
{"id":134,"date":"2007-11-12T00:58:36","date_gmt":"2007-11-11T23:58:36","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=134"},"modified":"2007-11-14T09:15:50","modified_gmt":"2007-11-14T08:15:50","slug":"lestern","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2007\/11\/12\/lestern\/","title":{"rendered":"\u0141estern"},"content":{"rendered":"<p>Hej! Piknie goda\u0142o mi sie z wodzem Przezi\u0119bionym \u0141ososiem! Ale wiec\u00f3r przyse\u0142, a my we dw\u00f3k tak stali\u015bmy w polu i godali\u015bmy. W\u00f3dz uwidzio\u0142, ze p\u00f3\u017ano sie zrobi\u0142o i wte zaprosi\u0142 mnie do swej cha\u0142upy, takiej wyryktowanej z byle cego, ale przecie w\u00f3dz Indian to nie cysorz Bizancjum i piknie doje se rade bez luksusu.<\/p>\n<p>Wesli\u015bmy do cha\u0142upy. Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b fajkom pokoju mnie poc\u0119stowo\u0142. Nie pedzio\u0142byk, coby to by\u0142o co\u015b, co tygrysy i owcarki lubiom najbardziej, ale cego to sie nie zrobi dlo podtrzymania przyja\u017ani polsko-india\u0144skiej!<\/p>\n<p>&#8211; Hauhau? &#8211; spyto\u0142ek wodza, kie ze\u015bmy wre\u015bcie sko\u0144cyli pali\u0107.<br \/>\nA, niekze ta, tym rozem bede t\u0142umacy\u0142 nasom rozmowe. No wi\u0119c w t\u0142umaceniu na j\u0119zyk ludzki spyto\u0142ek tak:<br \/>\n&#8211; Wies co, wodzu? Mom jedno wielkie marzenie. Takie od cas\u00f3w, kie by\u0142ek jesce sceniakiem.<br \/>\n&#8211; Je\u015bli fces, kud\u0142aty bracie, opowiedzie\u0107 mi o tym marzeniu, opowiedz &#8211; pedzio\u0142 Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b.<br \/>\n&#8211; Jo, wodzu, barzo fcio\u0142byk przezy\u0107 jakom \u0142esternowom przygode.<br \/>\nPrzezi\u0119biony \u0141oso\u015b g\u0142owom pokiwo\u0142. Chyba pow\u0119drowo\u0142 my\u015blami ku storym dobrym casom Dzikiego Zachodu, kie \u0142esternowe przygody by\u0142y na porz\u0105dku dziennym. Ale zaroz wr\u00f3ci\u0142 ku dzisiejsemu dniu.<br \/>\n&#8211; Ostomi\u0142y kud\u0142aty bracie. Teroz, kie &#8211; jak to blade kufy godajom &#8211; momy dwudziesty pierwsy wiek, nie wiem, cy wymy\u015ble ci tutok jakikolwiek \u0142estern.<br \/>\n&#8211; A polowanie na bizony? &#8211; spyto\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Nie mozno, bizony som pod ochronom.<br \/>\n&#8211; A taniec wojenny wok\u00f3\u0142 ogniska?<br \/>\n&#8211; E! &#8211; w\u00f3dz r\u0119kom machn\u0105\u0142. &#8211; To prowda, ryktujemy tutok ta\u0144ce dlo turyst\u00f3w. Ale co to za ta\u0144ce! Z tomahawkiem mejd-in-Czajna i w pi\u00f3ropusu mejd-in-Tajwan!<br \/>\n&#8211; No to moze b\u00f3jka w salunie? &#8211; pr\u00f3bowo\u0142ek dalej.<br \/>\nPrzezi\u0119biony \u0141oso\u015b u\u015bmiechn\u0105\u0142 sie dobrotliwie.<br \/>\n&#8211; To nie mojo dzia\u0142ka, kud\u0142aty bracie &#8211; pedzio\u0142. &#8211; W salunie bijom sie blade kufy, nie Indianie.<br \/>\n&#8211; Rozumiem, ze z tego samego powodu pojedynek na kolty na g\u0142\u00f3wnej ulicy kowbojskiego miastecka tyz odpado?<br \/>\nBarzo fcio\u0142ek, coby w\u00f3dz zaprzecy\u0142, ale niestety potwierdzi\u0142. My\u015blo\u0142ek i my\u015blo\u0142ek, jaki \u0142estern m\u00f3g\u0142by by\u0107 w dzisiejsyk warunkak wykonalny?<br \/>\n&#8211; A napad na dylizans? &#8211; spyto\u0142ek wre\u015bcie. &#8211; Na dylizans Indianie napa\u015b\u0107 mogom! Piknie pytom, wodzu! Napadnijmy na dylizans!<br \/>\n&#8211; Mogliby\u015bmy, kud\u0142aty bracie, kieby by\u0142y jesce dylizanse &#8211; odpowiedzio\u0142 w\u00f3dz. &#8211; Ale juz nimo.<br \/>\n&#8211; Som za to autobusy &#8211; zauwazy\u0142ek.<br \/>\n&#8211; No, som &#8211; zgodzi\u0142 sie w\u00f3dz. &#8211; Casem nawet przejezdzajom niedaleko rezerwatu.<br \/>\n&#8211; Piknie! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek. &#8211; Przecie autobus to taki dylizans! Telo ino, ze ci\u0105gnom go konie mechanicne, nie prowdziwe.<br \/>\nW\u00f3dz przez kwile milco\u0142. Zastanawio\u0142 sie nad tym, o cym godom, wre\u015bcie spyto\u0142:<br \/>\n&#8211; Ale chyba nie fces, kud\u0142aty bracie, robi\u0107 pasazerom autobusu krzywdy?<br \/>\n&#8211; Jasne ze nie! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek. &#8211; We\u017amiemy ik ino do niewoli. I wypu\u015bcimy na \u015blebode, kie rz\u0105d federalny zap\u0142aci nom dziesi\u0119\u0107 dolar\u00f3w okupu.<br \/>\n&#8211; Dziesi\u0119\u0107 dolar\u00f3w okupu &#8211; Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b powt\u00f3rzy\u0142 za mnom. &#8211; Cemu w\u0142a\u015bnie telo?<br \/>\n&#8211; No bo pomy\u015blo\u0142ek se, wodzu, ze kieby\u015bmy fcieli wi\u0119cej, fto\u015b m\u00f3g\u0142by pos\u0105dzi\u0107 nos o pazerno\u015b\u0107.<br \/>\n&#8211; Mos s\u0142usno\u015b\u0107, kuda\u0142ty bracie &#8211; pokwoli\u0142 mnie w\u00f3dz. &#8211; Ale moze w takim rozie wystarcy pi\u0119\u0107 dolar\u00f3w?<br \/>\n&#8211; My\u015ble, ze tak &#8211; zgodzi\u0142ek sie z wodzem. &#8211; A w\u0142a\u015bciwie&#8230; moze by\u0107 i 70 cent\u00f3w.<br \/>\n&#8211; Cemu akurat siedem? &#8211; spyto\u0142 w\u00f3dz.<br \/>\n&#8211; Bo to jest telo, kielo trza takiemu owcarkowi jako jo do scyn\u015bcia. Telo w kraju, ft\u00f3ry s\u0105siaduje z moim, kostuje pikny napitek o nazwie Smadny Mnich &#8211; wyja\u015bni\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Dobrze. Niek bedzie 70 cent\u00f3w.<br \/>\nTak wi\u0119c przynajmniej wysoko\u015b\u0107 okupu by\u0142a juz ustalono. Potem Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b zac\u0105\u0142 obmy\u015bla\u0107 sceg\u00f3\u0142owy plan napadu. Im d\u0142uzej my\u015blo\u0142, tym bardziej twarz mu ja\u015bnia\u0142a. Wygl\u0105do\u0142 jakby niebo uwidzio\u0142! Co jo plote! Wygl\u0105do\u0142 jakby uwidzio\u0142 kraine scyn\u015bliwyk \u0142ow\u00f3w!<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusiu! &#8211; wo\u0142o\u0142. &#8211; Na m\u00f3j dusiu! Ale to bedzie napad! Zupe\u0142nie jako za dawnyk dobryk cas\u00f3w, o ft\u00f3ryk moi dziadkowie opowiadali!<\/p>\n<p>Nast\u0119pnego dnia rano w\u00f3dz zwo\u0142o\u0142 sy\u0107kik zamieskuj\u0105cyk rezerwat ch\u0142op\u00f3w. Opowiedzio\u0142 im o planie napadu na autobus. Jednym plan barzo sie spodobo\u0142, inksym nie, bo nie fcia\u0142o im sie rzyci z rezerwatu rusy\u0107. Ale skoro w\u00f3dz kaze napada\u0107, to trza napada\u0107 i \u015blus.<\/p>\n<p>Fto jakom bro\u0144 mio\u0142 &#8211; pistolet, karabin cy nawet zwyk\u0142y n\u00f3z kuchenny &#8211; takom ze sobom zabro\u0142. A w\u00f3dz Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b mio\u0142 pikny \u0142uk w spadku po ft\u00f3rym\u015b z przodk\u00f3w i postanowi\u0142 po roz pierwsy w zyciu go uzy\u0107.<\/p>\n<p>Rusyli\u015bmy z rezerwatu. My\u015blo\u0142ek, ze sy\u0107ka rusymy na koniak, ale okaza\u0142o sie, ze koni tamok mieli niewiele. Wi\u0119cej by\u0142o storyk pogruchotanyk samochod\u00f3w. No trudno. Ocywi\u015bcie, ze galopuj\u0105cy na koniu Indianin w pi\u00f3ropusu jest pikniejsy niz jad\u0105cy autem Indianin w tiszercie z napisem University of Nebraska, ale skoro pod Turbaczem coroz trudniej o g\u00f3rola w cyfrowanyk portkak, to co jo sie bede inksyk cepio\u0142.<\/p>\n<p>Zre\u015btom muse przyzna\u0107, ze ta kawalkada aut tyz wygl\u0105da\u0142a imponuj\u0105co. Dwa wprowdzie zepsu\u0142y po drodze i ci z zepsutyk musieli sie przesi\u0105\u015b\u0107 do tyk, ce jesce jako tako je\u017adzi\u0142y, ale c\u00f3z, kie ryktuje sie napad, trza by\u0107 przygotowanym na poniesienie pewnyk strat.<\/p>\n<p>No i dotarli\u015bmy do drogi, po ft\u00f3rej autobusy jezdzom. Teroz trza by\u0142o ino pocka\u0107, jaz jakisi sie pojawi. No to cekomy. Cekomy, cekomy, cekomy&#8230;<\/p>\n<p>Cyn\u015b\u0107 z nos rozsiad\u0142a sie wygodnie na pobocu drogi, inksi spacerowali se tam i z powrotem. Nagle poziromy: jest! Jedzie! Autobus pe\u0142en pasazer\u00f3w!<\/p>\n<p>&#8211; Do ataku! &#8211; zawo\u0142o\u0142 w\u00f3dz. &#8211; Juhuuuuuuu! Hau! Hau! Hau! Hau! Hau!<br \/>\n&#8211; Hau! Hau! Hau! Hau! &#8211; zawo\u0142ali pozostali Indianie, cho\u0107 w odr\u00f3znieniu od Przezi\u0119bionego \u0141ososia nie wiedzieli, co ten okrzyk znacy (tego akurat nie przet\u0142umace, bo za duzo brzy\u0107kik s\u0142\u00f3w jest tutok).<\/p>\n<p>Autobus wartko ko\u0142o nos przejecho\u0142. A kie pon kierowca nos uwidzio\u0142, to jesce przyspiesy\u0142. Zaroz jedni Indianie wskocyli do aut, drudzy na konie i sy\u0107ka rusyli\u015bmy w po\u015bcig. Fto mio\u0142 bro\u0144 palnom ten strzelo\u0142, ocywi\u015bcie w powietrze, bo nom przecie s\u0142o o napad, a nie o to, coby kogokolwiek zrani\u0107.<\/p>\n<p>No i od rozu okaza\u0142o sie, ze jest k\u0142opot: w dawnyk casak india\u0144skie konie by\u0142y sybse od dylizans\u00f3w, teroz india\u0144skie store auta som wolniejse od autobus\u00f3w hameryka\u0144skiego PKS-u. Nase samochody i tyk pare koni coroz bardziej zostawa\u0142y w tyle. Najsybsym autem jecho\u0142 w\u00f3dz, jo i jesce jeden Indianin, ft\u00f3ry siedzio\u0142 za kierownicom. Ale i od nos autobus coroz bardziej sie oddalo\u0142. Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b opu\u015bci\u0142 sybe w drzwiak i sie niebezpiecnie wychyli\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Uwazoj, wodzu! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Spokojnie, kud\u0142aty bracie, nic mi nie bedzie &#8211; odpowiedzio\u0142 w\u00f3dz. &#8211; Spr\u00f3buje trafi\u0107 ten autobus w tylnom opone. Inacej nom ucieknie.<\/p>\n<p>W\u00f3dz doby\u0142 \u0142uku i strza\u0142y, naci\u0105gn\u0105\u0142 ci\u0119ciwe, wycelowo\u0142, wystrzeli\u0142 i&#8230;. strza\u0142a trafi\u0142a w przednie lusterko. I pot\u0142uk\u0142a je na kawa\u0142ki. Dalej sy\u0107ko zadzia\u0142o sie w u\u0142amku sekundy: jeden sakramencko ostry od\u0142amek \u015bk\u0142a upod\u0142 na jezdnie w taki spos\u00f3b, ze kie najecha\u0142o na\u0144 tylne ko\u0142o autobusu, ostrze wbi\u0142o sie w opone i zaroz&#8230; PAFFFF! Opona trzas\u0142a!<\/p>\n<p>Autobus zac\u0105\u0142 zwalnia\u0107. Wre\u015bcie stan\u0105\u0142. Wte piknie go dogonili\u015bmy. Pozostali Indianie tyz. W\u00f3dz podese\u0142 do autobusu i zastuko\u0142 swym \u0142ukiem w drzwi. Kierowca nie \u015bmio\u0142 sie prociwia\u0107 i otworzy\u0142. W\u00f3dz wese\u0142 do \u015brodka, a tamok &#8211; na m\u00f3j dusiu! &#8211; tako panika, jakby pasazerowie my\u015bleli, ze ik co najmniej na stra\u015bliwe india\u0144skie tortury fcemy zabra\u0107! Na pr\u00f3zno Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b pr\u00f3bowo\u0142 ik uspokoi\u0107.<br \/>\n&#8211; Ostomi\u0142e blade kufy! &#8211; godo\u0142. &#8211; Piknie pytom, uspok\u00f3jcie sie! My wom nic nie zrobimy! Zabieremy wos do rezerwatu, napijecie sie z nomi ognistej wody, a kie pon D\u017cord\u017c Dablju Busz zap\u0142aci nom 70 cent\u00f3w, to piknie wr\u00f3cicie se do swoik cha\u0142up.<br \/>\nHisteria pasazer\u00f3w by\u0142a tak stra\u015bno, ze chyba nifto wodzowskik s\u0142\u00f3w nie us\u0142yso\u0142. Jedni zac\u0119li napr\u0119dce ryktowa\u0107 testamenty, inski modlili sie o ocalenie, a jeden pon wyci\u0105gn\u0105\u0142 ze swej walizki nozycki, zgoli\u0142 se sy\u0107kie w\u0142osy, zawin\u0105\u0142 je w chustecke, do\u0142 wodzowi i pedzio\u0142:<br \/>\n&#8211; Wielki wojowniku cyrwonosk\u00f3ryk! Mocie! Tutok jest m\u00f3j skalp! Oddoje go wom dobrowolnie! Ino b\u0142agom! B\u0142agom wos! Darujcie mi zycie!<br \/>\nW\u00f3dz skalpu nie fcio\u0142. No to jo se wzi\u0105\u0142ek. Bede mio\u0142 pami\u0105tke w budzie.<\/p>\n<p>Nagle&#8230; us\u0142yso\u0142ek jakie\u015b wycie. By\u0142o coroz g\u0142o\u015bniejse. To wozy policyjne jecha\u0142y ku nom! Ca\u0142o kolumna! Sk\u0105d one sie tutok wzie\u0142y? Mog\u0142ek sie domy\u015bli\u0107. Ft\u00f3ry\u015b z pasazer\u00f3w musio\u0142 przez kom\u00f3rke wezwa\u0107 pomoc. Krucafuks!!! Zupe\u0142nie zabocy\u0142ek, ze kielo rozy Indianie napadajom na dylizans, telo rozy w ostaniej kwili nadjezdzo z odsiecom hameryka\u0144sko kawaleria!<\/p>\n<p>No i niestety by\u0142o po napadzie. Policjanci wyskocyli z woz\u00f3w, coby zaroz powpycha\u0107 do nik sy\u0107kik india\u0144skik wojownik\u00f3w. Mnie tyz wepchli, bo w tym ca\u0142ym zamiesaniu zoden z mundurowyk nie zwraco\u0142 uwagi na to, ze z tymi Indianami jest jeden pies. Zawie\u017ali nos do pobliskiego miastecka, zaprowadzili do biura seryfa i zamkli w here\u015bcie. Ledwo ze\u015bmy sie za tymi kratami pomie\u015bcili. Architekt here\u015btu najwyra\u017aniej nie przewidzio\u0142, ze kiesik bedzie trza tamok wsadzi\u0107 sy\u0107kik ch\u0142op\u00f3w z india\u0144skiego rezerwatu. Podobno mieli\u015bmy prawo zachowa\u0107 milcenie, mieli\u015bmy prawo do adwokata, a od tej pory sy\u0107ko, co powiemy, moze by\u0107 uzyte przeciwko nom. Tak pedzio\u0142 jeden z policjant\u00f3w. A potem sam seryf przyse\u0142 ku nom. Stan\u0105\u0142 po tej \u015blebodnej stronie krat i zac\u0105\u0142 sie wydziera\u0107:<br \/>\n&#8211; Krucafuks! Co wom sy\u0107kim do g\u0142owy strzeli\u0142o! My\u015blicie, ze momy casy Dzikiego Zachodu? Jesli tak, to jo wom przybocuje, ze jest rok 2007! Dziki Zach\u00f3d sko\u0144cy\u0142 sie dawno temu! S\u0142ysycie? Nimo juz Dzikiego Zachodu! Nimo i \u015blus!<\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Co to za sietniok, ze godo, ze Dzikiego Zachodu nimo? Przecie jest! Cho\u0107by w mojej owcarkowej dusy, ale nie tylko!<\/p>\n<p>Drap\u0142ek swojom \u0142apom \u0142ydke Przezi\u0119bionego \u0141ososia.<br \/>\n&#8211; Wodzu!<br \/>\n&#8211; S\u0142uchom cie, kud\u0142aty bracie &#8211; odezwo\u0142 sie Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b nachylaj\u0105c sie ku mnie.<br \/>\n&#8211; Powiedz, wodzu, temu wozniokowi, ze dwudziesto \u00f3smo poprawka do hameryka\u0144skiej konstytucji doje Indianom prawo do napadania na sy\u0107kie dylizanse i autobusy.<br \/>\n&#8211; Przecie nimo takiej poprawki &#8211; zauwazy\u0142 w\u00f3dz.<br \/>\n&#8211; A jo nie godom, ze jest &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Godom ino, coby\u015bcie sie na niom powo\u0142ali.<br \/>\n&#8211; Ej! A co to za scekanie s\u0142yse? &#8211; zdziwi\u0142 sie nagle seryf. &#8211; Zaroz! Tam jest jakisi pies! Sk\u0105d ten pies tutok?<br \/>\n&#8211; Ten? &#8211; spyto\u0142 w\u00f3dz z minom niewini\u0105tka. &#8211; To jaki\u015b kojot z prerii sie zawierusy\u0142.<br \/>\n&#8211; To mo by\u0107 kojot?! &#8211; wykrzykn\u0105\u0142 seryf. &#8211; Pierwsy roz w zyciu widze bio\u0142ego kojota.<br \/>\n&#8211; Bo to jest kojot \u015bniezny, barzo rzadki gatunek &#8211; wyja\u015bni\u0142 w\u00f3dz.<br \/>\n&#8211; Naprowde jest taki? Nigdy nie by\u0142ek mocny z biologii &#8211; przyzno\u0142 seryf zdradzaj\u0105c pewne zak\u0142opotanie.<br \/>\n&#8211; A z hameryka\u0144skiego prawa konstytucyjnego jeste\u015bcie mocni? &#8211; spyto\u0142 Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b.<br \/>\n&#8211; A bo co? &#8211; spyto\u0142 seryf.<br \/>\n&#8211; A bo dobrze by by\u0142o, panocku &#8211; pedzio\u0142 w\u00f3dz. &#8211; coby\u015bcie przybocyli se tre\u015b\u0107 dwudziestej \u00f3smej poprawki do hameryka\u0144skiej konstytucji: <em>Stany Zjednocone ani zoden ze stan\u00f3w nie moze zabroni\u0107 Indianom napadania na \u015brodki transportu publicnego.<\/em><br \/>\n&#8211; Jest tako poprawka do konstytucji? &#8211; Seryf nie barzo dowierzo\u0142.<br \/>\n&#8211; No ba! &#8211; zawo\u0142o\u0142 w\u00f3dz. &#8211; Ca\u0142y kongres jom ukwalowo\u0142! Bez jednego g\u0142osu sprzeciwu!<br \/>\nSeryf podrapo\u0142 sie po g\u0142owie.<br \/>\n&#8211; Wydawa\u0142o mi sie, ze poprawek do nasej konstytucji jest ino dwadzie\u015bcia siedem &#8211; mruco\u0142 nie wiadomo cy do siebie, cy do Przezi\u0119bionego \u0141ososia. &#8211; Ale mom konstytucje w swoim gabinecie. P\u00f3de sprawdzi\u0107.<br \/>\nNo i rusy\u0142 ku swemu gabinetowi.<br \/>\n&#8211; Co\u015b niebywa\u0142ego! &#8211; zawo\u0142o\u0142 w\u00f3dz udaj\u0105c sakramenckie oburzenie.<br \/>\nSeryf zatrzymo\u0142 sie.<br \/>\n&#8211; Co znowu? &#8211; spyto\u0142.<br \/>\n&#8211; Jak to co! &#8211; zagrzmio\u0142 w\u00f3dz. &#8211; Jeste\u015bcie urz\u0119dnikiem pa\u0144stwowym! Powierzono wom strzezenie honoru gwia\u017adzistego \u015btandaru! Zyjecie z podatk\u00f3w p\u0142aconyk przez porz\u0105dnyk obywateli nasego kraju! I nie znocie na pami\u0119\u0107 hameryka\u0144skiej konstytucji wroz ze sy\u0107kimi poprawkami?<br \/>\nSeryf scyrwieni\u0142 sie na kufie.<br \/>\n&#8211; Eee&#8230; to znacy&#8230; &#8211; wyb\u0105ko\u0142. &#8211; Jo ino \u015bpasowo\u0142ek, ze ide do konstytucji zajrze\u0107. Tak naprowde to jo ide po kluc, coby wos wypu\u015bci\u0107. Bo jo ocywi\u015bcie znom te dwudziestom \u00f3smom poprawke i zupe\u0142nie nie rozumiem, cemu moi podw\u0142adni &#8211; g\u0142uptoki jedne &#8211; wos zgarn\u0119li.<\/p>\n<p>No i zaroz seryf wr\u00f3ci\u0142 sie z klucem i na \u015blebode nos wypu\u015bci\u0142. Jego podw\u0142adni odwie\u017ali nos do pozostawionyk w miejscu napadu aut i koni. A potem ze\u015bmy ku rezerwatowi rusyli. S\u0142onko piknie zachodzi\u0142o, a my\u015bmy jechali ku temu s\u0142onku, bo tamok wiod\u0142a droga do rezerwatu. Taki by\u0142o koniec nasej przygody. Brakowa\u0142o ino muzycki pona Maxa Steinera i napisu THE END.<\/p>\n<p>A kie ze\u015bmy z wiecora nole\u017ali sie w rezerwacie, Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b pedzio\u0142 tak:<br \/>\n&#8211; Hej! Nie sy\u0107ko pos\u0142o zgodnie z planem, ale co by nie goda\u0107, napad by\u0142 pikny! Zupe\u0142nie jak za nasyk przodk\u00f3w!<br \/>\n&#8211; To prowda! Jak za nasyk przodk\u00f3w! &#8211; zgodzili sie z wodzem pozostali Indianie. Nawet ci, ft\u00f3rzy poc\u0105tkowo nie palili sie do tego napadu, teroz byli zadowoleni.<\/p>\n<p>Poby\u0142ek jesce w rezerwacie kilka dni. Nawet naucy\u0142ek paru Indian podstaw psiego j\u0119zyka. Naucy\u0142byk wi\u0119cej, ale w ko\u0144cu stra\u015bno t\u0119sknica mnie chyci\u0142a za bacom i ga\u017adzinom, za Turbaczem, za Smadnym Mnichem, za ja\u0142owcowom&#8230; no i &#8211; za ostomi\u0142ymi go\u015b\u0107mi mojej budy ocywi\u015bcie!<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c wr\u00f3ci\u0142ek ku swojej wsi. W jaki spos\u00f3b wr\u00f3ci\u0142ek? Ano w taki sam, w jaki dosto\u0142ek sie do Hameryki. A w jaki spos\u00f3b dosto\u0142ek sie do Hameryki, to juz godo\u0142ek w poprzednim wpisie.<\/p>\n<p>I powiem jesce ino telo, ze ca\u0142kowicie przyznoje racje wodzowi Przezi\u0119bionemu \u0141ososiowi: napad by\u0142 pikny! Godom wom: kozdy cho\u0107 roz w zyciu powinien pojecha\u0107 na Dziki Zach\u00f3d i wroz z Indianami napa\u015b\u0107 na dylizans. Abo na inksy autobus. Hau!<\/p>\n<p><strong>P.S.<\/strong> Dodatkowe flaski Smadnego Mnicha trza wyci\u0105gn\u0105\u0107! Dlo nowyk go\u015bci budy: <strong>Teresecki<\/strong>, <strong>Patrycjecki<\/strong>, <strong>O&#8217;Maryjannecki<\/strong>, <strong>Piesnasukicka<\/strong>, <strong>Nie\u0142ysecka <\/strong>(ft\u00f3ry z O&#8217;Maryjanneckom musi sie chyba dobrze zna\u0107 :D) i <strong>Moguncjusecka<\/strong>! Powita\u0107 piknie! \ud83d\ude42 \ud83d\ude42 \ud83d\ude42 \ud83d\ude42 \ud83d\ude42 \ud83d\ude42<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Hej! Piknie goda\u0142o mi sie z wodzem Przezi\u0119bionym \u0141ososiem! Ale wiec\u00f3r przyse\u0142, a my we dw\u00f3k tak stali\u015bmy w polu i godali\u015bmy. W\u00f3dz uwidzio\u0142, ze p\u00f3\u017ano sie zrobi\u0142o i wte zaprosi\u0142 mnie do swej cha\u0142upy, takiej wyryktowanej z byle cego, ale przecie w\u00f3dz Indian to nie cysorz Bizancjum i piknie doje se rade bez luksusu. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/134"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=134"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/134\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=134"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=134"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=134"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}