
{"id":111,"date":"2007-07-20T08:28:05","date_gmt":"2007-07-20T06:28:05","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=111"},"modified":"2007-08-05T22:06:49","modified_gmt":"2007-08-05T20:06:49","slug":"calo-wies-gro-w-totolotka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2007\/07\/20\/calo-wies-gro-w-totolotka\/","title":{"rendered":"Ca\u0142o wie\u015b gro w totolotka"},"content":{"rendered":"<p><font size=\"2\">Wiem, wiem, radzili\u015bcie mi, cobyk juz wi\u0119cej nie zajmowo\u0142 sie totolotkiem. Ale z owcarkami casem jest tak jak z D\u017conem \u0141ejnem w \u0142esternie &#8222;El Dorado&#8221; &#8211; je\u015bli fcecie, coby co\u015b zrobi\u0142y, najlepiej rad\u017acie im zrobi\u0107 dok\u0142adnie na odwyrtke. A zre\u015btom tym rozem w\u0142a\u015bciwie by\u0142o tak, ze to nie jo pos\u0142ek ku totolotkowi, ino totolotek przyse\u0142 ku mnie. Bo w sklepie w mojej wsi totolotkowo kolektura sie pojawi\u0142a. No i m\u00f3j baca postanowi\u0142 se w Duzego Lotka zagra\u0107. Zabro\u0142 kupon z kolektury, coby go w cha\u0142upie spokojnie wype\u0142ni\u0107, ale kie juz cha\u0142upie sie noloz\u0142, jako\u015b nie mio\u0142 pomys\u0142u, jakie licby skre\u015bli\u0107. Wte postanowi\u0142 wy\u015b\u0107 do pola i posuka\u0107 natchnienia na \u015bwiezym powietrzu. Wzi\u0105\u0142 kupon, wzi\u0105\u0142 d\u0142ugopis i wyse\u0142. Siedn\u0105\u0142 se na \u0142awecce przed cha\u0142upom, ale zaroz znowu wsto\u0142.<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">&#8211; Zabocy\u0142ek, kruca, okular\u00f3w &#8211; mrukn\u0105\u0142 do siebie.<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">Zostawi\u0142 kupon z d\u0142ugopisem na \u0142awce i wr\u00f3ci\u0142 do cha\u0142upy. Na m\u00f3j dusiu! Pokusa by\u0142a zbyt silno, coby sie jej oprze\u0107! Inkso rzec, ze nawet nie pr\u00f3bowo\u0142ek sie opiera\u0107. Podes\u0142ek do kupona i zac\u0105\u0142ek go obw\u0105chiwa\u0107. Se\u015b\u0107 licb wyra\u017anie pachnia\u0142o wygranom. Ale cy m\u00f3j baca w\u0142a\u015bnie te licby skre\u015bli? E, tam &#8211; pewnie nawet nie pow\u0105cho kupona, ino poskre\u015blo co\u015b po ludzku, cyli zupe\u0142nie bez sensu. <\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\"><!--more--><\/font><font size=\"2\">Chyci\u0142ek w z\u0119by d\u0142ugopis, \u0142apom przytrzymo\u0142ek kupon i wype\u0142ni\u0142ek go, jak trza. Moze kapecke niezgrabnie mi to wys\u0142o, ale sami spr\u00f3bujcie zgrabnie pisa\u0107 d\u0142ugopisem trzymanym w z\u0119bak. Wozne, ze wyra\u017anie by\u0142o wida\u0107, ft\u00f3re licby som skre\u015blone. Ledwo zostawi\u0142ek d\u0142ugopis, baca znowu wyse\u0142 z cha\u0142upy. Tym rozem mio\u0142 okulary ze sobom. Zaroz za\u0142ozy\u0142 je na nos. Wzi\u0105\u0142 do r\u0119ki kupon, po\u017are\u0142 i &#8230; tak rozdziawi\u0142 g\u0119be, ze chyba nas ko\u0144 m\u00f3g\u0142by w niej sw\u00f3j \u0142eb zmie\u015bci\u0107.<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">&#8211; Matka! &#8211; zawo\u0142o\u0142, jakby ufoluda uwidzio\u0142.<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">Ga\u017adzina wybieg\u0142a z cha\u0142upy.<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">&#8211; Matka. &#8211; Baca by\u0142 sakramencko rozgor\u0105ckowany. &#8211; Ty mi chyba nie wype\u0142nia\u0142a\u015b kupona totolotka?<br \/>\n&#8211; Jo? &#8211; zdziwi\u0142a sie ga\u017adzina. &#8211; My\u015blis, ojciec, ze nimom nic lepsego do roboty, jak wype\u0142nia\u0107 kupon do gry, we ft\u00f3rom mozno ino przegra\u0107?<br \/>\n&#8211; No to fto go wype\u0142ni\u0142? Przecie nie pies &#8211; pedzio\u0142 baca i spojrzo\u0142 na mnie, jakby ocekiwo\u0142 ode mnie potwierdzenia.<br \/>\nNa wselki wypadek zrobi\u0142ek mine niewini\u0105tka. I to by\u0142 b\u0142\u0105d, bo ga\u017adzina &#8211; oswojono z moim &#8222;niewinnymi&#8221; minami &#8211; zaroz pedzia\u0142a:<br \/>\n&#8211; Ten pies cosi zbroi\u0142.<br \/>\n&#8211; Co?! &#8211; wykrzykn\u0105\u0142 baca. &#8211; Fces pedzie\u0107, ze to jednak pies?<br \/>\n&#8211; Ojciec, jak ty co\u015b powies &#8230; &#8211; za\u015bmia\u0142a sie ga\u017adzina. &#8211; Cosi zbroi\u0142, ale bez zwi\u0105zku z tym ca\u0142ym twoim totolotkiem.<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">Uff, odetch\u0142ek.<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">&#8211; A kupon &#8211; doda\u0142a ga\u017adzina po kwili &#8211; pewnie sam wype\u0142ni\u0142e\u015b, ino potem ze\u015b zabocy\u0142.<br \/>\n&#8211; Matka &#8211; pedzio\u0142 baca. &#8211; Jo mom nadci\u015bnienie, mom hemoroidy, mom reumatyzm, mom zgage i casem mom lumbago. Ale sklerozy to jo jesce nimom. Kiebyk wype\u0142ni\u0142 kupon, to byk o tym wiedzio\u0142.<br \/>\n&#8211; No to jo juz nie umiem tego wyt\u0142umacy\u0107. &#8211; Ga\u017adzina roz\u0142ozy\u0142a bezradnie r\u0119ce. Ale po kwili twarz jej ropromieni\u0142a sie jak wte, kie wnuki ku niej przychodzom.<br \/>\n&#8211; Juz wiem! Ojciec! Juz wiem! Chyboj z tym kuponem do kolektury!<br \/>\nBaca oniemio\u0142.<br \/>\n&#8211; Mozes to jesce roz powt\u00f3rzy\u0107, matka? Dopiero co pedzia\u0142a\u015b, ze w totolotka mozno ino przegra\u0107, a teroz kazes mi chyba\u0107 do kolektury?<br \/>\n&#8211; Ej, ty, ojciec, nic nie rozumies! &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Cud sie wydarzy\u0142! Najprowdziwsy cud! Nie wiem, cym my, grzysniki, na to zas\u0142uzyli\u015bmy, ale to r\u0119ka bosko musia\u0142a skre\u015bli\u0107 ci te se\u015b\u0107 licb!<br \/>\n&#8211; R\u0119ka bosko? &#8211; Bace kapecke zaskocy\u0142a ta ga\u017adzinino teoria.<br \/>\n&#8211; A umies nole\u017a\u0107 inkse wyja\u015bnienie? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; No, nie umiem &#8211; przyzno\u0142 baca. &#8211; Ale te skre\u015blenia som jakie\u015b takie pokrzywione, tak jakby r\u0119ka bosko przy ik ryktowaniu sie trz\u0119s\u0142a.<br \/>\n&#8211; No ty, ojciec, zawse musis narzeka\u0107 &#8211; westchn\u0119\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Wsekmog\u0105cy wskazo\u0142 ci, ft\u00f3re licby w totolotka wypadnom, a ty marudzis, ze krzywo. Pewnie kieby\u015b by\u0142 go\u015bciem w Kanie Galilejskiej, to zamiast ciesy\u0107 sie, ze Poniezus wode w pikne wino ci przemieni\u0142, narzeko\u0142by\u015b, ze dosto\u0142e\u015b to wino w ko\u015blawym kielichu.<br \/>\n&#8211; Mos racje, matka, mos racje &#8211; przerwo\u0142 baca ga\u017adzinie, bo podejrzewo\u0142, ze jak wartko nie przerwie, to bedzie musio\u0142 wys\u0142ucha\u0107 d\u0142uzsego wywodu. &#8211; To jo juz moze p\u00f3de do tej kolektury?<br \/>\n&#8211; Dobrze, id\u017a, ojciec &#8211; zgodzi\u0142a sie ga\u017adzina. &#8211; A jo p\u00f3de ku storej Ja\u015bkowej.<br \/>\n&#8211; Ku storej Ja\u015bkowej? &#8211; spyto\u0142 baca. &#8211; A goda\u0142a\u015b, ze dzisiok nika nie bedzies s\u0142a.<br \/>\n&#8211; Goda\u0142ak, ale teroz p\u00f3de ku Ja\u015bkowej &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Ona przecie jest najbidniejso we wsi. To niek tyz w tego totolotka wygro. Pokoz mi ino, ojciec, jakie licby Pon B\u00f3cek na twoim kuponie skre\u015bli\u0142, to jo se je przepise.<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">No i przepisa\u0142a ga\u017adzina te skre\u015blone przeze mnie licby, a potem pos\u0142a ku Ja\u015bkowej. Baca za\u015b pose\u0142 do kolektury, ale po drodze wst\u0105pi\u0142 do \u015bwagra, coby mu sie pokwoli\u0107, za sam Ponb\u00f3g mu podpowiedzio\u0142, jakie wyniki w totolotka bedom. Wkr\u00f3tce Ja\u015bkowa z tom niezwyk\u0142om totolotkowom nowinom pos\u0142a ku Janieli, a \u015bwagier mojego bacy ku Wincentemu. Niewiele potem Janiela pos\u0142a ku J\u00f3zce spod grapy, a Wincenty ku Staskowi Kowanieckiemu. Na m\u00f3j dusiu! Nie min\u0119\u0142o duzo casu, jak ca\u0142o wie\u015b zna\u0142a wyniki najblizsego totolotkowego losowania! I ca\u0142o stawi\u0142a sie kolekturze, coby zagra\u0107! Ino Felek znad m\u0142aki nie zagro\u0142, ten, co to jest najbogatsy we wsi, bo zol mu by\u0142o dutk\u00f3w na tak niepewnom inwestycje jak totolotek. Nie zagro\u0142, cho\u0107 sam so\u0142tys pose\u0142 go namawia\u0107.<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">&#8211; To nie dlo mnie, krzesny &#8211; godo\u0142 Felek. &#8211; Kiepsko u mnie z dutkami. Tak kiepsko, ze nawet na gre w totka mnie nie sta\u0107.<br \/>\n&#8211; Felu\u015b, taki jeden zak\u0142ad ino dwa z\u0142ote kostuje &#8211; t\u0142umacy\u0142 so\u0142tys.<br \/>\n&#8211; Dlo inskyk ino dwa z\u0142ote, dlo mnie jaz dwa z\u0142ote. Jo nawet takiej sumy nimom.<br \/>\n&#8211; E, chyba mos, Felu\u015b, tam na kredensie, ko\u0142o pude\u0142ka, widze kupke banknot\u00f3w.<br \/>\n&#8211; Ko\u0142o ft\u00f3rego pude\u0142ka? Tego zdobionego per\u0142ami?<br \/>\n&#8211; Nie, ko\u0142o tego drugiego, zdobionego diamentami.<br \/>\n&#8211; A, te. &#8211; Felek machn\u0105\u0142 r\u0119kom. &#8211; To na biez\u0105ce wydatki, na chleb i moze jakomsi margaryne do chleba. A kie juz te biez\u0105ce wydatki pocynie, nie zostonie mi nic.<br \/>\n&#8211; Felu\u015b, to jo ci moge te dwa z\u0142ote pozycy\u0107. Oddos, jak wygros.<br \/>\n&#8211; A jak nie wygrom? Ludzie godajom, ze cud sie wydarzy\u0142, ze r\u0119ka bosko kupon wype\u0142ni\u0142a, a moze zodnego cudu nie by\u0142o, ino fto\u015b se za\u015bpasowo\u0142? Je\u015bli przegrom w tego totka, to sk\u0105d wezme dwa z\u0142ote, coby wom odda\u0107?<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">So\u0142tys nie ust\u0119powo\u0142.<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">&#8211; Felu\u015b. Niekze ta. Jo ci doje te dwa z\u0142ote w prezencie, we\u017a se i zagroj w totolotka.<br \/>\nFelkowi ocy sie za\u015bwieci\u0142y.<br \/>\n&#8211; No, wiecie, krzesny, jo tam \u0142asy na dutki nie jestem, ale dobrze, wezme, bo pewnie zrobi\u0142byk wom przykro\u015b\u0107, kiebyk nie wzi\u0105\u0142.<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">No i so\u0142tys do\u0142 Felkowi dwa z\u0142ote i pose\u0142 do domu. A Felek wsiod\u0142 w swoje nowe BMW i pojecho\u0142 ku sklepowi z kolekturom. Dr\u0119cy\u0142y go jednak w\u0105tpliwo\u015bci: cy nie ryzykuje zbyt lekkomy\u015blnie utraty dw\u00f3k z\u0142otyk? \u0141amo\u0142 sie i \u0142amo\u0142, jaz tuz przed sklepem zawr\u00f3ci\u0142 auto i pojecho\u0142 z powrotem do cha\u0142upy.<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">A wiecorem ca\u0142o wie\u015b nie ogl\u0105da\u0142a w telewizji nicego inksego, jak ino totolotkowe losowanie. I jakie licby wypad\u0142y? A jakie mia\u0142y wypa\u015b\u0107? Ocywi\u015bcie, ze te, ft\u00f3re jo na kuponie mojego bacy skre\u015bli\u0142ek! Ci z Totalizatora Sportowego jaz nie fcieli uwierzy\u0107, ze ca\u0142o wie\u015b s\u00f3stke utrafi\u0142a! Przys\u0142ali z Warsiawy jakik\u015b fachowc\u00f3w, coby sprawdzili, cy ten totolotkowy automat w nasej wsi dobrze dzia\u0142o, ale fachowcy zodnyk usterek nole\u017a\u0107 nie mogli. W ko\u0144cu przyjecho\u0142 ku nom jaki\u015b pon z zarz\u0105du Totalizatora Sportowego, kozdemu doros\u0142emu mieska\u0144cowi wsi do\u0142 po flasce zagranicnego alkoholu, a kozdemu niepe\u0142noletniemu po bilecie na Szreka i piknie pyto\u0142, coby nifot nie rozpowiado\u0142 o tej wielkiej zbiorowej wygranej, bo inacej tabloidowi dziennikorze nie dadzom spokoju ani Totalizatorowi, ani nasej wsi. Sy\u0107ka zgodzili sie zachowa\u0107 milcenie. Ps\u00f3w jednak nifto o milcenie nie pyto\u0142, wi\u0119c jo j\u0119zyka za z\u0119bami trzyma\u0107 nie muse.<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">Mieska\u0144cy wsi mieli jednak inkse zmartwienie: u\u015bwiadomili se, ze skoro sy\u0107ka wygrali, to g\u0142\u00f3wnom wygranom trza bedzie podzieli\u0107 mi\u0119dzy sy\u0107kik &#8211; i wte kozdy dostonie ino po pare tysi\u0119cy. Fajnie jest dosta\u0107 pare tysi\u0119cy? Fajnie, ale nie wte, kie spodziewoli\u015bcie sie dosta\u0107 milion. A to jesce nic &#8211; w najwi\u0119ksom rozpac wpod\u0142 Felek znad m\u0142aki. On nie m\u00f3g\u0142 se darowa\u0107, ze nie zagro\u0142.<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">\u015awiadomo\u015b\u0107, ze jakie\u015b dodatkowe dutki przelecia\u0142y mu ko\u0142o nosa, wp\u0119dzi\u0142a go w stra\u015bnom depresje. Zamkn\u0105\u0142 sie bidok w cha\u0142upie i wypijo\u0142 jednego D\u017coniego \u0141okera po drugim. I tylko dlotego nie pope\u0142nio\u0142 samob\u00f3jstwa, ze nie m\u00f3g\u0142 sie zdecydowa\u0107, cy lepiej bedzie sie powiesi\u0107 cy zastrzeli\u0107 I wiecie co? Ludzie we wsi ukwalowali, ze skoro wygrano ik nie raduje, za to Felka jego nie-wygrano wiedzie ku samob\u00f3jcym my\u015blom, to oni sy\u0107ka oddadzom mu swoje zwyci\u0119skie kupony. Tak tyz zrobili. A kie dowiedzieli sie, ze Felek po odebraniu wygranej zrezygnowo\u0142 z samob\u00f3jstwa, to poculi sie prowdziwie scyn\u015bliwi, ze uratowali cyje\u015b zycie. A Felek? Cy Felek jest teroz scyn\u015bliwy? Tego racej nie mozno pedzie\u0107. Ale przynajmniej przez kilka najblizsyk dni bedzie mniej niescyn\u015bliwy niz zwykle. Hau!<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">P.S. 1. A my w budzie bedziemy 22 lipca \u015bwi\u0119towa\u0107 i \u015blus! Bo urodziny Magdarecki som w tym dniu! Zdrowie Magdarecki! \ud83d\ude42<\/font><\/p>\n<p><font size=\"2\">P.S. 2. I musimy trzy nowe flaski Smadnego Mnicha wyci\u0105gn\u0105\u0107, dlo nowyk go\u015bci: Kasiecki, Kamiecka i Asidecka. Powita\u0107 piknie! \ud83d\ude42<\/font><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wiem, wiem, radzili\u015bcie mi, cobyk juz wi\u0119cej nie zajmowo\u0142 sie totolotkiem. Ale z owcarkami casem jest tak jak z D\u017conem \u0141ejnem w \u0142esternie &#8222;El Dorado&#8221; &#8211; je\u015bli fcecie, coby co\u015b zrobi\u0142y, najlepiej rad\u017acie im zrobi\u0107 dok\u0142adnie na odwyrtke. A zre\u015btom tym rozem w\u0142a\u015bciwie by\u0142o tak, ze to nie jo pos\u0142ek ku totolotkowi, ino totolotek przyse\u0142 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/111"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=111"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/111\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=111"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=111"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=111"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}