
{"id":1351,"date":"2012-10-03T21:36:21","date_gmt":"2012-10-03T19:36:21","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=1351"},"modified":"2012-10-03T21:36:21","modified_gmt":"2012-10-03T19:36:21","slug":"skarb-w-potoku-pod-turbaczem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2012\/10\/03\/skarb-w-potoku-pod-turbaczem\/","title":{"rendered":"Skarb w potoku pod Turbaczem"},"content":{"rendered":"<p>I przyse\u0142 dzie\u0144, ft\u00f3ry przyj\u015b\u0107 musio\u0142 &#8211; dzie\u0144 \u015awi\u0119tego Micha\u0142a. Wroz z nim przyse\u0142 cas, coby ryktowa\u0107 sie do opuscenia holi. Baca postanowi\u0142, ze opu\u015bcimy jom w poniedzia\u0142ek. No i kie ten poniedzia\u0142ek nasto\u0142, to mio\u0142ek na odej\u015bcie zawo\u0142a\u0107: &#8222;Krucafuks! Ale tutok by\u0142o piknie w tym roku!&#8221; Ba J\u00f3zeficek doradzi\u0142 mi, cobyk zawo\u0142o\u0142 racej: &#8222;Na m\u00f3j dusiu, pieknie tu krucafuks lato\u015b be\u0142o!&#8221; I w ko\u0144cu zawo\u0142o\u0142ek tak, jako radzi\u0142 J\u00f3zeficek. Haj.<\/p>\n<p>Baca pozamyko\u0142 sa\u0142asy, a potem on, juhasi, owiecki i jo wroz z inksymi owcarkami rusyli w d\u00f3\u0142. Schodzili my bez po\u015bpiechu, juhasi \u015bpiewali, owiecki dzwoni\u0142y dzwoneckami&#8230; Nagle uwidzieli my, ze z do\u0142u ftosi idzie w nasom strone. Mojo ga\u017adzina!<\/p>\n<p>&#8211; Co tutok robis, matka? &#8211; spyto\u0142 baca. &#8211; Nie mog\u0142a\u015b sie nos doceka\u0107 i wys\u0142a\u015b nom na spotkanie?<br \/>\n&#8211; Ino nie my\u015bl, ojciec, ze mi sie za tobom ckni\u0142o &#8211; za\u015bmia\u0142a sie ga\u017adzina. &#8211; Ckni\u0142o mi sie, ale nie za tobom, ino za nasym psem. I dlotego wys\u0142ak.<\/p>\n<p>Barzo mi\u0142o mi by\u0142o, ze ga\u017adzina tak goda\u0142a, ale &#8211; hehe &#8211; wida\u0107 by\u0142o, ze \u015bpasuje. Za moim bacom tyz t\u0119sknica musia\u0142a jom chyci\u0107. Haj.<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c w dalsej drodze ga\u017adzina piknie nom towarzysy\u0142a. Dosli my do piknego sumi\u0105cego potocka, ft\u00f3ry prowadzi ku mojej wsi, a dalej &#8211; ku samiu\u0107kiemu Dunajcowi. Wkr\u00f3tce potem&#8230; natrafili my na cosi stra\u015bnie dziwacnego. Przy potoku sta\u0142a jakosi wielko masyna. Nigdy wce\u015bniej takiej nie widzio\u0142ek. Obok masyny nojdowo\u0142 sie wylot wielkiej rury, ft\u00f3ro ci\u0105g\u0142a sie wzd\u0142uz potoka. Kany by\u0142 jej drugi koniec? Na rozie &#8211; nie wiedzio\u0142ek.<\/p>\n<p>&#8211; Co to za ustrojstwo? &#8211; spyto\u0142 baca nie mniej zdziwiony niz jo.<br \/>\n&#8211; To ty, ojciec, o nicym nie wies? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Felek zwariowo\u0142!<br \/>\n&#8211; No, normalny to on nigdy nie by\u0142 &#8211; zauwazy\u0142 baca.<br \/>\n&#8211; Ba teroz zwariowo\u0142 jesce bardziej &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina. &#8211; S\u0142yso\u0142e\u015b moze o tym, ze w Warsiawie na dnie Wis\u0142y noleziono pikny skarb?<br \/>\n&#8211; Ano s\u0142yso\u0142ek &#8211; potwierdzi\u0142 baca.<\/p>\n<p>Baju\u015bci! Jo tyz s\u0142yso\u0142ek! W Warsiawie &#8211; jak wiadomo &#8211; znajom dwa rodzaje skarbu: jeden to poni Szaflarska, a drugi to taki, ft\u00f3ry mozno zamieni\u0107 na dutki. No i ostatnio odkryto tamok ten drugi rodzaj. A sy\u0107ko dzi\u0119ki temu, ze tego lata w Wi\u015ble by\u0142 wielki ubytek wody. Tak wielki, jakiego nawet warsiawsko Syrenka nie bocy. Kie za\u015b ta woda mocno juz opad\u0142a &#8211; to na dnie koryta rzeki ods\u0142oni\u0142 sie pikny skarb, ft\u00f3ry downo temu zrabowo\u0142 swedzki naje\u017ad\u017aca. Wi\u0119cej o tej sprawie mozecie pocyta\u0107 se <a href=\"http:\/\/wiadomosci.wp.pl\/gid,14943933,kat,7631,title,Skarby-w-Wisle-zrabowane-przez-Szwedow,galeria.html?ticaid=1f39a\">tutok<\/a>.<\/p>\n<p>Cemu Swedzi nie zabrali tyk \u0142up\u00f3w ze sobom? Ft\u00f3z wie? Moze to byli Swedzi z zespo\u0142u ABBA i dosli do wniosku, ze ten skarb nie jest im w\u0142a\u015bciwie potrzebny, bo wystaracaj\u0105co duzo dutk\u00f3w zarobiom na graniu i \u015bpiewaniu? Sy\u0107ko mozliwe. Haj.<\/p>\n<p>&#8211; No wi\u0119c Felek tyz dowiedzio\u0142 sie o tym skarbie &#8211; rzek\u0142a ga\u017adzina do bacy. &#8211; A wte&#8230; cosi se ubzduro\u0142, ze skoro Swedzi ostawili skarb w Wi\u015ble, to mogli tyz ostawi\u0107 w potoku w nasej wsi!<br \/>\n&#8211; Chyba \u015bpasujes, matka! &#8211; zawo\u0142o\u0142 baca.<br \/>\n&#8211; Nic nie \u015bpasuje &#8211; zapewni\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Im bardziej ludzie pr\u00f3bowali przem\u00f3wi\u0107 Felkowi do rozumu, tym bardziej on sie upiero\u0142, ze musi rozpoc\u0105\u0107 w nasym potoku posukiwania skarbu. Jaz sprowadzi\u0142 tutok ludzi ze swojej firmy budowlanej i kazo\u0142 im wyryktowa\u0107 barzo d\u0142ugom rure, ci\u0105gn\u0105com sie stela jaze do Dunajca. To ustrojstwo, co to je tutok widzis, to wielko pompa. Za jej pomocom Felek fce dzisiok przepompowa\u0107 wode z potoka do tej rury. Wte woda w potoku opodnie i Felek licy na to, ze dzi\u0119ki temu ods\u0142oni sie na dnie pikny skarb z cas\u00f3w swedzkiego najazdu.<br \/>\n&#8211; I pados, matka, ze on w\u0142a\u015bnie dzisiok fce te ca\u0142om akcje wyryktowa\u0107? &#8211; spyto\u0142 baca.<br \/>\n&#8211; Baju\u015bci &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Z ca\u0142ej Polski po\u015bci\u0105go\u0142 pracownik\u00f3w swoik firm, coby rozstawili sie wzd\u0142uz potoka i wypatrywali skarbu. Ocywi\u015bcie wywiedzio\u0142 sie najpierw o nik jak najwi\u0119cej, coby sie upewni\u0107, ze zoden go nie wyonacy i z tym skarbem nie ucieknie.<br \/>\n&#8211; Felek posukiwacem skarb\u00f3w! Krucafuks! &#8211; Baca zac\u0105\u0142 sie g\u0142o\u015bno \u015bmia\u0107.<\/p>\n<p>Juhasi tyz sie za\u015bmiali. Moi owcarkowi kompani &#8211; Dunaj, Harna\u015b i Mody\u0144 &#8211; tak samo. A nawet owiecki. Ino mi nie by\u0142o do \u015bmiechu ani kapecke. <\/p>\n<p>&#8211; Ejze, krzesny &#8211; odezwo\u0142 sie ku mnie Dunaj. &#8211; Wse \u015bmiali\u015bcie sie piknie ze sy\u0107kik g\u0142upot, ft\u00f3re Felek ryktowo\u0142. A teroz co sie wom sta\u0142o?<br \/>\n&#8211; To sie sta\u0142o, ze jo w tym potoku ukry\u0142ek dwaj\u015bcia flasek Smadnego Mnicha, ft\u00f3re wykrod\u0142ek bacy &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; My\u015blo\u0142ek, ze sch\u0142odzom sie one piknie w zimnej wodzie i ze wypijemy je rozem po nasym zej\u015bciu z holi. Ale teroz, je\u015bli ludzie Felka zacnom suka\u0107 skarbu, to nojdom te flaski. Zabierom je i dlo nos nic nie zostonie.<\/p>\n<p>Sy\u0107kie owcarki od rozu spowoznia\u0142y. Z powodu g\u0142upik Felkowyk pomys\u0142\u00f3w grozi\u0142a nom wielko strata! Ocywi\u015bcie mog\u0142ek wykra\u015b\u0107 bacy nowe flaski, ale&#8230; wy, ludzie, sami wiecie, jak to jest, kie piknie przywi\u0105zecie sie do jakiegosi przedmiotu. Jak ten przedmiot stracicie, to niby mozecie kupi\u0107 w sklepie nowy, barzo podobny &#8211; ale to juz nie bedzie to samo. I tak w\u0142a\u015bnie by\u0142o z tym Smadnym, ft\u00f3rego ukry\u0142ek w potoku &#8211; za barzo juz sie do niego przywi\u0105zo\u0142ek, coby po jego stracie m\u00f3c zast\u0105pi\u0107 go inksym. Jo fcio\u0142ek wypi\u0107 w\u0142a\u015bnie tego i \u015blus!<\/p>\n<p>&#8211; To co zrobimy krzesny? &#8211; spyto\u0142 Harna\u015b.<br \/>\n&#8211; C\u00f3z &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Jak ino odprowadzimy owce do wsi &#8211; musimy pohyba\u0107 do potoka, zanim Felkowi ludzie zacnom suka\u0107 skarbu. Trza wartko ukry\u0107 nase flaski w jakimsi bezpiecnym miejscu. Bajako.<\/p>\n<p>Niebawem dotarli my do nasej wsi. Zaroz potem pohybo\u0142ek z Dunajem, Harnasiem i Modyniem do miejsca, ka ukry\u0142ek w potoku Smadnego Mnicha. Kie nole\u017ali my sie przy mojej piknej kryj\u00f3wce, zanurzy\u0142ek \u0142eb w wodzie i&#8230; o, Jezusicku! Mnicha tamok nie by\u0142o! Co sie sta\u0142o krucafuks?<br \/>\n&#8211; Moze cosi pomylili\u015bcie, krzesny? &#8211; zac\u0105\u0142 sie zastanawia\u0107 Mody\u0144. &#8211; Moze nie tutok Smadnego Mnicha ukryli\u015bcie, ba w inksym miejscu?<br \/>\n&#8211; Na pewno tutok. &#8211; Nie mio\u0142ek zodnyk w\u0105ptliwo\u015bci.<br \/>\n&#8211; No to cemu sy\u0107kie flaski znik\u0142y? &#8211; spyto\u0142 Harna\u015b. &#8211; Moze jakisi c\u0142owiek natrafi\u0142 na nie i je stela zabro\u0142?<br \/>\n&#8211; Jest niestety tako mozliwo\u015b\u0107 &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Ale jest tyz inkso, tako, ze silny nurt potoka porwo\u0142 sy\u0107ko w d\u00f3\u0142. Moze wi\u0119c nojdziemy nase flaski kawa\u0142ecek dalej?<br \/>\n&#8211; Ino kielo casu zajmie nom ik sukanie? &#8211; spyto\u0142 Dunaj. &#8211; Moze one jaz do Dunajca pop\u0142yn\u0119\u0142y? A nad potokiem w kozdej kwili mogom sie pojawi\u0107 sukaj\u0105cy skarbu Felkowi ludzie. I wte nie ujdom ik uwadze \u015btyry owcarki wyci\u0105gaj\u0105ce z wody Smadnego Mnicha.<br \/>\n&#8211; Pockojcie, niek pomy\u015ble &#8211; pedzio\u0142ek.<\/p>\n<p>I zac\u0105\u0142ek my\u015ble\u0107.<br \/>\n&#8211; Juz wiem! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek po kwili. &#8211; Przybocy\u0142o mi sie, ze Felek mo juz jeden skarb. Jakiesi stare pier\u015bcienie, nasyjniki i r\u00f3zne inkse drobiazgi. Kupi\u0142 to sy\u0107ko pare rok\u00f3w temu od jednego kolekcjonera. I teroz trzymo w swej piwnicy. Zakradnijmy sie wi\u0119c do Felka, zabiermy mu to, co on w tej piwnicy trzymo i wrzu\u0107my do potoka. Ino wrzu\u0107my tak, coby Felkowi ludzie od rozu to zauwazyli.<br \/>\n&#8211; Rozumiem! &#8211; zawo\u0142o\u0142 Mody\u0144. &#8211; Oni to uwidzom i pomy\u015blom, ze to jest w\u0142a\u015bnie ten skarb z cas\u00f3w swedzkik!<br \/>\n&#8211; Baju\u015bci &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; I wte sy\u0107ka zbiegnom sie w to jedno miejsce. A my w tym casie spokojnie posukomy, kany jest nas Smadny Mnich.<\/p>\n<p>Widzicie, ostomili, w tym planie cho\u0107 jeden s\u0142aby punkt? Jo nie widzio\u0142ek zodnego. Pozosta\u0142e owcarki tyz nie widzia\u0142y. No to wartko pohybali my do Felkowej cha\u0142upy. Wsp\u00f3lnymi si\u0142ami wyci\u0105gli z jego piwnicy wielkom skrzynie, we ft\u00f3rej leza\u0142y r\u00f3zne pikne starodowne kostowno\u015bci. Zaci\u0105gli my te skrzynie ku potokowi. Musieli\u015bmy by\u0107 przy tym barzo ostrozni, bo Felkowi ludzie juz kryncili sie po okolicy.<\/p>\n<p>Woda w potoku zac\u0119\u0142a nagle opada\u0107, a w ci\u0105gn\u0105cej sie wzd\u0142uz niego rurze cosi zachlupa\u0142o. A wi\u0119c Felek juz rozpoc\u0105\u0142 swoje posukiwania! Naleza\u0142o zatem dzia\u0142a\u0107 wartko.<\/p>\n<p>Wybrali my nad potokiem takie miejsce, ka zoden z ludzi akurat sie nie krynci\u0142. Tamok my postanowili umie\u015bci\u0107 to, co\u015bmy przytargali od Felka. Wci\u0105gli my skrzynie do potoka i przewr\u00f3cili jom, coby sy\u0107ko sie z niej piknie wysypa\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Krze\u015bni, po\u017arejcie! &#8211; zwo\u0142o\u0142 nagle Dunaj. &#8211; Tutok jest pe\u0142no jakisik rupieci! Chociaz&#8230; dlo ludzi to chyba nie som rupiecie&#8230; One pachnom prowdziwym z\u0142otem!<\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Teroz dopiero zwr\u00f3ci\u0142ek uwage na to, co leza\u0142o na dnie potoka pod moimi nogami. Dunaj mio\u0142 racje! Tamok b\u0142yska\u0142y sie piknie r\u00f3zne figurki, wisiorki, monety&#8230; I to sy\u0107ko ze scyrego z\u0142ota! A do tego jesce telo r\u00f3znyk klejnot\u00f3w, ze chyba m\u00f3g\u0142byk kupi\u0107 za to ca\u0142y Turbacz! I pewnie jesce na Kiczore i Stare Wierchy by mi zosta\u0142o!<\/p>\n<p>Harna\u015b i Mody\u0144 zaroz zac\u0119li to Dunajowe znalezisko obw\u0105chiwa\u0107.<br \/>\n&#8211; Stare to &#8211; stwierdzi\u0142 Harna\u015b.<br \/>\n&#8211; Barzo stare &#8211; zgodzi\u0142 sie z nim Mody\u0144. &#8211; Pachnie to tak, jakby juz od 357 rok\u00f3w w tym potoku leza\u0142o.<br \/>\n&#8211; Bajako, w\u0142a\u015bnie tak to pachnie &#8211; zgodzi\u0142ek sie z Modyniem.<\/p>\n<p>I wte nagle&#8230; cosi se u\u015bwiadomi\u0142ek. Jaz mi serce mocniej zabi\u0142o.<br \/>\n&#8211; Krze\u015bni! &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Jako ze\u015bmy ukwalowali &#8211; to lezy tutok od 357 rok\u00f3w. Haj. No a kie od 2012 odj\u0105\u0107 357, to wychodzi&#8230; 1655! Poc\u0105tek potopu swedzkiego! A wi\u0119c jednak Felek mio\u0142 racje! Tutok naprowde lezy porzucony przez Swed\u00f3w skarb!<\/p>\n<p>Heeej! Godom wom: to, co my w tym potoku nole\u017ali, na m\u00f3j owcarkowy nos by\u0142o warte duzo wi\u0119cej niz to, co w tej Warsiawie z Wis\u0142y wydobyto. I fto by pomy\u015blo\u0142, ze to, co sie w Felkowej g\u0142owie wyklu\u0142o, to nie by\u0142y zodne bzdury! Abo i by\u0142y, ino&#8230; przecie w dziejak \u015bwiata juz niejedno bzdura piknie zaaklimatyzowa\u0142a sie w rzecywisto\u015bci. Haj.<\/p>\n<p>&#8211; Cy to znacy, ze Swedzi byli tyz w nasej wsi? &#8211; spyto\u0142 Harna\u015b.<br \/>\n&#8211; Moze&#8230; &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; W casie potopu mog\u0142y dzia\u0107 sie rzecy, ft\u00f3re nawet ponu Sienkiewiczowi sie nie \u015bni\u0142y. Ba teroz, krze\u015bni, musimy pomy\u015ble\u0107, co zrobi\u0107 z tym nieocekiwanym znaleziskiem.<\/p>\n<p>Niestety nie zd\u0105zyli my o nicym pomysle\u0107. Zza zakr\u0119tu wys\u0142o nagle dw\u00f3k ch\u0142op\u00f3w. To nie byli miejscowi, bo ik nie zno\u0142ek. Na turyst\u00f3w tyz nie wygl\u0105dali. A wi\u0119c &#8211; to musieli by\u0107 ludzie, ft\u00f3ryk Felek zatrudni\u0142 do posukiwania skarbu!<\/p>\n<p>&#8211; Ty, popatrz &#8211; odezwo\u0142 sie jeden z tyk ch\u0142op\u00f3w do drugiego. &#8211; Co te psy tam robi\u0105?<br \/>\n&#8211; A sk\u0105d ja mam to wiedzie\u0107? &#8211; odrzek\u0142 ten drugi. &#8211; Mo\u017ce te\u017c tego skarbu szukaj\u0105? Hehe!<br \/>\n&#8211; Hehe! Dowcipny jeste\u015b! Ale szef kaza\u0142 nam dok\u0142adnie sprawdzi\u0107 ten odcinek potoku. Mo\u017cemy wi\u0119c na pocz\u0105tek zajrze\u0107 tam, gdzie te psy si\u0119 kr\u0119c\u0105.<br \/>\n&#8211; Dobra.<\/p>\n<p>No i pos\u0142y te dwa ch\u0142opy ku nom. Ocywi\u015bcie zaroz uwidzia\u0142y oba skarby: i ten Felkowy, i ten swedzki. Nie wiedzia\u0142y ino, ze to som dwa r\u00f3zne skarby, a nie jeden. Po kwilecce jeden z nik chyci\u0142 kom\u00f3rke, wystuko\u0142 numer do Felka i zac\u0105\u0142 wo\u0142a\u0107:<\/p>\n<p>&#8211; Szefie! Szefie! Jest skarb! Znale\u017ali\u015bmy go!<\/p>\n<p>Obaj byli tak podnieceni swym odkryciem, ze na nos owcarki przestali w og\u00f3le zwraca\u0107 uwage. Wi\u0119c ca\u0142o naso cw\u00f3rka sied\u0142a se z boku i ceka\u0142a na to, co sie zadzieje dalej.<\/p>\n<p>Po paru minutak przyjecha\u0142o pikne drogie auto. Za kierownicom siedzio\u0142 sam Felek. Zaroz wyskocy\u0142 z samochodu jak pocisk z armaty. I juz p\u0119dzi\u0142 ku stoj\u0105cym nad potokiem ch\u0142opom.<br \/>\n&#8211; Skarb! Skarb! Skarb! &#8211; wo\u0142o\u0142. &#8211; Bede bogaty!<\/p>\n<p>Bede bogaty? Hmm&#8230; Cemu on wo\u0142o\u0142 w casie przys\u0142ym, a nie tera\u017aniejsym? A, niewozne. W kozdym rozie wbieg\u0142 do potoka, we ft\u00f3rym wskutek dzia\u0142ania pompy wody by\u0142o juz barzo niewiele. Ukl\u0105k\u0142 nad tymi rzekomymi i prowdziwymi kostowno\u015bciami i chyba fcio\u0142 je wybo\u015bka\u0107, ba nagle&#8230; najpierw opad\u0142a mu sc\u0119ka, a potem ocy zrobi\u0142y mu sie wielkie jak dwie wazy (nie myli\u0107 z Wazami, ft\u00f3re mi\u0142o\u015bciwie nom panowa\u0142y mi\u0119dzy inksymi w casak potopu).<\/p>\n<p>&#8211; Czy co\u015b si\u0119 sta\u0142o szefie? &#8211; spytali ci dwaj ch\u0142opi.<br \/>\n&#8211; To nie jest zoden skarb &#8211; odpowiedzio\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; Nie jest?<br \/>\n&#8211; Nie jest. Kupi\u0142ek to sy\u0107ko kiesik od jednego ch\u0142opa na cwortkowym jarmaku w Nowym Targu. Godo\u0142, ze to som piknie drogocenne unikaty po okazyjnej cenie! A potem sprowadzi\u0142ek specjalist\u00f3w, coby je zbadali i&#8230; okaza\u0142o sie, ze to sy\u0107ko podr\u00f3ba! Zwycajno podr\u00f3ba! Nic nie warte plugastwo! Najpierw fcio\u0142ek wyrzuci\u0107 to sy\u0107ko na \u015bmietnik, ba potem pomy\u015blolek, ze moze jednak policja z\u0142apie tego osusta? Wi\u0119c postanowi\u0142ek, ze bede to trzymo\u0142 jako korpusa deliktusa.<\/p>\n<p>O, krucafuks! Nie doceni\u0142ek Felka, nie my\u015blo\u0142ek, ze on tak \u0142atwo rozpozno drobiazgi, ft\u00f3re leza\u0142y u niego w piwnicy i ft\u00f3rymi od wielu rok\u00f3w zupe\u0142nie sie nie interesowo\u0142. Zarozem&#8230; nie wiedzio\u0142ek, ze to som ino podr\u00f3by. A przecie coby sie dowiedzie\u0107, wystarcy\u0142o ino obw\u0105cha\u0107! Tak jak obw\u0105chali my ten skarb noleziony przed kwileckom w potoku. No c\u00f3z, wy ludzie pope\u0142niocie casem b\u0142\u0119dy, to niby cemu psy mia\u0142yby ik nie pope\u0142nia\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Szefie, ale sk\u0105d to si\u0119 w tym potoku wzi\u0119\u0142o? &#8211; pr\u00f3bowa\u0142y dociec Felkowe ch\u0142opy.<br \/>\n&#8211; Poj\u0119cia nimom &#8211; odpor\u0142 Felek. &#8211; Pewnie ukrod\u0142 mi to jakisi z\u0142odziej, a potem dowiedzio\u0142 sie, ze to sy\u0107ko jest bezwarto\u015bciowe, wi\u0119c tutok to porzuci\u0142.<br \/>\n&#8211; To co mamy z tym zrobi\u0107? &#8211; spyta\u0142y ch\u0142opy.<br \/>\n&#8211; Powk\u0142adojcie nazod do tej skrzyni i odwie\u017acie do mojej piwnicy &#8211; pedzio\u0142 Felek i rusy\u0142 w strone swego auta.<br \/>\nNa m\u00f3j dusiu! W og\u00f3le nie zauwazy\u0142, ze opr\u00f3c znanyk mu podr\u00f3bek w potoku leza\u0142y tyz rzecy warte maj\u0105tek!<br \/>\n&#8211; Ale szefie! &#8211; zawo\u0142a\u0142y ch\u0142opy. &#8211; Tego tu jest tyle, \u017ce to chyba si\u0119 do tej skrzyni nie zmie\u015bci.<br \/>\n&#8211; Jak dobrze u\u0142ozycie, to sie zmie\u015bci &#8211; odrzek\u0142 Felek wsiadaj\u0105c juz do auta. &#8211; A je\u015bli nie zmie\u015bcicie &#8211; to wpakujcie re\u015bte do work\u00f3w. I niek to sy\u0107ko trafi w najciemniejsy k\u0105t mojej piwnicy. Pokiela ten osust nie zostonie z\u0142apany &#8211; nie fce w og\u00f3le o tym badziewiu my\u015ble\u0107.<\/p>\n<p>Felek odjecho\u0142, a ch\u0142opy zrobi\u0142y to, co im kazano. Cyli pozbiera\u0142y zar\u00f3wno ten prowdziwy, jak i ten fa\u0142sywy skarb do skrzyni i do work\u00f3w.<\/p>\n<p>A my &#8211; zac\u0119li\u015bmy sie zastanawia\u0107, co teroz zrobi\u0107, coby odzyska\u0107 nase flaski. Nagle przyfrun\u0119\u0142a ku nom z wierchu Maryna Krywaniec. I &#8211; na m\u00f3j dusiu! &#8211; piknie sie wyja\u015bni\u0142o, cemu te flaski znik\u0142y! Ot\u00f3z orlica przelatywa\u0142a pare dni temu nad mojom wsiom. I od rozu zauwazy\u0142a, co ten Felek ryktuje. A potem swoim orlim wzrokiem dostrzeg\u0142a lez\u0105ce na dnie potoka Smadne Mnichy. Domy\u015bli\u0142a sie, fto te Mnichy tamok schowo\u0142. Na scyn\u015bcie domy\u015bli\u0142a sie tyz, ze kie Felek wypompuje wode, to te sy\u0107kie flaski stanom sie \u0142atwo zauwazalne dlo ludzi. Dlotego piknie powydobywa\u0142a je z wody i bezpiecnie ukry\u0142a w Pucu\u0142owskim Stawku. I telo. Smadny Mnich zosto\u0142 piknie uratowany. A Maryna Krywaniec niek nom zyje wiecnie! Haj.<\/p>\n<p>No a co ze skarbem? Ano nic. Wroz z wce\u015bniej nabytymi przez Felka fa\u0142sywkami trafi\u0142 do piwnicy. A ze nie zanosi sie na to, coby uda\u0142o sie z\u0142apa\u0107 osusta, ft\u00f3ry sprzedo\u0142 Felkowi fa\u0142sywki, to pewnie i one, i ten prowdziwy skarb ino obrosnom kurzem i paj\u0119cynom. Tak wi\u0119c Felek juz chyba nigdy nie dowie sie, jakie pikne bogactwo w jego piwnicy lezy. Bo nie wystarcy nole\u017a\u0107 skarb. Trza jesce wiedzie\u0107, ze sie go nolaz\u0142o. Hau!<\/p>\n<p><b>P.S.1.<\/b> Heeeej! Pikne <b>Bobickowe<\/b> \u015bwi\u0119to jutro bedziemy mieli. Bo to bedom <b>Bobicka<\/b> imieniny. No to zdrowie ostomi\u0142ego Solenizanta! \ud83d\ude00<\/p>\n<p><b>P.S.2.<\/b> A w sobote &#8211; pikne \u015bwi\u0119to <b>Jasieckowe<\/b>. Bo bedzie wte rocnica \u015blubu <b>Jasiecka Juhasa<\/b> i <b>Poni Jasieckowej<\/b>. Zdrowie ostomi\u0142ej M\u0142odej Pary! \ud83d\ude00<\/p>\n<p><b>P.S.3.<\/b> W niedziele za\u015b &#8211; podw\u00f3jne \u015bwi\u0119to <b>EMTeSi\u00f3demeckowe<\/b>. W tym dniu <b>EMTeSi\u00f3demecka<\/b> i urodziny, i imieniny bedzie mia\u0142a. Zdrowie nasej Solenizantki i Jubilatki w jednym! \ud83d\ude00<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>I przyse\u0142 dzie\u0144, ft\u00f3ry przyj\u015b\u0107 musio\u0142 &#8211; dzie\u0144 \u015awi\u0119tego Micha\u0142a. Wroz z nim przyse\u0142 cas, coby ryktowa\u0107 sie do opuscenia holi. Baca postanowi\u0142, ze opu\u015bcimy jom w poniedzia\u0142ek. No i kie ten poniedzia\u0142ek nasto\u0142, to mio\u0142ek na odej\u015bcie zawo\u0142a\u0107: &#8222;Krucafuks! Ale tutok by\u0142o piknie w tym roku!&#8221; Ba J\u00f3zeficek doradzi\u0142 mi, cobyk zawo\u0142o\u0142 racej: &#8222;Na [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1351"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1351"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1351\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1354,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1351\/revisions\/1354"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1351"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1351"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1351"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}