
{"id":1108,"date":"2012-04-28T23:25:03","date_gmt":"2012-04-28T21:25:03","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=1108"},"modified":"2012-04-28T23:29:11","modified_gmt":"2012-04-28T21:29:11","slug":"vivat-academia-vivant-professores-vivant-studenckie-spasy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2012\/04\/28\/vivat-academia-vivant-professores-vivant-studenckie-spasy\/","title":{"rendered":"Vivat Academia! Vivant professores! Vivant studenckie \u015bpasy!"},"content":{"rendered":"<p>Znocie jakiesi pikne akademickie anegdotki? Jo znom na przyk\u0142ad takom o profesorze prawa, o ft\u00f3rym gwarzyli, ze kie ko\u0144cy\u0142 ostatnie zaj\u0119cia w semestrze, to zbiero\u0142 indeksy od tyk student\u00f3w, ft\u00f3rym uda\u0142o sie te zaj\u0119cia zalicy\u0107, a potem se\u0142 do swojego gabinetu. Zabiero\u0142 tyz ze sobom jednego studenta. Piknie wpisywo\u0142 zalicenia, po cym wr\u0119co\u0142 sy\u0107kie indeksy studentowi, coby ten oddo\u0142 je swym kolegom.<\/p>\n<p>No i zdarzy\u0142o sie roz, ze w jednej grupie by\u0142 taki jeden stra\u015bliwy nieuk. Jasne by\u0142o, ze ftosi taki jako on na pewno u tego profesora nie zalicy. Ba ca\u0142ej grupie zol by\u0142o kolegi &#8211; nieuk, bo nieuk, ale fajny by\u0142 to c\u0142ek. I wiecie, co wyryktowali? Prowdziwie zb\u00f3jnicki plan! Wymy\u015blili, ze kie profesor zrobi to, co zwykle, cyli zabiere indeksy i jednego studenta do swego gabinetu, to ftosi wartko pohybo do najblizsej budki telefonicnej i zadzwoni na nojduj\u0105cy sie w tym gabinecie telefon. Kie profesor podejdzie do telefonu, stoj\u0105cy pod otwartym oknem student-nieuk wrzuci sw\u00f3j indeks do pokoju. Wte student nojduj\u0105cy sie w \u015brodku wartko ten indeks chyci i po\u0142ozy na kupce z pozosta\u0142ymi.* Profesorski gabinet nojdowo\u0142 sie na parterze. Okno &#8211; z powodu panuj\u0105cyk wte upa\u0142\u00f3w &#8211; furt by\u0142o syroko otwarte. Plan powinien sie wi\u0119c piknie uda\u0107. Haj.<\/p>\n<p>Kie zaj\u0119cia sie sko\u0144cy\u0142y, to tak jak by\u0142o do przewidzenia, profesor og\u0142osi\u0142, ze ten jeden nieuk nie zalicy\u0142 zaj\u0119\u0107, ca\u0142o re\u015bta za\u015b &#8211; zalicy\u0142a piknie. Profesor pozbiero\u0142 indeksy i pose\u0142 do gabinetu, zabrawsy ze sobom jednego studenta. W gabinecie siedn\u0105\u0142 za biurkiem i zac\u0105\u0142 wpisywa\u0107 zalicenia. Nagle&#8230; DRRRRY\u0143! &#8211; odezwo\u0142 sie stoj\u0105cy w k\u0105cie telefon.<br \/>\n&#8211; Juz ko\u0144ce wpisywa\u0107 te zalicenia &#8211; mrukn\u0105\u0142 do studenta pochylony nad indeksami profesor. &#8211; Niek pon odbiere.<br \/>\n&#8211; Ale, ponie profesorze &#8211; student ocywi\u015bcie zac\u0105\u0142 sie wzbrania\u0107 &#8211; to przecie na pewno do pona dzwoniom, nie do mnie.<br \/>\n&#8211; Baju\u015bci, ale jo juz zaroz wpise ostatnie zalicenie &#8211; pedzio\u0142 na to profesor. &#8211; Niek pon odbiere i powie, ze jo za kwilecke podejde.<br \/>\nBidny student nie wiedzio\u0142, co na to pedzie\u0107, wi\u0119c w ko\u0144cu pose\u0142 podnie\u015b\u0107 s\u0142uchawke. Tymcasem stoj\u0105cy pod oknem nieuk us\u0142yso\u0142 dwonek telefonu, ba nie dos\u0142yso\u0142 rozmowy jego kolegi z profesorem. Uzno\u0142 wi\u0119c, ze nast\u0105pi\u0142 odpowiedni moment, coby rzuci\u0107 indeksem. I fruuuuu! Indeks piknie przelecio\u0142 nad parapetem i wyl\u0105dowo\u0142 pod samiu\u0107kimi stopami zdumionego profesora. Profesor za\u015b&#8230; po kwili namys\u0142u&#8230; podnies\u0142 ten indeks, otworzy\u0142 go, wpiso\u0142 zalicenie i &#8211; fruuuuu! &#8211; nazod przez okno wyrzuci\u0142! Bajako!<\/p>\n<p>A by\u0142 tyz taki jeden profesor fizyki, ft\u00f3ry egzaminowo\u0142 studenta zdolnego, ba niezbyt pilnego. Ot, fudament wolo\u0142 imprezowa\u0107 niz sie ucy\u0107. No i na egzaminie wypod\u0142 tak kiepsko, ze w ko\u0144cu profesor wzi\u0105\u0142 indeks i wpiso\u0142 do\u0144 ino dwa s\u0142owa: &#8222;osio\u0142 sko\u0144cony&#8221;. Student po\u017are\u0142 i zawo\u0142o\u0142:<br \/>\n&#8211; Ponie profesorze! Tutok jest podpis, ale nimo stopnia!<br \/>\nProfesora zamurowa\u0142o, ale wzi\u0105\u0142 indeks jesce roz i&#8230; wpiso\u0142 tr\u00f3je.<\/p>\n<p>No i by\u0142 jesce taki jeden profesor historii, co to by\u0142 barzo m\u0105drym c\u0142ekiem, ba jak przysta\u0142o na naukowca z prowdziwego zdarzenia &#8211; barzo roztargnionym. Roz podobno zona popyta\u0142a go, coby wynies\u0142 \u015bmieci. No to on wzi\u0105\u0142 kube\u0142ek ze \u015bmieciami, wyse\u0142 z nim przed sw\u00f3j blok i&#8230; nad cymsi nagle sie zamy\u015bli\u0142. W tym zamy\u015bleniu, zamiast do \u015bmietnika, pose\u0142 z tym kube\u0142kiem na przystanek autobusowy. Kie autobus przyjecho\u0142, to on zwycajnie do niego wsiod\u0142. I dopiero w autobusie sie ockn\u0105\u0142, kie zauwazy\u0142, ze inksi pasazerowie jakosi tak dziwnie na niego pozirajom.<\/p>\n<p>Heeej! By\u0142o kapecke tyk opowie\u015bci o profesorak. Kapecke ik by\u0142o&#8230; Kr\u0105zy\u0142y po salak wyk\u0142adowyk, po akademikak, starse rocniki student\u00f3w przekazywa\u0142y je m\u0142odsym, a m\u0142odse &#8211; jesce m\u0142odsym. Przybocy\u0142ek se o tym sy\u0107kim, kie natrafi\u0142ek na <a href=\"http:\/\/polskalokalna.pl\/wiadomosci\/malopolskie\/news\/z-tego-smieja-sie-na-uczelniach,1774523,219\">ten oto artyku\u0142<\/a>. I przecyto\u0142ek tamok pare takik anegdotek, ft\u00f3ryk potela nie zno\u0142ek. U\u015bmio\u0142ek sie przy tym piknie. Ba cytaj\u0105c dalej &#8211; kapecke sie przestrasy\u0142ek. Bo dalej by\u0142a barzo z\u0142owiesco wypowied\u017a pona doktora Jacka G\u0105deckiego, ft\u00f3ry jest wyk\u0142adowcom na Wydziale Humanistycnym AGH. Ten pon G\u0105decki <em>zwraca uwag\u0119 na powolne zanikanie studenckich anegdot. Postrzega to jako znak czasu i t\u0142umaczy, \u017ce to system zabija barwno\u015b\u0107, kt\u00f3ra pozwala\u0142a si\u0119 wyr\u00f3\u017cnia\u0107 na uczelnianych korytarzach. Spowodowane jest to brakiem czasu na egzaminy ustne, bo to te\u017c by\u0142a &#8222;\u015bwietna okazja do wyra\u017cania jakichkolwiek emocji, anegdot, budowania klimatu&#8221;.<\/em><\/p>\n<p>O, krucafuks! Studenckie anegdoty zanikajom? Jak to zanikajom? A co bedzie, kie zniknom zupe\u0142nie? Przecie to jest barzo wozno cyn\u015b\u0107 organizmu, ft\u00f3ry nazywo sie skolnictwo wyzse! Co sie dzieje z organizmem, ft\u00f3remu zabroknie barzo woznej cyn\u015bci? Wiadomo: abo zdycho, abo stoje sie bidnym inwalidom. W zodnym wypadku nie wolno do tego dopu\u015bci\u0107, coby te sy\u0107kie pikne studenckie \u015bpasy pewnego dnia ot tak po prostu przesta\u0142y istnie\u0107! Nie wolno i \u015blus! Trza je piknie chroni\u0107! Ratujmy je przed zaboceniem! Niek Ministerstwo Nauki je ratuje! Niek ratuje je ca\u0142e akademickie \u015brodowisko! Je\u015bli istnieje mozliwo\u015b\u0107 ochrony tyk \u015bpas\u00f3w za pomocom unijnyk fundusy &#8211; nalezy sie piknie o te funduse postara\u0107. W ko\u0144cu idzie tutok o barzo woznom rzec &#8211; o przys\u0142o\u015b\u0107 skolnictwa wyzsego w Polsce, a na d\u0142uzsom mete &#8211; o przys\u0142o\u015b\u0107 ca\u0142ej polskiej nauki. Hau!<\/p>\n<p>* Teroz by by\u0142o \u0142atwiej, bo teroz &#8211; w dobie telefon\u00f3w kom\u00f3rkowyk &#8211; nie trza by by\u0142o hyba\u0107 do budki telefonicnej. Chociaz&#8230; zarozem mog\u0142oby by\u0107 trudniej &#8211; bo przecie dzisiok w wielu ucelniak juz odchodzi sie od cegosi takiego jak studenckie indeksy. Haj.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Znocie jakiesi pikne akademickie anegdotki? Jo znom na przyk\u0142ad takom o profesorze prawa, o ft\u00f3rym gwarzyli, ze kie ko\u0144cy\u0142 ostatnie zaj\u0119cia w semestrze, to zbiero\u0142 indeksy od tyk student\u00f3w, ft\u00f3rym uda\u0142o sie te zaj\u0119cia zalicy\u0107, a potem se\u0142 do swojego gabinetu. Zabiero\u0142 tyz ze sobom jednego studenta. Piknie wpisywo\u0142 zalicenia, po cym wr\u0119co\u0142 sy\u0107kie indeksy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1108"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1108"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1108\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1113,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1108\/revisions\/1113"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1108"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1108"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1108"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}