
{"id":1416,"date":"2012-11-29T01:47:18","date_gmt":"2012-11-29T00:47:18","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=1416"},"modified":"2012-11-29T01:47:18","modified_gmt":"2012-11-29T00:47:18","slug":"polinezja-obidowska","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2012\/11\/29\/polinezja-obidowska\/","title":{"rendered":"Polinezja Obidowska"},"content":{"rendered":"<p>Jak pewnie bocycie, w poprzednim wpisie piknie pyto\u0142ek mieska\u0144c\u00f3w Polinezji, coby wyryktowali se\u015b\u0107 nowyk przes\u0105d\u00f3w. No i wte Wawrzecek poradzi\u0142 mi tak:<\/p>\n<p><i> Owczarku! To jest do przeprowadzenia, wystarczy, \u017ce &#8222;przekupisz&#8221; ja\u0142owcow\u0105 lub Smadnym Mnichem jakiego\u015b dziennikarza, by napisa\u0142 o jakiej\u015b kl\u0105twie dotycz\u0105cej g\u00f3r<\/i>.<\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Barzo dobro my\u015bl! Przekupi\u0107 jakiegosi dziennikorza! Najlepiej znanego w ca\u0142ej Polsce! Ino&#8230; cy tako ja\u0142owcowo ze Smadnym by wystarcy\u0142y, coby przekupi\u0107 kogosi znanego? Mog\u0142y nie wystarcy\u0107. Tutok racej potrzebne by\u0142y dutki. Duzo dutk\u00f3w. Na scyn\u015bcie nie by\u0142o to dlo mnie zodnym problemem. W ko\u0144cu od cego mio\u0142ek Felka znad m\u0142aki! Haj.<\/p>\n<p>Kie zatem m\u00f3j baca z mojom ga\u017adzinom po\u015bli juz spa\u0107, jo zakrod\u0142ek sie do cha\u0142upy, sied\u0142ek przy komputrze i&#8230; wes\u0142ek na e-mailowe konto Felka. No i zaroz zac\u0105\u0142ek ryktowa\u0107 list do takiego jednego barzo znanego telewizyjnego redaktora:<\/p>\n<p><i>Ostomi\u0142y Ponie Redaktorze. Pise do Pona, bo fcio\u0142byk, coby piknie rozpowsechni\u0142 Pon w tej swojej telewizji se\u015b\u0107 polinezyjskik przes\u0105d\u00f3w.<\/i><\/p>\n<p>I wymieni\u0142ek te se\u015b\u0107 przes\u0105d\u00f3w, co to znocie je z mojego poprzedniego wpisu. E-maila zako\u0144cy\u0142ek takimi s\u0142owami:<\/p>\n<p><i>A coby Wom, ostomi\u0142y Ponie Redaktorze, lepiej rozpowsechnia\u0142o sie te przes\u0105dy, to wiedzcie, ze jak zrobicie, o co wos pytom, to zap\u0142ace wom p\u00f3\u0142 miliona z\u0142otyk. Haj.<\/i><\/p>\n<p>Jak wykra\u015b\u0107 Felkowi p\u00f3\u0142 miliona &#8211; to ocywi\u015bcie wiedzio\u0142ek. Jak przekaza\u0107 te dutki redaktorowi &#8211; tego jesce nie wiedzio\u0142ek, ale nie mio\u0142ek w\u0105tpliwo\u015bci, ze cosi wymy\u015ble. Na m\u00f3j dusiu! Jakie to sy\u0107ko by\u0142o proste! Podpiso\u0142ek sie za Felka, wys\u0142o\u0142ek maila i barzo z siebie zadowolony pos\u0142ek spa\u0107.<\/p>\n<p>Kie nadese\u0142 poranek, postanowi\u0142ek przelecie\u0107 sie kapecke po wsi, coby sie dowiedzie\u0107, co s\u0142ycha\u0107 u inksyk ps\u00f3w. No i akurat kie przebiego\u0142ek obok Felkowej cha\u0142upy&#8230; uwidzio\u0142ek, ze od strony Dunajca jedzie ca\u0142a kupa aut! Krucafuks! Kielo ik by\u0142o? Nie pomy\u015blo\u0142ek wte, coby policy\u0107. Ale ze trzydzie\u015bci co najmniej. Sy\u0107kie te auta podjecha\u0142y pod dom Felka i tamok stan\u0119\u0142y. Zaroz wysypo\u0142 sie z nik t\u0142um ludzi z aparatami fotograficnymi, kamerami i mikrofonami. Na m\u00f3j dusiu! To byli ludzie z r\u00f3znyk redakcji telewizyjnyk, radiowyk i gazetowyk! Ino po co oni tutok przyjechali? Felek zwo\u0142o\u0142 u siebie jakomsi konferencje prasowom cy jak? Nie, wartko przekono\u0142ek sie, ze nicego nie zwo\u0142ywo\u0142. Bo zaroz otworzy\u0142 drzwi i uwidzio\u0142ek, ze jest potargany, nieogolony i ubrany ino w \u015blafrok. Po\u017are\u0142 zdumiony na przyby\u0142yk ku niemu redaktor\u00f3w. Fcio\u0142 chyba cosi pedzie\u0107, ba zanim zd\u0105zy\u0142 sie odezwa\u0107, zac\u0119\u0142y go o\u015blepia\u0107 lampy aparat\u00f3w fotograficnyk.<\/p>\n<p>&#8211; Prosz\u0119 pana! Prosz\u0119 pana! &#8211; zawo\u0142o\u0142 jakisi redaktor. &#8211; Od jak dawna kontaktuje si\u0119 pan z Polinezyjczykami?<br \/>\n&#8211; Czy ma pan mo\u017ce jak\u0105\u015b rodzin\u0119 na Polinezji? &#8211; spyto\u0142 inksy redaktor.<br \/>\n&#8211; A niech nam pan powie &#8211; odezwa\u0142a sie jedno redaktorka &#8211; czy pa\u0144skie dzia\u0142ania zmierzaj\u0105 do tego, \u017ceby odebra\u0107 Polsce g\u00f3rskie tereny i przekaza\u0107 Polinezyjczykom?<br \/>\n&#8211; A czy pan &#8230; &#8211; zac\u0105\u0142 pyta\u0107 ftosi jesce inksy<br \/>\n&#8211; Ludzieee! &#8211; rykn\u0105\u0142 Felek. &#8211; Co wos kruca napad\u0142o? O co wom idzie z tymi Polinezyjcykami?<\/p>\n<p>Wte przed przed t\u0142um wyst\u0105pi\u0142 &#8211; na m\u00f3j dusiu! &#8211; ten pon redaktor, do ft\u00f3rego w nocy wys\u0142o\u0142ek e-maila!<\/p>\n<p>&#8211; Winien jestem wyja\u015bnienie &#8211; pedzio\u0142 ten pon do Felka. &#8211; Ot\u00f3\u017c tego e-maila, kt\u00f3rego pan tej nocy do mnie wys\u0142a\u0142, nie zamierza\u0142em nikomu ujawnia\u0107. Ale&#8230; okaza\u0142o si\u0119, \u017ce w moim komputerze by\u0142 jaki\u015b wirus. No i ten wirus sprawi\u0142, \u017ce pa\u0144ska wiadomo\u015b\u0107 zosta\u0142a rozes\u0142ana do ca\u0142ego mn\u00f3stwa os\u00f3b, w tym do wielu redakcji&#8230;<br \/>\n&#8211; Ale, panocku, o jakim wy e-mailu godocie? &#8211; spyto\u0142 Felek. &#8211; Przecie jo wos nie znom. To znacy&#8230; moze i znom, ale ino z telewizji. I na pewno nic ku wom nie piso\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Prosz\u0119 pana &#8211; odpor\u0142 pon redaktor. &#8211; Niech pan si\u0119 nie wypiera, bo mam tu nawet przy sobie wydruk tego pa\u0144skiego e-maila.<\/p>\n<p>Dziennikorz pogrzebo\u0142 kwilecke w kieseni i zaroz wyci\u0105gn\u0105\u0142 z niej z\u0142ozony arkusik papieru. Roz\u0142ozy\u0142 go i wr\u0119cy\u0142 Felkowi.<br \/>\n&#8211; Oto ten wydruk &#8211; pedzio\u0142. &#8211; Chce pan mi wm\u00f3wi\u0107, \u017ce pan tego nie napisa\u0142?<\/p>\n<p>Felek wzi\u0105\u0142 wydruk od redaktora, przecyto\u0142, a potem zac\u0105\u0142 drapa\u0107 sie po g\u0142owie.<\/p>\n<p>&#8211; Dziwne to, barzo dziwne &#8211; pedzio\u0142.<br \/>\n&#8211; Nam te\u017c si\u0119 wyda\u0142o dziwne &#8211; rzek\u0142y stoj\u0105ce przed Felkiem redaktory &#8211; dlaczego za rozpowszechnienie przes\u0105d\u00f3w z dalekiej Polinezji obieca\u0142 pan a\u017c tak\u0105 kup\u0119 kasy? W ko\u0144cu tak powa\u017cny biznesmen jak pan raczej nie m\u00f3g\u0142 tylko \u017cartowa\u0107? Ale zacz\u0119li\u015bmy kojarzy\u0107 fakty i przypomnieli\u015bmy sobie, jaka jest obecnie sytuacja na Polinezji. A jaka ona jest, wiadomo: poziom oceanu si\u0119 podnosi, przez co niekt\u00f3re z tamtejszych wysp mog\u0105 nied\u0142ugo znale\u017a\u0107 si\u0119 pod wod\u0105. I co maj\u0105 zrobi\u0107 mieszka\u0144cy tych wysp? Musz\u0105 si\u0119 gdzie\u015b przenie\u015b\u0107. Tylko gdzie? Tego do tej pory nikt nie wiedzia\u0142. Teraz jednak ten pa\u0144ski e-mail wszystko wyja\u015bnia.<br \/>\n&#8211; Niby co wyja\u015bnio? &#8211; spyto\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; Wszystko! &#8211; zawo\u0142a\u0142y redaktory. &#8211; Po prostu wszystko! Chce pan rozpowszechnia\u0107 w Polsce polinezyjskie przes\u0105dy dotycz\u0105ce g\u00f3r. Z tego wynika, \u017ce zamierza pan oswoi\u0107 Polak\u00f3w, zw\u0142aszcza tych bywaj\u0105cych w g\u00f3rach, z polinezyjsk\u0105 kultur\u0105. A w jakim celu mia\u0142by pan to robi\u0107? Odpowied\u017a mo\u017ce by\u0107 tylko jedna: musia\u0142 pan zawrze\u0107 z Polinezyjczykami jakie\u015b porozumienie, \u017ce sprowadzi pan w polskie g\u00f3ry mieszka\u0144c\u00f3w zagro\u017conych wysp. Wielka migracja Polinezyjczyk\u00f3w do Polski! I by\u0107 mo\u017ce zwi\u0105zane z tym przekazanie im naszych po\u0142udniowych teren\u00f3w! To przecie\u017c prawdziwa sensacja! Chyba nie dziwi pana, \u017ce chcemy przekaza\u0107 t\u0119 sensacj\u0119 spo\u0142ecze\u0144stwu?<br \/>\n&#8211; A, przekozujcie se spo\u0142ece\u0144stwu, co fcecie, ale mi dojcie \u015bwi\u0119ty spok\u00f3j! &#8211; zdenerwowo\u0142 sie Felek i trzasn\u0105\u0142 drzwiami.<\/p>\n<p>Ba dziennikorze nie zamierzali tak \u0142atwo zrezygnowa\u0107. Zac\u0119li sie zastanawia\u0107, cy nie da\u0142oby sie wej\u015b\u0107 do cha\u0142upy przez okno. Jeden \u015bpekulowo\u0142 nawet, cy nie popr\u00f3bowa\u0107 przez komin.<\/p>\n<p>Nagle otworzy\u0142y sie automatycne drzwi od przylegaj\u0105cego do cha\u0142upy garazu. W garazu sto\u0142 pikny nowiutki jaguar, a za jego kierownicom siedzio\u0142 Felek. Nadal w \u015blafroku, widocnie nie fcio\u0142 traci\u0107 casu na przebieranie sie. Fcio\u0142 wartko stamtela wyjecha\u0107 i uciec przed w\u015bcibskimi redaktorami. Ba nie by\u0142o najmniejsyk sans, coby ten plan sie udo\u0142. Redaktory otocy\u0142y auto i zn\u00f3w zac\u0119\u0142y zasypywa\u0107 Felka pytaniami o jego kontakty z Polinezjom. W\u015bciek\u0142y Felek wali\u0142 pi\u0119\u015bciami w kierownice, tr\u0105bi\u0105c niemi\u0142osiernie, a przez lekko uchylonom sybke krzyco\u0142 ku dziennikorzom, ze jak sie nie rozst\u0105piom, to ik porozjezdzo. Ba jakosi nifto sie jego gro\u017abami nie przej\u0105\u0142.<\/p>\n<p>Krucafuks! To jo wrobi\u0142ek bidnego Felka w to sy\u0107ko, wi\u0119c teroz chyba powinienek mu pom\u00f3c. No to pomog\u0142ek. Wbieg\u0142ek w t\u0142um redaktor\u00f3w i zac\u0105\u0142ek ujada\u0107 tak, jak byk by\u0142 zarazony dziesi\u0119cioma w\u015bciekliznami naroz. Zaskocone redaktory raptownie odksocy\u0142y od auta. Felek skorzysto\u0142 z okazji. Rusy\u0142 z piskiem opon i pogno\u0142 w kierunku mojej cha\u0142upy. Jo za\u015b wartko hip\u0142ek do pola. Ukry\u0142ek sie za pobliskim smrekiem i zac\u0105\u0142ek nads\u0142uchiwa\u0107, co teroz redaktory bedom goda\u0107. A one goda\u0142y tak:<br \/>\n&#8211; Rany! Co to za bestia nas zaatakowa\u0142a?<br \/>\n&#8211; To by\u0142 chyba jaki\u015b w\u015bciek\u0142y pies?<br \/>\n&#8211; Pies? To bydl\u0119 by\u0142o du\u017co wi\u0119ksze od psa! To musia\u0142 by\u0107 nied\u017awied\u017a!<br \/>\n&#8211; Ale on by\u0142 bia\u0142y. A u nas nie ma bia\u0142ych nied\u017awiedzi, s\u0105 tylko brunatne.<br \/>\n&#8211; Widocznie to by\u0142 nied\u017awied\u017a polarny! Ten bogacz pewnie specjalnie sprowadzi\u0142 go z jakiej\u015b Grenlandii i wytresowa\u0142, \u017ceby pilnowa\u0142 mu domu.<br \/>\n&#8211; E! S\u0142uchajcie! My tu gadamy, a tymczasem ten facet ucieka nam z nasz\u0105 sensacj\u0105! Go\u0144my go!<br \/>\n&#8211; Racja! Go\u0144my!<\/p>\n<p>No i redaktory pohyba\u0142y do swyk aut. A jo domy\u015bli\u0142ek sie, ze skoro Felek pojecho\u0142 w strone mojej cha\u0142upy, te pewnie bedzie fcio\u0142 suka\u0107 schronienia u mojego bacy i mojej ga\u017adziny.<\/p>\n<p>Pohybo\u0142ek ku swej cha\u0142upie na skr\u00f3ty. Dotor\u0142ek ku niej w tej samej sekundzie co Felkowy jaguar. Felek zaroz wyskocy\u0142 z auta i zac\u0105\u0142 tak wali\u0107 do nasyk drzwi, jakby sie pali\u0142o. Po kwili otworzy\u0142a mu mojo ga\u017adzina. <\/p>\n<p>&#8211; Witoj, Felu\u015b &#8211; pedzia\u0142a. &#8211; A cemu ty jeste\u015b w \u015blafroku? Cy to jest teroz nowy str\u00f3j obowi\u0105zuj\u0105cy w \u015bwiecie wielkiego biznesu?<br \/>\n&#8211; Wpu\u015b\u0107cie mnie wartko! &#8211; popyto\u0142 Felek. &#8211; I dobrze zamknijcie drzwi na sy\u0107kie zasuwki!<\/p>\n<p>To powiedziawsy Felek wepchn\u0105\u0142 sie do cha\u0142upy, ma\u0142o nie taranuj\u0105c przy tym ga\u017adziny. Jo za\u015b podes\u0142ek do okna, stan\u0105\u0142ek na tylnyk \u0142apak, przednimi opor\u0142ek sie o \u015bciane i po\u017are\u0142ek do \u015brodka ciekaw, co dalej bedzie sie dzia\u0142o.<\/p>\n<p>No i uwidzio\u0142ek, jak Felek wyci\u0105gn\u0105\u0142 ten wydruk e-maila, co to od redaktora go dosto\u0142 i podo\u0142 ga\u017adzinie. Ga\u017adzina przecyta\u0142a i poda\u0142a mojemu bacy. Baca tyz przecyto\u0142, a potem wzrusy\u0142 ramionami i spyto\u0142:<br \/>\n&#8211; Felu\u015b, o jakik polinezyjskik przes\u0105dak ty\u015b tutok napiso\u0142?<br \/>\n&#8211; To nie jo napiso\u0142ek &#8211; sprostowo\u0142 Felek. &#8211; Ba przez tego sakramenckiego maila od rozu ca\u0142o kupa redaktor\u00f3w przycepi\u0142a sie do mnie, bo ubzdura\u0142a se, ze jo jakiesi tajemnice kontakty z Polinezyjcykami nawi\u0105zo\u0142ek. Na m\u00f3j dusiu! Zebyk jo chociaz wiedzio\u0142, fto wyryktowo\u0142 mi taki \u015bpas, ze napiso\u0142 tego e-maila podsywaj\u0105c sie pode mnie&#8230;<br \/>\n&#8211; Moze jakisi dzieciak z nasej wsi zrobi\u0142 ci figla? &#8211; pr\u00f3bowa\u0142a zgadywa\u0107 ga\u017adzina. Ale c\u00f3\u017c &#8211; nie zgad\u0142a.<\/p>\n<p>Tymcasem pod nasom cha\u0142upe zajecha\u0142y auta z redaktorami.<br \/>\n&#8211; Patrzcie! &#8211; zac\u0119\u0142y wo\u0142a\u0107 redaktory. &#8211; Tutaj jest jaguar tego faceta! A wi\u0119c to tu musia\u0142 si\u0119 schowa\u0107! Mamy go!<\/p>\n<p>&#8211; O, Jezusicku! Nole\u017ali mnie! &#8211; j\u0119kn\u0105\u0142 Felek. &#8211; I zn\u00f3w bedom mnie o te Polinezje m\u0119cy\u0107!<br \/>\n&#8211; Spokojnie, Felu\u015b, tylko spokojnie &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina i&#8230; wys\u0142a przed cha\u0142upe.<\/p>\n<p>&#8211; Witojcie! &#8211; odezwa\u0142a sie do redaktor\u00f3w. &#8211; Nazywom sie Polinezja Obidowska. Cym moge po\u0144stwu s\u0142uzy\u0107?<br \/>\n&#8211; Jak si\u0119 pani nazywa? &#8211; zdziwi\u0142y sie redaktory.<br \/>\n&#8211; Polinezja Obidowska &#8211; powt\u00f3rzy\u0142a ga\u017adzina. &#8211; A co? Zdziwi\u0142o wos moje imie? Mom je po matce, matka po babce, a babka po prababce. Bo od starodownyk cas\u00f3w w mojej rodzinie najstarso baba w kozdym pokoleniu dostoje na imie Polinezja.<br \/>\n&#8211; Niemo\u017cliwe! &#8211; zawo\u0142a\u0142y redaktory. &#8211; Nikt z nas nigdy nie s\u0142ysza\u0142, \u017ceby polskim g\u00f3ralkom nadawano takie imi\u0119!<br \/>\n&#8211; Nie wierzycie? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina. &#8211; To p\u00f3d\u017acie do nasego ksi\u0119dza probosca i sprawd\u017acie w ksi\u0119gak parafialnyk. Tamok piknie uwidzicie, ze to imie jest znane w tyk stronak od wiek\u00f3w. A wte wyjdziecie na g\u0142uptok\u00f3w, ze\u015bcie mi nie uwierzyli.<\/p>\n<p>Ga\u017adzina pedzia\u0142a to z takim przekonaniem, ze redaktory uzna\u0142y, ze to musi by\u0107 jednak prowda. A w ksi\u0119gak parafialnyk wola\u0142y nie sprawdza\u0107, coby nie wyj\u015b\u0107 na tyk g\u0142uptok\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Fcieli\u015bcie sie pewnie dowiedzie\u0107, o co idzie z tym ca\u0142ym e-mailem w sprawie polinezyjskik przes\u0105d\u00f3w? &#8211; goda\u0142a dalej ga\u017adzina. &#8211; No to sy\u0107ko wom wyja\u015bnie, ostomi\u0142e redaktory. Wcora p\u00f3\u017anym wiecorem Felek przyse\u0142 do mnie z flaskom \u0141\u0105ckiej \u015aliwowicy. Popili my se we dwoje, no i&#8230; c\u00f3z tu ukrywa\u0107&#8230; wypili za duzo. Zrobili my sie przynapici. I wte nagle Felek pokwoli\u0142 sie, ze on mo telo dutk\u00f3w, ze za ik pomocom, moze zrobi\u0107 sy\u0107ko. No to jo go spyta\u0142ak, cy moze za pomocom tyk dutk\u00f3w rozpowsechni\u0107 se\u015b\u0107 przes\u0105d\u00f3w, we ft\u00f3re jo barzo mocno wierze. Felek pedzio\u0142, ze nimo problemu. Pose\u0142 zaroz do komputra i wyryktowo\u0142 tego ca\u0142ego e-maila. A w e-mailu tym te se\u015b\u0107 przes\u0105d\u00f3w nazwo\u0142 &#8222;polinezyjskimi&#8221; od mojego imienia, a nie od tyk piknyk wysp na Pacyfiku.<br \/>\n&#8211; Tak w\u0142a\u015bnie by\u0142o? &#8211; spyta\u0142y redaktory. &#8211; Ten ca\u0142y e-mail i obietnica p\u00f3\u0142 miliona z\u0142otych to by\u0142o tylko zwyczajne pijackie wariactwo?<br \/>\n&#8211; No przecie godom &#8211; odrzek\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Felek nie fcio\u0142 wom tego wyjawi\u0107, bo to przecie wstyd stra\u015bny. Ale tako jest prowda.<br \/>\n&#8211; Czyli nie ma \u017cadnej sensacji? &#8211; fcia\u0142y sie upewni\u0107 redaktory.<br \/>\n&#8211; Ano nimo &#8211; rzek\u0142a ga\u017adzina alias Polinezja Obidowska.<br \/>\n&#8211; Eee&#8230; &#8211; pedzia\u0142y zdegustowane redaktory. &#8211; Niepotrzebnie tylko przebyli\u015bmy taki szmat drogi, \u017ceby tu si\u0119 dosta\u0107.<\/p>\n<p>W\u015br\u00f3d nik za\u015b najbardziej zdegustowany by\u0142 ten dziennikorz, do ft\u00f3rego wys\u0142o\u0142ek maila. On chyba jednak kapecke na te p\u00f3\u0142 miliona licy\u0142. Haj.<\/p>\n<p>Redaktory pozabiera\u0142y te swoje kamery, te swoje sy\u0107kie mikrofony, powsiada\u0142y do swyk aut i odjecha\u0142y.<\/p>\n<p>No i tak mi sie widzi, ze o tyk se\u015bciu &#8222;polinezyjskik przes\u0105dak&#8221; zodno telewizja nie zbocy. Ani zodno gazeta. Ba kieby nie ten sakramencki wirus, ft\u00f3ry porozsy\u0142o\u0142 mojego maila do ca\u0142ej kupy redakcji&#8230; to moze by sie jednak uda\u0142o? Bo ten jeden dziennikorz moze by nie docieko\u0142, cemu obiecano mu tak duzo dutk\u00f3w, ino po prostu zrobi\u0142by to, o co go pyto\u0142ek? Ale c\u00f3\u017c, sta\u0142o sie, jak sie sta\u0142o&#8230; Krucafuks! Nie wiem jak wy, ostomili, ba jo uwazom, ze tyk tw\u00f3rc\u00f3w wirus\u00f3w to nalezy stanowco t\u0119pi\u0107! Hau!<\/p>\n<p><b>P.S.1.<\/b> Dwa zaleg\u0142e budowe \u015bwi\u0119ta nom sie tutok zrobi\u0142y. Pierwse &#8211; to urodziny <b>Yanockowe<\/b> w ostatni pi\u0105tek. No to z op\u00f3\u017anieniem wprowdzie, ale&#8230; zdrowie <b>Yanocka<\/b>! \ud83d\ude00<\/p>\n<p><b>P.S.2.<\/b> A drugo zaleg\u0142o\u015b\u0107 to urodziny <b>Borsuckowe<\/b> w ostatniom niedziele. No to tyz z pewnym op\u00f3\u017anieniem &#8211; zdrowie <b>Borsucka<\/b>! \ud83d\ude00<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak pewnie bocycie, w poprzednim wpisie piknie pyto\u0142ek mieska\u0144c\u00f3w Polinezji, coby wyryktowali se\u015b\u0107 nowyk przes\u0105d\u00f3w. No i wte Wawrzecek poradzi\u0142 mi tak: Owczarku! To jest do przeprowadzenia, wystarczy, \u017ce &#8222;przekupisz&#8221; ja\u0142owcow\u0105 lub Smadnym Mnichem jakiego\u015b dziennikarza, by napisa\u0142 o jakiej\u015b kl\u0105twie dotycz\u0105cej g\u00f3r. Na m\u00f3j dusiu! Barzo dobro my\u015bl! Przekupi\u0107 jakiegosi dziennikorza! Najlepiej znanego w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1416"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1416"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1416\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1422,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1416\/revisions\/1422"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1416"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1416"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1416"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}