
{"id":129,"date":"2007-10-16T22:06:33","date_gmt":"2007-10-16T20:06:33","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=129"},"modified":"2007-10-16T22:06:33","modified_gmt":"2007-10-16T20:06:33","slug":"nie-robcie-przykrosci-chincykom","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2007\/10\/16\/nie-robcie-przykrosci-chincykom\/","title":{"rendered":"Nie r\u00f3bcie przykro\u015bci Chi\u0144cykom!"},"content":{"rendered":"<p>A dzisiok przyby\u0142 ku nom zaprzyja\u017aniony turysta z Tr\u00f3jmiasta, bo taki on jest Delirus montanus, ze lubi z tego swojego ko\u0144ca Polski na nas koniec przyjezdza\u0107, coby sie g\u00f3rami naciesy\u0107. I na w\u0142asnyk nogak przyse\u0142 ku nom jaz ze Szczyrku w Beskidzie \u015al\u0105skim, ka najpierw zabawi\u0142 pare dni, potem pose\u0142 do Wis\u0142y, z Wis\u0142y na Baraniom G\u00f3re, z Baraniej na Babiom, z Babiej do Jordanowa, z Jordanowa do Rabki, z Rabki na Turbacz, a z Turbacza mio\u0142 p\u00f3\u015b\u0107 na Luba\u0144 i potem w Beskid S\u0105decki, ale nagle t\u0119sknica za mojom ga\u017adzinom i bacom go chyci\u0142a (a moze i za mnom? bo mnie barzo lubi i zawse piknom kie\u0142base mi przynosi!) i zamiast p\u00f3\u015b\u0107, jako mio\u0142 w planie, zese\u0142 ku mojej wsi. Wiedzio\u0142, ze w pa\u017adzierniku z nolezieniem u nos wolnego pokoju nie bedzie problemu, no i postanowi\u0142 jaz do soboty zosta\u0107.<\/p>\n<p>A z tego Szczyrku przyni\u00f3s\u0142 w plecaku taki miesi\u0119cnik, co to sie nazywo Gazeta Szczyrkowska. No to postanowi\u0142ek zakra\u015b\u0107 sie do jego pokoju i wzi\u0105\u0107 se te gazete do pocytania. Kie przecytom, to mu oddom.<\/p>\n<p>I co jo w tej Gazecie Szczyrkowskiej widze? Na poc\u0105tku nic, co jakiegokolwiek owcarka podhala\u0144skiego mog\u0142oby zainteresowa\u0107, ale dalej juz by\u0142o cosi ciekawsego. Na przyk\u0142ad tw\u00f3rco\u015b\u0107 lokalnyk poet\u00f3w. No, poniom Szymborskom cy jegomo\u015bciem Twardowskim to ci poeci nie som, ale na sw\u00f3j spos\u00f3b sympatycne te ik wiersyki. Na przyk\u0142ad taki satyrycno-nostalgicny autorstwa pona Mariana Koniora:<\/p>\n<p><em>By\u0142y kiedy\u015b pola,<\/em><br \/>\n<em>Co dobrze rodzi\u0142y,<\/em><br \/>\n<em>By\u0142y kiedy\u015b krowy,<\/em><br \/>\n<em>Kt\u00f3re si\u0119 doi\u0142y.<\/em><br \/>\n<em>Dzisiaj rosn\u0105 chwasty,<\/em><br \/>\n<em>Mleko jest w kartonach,<\/em><br \/>\n<em>Tak \u017cycie zmieni\u0142o<\/em><br \/>\n<em>Si\u0119 w beskidzkich stronach.<\/em>*<\/p>\n<p>Ano zmieni\u0142o sie, zmieni\u0142o&#8230; W sy\u0107kik nasyk g\u00f3rak, nie ino w Beskidak. W tym samym numerze Gazety Szczyrkowskiej o jednej z tyk zmian pise inksy poeta, co to nie wiem, jak sie naprowde nazywo, w kozdym rozie podpisuje sie jako Baca znad Potoku. W wiersu <em>Made in China<\/em> ubolewo nad tym, ze <em>Chi\u0144czycy robi\u0105 g\u00f3ralskie pami\u0105tki<\/em>, ale od rozu dodoje:<\/p>\n<p><em>Chi\u0144czyk nie zawini\u0142, lecz nasz polski baca,<\/em><br \/>\n<em>Kt\u00f3ry do biznesu drogi sobie skraca.<\/em>**<\/p>\n<p>Pewnie kozdy, fto w ostatnik rokak przynajmniej kapecke w nasyk g\u00f3rak poby\u0142, wie w cym rzec. Teroz na straganak w Zakopanem, w Szczyrku, w Szczawnicy coroz wi\u0119cej jest takik &#8222;g\u00f3ralskik&#8221; pami\u0105tek, ft\u00f3re powsta\u0142y duzo blizej dziedzin himalajskik niz podhala\u0144skik cy beskidzkik. Ale Baca znad Potoku mo racje &#8211; nie mozno cu\u0107 zolu ku Chi\u0144cykom. Zol mozno cu\u0107 ino ku tym, co takie pami\u0105tki sprzedajom uwazaj\u0105c, ze cel u\u015bwi\u0119co \u015brodki i Pa\u0144stwo \u015arodka. Dobrze by by\u0142o, kieby sprzedawca uprzedzo\u0142 klienta, ze gazda, ft\u00f3ry takom pami\u0105tke wyryktowo\u0142, na \u015bniadanie je miske ryzu, chodzi w takiej \u015bmiesnej stozkowatej copce i nazywo sie nie G\u0105sienica cy Bachleda, ino Czang Ping. Tak by by\u0142o ucciwiej, bo turysta, kie pami\u0105tke kupuje, rzadko sprawdzo, kany jom wyryktowano i dopiero po jakim\u015b casie odkrywo, ze nie ino za g\u00f3rami i za lasami, ale jesce za pustyniom Gobi. I wte turysta wielki zol cuje, i polski, i zagranicny, nawet &#8211; tak se my\u015ble &#8211; chi\u0144ski. No bo wyobro\u017acie se takom rzec. Jedziecie na wyciecke do Chin, spacerujecie po Pekinie i dochodzicie do placu Niebia\u0144skiego Spokoju. Tamok udojecie sie do stragan\u00f3w z suwenirami&#8230; eee&#8230; to znacy&#8230; jo nie wiem, cy na placu Niebia\u0144skiego Spokoju som stragany z suwenirami, ale wyobro\u017acie se, ze som, takie jak na Krup\u00f3wkak, ino nie z oscypkami i we\u0142nianymi swetrami, ba z figurkami Buddy i pagodami-miniaturkami. Kupujecie se takiego Budde, radujecie sie, ze mocie pami\u0105tke, zadowoleni wracocie do kraju i dopiero w cha\u0142upie pozirocie na sp\u00f3d figurki i co widzicie? Napis: MADE IN POLAND! No i co by\u015bcie wte poculi? No co? Rozcarowanie stra\u015bne! Moze tyz jakomsi dume, ze tego Budde polskie wyryktowa\u0142o plemie, ale by\u0142aby ona duzo mniejso niz rozcarowanie. Rozcarowanie by\u0142oby wielkie i pot\u0119zne jako chi\u0144ski starozytny mur, a duma malu\u015bko i krucho jako chi\u0144sko porcelanowo filizanka. \u0179li by\u015bcie byli, ze\u015bcie taki kawa\u0142 \u015bwiata przejechali, a jako pami\u0105tke posiedli\u015bcie co\u015b, co mogli\u015bcie r\u00f3wnie dobrze posi\u0105\u015b\u0107 nie rusaj\u0105c sie z kraju. Hej! Jaz zol mi sie wos robi, kie pomy\u015ble, jak \u017ale by\u015bcie sie culi!<\/p>\n<p>No a jak cu\u0142by sie Chi\u0144cyk, kieby pod Giewontem kupi\u0142 se figurke harnasia, a po jakim\u015b casie napis MADE IN CHINA na tej figurce uwidzio\u0142? Pewnie tak samo \u017ale. To prowda, ze zbyt wielu chi\u0144skik turyst\u00f3w w nasyk g\u00f3rak nimo, ale fto wie, kie to sie zmieni? I \u0142adnie to, ze sprzedawcy pami\u0105tek na takie przykro\u015bci bidnyk Chi\u0144cyk\u00f3w narazajom? No przecie ze nie! Jo tam sprzedawcom nicego zabroni\u0107 nie moge, ale moge pyta\u0107. No to pytom: nie sprzedawojcie zakopia\u0144skik pami\u0105tek rodem z Szanghaju, ani pami\u0105tek szczyrkowskik mand\u017curskiego pochodzenia! Nie r\u00f3bcie przykro\u015bci Chi\u0144cykom! Nie-Chi\u0144cykom zre\u015btom tyz nie r\u00f3bcie! Hau!<\/p>\n<p>* M. Konior, <em>Zachodz\u0105ce zmiany<\/em>, &#8222;Gazeta Szczyrkowska&#8221; 2007, nr 6-7, s. 29.<br \/>\n** Baca znad Potoku, <em>Made in China<\/em>, ibidem, s. 13.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>A dzisiok przyby\u0142 ku nom zaprzyja\u017aniony turysta z Tr\u00f3jmiasta, bo taki on jest Delirus montanus, ze lubi z tego swojego ko\u0144ca Polski na nas koniec przyjezdza\u0107, coby sie g\u00f3rami naciesy\u0107. I na w\u0142asnyk nogak przyse\u0142 ku nom jaz ze Szczyrku w Beskidzie \u015al\u0105skim, ka najpierw zabawi\u0142 pare dni, potem pose\u0142 do Wis\u0142y, z Wis\u0142y na [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/129"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=129"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/129\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=129"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=129"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=129"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}