
{"id":119,"date":"2007-09-07T10:52:44","date_gmt":"2007-09-07T08:52:44","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=119"},"modified":"2007-09-07T18:24:23","modified_gmt":"2007-09-07T16:24:23","slug":"pozdro","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2007\/09\/07\/pozdro\/","title":{"rendered":"Pozdro"},"content":{"rendered":"<p>&#8222;Pozdro&#8221;. Abo jesce kr\u00f3cej: &#8222;pzdr&#8221;. Tak to sie teroz na koniec meili pise, coby by\u0142o \u0142atwiej i sybciej. No bo kieby fto\u015b fcio\u0142 napisa\u0107: &#8222;pozdrowienia&#8221;, to musio\u0142by jaz dwano\u015bcie rozy w klawiature prasn\u0105\u0107, a do &#8222;pozdro&#8221; wystarcy ino se\u015b\u0107, do &#8222;pzdr&#8221; za\u015b &#8211; nawet nie trza licy\u0107, bo go\u0142ym okiem wida\u0107, kielo to mo literek.<\/p>\n<p>Je\u015bli o mnie idzie, to jo &#8211; przynajmniej jak do tej pory &#8211; nigdy, ale to przenigdy w swojej meilowej korespondencji nie napiso\u0142ek ani &#8222;pozdro&#8221;, ani &#8222;pzdr&#8221;. Nigdy nie skracom moik pozdrowie\u0144 do zaledwie kilku liter. Cy to znacy, ze prociwiom sie, coby inksi skracali? Nic z tyk rzecy! Jo sie wcale nie prociwiom. Telo juz sympatycnyk os\u00f3b napisa\u0142o ku mnie i &#8222;pozdro&#8221;, i &#8222;pzdr&#8221;, ze nimom w\u0105tpliwo\u015bci, ze te skr\u00f3ty tyz som barzo sympatycne!<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Zre\u015btom je\u015bli fto\u015b fce z takimi skr\u00f3tami walczy\u0107, to tak jak by walcy\u0142 z wiatrakami (nie tymi z kraju Anecki, ino tymi z kraju pona Serwantesa). Bo u wos ludzi zawse tak by\u0142o, jest i pewnie zawse bedzie, ze lubicie s\u0142owa skraca\u0107. Juz dziecko w skole woli goda\u0107 &#8222;Panie psorze&#8221; zamiast &#8222;Panie profesorze&#8221; abo &#8222;Psze pani&#8221; zamiast &#8222;Prosz\u0119 pani&#8221;. I jego rodzice, kie do sko\u0142y chodzili, tyz tak woleli. I dziadkowie tyz.<\/p>\n<p>A w Najpierwsej Rzecpospolitej jak by\u0142o? Sk\u0105d sie wzi\u0119\u0142o cho\u0107by s\u0142owo &#8222;waszmo\u015b\u0107&#8221;? To przecie nic inksego jak skr\u00f3t! Skr\u00f3t od wyrazenia: &#8222;wasza mi\u0142o\u015b\u0107&#8221;. Ale to jesce nic. W takim \u015bredniowiecu to dopiero sy\u0107ka skr\u00f3ty lubili! Sami sie przekonocie, kie p\u00f3dziecie do jakiego muzeum i przyjrzycie sie tamok jakiemu \u015bredniowiecnemu dokumentowi. Jest duze prawdopodobie\u0144stwo, ze na takim dokumencie bedom widnia\u0142y malu\u015bkie kresecki ma\u017ani\u0119te nad nieft\u00f3rymi s\u0142owami. Na pierwsy rzut oka kreski te mogom sie wom wyda\u0107 przypadkowymi kleksikami abo bohomazami. Ale w rzecywisto\u015bci one wcale przypadkowe nie som, o nie! To som oznacenia skr\u00f3t\u00f3w. Je\u015bli wida\u0107 takom kreske nad pierwsom literom s\u0142owa &#8211; znacy to, ze s\u0142owo skr\u00f3cono o jednom lub kilka poc\u0105tkowyk liter. Je\u015bli kreska jest kasi nad \u015brodkiem s\u0142owa &#8211; znacy to, ze skr\u00f3cono je o jakie\u015b \u015brodkowe literecki. A je\u015bli nad ostatniom literom kreske wida\u0107 &#8211; znacy to, ze ko\u0144c\u00f3wke s\u0142owa obci\u0119to.* Tak wi\u0119c w \u015bredniowiecu nikogo by nie zdziwi\u0142o, kieby fto\u015b zamiast &#8222;pozdrowienia&#8221;, napiso\u0142: &#8222;pozdro&#8221; &#8211; musio\u0142by ino nad ostatniom literom umie\u015bci\u0107 kreske. Ocywi\u015bcie pod warunkiem, ze napiso\u0142by po polsku, nie po \u0142acinie, ale &#8211; jak dobrze wiecie &#8211; dopiero w renesansie pon Rej odkry\u0142, ze Polacy nie g\u0119si, a zanim pon Rej to odkry\u0142, nie by\u0142o inksego wyj\u015bcia &#8211; trza by\u0142o po \u0142acinie pisa\u0107.<\/p>\n<p>Na pewno noloz\u0142oby sie jesce wi\u0119cej przyk\u0142ad\u00f3w na to, ze zami\u0142owanie ludzi do skracania s\u0142\u00f3w wcale nie zac\u0119\u0142o sie w epoce pisania meili, ale jo se my\u015ble, ze tutok tyk kilka przyk\u0142ad\u00f3w wystarcy.<\/p>\n<p>No a cemu jo s\u0142\u00f3w pozdrowienia nigdy nie skracom? Cy dlotego, ze ino c\u0142owiek mo sk\u0142onno\u015bci do skracania, a jo nie jestem c\u0142owiekiem? Nie wiem. Nimom poj\u0119cia i \u015blus. Ale co\u015b takiego we mnie siedzi, ze kie widze, jak wielu przerabio &#8222;pozdrowienia&#8221; na &#8222;pozdro&#8221; cy &#8222;pzdr&#8221;, to jo mom wielkom ochote robi\u0107 dok\u0142adnie na odwyrtke i racej wyd\u0142uza\u0107 niz skraca\u0107. Dlotego w\u0142a\u015bnie na koniec fcio\u0142byk sy\u0107kim go\u015bciom mojej budy przekaza\u0107 nie pozdro, nie pzdr i nie pozdrowienia nawet, ino barzo, barzo serdecne &#8230; POZDROWIE\u0143CZUSIENIONECZENIECZKA! Hau!<\/p>\n<p>P.S.1. Barzo piknie sy\u0107kik przeprasom, ze ostatnio nie odpowiado\u0142ek na komentorze. Sy\u0107ko przez to, ze ten komputer mojego bacy znowu sie popsu\u0142, ale na scyn\u015bcie &#8211; jako juz do\u0142ek zna\u0107 &#8211; noloz\u0142 sie taki m\u0119drol, co piknie ten komputer naprawi\u0142. Ino stra\u015bnie narobi\u0142o mi sie zaleg\u0142o\u015bci w cytaniu komentorzy. Postanowi\u0142ek wi\u0119c, ze jo se te nieprzecytane komentorze drukne i na holi przecytom. No i druk\u0142ek komentorze z ostatnik trzek wpis\u00f3w. Zmniejsy\u0142ek ccionke do 10, wyryktowo\u0142ek dwie kolumny, zaw\u0119zi\u0142ek sy\u0107kie marginesy do 1,5 centymetra i &#8230; druk\u0142o sie tego na ponad 60 stron! No to\u015bcie piknom ksi\u0105zecke wyryktowali przez te ostatnie trzy ty\u017anie \ud83d\ude00<br \/>\nAle przynajmniej bede mio\u0142 co se na holi cyta\u0107 \ud83d\ude42<\/p>\n<p>P.S.2. Zd\u0105zy\u0142ek przejrze\u0107, fto sie ostatnio wpisywo\u0142, i uwidzio\u0142ek, ze momy w nasej budzie nowyk go\u015bci. Ik sy\u0107kik fcio\u0142byk serdecnie powita\u0107: i Arkadiecka, i Maniecka, i Farfarecka, i Appanicka &#8211; ft\u00f3rego zre\u015btom mio\u0142ek przyjemno\u015b\u0107 zna\u0107 juz wce\u015bniej &#8211; i Emilecke, ft\u00f3ro je\u015bli jest Emileckom znad Potomaku, to jom tyz znom, a je\u015bli nie jest, to znacy, ze jej do tej pory nie zno\u0142ek, ale tak cy siak witom piknie! \ud83d\ude42 \ud83d\ude42 \ud83d\ude42 \ud83d\ude42 \ud83d\ude42<br \/>\nOcywi\u015bcie je\u015bli kogo\u015b z nowyk go\u015bci przegapi\u0142ek i tutok nie wymieni\u0142ek &#8211; reklamacje jak najbardziej mozno sk\u0142ada\u0107 \ud83d\ude42<\/p>\n<p>* Je\u015bli nie fcecie i\u015b\u0107 do muzeum ze \u015bredniowiecnymi dokumentami abo fcecie, ino w najblizsym casie nie mocie po temu mozliwo\u015bci, to mozecie se po\u017are\u0107 na przyk\u0142ad pod ten <a href=\"http:\/\/www.polska.pl\/miasta\/kozienice\/dokumenty\/article.htm?id=170999\">adres<\/a> i klikn\u0105\u0107 na napisie &#8222;powi\u0119ksz&#8221;. Jo wiem, ze \u015bredniowiecne pismo gotyckie ci\u0119zko sie cyto, ale kie sie dobrze przyjrzycie widocnemu tamok tekstowi, to uwidzicie, ze pierwse zdanie sk\u0142ado sie ze \u015btyrek s\u0142\u00f3w: &#8222;I nomie Dni am&#8221;, a nad kozdym z tyk s\u0142\u00f3w som pikne kreski. Te kreski w\u0142a\u015bnie informujom o skr\u00f3tak, a te skr\u00f3cone \u015btyry s\u0142owa oznacajom po prostu: &#8222;In nomine Domini amen&#8221; (cyli &#8222;W imi\u0119 Pa\u0144skie amen&#8221; &#8211; formu\u0142ka barzo c\u0119sto rozpocynaj\u0105co \u015bredniowiecne dokumenty).<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8222;Pozdro&#8221;. Abo jesce kr\u00f3cej: &#8222;pzdr&#8221;. Tak to sie teroz na koniec meili pise, coby by\u0142o \u0142atwiej i sybciej. No bo kieby fto\u015b fcio\u0142 napisa\u0107: &#8222;pozdrowienia&#8221;, to musio\u0142by jaz dwano\u015bcie rozy w klawiature prasn\u0105\u0107, a do &#8222;pozdro&#8221; wystarcy ino se\u015b\u0107, do &#8222;pzdr&#8221; za\u015b &#8211; nawet nie trza licy\u0107, bo go\u0142ym okiem wida\u0107, kielo to mo literek. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/119"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=119"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/119\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=119"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=119"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=119"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}