
{"id":1599,"date":"2013-03-22T01:25:08","date_gmt":"2013-03-22T00:25:08","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=1599"},"modified":"2013-04-19T12:42:56","modified_gmt":"2013-04-19T10:42:56","slug":"pikny-lancuch","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2013\/03\/22\/pikny-lancuch\/","title":{"rendered":"Pikny \u0142a\u0144cuch"},"content":{"rendered":"<p>Krucafuks! Gro\u017anie by\u0142o! Kany? Ano w Napier. To takie miastecko portowe w Nowej Zelandii. Nieca\u0142e dwa ty\u017anie temu na tamtejsej plazy odpocywali se ludzie korzystaj\u0105cy z ostatnik dni lata. Jo wiem, ostomili, ze w tej kwili tutok w Polsce s\u0142owo &#8222;lato&#8221; brzmi kapecke bajkowo. Ale to, co u nos brzmi bajkowo, na p\u00f3\u0142kuli po\u0142udniowej do wcora by\u0142o najprowdziwsom prowdom. Bajako.<!--more--><\/p>\n<p>Jednym z najm\u0142odsyk plazowic\u00f3w w tym Napier by\u0142 dwunastoletni Josh McQuiod. Bawi\u0142 sie on piknie z jednym kolegom (w inksym miejscu wycyto\u0142ek, ze z dwoma, ale to w sumie niewozne). Tuz obok pochlupywa\u0142y fale Pacyfiku. I fcia\u0142oby sie pedzie\u0107, ze niekze ta, niek se chlupiom, w ko\u0144cu komu to skodzi? Ba nagle nadp\u0142yn\u0119\u0142a jakosi wi\u0119kso fala i&#8230; O, Jezusicku! Porwa\u0142a Josha! Porwa\u0142a i tak zac\u0119\u0142a nim igra\u0107, jakby to by\u0142o leciutkie pi\u00f3recko, a nie waz\u0105cy ze \u015btyrdzie\u015bci kilo nastolatek! Ojciec ch\u0142opaka zaroz pohybo\u0142 mu na ratunek. Ale wartko zrozumio\u0142, ze walka ze wzburzonom wodom wcale nie jest \u0142atwo. Nojduj\u0105cy sie w poblizu ludzie &#8211; jacysi policjanci i zwykli plazowice &#8211; zauwazyli, co sie dzieje i tyz pobiegli ratowa\u0107 poniewieranego przez fale dzieciaka. Policjanci pr\u00f3bowali go z\u0142apa\u0107, ale niestety &#8211; udawa\u0142o im sie to tylko na kwile. Pot\u0119zne wody oceanu ryktowa\u0142y tak stra\u015bnom kot\u0142owanine, ze dzielni str\u00f3ze prawa nie byli w stanie utrzyma\u0107 Josha w r\u0119kak. Jakisi miemiecki turysta tyz spr\u00f3bowo\u0142 wyrwa\u0107 niescyn\u015bliwca z tej sakramenckiej kipieli &#8211; ale i on nie do\u0142 rady. Cy naprowde nie by\u0142o sposobu, coby w starciu z tym wodnym zywio\u0142em wygra\u0107 walke o zycie ch\u0142opca? Na to niestety wygl\u0105da\u0142o&#8230;<\/p>\n<p>Krucafuks! Woda to jest na og\u00f3\u0142 barzo pozytecno rzec. Bez niej przecie zycia by nie by\u0142o. Ale casami&#8230; wst\u0119puje w niom taki diask, tako beskurcyja sie z niej robi, ze za ryktowane przez niom \u0142oterstwa naleza\u0142oby jej spu\u015bci\u0107 porz\u0105dne manto. Jo tam wcale sie nie dziwie starozytnemu kr\u00f3lowi Kserksesowi, ft\u00f3ry roz tak stra\u015bnie sie zez\u0142o\u015bci\u0142 na niscycielskie morze, ze kazo\u0142 wymierzy\u0107 mu jaz 300 bat\u00f3w. Haj.<\/p>\n<p>Ba jeden z tyk nowozelandzkik policjant\u00f3w wpod\u0142 nagle na pikny pomys\u0142. Zaproponowo\u0142, coby kilkunastu ludzi poda\u0142o sobie r\u0119ce i w ten spos\u00f3b utworzy\u0142o zywy \u0142a\u0144cuch, ci\u0105gn\u0105cy sie od brzegu oceanu jaz w g\u0142\u0105b l\u0105du. Tak tyz zrobiono. A kie juz ten ludzki \u0142a\u0144cuch wyryktowano, c\u0142ek stoj\u0105cy najblizej ton\u0105cego ch\u0142opaka chyci\u0142 go mocno. Re\u015bta trzymaj\u0105cyk sie za r\u0119ce ludzi zac\u0119\u0142a z ca\u0142ej si\u0142y ci\u0105gn\u0105\u0107. Ci\u0105gli, ci\u0105gli i&#8230; Na m\u00f3j dusicku! Uda\u0142o sie! Piknie sie uda\u0142o! Josh zosto\u0142 wre\u015bcie wyci\u0105gni\u0119ty na plaze! Nieprzytomny wprowdzie, ale zywy! Wartko zabrano go do \u015bpitala, a tamok doktory pedzia\u0142y, ze z niedos\u0142ym topielcem sy\u0107ko bedzie dobrze.<\/p>\n<p>I tak oto kilkunastu ludzi, ft\u00f3rzy posli se nad ocean poodpocywa\u0107 jako najzwyklejsi w \u015bwiecie plazowice, wr\u00f3cili stamtela jako siumni ratownicy i bohaterowie. Krucafuks! Jakie to zycie ryktuje casem figle &#8211; zwyk\u0142ego obywatela zupe\u0142nie nieocekiwanie przeinaco w bohatera. Ale jak wida\u0107 &#8211; lubi ono takie figle ryktowa\u0107. Haj.<\/p>\n<p>A ca\u0142om te spontanicnom akcje ratunkowom ftosi sfilmowo\u0142. Teroz w wielu miejscak w internecie mozno jom uwidzie\u0107. Na przyk\u0142ad <a href=\"http:\/\/www.liveleak.com\/view?i=f16_1363021944\">tutok<\/a>.<\/p>\n<p>No i c\u00f3z. Momy pikny przyk\u0142ad, ze praca zespo\u0142owo naprowde potrafi przynie\u015b\u0107 barzo dobre rezultaty. Momy tyz kolejny dow\u00f3d na to, ze cho\u0107 w wiadomo\u015bciak telewizyjnyk furt bombardujom nos doniesieniami o morderstwak, gwa\u0142tak, rozbojok i osustwak, to jednak ten \u015bwiat wcale nie jest tak paskudny, jak by z tyk wiadomo\u015bci wynika\u0142o. Bo opr\u00f3c r\u00f3znyk wered i beskurcyjej chodzom tyz po tej planecie ludzie piknie gotowi pom\u00f3c inksym.<\/p>\n<p>A ten policjant, ft\u00f3ry wymy\u015bli\u0142 to wyryktowanie zywego \u0142a\u0144cucha, musi by\u0107 potomkiem pona Tuwima. Bo cyz nie kojarzy sie wom to sy\u0107ko z hyrnym wiersykiem <em>Rzepka<\/em>? Mi od rozu sie skojarzy\u0142o.<\/p>\n<p>W kozdym rozie nie ino ludzkom ofiarno\u015b\u0107 trza tutok kwoli\u0107, ale ludzki rozum tyz. No bo kieby nie rozum, kieby nie sprytny pomys\u0142 tego potomka Juliana Tuwima, koniec tej historii by\u0142by tragicny. Cho\u0107 ocywi\u015bcie tyz kieby by\u0142 rozum, ale nie by\u0142o ofiarno\u015bci &#8211; los Josha tyz by\u0142by nie do pozazdroscenia. I ofiarno\u015b\u0107, i rozum okaza\u0142y sie tamok piknie niezb\u0119dne. I \u015blus.<\/p>\n<p>I to wom jesce powiem, ze kie dowiedzio\u0142ek sie, jak to zywy ludzki \u0142a\u0144cuch uratowo\u0142 dwunastolatkowi zycie &#8211; od rozu zmieni\u0142 sie m\u00f3j stosunek do s\u0142owa &#8222;\u0142a\u0144cuch&#8221;. Bo potela &#8211; przyznom, ze nie za barzo to s\u0142owo lubi\u0142ek. Dlo nos ps\u00f3w ono kojarzy sie ze zniewoleniem, z mozliwo\u015bciom odej\u015bcia od budy najwyzej o pare metr\u00f3w, z cymsi, co z piknom \u015blebodom nimo nic wsp\u00f3lnego. Jo akurat mom to scyn\u015bcie, ze mnie baca z ga\u017adzinom prawie nigdy do \u0142a\u0144cucha nie przywi\u0105zujom. Ale wiele inksyk ps\u00f3w w moik stronak &#8211; nimo tak dobrze jako jo. I dlotego my\u015blo\u0142ek nawet o tym, cy wos nie popyta\u0107, coby\u015bcie w og\u00f3le nie uzywali tego s\u0142owa w komentorzak do moik wpis\u00f3w. Teroz jednak sy\u0107ko sie zmieni\u0142o. Teroz s\u0142owo &#8222;\u0142a\u0144cuch&#8221; kojarzy mi sie z piknym ratowaniem zycia. Dlotego teroz, je\u015bli fcecie, to mozecie nawet pisa\u0107 w swoik komentorzak: &#8222;\u0142a\u0144cuch \u0142a\u0144cuch \u0142a\u0144cuch \u0142a\u0144cuch \u0142a\u0144cuch&#8221;. A mi wcale nie bedzie z tego powodu przykro, ino barzo przyjemnie. Hau!<\/p>\n<p><strong>P.S.1.<\/strong> Na m\u00f3j dusiu! My\u015blo\u0142ek, ze wce\u015bniej ten wpis sie pojawi &#8211; ale pojawi\u0142 sie dopiero teroz. I tym samym nie zd\u0105zy\u0142ek zapowiedzie\u0107 <strong>J\u00f3zefickowyk<\/strong> imienin, ft\u00f3re by\u0142y w ostatni wtorek. No c\u00f3z, to wypijemy z op\u00f3\u017anieniem, ale wypijmy piknie zdrowie <strong>J\u00f3zeficka<\/strong>! D<\/p>\n<p><strong>P.S.2.<\/strong> Za to w ten pi\u0105tek kolejne imieniny w Owcark\u00f3wce momy &#8211; <strong>Noboru Wataya Kotecki<\/strong>. No to piknie zdrowie <strong>Noboru Wataya Kotecki<\/strong> w tym dniu bedzie trza wypi\u0107! \ud83d\ude00<\/p>\n<p><strong>P.S.3.<\/strong> A pod ostatnim wpisem nowy go\u015b\u0107 do Owcark\u00f3wki przyby\u0142 &#8211; <strong>Magecka<\/strong>. Zajrza\u0142a tutok i spyta\u0142a, cy zagrzeje tu miejsca. Na m\u00f3j dusiu! Ocywi\u015bcie, ze zagrzeje! Powitojmy piknie <strong>Magecke<\/strong>! \ud83d\ude00<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Krucafuks! Gro\u017anie by\u0142o! Kany? Ano w Napier. To takie miastecko portowe w Nowej Zelandii. Nieca\u0142e dwa ty\u017anie temu na tamtejsej plazy odpocywali se ludzie korzystaj\u0105cy z ostatnik dni lata. Jo wiem, ostomili, ze w tej kwili tutok w Polsce s\u0142owo &#8222;lato&#8221; brzmi kapecke bajkowo. Ale to, co u nos brzmi bajkowo, na p\u00f3\u0142kuli po\u0142udniowej do [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1599"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1599"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1599\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1644,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1599\/revisions\/1644"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1599"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1599"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1599"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}