
{"id":1260,"date":"2012-09-06T01:10:29","date_gmt":"2012-09-05T23:10:29","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=1260"},"modified":"2012-09-09T23:53:43","modified_gmt":"2012-09-09T21:53:43","slug":"bioly-mis-wraco-na-krupowki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2012\/09\/06\/bioly-mis-wraco-na-krupowki\/","title":{"rendered":"Bio\u0142y mi\u015b wraco na Krup\u00f3wki"},"content":{"rendered":"<p>W poprzednim wpisie opowiedzio\u0142ek wom, jak to wybro\u0142ek sie do Zakopanego, coby obejrze\u0107 pikny poch\u00f3d g\u00f3roli z r\u00f3znyk kraj\u00f3w. No i my\u015blo\u0142ek, ze zaroz po tym pochodzie pohybom nazod pod Turbacz. Ba kie fcio\u0142ek juz sie pozegna\u0107 ze swoimi krewnymi spod Tater, ci pedzieli tak:<br \/>\n&#8211; Krzesny, a moze mocie jakisi pomys\u0142 na to, coby bio\u0142y mi\u015b na Krup\u00f3wki wr\u00f3ci\u0142?<\/p>\n<p>Baju\u015bci! By\u0107 moze i wy s\u0142yseli\u015bcie o tym, ze z Krup\u00f3wek znikn\u0105\u0142 ten hyrny bio\u0142y nied\u017awied\u017a, co to tury\u015bci barzo lubili robi\u0107 se z nim pami\u0105tkowe zdj\u0119cia. Owsem, byli i tacy, co sie na to krzywili i pytali, co bio\u0142y mi\u015b robi tamok, ka zyjom ino nied\u017awiedzie brunatne. Ale fakt jest faktem &#8211; misiek ten tak sie zr\u00f3s\u0142 z Zakopanem, ze jaz zac\u0105\u0142 uchodzi\u0107 za symbol tego miasta. No a w tym roku&#8230; nimo go! Cemu? Odpowiedzi na to pytonie udzieli\u0142 wiceburmistrz Zakopanego, pon Wojciech Solik: <em>Osoba, kt\u00f3ra na Krup\u00f3wkach pozowa\u0142a w futrze bia\u0142ego misia, tak\u017ce w tym roku otrzyma\u0142a na to zgod\u0119. Nie pozwolono jej jednak na pokazy jazdy na kucyku. Nie zastosowa\u0142a si\u0119 do tego zakazu i po upomnieniach pozwolenie cofni\u0119to<\/em>.*<\/p>\n<p>Podobno \u015bpekulujom teroz, coby ftosi z Biura Promocji Zakopanego za\u0142ozy\u0142 bio\u0142e futro, pose\u0142 na te Krup\u00f3wki i kontynuowo\u0142 te piknom zakopia\u0144skom tradycje. Ale kie to nast\u0105pi &#8211; nie wiadomo. A tury\u015bci t\u0119skniom. Przynajmniej ci starsi tury\u015bci, ft\u00f3rzy tak juz do tego mi\u015bka przywykli, ze dlo nik jego brak to tak jakby w Krakowie zabrak\u0142o nagle Smoka Wawelskiego, abo w Warsiawie kolumny kr\u00f3la Zygmunta. Haj.<\/p>\n<p>&#8211; Wiecie co? &#8211; pedzio\u0142ek do swoik krewnyk. &#8211; Chyba mom pomys\u0142. Trza hipn\u0105\u0107 w g\u00f3ry, sprowadzi\u0107 do Zakopanego jakiegosi nied\u017awiedzia i obsypa\u0107 cukrem-pudrem. W ten spos\u00f3b wyryktujemy r\u00f3wnie piknego bio\u0142ego misia jako ten, co potela na Krup\u00f3wkak siedzio\u0142.<\/p>\n<p>No i pohybali my ku tatrza\u0144skim lasom. Dzi\u0119ki nasym owcarkowym nosom nole\u017ali my nied\u017awiedzia bez trudu. Nied\u017awied\u017a, kie pedzieli\u015bmy mu, cego fcemy, najpierw pedzio\u0142, ze nas pomys\u0142 jest stra\u015bnie g\u0142upi. Ba kie u\u015bwiadomi\u0142ek mu, ze po kozdym dniu fotografowania sie z turystami bedzie m\u00f3g\u0142 zlizywa\u0107 z siebie s\u0142odziutki cukier-puder, wartko zmieni\u0142 zdanie i pedzio\u0142, ze pomys\u0142 jest barzo pikny.<\/p>\n<p>W Zakopanem jest taki jeden sklep spozywcy, nalez\u0105cy do Felka z mojej wsi. Pokazo\u0142ek nied\u017awiedziowi, jak sie tamok mozno wkra\u015b\u0107, coby dosta\u0107 sie do sklepowyk towar\u00f3w z potrzebnym nom cukrem-pudrem. W tym cukrze nied\u017awied\u017a mio\u0142 sie codziennie piknie wytarza\u0107, a potem i\u015b\u0107 na Krup\u00f3wki i pozowa\u0107 turystom do zdj\u0119\u0107. Tak mio\u0142 robi\u0107 przynajmniej do ko\u0144ca sezonu wakacyjnego. Ale kieby mu sie to spodoba\u0142o &#8211; m\u00f3g\u0142by nawet tak d\u0142ugo, pokiela nie przyjdzie pora na sen zimowy.<\/p>\n<p>Pierwsego dnia postanowi\u0142ek nied\u017awiedziowi towarzysy\u0107, coby upewni\u0107 sie, cy sy\u0107ko bedzie s\u0142o zgodnie planem. Poc\u0105tkowo &#8211; s\u0142o. Nied\u017awied\u017a piknie usadowi\u0142 sie na Krup\u00f3wkak, przysiod\u0142 na \u0142awecce, mi\u0119dzy straganami, ka sprzedawano oscypki i r\u00f3zne inkse suweniry. Od rozu paru turyst\u00f3w hip\u0142o ku niemu, coby zrobi\u0107 se z nim piknom fotke. Trza nied\u017awiedziowi przyzna\u0107, ze umio\u0142 sie zachowa\u0107 jak rasowy krup\u00f3wkowy bio\u0142y mi\u015b: stawo\u0142 na dw\u00f3k tylnyk \u0142apak, a przednimi obejmowo\u0142 ostroznie pozuj\u0105cyk z nim do zdj\u0119cia ludzi. Tury\u015bci wygl\u0105dali na zadowolonyk. A ik zadowolenie dodatkowo wzrasta\u0142o, kie na pytanie, cy za pozowanie nalezom sie dutki, mi\u015b krynci\u0142 przec\u0105co \u0142bem.<\/p>\n<p>Ba w pewnej kwili podese\u0142 jakisi turysta w cyrwonej ortalionowej kurtce z napisem na plecak: I AM RATOWNIK G\u00d3RSKI. W r\u0119ku trzymo\u0142 duzom kolorowom reklam\u00f3wke. Towarzysy\u0142a mu turystka, ft\u00f3ro z kolei mia\u0142a kurtke z napisem: I AM RATOWNICZKA G\u00d3RSKA. Krucafuks! Jakosi konkurencja dlo TOPR-u, cy jak?<\/p>\n<p>&#8211; Patrz, kochanie!- zawo\u0142o\u0142 turysta ku turystce. &#8211; Widzisz to indywiduum? Wygl\u0105da jako\u015b inaczej, ni\u017c ten nied\u017awied\u017a, kt\u00f3rego spotkali\u015bmy na Krup\u00f3wkach rok temu. Gdy patrzy\u0142o si\u0119 na tamtego &#8211; mo\u017cna by\u0142o nawet odnie\u015b\u0107 wra\u017cenie, \u017ce to jest prawdziwy misiek. A ten? Hehe! Od razu wida\u0107, \u017ce z prawdziwym nied\u017awiedziem on nie ma nic wsp\u00f3lnego!<br \/>\n&#8211; Ach, daj spok\u00f3j, dziubasku &#8211; odpowiedzia\u0142a turystka. &#8211; Pewnie to jaki\u015b student chce tutaj zarobi\u0107 na akademik i przebra\u0142 si\u0119 w to, co mia\u0142.<br \/>\n&#8211; A nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 przebra\u0107 w co\u015b, co bardziej upodobni\u0142oby go do prawdziwego nied\u017awiedzia? &#8211; spyto\u0142 turysta. &#8211; A\u017c nie mog\u0119 si\u0119 powstrzyma\u0107 i musz\u0119 koniecznie zobaczy\u0107 twarz tego osobnika, kt\u00f3ry w\u0142o\u017cy\u0142 na siebie co\u015b tak beznadziejnego.<\/p>\n<p>Turysta podese\u0142 do nied\u017awiedzia i pedzio\u0142:<br \/>\n&#8211; E, kole\u015b, dam ci dwa z\u0142ote, jak poka\u017cesz mi swoj\u0105 bu\u017ak\u0119.<br \/>\n&#8211; No przecie widzicie jom, panocku &#8211; odpowiedzio\u0142 nied\u017awied\u017a. &#8211; Wi\u0119c o co wom idzie?<\/p>\n<p>Ba turysta us\u0142yso\u0142 ino: &#8222;Mrrr, grrr, mrrrr&#8230;&#8221;<\/p>\n<p>&#8211; Hahaha! &#8211; za\u015bmio\u0142 sie turysta. &#8211; Ten go\u015b\u0107 nawet nie umie zamrucze\u0107 jak prawdziwy nied\u017awied\u017a! Przesta\u0144 ch\u0142opie robi\u0107 z siebie g\u0142upka i \u015bci\u0105gaj to lipne przebranie.<br \/>\n&#8211; Dziubasku, zostaw ju\u017c pana &#8211; popyta\u0142a turystka. &#8211; Mieli\u015bmy i\u015b\u0107 do kina 7D.<br \/>\nBa &#8222;dziubasek&#8221; ani my\u015blo\u0142 zrezygnowa\u0107.<br \/>\n&#8211; Zaraz idziemy, kochanie, zaraz idziemy &#8211; odpowiedzio\u0142. &#8211; Tylko szybciutko zobacz\u0119, kto kryje si\u0119 pod tym tandetnym strojem.<br \/>\nTo powiedziawsy, chyci\u0142 nied\u017awiedzia za nos, coby \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 z jego g\u0142owy rzekome przebranie.<br \/>\n&#8211; Auu! &#8211; zawo\u0142o\u0142 nied\u017awied\u017a.<br \/>\nBa turysta nie zwr\u00f3ci\u0142 na to uwagi i ci\u0105gn\u0105\u0142 dalej. Wte nied\u017awied\u017a nie wytrzymo\u0142. Chyci\u0142 ch\u0142opa pod pachy i podrzuci\u0142 do wierchu. Turysta pofrun\u0105\u0142 do g\u00f3ry, wypu\u015bci\u0142 reklam\u00f3wke z r\u0119ki, a opadaj\u0105c nazod w d\u00f3\u0142, zahacy\u0142 kapturem o stoj\u0105com obok latarnie. Wiecie, jak wygl\u0105dajom latarnie na Krup\u00f3wkak? U wierchu som one zakryncone nicym rogi baranie.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/latarnie.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/latarnie-242x300.jpg\" alt=\"\" title=\"latarnie\" width=\"242\" height=\"300\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-1287\" srcset=\"\/owczarek\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/latarnie-242x300.jpg 242w, \/owczarek\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/latarnie.jpg 341w\" sizes=\"(max-width: 242px) 100vw, 242px\" \/><\/a><\/p>\n<p>No i bidny turysta zawisn\u0105\u0142 na ko\u0144c\u00f3wce takiego &#8222;rogu&#8221;.<\/p>\n<p>&#8211; Ratunku! &#8211; zac\u0105\u0142 wo\u0142a\u0107. &#8211; Na pomoc! Zaraz spadn\u0119! Niech kto\u015b wezwie helikopter ratowniczy!<\/p>\n<p>&#8211; No i co\u015bcie naryktowali, krzesny? &#8211; obrugo\u0142ek nied\u017awiedzia. &#8211; Mieli\u015bcie pozowa\u0107 ludziom do zdj\u0119\u0107, a nie wiesa\u0107 ik na latarniak!<br \/>\n&#8211; Przepytuje piknie. &#8211; Nied\u017awied\u017a by\u0142 kapecke zmiesony. &#8211; Ale tak zabola\u0142o, kie on chyci\u0142 mnie za nos, ze nie mog\u0142ek nad sobom zapanowa\u0107.<br \/>\n&#8211; No to teroz \u015bci\u0105gnijcie tego pona na ziem, zanim ca\u0142e Zakopane sie tutok zbiegnie.<br \/>\n&#8211; Juz \u015bci\u0105gom &#8211; pedzio\u0142 nied\u017awied\u017a.<br \/>\nStan\u0105\u0142 na tylnyk \u0142apak i chyci\u0142 wis\u0105cego turyste za nogi, a potem mocno nim sarpn\u0105\u0142. Zaroz do\u0142 sie s\u0142yse\u0107 trzask rozrywanego materia\u0142u i po kwili turysta noloz\u0142 sie na ziemi, cho\u0107 przy tym niestety kapecke pot\u0142uk\u0142 sobie rzy\u0107. Ino kaptur jego cyrwonej kurtki osto\u0142 na lampie i powiewo\u0142 nicym rewolucyjny standar.<\/p>\n<p>&#8211; Zniszczy\u0142e\u015b mi, kretynie, kurtk\u0119 za sto z\u0142otych! &#8211; rykn\u0105\u0142 turysta, kie podnies\u0142 sie z ziemi.<br \/>\n&#8211; Chyba za pi\u0119\u0107dziesi\u0105t, dziubasku &#8211; wtr\u0105ci\u0142a turystka.<br \/>\n&#8211; Doliczy\u0142em odsetki za straty moralne &#8211; wyja\u015bni\u0142 turysta i nazod zwr\u00f3ci\u0142 sie do nied\u017awiedzia. &#8211; Masz mi teraz odda\u0107 te sto z\u0142otych, gamoniu jeden!<br \/>\n&#8211; Ale jo nimom dutk\u00f3w, panocku &#8211; wyja\u015bni\u0142 uprzejmie nied\u017awied\u017a. &#8211; Popytojcie mojego dyrektora parku narodowego. Moze on bedzie mio\u0142?<br \/>\nBa turysta, nie znaj\u0105c nied\u017awiedziego j\u0119zyka, ocywi\u015bcie zn\u00f3w us\u0142yso\u0142 ino mamrotanie.<br \/>\n&#8211; I przesta\u0144 wreszcie udawa\u0107, \u017ce umiesz mrucze\u0107 jak prawdziwy nied\u017awied\u017a! &#8211; rykn\u0105\u0142 znowu. &#8211; A tak w og\u00f3le to dzwoni\u0119 na policj\u0119.<\/p>\n<p>I zaroz wyci\u0105gn\u0105\u0142 kom\u00f3rke i wystuko\u0142 numer 112.<\/p>\n<p>&#8211; Halo! Policja? &#8211; zac\u0105\u0142 goda\u0107 do s\u0142uchawki. &#8211; Chcia\u0142em zg\u0142osi\u0107 napa\u015b\u0107. Na Krup\u00f3wkach. Przyb\u0105d\u017acie jak najszybciej. Jaki\u015b facet przebrany za nied\u017awiedzia mnie zaatakowa\u0142. Szed\u0142em sobie spokojnie z \u017con\u0105, a ten drab zupe\u0142nie bez powodu znienacka rzuci\u0142 si\u0119 na mnie, poturbowa\u0142 i zniszczy\u0142 mi kurtk\u0119, kt\u00f3r\u0105 dopiero co kupi\u0142em pod Guba\u0142\u00f3wk\u0105 za sto pi\u0119\u0107dziesi\u0105t z\u0142otych!<\/p>\n<p>Juz za sto pi\u0119\u0107dziesi\u0105t? Na m\u00f3j dusiu! Pewnie, kie policja przyb\u0119dzie, to sie okaze, ze ta kurtka kostowa\u0142a dwie\u015bcie!<\/p>\n<p>Zaroz turysta chyci\u0142 nied\u017awiedzia za \u0142ape i pedzio\u0142:<br \/>\n&#8211; Przytrzymam ci\u0119, cwaniaczku, \u017ceby\u015b nie uciek\u0142. Zaraz policjanci si\u0119 tob\u0105 zajm\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Krzesny &#8211; nied\u017awied\u017a zwr\u00f3ci\u0142 sie ku mnie. &#8211; Co robimy? Moge g\u0142uptoka prasn\u0105\u0107 i wartko uciec w g\u00f3ry.<br \/>\n&#8211; A umiecie prasn\u0105\u0107 go tak, coby nie zrobi\u0107 mu krziwdy? &#8211; spyto\u0142ek. &#8211; Lepiej nie pr\u00f3bujcie. Zaroz cosi wymy\u015ble, coby odwr\u00f3ci\u0107 jego uwage. A kie odwr\u00f3ce &#8211; to wte uciekniecie.<\/p>\n<p>Ba zanim zd\u0105zy\u0142ek cosi wymy\u015bli\u0107, spod\u0142 nagle dysc. No i &#8211; na m\u00f3j dusiu! &#8211; ten dysc zmy\u0142 z nied\u017awiedzia calu\u015bki cukier-puder, ods\u0142aniaj\u0105c w ten spos\u00f3b prowdziwy kolor jego futra. Kie turysta to zauwazy\u0142, za\u015bmio\u0142 sie:<br \/>\n&#8211; Hahaha! Wiedzia\u0142em, \u017ce to przebranie jest tandetne! Odbarwi\u0142o si\u0119 na byle deszczu! Haha!<\/p>\n<p>Nagle&#8230; jak spod ziemi wyros\u0142o obok nos dw\u00f3k policjant\u00f3w. Krucafuks! Nie my\u015blo\u0142ek, ze przyb\u0119dom na wezwonie tak sybko! Widocnie musieli by\u0107 kasi niedaleko.<\/p>\n<p>&#8211; Czy pan oszala\u0142?! &#8211; krzykn\u0105\u0142 jeden z nik do turysty. &#8211; Puszczaj pan tego nied\u017awiedzia, je\u015bli panu \u017cycie mi\u0142e!<br \/>\n&#8211; Jakiego nied\u017awiedzia! &#8211; za\u015bmio\u0142 sie turysta. &#8211; Przecie\u017c to zwyk\u0142y przebieraniec.<br \/>\n&#8211; Panie &#8211; odrzek\u0142 policjant. &#8211; Zanim zatrudni\u0142em si\u0119 w policji, pracowa\u0142em w Tatrza\u0144skim Parku Narodowym. I mia\u0142em wtedy okazj\u0119 dobrze pozna\u0107 \u017cyj\u0105ce tam zwierz\u0119ta. Zar\u0119czam panu, \u017ce to jest prawdziwy nied\u017awied\u017a.<\/p>\n<p>Turysta pu\u015bci\u0142 \u0142ape mi\u015bka, podnies\u0142 reklam\u00f3wke, ft\u00f3rom wce\u015bniej upu\u015bci\u0142 i wyci\u0105gn\u0105\u0142 z niej ksi\u0105zke o tatrza\u0144skik nied\u017awiedziak. Po\u017are\u0142 na zdj\u0119cia w tej ksi\u0105zce, por\u00f3wno\u0142 je z tym, kogo potela mio\u0142 za przebiera\u0144ca i&#8230;<br \/>\n&#8211; T-t-to nie-nie-nied\u017awied\u017a!!! &#8211; wykrztusi\u0142 z siebie.<br \/>\nA potem cisn\u0105\u0142 ksi\u0105zke w bok i rzuci\u0142 sie do uciecki.<\/p>\n<p>&#8211; Dziubasku! &#8211; zawo\u0142a\u0142a turystka. &#8211; Dziubasku! Nie porzucaj mnie na pastw\u0119 tej bestii!<br \/>\nI pohyba\u0142a za nim. Zd\u0105zy\u0142ek jesce ino us\u0142yse\u0107, jak ten uciekaj\u0105cy turysta wo\u0142o\u0142, ze z\u0142ozy do prokuratury donos na w\u0142adze Zakopanego, ft\u00f3re dopu\u015bci\u0142y, coby nied\u017awiedzie bezkarnie grasowa\u0142y po Krup\u00f3wkak.<\/p>\n<p>&#8211; Aaaaa! Nied\u017awied\u017a! Nied\u017awied\u017a! &#8211; zac\u0119li nagle krzyce\u0107 sy\u0107ka przechodnie wok\u00f3\u0142 nos.<\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Ale panika wybuch\u0142a! Ludzie biegli we sy\u0107kie mozliwe strony, przez co furt ftosi z kimsi sie zderzo\u0142. Sy\u0107kie stragany dooko\u0142a sie poprzewraca\u0142y. Oscypki, g\u00f3ralskie kapeluse, r\u00f3zne maskotki&#8230; to sy\u0107ko teroz pikne turla\u0142o sie po ca\u0142yk Krup\u00f3wkak.<\/p>\n<p>&#8211; Spokojnie! Tylko spokojnie! &#8211; Pon policjant pr\u00f3bowo\u0142 opanowa\u0107 sytuacje. &#8211; Ten nied\u017awied\u017a nic nikomu nie zrobi, je\u015bli wszyscy zachowaj\u0105 spok\u00f3j.<\/p>\n<p>Nifto go jednak nie s\u0142ucho\u0142. A on sam wroz ze swym kolegom zosto\u0142 w ko\u0144cu kasi porwany przez spanikowany t\u0142um.<\/p>\n<p>Po paru minutak&#8230; Krup\u00f3wki zupe\u0142nie opustosa\u0142y. Zupe\u0142nie! Osto\u0142 sie na nik ino nied\u017awied\u017a i jo. I ws\u0119dy ino wala\u0142y sie te oscypki i inksy towar z poprzewracanyk stragan\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Jacysi dziwni som ci ludzie &#8211; stwierdzi\u0142 nied\u017awied\u017a. &#8211; Zupe\u0142nie nie rozumiem, jak wy, psy, mozecie z nimi wytrzyma\u0107.<br \/>\n&#8211; To skomplikowone &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Ba teroz lepiej stela hybojmy, bo w kozdej kwili moze sie tutok pojawi\u0107 ekipa, ft\u00f3ro wpakuje wom w rzy\u0107 pocisk usypiaj\u0105cy i zabiere wos do zoo.<br \/>\n&#8211; Pockojcie kwilecke &#8211; odrzek\u0142 nied\u017awied\u017a. &#8211; Widzicie, kielo piknyk oscypk\u00f3w tutok lezy? Nie wiem jak wy, ale jo se teroz zrobie przerwe obiadowom.<\/p>\n<p>I zaroz po\u0142kn\u0105\u0142 lez\u0105cego pod jego stopami oscypka. A potem drugiego. Potem trzeciego&#8230; Ocywi\u015bcie &#8211; jak to na Krup\u00f3wkak &#8211; by\u0142y tamok oscypki lepse i gorse. Ale nied\u017awied\u017a mio\u0142 wystarcaj\u0105co dobry w\u0119ch, coby bez trudu wybra\u0107 te najlepse.<\/p>\n<p>Krucafuks! Chyci\u0142ek porzuconom przez tego sakramenckiego turyste ksi\u0105zke o nied\u017awiedziak i otworzy\u0142ek jom na stronie 114, ka widnia\u0142o zdj\u0119cie misia zamkni\u0119tego w klatce.** Pokazo\u0142ek to zdj\u0119cie nied\u017awiedziowi.<\/p>\n<p>&#8211; O! &#8211; zdziwi\u0142 sie nied\u017awied\u017a, kie po\u017are\u0142 na to, co mu pokazo\u0142ek. &#8211; Cemu ten bidok jest za kratkami?<br \/>\n&#8211; Cy jo wiem? &#8211; odpowiedzio\u0142ek. &#8211; Moze zjado\u0142 ludziom oscypki, wi\u0119c ci sie ze\u017alili, u\u0142apili go i zamkli?<br \/>\n&#8211; E, to moze rzecywi\u015bcie stela hybojmy &#8211; Nied\u017awied\u017a wre\u015bcie sie namy\u015bli\u0142.<\/p>\n<p>Ale zanim my rusyli, z\u0142apo\u0142 do gymby jesce jednego wielkiego oscypka.<\/p>\n<p>No i pohybali my Krup\u00f3wkami, potem ulicom Pi\u0142sudskiego jaz pod Krokiew, stamtela do Doliny Bia\u0142ego, a z tej doliny nied\u017awied\u017a juz spokojnie pose\u0142 ku swoim ulubionym terenom.<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c misja przywr\u00f3cenia na Krup\u00f3wkak bio\u0142ego misia niestety sie nie powiod\u0142a. Ale nied\u017awied\u017a by\u0142 zadowolony. Pedzio\u0142, ze te pare oscypk\u00f3w, ft\u00f3re uda\u0142o mu sie zje\u015b\u0107, smakowa\u0142o tak piknie, ze dlo nik worce by\u0142o przezy\u0107 te ca\u0142om przygode. A jo? C\u00f3z. Jo w sumie tyz by\u0142ek zadowolony. No bo, moi ostomili, w pe\u0142ni sezonu turystycnego uwidzie\u0107 pu\u015bciute\u0144kie Krup\u00f3wki &#8211; <strong>bezcenne!<\/strong> Hau!<\/p>\n<p>* <em>Bia\u0142ego misia \u017cal<\/em>, &#8222;Tygodnik Podhala\u0144ski&#8221; 2012, R. XXIII, nr 33\/1175, s. 6.<br \/>\n** F. Zi\u0119ba, T. Zwijacz Kozica, <em>On, czyli prawie wszystko o tatrza\u0144skim nied\u017awiedziu<\/em>, Tatrza\u0144ski Park Narodowy, Zakopane 2010, s. 114.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W poprzednim wpisie opowiedzio\u0142ek wom, jak to wybro\u0142ek sie do Zakopanego, coby obejrze\u0107 pikny poch\u00f3d g\u00f3roli z r\u00f3znyk kraj\u00f3w. No i my\u015blo\u0142ek, ze zaroz po tym pochodzie pohybom nazod pod Turbacz. Ba kie fcio\u0142ek juz sie pozegna\u0107 ze swoimi krewnymi spod Tater, ci pedzieli tak: &#8211; Krzesny, a moze mocie jakisi pomys\u0142 na to, coby [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1260"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1260"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1260\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1290,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1260\/revisions\/1290"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1260"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1260"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1260"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}