
{"id":98,"date":"2007-09-05T13:29:59","date_gmt":"2007-09-05T11:29:59","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=98"},"modified":"2013-02-14T10:50:56","modified_gmt":"2013-02-14T09:50:56","slug":"uklad-wg-parmenidesa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2007\/09\/05\/uklad-wg-parmenidesa\/","title":{"rendered":"Uk\u0142ad wg Parmenidesa"},"content":{"rendered":"<p><strong><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"200\" vspace=\"5\" hspace=\"5\" height=\"200\" border=\"0\" align=\"left\" alt=\"pegaz_200.jpg\" title=\"pegaz_200.jpg\" src=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/pegaz_200.jpg\" \/>Uk\u0142ad &#8211; jak pegaz. Jest, ale go nie ma.<br \/>\n<\/strong><\/p>\n<p>S\u0142owo &#8222;uk\u0142ad&#8221; robi w polityce oszo\u0142amiaj\u0105c\u0105 karier\u0119. Wypowied\u017a premiera o badaniach komputerowego modelu uk\u0142adu doczeka\u0142a si\u0119 r\u00f3\u017cnorodnych komentarzy, tak\u017ce <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=97\">na blogu<\/a>. Mi za\u015b kojarzy si\u0119 ta kwestia z Parmenidesem i od kilku dni widz\u0119 analogi\u0119, kt\u00f3ra nie daje mi spokoju.<\/p>\n<p>Przez znawc\u00f3w my\u015bl Parmenidesa jest oceniana bardzo wysoko. Filozof ten jest uznawany za pierwszego my\u015bliciela, kt\u00f3ry kwestie metafizyczne pchn\u0105\u0142 na niespotykane do jego czas\u00f3w wy\u017cyny. A wszystko dzi\u0119ki wypracowaniu nowego w owym czasie poj\u0119cia &#8222;byt&#8221; i bardzo zaawansowanej spekulacji nad jego rozumieniem. Paradoksalnie jednak dla laik\u00f3w i adept\u00f3w filozofii jego my\u015bl brzmi groteskowo. Poniewa\u017c teza, \u017ce byt jest, a <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=92\">niebytu nie ma<\/a> wzi\u0119ta dos\u0142ownie prowadzi do absurdalnego rozumienia rzeczywisto\u015bci. Je\u015bli byt jest, a niebytu nie ma, to nie ma te\u017c pr\u00f3\u017cni ani \u017cadnych luk w bycie. Skoro tak jest, to nie ma te\u017c ruchu, poniewa\u017c byt musia\u0142by porusza\u0107 si\u0119 w niebycie, a jego nie ma. Byt te\u017c nie podlega \u017cadnej zmianie, bo prowadzi\u0142aby ona do przej\u015bcia ze stanu bytu do stanu niebytu, a tego stanu nie ma. Cz\u0119sto przywo\u0142ywanym symbolem my\u015bli Parmenidesa jest kamie\u0144 &#8211; trwa\u0142y, masywny, zwarty w sobie, niezmienny i z perspektywy ludzkiego \u017cycia ponadczasowy.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Jest to jednak nieporozumienie. My\u015bl Parmenidesa jest bardzo abstrakcyjna i tak te\u017c trzeba j\u0105 odczytywa\u0107. Po pierwsze ma on racj\u0119, \u017ce byt jest wszechobecny. By stwierdzi\u0107, \u017ce czego\u015b nie ma, trzeba by pami\u0119ta\u0107, \u017ce co\u015b wpierw by\u0142o. Je\u015bli powiem: &#8222;nie ma domu&#8221;, to znaczy, \u017ce pami\u0119tam, \u017ce tu kiedy\u015b ten dom by\u0142. A teraz go nie ma. Kto\u015b, kto przyb\u0119dzie w to miejsce, nie b\u0119dzie mia\u0142 \u015bwiadomo\u015bci, \u017ce tu by\u0142 dom. Mo\u017ce co najwy\u017cej odkry\u0107 ruiny, a nawet na ich podstawie zrekonstruowa\u0107 i wyobrazi\u0107 sobie, jak ten dom wygl\u0105da\u0142. Ale to co ujrzy, to b\u0119dzie tylko kupa cegie\u0142, reszta pochodzi\u0107 b\u0119dzie z jego wyobra\u017ani. To za\u015b nakierowuje nas na drug\u0105 my\u015bl Parmenidesa, \u017ce owszem, mo\u017cna sobie wyobra\u017ca\u0107 fantastyczne stwory, wymy\u015bla\u0107 r\u00f3\u017cne nieistniej\u0105ce realnie rzeczy itp., ale w rzeczywisto\u015bci one nie istniej\u0105, a s\u0105 jedynie dodatkiem obserwatora do tej rzeczywisto\u015bci. Je\u015bli za\u015b im przyzna\u0107 istnienie, to tylko <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=93\">w naszej wyobra\u017ani<\/a>. St\u0105d te\u017c waga pami\u0119ci obserwatora, kt\u00f3ra pozwala odkrywa\u0107 zmian\u0119 w \u015bwiecie &#8211; bez niej by\u0142oby to niemo\u017cliwe.<\/p>\n<p>Jak to si\u0119 ma do uk\u0142adu? Tak jak parmenidejski byt jest wszechobecny i nie mo\u017cna poza niego wykroczy\u0107, tak samo jest z uk\u0142adem. Ka\u017cdy tkwi w jakim\u015b uk\u0142adzie osobistych znajomo\u015bci i zale\u017cno\u015bci. I &#8222;uk\u0142adem&#8221; w tym sensie wszystkie strony gry politycznej zapewne b\u0119d\u0105 si\u0119 nawzajem obrzuca\u0107 w najbli\u017cszym czasie. Mo\u017ce nawet da\u0142oby si\u0119 stworzy\u0107 komputerowy model takiego uk\u0142adu, przeanalizowa\u0107 go i odkry\u0107 wr\u0119cz ca\u0142\u0105 jego sie\u0107, a nawet bluszcz. Chocia\u017c mi osobi\u015bcie nie wydaje si\u0119 to mo\u017cliwe, bo za wiele by trzeba zebra\u0107 informacji.<\/p>\n<p>Ale mo\u017ce do &#8222;uk\u0142adu&#8221; trzeba podej\u015b\u0107 z innej strony, a wypowiedzi obozu rz\u0105dz\u0105cego odczytywa\u0107 inaczej, podobnie jak to jest z Parmenidesem. Mo\u017ce tu chodzi o sytuacj\u0119, kiedy osobiste zale\u017cno\u015bci i znajomo\u015bci skutkuj\u0105 \u0142amaniem prawa, a jedn\u0105 ze stron tego procederu jest osoba pe\u0142ni\u0105ca funkcj\u0119 publiczn\u0105. W takiej sytuacji pami\u0119\u0107 i wiedza o zwi\u0105zkach, znajomo\u015bciach i relacjach osobistych mi\u0119dzy lud\u017ami mo\u017ce umo\u017cliwia\u0107 wy\u0142apywanie i zrozumienie tej sytuacji. Ale tu ju\u017c trzeba dowod\u00f3w i po prostu fakt\u00f3w, kt\u00f3re pozwol\u0105 oddzieli\u0107 to, co wymy\u015blone, od tego, co realnie istniej\u0105ce. Tak jak u Parmenidesa, gdzie pegazy na pewno istniej\u0105 w wyobra\u017ani tego, kt\u00f3ry o nich m\u00f3wi.<\/p>\n<p><strong>Grzegorz Pacewicz<\/strong><\/p>\n<p>Fot.  <a title=\"Link to randomduck's photos\" href=\"http:\/\/www.flickr.com\/photos\/rudiriet\/\"><strong>randomduck<\/strong><\/a>, Flickr (CC BY SA)<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Uk\u0142ad &#8211; jak pegaz. Jest, ale go nie ma. S\u0142owo &#8222;uk\u0142ad&#8221; robi w polityce oszo\u0142amiaj\u0105c\u0105 karier\u0119. Wypowied\u017a premiera o badaniach komputerowego modelu uk\u0142adu doczeka\u0142a si\u0119 r\u00f3\u017cnorodnych komentarzy, tak\u017ce na blogu. Mi za\u015b kojarzy si\u0119 ta kwestia z Parmenidesem i od kilku dni widz\u0119 analogi\u0119, kt\u00f3ra nie daje mi spokoju. Przez znawc\u00f3w my\u015bl Parmenidesa jest oceniana [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/98"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=98"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/98\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2360,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/98\/revisions\/2360"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=98"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=98"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=98"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}