
{"id":108,"date":"2007-07-09T11:47:54","date_gmt":"2007-07-09T09:47:54","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=108"},"modified":"2007-08-05T22:09:39","modified_gmt":"2007-08-05T20:09:39","slug":"kolor-owcarkowy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2007\/07\/09\/kolor-owcarkowy\/","title":{"rendered":"Kolor owcarkowy"},"content":{"rendered":"<p>Biere se Tygodnik Powsechny, przegl\u0105dom pierwsom strone, potem drugom, a potem trzeciom, cwortom, pi\u0105tom, s\u00f3stom, si\u00f3dmom, \u00f3smom, dziewi\u0105tom &#8230; i co na tej dziewi\u0105tej widze? Artyku\u0142 poni Joanny Olech o Teletubisiak. Nie, nie o torebce jednego z nik, tylko tak og\u00f3lnie o Teletubisiak. No to cytom:<\/p>\n<p>&#8222;Teletubisie to cztery misiowate ufoludki o aksamitnych pyszczkach. Dwaj ch\u0142opcy (Twinky-Winky, Dipsy) i dwie dziewczynki (Laa-laa, Po) o pastelowym futerku w kolorach lawendowym, limonkowym, \u017c\u00f3\u0142tym i cyklamenowym.&#8221;*<\/p>\n<p><!--more--><br \/>\nO, krucafuks! Je\u015bli poni Olech fcia\u0142a juz w pierwsym zdaniu wstrz\u0105sn\u0105\u0107 cytelnikiem, to cel osi\u0105g\u0142a przynajmniej w jednym wypadku &#8211; moim Bo bo je\u015bli idzie o kolory Teletubisi\u00f3w, to jo ino z tym z\u00f3\u0142tym jestem w stanie sie zgodzi\u0107. Ale pozosta\u0142e? Lawendowy? Limonkowy? Cyklinowy &#8230; eee &#8230; cyklopowy &#8230; tfu! &#8230; cyklamenowy? Co to za kolory! Jakiesi z piek\u0142a rodem! Abo z inksej planety, jako te ca\u0142e Teletubisie! Juz sie zastanawio\u0142ek, cy nie wys\u0142a\u0107 do poni Olech jakiego listu, coby wyt\u0142umacy\u0107 jej, ze s\u0142owa &#8222;lawenda&#8221;, &#8222;limonka&#8221; i &#8222;cyklamen&#8221; nadajom sie do nazw ro\u015blinek, nie kolor\u00f3w, kie przybocy\u0142o mi sie, co kiesik pedzia\u0142a mojo ga\u017adzina: ze goda\u0107 ze \u015blepym o kolorak cy goda\u0107 o nik z ch\u0142opem to prawie to samo. A co by nie goda\u0107 &#8211; jo tyz ch\u0142op. Owcarek, ale ch\u0142op.<br \/>\nCemu mojo ga\u017adzina pedzia\u0142a to, co pedzia\u0142a? No, po\u017arejcie se na przyk\u0142ad na niebo. Jaki ono mo kolor? Baba &#8211; w zalezno\u015bci od pory dnia i pogody &#8211; moze pedzie\u0107, ze b\u0142\u0119kitny, ze lazurowy, ze granatowy, ze atramentowy &#8230; A ch\u0142op? Ch\u0142op dlo tyk sy\u0107kik kolor\u00f3w mo jedno s\u0142owo: niebieski. Abo inksy przyk\u0142ad: idzie se ceper z ceperkom przez g\u00f3ralskom wie\u015b. Trafiajom na obej\u015bcie ze \u015bwiezo malowanym p\u0142otem, powiedzmy w pewnym odcieniu zieleni. Ceperka od rozu powie, jaki to odcie\u0144: abo seledynowy, abo smaragdowy, abo malachitowy, abo kiwi &#8230; A ceper? Dlo cepra p\u0142ot bedzie po prostu zielony i \u015blus.<br \/>\nTak to juz jest. Ka baba uwidzi kolor karmazynowy, rubinowy, ceglasty abo bordowy, tam ch\u0142op uwidzi ino cyrwony. Ka baba uwidzi kolor bezowy, brunatny, abo mahoniowy, to dlo ch\u0142opa to sy\u0107ko bedzie w jednym kolorze &#8211; br\u0105zowym. Je\u015bli fcecie, coby ch\u0142op i baba byli ze sobom zgodni w sprawie kolor\u00f3w, zamknijcie ik w ciemni fotograficnej. Wte wre\u015bcie zgodnie bedom godali, ze sy\u0107ko jest corne.<br \/>\nTo, ze jo w jednym, z\u00f3\u0142tym kolorze zgodzi\u0142ek sie z poniom Olech, to sie trafi\u0142o jako wygrano na loterii. Bo na ten z\u00f3\u0142ty kolor tyz ch\u0142op i baba r\u00f3znie pozirajom. Boce jak roz m\u00f3j baca wr\u00f3ci\u0142 z Nowego Targu i zawo\u0142o\u0142 ku ga\u017adzinie:<br \/>\n&#8211; Matka! Widzio\u0142ek w mie\u015bcie takom fajnom z\u00f3\u0142tom bluzke. Pewnie by ci sie spodoba\u0142a.<br \/>\n&#8211; Z\u00f3\u0142tom? &#8211; zaciekawi\u0142a sie ga\u017adzina. &#8211; A w jakim odcieniu z\u00f3\u0142ci?<br \/>\n&#8211; No, jak to w jakim? &#8211; zdziwi\u0142 sie baca. &#8211; W z\u00f3\u0142tym! A w jakim inksym z\u00f3\u0142\u0107 mog\u0142aby by\u0107?<br \/>\n&#8211; Ty pytos, ojciec, w jakim? &#8211; teroz z kolei ga\u017adzina sie zdziwi\u0142a. &#8211; Przecie moze by\u0107 odcie\u0144 kanarkowy, cytrynowy, bananowy, p\u0142owy, miodowy, burstynowy, z\u0142oty &#8230;<br \/>\nBaca zrobi\u0142 mine, jakby w\u0142a\u015bnie zacyna\u0142a go g\u0142owa bole\u0107.<br \/>\n&#8211; Wies, co matka? &#8211; przerwo\u0142 ga\u017adzinie. &#8211; Tak sie z\u0142ozy\u0142o, ze akurat kie poziro\u0142ek na te bluzke, zrobi\u0142a sie w sklepie awaria pr\u0105du. No i za ciemno by\u0142o, cobyk dok\u0142adnie ten kolor m\u00f3g\u0142 uwidzie\u0107. Najlepiej bedzie, jak se sama pojedzies do miasta i te bluzke ogl\u0105dnies.<br \/>\nBaca pedzio\u0142 ga\u017adzinie, we ft\u00f3rym sklepie tej bluzki trza suka\u0107 i jak ona mniej wi\u0119cej wygl\u0105do. No i nast\u0119pnego dnia ga\u017adzina pojecha\u0142a do Nowego Targu. Kie wr\u00f3ci\u0142a i kie baca otworzy\u0142 jej drzwi, od rozu wyci\u0105g\u0142a z torby sw\u00f3j najnowsy zakup.<br \/>\n&#8211; To ta bluzka? &#8211; spyta\u0142a.<br \/>\n&#8211; W\u0142a\u015bnie ta &#8211; pedzio\u0142 baca. &#8211; I widzis, matka? Jest z\u00f3\u0142to! Tak jak godo\u0142ek!<br \/>\nGa\u017adzina, kie to us\u0142ysa\u0142a, przyblizy\u0142a bacy bluzke do samiu\u0107kiego nosa.<br \/>\n&#8211; Poziroj, ojciec! &#8211; pedzia\u0142a. &#8211; Poziroj! To jest z\u00f3\u0142te? To mo by\u0107 z\u00f3\u0142ty kolor?<br \/>\n&#8211; No pewnie ze z\u00f3\u0142ty &#8211; pedzio\u0142 baca wzrusaj\u0105c ramionami. &#8211; A wed\u0142ug ciebie, matka, jaki?<br \/>\n&#8211; Kremowy, \u015blepoku! &#8211; zawo\u0142a\u0142a ga\u017adzina, a potem nie zwracaj\u0105c juz na bace uwagi wes\u0142a do cha\u0142upy i pos\u0142a do lustra, coby sprawdzi\u0107 dok\u0142adnie, jak ta bluzka na niej lezy.<br \/>\nBaca za\u015b przez jaki\u015b cas sto\u0142 jesce w progu, drapo\u0142 sie po g\u0142owie i mruco\u0142 ku sobie:<br \/>\n-My\u015blo\u0142ek, ze kremowe to moze by\u0107 ciastko, nie bluzka. A, niekze ta ..<br \/>\nNo i baca pozosto\u0142 przekonany, ze on mo racje, a ga\u017adzina, ze &#8211; ona mo racje.<br \/>\nA teroz, kie jo se tak rozmy\u015blom o tyk kolorak, nachodzi mnie jedno pytanie. Z mojego owcarkowego punktu widzenia jest to pytanie barzo wozne: jakiego koloru w\u0142a\u015bciwie jestem jo? To znacy co odpowiedzom ch\u0142opy, to wiem &#8211; ze bio\u0142ego (no chyba ze ft\u00f3ry\u015b mnie zaskocy i powie inacej &#8211; prose bardzo). Ale co powiedzom dziewcyny? Jaki wed\u0142ug dziewcyn jest m\u00f3j kolor? Barzo fcio\u0142byk wiedzie\u0107. No bo &#8211; krucafuks &#8211; nie zna\u0107 w\u0142asnego koloru to chyba kapecke g\u0142upio. Hau!<\/p>\n<p>P.S. I oto zawito\u0142 ku nosej budzie nowy go\u015b\u0107 &#8211; Pikwicek! Zbiezno\u015b\u0107 z hyrnom ksi\u0105zkom pona Dikensa absolutnie nieprzypadkowo! Powita\u0107 Pikwicka! \ud83d\ude42<\/p>\n<p>* J. Olech, Tulimy Teletubisie, &#8222;Tygodnik Powszechny&#8221; 2007, nr 23, s. 9.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Biere se Tygodnik Powsechny, przegl\u0105dom pierwsom strone, potem drugom, a potem trzeciom, cwortom, pi\u0105tom, s\u00f3stom, si\u00f3dmom, \u00f3smom, dziewi\u0105tom &#8230; i co na tej dziewi\u0105tej widze? Artyku\u0142 poni Joanny Olech o Teletubisiak. Nie, nie o torebce jednego z nik, tylko tak og\u00f3lnie o Teletubisiak. No to cytom: &#8222;Teletubisie to cztery misiowate ufoludki o aksamitnych pyszczkach. Dwaj [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/108"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=108"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/108\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=108"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=108"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=108"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}