
{"id":131,"date":"2007-10-21T23:40:19","date_gmt":"2007-10-21T21:40:19","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=131"},"modified":"2007-10-22T10:16:51","modified_gmt":"2007-10-22T08:16:51","slug":"felek-idzie-na-wybory","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2007\/10\/21\/felek-idzie-na-wybory\/","title":{"rendered":"Felek idzie na wybory"},"content":{"rendered":"<p>A w mojej wsi to najbardziej nie fcia\u0142o sie i\u015b\u0107 na wybory Felkowi znad m\u0142aki, temu, co jest u nos najbogatsy. Mojo ga\u017adzina namawia\u0142a go i namawia\u0142a, a on nie fcio\u0142. Wre\u015bcie w sobote zm\u0119cony nagabywaniem ga\u017adziny pedzio\u0142 tak:<br \/>\n&#8211; No dobrze, moze p\u00f3de.<\/p>\n<p>Dzisiok p\u00f3\u017anym popo\u0142udniem ga\u017adzina pos\u0142a zag\u0142osowa\u0107 wroz z bacom. Wrzuci\u0142a sw\u00f3j g\u0142os do urny, a potem spyta\u0142a komisje wyborcom:<br \/>\n&#8211; Felek by\u0142?<br \/>\n&#8211; Nie by\u0142o &#8211; odpowiedzieli ch\u00f3rem sy\u0107ka c\u0142onkowie komisji.<br \/>\n&#8211; Beskurcyja jedno! &#8211; zakl\u0119\u0142a ga\u017adzina i zaroz odes\u0142a\u0142a bace do cha\u0142upy. Sama za\u015b wartko do Felka pos\u0142a.<br \/>\nStan\u0119\u0142a pod Felkowymi drzwiami i jednom r\u0119kom zac\u0119\u0142a w te drzwi wali\u0107, a drugom z takom si\u0142om naciska\u0142a dzwonek, ze ma\u0142o go w \u015bciane nie wepch\u0142a. Kie Felek otworzy\u0142, ga\u017adzina wparowa\u0142a do \u015brodka jak rozjusony byk i zac\u0119\u0142a stra\u015bnie krzyce\u0107:<br \/>\n&#8211; Felek! Ty weredo! Ty ancykry\u015bcie! Ty fudamencie! Przecie zaroz lokal wyborcy zamknom! Na co ty cekos?!<br \/>\n&#8211; Jo? Na nic &#8211; pedzio\u0142 Felek, ino telo by\u0142 w stanie z siebie wydusi\u0107 zaskocony ga\u017adzininym krzykiem.<br \/>\n&#8211; Na nic?! &#8211; huk\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Cy ty nic nie rozumies?! Te wybory som sakramencko wozne! Wozniejse niz te poprzednie! I wozniejse niz te jesce poprzednie! Wozniejse niz&#8230;.<br \/>\n&#8211; Wiem, wiem, krzesno &#8211; Felek zdo\u0142o\u0142 wre\u015bcie wej\u015b\u0107 ga\u017adzinie w s\u0142owo. &#8211; Wcora godoli\u015bcie to samo. I przedwcora tyz.<br \/>\n&#8211; I przedprzedwcora &#8211; doda\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Ale jako wida\u0107, to jesce za ma\u0142o, skoro cie nie przekona\u0142ak.<br \/>\n&#8211; Bo jo nie moge i\u015b\u0107 na te wybory &#8211; pedzio\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; Niby cemu? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; Przecie benzyna za darmo nie jest. A jad\u0105c na wybory tym swoim nowym wolwo, bede musio\u0142 kapecke tej benzyny wypali\u0107.<br \/>\n&#8211; Matko Bosko i J\u00f3zefie \u015bwi\u0119ty! &#8211; zawo\u0142a\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Kielo bedzie cie ta benzyna kostowa\u0142a? Z\u0142ot\u00f3wke? Dwa z\u0142ote?<br \/>\n&#8211; Dlo takiego bidoka jako jo nawet z\u0142ot\u00f3wka to zbyt wielko strata &#8211; t\u0142umacy\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; No to zostawis, ty BIDOKU, auto w garazu i p\u00f3dzies na wybory pieso &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; To tyz bedzie za drogo &#8211; stwierdzi\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; Co??? &#8211; zdumia\u0142a sie ga\u017adzina. &#8211; Chodzenie na piechote tyz cie kostuje?<br \/>\n&#8211; A but\u00f3w to jo nie znisce? &#8211; spyto\u0142 Felek. &#8211; Im wi\u0119cej bede chodzi\u0142, tym sybciej znisce buty. I sk\u0105d wezme dutki na nowe, kie u mnie bida jaz piscy?<br \/>\n&#8211; No to precki z butami i p\u00f3dzies na bosaka &#8211; postanowi\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\nFelek zac\u0105\u0142 sie zastanawia\u0107 nad kolejnom wym\u00f3wkom. Zanim jom noloz\u0142, ga\u017adzina zn\u00f3w sie odezwa\u0142a:<br \/>\n&#8211; Je\u015bli nie p\u00f3dzies na wybory, a wyniki bedom dlo nasego kraju niepomy\u015blne, dzie\u0144 w dzie\u0144 bede ci powtarza\u0142a, ze to mi\u0119dzy inksymi twojo wina.<br \/>\nTo wre\u015bcie przekona\u0142o Felka.<br \/>\n&#8211; Niekze ta &#8211; pedzio\u0142. &#8211; Ale p\u00f3de w\u0142a\u015bnie na bosaka, bo tak bedzie najtaniej.<br \/>\n&#8211; A id\u017a jako fces, byleby\u015b pose\u0142 &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina.<\/p>\n<p>No i Felek cyn\u015bciowo sie ubro\u0142, a cyn\u015bciowo rozebro\u0142 &#8211; to znacy ubro\u0142 sie w kurtke, a rozebro\u0142 ze skarpetek. I pose\u0142 boso ku komisji wyborcej. Ga\u017adzina na wselki wypadek pos\u0142a rozem z nim, fc\u0105c pilnowa\u0107, coby sie nie rozmy\u015bli\u0142. Dzisiok w mojej wsi by\u0142o barzo zimno. Ale od rozu godom, coby\u015bcie sie o Felkowe zdrowie nie martwili. Zahartowanemu g\u00f3rolowi chodzenie po zimnicy bez but\u00f3w moze zaskodzi\u0107 telo, co nied\u017awiedziowi polarnemu chodzenie na bosaka po Arktyce.<br \/>\n&#8211; Auu! &#8211; zawo\u0142o\u0142 nagle Felek.<br \/>\n&#8211; Co sie sta\u0142o? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; Na jakisi ostry kamie\u0144 nadep\u0142ek &#8211; j\u0119kn\u0105\u0142 Felek.<br \/>\nI zaroz zrobi\u0142 w ty\u0142 zwrot.<br \/>\n&#8211; Ejze! Felu\u015b! Kany to? &#8211; zdziwi\u0142a sie ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; Wracom do cha\u0142upy &#8211; pedzio\u0142 Felek. &#8211; Nadep\u0142ek na jeden kamie\u0144, zaroz moge nadepn\u0105\u0107 na drugi, a potem na trzeci. A mnie nie sta\u0107 ani na wode utlenionom, ani na plastry, cobyk se m\u00f3g\u0142 rany na stopak opatrzy\u0107.<br \/>\nGa\u017adzina westchn\u0119\u0142a.<br \/>\n&#8211; Fces wraca\u0107 ku cha\u0142upie, to wracoj &#8211; pedzia\u0142a po namy\u015ble. &#8211; Ale lepiej coby\u015b wraco\u0142 z przewi\u0105zanymi ocami.<br \/>\n&#8211; Z przewi\u0105zanymi ocami? &#8211; Felek nie barzo rozumio\u0142, co znowu ga\u017adzina wymy\u015bli\u0142a.<br \/>\n&#8211; A nie s\u0142yso\u0142e\u015b, Felu\u015b, o dziurze ozonowej? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Przecie przez te ca\u0142om dziure bombarduje nos stra\u015bliwe promieniowanie kosmicne. Ono jest barzo skodliwe dlo wzroku. Dobrze ci radze, Felu\u015b, id\u017a do cha\u0142upy z przewi\u0105zanymi ocami, bo przecie nimos dutk\u00f3w, coby wzrok lecy\u0107.<br \/>\n&#8211; O, dobrze, krzesno, ze\u015bcie mnie ostrzegli -pedzio\u0142 Felek. &#8211; Ino jak jo z przewi\u0105zanymi ocami do cha\u0142upy trafie?<br \/>\n&#8211; Nie b\u00f3j sie, Felu\u015b, jo cie poprowadze &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\nA potem \u015bci\u0105g\u0142a swojom chuste z g\u0142owy, przewi\u0105za\u0142a Felkowi ocy i kaza\u0142a mu wesprze\u0107 sie na jej ramieniu. No i rusyli oboje w droge. Ga\u017adzina uwaza\u0142a ino na kamienie, coby Felek znowu na jakisi nie nadepn\u0105\u0142.<\/p>\n<p>\u00d3smo godzina sie zbliza\u0142a, na polu by\u0142o zupe\u0142nie pusto, bo sy\u0107ka we wsi siedzieli w cha\u0142upak i pozirali na telewizory wys\u0142uchuj\u0105c wiadomo\u015bci o wyborak, no i niecierpliwili sie, ze ci\u0105gle nimo ko\u0144ca cisy wyborcej, a przez to wst\u0119pnyk wynik\u00f3w tyz nimo. Jedyny c\u0142ek, jakiego ga\u017adzina z Felkiem napotkali po drodze, to Wincenty.<br \/>\n&#8211; Pokwolony &#8211; pedzio\u0142 Wincenty, kie go mijali.<br \/>\n&#8211; Na wieki wiek\u00f3w &#8211; odpowiedzia\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; A cemu Felek mo ocy przewi\u0105zane? &#8211; zaciekawi\u0142 sie Wincenty.<br \/>\n&#8211; Musi wzrok chroni\u0107 &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina. &#8211; A jo odprowadzom go do cha\u0142upy.<br \/>\n&#8211; Do cyjej cha\u0142upy? &#8211; spyto\u0142 Wincnenty. &#8211; Chyba nie do Felkowej? Bo od Felkowej cha\u0142upy to wy sie oddalocie zamiast przybliza\u0107.<br \/>\n&#8211; Nie twojo sprawa! &#8211; warkn\u0119\u0142a ga\u017adzina takim tonem, ze Wincenty wolo\u0142 wi\u0119cej pyta\u0144 nie zadawa\u0107.<br \/>\nNo i ga\u017adzina pos\u0142a z Felkiem dalej.<br \/>\n&#8211; Krzesno &#8211; odezwo\u0142 sie Felek.<br \/>\n&#8211; Cego? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; Cemu Wincenty pedzio\u0142, ze my sie oddalomy od mojej cha\u0142upy zamiast przybliza\u0107?<br \/>\n&#8211; Pijany by\u0142 i bzdury godo\u0142.<br \/>\n&#8211; Pijany? Nie cu\u0142ek zapachu gorzo\u0142ki.<br \/>\n&#8211; Tym bardziej by\u0142 pijany &#8211; wyja\u015bni\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Kieby by\u0142o cu\u0107 od niego gorzo\u0142kom, to by znacy\u0142o, ze jom wydycho. A skoro jej nie wydycho, to znacy, ze ca\u0142o gorzo\u0142ka w jego organizmie siedzi i w og\u00f3le jej nie ubywo.<br \/>\n&#8211; Aha &#8211; pedzio\u0142 Felek i przez jaki\u015b cas nie zabiero\u0142 g\u0142osu.<br \/>\nW ko\u0144cu jednak zn\u00f3w sie odezwo\u0142:<br \/>\n&#8211; Krzesno.<br \/>\n&#8211; O co idzie? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; Cosi mi sie zdoje, ze idziemy ku do\u0142owi &#8211; pedzio\u0142 Felek. &#8211; A przecie ku mojej cha\u0142upie powinno sie i\u015b\u0107 do wierchu.<br \/>\n&#8211; No, idziemy ku do\u0142owi &#8211; potwierdzi\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Bo postanowi\u0142ak poprowadzi\u0107 cie na skr\u00f3ty.<br \/>\n&#8211; Na skr\u00f3ty? Som do mojej cha\u0142upy jakiesi skr\u00f3ty?<br \/>\n&#8211; Eh, Felu\u015b, Felu\u015b, fto jest storsy? Ty cy jo? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; No, wy, krzesno &#8211; pedzio\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; A widzis! &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Wi\u0119c jo znom nasom wie\u015b lepiej niz ty! I lepiej znom sy\u0107kie skr\u00f3ty!<br \/>\n&#8211; Ale jaki\u015b dziwny musi by\u0107 ten skr\u00f3t &#8211; pedzio\u0142 Felek. &#8211; Idziemy i idziemy, chyba juz z p\u00f3\u0142 godziny. Zwyk\u0142om drogom do mojej cha\u0142upy juz dawno by\u015bmy dosli.<br \/>\n&#8211; Wydoje ci sie, Felu\u015b &#8211; potwierdzi\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Ocy mos przewi\u0105zane i cas ci sie d\u0142uzy. Zawse cas sie d\u0142uzy, kie sie nic nie widzi. Idziemy najwyzej trzy minutki. Zaufoj mi i przesto\u0144 wre\u015bcie marudzi\u0107.<\/p>\n<p>Felek pos\u0142usnie zamilk\u0142. Pozwoli\u0142 ga\u017adzinie, coby poprowadzi\u0142a go tym &#8222;skr\u00f3tem&#8221;. I zgadnijcie, kany go zaprowadzi\u0142a? Zgadli\u015bcie! Do komisji wyborcej! W ostatniej kwili to sie jej uda\u0142o, bo zosta\u0142y juz ino dwie abo trzy minuty do zako\u0144cenia g\u0142osowania.<br \/>\nKie ga\u017adzina prowadzi\u0142a Felka po schodkak sko\u0142y, ka naso komisja wyborco sie mie\u015bci, Felek nabro\u0142 podejrze\u0144.<br \/>\n&#8211; Krzesno, to chyba nie jest wej\u015bcie do mojej cha\u0142upy? &#8211; pedzio\u0142.<br \/>\n&#8211; A wchodzi\u0142e\u015b kiesik do swojej cha\u0142upy z przewi\u0105zanymi ocami? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; No, nie &#8211; przyzno\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; No to sk\u0105d wies, jak sie wchodzi do twojej cha\u0142upy, kie sie mo przewi\u0105zane ocy? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\nNa to Felek nic nie umio\u0142 pedzie\u0107, wi\u0119c pozwoli\u0142 ga\u017adzinie, coby prowadzi\u0142a go dalej. A ta wprowadzi\u0142a go do sko\u0142y, powiod\u0142a przed komisyjny stolik i wte dopiero \u015bci\u0105g\u0142a mu chuste z ocu.<br \/>\n&#8211; A to co?! &#8211; wykrzykn\u0105\u0142 zdumiony Felek rozgl\u0105daj\u0105c sie woko\u0142o.<br \/>\n&#8211; Jak to co? Naso pikno Obwodowo Komisja Wyborco &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; Przecie jo mio\u0142ek i\u015b\u0107 do cha\u0142upy! &#8211; wykrzykn\u0105\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; I p\u00f3dzies &#8211; pedzia\u0142a spokojnie ga\u017adzina. &#8211; Ino najpierw zag\u0142osuj.<br \/>\n&#8211; Mowy nimo! Jo nie fce! &#8211; prociwi\u0142 sie Felek.<br \/>\n&#8211; Ale\u015b ty g\u0142uptok! Skoro juz tutok jeste\u015b, to co to za wysi\u0142ek postawi\u0107 na karteckak pare krzyzyk\u00f3w i do urny wrzuci\u0107?<br \/>\n&#8211; Bo mom juz tego sy\u0107kiego dosy\u0107! Dosy\u0107 i telo! Ide se!<br \/>\nFelek by\u0142 sakramencko w\u015bciek\u0142y, ze ga\u017adzina takiego \u015bpasa mu wyryktowa\u0142a. Na z\u0142o\u015b\u0107 ga\u017adzinie upor\u0142 sie, ze nie zag\u0142osuje. Rusy\u0142 ku wyj\u015bciu, ale ga\u017adzina chyci\u0142a go za r\u0119kaw.<br \/>\n&#8211; Puscojcie! &#8211; warkn\u0105\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; Pusce, kie wre\u015bcie zm\u0105drzejes &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; Ejze! &#8211; W te ca\u0142om rozmowe wtr\u0105ci\u0142 sie nagle brataniec so\u0142tysa, ft\u00f3ry by\u0142 przewodnic\u0105cym nasej komisji wyborcej. &#8211; Nie wiecie, krzesno, ze wybory w tym kraju som wolne i nie mocie prawa nikogo zmusa\u0107 do udzia\u0142u w g\u0142osowaniu?<br \/>\n&#8211; A kieby Felek popiero\u0142 te samom partie co wy, to tak samo by\u015bcie godali? &#8211; odci\u0119\u0142a sie ga\u017adzina.<br \/>\nBrataniec so\u0142tysa scyrwieni\u0142 sie na kufie. Zaroz jednak Felek wykorzysto\u0142 to, co tamten pedzio\u0142:<br \/>\n&#8211; S\u0142yseli\u015bcie? Wybory w tym kraju som WOLNE, a to, co wy ze mnom robicie, jest zakazane i \u015blus!<br \/>\n&#8211; Co racja to racja &#8211; stwierdzi\u0142a nieocekiwanie ga\u017adzina.<br \/>\nZaroz pu\u015bci\u0142a Felkowom r\u0119ke. Posmutnia\u0142a, zwiesi\u0142a g\u0142owe i pedzia\u0142a:<br \/>\n&#8211; Id\u017a, Felu\u015b. Wracoj do cha\u0142upy. Skoda ino, ze nie bedzies mi m\u00f3g\u0142 pacek przysy\u0142a\u0107.<br \/>\n&#8211; Pacek? Jakik pacek? &#8211; zdziwi\u0142 sie Felek. Kieby ga\u017adzina nie mia\u0142a zwiesonej g\u0142owy, Felek moze uwidzio\u0142by sielmowskie b\u0142yski w jej ocak.<br \/>\n&#8211; Zodnyk &#8211; odpowiedzia\u0142a cicho ga\u017adzina Felkowi. &#8211; Przecie sam godo\u0142e\u015b, ze nimos dutk\u00f3w. A bez dutk\u00f3w nie dos rady wysy\u0142a\u0107 mi pacek do here\u015btu.<br \/>\n&#8211; Do jakiego znowu here\u015btu? &#8211; pr\u00f3bowo\u0142 dociec Felek.<br \/>\n&#8211; No, pewnie do here\u015btu dlo bab, bo do here\u015btu dlo ch\u0142op\u00f3w racej mnie nie po\u015blom.<br \/>\n&#8211; Ale cemu w og\u00f3le mieliby wos do here\u015btu posy\u0142a\u0107? &#8211; dopytywo\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; Sam pedzio\u0142e\u015b sie, ze zmusanie do g\u0142osowania jest zakazane. A jo cie zmusa\u0142ak. I teroz u\u015bwiadomi\u0142ak se, ze here\u015bt mnie za to ceko.<br \/>\nFelkowi g\u0142upio sie zrobi\u0142o. Jaki on jest, taki jest, ale coby ga\u017adzina pos\u0142a do here\u015btu &#8211; tego nie fcio\u0142.<br \/>\n&#8211; Nifto mnie do nicego nie zmuso\u0142! &#8211; zapewni\u0142 wartko.<br \/>\nA potem obyrtn\u0105\u0142 sie ku stolikowi, za ft\u00f3rym komisja wyborco zasiada\u0142a.<br \/>\n&#8211; Hej! Komisjo! S\u0142ysycie? Nifto mnie do nicego nie zmuso\u0142! Jo sam dobrowolnie tu przys\u0142ek! Przys\u0142ek, bo fcio\u0142ek zag\u0142osowa\u0107! Od rana marzy\u0142ek o tym, coby tutok przy\u015b\u0107 i zag\u0142osowa\u0107! Dawojcie mi wartko te pikne kartecki!<br \/>\n&#8211; Za p\u00f3\u017ano &#8211; pedzio\u0142 brataniec so\u0142tysa. &#8211; Godzina \u00f3smo min\u0119\u0142a. Lokal wyborcy zosto\u0142 zamkni\u0119ty.<br \/>\n&#8211; B\u017adziny godocie! &#8211; pedzio\u0142 Felek. &#8211; Zegarek sie wom \u015bpiesy i telo!<br \/>\n&#8211; Wcale sie nie \u015bpiesy, to barzo dobry zegarek &#8211; odrzek\u0142 urazony brataniec so\u0142tysa.<br \/>\n&#8211; \u015awajcarski? &#8211; spyto\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; No, nie &#8211; pad\u0142a odpowied\u017a.<br \/>\n&#8211; A, widzicie! &#8211; triumfowo\u0142 Felek. &#8211; A m\u00f3j jest \u015bwajcarski i na moim nimo jesce \u00f3smej!<br \/>\n&#8211; Przecie nawet nie po\u017areli\u015bcie na ten sw\u00f3j zegarek, to sk\u0105d wiecie, ze na wasym \u00f3smej jesce nimo? &#8211; zaciekawi\u0142 sie brataniec so\u0142tysa.<br \/>\nFelek sie zmieso\u0142. Bo\u0142 sie po\u017are\u0107 na sw\u00f3j zegarek i uwidzie\u0107, kielo to naprowde jest godzin. Z pomocom Felkowi przys\u0142a ga\u017adzina:<br \/>\n&#8211; To jest barzo nowocesny zegarek &#8211; pedzia\u0142a. &#8211; Tak nowocesny, ze bez pozirania wiadomo, jaki momy cas.<br \/>\n&#8211; O, w\u0142a\u015bnie to fcio\u0142ek pedzie\u0107 &#8211; zgodzi\u0142 sie z ga\u017adzinom Felek. &#8211; Mocie taki nowocesny zegarek, jako jo mom? Je\u015bli nie, dawojcie mi te kartecki do g\u0142osowania, bo inacej podom wos do s\u0105du, ze nie pozwalocie ludziom g\u0142osowa\u0107.<br \/>\nBrataniec so\u0142tysa wolo\u0142 nie mie\u0107 k\u0142opot\u00f3w z s\u0105dem, a poza tym chyba nie fcio\u0142 naraza\u0107 sie najbogatsemu c\u0142owiekowi we wsi, wi\u0119c niezbyt ch\u0119tnie, ale podo\u0142 Felkowi kartki do g\u0142osowania.<\/p>\n<p>No i Felkowy g\u0142os jako ostatni w mojej wsi wpod\u0142 do urny, Obwodowo Komisja Wyborco sie zamk\u0142a, Felek wr\u00f3ci\u0142 do swojej cha\u0142upy, a ga\u017adzina do swojej. Kie wr\u00f3ci\u0142a, opowiedzia\u0142a bacy o dzisiejsej przygodzie z Felkiem. Jo za\u015b pods\u0142ucho\u0142ek to, co bacy pedzia\u0142a i dlotego o tym sy\u0107kim moge opowiedzie\u0107 wom.<\/p>\n<p>No, wst\u0119pne wyniki wybor\u00f3w juz znomy. Mozno pedzie\u0107, ze jest nie\u017ale. Je\u015bli nie najlepiej, to przynajmniej nie\u017ale. I wiem telo, ze kieby nie mojo ga\u017adzina, kieby nie r\u00f3zne ga\u017adziny &#8211; w r\u00f3znyk cyn\u015bciak Polski &#8211; ft\u00f3re r\u00f3znyk Felk\u00f3w do urn zaci\u0105g\u0142y, wynik wybor\u00f3w by\u0142by gorsy. O tyk ile\u015b felkowyk g\u0142os\u00f3w na pewno by\u0142by gorsy. Hau!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>A w mojej wsi to najbardziej nie fcia\u0142o sie i\u015b\u0107 na wybory Felkowi znad m\u0142aki, temu, co jest u nos najbogatsy. Mojo ga\u017adzina namawia\u0142a go i namawia\u0142a, a on nie fcio\u0142. Wre\u015bcie w sobote zm\u0119cony nagabywaniem ga\u017adziny pedzio\u0142 tak: &#8211; No dobrze, moze p\u00f3de. Dzisiok p\u00f3\u017anym popo\u0142udniem ga\u017adzina pos\u0142a zag\u0142osowa\u0107 wroz z bacom. Wrzuci\u0142a sw\u00f3j [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/131"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=131"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/131\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=131"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=131"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=131"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}