
{"id":144,"date":"2007-12-13T01:33:53","date_gmt":"2007-12-13T00:33:53","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=144"},"modified":"2007-12-13T13:13:49","modified_gmt":"2007-12-13T12:13:49","slug":"swarno-corka-cornego-kotlika","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2007\/12\/13\/swarno-corka-cornego-kotlika\/","title":{"rendered":"\u015awarno c\u00f3rka Cornego Kotlika"},"content":{"rendered":"<p>Winien wom jestem, moi ostomili, ma\u0142e wyja\u015bnienie. No bo w przedostatnim wpisie godo\u0142ek o hameryka\u0144skim kongresmenie Joe Bacy, ale nie pedzio\u0142ek, sk\u0105d sie w tej Hameryce wzi\u0105\u0142 c\u0142ek o tak oscypkowo brzmi\u0105cym nazwisku. No to juz piknie wyja\u015bniom. Bocycie, jak opowiado\u0142ek kiesik o przodku mojego bacy, co to do Hameryki pojecho\u0142 i pom\u00f3g\u0142 Indianom samego Custera nad Little Big Horn pokona\u0107? Ten przodek wkr\u00f3tce po tej bitwie po\u015blubi\u0142 \u015bwarnom c\u00f3rke wodza Czejen\u00f3w, co to sie <a href=\"http:\/\/www.legendsofamerica.com\/NA-BlackKettle.html\">Corny Kotlik<\/a>\u00a0nazywo\u0142. On sam niestety \u015blubu tego nie dozy\u0142, bo pare rok\u00f3w wce\u015bniej \u017co\u0142nirze od pona Custera go zabili.<\/p>\n<p>Przodek mojego bacy i c\u00f3rka Cornego Kotlika zyli rozem d\u0142ugo i scyn\u015bliwie. A w casie tego d\u0142ugiego i scyn\u015bliwego zywobycia stoli sie najpierw rodzinom jednodzietnom, potem dwudzietnom, a potem to juz coroz wi\u0119ksom rodzinom wielodzietnom sie robili. Co sie sta\u0142o z dzie\u0107mi tego g\u00f3ralsko-india\u0144skiego ma\u0142ze\u0144stwa? Ano r\u00f3znie: cyn\u015b\u0107 zosta\u0142a w Hameryce, cyn\u015b\u0107 przep\u0142yn\u0119\u0142a na drugom strone Wielkiej Ka\u0142uzy i pod Turbaczem sie osiedli\u0142a. Sy\u0107kie te dzieci mia\u0142y ocywi\u015bcie ojcowskie nazwisko, cyli takie, ze na jego wymawianiu bidni Hamerykanie z\u0119by se \u0142amali i przez to zamiast na przyjemno\u015bci, musieli na dentyst\u00f3w dutki wydawa\u0107. Dlotego te dzieci przodka mojego bacy, ft\u00f3re zdecydowa\u0142y sie w Hameryce zosta\u0107, postanowi\u0142y zaosc\u0119dzi\u0107 Hamerykanom cierpie\u0144 i zmieni\u0142y nazwisko na Baca &#8211; od zawodu, jaki przodek mojego bacy wykonywo\u0142 przed udaniem sie na emigracje i jednoce\u015bnie od zawodu jaki wykonywali przodkowie tego przodka. W ten oto spos\u00f3b na Dzikim Zachodzie zaistnio\u0142 siumny r\u00f3d Bac\u00f3w, od ft\u00f3rego nawet jeden <a href=\"http:\/\/www.ccionline.org\/counties\/baca.html\">okr\u0119g w stanie Kolorado<\/a> wzi\u0105\u0142 swojom nazwe. A jeden polityk z tego rodu, wiecie juz ft\u00f3ry, do hameryka\u0144skiego Kongresu piknie sie dosto\u0142. Tak, tak, moi ostomili &#8211; kongresmen Joe Baca z Kalifornii to daleki kuzyn mojego bacy! A m\u00f3j baca mo w swoik zy\u0142ak kapke czeje\u0144skiej krwi! Dlotego w\u0142a\u015bnie jest on taki honorny &#8211; bo honor g\u00f3ralski i india\u0144ski mo w sobie!<\/p>\n<p>A jak dos\u0142o do tego, ze przodek mojego bacy c\u00f3rke wodza Czejen\u00f3w po\u015blubi\u0142? Opowiem wom. Zre\u015btom na tym blogu jesce nigdy nie opowiedzio\u0142ek wom romantycnej historii. No to najwyzso pora to zrobi\u0107!<\/p>\n<p>Hej! O tym chyba jesce nie gwarzy\u0142ek, ze ten przodek mojego bacy to by\u0142 taki ch\u0142op, ft\u00f3ry sy\u0107kim dziewcynom stra\u015bnie sie podobo\u0142. Na Podholu rozmi\u0142owo\u0142 w sobie sy\u0107kie g\u00f3rolki. Kie walcyl w powstaniu stycniowym, wpado\u0142 w oko kozdej napotkanej ceperce. Kie na wygnaniu sie noloz\u0142, wpado\u0142 w oko cudzoziemkom. No a kie trafi\u0142 na Dziki Zach\u00f3d i z Indianami sie zaprzyja\u017ani\u0142, to kozdo india\u0144sko dziewcyna marzy\u0142a, coby ten bio\u0142y brat zza Wielkiej Wody sto\u0142 sie jej bio\u0142ym wojownikiem.<\/p>\n<p>Po bitwie nad Little Big Horn przodek mojego bacy na jaki\u015b cas w pewnej czeje\u0144skiej wiosce zamiesko\u0142. No i tamok ocywi\u015bcie tyz kozdo Indianka sie w nim podkochiwa\u0142a, a w\u015br\u00f3d nik nolaz\u0142a sie c\u00f3rka Cornego Kotlika. Na m\u00f3j dusiu! Ta to sie dopiero w przodku mojego bacy zakocha\u0142a! Od cubk\u00f3w swoik mokasyn\u00f3w jaz po ko\u0144c\u00f3wki cornyk jak imie jej ojca warkocy! Mia\u0142a zre\u015btom sceg\u00f3lny pow\u00f3d, coby na przodka mojego bacy jako na bohatera pozira\u0107 &#8211; to przecie dzi\u0119ki niemu pokonano Custera, ft\u00f3ry \u015bmierzci jej ojca by\u0142 winien.<\/p>\n<p>No i \u015bwarno c\u00f3rka Cornego Kotlika, kie ino mog\u0142a, to sie wok\u00f3\u0142 przodka mojego bacy krynci\u0142a. Krynci\u0142a sie i fc\u0105c mu sie przypodoba\u0107, kwolila go, kielo mog\u0142a:<br \/>\n&#8211; Hej! Bio\u0142y bracie! Jacy wy silni jeste\u015bcie! A jacy odwazni! A jednoce\u015bnie m\u0105drzy jako nasi najstorsi wodzowie!<\/p>\n<p>To nie by\u0142 jednak dobry spos\u00f3b, coby uwage g\u00f3rola na siebie zwr\u00f3ci\u0107. Bo za si\u0142e, odwage i m\u0105dro\u015b\u0107 to kozdy go kwoli\u0142. C\u00f3rka Cornego Kotlika musia\u0142a wi\u0119c chyci\u0107 sie jakiego\u015b inksego sposobu. Postanowi\u0142a zac\u0105\u0107 ubiera\u0107 sie tak, coby sie przodkowi mojego bacy piknie przypodoba\u0107. No i kiesik tak niby od niefcenia spyta\u0142a go:<br \/>\n&#8211; A powiedzcie no, bio\u0142y bracie, podobajom sie wom stroje Indianek?<br \/>\n&#8211; Ano podobajom &#8211; przyzno\u0142 przodek mojego bacy.<br \/>\n&#8211; A som takie stroje, co podobajom sie wom jesce bardziej?<br \/>\n&#8211; Hej! &#8211; Przodek mojego bacy sie rozmarzy\u0142 i my\u015bl jego ku rodzinnym wiersyckom polecia\u0142a. &#8211; Chusty w kwiaty, kiecki w kwiaty, kierpcoki, jakie g\u00f3rolki w moik stronak nosom&#8230;<br \/>\n&#8211; No to skoda, bio\u0142y bracie, ze nimo sposobu, coby taki str\u00f3j na Dziki Zach\u00f3d sprowadzi\u0107.<br \/>\n&#8211; Ano skoda.<br \/>\n&#8211; No chyba ze&#8230; jest jednak jakisi spos\u00f3b?<br \/>\n&#8211; Bo jo wiem? &#8211; Przodek mojego bacy zac\u0105\u0142 sie zastanawia\u0107. &#8211; Moze dokt\u00f3r Cha\u0142ubi\u0144ski umio\u0142by co\u015b wymy\u015bli\u0107&#8230; to taki zdolny i m\u0105dry c\u0142ek&#8230;<br \/>\n&#8211; A opowiedzcie mi, bio\u0142y bracie, o tym doktorze Cha\u0142b-m-n-m-m-m-ym-skym &#8211; popyta\u0142a c\u00f3rka Cornego Kotlika, scyn\u015bliwo, ze przy wymawianiu tego nazwiska uda\u0142o jej sie nie zapl\u0105ta\u0107 j\u0119zyka w kilka supe\u0142k\u00f3w.<\/p>\n<p>No i przodek mojego bacy opowiedzio\u0142. I wiecie, co potem Czejenka zrobi\u0142a? List do Cha\u0142ubi\u0144skiego napisa\u0142a! A pisa\u0107 umia\u0142a, bo sam jegomo\u015b\u0107 <a href=\"http:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Pierre-Jean_DeSmet\">Pierre de Smet<\/a> jom naucy\u0142. No i w tym li\u015bcie piknie pyta\u0142a doktora, coby str\u00f3j g\u00f3ralski jej przys\u0142o\u0142. Zacny doktor moze by nawet pro\u015bbe spe\u0142ni\u0142, kieby nie to, ze list nigdy do niego nie dose\u0142. Nie dose\u0142, bo w r\u0119ce w\u0142adz zaborcyk trafi\u0142. No i kie w\u0142adze zaborce list przecyta\u0142y, zac\u0119\u0142y dziwi\u0107 sie stra\u015bnie i brzy\u0107ko kl\u0105\u0107:<br \/>\n&#8211; Psio ma\u0107! Co to sy\u0107ko mo znacy\u0107! Na co jakiej\u015b Indiance g\u00f3ralski str\u00f3j? To pewnie jakisi tajny syfr polskik buntownik\u00f3w! Pewnie kolejne powstanie ryktujom! Lepiej dlo nos bedzie, coby\u015bmy ten list skonfiskowali i \u015blus.<\/p>\n<p>C\u00f3rka Cornego Kotlika ceka\u0142a na jakomsi wie\u015b\u0107 od doktora jeden miesi\u0105c, drugi, trzeci&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie wielko \u0142\u00f3d\u017a z moim listem uton\u0119\u0142a w oceanie &#8211; pomy\u015bla\u0142a w ko\u0144cu. &#8211; I teroz m\u00f3j list ino ryby przecyta\u0107 mogom, a one to mi stroju polskik g\u00f3rolek racej nie przy\u015blom.<\/p>\n<p>Ale siumno Indianka nie zrezygnowa\u0142a. Dalej suka\u0142a sposobu na to, coby g\u00f3rola w sobie rozmi\u0142owa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; A moze powinien mi zycie uratowa\u0107? &#8211; przys\u0142o jej do g\u0142owy. &#8211; S\u0142ysa\u0142ak, ze u bladyk kuf tak to jest, ze kie bio\u0142y ch\u0142op ratuje bio\u0142om babe, to piknie sie w sobie zakochujom i zaroz idom do cornej kiecki, coby im \u015blubu udzieli\u0142a.<\/p>\n<p>Roz przodek mojego bacy postanowi\u0142 wybra\u0107 sie nad <a href=\"http:\/\/visitmt.com\/categories\/city.asp?SiteID=1&#038;CityID=376\">Jezioro \u0141ab\u0119dzie<\/a> na polowanie (musio\u0142ek da\u0107 linka, coby by\u0142o jasne, o jakie Jezioro \u0141ab\u0119dzie idzie, bo <a href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Jezioro_%C5%81ab%C4%99dzie\">tutok<\/a>\u00a0i <a href=\"http:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Swan_Lake_%28disambiguation%29\">tutok<\/a> mocie dow\u00f3d, ze Jezior \u0141ab\u0119dzik jest na \u015bwiecie wi\u0119cej niz postaci wyst\u0119puj\u0105cyk w tym hyrnym balecie pona Czajkowskiego). Pose\u0142 on ku temu jezioru, a wte c\u00f3rka Cornego Kotlika pogna\u0142a tamok na skr\u00f3ty. Hip\u0142a do jeziora i zac\u0119\u0142a se p\u0142ywa\u0107. A p\u0142ywa\u0107 podobno umia\u0142a tak, ze pstr\u0105gi w Dunajcu lepiej tego robi\u0107 nie umiom.<\/p>\n<p>Kie przodek mojego bacy tyz wre\u015bcie do jeziora dose\u0142, c\u00f3rka wodza, spryciorka jedno, zac\u0119\u0142a sie g\u0142o\u015bno drze\u0107:<br \/>\n&#8211; Ratunku! Ratunku! Jo tone! Ratunkuuuu!<\/p>\n<p>Ocywi\u015bcie przodek mojego bacy nie zastanawio\u0142 sie ani kwilecki. Zaroz do wody na ratunek hipn\u0105\u0142. Ale tak sie z\u0142ozy\u0142o, ze nad brzegiem jeziora polowo\u0142 tyz hyrny w\u00f3dz <a href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Wielka_Stopa_%28w%C3%B3dz_Siuks%C3%B3w%29\">Wielko Stopa<\/a>\u00a0z zaprzyja\u017anionego plemienia. No i on tyz hipn\u0105\u0142 do jeziora. Wielko Stopa mio\u0142 do wodzowskiej c\u00f3rki dalej niz g\u00f3rol, ale &#8211; jak sama nazwa wskazuje &#8211; stopy mio\u0142 on ogromne. No i przebiera\u0142 tymi stopami jako piknymi wios\u0142ami, dzi\u0119ki cemu bez trudu przodka mojego bacy prze\u015bcign\u0105\u0142. A w jakim casie do Indianki dotor\u0142, tego nie powiem, coby nie zawstydza\u0107 dzisiejsyk rekordzist\u00f3w \u015bwiata w p\u0142ywaniu.<\/p>\n<p>C\u00f3rka Cornego Kotlika rozcarowa\u0142a sie stra\u015bnie: nie ten ch\u0142op jom ratowo\u0142, na ft\u00f3rym jej zaleza\u0142o! I dlotego, kie Wielko Stopa by\u0142 juz od niej ino o ma\u0142om stope, ona uprzejmie pedzia\u0142a:<br \/>\n&#8211; Piknie wom, krzesny, dzi\u0119kuje za dobre ch\u0119ci, ale jo juz nie potrzebuje pomocy.<br \/>\n&#8211; Nie potrzebujecie pomocy? &#8211; zdziwi\u0142 sie Wielko Stopa. &#8211; Przecie wyra\u017anie s\u0142yso\u0142ek, jak wo\u0142ocie, ze toniecie!<br \/>\n&#8211; No&#8230; bo zabocy\u0142ak, jak sie p\u0142ywo &#8211; sk\u0142ama\u0142a Czejenka. &#8211; Ale w\u0142a\u015bnie se znowu przybocy\u0142ak, wi\u0119c piknie sama wr\u00f3ce na brzeg.<\/p>\n<p>Wielko Stopa wzrusy\u0142 ramionami i zawr\u00f3ci\u0142. Przodek mojego bacy, kie uwidzio\u0142, ze pomoc juz niepotrzebno, tyz zawr\u00f3ci\u0142. A c\u00f3rka wodza Czejen\u00f3w pozosta\u0142a pogr\u0105zono w smutku, ze fortel sie nie udo\u0142.<\/p>\n<p>Heeej! Dobrzy ludzie, domy\u015blom, sie ze w tej kwili juz w obu r\u0119kak chustecki trzymocie i pr\u00f3bujecie powstrzyma\u0107 dwie siklawy \u0142ez, jakie z ocu wom sie wylewajom nad losem niescyn\u015bliwie zakochanej Indianki. Ale piknie wos pytom: juz nie p\u0142akojcie. Nie ino dlotego, ze zalanie klawiatury \u0142zami moze mie\u0107 r\u00f3wnie przykre skutki, co zalanie kawom, ale tyz dlotego, ze mojo opowie\u015b\u0107 w\u0142a\u015bnie ku scyn\u015bliwemu zako\u0144ceniu zmierza\u0107 zacyno. Bo c\u00f3rka Cornego Kotlika nolaz\u0142a wre\u015bcie spos\u00f3b, coby trafi\u0107 do serca przybysa zza Wielkiej Wody. Pomy\u015bla\u0142a se ona tak:<br \/>\n&#8211; Ten pomys\u0142 z ratowaniem nie by\u0142 z\u0142y. Ino trza go kapecke dopracowa\u0107. Przed utoni\u0119ciem to kozdy sietniok moze mnie uratowa\u0107. Muse jo se wymy\u015bli\u0107 takie niescyn\u015bcie, przed ft\u00f3rym nifto na Dzikim Zachodzie nie bedzie mnie m\u00f3g\u0142 ocali\u0107, ino nas siumny bio\u0142y brat.<\/p>\n<p>C\u00f3rka Cornego Kotlika siad\u0142a przed swym tipi i my\u015bla\u0142a przez ca\u0142y tydzie\u0144. Wre\u015bcie wymy\u015bli\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Na m\u00f3j dusiu! Na m\u00f3j dusicku! &#8211; zac\u0119\u0142a wo\u0142a\u0107. &#8211; Umierom! Jo umierom!<br \/>\nCa\u0142o wioska zbieg\u0142a sie wok\u00f3\u0142 &#8222;umieraj\u0105cej&#8221;.<br \/>\n&#8211; Co sie wom dzieje? Cemu umierocie?- dopytywali Czejeni.<br \/>\n&#8211; Cierpie sakramencko! &#8211; j\u0119ca\u0142a c\u00f3rka Cornego Kotlika. &#8211; Brzuch mnie boli! Cuje, jakby w tym brzuchu ca\u0142e stado bizon\u00f3w mi sie kot\u0142owa\u0142o!<\/p>\n<p>Zaroz czeje\u0144ski saman jakiesi zio\u0142a wyryktowo\u0142, podo\u0142 je pacjentce, ale to nic nie pomog\u0142o. Przynajmniej ona tak twierdzi\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Dalej brzuch mnie boli! To stado bizon\u00f3w w moim brzucho kot\u0142uje sie coroz bardziej! Ooj! Oooooj! &#8211; biadoli\u0142a.<br \/>\nSkoro dzielno c\u00f3rka dzielnego wodza nie moze w milceniu cierpie\u0144 znie\u015b\u0107, to znacy ze naprowde stra\u015bnie cierpi &#8211; rozumowali Czejeni. Sprowadzono wi\u0119c saman\u00f3w z inksyk wiosek. Ci na r\u00f3zne sposoby bidocke wylecy\u0107 pr\u00f3bowali, ale ona ca\u0142y cas goda\u0142a, ze zodnej ulgi nie cuje, ino coroz gorzej z niom sie dzieje. Wre\u015bcie sy\u0107ka samani roz\u0142ozyli bezradnie r\u0119ce i stwierdzili, ze wobec takiej choroby medycyna india\u0144sko jest bezradno.<\/p>\n<p>&#8211; Moze na dwa, najwyzej trzy kot\u0142uj\u0105ce sie w brzuchu bizony co\u015b by\u015bmy poradzili. &#8211; pedzieli &#8211; Ale na ca\u0142e stado to my nie znomy lekarstwa.<br \/>\n&#8211; A moze oscypek by mi pom\u00f3g\u0142? &#8211; odezwa\u0142a sie c\u00f3rka Cornego Kotlika.<br \/>\n&#8211; Os-cypek? &#8211; zdziwili sie samani. &#8211; Cy to jakisi wielki saman abo dokt\u00f3r bladyk kuf tak sie nazywo?<br \/>\n&#8211; Nie bocycie? Oscypek to wielki przysmak, o ft\u00f3rym nas bio\u0142y brat kiesik godo\u0142 &#8211; wyja\u015bni\u0142a c\u00f3rka Cornego Kotlika.<\/p>\n<p>Przodek mojego bacy akurat by\u0142 przy tej rozmowie obecny, nic wi\u0119c dziwnego, ze w tym momencie sy\u0107ka Indianie na niego po\u017areli. A on po g\u0142owie sie podrapo\u0142 i pedzio\u0142:<br \/>\n&#8211; To prowda, godo\u0142ek wom kiesik o oscypku. Ale nic mi nie wiadomo, coby on brzuchy lecy\u0142.<br \/>\n&#8211; Trza spr\u00f3bowa\u0107, bio\u0142y bracie! Trza spr\u00f3bowa\u0107! &#8211; zawo\u0142ali samani &#8211; C\u00f3rka Cornego Kotlika &#8211; \u015bwie\u0107 Wielki Duchu nad jego dusom &#8211; cierpi tak stra\u015bnie, ze oscypek bardziej juz zaskodzi\u0107 jej nie moze. A moze jom wylecy?<br \/>\n&#8211; No to wyryktuje oscypka &#8211; zgodzi\u0142 sie przodek mojego bacy. &#8211; Ino potrzebne mi bedom owiecki, bo bez owcego mleka oscypka zrobi\u0107 sie nie do.<\/p>\n<p>Nie wiem cemu w \u0142esternak nie pokazujom owiecek (jo chyba ino roz uwidzio\u0142ek taki, we ft\u00f3rym by\u0142y). A przecie na Dzikim Zachodzie piknie je hodowano, cho\u0107 rzadziej niz krowy, ft\u00f3ryk w\u0142a\u015bciciele zre\u015btom stra\u015bnie owiecek nie lubili, ale to juz zupe\u0142nie inkso historia. No w kozdym rozie sprowadzenie do india\u0144skiej wioski paru owiecek na scyn\u015bcie nie by\u0142o cym\u015b niewykonalnym. Za sk\u00f3ry z upolowanej zywiny przodek mojego bacy kupi\u0142 ma\u0142e owce stadko i wkr\u00f3tce wyryktowo\u0142 pierwsego w historii Dzikiego Zachodu oscypka. Do\u0142 go c\u00f3rce Cornego Kotlika do zjedzenia, a ta &#8211; ledwo skostowa\u0142a pare plasterk\u00f3w, wnet skaka\u0107 zac\u0119\u0142a rado\u015bnie i stwierdzi\u0142a, ze brzuch zupe\u0142nie bole\u0107 jom przesto\u0142! Indianie, kie to uwidzieli, pokiwali g\u0142owami i nabrali do przodka mojego bacy jesce wi\u0119ksego sacunku. No ale kilka dni min\u0119\u0142o i c\u00f3rka Cornego Kotlika znowu zac\u0119\u0142a na brzuch narzeka\u0107. Przodek mojego bacy znowu zrobi\u0142 dlo niej oscypka, ona zjad\u0142a i znowu stwierdzi\u0142a, ze wyzdrowia\u0142a. Min\u0119\u0142o pare dni i&#8230; po roz kolejny Czejenke brzuch rzekomo rozbolo\u0142!<\/p>\n<p>&#8211; Na m\u00f3j dusiu! &#8211; westchn\u0119\u0142a c\u00f3rka Cornego Kotlika. &#8211; To musi by\u0107 jakosi chronicno choroba! I jo juz do ko\u0144ca zycia bede musia\u0142a te oscypki je\u015b\u0107. Inacej barzo bolesno \u015bmierz\u0107 mnie ceko.<\/p>\n<p>No i bidny g\u00f3rol, nie fc\u0105c mie\u0107 praprababki mojego bacy na sumieniu, musio\u0142 sie niom zaopiekowa\u0107 i ci\u0105gle ryktowa\u0107 dlo niej te oscypki. A kie tak sie niom opiekowo\u0142, to z casem odkry\u0142, ze jest ona nie ino \u015bwarno, ale tyz m\u0105dro i w og\u00f3le barzo fajno. A potem jesce dowiedzio\u0142 sie, ze ona w\u015br\u00f3d G\u00f3r Skalistyk sie urodzi\u0142a. A wi\u0119c by\u0142a g\u00f3rolkom! India\u0144skom g\u00f3rolkom! No to teroz przodek bacy nie mio\u0142 juz w\u0105tpliwo\u015bci &#8211; musi postara\u0107 sie o jej wzgl\u0119dy. Na m\u00f3j dusiu! Nie zdawo\u0142 se bidok sprawy, ze to ona o jego wzgl\u0119dy postara\u0142a sie duzo wce\u015bniej! A co by\u0142o dalej &#8211; to juz pedzio\u0142ek wom na poc\u0105tku.<\/p>\n<p>I tak \u015bwarno Indianka rozkocha\u0142a w sobie g\u00f3rola dzi\u0119ki temu, ze on jom musio\u0142 oscypkami karmi\u0107. Zasada &#8222;przez zo\u0142\u0105dek do serca&#8221; piknie sie sprawdzi\u0142a &#8211; bo c\u00f3rka wodza Czejen\u00f3w przez sw\u00f3j zo\u0142\u0105dek trafi\u0142a do serca przodka mojego bacy. Hau!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Winien wom jestem, moi ostomili, ma\u0142e wyja\u015bnienie. No bo w przedostatnim wpisie godo\u0142ek o hameryka\u0144skim kongresmenie Joe Bacy, ale nie pedzio\u0142ek, sk\u0105d sie w tej Hameryce wzi\u0105\u0142 c\u0142ek o tak oscypkowo brzmi\u0105cym nazwisku. No to juz piknie wyja\u015bniom. Bocycie, jak opowiado\u0142ek kiesik o przodku mojego bacy, co to do Hameryki pojecho\u0142 i pom\u00f3g\u0142 Indianom samego [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/144"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=144"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/144\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=144"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=144"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=144"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}