
{"id":1451,"date":"2012-12-20T00:39:41","date_gmt":"2012-12-19T23:39:41","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=1451"},"modified":"2012-12-20T01:00:59","modified_gmt":"2012-12-20T00:00:59","slug":"wol-betlejemski","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2012\/12\/20\/wol-betlejemski\/","title":{"rendered":"W\u00f3\u0142 betlejemski"},"content":{"rendered":"<p>Jak wiadomo, warunki mieskaniowe w stajence betlejemskiej nie by\u0142y najlepse. Ale Matka Bosko ze \u015awi\u0119tym J\u00f3zefem nie narzekali. Uznali nawet, ze dlo m\u0142odego ma\u0142ze\u0144stwa, jakim wte byli, tako stajenka na poc\u0105tek wystarcy. I mozliwe, ze \u0142adnyk pare rok\u00f3w by se tamok pomieskali, kieby nie ten oble\u015bniok Herod Wielki. Krucafuks! Ten \u0142oter, coby \u015awi\u0119tej Rodzinie dokucy\u0107, nie zawaho\u0142 sie nawet przed zarz\u0105dzeniem rzezi niewini\u0105tek!<\/p>\n<p>Ca\u0142e scyn\u015bcie, ze janio\u0142owie nie pr\u00f3znowali i na biez\u0105co informowali \u015awi\u0119tego J\u00f3zefa, co ten Herod ryktuje. Tak wi\u0119c o planowanej rzezi tyz dali mu zna\u0107. A J\u00f3zef, kie sie o tym dowiedzio\u0142, zaroz pedzio\u0142 o sy\u0107kim Matce Boskiej. No i oboje postanowili nie traci\u0107 casu, ino hyba\u0107 wartko do Egiptu. Nie zauwazyli przy tym, ze ik rozmowie uwaznie przys\u0142uchuje sie w\u00f3\u0142 &#8211; ten sam w\u00f3\u0142, ft\u00f3ry wroz z os\u0142em by\u0142 obecny przy narodzinak Poniezusa. <\/p>\n<p>Osio\u0142 akurat spo\u0142. Ba kie w\u00f3\u0142 us\u0142yso\u0142, co J\u00f3zef pedzio\u0142, to zaroz obudzi\u0142 swego d\u0142ugouchego kompana.<\/p>\n<p>&#8211; Cego mnie budzis? &#8211; ze\u017ali\u0142 sie osio\u0142. &#8211; W\u0142a\u015bnie mio\u0142ek pikny sen, ze jestem symbolem jakiejsi wielkiej partii politycnej w pewnym mocarstwie nojduj\u0105cym sie daleko na zachodzie, za jakomsi wielkom wodom.<br \/>\n&#8211; E, b\u017adziny, nimo sans, coby ten sen sie spe\u0142ni\u0142 &#8211; odrzek\u0142 w\u00f3\u0142. &#8211; A budze wos, krzesny, po to, coby sie z womi pozegna\u0107. Wkr\u00f3tce rusom do Egiptu.<br \/>\n&#8211; Kany? &#8211; spyto\u0142 zdumiony osio\u0142.<br \/>\n&#8211; Do Egiptu &#8211; powt\u00f3rzy\u0142 w\u00f3\u0142. &#8211; Piramidy se pozwiedzom, zobace Sfinksa&#8230; Heeej! Od downa marzy\u0142o mi sie obejrzenie kawa\u0142ka \u015bwiata.<br \/>\n&#8211; A nie zol wom bedzie rozsta\u0107 sie ze \u015awi\u0119tom Rodzinom?- spyto\u0142 osio\u0142.<br \/>\n&#8211; Jo sie z nimi wcale nie rozstoje &#8211; wyja\u015bni\u0142 w\u00f3\u0142. &#8211; Jo w\u0142a\u015bnie z nimi do tego Egiptu rusom. Bo janio\u0142 ostrzeg\u0142 \u015awi\u0119tego J\u00f3zefa we \u015bnie, ze ten sietniok Herod Wielki fce zg\u0142adzi\u0107 Poniezusa. Wi\u0119c \u015awi\u0119to Rodzina musi wartko stela ucieka\u0107. No i zabiero ze sobom mnie.<br \/>\n&#8211; Tak w\u0142a\u015bnie \u015awi\u0119ty J\u00f3zef pedzio\u0142? &#8211; spyto\u0142 osio\u0142. &#8211; Ze cie zabiero?<br \/>\n&#8211; No&#8230; nie dos\u0142ownie &#8211; rzek\u0142 w\u00f3\u0142. &#8211; Ale to przecie jasne, ze mnie wezmom. Nie my\u015blicie chyba, ze Matka Bosko bedzie tak d\u0142ugom droge s\u0142a na piechote?<br \/>\n&#8211; Baju\u015bci. No to pikno przygoda wos ceko. Skoda, ze nie p\u00f3de z womi &#8211; westchn\u0105\u0142 osio\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Niestety, wy nie nadojecie sie do tak odpowiedzialnej misji &#8211; stwierdzi\u0142 w\u00f3\u0142. &#8211; Co inksego jo. Jo mom pikne rogi, wi\u0119c je\u015bli po drodze na \u015awi\u0119tom Rodzine napadnom jacysi zb\u00f3jce &#8211; to zaroz na te moje rogi sie weredy nadziejom! Haj.<br \/>\nWidz\u0105c jednak, ze os\u0142u markotno sie zrobi\u0142o, w\u00f3\u0142 zac\u0105\u0142 go pociesa\u0107:<br \/>\n&#8211; Wy za to bedziecie pilnowali stajenki, we ft\u00f3rej narodzi\u0142 sie Zbawiciel. To barzo zascytne zadanie!<\/p>\n<p>W tej kwilecce do stajenkowej zywiny podese\u0142 \u015awi\u0119ty J\u00f3zef. I zaroz zwr\u00f3ci\u0142 sie do wo\u0142u:<br \/>\n&#8211; No, wo\u0142ecku, pozegnoj sie ze swoim przyjacielem os\u0142em.<br \/>\n&#8211; Wiem, wiem &#8211; pedzio\u0142 w\u00f3\u0142. &#8211; Jo juz mu sy\u0107ko wyt\u0142umacy\u0142ek, ostomi\u0142y \u015awi\u0119ty J\u00f3zefie.<br \/>\n&#8211; Rusomy do Egiptu &#8211; godo\u0142 dalej \u015awi\u0119ty J\u00f3zef, ft\u00f3ry ocywi\u015bcie nie zrozumio\u0142, co w\u00f3\u0142 pedzio\u0142. &#8211; Zabieromy ze sobom osio\u0142ka, a ty &#8211; zostonies tutok w stajence.<br \/>\n&#8211; \u015awi\u0119ty J\u00f3zefie! Jak to? &#8211; zdziwi\u0142 sie w\u00f3\u0142. &#8211; Mnie zabiercie! Mnie! Z tego os\u0142a nie bedziecie mieli zodnego pozytku! Nawet salami z niego nie zrobicie, bo to samo sk\u00f3ra i ko\u015bci!<br \/>\n&#8211; \u015awi\u0119ty J\u00f3zefie &#8211; odezwa\u0142a sie Matka Bosko. &#8211; Cosi mi sie widzi, ze tego wo\u0142u cosi zaniepokoi\u0142o.<br \/>\n&#8211; Baju\u015bci &#8211; zgodzi\u0142 sie J\u00f3zef. &#8211; Pewnie zauwazy\u0142, ze zbieromy sie do drogi i stra\u015bnie sie boi, ze bedzie musio\u0142 i\u015b\u0107 z nomi, zamiast zosta\u0107 tutok w wygodnej stajence.<br \/>\n&#8211; Nie b\u00f3j sie, wo\u0142ecku &#8211; pedzio\u0142 J\u00f3zef do wo\u0142u, g\u0142adz\u0105c go delikatnie po kufie. &#8211; Nika cie nie zabieromy. Obiecuje! Bedzies m\u00f3g\u0142 dalej wie\u015b\u0107 se tutok spokojne zywobycie.<br \/>\n&#8211; Precki ze spokojnym zywobyciem! &#8211; zawo\u0142o\u0142 w\u00f3\u0142. &#8211; Jo fce uwidzie\u0107 piramidyyy!<br \/>\n&#8211; \u015awi\u0119ty J\u00f3zefie &#8211; rzek\u0142a Matka Bosko &#8211; twoje pr\u00f3by uspokojenia tej bidnej zywiny chyba na nic sie nie zdajom.<br \/>\n&#8211; Mos racje, Matko Bosko &#8211; pedzio\u0142 \u015awi\u0119ty J\u00f3zef. &#8211; My\u015ble, ze najlepiej zrobimy, kie opu\u015bcimy stajenke jak najsybciej. Wte ten bidok przestonie sie stresowa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Jezusicku ostomi\u0142y! &#8211; zawo\u0142o\u0142 w\u00f3\u0142 do ma\u0142ego Poniezuska. &#8211; Wyt\u0142umoc im, ze jo nie fce tutok zostawa\u0107!<br \/>\n&#8211; Nie gniewoj sie, wo\u0142ecku, ale nie moge &#8211; odpowiedzio\u0142 Poniezus, ba nie po ludzku, ino w j\u0119zyku zywiny. &#8211; Jestem teroz pod postaciom c\u0142owieka, wi\u0119c muse sie zachowywa\u0107 jak c\u0142owiek. Pierwse ludzkie s\u0142owo bede m\u00f3g\u0142 pedzie\u0107 dopiero za pare miesi\u0119cy, kie podrosne. A na rozie moge goda\u0107 ino: &#8222;Guguguuu&#8221; i tym podobne.<\/p>\n<p>&#8211; Nie turbujcie sie krzesny &#8211; rzek\u0142 do wo\u0142u osio\u0142. &#8211; Do Egiptu nie p\u00f3dziecie, ale za to bedziecie mogli pilnowa\u0107 stajenki. Sami pedzieli\u015bcie, ze to barzo zascytne zadanie.<br \/>\n&#8211; Wypchojcie sie! &#8211; prychn\u0105\u0142 w\u00f3\u0142.<\/p>\n<p>Na tym rozmowa sie sko\u0144cy\u0142a, bo zaroz \u015awi\u0119ty J\u00f3zef wyprowadzi\u0142 osio\u0142ka do pola. Wnet \u015awi\u0119to Rodzina rusy\u0142a do Egiptu. A bidny w\u00f3\u0142 &#8211; zosto\u0142 w stajence sam.<\/p>\n<p>&#8211; No krucafuks! Tak by\u0107 nie moze! &#8211; z\u0142o\u015bci\u0142 sie w\u00f3\u0142. &#8211; Osio\u0142 bedzie se poziro\u0142 na piramidy, Sfinksa i inkse pikne zabytki &#8211; a jo mom siedzie\u0107 tutok? Mowy nimo! Uciekom stela! P\u00f3de za \u015awi\u0119tom Rodzinom. Bede se\u0142 tak, coby mnie nie uwidzieli. Moze zat\u0119skniom za mnom? Moze zawo\u0142ajom: &#8222;Ach! Jako skoda, ze\u015bmy tak wspania\u0142ego wo\u0142u nie zabrali ze sobom!&#8221; I wte jo sie ujawnie. A oni co najwyzej pomy\u015blom, ze Pon B\u00f3cek us\u0142yso\u0142 ik s\u0142owa i wyryktowo\u0142 taki cud, ze mnie wartko przenies\u0142 z Betlejemu do Egiptu. Haj.<\/p>\n<p>Zakwycony swym genialnym (jak s\u0105dzi\u0142) planem w\u00f3\u0142 opu\u015bci\u0142 stajenke i pohybo\u0142 za Matkom Boskom, \u015awi\u0119tym J\u00f3zefem i Poniezuskiem. <\/p>\n<p>\u015awi\u0119to Rodzina zac\u0119\u0142a d\u0142ugom w\u0119dr\u00f3wke ku ziemi faraon\u00f3w. J\u00f3zef se\u0142 na w\u0142asnyk nogak, a Matka Bosko z Jezuskiem siedzieli piknie na osio\u0142ku. W\u00f3\u0142 za\u015b ca\u0142y cas skrado\u0142 sie za nimi. <\/p>\n<p>Trasa wiod\u0142a przez pustynie. Nie by\u0142o tamok lekko. Oj, nie by\u0142o! Ba pewnego dnia strudzeni w\u0119drowcy uwidzieli piknom oaze. \u015awi\u0119ty J\u00f3zef uzno\u0142, ze mozno tutok zatrzyma\u0107 sie na pare dni. No i sie zatrzymali.<\/p>\n<p>Kie nadese\u0142 wiec\u00f3r, pustynny gor\u0105c przeinacy\u0142 sie w pustynny zi\u0105b. \u015awi\u0119ty J\u00f3zef rozpali\u0142 wte watre i przy niej ca\u0142o \u015awi\u0119to Rodzina u\u0142ozy\u0142a sie do snu. Kie juz sy\u0107ka spali, osio\u0142 tyz, w\u00f3\u0142 uzno\u0142, ze worce naje\u015b\u0107 sie \u015bwiezej trowy. No i zac\u0105\u0142 sie pa\u015b\u0107. Na m\u00f3j dusiu! Piknie mu ta trowa smakowa\u0142a! Nawet nie zauwazy\u0142, ze skubi\u0105c \u015bwieze \u017adzb\u0142a, zblizo sie poma\u0142u ku \u015bpi\u0105cym przy watrze. I nagle&#8230; wloz\u0142 na os\u0142a.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusicku! Wilki mnie atakujom! &#8211; zawo\u0142o\u0142 znienacka obudzony osio\u0142.<\/p>\n<p>W\u00f3\u0142 przestrasy\u0142 sie, ze ten okrzyk obudzi Matke Boskom i J\u00f3zefa. Oni jednak &#8211; pom\u0119ceni stra\u015bnie &#8211; spali tak twardo, ze nawet nie drgn\u0119li. Tylko ma\u0142y Poniezusek niepostrzezenie otworzy\u0142 na kwile jedno oko, ale u\u015bmiechn\u0105\u0142 sie ino i wartko zamkn\u0105\u0142 je nazod.<br \/>\n&#8211; Uspok\u00f3jcie sie, krzesny! &#8211; sykn\u0105\u0142 w\u00f3\u0142 w strone os\u0142a. &#8211; To nie zodne wilki, ino jo.<br \/>\n&#8211; Wy? &#8211; Osio\u0142 syroko rozdziawi\u0142 gymbe ze zdziwienia. &#8211; A wy tutok sk\u0105d?<br \/>\n&#8211; Jo? Eee&#8230; yyy&#8230; &#8211; W\u00f3\u0142 zac\u0105\u0142 \u015bpekulowa\u0107, jak by sie tutok wyt\u0142umacy\u0107. &#8211; No&#8230; zwycajnie&#8230; przechodzi\u0142ek t\u0119dy i zupe\u0142nie przypadkiem natrafi\u0142ek na wos.<br \/>\n&#8211; E, nie wstyd wom przy \u015awi\u0119tej Rodzinie takie b\u017adziny goda\u0107? &#8211; Osio\u0142 od rozu domy\u015bli\u0142 sie sy\u0107kiego. &#8211; Przyznojcie sie, krzesny, ze ca\u0142y cas le\u017ali\u015bcie za nomi?<br \/>\n&#8211; No&#8230; moze kapecke&#8230; &#8211; wydusi\u0142 z siebie w\u00f3\u0142. &#8211; Ale coby nifto nie godo\u0142, ze nimo tutok ze mnie zodnego pozytku, to moze pomoge wom w dalsej drodze? Moze teroz jo poniese Matke Boskom i Poniezusa?<br \/>\n&#8211; Nie wiem, co Matka Bosko ze \u015awi\u0119tym J\u00f3zefem na to powiedzom &#8211; rzek\u0142 osio\u0142. &#8211; To oni tutok decydujom, nie jo.<br \/>\n&#8211; To przebiere sie za os\u0142a! &#8211; wymy\u015bli\u0142 w\u00f3\u0142. &#8211; Pom\u00f3zcie mi, krzesny, wyryktowa\u0107 jakiesi pikne o\u015ble przebranie.<\/p>\n<p>Osio\u0142 zgodzi\u0142 sie pom\u00f3c przyjacielowi. Rozejrzeli sie obaj woko\u0142o i uwidzieli przewr\u00f3conom palme. Wte oderwali od tej palmy dwie ga\u0142\u0119zie. Nast\u0119pnie w J\u00f3zefowym tobo\u0142ku z narz\u0119dziami ciesielskimi nole\u017ali pikny \u015bnur. Odgry\u017ali od tego \u015bnura dwa kawa\u0142ecki. Potem osio\u0142 tymi kawa\u0142eckami przywi\u0105zo\u0142 do wolik rog\u00f3w po jednej palmowej ga\u0142\u0119zi. Bez ludzkik r\u0105k, ino za pomocom z\u0119b\u00f3w, nie by\u0142a to \u0142atwo \u015btuka &#8211; ale jakosi sie uda\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; No i jak? &#8211; spyto\u0142 w\u00f3\u0142. &#8211; Cy te ga\u0142\u0119zie na mojej g\u0142owie przybocowujom o\u015ble usy? Jest sansa, ze Matka Bosko ze \u015awi\u0119tym J\u00f3zefem wezmom mnie za os\u0142a?<br \/>\n&#8211; C\u00f3z&#8230; &#8211; pedzio\u0142 osio\u0142 pozirajac na kompana &#8211; obawiom sie, ze nawet je\u015bli wezmom, to racej nie w tym sensie, o jaki nom chodzi\u0142o.<br \/>\n&#8211; E, marudzicie, krzesny &#8211; w\u00f3\u0142 mimo sy\u0107ko by\u0142 optymistom. &#8211; Oboje som na pewno tak zm\u0119ceni, ze sie nie zorientujom i uznajom, ze jestem piknym os\u0142em.<\/p>\n<p>Nagle osio\u0142 porusy\u0142 zaniepokojony usami.<br \/>\n&#8211; Sta\u0142o sie cosi? &#8211; spyto\u0142 w\u00f3\u0142.<br \/>\n&#8211; S\u0142yse jakiesi ludzkie g\u0142osy &#8211; pedzio\u0142 osio\u0142, ft\u00f3ry, jak na jego gatunek przysta\u0142o, mio\u0142 barzo pikny s\u0142uch. &#8211; Chyba jadom tutok na wielb\u0142\u0105dak. Fto to moze by\u0107? Na m\u00f3j dusiu! To agenci Heroda! Tropili \u015awi\u0119tom Rodzine i za kwilecke jom dopadnom!<br \/>\n&#8211; O, krucafuks! &#8211; zakl\u0105\u0142 w\u00f3\u0142. &#8211; Trza dzia\u0142a\u0107! Pilnujcie, krzesny, ma\u0142ego Jezuska. A jo spr\u00f3buje uda\u0107 rozjusonego byka, ft\u00f3ry mo ochote na piknom corride. Moze udo mi sie przegoni\u0107 tyk ancykryst\u00f3w?<br \/>\n&#8211; Krzesny, to niebezpiecne &#8211; ostrzeg\u0142 osio\u0142. &#8211; W dodatku je\u015bli zginiecie, to bedzie chyba kapecke g\u0142upio, kie pierwsym m\u0119cennikiem w historii krze\u015bcija\u0144stwa zostonie&#8230; zwariowany w\u00f3\u0142.<br \/>\n&#8211; Trudno &#8211; opowiedzio\u0142 w\u00f3\u0142. &#8211; Teroz najwozniejse jest uratowa\u0107 Poniezusa, Matke Boskom i J\u00f3zefa!<\/p>\n<p>Coby lepiej dojrze\u0107 w ciemno\u015bciak Herodowyk agent\u00f3w, w\u00f3\u0142 chyci\u0142 lez\u0105com przy watrze piknom pochodnie. Zaroz zapali\u0142 jom od tej watry, a potem rusy\u0142 tamok, sk\u0105d dochodzi\u0142y g\u0142osy. <\/p>\n<p>Tymcasem zblizaj\u0105cy sie agenci godali tak:<br \/>\n&#8211; Jeste\u015bmy chyba blisko, agencie 001. Przed nomi wida\u0107 blask od jakiegosi ognia. To musi by\u0107 \u015awi\u0119to Rodzina!<br \/>\n&#8211; Mos racje, agencie 002. Rusojmy zatem wroz z agentem 003 i agentem 004 chyci\u0107 Poniezusa. Agent 005 niek chyci Matke Boskom, a agent 006 &#8211; \u015awi\u0119tego J\u00f3zefa.<\/p>\n<p>S\u00f3stka s\u0142ugus\u00f3w Heroda rusy\u0142a na swyk wielb\u0142\u0105dak w kierunku oazy. I wte&#8230; zza zaro\u015bli wyloz\u0142 ku nim nas w\u00f3\u0142 z przycepionymi do \u0142ba ga\u0142\u0119ziami i z p\u0142on\u0105com pochodniom w gymbie.<br \/>\n&#8211; Nieee!!! &#8211; przerazili sie agenci. &#8211; Co to potw\u00f3r! Jakisi stra\u015bliwy! I jesce zieje ogniem! Pozre nos! Ratunkuuuu!!!<\/p>\n<p>No i weredy wnet zawr\u00f3ci\u0142y swe wielb\u0142\u0105dy i pogna\u0142y tak, ze ino sie za nimi kurzy\u0142o. W\u00f3\u0142 zdo\u0142o\u0142 jesce us\u0142yse\u0107, jak jeden z uciekaj\u0105cyk wo\u0142o do pozosta\u0142yk:<br \/>\n&#8211; Uciekojmy do Brytanii!<br \/>\n&#8211; Cemu do Brytanii? &#8211; spytali pozostali.<br \/>\n&#8211; Bo s\u0142yso\u0142ek, ze w Brytanii furt jest mg\u0142a. No to momy sanse, ze w tej mgle ten stra\u015bliwy potw\u00f3r nos nie nojdzie.<br \/>\n&#8211; Racja &#8211; zgodzili sie pozostali agenci. &#8211; Hybojmy do Brytanii.<\/p>\n<p>&#8211; Hahaha! &#8211; u\u015bmio\u0142 sie w\u00f3\u0142. &#8211; Wzi\u0119li mnie za potwora! Haha! Mom pomys\u0142! Udom sie w tym przebraniu do Jerozolimy i nastrase samego Heroda! Wte ten fudament tyz ucieknie do Brytanii, a \u015awi\u0119to Rodzina bedzie mog\u0142a spokojnie wr\u00f3ci\u0107 do domu.<\/p>\n<p>Zaroz w\u00f3\u0142 opowiedzio\u0142 o swoim planie os\u0142u. Osio\u0142 uzno\u0142, ze pomys\u0142 jest pikny. No i zanim nadese\u0142 ranek i zanim Matka Bosko, \u015awi\u0119ty J\u00f3zef i Poniezus obudzili sie, w\u00f3\u0142 rusy\u0142 w droge powrotnom. <\/p>\n<p>Se\u0142 d\u0142ugo przez pustynie, tom samom drogom, ft\u00f3rom dopiero co przeby\u0142 w przeciwnym kierunku. W ko\u0144cu dotor\u0142 do ludzkik osiedli. I wte zac\u0105\u0142 w\u0119drowa\u0107 ino nocom, za dnia za\u015b pozostawo\u0142 w ukryciu, coby w tym swoim osobliwym przebraniu nie strasy\u0107 ludzi. A po drodze furt natrafio\u0142 na porozklejane ws\u0119dy listy go\u0144ce. Mia\u0142y one takom tre\u015b\u0107:<\/p>\n<p><i>Posukiwany Poniezus<\/i><br \/>\n<i>Barzo niebezpiecny przest\u0119pca!<\/i><br \/>\n<i>Znaki sceg\u00f3lne: niemowle w wieku do dw\u00f3k rok\u00f3w.<\/i><br \/>\n<i>Fto dostarcy go przed kr\u00f3lewski tron zywego, a jesce lepiej martwego, ten w nagrode bedzie m\u00f3g\u0142 zatrzyma\u0107 ca\u0142e z\u0142oto, jakie ten przest\u0119pca dosto\u0142 od jednego z trzek wrogik nasemu krajowi wyksta\u0142ciuch\u00f3w.<\/i><br \/>\n<i>Podpisano: mojo wysoko\u015b\u0107 kr\u00f3l Herod Wielki<\/i> <\/p>\n<p>I jesce na samym dole &#8211; ale juz barzo malu\u015bkimi litereckami &#8211; by\u0142o dopisane, ze z obiecanej nagrody zostonie potr\u0105cone 95 procent\u00f3w podatku nagrodowego.<\/p>\n<p>W\u00f3\u0142 nie umio\u0142 cyta\u0107. Ba roz pods\u0142ucho\u0142, jak ftosi przecyto\u0142 ca\u0142y ten list na g\u0142os.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusiu! &#8211; pomy\u015blo\u0142 wte. &#8211; Ten Herod naprowde uwzi\u0105\u0142 sie na Poniezusa. Trza jak najpr\u0119dzej tego ancykrysta stela przegoni\u0107.<\/p>\n<p>No i w ko\u0144cu dotor\u0142 do Jerozolimy i stan\u0105\u0142 przed kr\u00f3lewskim pa\u0142acem. Wej\u015bcia pilnowali tamok jacysi straznicy. Ale kie uwidzieli nasego wo\u0142u &#8211; zaroz rzucili sie do uciecki, krzyc\u0105c, ze trza im schroni\u0107 sie w Brytanii. W\u00f3\u0142 bez przesk\u00f3d wloz\u0142 do \u015brodka. A w \u015brodku&#8230; sy\u0107ka, co go napotkali, wpadali w pop\u0142och i &#8211; tyz w uciekaca tamok, ka dzisiok momy pikne Zjednocone Kr\u00f3lestwo.<\/p>\n<p>Dlotego w\u0142a\u015bnie Brytania zmieni\u0142a po\u017aniej nazwe na <b>Wielko<\/b> Brytania &#8211; bo zamieska\u0142o w niej wielu uciekinier\u00f3w z dworu Heroda <b>Wielkiego<\/b>. Za\u015b po wielu, wielu wiekak narodzi\u0142 sie tamok nast\u0119pca agent\u00f3w 001, 002, 003, 004, 005 i 006. Na scyn\u015bcie on juz nie by\u0142 takom weredom jako tamtyk se\u015bciu.<\/p>\n<p>Ale wr\u00f3\u0107my do nasego wo\u0142u. A w\u00f3\u0142 &#8211; no c\u00f3z &#8211; kapecke musio\u0142 pob\u0142\u0105dzi\u0107 po wielkim pa\u0142acu, bo nie wiedzio\u0142, kany tego Heroda suka\u0107. Ba nagle uwidzio\u0142 tak piknie bogato zdobione drzwi, ze nie mog\u0142o by\u0107 w\u0105tpliwo\u015bci &#8211; za tymi drzwiami musia\u0142a by\u0107 ulubiono komnata tyrana. I juz w\u00f3\u0142 fcio\u0142 tamok wej\u015b\u0107, kie nieocekiwanie droge zast\u0105pi\u0142a mu jakosi nieziemsko pikno posta\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Panocku, a wy co? &#8211; spyto\u0142 w\u00f3\u0142. &#8211; Nie widzi wom sie, ze jestem stra\u015bliwym potworem i ze lepiej uciec przede mnom do Brytanii?<br \/>\n&#8211; Ale mi potw\u00f3r! &#8211; za\u015bmio\u0142 sie nieznajomy. &#8211; W\u00f3\u0142 z przycepionymi do rog\u00f3w ga\u0142\u0105zeckami!<br \/>\n&#8211; Jak ze\u015bcie na to wpadli? &#8211; zdziwi\u0142 sie w\u00f3\u0142.<br \/>\nNieznajomy zn\u00f3w sie za\u015bmio\u0142.<br \/>\n&#8211; Jestem janio\u0142em. Przys\u0142ek tu po to, coby\u015b nie przeskodzi\u0142 w realizacji boskiego planu.<br \/>\n&#8211; Ale jo przecie zodnym boskim planom nie przeskadzom &#8211; pedzio\u0142 w\u00f3\u0142. &#8211; Fce ino postrasy\u0107 tego sietnioka Heroda, coby \u015awi\u0119to Rodzina mog\u0142a spokojnie wr\u00f3ci\u0107 do Izraela.<br \/>\n&#8211; Wr\u00f3ci, wr\u00f3ci &#8211; zapewni\u0142 janio\u0142. &#8211; Ale jesce nie teroz, ino za wiele rok\u00f3w, kie Herod zabocy o Poniezusie i tym samym przestonie go \u015bciga\u0107.<br \/>\n&#8211; To jest w\u0142a\u015bnie ten boski plan? &#8211; spyto\u0142 w\u00f3\u0142.<br \/>\n&#8211; To ino jego cyn\u015b\u0107 &#8211; odrzek\u0142 janio\u0142. &#8211; Dalso cyn\u015b\u0107 jest tako, ze ten Herod bedzie jesce barzo d\u0142ugo zy\u0142, duzo wi\u0119cej niz sto rok\u00f3w. Jaz w Rzymie cysorzem zostonie niejaki Neron. A ten Neron bedzie zapalonym \u015bpiewokiem. Bedzie furt \u015bpiewo\u0142 i \u015bpiewo\u0142. Ale na m\u00f3j dusiu! Trudno to bedzie \u015bpiewem nazwa\u0107! To bedzie racej jedno wielkie sakramenckie fa\u0142sowanie! Tak sakramenckie, ze jaz janio\u0142y w niebie nie bedom mog\u0142y wytrzyma\u0107!<br \/>\n&#8211; I nie nojdzie sie nifto, fto by temu Neronowi odradzi\u0142 to \u015bpiewanie? &#8211; spyto\u0142 w\u00f3\u0142.<br \/>\n&#8211; Nifto, jeden ino Pon B\u00f3cek &#8211; pedzio\u0142 janio\u0142. &#8211; Dlotego zgodnie z boskim planem Herod, fc\u0105c sie podliza\u0107 najwyzsej w\u0142adzy, zaproponuje Neronowi koncert w Jerozolimie. A kie Neron do tej Jerozolimy przyb\u0119dzie, to spotko sie z Poniezusem. No i Poniezus w piknie cudowny spos\u00f3b przekono cysorza, coby juz nigdy wi\u0119cej nie \u015bpiewo\u0142. Za kilkano\u015bcie wiek\u00f3w za\u015b ca\u0142e to wydarzenie opise w swej powie\u015bci pisorz, co to bedzie sie nazywo\u0142 pon Henryk Sienkiewicz. I dostonie za to barzo piknom nagrode literackom. Haj.<br \/>\n&#8211; Cyli &#8211; pedzio\u0142 w\u00f3\u0142 &#8211; idzie o to, ze nie mozno Heroda stela przegania\u0107, bo potem nie mio\u0142 fto zaprosi\u0107 Nerona do Jerozolimy?<br \/>\n&#8211; No, wre\u015bcie zrozumio\u0142e\u015b &#8211; uciesy\u0142 sie janio\u0142.<br \/>\n&#8211; Nie do ko\u0144ca &#8211; odpor\u0142 w\u00f3\u0142. &#8211; Przecie Nerona r\u00f3wnie dobrze moze tutok zaprosi\u0107 nie Herod, ino jego nast\u0119pca.<br \/>\n&#8211; Nie moze &#8211; pedzio\u0142 janio\u0142. &#8211; Ten nast\u0119pca nie bedzie juz tak sprawnym w\u0142adcom i administratorem jako jego ojciec. Co zre\u015btom w przys\u0142o\u015bci potwierdzi kozdy historyk dziej\u00f3w starozytnyk. A Neronowi nie bedzie sie fcia\u0142o tutok przyjezdza\u0107 na zaprosenie byle kogo. Takie zaprosenie przyjmie ino od Heroda Wielkiego.<br \/>\n&#8211; A! Teroz juz sy\u0107ko jasne &#8211; stwierdzi\u0142 w\u00f3\u0142.<br \/>\n&#8211; No to piknie &#8211; pedzio\u0142 janio\u0142 i&#8230; znikn\u0105\u0142.<\/p>\n<p>W\u00f3\u0142 za\u015b juz fcio\u0142 opu\u015bci\u0107 pa\u0142ac, kie nagle&#8230; drzwi, przy ft\u00f3ryk sto\u0142, otworzy\u0142y sie. W progu stan\u0105\u0142&#8230; kr\u00f3l Herod we w\u0142asnej osobie.<\/p>\n<p>&#8211; Co sie tutok dzieje? &#8211; spyto\u0142 Herod. &#8211; Mio\u0142ek wrazenie, ze zza drzwi dochodzom porykiwania jakiegosi wo\u0142u&#8230;<br \/>\nDopiero w tej kwilecce zauwazy\u0142, jakiego to niespodziewanego go\u015bcia mo w swoim pa\u0142acu.<br \/>\n&#8211; Aaaa! Potw\u00f3r! &#8211; przerazi\u0142 sie ancykryst. &#8211; Straz! Straz! Na pomoc!<br \/>\nAle zodni straznicy nie stawili sie na kr\u00f3lewskie wezwanie, bo sy\u0107ka w\u0142a\u015bnie uciekali do Brytanii.<br \/>\n&#8211; Ponie Herod, spokojnie &#8211; przem\u00f3wi\u0142 w\u00f3\u0142 naj\u0142agodniej jak umio\u0142. &#8211; Nie zrobie wom zodnej krziwdy.<br \/>\n&#8211; Aaaa! Aaaa!! Aaaaaaaa!!! &#8211; dor\u0142 sie dalej Herod.<\/p>\n<p>Fcio\u0142 chyba rzuci\u0107 sie do uciecki, ba strach tak go sparalizowo\u0142, ze nie m\u00f3g\u0142 zrobi\u0107 kroku. I nagle&#8230; prasn\u0105\u0142 na ziem. W\u00f3\u0142 stan\u0105\u0142 nad nim, tr\u0105ci\u0142 go pyskiem i zac\u0105\u0142 wo\u0142a\u0107:<br \/>\n&#8211; Ponie Herod! Ponie Herod! Co z womi? Na m\u00f3j dusicku! On chyba zemdlo\u0142! A jo nie wiem, co robi\u0107, bo nie zalicy\u0142ek zodnego kursu udzielania pierwsej pomocy!<br \/>\n&#8211; Juz mu nie pomozecie &#8211; odezwo\u0142 sie nagle z ty\u0142u jakisi g\u0142os. &#8211; On nie zemdlo\u0142, ino pomor\u0142. Pomor\u0142 ze strachu.<\/p>\n<p>W\u00f3\u0142 obyrtn\u0105\u0142 sie wartko i uwidzio\u0142 znajomego janio\u0142a.<br \/>\n&#8211; Jo&#8230; nie fcio\u0142ek&#8230; &#8211; zac\u0105\u0142 sie usprawiedliwa\u0107. &#8211; Piknie mu t\u0142umacy\u0142ek, ze nie zrobie mu zodnej krziwdy.<br \/>\n&#8211; Ty mu piknie t\u0142umacy\u0142e\u015b! &#8211; Janio\u0142 za\u0142amo\u0142 r\u0119ce. &#8211; Co ty, g\u0142uptoku, mog\u0142e\u015b mu wyt\u0142umacy\u0107? Przecie ludzie nie rozumiom j\u0119zyka zywiny!<br \/>\n&#8211; O, krucafuks! Zabocy\u0142ek! &#8211; u\u015bwiadomi\u0142 se w\u00f3\u0142. &#8211; I co teroz bedzie?<br \/>\n&#8211; Niedobrze &#8211; pedzio\u0142 janio\u0142. &#8211; Nie bedzie komu zaprosi\u0107 Nerona do Jerozolimy. A kie Neron tutok nie przyjedzie, to Poniezus nie odwiedzie go od \u015bpiewania. Wte my, bidne janio\u0142y, bedziemy musia\u0142y s\u0142ucha\u0107 stra\u015bliwyk kakofonii tego najbardziej fa\u0142suj\u0105cego cysorza w historii Rzymu! A nase janielskie usy som tak wrazliwe, ze to bedzie dlo nos prowdziwy horror!<br \/>\n&#8211; Baju\u015bci, g\u0142uptok ze mnie. &#8211; W\u00f3\u0142 by\u0142 z\u0142y na samego siebie. &#8211; Hyboj, janio\u0142ecku, do Pona B\u00f3cka i popytoj go, coby obmy\u015bli\u0142 dlo mnie najstra\u015bliwsom kare.<br \/>\nWte janio\u0142owi zol sie zrobi\u0142o wo\u0142u. W ko\u0144cu nie m\u00f3g\u0142 zaprzecy\u0107, ze bidno zywina fcia\u0142a dobrze.<br \/>\n&#8211; Wies co, wo\u0142ecku? &#8211; pedzio\u0142. &#8211; Jo chyba jednak za barzo dramatyzuje. Przecie kie Neron bedzie fa\u0142sowo\u0142, to my janio\u0142y mozemy po prostu zatyka\u0107 usy. A poza tym ten cysorz bedzie panowo\u0142 ino \u015btyrno\u015bcie rok\u00f3w. Wytrzymomy.<br \/>\n&#8211; A co z bidnym ponem Sienkiewiczem? &#8211; spyto\u0142 w\u00f3\u0142. &#8211; Nie napise powie\u015bci o tym, jak Poniezus odwi\u00f3d\u0142 Nerona od \u015bpiewania.<br \/>\nJanio\u0142 machn\u0105\u0142 r\u0119kom.<br \/>\n&#8211; C\u00f3z &#8211; pedzio\u0142. &#8211; Po prostu napise takom powie\u015b\u0107 o casak Nerona, ka Poniezus nie bedzie wyst\u0119powo\u0142.<br \/>\n&#8211; Ale cy wte tyz dostonie piknom nagrode literackom? &#8211; spyto\u0142 w\u00f3\u0142.<br \/>\n&#8211; Spokojnie &#8211; rzek\u0142 janio\u0142. &#8211; To bedzie barzo utalentowany pisorz. Poradzi se.<br \/>\nWte dopiero w\u00f3\u0142 sie uspokoi\u0142.<br \/>\n&#8211; A teroz, wo\u0142ecku &#8211; godo\u0142 janio\u0142 dalej &#8211; niekze wre\u015bcie odcepie ci te palmowe ga\u0142\u0119zie od rog\u00f3w. Inacej sy\u0107ka mieska\u0144cy Ziemi \u015awi\u0119tej pouciekajom do Brytanii i wte Poniezus nie bedzie mio\u0142 kogo tutok nauca\u0107.<\/p>\n<p>To powiedziawsy odwi\u0105zo\u0142 ga\u0142\u0119zie od wolik rog\u00f3w, dzi\u0119ki cemu w\u00f3\u0142 zn\u00f3w wygl\u0105do\u0142 jak w\u00f3\u0142, a nie jak jakosi stra\u015bliwo bestia.<\/p>\n<p>Zaroz potem janio\u0142 pohybo\u0142 do Egiptu, coby pedzie\u0107 \u015awi\u0119temu J\u00f3zefowi, ze wroz z Matkom Boskom i Poniezusem moze juz wraca\u0107. W ko\u0144cu skoro Herod pomor\u0142, to nie by\u0142o sensu, coby \u015awi\u0119to Rodzina dalej zy\u0142a tak daleko od rodzinnyk stron. Tak wi\u0119c Poniezus wr\u00f3ci\u0142 do Izreala dwaj\u015bcia abo i trzydzie\u015bci rok\u00f3w wce\u015bniej, niz to pierwotnie by\u0142o planowane. Ale w sumie moze to i dobrze? Bo skoro wce\u015bniej wr\u00f3ci\u0142, to i \u015bwiat wce\u015bniej zbawi\u0142. Bajako.<\/p>\n<p>A co z wo\u0142em? Ano wr\u00f3ci\u0142 do betlejemskiej stajenki. Wkr\u00f3tce tyz nazod sie tamok zjawi\u0142 jego stary przyjaciel osio\u0142. I juz do ko\u0144ca swyk dni obaj piknie zbocowali, jak to byli \u015bwiadkami pierwsyk miesi\u0119cy pobytu Zbawiciela na ziemi. Tak to by\u0142o. Haj.<\/p>\n<p>No, wi\u0119cej casu, ostomili, juz wom nie zajmuje, bo na pewno jeste\u015bcie zaj\u0119ci ryktowaniem przed\u015bwi\u0105tecnyk porz\u0105dk\u00f3w. Ino niekze jesce pozyce wom, coby te \u015awi\u0119ta by\u0142y pikne. Pikne i obfituj\u0105ce w wiele prezent\u00f3w cennyk i jesce wi\u0119cej bezcennyk. Tego zyce Abnegateckowi, Agecce, Alecce i Jerzoreckowi, Alfredzickowi, Alsecce, Amigeckowi, Anecce Chocho\u0142owskiej, Anecce Holenderskiej, Anecce Schroniskowej, Anonimowej Celebrytecce, Babecce, Badzieleckowi, Balbinecce, Basiecce, BlejkKocickowi, Bobickowi, Borsuckowi, Byckowi, C\u00f3recce Komturecka, Emilecce, EMTeSi\u00f3demecce, Enzeckowi, Ferreckowi, Fomeckowi, Fusillecce, Gosicce, Grazynecce, Grzesickowi, Helenecce, Henryckowi, Heretickowi, Historianeckowi, Hokeckowi, Hortensjecce, Innocencickowi, Jagodecce, Jagusicce, Janickowi, Jarutecce, Jasieckowi Juhasowi, Jerzeckowi, Jestreckowi, J\u0119drzejeckowi, J\u00f3zefickowi, JurekSeckowi, KaeSicce, Kapisonecce, Kayecce, Kiciafecce, Kiniecce, Kundeleckowi Laskowiackiemu, Maackowi, Ma\u0142gosiecce, Marcineckowi, Mewecce, Mietecce, Misieckowi, Moguncjuseckowi, Mordechajeckowi, Motyleckowi, Mysecce, Noboru Watayecce, Noweckowi, Okonickowi, Olecce, Orecce, Paffeckowi, PAKeckowi, Paulecce, Plumbumecce, Poni Agnieszce, Poni Basi i Ponu Pietrowi wroz z Rudolfem, Poni Dorotecce, Poni Justynie wroz Ma\u0107kiem i Micha\u0142em, Ponu Jakubowi, Prezeseckowi, Profesoreckowi, Radwickowi, Rudnickowi, Sebastianickowi, Teodorecce, Teresecce, TesTeqeckowi, Tomeckowi, Tubyleckowi, Ubukruleckowi, Wawelokowi, Wawrzeckowi, Werbalisteckowi, Yanockowi, Zbyseckowi, Zeeneckowi, Zzaka\u0142uzeckowi, sy\u0107kim, co tego bloga cytajom, ba nie komentujom i w og\u00f3le ca\u0142ej ludzko\u015bci i wselkiej zywinie.<\/p>\n<p>Weso\u0142yk \u015awi\u0105t! Hau!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak wiadomo, warunki mieskaniowe w stajence betlejemskiej nie by\u0142y najlepse. Ale Matka Bosko ze \u015awi\u0119tym J\u00f3zefem nie narzekali. Uznali nawet, ze dlo m\u0142odego ma\u0142ze\u0144stwa, jakim wte byli, tako stajenka na poc\u0105tek wystarcy. I mozliwe, ze \u0142adnyk pare rok\u00f3w by se tamok pomieskali, kieby nie ten oble\u015bniok Herod Wielki. Krucafuks! Ten \u0142oter, coby \u015awi\u0119tej Rodzinie dokucy\u0107, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1451"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1451"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1451\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1458,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1451\/revisions\/1458"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1451"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1451"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1451"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}