
{"id":9996,"date":"2025-04-29T07:16:03","date_gmt":"2025-04-29T05:16:03","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/?p=9996"},"modified":"2025-04-29T21:58:24","modified_gmt":"2025-04-29T19:58:24","slug":"znowu-glosno-o-aborcji","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2025\/04\/29\/znowu-glosno-o-aborcji\/","title":{"rendered":"Znowu g\u0142o\u015bno o aborcji"},"content":{"rendered":"\n<figure class=\"wp-block-gallery has-nested-images columns-default is-cropped wp-block-gallery-1 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex\">\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-content\/uploads\/\/2021\/02\/Zaplodnienie.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"391\" height=\"265\" data-id=\"7757\" src=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-content\/uploads\/\/2021\/02\/Zaplodnienie.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7757\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2021\/02\/Zaplodnienie.jpg 391w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2021\/02\/Zaplodnienie-300x203.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 391px) 100vw, 391px\" \/><\/a><figcaption class=\"wp-element-caption\">Plemnik zap\u0142adniaj\u0105cy kom\u00f3rk\u0119 jajow\u0105, autor nieznany, za <a href=\"https:\/\/commons.wikimedia.org\/wiki\/File:Sperm-egg.jpg\">Wikimedia Commons<\/a>, w domenie publicznej <\/figcaption><\/figure>\n<\/figure>\n\n\n\n<p>Kiedy rozpalony szale\u0144stwem kampanii europose\u0142-kandydat na prezydenta z cynicznym okrzykiem &#8222;za \u017cyciem\u201d w ustach szturmuje oddzia\u0142 ginekologii, bior\u0105c lekarzy w niewol\u0119 i zagra\u017caj\u0105c zdrowiu i \u017cyciu pacjetn\u00f3w pozostawionych bez opieki, powraca w mediach temat aborcji.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>To trudna kwestia. Po obu stronach dyskusji pada co prawda, \u017ce rozwi\u0105zanie jest oczywiste, niemniej przecz\u0105 temu trwaj\u0105ce od lat i nasilone ostatnio spory, w tym nie tak dawne wielotysi\u0119czne protesty. Tam, gdzie \u015bcieraj\u0105 si\u0119 prawa, warto\u015bci i pogl\u0105dy, nie ma \u0142atwych rozwi\u0105za\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>Jednak zas\u0142uguj\u0105ce na szacunek pogl\u0105dy \u015bwiatopogl\u0105dowe czy polityczne w pewnym miejscu si\u0119 ko\u0144cz\u0105, dalej mamy ju\u017c tylko bzdury sprzeczne z ugruntowan\u0105 wiedz\u0105 naukow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0142yszy si\u0119 cho\u0107by, jakoby biologia dawno dowiod\u0142a, \u017ce <a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2019\/09\/19\/o-zmianie-pogladu-takze-i-na-aborcje-ale-znowu-nie-o-samej-aborcji\/\" data-type=\"link\" data-id=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2019\/09\/19\/o-zmianie-pogladu-takze-i-na-aborcje-ale-znowu-nie-o-samej-aborcji\/\">\u017cycie ludzkie zaczyna si\u0119 od momentu pocz\u0119cia<\/a>, wi\u0119c aborcja powinna by\u0107 bezwzgl\u0119dnie zakazana. To bzdura z dw\u00f3ch powod\u00f3w. Po pierwsze, nie ma czego\u015b takiego jak moment pocz\u0119cia: <a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2021\/02\/20\/moment-poczecia-godzina-po-godzinie\/\">zap\u0142odnienie to proces trwaj\u0105cy 20 godzin<\/a>. Podzielony na do\u015b\u0107 skomplikowane, ale biologiczne i fizyczne procesy, traci mistycyzm.<\/p>\n\n\n\n<p>Po drugie, biologia zajmuje si\u0119 opisem \u015bwiata, tego, co jest, a nie tego, co by\u0107 powinno. Z bytu nie wynika powinno\u015b\u0107. Zauwa\u017cy\u0142 to XVIII-wieczny szkocki filozof David Hume. Jego argument, zwany dzi\u015b gilotyn\u0105 Hume\u2019a, blisko wi\u0105\u017ce si\u0119 z tzw. b\u0142\u0119dem naturalistycznym, czyli zr\u00f3wnywaniem naturalnego z dobrym. D\u017cuma, cholera, kr\u00f3tkowzroczno\u015b\u0107 i rak prostaty s\u0105 jak najbardziej naturalne, co nie oznacza, \u017ce s\u0105 dobre.<\/p>\n\n\n\n<p>Dawniej w dyskusji o aborcji dominowa\u0142o nauczanie Arystotelesa i Tomasza z Akwinu. Niewygodny pogl\u0105d Stagiryty o powolnym rozwoju b\u0105d\u017a stopniowaniu dusz (dusze: wegetatywna zwi\u0105zana z \u017cyciem; animalna, zwi\u0105zana z ruchem i postrzeganiem; w ko\u0144cu rozumna, przypisywana tylko cz\u0142owiekowi) pomini\u0119to na korzy\u015b\u0107 momentu animacji.<\/p>\n\n\n\n<p>Najpierw oznacza\u0142 czas, w kt\u00f3rym p\u0142\u00f3d zaczyna si\u0119 rusza\u0107 (40. b\u0105d\u017a 80. dzie\u0144 po zap\u0142odnieniu zale\u017cnie od p\u0142ci \u2013 kobiety nie uwa\u017cano wtedy za r\u00f3wn\u0105 m\u0119\u017cczy\u017anie). P\u00f3\u017aniej dodano znaczenie teologiczne: Duch \u015awi\u0119ty mia\u0142 nadawa\u0107 zarodkowi dusz\u0119, czyni\u0105c go cz\u0142owiekiem, <em>imago et imitatio Dei<\/em> (na obraz i podobie\u0144stwo Boga), umieszczanym na drabinie byt\u00f3w ponad wszystkimi zwierz\u0119tami, poni\u017cej wy\u0142\u0105cznie anio\u0142\u00f3w i samego Boga.<\/p>\n\n\n\n<p>Z czasem z braku lepszego pomys\u0142u zacz\u0119to uto\u017csamia\u0107 ten moment (rozumianym z braku wiedzy jako moment) z zap\u0142odnieniem, niew\u0142a\u015bciwie uznaj\u0105c, \u017ce ka\u017cdy przedzia\u0142 czasu musi zacz\u0105\u0107 si\u0119 od pewnego punktu.<\/p>\n\n\n\n<p>A je\u015bliby nawet trudno by\u0142o uzna\u0107 zap\u0142odnion\u0105 zygot\u0119 za <a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2020\/11\/02\/czlowiek-sedno-aborcji\/\">cz\u0142owieka w sensie moralnym<\/a>, pr\u00f3bowano przypisa\u0107 jej <a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2017\/11\/02\/debem-w-zoledziu-kto-leb-urwie-hydrze\/\">mo\u017cliwo\u015b\u0107 b\u0105d\u017a mo\u017cno\u015b\u0107 stania si\u0119 cz\u0142owiekiem<\/a>. R\u00f3\u017cnica bazuje na r\u00f3wnie\u017c <a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2023\/04\/20\/metafizyka-wylacznie-dla-studentow-teologii\/\">nieu\u017cywanej dzi\u015b nigdzie poza teologi\u0105 arystotelesowskiej dialektyce aktu i potencji<\/a>: mo\u017cliwo\u015b\u0107 wymaga zaktualizowania potencji przez zewn\u0119trzny czynnik, podczas gdy mo\u017cno\u015b\u0107 oznacza ju\u017c wewn\u0119trzn\u0105, immanentn\u0105 zdolno\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzisiaj poza teologi\u0105 nikt nie uznaje ju\u017c tomistycznej drabiny byt\u00f3w, a badania wykaza\u0142y, \u017ce 60 proc. zygot z powodu b\u0142\u0119d\u00f3w umiera i \u017cadnej innej mo\u017cliwo\u015bci\/mo\u017cno\u015bci nie posiada. A przyznawanie komu\u015b praw z powodu samej przynale\u017cno\u015bci do gatunku cz\u0142owieka rozumnego okre\u015blane bywa mianem szowinizmu gatunkowego. Podkre\u015bla si\u0119 raczej \u0142\u0105czno\u015b\u0107 cz\u0142owieka z innymi organizmami, rzeczywi\u015bcie widoczn\u0105 w anatomii, fizjologii, genetyce, biochemii, onto- i filogenezie.<\/p>\n\n\n\n<p>W \u015bwiatowej etyce dominuj\u0105 dzi\u015b raczej pogl\u0105dy utylitarystyczne \u2013 d\u0105\u017cy\u0107 do maksymalizacji szcz\u0119\u015bcia, minimalizacji cierpienia. Niestety tutaj te\u017c rodz\u0105 si\u0119 powa\u017cne problemy. Jak zsumowa\u0107 subiektywne poczucie szcz\u0119\u015bcia?<\/p>\n\n\n\n<p>To nie fizyka. Mamy uk\u0142ad, wyprowadzamy wz\u00f3r na energi\u0119 kinetyczn\u0105 i potencjaln\u0105, ich r\u00f3\u017cnica tworzy lagran\u017cjan, a jego ca\u0142ka po czasie da dzia\u0142anie. Dalej zasada najmniejszego dzia\u0142ania prowadzi do r\u00f3wnania Eulera-Lagrange&#8217;a, kt\u00f3re, cho\u0107 wygl\u0105da dosy\u0107 gro\u017anie, zazwyczaj daje si\u0119 rozwi\u0105za\u0107 i otrzymujemy r\u00f3wnania dynamiki Newtona dla danego uk\u0142adu. W etyce ju\u017c sam pomys\u0142 dok\u0142adnego sumowania (czyli w zasadzie te\u017c ca\u0142kowania) szcz\u0119\u015bcia po czasie brzmi absurdalnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Niejasno\u015b\u0107 budzi nawet pytanie: <a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2018\/04\/02\/animalkulizm-onan-i-roznica-miedzy-coitus-interruptus-a-amplexus-reservatus\/\">kogo liczy\u0107<\/a>? Raczej nie osoby potencjalne, zygocie trudno przypisa\u0107 jakiekolwiek szcz\u0119\u015bcie czy cierpienie. Konieczne zdaje si\u0119 tu posiadanie jakiej\u015b \u015bwiadomo\u015bci. Po czym j\u0105 pozna\u0107? Jak traktowa\u0107 p\u0142ody, zwierz\u0119ta, osoby o uszkodzonym, niespe\u0142niaj\u0105cym wi\u0119kszo\u015bci funkcji uk\u0142adzie nerwowym? Jak rozstrzygn\u0105\u0107, kto ma \u015bwiadomo\u015b\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Daniel Dennett w swej ksi\u0105\u017cce &#8222;Natura umys\u0142\u00f3w. Jak zrozumie\u0107 \u015bwiadomo\u015b\u0107\u201d, nawiasem m\u00f3wi\u0105c, istotnie s\u0142abszej ni\u017c &#8222;D\u017awignie wyobra\u017ani\u201d, &#8222;Od bakterii do Bacha\u201d czy &#8222;\u015awiadomo\u015b\u0107\u201d, postuluje pocz\u0105tkowo i\u015b\u0107 stopniowo od organizm\u00f3w na pewno \u015bwiadomo\u015bci nieposiadaj\u0105cych w kierunku coraz bardziej z\u0142o\u017conych, o coraz bardziej skomplikowanym uk\u0142adzie nerwowym, i patrze\u0107, jakie kolejne funkcje potrafi\u0105 wype\u0142nia\u0107 ich m\u00f3zgi, rozwa\u017caj\u0105c, czy kt\u00f3ra\u015b z nich nie b\u0119dzie kluczowa dla \u015bwiadomo\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Z drugiej strony, pisze Dennett, mo\u017cna i\u015b\u0107 w odwrotnym kierunku, pocz\u0105wszy od osoby ludzkiej ewidentnie b\u0119d\u0105cej podmiotem moralnym i samo\u015bwiadomej, zastanawiaj\u0105c si\u0119, czy odj\u0119cie pewnych funkcji o\u015brodkowego uk\u0142adu nerwowego pozbawi\u0142oby j\u0105 \u015bwiadomo\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Jaki by\u0142by efekt takich poszukiwa\u0144? Zdaniem filozofa id\u0105c z obu stron, prawdopodobnie rozmin\u0119liby\u015bmy si\u0119. Nie ma bowiem magicznych kryteri\u00f3w, niezwyk\u0142ej funkcji tworz\u0105cej wyra\u017an\u0105 granic\u0119 mi\u0119dzy \u015bwiadomymi a nie\u015bwiadomymi. Nie ma nawet dw\u00f3ch odr\u0119bnych kategorii <em>\u015bwiadome osoby<\/em>\/<em>nie\u015bwiadome rzeczy<\/em>. Za te ostatnie uwa\u017ca\u0142 zwierz\u0119ta Kartezjusz, popieraj\u0105cy wiwisekcje (w\u0142oski neuronaukowiec Antonio Damasio pisa\u0142 o donios\u0142ym b\u0142\u0119dzie Kartezjusza). Istnieje raczej spektrum od nie\u015bwiadomych przez pewn\u0105 ograniczon\u0105 intencjonalno\u015b\u0107, przez zacz\u0105tki \u015bwiadomo\u015bci odczuwaj\u0105cej a\u017c po r\u00f3\u017cne stopnie samo\u015bwiadomo\u015bci. Bez \u017cadnych \u015bcis\u0142ych granic.<\/p>\n\n\n\n<p>To istotnie komplikuje sytuacj\u0119, zw\u0142aszcza je\u015bli chcemy nie tyle poprzesta\u0107 na typowych dla filozof\u00f3w teoretycznych rozwa\u017caniach, ile doj\u015b\u0107 do praktycznych wniosk\u00f3w, zasad prawnych opisuj\u0105cych post\u0119powanie w sytuacji ludzkich dramatach.<\/p>\n\n\n\n<p>Istnieje co prawda zasada moralnej ostro\u017cno\u015bci: skoro nie wiemy, jaki status moralny przypisa\u0107 zarodkowi czy p\u0142odowi, najlepiej by\u0142oby traktowa\u0107 go jak osob\u0119 ludzk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Tylko \u017ce zarodek ten, wbrew pi\u0119knym s\u0142owom o stanie b\u0142ogos\u0142awionym i og\u00f3lnej \u015bwi\u0119to\u015bci \u017cycia, zazwyczaj ma interesy cz\u0119\u015bciowo sprzeczne z interesami matki, co do statusu moralnego kt\u00f3rej \u017cadnych w\u0105tpliwo\u015bci nie ma. Imprinting, czyli wygaszanie niekt\u00f3rych gen\u00f3w na drodze metylacji DNA, przebiega odmiennie w genach pochodzenia matczynego i ojczystego. Najcz\u0119\u015bciej geny ojca faworyzuj\u0105 poch\u0142anianie przez p\u0142\u00f3d jak najwi\u0119kszych zasob\u00f3w matki, podczas gdy allele matczyne dost\u0119p ten w pewnym stopniu limituj\u0105. Nieproporcjonalnie wielka g\u0142owa p\u0142odu w po\u0142\u0105czeniu z dwuno\u017cn\u0105, odziedziczon\u0105 po australopitekach postaw\u0105 stanowi\u0105 dla matki istotne zagro\u017cenie, tak\u017ce \u017cycia. Takie konflikty to w po\u0142o\u017cnictwie chleb powszedni. Nie rozwi\u0105\u017ce si\u0119 ich okrzykami, braniem zak\u0142adnik\u00f3w ani, jak to w USA bywa\u0142o, pirotechnik\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Z jednej strony zdolno\u015b\u0107 odczuwania cierpienia i samo\u015bwiadomo\u015b\u0107 matki w zasadzie zawsze przekracza te zdolno\u015bci u p\u0142odu. Z drugiej zwi\u0119kszaj\u0105 si\u0119 one w trakcie rozwoju, co wskazywa\u0142oby na zasadno\u015b\u0107 pewnego zr\u00f3\u017cnicowania post\u0119powania w zale\u017cno\u015bci od tygodnia ci\u0105\u017cy. Odczuwaj\u0105cy b\u00f3l p\u0142\u00f3d w dziewi\u0105tym miesi\u0105cu istotnie r\u00f3\u017cni si\u0119 od dopiero tworz\u0105cego narz\u0105dy zarodka w drugim. Tymczasem ju\u017c znacznie prostsze kryterium zdolno\u015bci p\u0142odu do prze\u017cycia poza organizmem matki budzi kontrowersje. Dyskusj\u0119 komplikuj\u0105 jeszcze poj\u0119cia takie jak \u017cycie niewarte prze\u017cycia czy z\u0142e urodzenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Temat to niezwykle trudny, niemniej umycie r\u0105k, czyli <a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2024\/03\/27\/aborcja-zlo-w-medycynie\/\">nierobienie nic<\/a>, oznacza <em>status quo<\/em>. W ostatnich latach wrzaskliwa nagonka &#8222;za \u017cyciem\u201c doprowadza\u0142a do \u015bmierci kobiet. Wbrew intencjom samozwa\u0144czych obro\u0144c\u00f3w \u017cycia p\u0142od\u00f3w te ostatnie umiera\u0142y razem z nimi.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Marcin Nowak<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Bibliografia<\/strong><\/p>\n\n\n\n<ul>\n<li>Dennett D: Natura umys\u0142\u00f3w. Jak zrozumie\u0107 \u015bwiadomo\u015b\u0107. Copernicus Center Press, Krak\u00f3w 1996 \/ 2021<\/li>\n<\/ul>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kiedy rozpalony szale\u0144stwem kampanii europose\u0142-kandydat na prezydenta z cynicznym okrzykiem &#8222;za \u017cyciem\u201d w ustach szturmuje oddzia\u0142 ginekologii, bior\u0105c lekarzy w niewol\u0119 i zagra\u017caj\u0105c zdrowiu i \u017cyciu pacjetn\u00f3w pozostawionych bez opieki, powraca w mediach temat aborcji.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":7757,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[241,69,196,8,30,204],"tags":[251,1226,472,17,331,1229,38,574,458,1227,1228],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9996"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9996"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9996\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10020,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9996\/revisions\/10020"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7757"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9996"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9996"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9996"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}