
{"id":1497,"date":"2013-01-27T00:49:41","date_gmt":"2013-01-26T23:49:41","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=1497"},"modified":"2013-02-20T12:38:53","modified_gmt":"2013-02-20T11:38:53","slug":"geronimo-i-fotoradary","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2013\/01\/27\/geronimo-i-fotoradary\/","title":{"rendered":"Geronimo i fotoradary"},"content":{"rendered":"<p>Cy wiecie, ze przodek mojego bacy, ten, ft\u00f3ry wiele rok\u00f3w w Hameryce sp\u0119dzi\u0142, mo sw\u00f3j wk\u0142ad w historie motoryzacji? Pewnie nie wiecie, bo jesce wom o tym nie godo\u0142ek. No to opowiem teroz. <!--more--><\/p>\n<p>By\u0142 to, ostomili, taki cas, kie juz niekany je\u017adzi\u0142y pierwse auta. Ale jako ceka\u0142a je przys\u0142o\u015b\u0107? Cy mia\u0142y sanse sta\u0107 sie nie mniej przydatne niz dylizans abo inksy poci\u0105g? Tego tak do ko\u0144ca nie wiedziano. Dlotego paru konstruktor\u00f3w aut postanowi\u0142o wybra\u0107 sie do przodka mojego bacy. Przy\u015bli ku niemu i pedzieli tak:<br \/>\n&#8211; Krzesny, pytomy piknie, dorad\u017acie nom. Ryktujemy te auta, ryktujemy &#8211; ale cy to mo jakisi sens? Cy one naprowde mogom by\u0107 ludziom potrzebne? Cy moze racej som to ino takie gadzeciki, ft\u00f3re za nied\u0142ugi cas p\u00f3dom w odstawke i sy\u0107ka o nik zabocom? Jak sie wom to widzi?<br \/>\n&#8211; Hmm&#8230; a cemu mnie w\u0142a\u015bnie o to pytocie? &#8211; odrzek\u0142 przodek mojego bacy. &#8211; Cy jo jestem ekspertem od motoryzacji?<br \/>\n&#8211; Moze i nie jeste\u015bcie &#8211; pedzieli konstruktorzy aut. &#8211; Ale wielu godo, ze\u015bcie barzo m\u0105dry c\u0142ek. Piknie pomogli\u015bcie ponu Lincolnowi wygra\u0107 wojne secesyjnom, piknie pomogli\u015bcie Indianom pokona\u0107 pona Custera nad Little Big Horn, to moze tyz piknie bedziecie wiedzieli, jako przys\u0142o\u015b\u0107 ceko samochody?<br \/>\n&#8211; C\u00f3z, panocki &#8211; pedzio\u0142 przodek bacy &#8211; w wojnie secesyjnej s\u0142o o \u015blebode dlo Murzyn\u00f3w, w bitwie nad Little Big Horn s\u0142o o \u015blebode dlo Indian. Bo w sprawak \u015blebody to jo faktycnie moge kapecke pom\u00f3c. Ale kie idzie o auta &#8211; lepiej zwr\u00f3\u0107cie sie do wodza Geronima.<br \/>\n&#8211; Do Geronima? &#8211; zdziwili sie konstruktorzy. &#8211; Tego hyrnego wodza Apacz\u00f3w? A co on moze wiedzie\u0107 o samochodak?<br \/>\nPrzodek bacy zac\u0105\u0142 cierpliwie t\u0142umacy\u0107:<br \/>\n&#8211; Do cego auto s\u0142uzy &#8211; wiadomo, do piknego przemiescania sie. A fto jest znakomitym specjalistom w sybkim przemiescaniu sie? W\u00f3dz Geronimo w\u0142a\u015bnie! Przecie kieby by\u0142o inacej, to wasi najlepsi genera\u0142owie nie musieliby go \u015bciga\u0107 jaz tak wiele rok\u00f3w.<br \/>\n&#8211; Racja! &#8211; u\u015bwiadomili se konstruktorzy. &#8211; Ze\u015bmy sami na to nie wpadli!<\/p>\n<p>Piknie podzi\u0119kowali przodkowi mojego bacy za rade i wartko pohybali do Fortu Sill. Tamok w\u0142a\u015bnie hyrny Geronimo &#8211; maj\u0105c juz za sobom cas walk z bladymi kufami &#8211; przebywo\u0142 jako jeniec wojenny. Heeej! Wielko t\u0119sknica za rodzinnymi stronami go tamok turbowa\u0142a. Naprowde wielko. Ba dobre chociaz to, ze w sumie by\u0142 to here\u015bt o barzo z\u0142agodzonym rygorze. W\u00f3dz m\u00f3g\u0142 se tamok hodowa\u0107 konie, bywo\u0142 zaprasany na r\u00f3zne urocysto\u015bci, sprzedawo\u0142 zdj\u0119cia ze swoimi autografami i udzielo\u0142 wywiad\u00f3w. A roz podyktowo\u0142 jednemu redaktorowi swojom niezwyk\u0142om biografie i wys\u0142a z tego pikno ksi\u0105zka. Przet\u0142umacono jom nawet na polski.* Nojdziecie jom w kozdej wi\u0119ksej polskiej bibliotece. I w antykwariacie pewnie tyz. Haj.<\/p>\n<p>Geronimo, na scyn\u015bcie dlo konstruktor\u00f3w nie mio\u0142 akurat nic inksego do roboty, wi\u0119c ch\u0119tnie przysto\u0142 na blizse zapoznanie sie z takim wynalazkiem jak auto. Postanowiono wi\u0119c zabra\u0107 wodza na piknom przejazdke. Hyrny Apacz zaj\u0105\u0142 w aucie miejsce obok kierowcy. Wroz z nim wsiad\u0142o trzek konstruktor\u00f3w: jeden za kierownicom, pozostali dwaj z ty\u0142u.<\/p>\n<p>&#8211; I tym w\u0142a\u015bnie mozno jecha\u0107 bez konia? &#8211; zaciekawi\u0142 sie Geronimo.<br \/>\n&#8211; Baju\u015bci, wodzu &#8211; odpowiedzieli konstruktorzy.<br \/>\n&#8211; No to wio! &#8211; zawo\u0142o\u0142 Geronimo.<br \/>\n&#8211; To nie tak wodzu &#8211; zac\u0119li wyja\u015bnia\u0107 konstruktorzy. &#8211; Coby ten w\u00f3z rusy\u0142, trza uruchomi\u0107 silnik.<br \/>\n&#8211; Eee, to do rzyci jest ta masynka &#8211; skrzywi\u0142 sie w\u00f3dz. &#8211; Ko\u0144 lepsy. Bo koniowi wystarcy\u0142oby zawo\u0142a\u0107 &#8222;wio!&#8221; No ale skoro juz tutok jestem, to niekze ta &#8211; uruchomcie ten sakramencki silnik.<\/p>\n<p>Po kwilecce auta zawarca\u0142o, zatrzyns\u0142o sie i&#8230; pomk\u0142o piknie przed siebie. Jecha\u0142o, jecha\u0142o&#8230; Jaz Geronimo spyto\u0142 kierowce:<br \/>\n&#8211; A po co wy, panocku, tym tutok k\u00f3\u0142eckiem furt kryncicie?<br \/>\n&#8211; To k\u00f3\u0142ecko nazywo sie kierownica &#8211; pad\u0142a odpowied\u017a. &#8211; Trza niom krynci\u0107, coby to auto omija\u0142o przeskody. O, widzicie, wodzu, to drzewo? Jedziemy prosto na nie. Ba krync\u0105c odpowiednio kierownicom, piknie je ominiemy.<br \/>\n&#8211; Co za g\u0142upio masyna! &#8211; zawo\u0142o\u0142 Geronimo. &#8211; To i tutok ko\u0144 jest lepsy! Bo kieby ko\u0144 hybo\u0142 ku drzewu, to nie trza by by\u0142o nicym krynci\u0107. Zywina sama by wiedzia\u0142a, ze drzewo trza omin\u0105\u0107. Lepiej juz wracojmy, bo tak g\u0142upim ustrojstwem to jo nimom ochoty dalej jecha\u0107.<br \/>\n&#8211; I tak musimy zawraca\u0107, bo zaroz benzyna sie sko\u0144cy &#8211; opdowiedzieli konstruktorzy.<br \/>\n&#8211; Ben&#8230; co? &#8211; spyta\u0142 w\u00f3dz.<br \/>\n&#8211; Benzyna &#8211; powt\u00f3rzyli konstruktorzy. &#8211; Mozno pedzie\u0107, ze to takie pozywienie dlo samochodu.<br \/>\n&#8211; A, pozywienie! &#8211; rzek\u0142 Geronimo. &#8211; No to ro\u015bnie przecie woko\u0142o telo trowy. Zatrzymojcie sie i niek to auto se poje.<br \/>\n&#8211; Trowa sie nie nadoje &#8211; odpowiedzieli konstruktorzy. &#8211; To musi by\u0107 benzyna.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusicku! &#8211; zdumio\u0142 sie w\u00f3dz. &#8211; Koniowi wystarcy\u0142oby naje\u015b\u0107 sie trowy. A to wase auto nie moze? No, krucafuks! Na &#8222;wio&#8221; nie reaguje, bez kryncenia kierownicom nie ominie drzewa, a teroz jesce dowiaduje sie, ze trowy je\u015b\u0107 nie moze! Do rzyci ten was wynalazek! Zupe\u0142nie do rzyci! Dobrze wom radze, dojcie se z tym warc\u0105cym zelastwem spok\u00f3j, bo nad koniem to cudactwo nigdy nie zawierchuje.<\/p>\n<p>Konstruktorzy zmarkotnieli stra\u015bnie. Cyzby historia motoryzacji, ft\u00f3ro ledwo sie zac\u0119\u0142a, od rozu mia\u0142a sie sko\u0144cy\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; I jesce jedno wom powiem, blade kufy &#8211; pedzio\u0142 Geronimo po kwili milcenia. &#8211; To wase auto jakosi nie je\u017adzi zbyt wartko. Ko\u0144 jest duzo sybsy.<br \/>\n&#8211; C\u00f3z, stopniowo ten wynalazek udoskonalomy &#8211; pedzio\u0142 na to jeden z konstruktor\u00f3w. &#8211; Kieby\u015bcie uznali wodzu, ze worce auta ryktowa\u0107 dalej, to w przys\u0142o\u015bci sta\u0142yby sie one sybse niz ko\u0144.<br \/>\n&#8211; Duzo sybse! &#8211; dodo\u0142 drugi konstruktor. &#8211; Jaz koniecne by sie sta\u0142o ukwalowanie ogranice\u0144 pr\u0119dko\u015bci.<br \/>\n&#8211; A tyk, co by dozwolonom pr\u0119dko\u015b\u0107 przekracali &#8211; dodo\u0142 trzeci &#8211; nazywano by piratami drogowymi. I wte trza by by\u0142o wyryktowa\u0107 jakiesi pikne urz\u0105dzenia, co to same robi\u0142yby tym piratom zdj\u0119cia. Te urz\u0105dzenia mozno by by\u0142o nazwa\u0107&#8230; cy jo wiem?&#8230; na przyk\u0142ad&#8230; fotoradarami. Mog\u0142yby se wisie\u0107 takie fotoradary na s\u0142upak przy drodze, przybocowuj\u0105c jakisi totem&#8230;<br \/>\n&#8211; Co pedzieli\u015bcie? &#8211; przerwo\u0142 konstruktorowi Geronimo. &#8211; Totem?<br \/>\n&#8211; No, takie skojarzenie w pierwsej kwili przys\u0142o mi do g\u0142owy, ale nie jestem pewien, cy trafne &#8211; przyzno\u0142 konstruktor. &#8211; Je\u015bli mia\u0142oby to przybocowa\u0107 totem, to taki kapecke awangardowy, nowocesny&#8230;<br \/>\n&#8211; Nic nie skodzi, ze nowocesny! &#8211; zawo\u0142o\u0142 zakwycony w\u00f3dz. &#8211; Casy sie zmieniajom, ws\u0119dy wkraco nowocesno\u015b\u0107, wi\u0119c i nowocesne totemy mogom zaistnie\u0107.<\/p>\n<p>Zaroz w\u00f3dz piknie sie rozmarzy\u0142:<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusicku! Totemy przy drogak bladyk kuf! Ten starodowny element india\u0144skiej kultury ws\u0119dy, ka ino auta bedom je\u017adzi\u0142y! Ale to bedzie pikne!<br \/>\n&#8211; Wodzu, to niepr\u0119dko nast\u0105pi &#8211; Konstruktorzy pr\u00f3bowali sprowadzi\u0107 wodza na ziemie. &#8211; Te fotoradary jesce nie istniejom. To dopiero tako wizja&#8230;<br \/>\n&#8211; Nic nie skodzi! &#8211; odpor\u0142 Geronimo. &#8211; Przecie dlo nos Indian wizje wse mia\u0142y barzo duze znacenie. Bajako.<br \/>\n&#8211; Cyli jak? &#8211; Konstruktorzy byli kapecke zdezorientowani. &#8211; Momy ryktowa\u0107 kolejne auta cy momy ik nie ryktowa\u0107?<br \/>\n&#8211; Ryktowa\u0107! Ocywi\u015bcie ze ryktowa\u0107! &#8211; W\u00f3dz nie mio\u0142 najmniejsyk w\u0105tpliwo\u015bci. &#8211; Skoro wroz z autami majom powsta\u0107 pikne totemy zwane fotoradarami &#8211; bedzie to pikny znak, ze india\u0144ski duch jednak wierchuje!<\/p>\n<p>Opinia wielkiego wodza przes\u0105dzi\u0142a sprawe. Produkcja samochod\u00f3w rusy\u0142a pe\u0142nom parom. Juz wkr\u00f3tce zac\u0119\u0142y powstawa\u0107 miliony egzemplorzy hyrnego Forda T, na ft\u00f3rego w Hameryce sta\u0107 by\u0142o nawet tyk, co nie zarabiali zbyt wiele dutk\u00f3w. Z casem pojawia\u0142y sie kolejne marki, kolejne modele&#8230; Jaz auto &#8211; jak dobrze wiecie &#8211; dotar\u0142o w niemalze kozdy zak\u0105tecek kuli ziemskiej. Haj.<\/p>\n<p>A potem &#8211; tak jak przewidzieli znajomi Geronima &#8211; wyryktowano fotoradary, cyli to, o cym u nos ostatnio barzo wiele sie ukwalowuje. Jo tam nie wiem, ostomili, jakie jest tutok wase zdanie: cy wed\u0142ug wos fotoradar\u00f3w przy polskik drogak jest za duzo, za ma\u0142o, cy w sam roz. Ba wiedzcie jedno: kieby nie wizja ik powstania &#8211; w\u00f3dz Geronimo skutecnie zniech\u0119ci\u0142by sy\u0107kik wynalazc\u00f3w do dalsego ryktowania aut. I dzisiok nika nie dojechaliby\u015bcie ani autobusem, ani taks\u00f3wkom, ani w\u0142asnym samochodzikiem. Bajako.<\/p>\n<p>I powiem wom jesce to, ze temu hyrnemu wodzowi tak barzo sie te auta spodoba\u0142y, ze sam naucy\u0142 sie nimi je\u017adzi\u0107. A ze piknie przyja\u017ani\u0142 sie on z przodkiem mojego bacy, to nie roz zabiero\u0142 go ze sobom na samochodowe przejazdzki. Kie za\u015b obaj mieli dobry humor, to podcas tyk przejazdzek &#8211; tak dlo \u015bpasu &#8211; Geronimo przebiero\u0142 sie w str\u00f3j bladyk kuf, a przodek bacy &#8211; w str\u00f3j india\u0144ski.<\/p>\n<p>Zachowa\u0142a sie nawet tako fotografia, na ft\u00f3rej w\u00f3dz Apacz\u00f3w, z cylindrem bladyk kuf na g\u0142owie, siedzi se za kierownicom piknego auta. Obok niego siedzi posta\u0107 w piknym pi\u00f3ropusu. W wielu opisak tego zdj\u0119cia widnieje b\u0142\u0119dno informacja, ze ta posta\u0107 to niejaki Edward Le Clair z plemienia Ponca. Cemu godom, ze informacja jest b\u0142\u0119dno? No bo, ostomili, po\u017arejcie na <a href=\"http:\/\/www.ausbcomp.com\/~bbott\/cars\/1905Loco\/index.html\"> to zdj\u0119cie<\/a> sami. I przyjrzyjcie sie siedz\u0105cemu obok Geronima c\u0142ekowi. Krucafuks! Przecie wida\u0107 wyra\u017anie, ze to nie jest zoden Edward Le Clair, ino&#8230; przebrany za Indianina przodek mojego bacy! Hau!<\/p>\n<p>* Geronimo, <em>Geronima \u017cywot w\u0142asny<\/em>, spisany przez S.M. Barretta, t\u0142. K. Zarzecki. Warszawa, Iskry 1975.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Cy wiecie, ze przodek mojego bacy, ten, ft\u00f3ry wiele rok\u00f3w w Hameryce sp\u0119dzi\u0142, mo sw\u00f3j wk\u0142ad w historie motoryzacji? Pewnie nie wiecie, bo jesce wom o tym nie godo\u0142ek. No to opowiem teroz.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1497"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1497"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1497\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1539,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1497\/revisions\/1539"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1497"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1497"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1497"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}