
{"id":948,"date":"2011-08-01T21:39:35","date_gmt":"2011-08-01T19:39:35","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=948"},"modified":"2024-09-27T16:07:43","modified_gmt":"2024-09-27T14:07:43","slug":"na-lonie-natury-nieco-zrenaturyzowanej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2011\/08\/01\/na-lonie-natury-nieco-zrenaturyzowanej\/","title":{"rendered":"Na \u0142onie natury? nieco zrenaturyzowanej"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/Pustynia_B\u0142\u0119dowska.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-958\" title=\"Pustynia_B\u0142\u0119dowska\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/Pustynia_B\u0142\u0119dowska.jpg\" alt=\"\" width=\"500\" height=\"375\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/Pustynia_B\u0142\u0119dowska.jpg 500w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2011\/07\/Pustynia_B\u0142\u0119dowska-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 500px) 100vw, 500px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Sezon urlopowy to czas, kiedy wiele os\u00f3b ma okazj\u0119 poobcowa\u0107 z natur\u0105. Z bada\u0144 podobno wynika, \u017ce sama \u015bwiadomo\u015b\u0107 naturalno\u015bci danego obszaru zwi\u0119ksza jego atrakcyjno\u015b\u0107 dla turyst\u00f3w, nawet je\u015bli ostatecznie nie zechce im si\u0119 tego obszaru eksplorowa\u0107 i wakacje sp\u0119dzaj\u0105 w hotelu na jego obrze\u017cach. Wydaje si\u0119, \u017ce ten ekonomiczny aspekt powo\u0142ywania obszar\u00f3w chronionych (co samo w sobie jest ju\u017c sugesti\u0105 naturalno\u015bci) jest w Polsce bardzo s\u0142abo rozwa\u017cany, zw\u0142aszcza wobec korzy\u015bci maj\u0105cych p\u0142yn\u0105\u0107 z gospodarczego u\u017cytkowania cho\u0107by drewna (tak jest np. w Puszczy Bia\u0142owieskiej, kt\u00f3ra w wi\u0119kszo\u015bci wci\u0105\u017c jest lasem gospodarczym, a podejmowane przez ostatnie 20 lat pr\u00f3by powi\u0119kszania parku narodowego s\u0105 mniej lub bardziej skutecznie blokowane tak\u0105 argumentacj\u0105).<br \/>\n<!--more--><\/p>\n<p>W innych miejscach jednak stawia si\u0119 na naturalno\u015b\u0107. W\u0142a\u015bnie rusza projekt finansowany z unijnych funduszy poprawy stanu Pustyni B\u0142\u0119dowskiej. Jego celem jest &#8211; cytuj\u0119: &#8222;osi\u0105gni\u0119cie w\u0142a\u015bciwego stanu ochrony najwi\u0119kszego w Polsce kompleksu dw\u00f3ch napiaskowych siedlisk przyrodniczych&#8221;. Jak najbardziej to popieram (cho\u0107 dla mnie istot\u0105 by\u0142by w\u0142a\u015bciwy stan siedlisk, a nie w\u0142a\u015bciwy stan ochrony), gdy\u017c Pustynia B\u0142\u0119dowska jest unikatowym obszarem i szkoda, \u017ceby zaros\u0142a zaro\u015blami i lasem takim samym, jak wi\u0119kszo\u015b\u0107 polskich las\u00f3w budowanych przez sosn\u0119 porastaj\u0105c\u0105 piaski. Problem w tym, \u017ce dzia\u0142ania tego projektu okre\u015blane s\u0105 jako renaturyzacja, podczas gdy w istocie s\u0105 dzia\u0142aniami wbrew naturalnym procesom. Pustynia B\u0142\u0119dowska powsta\u0142a, gdy w \u015bredniowieczu wyci\u0119to las i ods\u0142oni\u0119to pok\u0142ady piasku, kt\u00f3re nie nadaj\u0105c si\u0119 do uprawy, sta\u0142y si\u0119 w\u0142a\u015bnie czym\u015b na kszta\u0142t pustyni. Przez kilkaset lat uruchomione piaski opiera\u0142y si\u0119 ponownemu zaro\u015bni\u0119ciu, a ruchome wydmy od czasu do czasu zagra\u017ca\u0142y okolicznym zabudowaniom i uprawom, wi\u0119c w po\u0142owie XX w. podj\u0119to pr\u00f3by ich umacniania ro\u015blinno\u015bci\u0105. Pr\u00f3by na tyle skuteczne, \u017ce obecnie wi\u0119kszo\u015b\u0107 tego obszaru jest pustyni\u0105 tylko z nazwy, bo w zamierzeniach cz\u0119\u015bciowe unieruchomienie wydm pozwoli\u0142o na ponowne ich zasiedlenie przez ro\u015blinno\u015b\u0107 potencjalnie naturaln\u0105 dla takiego siedliska, tj. suchy b\u00f3r sosnowy. Pustynia ma si\u0119 najlepiej w miejscu silniejszej presji cz\u0142owieka, czyli na poligonie. Podobna sytuacja jest w S\u0142owi\u0144skim Parku Narodowym, kt\u00f3rego jedna z g\u0142\u00f3wnych atrakcji, ruchome wydmy, to te\u017c dzie\u0142o \u015bredniowiecznych drwali. Jednak mimo \u015bwiadomo\u015bci tego faktu uwa\u017cam SPN za jedno z najciekawszych przyrodniczo miejsc Polski i nie chcia\u0142bym jego powrotu do stanu sprzed ingerencji cz\u0142owieka.<\/p>\n<p>Kiedy powsta\u0142a idea ochrony stanu \u015brodowiska, powo\u0142ano rezerwaty, gdzie wyeliminowano ingerencj\u0119 cz\u0142owieka. W wielu przypadkach (np. we wspomnianej Puszczy Bia\u0142owieskiej) pozwoli\u0142o to zachowa\u0107 po\u017c\u0105dany stan. W niekt\u00f3rych jednak zaprzestanie dzia\u0142alno\u015bci cz\u0142owieka (\u0142\u0105cznie z dzia\u0142alno\u015bci\u0105 hodowanych przez niego zwierz\u0105t) sprawi\u0142o, \u017ce unikatowy charakter obj\u0119tego ochron\u0105 obszaru zatraci\u0142 si\u0119. Przyk\u0142adowo, liczne rezerwaty powo\u0142ano do ochrony wysp ro\u015blinno\u015bci stepowej i zwi\u0105zanych z ni\u0105 owad\u00f3w, a po kilkudziesi\u0119ciu latach okaza\u0142o si\u0119, \u017ce zaros\u0142y lasem, przez co owady musia\u0142y si\u0119 wynie\u015b\u0107. Podobnie jest z otwartymi bagnami, kt\u00f3re w wielu wypadkach te\u017c po zaprzestaniu u\u017cytkowania zacz\u0119\u0142y zarasta\u0107 olszyn\u0105 albo trzcinami. Tak si\u0119 dzieje w przypadku jednej z g\u0142\u00f3wnych polskich marek turystycznych &#8211; bagien biebrza\u0144skich. W takich wypadkach ochrona po\u017c\u0105danego stanu to wi\u0119c nie pozostawienie spraw samym sobie, ale wykaszanie, wypas i inne przyk\u0142ady dzia\u0142alno\u015bci, kt\u00f3r\u0105 ludzie prowadzili na danym obszarze przez setki lat, i kt\u00f3re pozwoli\u0142y przetrwa\u0107 r\u00f3\u017cnym reliktowym gatunkom i siedliskom.<\/p>\n<p>Paradoksalnie wi\u0119c, aby wiele miejsc zachowa\u0142o sw\u00f3j charakter, kt\u00f3ry wydaje nam si\u0119 naturalny, trzeba dzia\u0142a\u0107 wbrew naturze. Oczywi\u015bcie, mo\u017cna by w radykalny spos\u00f3b przyj\u0105\u0107, \u017ce naturaln\u0105 Polsk\u0119 powinny pokrywa\u0107 niemal wy\u0142\u0105cznie lasy, murawy ogl\u0105da\u0107 powinno si\u0119 nie w dolinie Odry czy Wis\u0142y, lecz nad Morzem Czarnym, a otwarte torfowiska nie nad Biebrz\u0105 i Narwi\u0105, a w Finlandii (i mo\u017ce w ma\u0142ych ekstrazonalnych eksklawach jak dolina Rospudy). Ja jednak jestem za tym, \u017ceby r\u00f3\u017cnego rodzaju p\u00f3\u0142naturalne siedliska by\u0142y te\u017c w Polsce. Z nimi mog\u0119 si\u0119 czu\u0107 r\u00f3wnie dobrze, jak z siedliskami naturalnymi, nawet wiedz\u0105c, \u017ce s\u0142owo &#8222;renaturyzacja&#8221; jest w danym przypadku bardziej chwytem ni\u017c faktem.<\/p>\n<p><strong>Piotr Panek<\/strong><\/p>\n<p><em>Fot. <a href=\"http:\/\/commons.wikimedia.org\/wiki\/User:Ukasiu\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">Ukasiu<\/a><\/em>.<em> Wikimedia Commons. Licencja CC 2.5<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sezon urlopowy to czas, kiedy wiele os\u00f3b ma okazj\u0119 poobcowa\u0107 z natur\u0105. Z bada\u0144 podobno wynika, \u017ce sama \u015bwiadomo\u015b\u0107 naturalno\u015bci danego obszaru zwi\u0119ksza jego atrakcyjno\u015b\u0107 dla turyst\u00f3w, nawet je\u015bli ostatecznie nie zechce im si\u0119 tego obszaru eksplorowa\u0107 i wakacje sp\u0119dzaj\u0105 w hotelu na jego obrze\u017cach. Wydaje si\u0119, \u017ce ten ekonomiczny aspekt powo\u0142ywania obszar\u00f3w chronionych (co [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,54,1],"tags":[74,82,831],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/948"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=948"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/948\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9663,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/948\/revisions\/9663"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=948"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=948"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=948"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}