
{"id":125,"date":"2007-09-26T23:53:16","date_gmt":"2007-09-26T21:53:16","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=125"},"modified":"2007-10-01T20:15:09","modified_gmt":"2007-10-01T18:15:09","slug":"kie-zakopane-bylo-pikne","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2007\/09\/26\/kie-zakopane-bylo-pikne\/","title":{"rendered":"Kie Zakopane by\u0142o pikne"},"content":{"rendered":"<p>Zakopane, Zakopane&#8230; Cy ono do sie jesce lubi\u0107? Som tacy mi\u0142o\u015bnicy Tater, co godajom, ze absolutnie nie, ze zblizenie sie do granic tego miasta na mniej niz p\u00f3\u0142 kilometra grozi \u015bmierzciom abo kalectwem, a przynajmniej popadni\u0119ciem w g\u0142\u0119bokom depresje. Inksi godajom, ze jako\u015b tam do sie lubi\u0107, ale z trudem, wielkim trudem, ze nie jest to \u0142atwo mi\u0142o\u015b\u0107. A sy\u0107ko przez to, ze to miasto jest coroz mniej g\u00f3ralskie, a coroz bardziej jakie\u015b takie kosmopolitycne. No bo korcmy regionalne wprowdzie tamok som, ale som tyz licne stra\u015bnie brzy\u0107kie fast-fudy ryktuj\u0105ce takie potrawy, jakik nawet psy nie powinny je\u015b\u0107 &#8211; sam psem jestem, wi\u0119c wiem, co godom. G\u00f3ralskom muzyke mozno tu i \u00f3wdzie us\u0142yse\u0107, ale nie roz zak\u0142\u00f3co jom jakiesi stra\u015bnie dudni\u0105ce hiphopowe umpa-umpa-\u0142up. Na straganak pod Guba\u0142\u00f3wkom oscypk\u00f3w nie brak, ale jesce bardziej nie brak wyrob\u00f3w mejd-in-Czajna. Jo ocywi\u015bcie nimom zolu ku Chi\u0144cykom, co te mejdinczajny ryktujom, mom ino zol ku Polakom, co je pod Guba\u0142\u00f3wke sprowadzajom.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>A co na ulicak zakopia\u0144skik sie dzieje? Auto na aucie! Ws\u0119dy pe\u0142no aut! P\u0119dzom, warcom, tr\u0105biom i robiom co w ik mocy, coby podtatrza\u0144skie powietrze nicym sie nie r\u00f3zni\u0142o od powietrza wielkik miast. Niestety coroz lepiej to sie tym autom udoje.<\/p>\n<p>No i te ha\u0142a\u015bliwe t\u0142umy na Krup\u00f3wkak&#8230; Skaranie boskie! Zw\u0142asca w wakacje abo d\u0142ugie \u0142ikendy. Pies, kie sie tamok dostonie, to nawet ogonem nie moze zamerda\u0107, bo coby zamerda\u0107 ogonem, to potrzeba z obu stron przynajmniej odrobiny wolnego miejsca. Inkso rzec, ze w takim \u015bcisku i tak sie merda\u0107 nie fce.<\/p>\n<p>Eh, fcia\u0142oby sie mie\u0107 Zakopane takim, jakim ono kiesik by\u0142o, \u0107wier\u0107 wieku temu, p\u00f3\u0142 wieku temu&#8230; Ale niestety, przemin\u0119\u0142o z halnym. Zakopane sprzed p\u00f3\u0142 wieku mozemy se co najwyzej na storyk zdj\u0119ciak poogl\u0105da\u0107. Abo mozemy se o nim pocyta\u0107, na przyk\u0142ad u pona Kazimierza Saysse-Tobiczyka, co to by\u0142 hyrnym pisorzem, prawnikiem i tatrza\u0144skim turystom. Co ten pon w po\u0142owie ubieg\u0142ego wieku o tym mie\u015bcie piso\u0142? Ano to:<\/p>\n<p><em>Niszczej\u0105 i gin\u0105 z biegiem lat nieliczne ju\u017c zabytki kultury ludowej dawnego Podhala, rozsypuj\u0105 si\u0119 w pr\u00f3chno ostatnie stare, z olbrzymich k\u0142\u00f3d ciosane cha\u0142upy (&#8230;) zapadaj\u0105 w niepami\u0119\u0107 starodawne obrz\u0119dy i zwyczaje, zanika i przeinacza si\u0119 odwieczny podhala\u0144ski sprz\u0119t, sztuka, mowa i str\u00f3j.<\/em>*<\/p>\n<p>O, krucafuks! To jednak te kilkadziesi\u0105t rok\u00f3w temu tyz tamok nie by\u0142o za dobrze! No to zmieniom zdanie. Juz nie t\u0119sknie za Zakopanem sprzed p\u00f3\u0142 wieku, jo t\u0119sknie za Zakopanem jesce storsym, tym mi\u0119dzy wojennym. W rokak dwudziestyk i trzydziestyk to dopiero piknie musia\u0142o pod Giewontem by\u0107! Ws\u0119dy styl zakopia\u0144ski, ws\u0119dy g\u00f3ralscyzna w cystej postaci, na ulicak furmanki zamiast \u015bmierdz\u0105cyk aut, zodnyk snob\u00f3w, bo snoby jesce nie wiedzom, ze takie Zakopane w og\u00f3le istnieje, to Zakopane siumnyk g\u00f3roli i hyrnyk ludzi kultury, Zakopane pona Makuszy\u0144skiego, pona Tetmajera, pona Szymanowskiego, pona Witkacego&#8230; O! Fcecie wiedzie\u0107, co taki pon Witkacy o Zakopanem piso\u0142? No to pos\u0142uchojcie:<\/p>\n<p><em>Zakopane plugawieje wed\u0142ug mnie z roku na rok (&#8230;).<\/em> [To] <em>spotwornia\u0142e i wci\u0105\u017c jeszcze potworniej\u0105ce ma\u0142e miasteczko, co u st\u00f3p g\u00f3r jak ple\u015b\u0144 jaka\u015b si\u0119 rozpe\u0142z\u0142o.<\/em>**<\/p>\n<p>Hmmmm&#8230; No tak&#8230; Znowu sie pomyli\u0142ek. Jednak nawet cofni\u0119cie do cas\u00f3w II Rzecpospolitej nie wystarcy, coby m\u00f3c sie stolicom Tater zakwyci\u0107. W takim rozie cofnijmy sie jesce bardziej, przed pierwsom wojne \u015bwiatowom. I pocytojmy, co o Zakopanem piso\u0142 pon Andrzej Strug, co by nie goda\u0107, c\u0142ek, ft\u00f3ry pikny hyr na Skalnym Podholu zysko\u0142 i mo nawet swojom ulicke niedaleko Krokwi, nieduzom wprowdzie, ale mo.<\/p>\n<p><em>Zakopane<\/em> &#8211; pise pon Strug &#8211; <em>jak gni\u0142o, tak gnije w bagnie ko\u0142tu\u0144stwa i korupcji! Ciemno\u015bci egipskie, b\u0142oto po uszy, dro\u017cyzna i wyzysk na ka\u017cdym kroku.<\/em>***<\/p>\n<p>Dosy\u0107! Na m\u00f3j dusiu! Dosy\u0107! A wi\u0119c sto rok\u00f3w temu Zakopane tyz nie by\u0142o pikne? Tyz sie wielbicielom g\u00f3r nie podoba\u0142o? Tego to juz byk sie zupe\u0142nie nie spodziewo\u0142. No to jo sam juz nie wiem. Kie w ko\u0144cu to Zakopane by\u0142o pikne? No kie krucafuks? Hau?<\/p>\n<p><strong>P.S.1.<\/strong> Wiecie, co m\u00f3j baca pedzio\u0142? Ze cho\u0107 \u015bwi\u0119tego Micha\u0142a juz w najblizsom sobote, to jemu sie jako\u015b tak dobrze na holi siedzi, ze zamiast na \u015bwi\u0119tego Micha\u0142a zejdzie do wsi pare dni p\u00f3\u017aniej. No to jo bede siedzio\u0142 teroz rozem z bacom. Nie wiem, cy jesce wpodne tutok w cwortek wiecorem cy nie, wi\u0119c na wselki wypadek znowu zapas ja\u0142owcowej i Smadnego Mnicha dlo budowyk go\u015bci zostawiom. A je\u015bli w cwortek wiecorem nie wpodne, to &#8230; do zobacenia jakosi w po\u0142owie przys\u0142ego ty\u017ania! \ud83d\ude42<\/p>\n<p><strong>P.S.2.<\/strong> Ale pare flasek Smadnego biere ze sobom na hole, coby w poniedzia\u0142ek zdrowie <strong>Waweloka<\/strong> pi\u0107, bo <strong>Wawelok<\/strong> w poniedzia\u0142ek urodziny bedzie mio\u0142 &#8211; mom nadzieje, ze <strong>Profesorecek<\/strong> na ten jeden dzie\u0144 przerwie nauke, coby kamrata w Smocej Jamie odwiedzi\u0107 \ud83d\ude42<\/p>\n<p><strong>P.S.3.<\/strong> A kie sko\u0144cy sie poniedzia\u0142ek, a zacnie wtorek, jo dalej bede pi\u0142, tym rozem zdrowie <strong>Alecki<\/strong> i <strong>Jerzorecka<\/strong>, ft\u00f3rzy piknom rocnice \u015blubu bedom mieli. Nie wiem wprowdzie ft\u00f3rom, ale na pewno piknom! \ud83d\ude42<\/p>\n<p><strong>P.S.4.<\/strong> Teroz natomiast pije zdrowie nowego go\u015bcia nasej budy &#8211; <strong>Fomecki<\/strong>. Powita\u0107 <strong>Fomecke!<\/strong> \ud83d\ude42<\/p>\n<p>* J. Skowro\u0144ski, <em>Dawno temu w Tatrach<\/em>, \u0141\u00f3d\u017a 2002, s. 5.<br \/>\n** Ibidem, s. 5.<br \/>\n*** Ibidem, s. 6.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zakopane, Zakopane&#8230; Cy ono do sie jesce lubi\u0107? Som tacy mi\u0142o\u015bnicy Tater, co godajom, ze absolutnie nie, ze zblizenie sie do granic tego miasta na mniej niz p\u00f3\u0142 kilometra grozi \u015bmierzciom abo kalectwem, a przynajmniej popadni\u0119ciem w g\u0142\u0119bokom depresje. Inksi godajom, ze jako\u015b tam do sie lubi\u0107, ale z trudem, wielkim trudem, ze nie jest [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/125"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=125"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/125\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=125"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=125"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=125"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}