
{"id":1673,"date":"2013-05-10T02:30:27","date_gmt":"2013-05-10T00:30:27","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=1673"},"modified":"2013-05-10T02:33:26","modified_gmt":"2013-05-10T00:33:26","slug":"wirusy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2013\/05\/10\/wirusy\/","title":{"rendered":"Wirusy"},"content":{"rendered":"<p>Krucafuks! Nigdy wi\u0119cej takik d\u0142ugik \u0142ikend\u00f3w jak ten ostatni! Pogoda w tyk dniak by\u0142a kiepsko. A przez to, ze by\u0142a kiepsko, na nasom hole przys\u0142o stra\u015bnie ma\u0142o \u015bwarnyk turystek i siumnyk turyst\u00f3w. Tym samym nie barzo by\u0142o od kogo wy\u0142udza\u0107 pikne kanapki. Bajako. Nie to jednak by\u0142o najgorse. A co by\u0142o? To juz d\u0142uzso historia&#8230; <\/p>\n<p>Najpierw, ostomili, pocu\u0142ek jakisi barzo dziwny zapach. Nie przybocowo\u0142 on zodnego z zapach\u00f3w znanyk mi potela.<\/p>\n<p>&#8211; Cujecie to samo co jo? &#8211; spyto\u0142ek pozosta\u0142yk owcark\u00f3w na holi, Dunaja, Harnasia i Modynia.<br \/>\n&#8211; Cujemy &#8211; us\u0142yso\u0142ek w odpowiedzi. &#8211; To cosi zywego. Ale niewidzialnego zarozem. Co to moze by\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Ej, dziwnie pachn\u0105co niewidzialno zywino! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek. &#8211; Kim wy jeste\u015bcie i cego tutok fcecie?<br \/>\n&#8211; My? Hehe! Jeste\u015bmy wirusami &#8211; odpowiedzia\u0142o to &#8222;cosi&#8221;. &#8211; Momy ino kilkadziesiont nanometr\u00f3w wzrostu i dlotego nie mozecie nos uwidzie\u0107. Zaroz naryktujemy tutok piknyk chor\u00f3b! Hehe!<br \/>\n&#8211; Niedocekanie wase! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek &#8211; Jeste\u015bmy piknie zascepieni na r\u00f3zne plugastwa, ze w\u015bciekliznom w\u0142\u0105cnie.<br \/>\n&#8211; Na nos nimo scepionki. Hehe! &#8211; zarechota\u0142y niewidocne go\u0142ym okiem niepiloki. &#8211; Ale tak poza tym to my nie do wos ps\u00f3w przysli, ino do owiec.<br \/>\n&#8211; Precki od nasyk owiecek!- zawarco\u0142ek. &#8211; Nie pozwolili my skrzywdzi\u0107 ik wilkom &#8211; i wom tyz nie pozwolimy!<\/p>\n<p>I zaroz, wroz z Dunajem, Harnasiem i Modyniem, zac\u0119li my tak sakramencko ujada\u0107, ze jaz baca z juhasami zdziwili sie, o co nom idzie. Tak, tak, ostomili. Je\u015bli was pies ujado, a wy nie wiecie cemu, to moze znacy\u0107, ze on sceko na wirusy, ft\u00f3ryk nie widzi jako wy, ale za to piknie cuje je swym psim nosem.<\/p>\n<p>Wirusy znowu zarechota\u0142y. Wiedzia\u0142y ancykrysty, ze som tak ma\u0142e, ze nawet nie momy jak ik ugry\u017a\u0107.<\/p>\n<p>No i niebawem &#8211; kruca &#8211; zac\u0119\u0142o sie&#8230; Beskurcyje zaatakowa\u0142y nase owiecki. Wprowdzie doros\u0142e osobniki okaza\u0142y sie by\u0107 na nie odporne, ale jagni\u0119ta &#8211; juz takiej odporno\u015bci nie mia\u0142y. Zac\u0119\u0142y s\u0142abn\u0105\u0107 i marnie\u0107 w ocak. I kwili\u0142y ino cichutko, nie rozumi\u0105c, cemu spotka\u0142a je tako krziwda. Jaz zol by\u0142o pozira\u0107! Bidoki ledwo przys\u0142y na \u015bwiat &#8211; a \u015bwiat od rozu tak okrutnie je potraktowo\u0142.<\/p>\n<p>Matki choryk jagni\u0105t meca\u0142y rozpacliwie. Barany bez skutku stara\u0142y sie je uspokoi\u0107. Zre\u015btom one same tyz spokojne nie by\u0142y, widz\u0105c, co sie dzieje.<\/p>\n<p>Baca pr\u00f3bowo\u0142 pom\u00f3c bidockom sposobami wypr\u00f3bowanymi przez jego przodk\u00f3w i przodk\u00f3w tyk przodk\u00f3w. Ale niestety tym rozem te sy\u0107kie starodowne sposoby zawiod\u0142y. W ko\u0144cu baca wezwo\u0142 weterynorza. Weterynorz przyby\u0142 na nasom hole, obejrzo\u0142 jagni\u0119ta i&#8230; pokrynci\u0142 g\u0142owom. Pedzio\u0142, ze to nowy rodzaj owcego wirusa, odkryty zaledwie dwa roki temu, ma\u0142o gro\u017any dlo doros\u0142yk owiec, ale dlo jagni\u0105t &#8211; zab\u00f3jcy. Baca spyto\u0142, jak mozno tego wirusa pokona\u0107. Weterynorz zn\u00f3w pokrynci\u0142 g\u0142owom i pedzio\u0142, ze niestety potela nie noleziono na to plugastwo sposobu. A potem spakowo\u0142 sie i wr\u00f3ci\u0142 na d\u00f3\u0142, ostawiaj\u0105c na holi zmartwionego bace.<\/p>\n<p>&#8211; Baco &#8211; odezwali sie juhasi &#8211; moze ten weterynorz sie pomyli\u0142? Moze to nie jest ten niebezpiecny wirus, ino cosi mniej gro\u017anego?<br \/>\n&#8211; Moze&#8230; &#8211; westchnn\u0105\u0142 baca. &#8211; Ale to dobry weterynorz. Rzadko sie myli.<br \/>\n&#8211; To co zrobimy? &#8211; spytali juhasi.<br \/>\n&#8211; Trza usilnie pyta\u0107 Pona B\u00f3cka &#8211; rzek\u0142 baca &#8211; coby przywr\u00f3ci\u0142 tym bidnym jagni\u0105tkom zdrowie.<\/p>\n<p>No i zaroz baca i juhasi zac\u0119li sie gorliwie modli\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Krzesny &#8211; pedzieli ku mnie Dunaj, Harna\u015b i Mody\u0144. &#8211; Moze nie bedzie tak \u017ale? Moze Pon B\u00f3cek us\u0142ysy mod\u0142y bacy i juhas\u00f3w i w jakisi cudowny spos\u00f3b zniscy te mikroskopijne weredy?<br \/>\n&#8211; Moze? &#8211; odpowiedzio\u0142ek. &#8211; Ale nie mozemy przecie sy\u0107kik nasyk trudnyk spraw przerzuca\u0107 na barki bidnego Pona B\u00f3cka. My tyz powinni\u015bmy posuka\u0107 jakiegosi rozwi\u0105zania.<br \/>\n&#8211; Ale co my, zwyk\u0142e owcarki, mozemy zrobi\u0107 z tymi wirusami? &#8211; spytali Dunaj, Harna\u015b i Mody\u0144. &#8211; Mocie jakisi pomys\u0142?<br \/>\n&#8211; Na rozie nimom &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Ale dojcie mi spokojnie sie zastanowi\u0107. Spr\u00f3buje cosi wymy\u015bli\u0107.<\/p>\n<p>I postanowi\u0142ek pohyba\u0107 na Polane Cioski pod Kiczorom, coby tamok siedn\u0105\u0107 pod smrekiem i poziraj\u0105c w dal, po\u015bpekulowa\u0107, jak mozno temu ca\u0142emu niescyn\u015bciu zaradzi\u0107. Pohybo\u0142ek na skr\u00f3ty przez g\u0119sty las. W pewnej kwili do mojego nosa wpod\u0142 pikny zapach kie\u0142basy ja\u0142owcowej. No to skrynci\u0142ek w bok, coby sprawdzi\u0107, co to za kie\u0142basa. Zre\u015btom owcarki, ft\u00f3re majom w brzuchu ja\u0142owcowom, \u0142atwiej wynojdujom rozwi\u0105zania problem\u00f3w niz owcarki o pustyk brzuchak Wartko uwidzio\u0142ek \u017ar\u00f3d\u0142o zapachu. Krucafuks! Pikny kawa\u0142 kie\u0142baski wisio\u0142 przywi\u0105zany do smrekowej ga\u0142\u0119zi. Wystarcy\u0142o podbiec, hipn\u0105\u0107 i chyci\u0107 jom w z\u0119by. Ale&#8230; nie zrobi\u0142ek tego. Cemu? Bo widzia\u0142o mi sie to cosi podejrzane. Znom sie przecie do\u015b\u0107 dobrze na ludzkik zwycajak i nic mi nie wiadomo o tym, coby c\u0142owiek, ot tak bez powodu, zawieso\u0142 na ga\u0142\u0119zi kie\u0142base w samym \u015brodku lasu. Pow\u0119sy\u0142ek ostroznie i&#8230; sy\u0107ko sta\u0142o sie jasne. Sid\u0142a! Woko\u0142o by\u0142a porozk\u0142adano ca\u0142o kupa side\u0142! A kie\u0142basa &#8211; jak wida\u0107 &#8211; mia\u0142a pos\u0142uzy\u0107 za przyn\u0119te. Najpewniej dlo wilk\u00f3w. Nie wiedzio\u0142ek, fto te sid\u0142a ostawi\u0142. Pewnie jakisi k\u0142usownik mio\u0142 ochote na wilcom sk\u00f3re. Abo przyj\u0105\u0142 zlecenie, od jakiejsi weredy, ft\u00f3ro takom sk\u00f3re fcia\u0142a posi\u0105\u015b\u0107.<\/p>\n<p>C\u00f3z. Wilki to stra\u015bne beskurcyje, bo polujom na nase owiecki. Ale nawet te beskurcyje nie zas\u0142ugujom na to, coby wpa\u015b\u0107 w \u0142apy jakiegosi sakramenckiego k\u0142usownika. Wi\u0119c za pomocom nolezionyk na ziemi patyk\u00f3w zac\u0105\u0142ek ostroznie zamyka\u0107 te sy\u0107kie stra\u015bliwe potrzaski. Jeden po drugim. Kie zamk\u0142ek ostatni, us\u0142yso\u0142ek nagle za swymi plecami:<br \/>\n&#8211; Dzi\u0119ki, krzesny!<br \/>\nObyrt\u0142ek \u0142eb za siebie. Za mnom nojdowa\u0142o sie ca\u0142e stado wilk\u00f3w. Sta\u0142y pod wiater i dlotego wce\u015bniej nie pocu\u0142ek ik zapachu.<br \/>\n&#8211; Za co mi dzi\u0119kujecie? &#8211; spyto\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Za ocalenie &#8211; odezwo\u0142 sie jeden z wilk\u00f3w, wygl\u0105daj\u0105cy na starego wyge. &#8211; Jestem przyw\u00f3dcom tego stada. I mio\u0142ek wielkom ochote na te kie\u0142base. Kieby\u015bcie sie tutok nie nole\u017ali, hipn\u0105\u0142byk ku niej i by\u0142byk zgubiony. Bo przyznoje, ze nie przys\u0142o mi do g\u0142owy, ze to moze by\u0107 pu\u0142apka.<br \/>\n&#8211; C\u00f3z &#8211; pedzio\u0142ek &#8211; na przys\u0142o\u015b\u0107 dobrze wom radze, coby\u015bcie uwazali na wselkie zarcie porzucone w \u015brodku lasu przez ludzi. Jestem wprowdzie najwi\u0119ksym przyjacielem c\u0142owieka, ale to nie zmienio faktu, ze nieft\u00f3rzy ludzie to stra\u015bliwie niebezpiecne i podst\u0119pne ancykrysty.<br \/>\n&#8211; Bede uwazo\u0142. I jesce roz piknie dzi\u0119kuje &#8211; pedzio\u0142 przyw\u00f3dca stada. &#8211; A w dow\u00f3d wdzi\u0119cno\u015bci obiecuje wom, ze juz nigdy zoden wilk z mojej watahy nie bedzie atakowo\u0142 wasyk owiec.<br \/>\n&#8211; By\u0107 moze nied\u0142ugo nie bedzie juz kogo atakowa\u0107 &#8211; westchn\u0105\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Jak to? &#8211; spyto\u0142 wilk.<br \/>\n&#8211; Nase jagni\u0119ta &#8211; pedzio\u0142ek &#8211; zaatakowo\u0142 wirus. A jagni\u0119ta to przecie przys\u0142o\u015b\u0107 nasego stada. Je\u015bli wirus zniscy te przys\u0142o\u015b\u0107 &#8211; za jakisi cas ostonie sie ino pusto hola.<br \/>\n&#8211; O jakim wirusie godocie, krzesny? &#8211; spyto\u0142 wilk.<\/p>\n<p>Opowiedzio\u0142ek dok\u0142adnie, jakie to niescyn\u015bcie nom sie przytrafi\u0142o. Wilk wys\u0142ucho\u0142 mnie uwaznie. Potem kapecke pomy\u015blo\u0142, jaz w ko\u0144cu pedzio\u0142 tak:<br \/>\n&#8211; Krzesny, a moze jest jednak jakisi spos\u00f3b na tego wirusa, ino ten was weterynorz o nim nie wie? Znocie moze jakiesi dobre casopismo z medycyny zywinowej?<br \/>\n&#8211; Hmm&#8230; &#8211; zastanowi\u0142ek sie &#8211; przegl\u0105do\u0142ek roz jeden <a href=\"http:\/\/www.scimagojr.com\/journalrank.php?area=3400\">ranking pism weterynaryjnyk<\/a>. I boce, ze pierwse miejsce zaj\u0105\u0142 tamok &#8222;D\u017curnal of Wetrynery Internal Medisin&#8221;.<br \/>\n&#8211; Krucafuks! &#8211; zakl\u0105\u0142 wilk. &#8211; Nie mogli kr\u00f3tsego tytu\u0142u wymy\u015bli\u0107? Stra\u015bnie trudno go zapami\u0119ta\u0107!<br \/>\n&#8211; No to pismo nojduj\u0105ce sie na drugim miejscu mia\u0142o kr\u00f3tsy tytu\u0142: &#8222;Wetrynery Risercz&#8221;.<br \/>\n&#8211; Co? &#8222;Swetry, Nery i Ser&#8221;? Dziwny tytu\u0142 jak na casopismo medycne. Ale przynajmniej \u0142atwiejsy do zapami\u0119tania.<br \/>\n&#8211; Jakie znowu &#8222;Swetry, Nery i Ser&#8221;! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek. &#8211; Pise sie &#8222;Veterinary Research&#8221;, a godo: &#8222;Wetrynery Risercz&#8221;.<br \/>\n&#8211; Yyy&#8230; no tak &#8211; pedzio\u0142 wilk. &#8211; W kozdym rozie je\u015bli w jakisi spos\u00f3b zdob\u0119de to pismo, to przejrze je. I je\u015bli nojde w nim cosi, co mog\u0142oby pom\u00f3c wasym jagni\u0119tom &#8211; dom wom zna\u0107.<br \/>\n&#8211; A cy wy w og\u00f3le umiecie cyta\u0107? &#8211; spyto\u0142ek tak z ciekawo\u015bci.<br \/>\n&#8211; Nie, bo potela ta umiej\u0119tno\u015b\u0107 nie by\u0142a mi potrzebno &#8211; odpowiedzio\u0142 wilk. &#8211; Ale postarom sie wartko naucy\u0107. A potem od rozu biere sie za studiowanie fachowej literatury.<\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Ino pozazdro\u015bci\u0107 temu sietniokowi optymizmu! My\u015blo\u0142, ze cytania mozno naucy\u0107 sie w jednom kwilecke. Podsun\u0105\u0142 mi on jednak pewien pomys\u0142. Przecie jo sam mog\u0142ek przejrze\u0107 arytku\u0142y napisane przez weterynaryjnyk m\u0119droli. Przynajmniej te, ft\u00f3re trafi\u0142y do internetu. I moze faktycnie nojde o tym wirusie cosi, cego nas weterynorz nie wiedzio\u0142?<\/p>\n<p>Nie trac\u0105c casu pohybo\u0142ek nazod na hole. Zabocy\u0142ek nawet o tej wis\u0105cej na smrekowej ga\u0142\u0119zi kie\u0142basie, ft\u00f3rom teroz &#8211; kie sy\u0107kie sid\u0142a zosta\u0142y unieskodliwone &#8211; mozno by\u0142o bezpiecnie chyci\u0107. Ale niekze ta. Co najwyzej k\u0142usownik, ft\u00f3ry zastawi\u0142 te sid\u0142a, kie uwidzi, ze pu\u0142apka mu sie nie uda\u0142a, to zje se te kie\u0142basecke na pociesenie. Haj.<\/p>\n<p>Stasek Kowaniecki, ft\u00f3ry zabro\u0142 na nasom hole laptopa, by\u0142 na scyn\u015bcie wroz z bacom i pozosta\u0142ymi juhasami furt zaj\u0119ty modlitwom o uratowanie bidnyk jagni\u0119tek. Mog\u0142ek wi\u0119c korzysta\u0107 z jego laptopa bez przesk\u00f3d. No i zaroz wzi\u0105\u0142ek sie za przegl\u0105danie stron po\u015bwi\u0119conyk chorobom zywiny. Przegl\u0105do\u0142ek, przegl\u0105do\u0142ek&#8230; Ba o tym sakramenckim wirusie nie mog\u0142ek nole\u017a\u0107 nic. Natrafi\u0142ek ino na <a href=\"http:\/\/bielskobiala.gazeta.pl\/bielskobiala\/1,88025,13558275,Wykryli_chorobe__na_ktora_nie_ma_leku_i_szczepionki.html#TRLokBielTxt#ixzz2NX2RdOPo\"> ten artyku\u0142 <\/a>. Ba tamok napisali ino to samo, co pedzio\u0142 weterynorz &#8211; ze nimo na te beskurcyje lekarstwa.<\/p>\n<p>&#8211; Krzesny, nole\u017ali\u015bcie cosi wre\u015bcie? &#8211; zac\u0105\u0142 dopytywa\u0107 Mody\u0144.<br \/>\n&#8211; Jesce nie &#8211; odpowiedzio\u0142ek. &#8211; Ale pockojcie. Przecie nie przejrze ca\u0142ego internetu w pare godzin.<br \/>\n&#8211; My mozemy pocka\u0107 &#8211; rzek\u0142 Dunaj. &#8211; Ale wirusy ceka\u0107 nie bedom. A bidne jagni\u0105tka wygl\u0105dajom juz tak, jakby tli\u0142y sie w nik ostatnie iskierecki zycia&#8230;.<br \/>\n&#8211; Wiem! &#8211; warkn\u0105\u0142ek. &#8211; Wiem krucafuks! Ale co jo poradze? Nika nic o sposobak na to plugastwo nie pisom! Hauuuuuuu&#8230; &#8211; zawy\u0142ek.<\/p>\n<p>Cu\u0142ek sie bezradny. Sakramencko bezradny. Sy\u0107ko wskazywa\u0142o na to, ze faktycnie nie by\u0142o dlo nasyk jagni\u0105t zodnego ratunku. Mio\u0142ek ochote chyci\u0107 Staskowego laptopa i wrzuci\u0107 ze z\u0142o\u015bciom do kotlika, we ft\u00f3rym baca warzy mleko na oscypki. Ba zanim zd\u0105zy\u0142ek to zrobi\u0107, nagle odezwo\u0142 sie Harna\u015b:<br \/>\n&#8211; O, kruca! Tylko tego nom brakowa\u0142o!<br \/>\n&#8211; Cego? &#8211; spyto\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Wilki! &#8211; zawo\u0142o\u0142 Harna\u015b. &#8211; Som tamok na skraju lasa!<br \/>\n&#8211; Pogonimy beskurcyje? &#8211; spyto\u0142 Dunaj.<\/p>\n<p>Juz fcio\u0142ek pedzie\u0107, ze ocywi\u015bcie, ze pogonimy, kie zauwazy\u0142ek, ze to jest to samo stado, ze ft\u00f3rym niedowno spotko\u0142ek sie przy zastawionej przez k\u0142usownika pu\u0142apce. No to ono chyba nasyk owiec nie zaatakuje? Nie po tym, jak zapobieg\u0142ek wpadni\u0119ciu jego przyw\u00f3dcy w stra\u015bliwe sid\u0142a?<\/p>\n<p>&#8211; Pockojcie, krze\u015bni &#8211; zwr\u00f3ci\u0142ek sie do kompan\u00f3w. &#8211; Kwilecke jesce pockojcie.<\/p>\n<p>Wilki tymcasem podes\u0142y kapecke w strone owiec, a potem sie zatrzyma\u0142y. Po kwili ik przyw\u00f3dca pedzio\u0142 barzo g\u0142o\u015bno, barzo wyra\u017anie i &#8211; kapecke teatralnie:<br \/>\n&#8211; O! Co jo widze! Chore jagni\u0119ta!<br \/>\n&#8211; Baju\u015bci &#8211; pedzia\u0142y pozosta\u0142e wilki, tyz barzo g\u0142o\u015bno i wyra\u017anie. I tyz nieco teatralnie. &#8211; Jak my\u015blicie, wodzu? Na co one mogom by\u0107 chore?<br \/>\n&#8211; Na takiego jednego wirusa. Znom jo te chorobe, bo cyto\u0142ek o niej w prestizowym casopi\u015bmie weterynaryjnym &#8222;Swetry, Nery i Ser&#8221;.<br \/>\n&#8211; Ooo! To ciekawe! I co tamok napisali? Cy zjedzenie takik zarazonyk jagni\u0105t nie grozi, ze my tyz sie rozchorujemy?<br \/>\n&#8211; Nie momy sie cego obawia\u0107. W tym &#8222;Swetry, Nery i Ser&#8221; napisali, ze dlo wilk\u00f3w te wirusy som zupe\u0142nie niegro\u017ane. Natomiast wilki dlo nik &#8211; to juz inkso sprawa. Kie zjadomy zarazone jagni\u0119ta, to te wirusy wroz ze zjedzonym mi\u0119sem dostajom sie do nasyk flak\u00f3w, ka zostajom poddane dzia\u0142aniu nasyk enzym\u00f3w.<br \/>\n&#8211; I co? Nase enzymy zabijajom je?<br \/>\n&#8211; To nie by\u0142oby dlo nik jesce takie stra\u015bne. Ba nase enzymy nie u\u015bmierzcajom ik, ino sprawiajom, ze beskurcyje dostajom barzo osobliwej g\u0142upawki.<br \/>\n&#8211; A jak ta g\u0142upawka wygl\u0105do? Powiedzcie, wodzu.<br \/>\n&#8211; A, powiem wom, powiem. Ta barzo osobliwo g\u0142upawka wygl\u0105do tak, ze wirusy opuscajom nase cia\u0142a przez gruco\u0142y \u0142ojowe. A potem hybajom ku najblizsemu mrowisku cyrwonyk mr\u00f3wek i tamok zacynajom wy\u015bpiewywa\u0107: &#8222;Cyrwone mr\u00f3wki som g\u0142upie! Cyrwone mr\u00f3wki som g\u0142upie! Tralalala!&#8221; A cyrwone mr\u00f3wki barzo nie lubiom, kie ftosi je obrazo. Wi\u0119c zacynajom plu\u0107 ku wirusom swym jadem. I wiecie, jak ten mr\u00f3wkowy jad na nie dzia\u0142o?<br \/>\n&#8211; Nie wiemy, wodzu, powiedz.<br \/>\n&#8211; Ukatrupio je! Ale to nie jest natychmiastowo \u015bmierz\u0107. O, nie! To jest \u015bmierz\u0107 barzo powolno. Poprzedzajom jom stra\u015bliwe m\u0119carnie. Wyobro\u017acie se, ze kie naukowcy uwidzieli, jak okrutne m\u0119ki przezywajom te wirusy od tego jadu, to doznali takiego wstrz\u0105su, ze potem musieli przez p\u00f3\u0142 roku chodzi\u0107 na psychoterapie, coby wr\u00f3ci\u0107 do r\u00f3wnowagi psychicnej. Cho\u0107 przecie to nie oni te m\u0119ki przezywali, ani nawet ik bliscy, ino jakiesi g\u0142upie mikroby. Bajako. Tak w\u0142a\u015bnie napisali w tym &#8222;Swetry, Nery i Ser&#8221;. A przecie w prestizowym casopi\u015bmie naukowym nie wypisywaliby byle cego.<br \/>\n&#8211; Baju\u015bci. Nie wypisywaliby. To co? Bieremy sie za zjadanie tyk choryk jagni\u0105t? Przecie nie bedziemy sie przejmowali tym, ze wirusy, ft\u00f3re ik zarazi\u0142y, bedom cierpia\u0142y potem stra\u015bliwe m\u0119ki.<br \/>\n&#8211; Jasne! Nasy\u0107my przez kwile nase ocy i nozdrza piknie cekaj\u0105com nos uctom, a potem &#8211; bieremy sie do jedzenia!<\/p>\n<p>Krucafuks! Jakosi nie widzi mi sie, coby w &#8222;Veterinary Research&#8221; napisano takie b\u017adziny. Chyba ze w numerze primaaprilisowym. Ale niewozne. Wozne by\u0142o to, ze kie wilki tak goda\u0142y mi\u0119dzy sobom, to m\u00f3j nos pocu\u0142, ze&#8230; zapach tyk sakramenckik wirus\u00f3w zacyno sie od nos oddala\u0107. Moi owcarkowi kompani poculi to samo&#8230; Na m\u00f3j dusicku! Wirusy przestrasy\u0142y sie tego, co rzekomo mog\u0142yby z nimi zrobi\u0107 wilce enzymy! Porzuci\u0142y nase jagni\u0119ta i w uciekaca! Ik zapach by\u0142 coroz s\u0142absy, coroz s\u0142absy&#8230; jaz zanik\u0142 zupe\u0142nie. Beskurcyje musia\u0142y nole\u017ac sie barzo daleko. Pewnie jaz za Dunajcem. Abo jesce dalej.<\/p>\n<p>&#8211; Baco! Po\u017arejcie! &#8211; zawo\u0142ali juhasi. &#8211; Jagni\u0119ta chyba odzyskujom si\u0142y!<br \/>\n&#8211; Mocie racje! &#8211; zawo\u0142o\u0142 zdumiony baca. &#8211; One zdrowiejom! O, Jezusicku! Os\u0142abione som stra\u015bnie, ale piknie zdrowiejom! Pon B\u00f3cek wys\u0142ucho\u0142 nasyk modlitw i wyryktowo\u0142 cud, ze ten sakramencki wirus pose\u0142 precki!<\/p>\n<p>Eh, ten m\u00f3j baca. Od rozu sy\u0107ko musi cudem t\u0142umacy\u0107. A przecie tutok zodnego cudu nie by\u0142o. No chyba ze&#8230; ta kie\u0142baska i sid\u0142a w \u015brodku lasu zosta\u0142y podrzucone przez Pona B\u00f3cka, a nie przez k\u0142usownika&#8230; I to zadecydowa\u0142o o dalsym biegu wydarze\u0144&#8230; Ft\u00f3z to wie?<\/p>\n<p>Stary wilk tymcasem oddali\u0142 sie od nasej holi wroz ze swojom watahom. Ale pohybo\u0142ek wartko za nim, coby mu piknie podzi\u0119kowa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Nie dzi\u0119kujcie mi, krzesny &#8211; pedzio\u0142 wilk, kie nazod my sie spotkali. &#8211; Po prostu musio\u0142ek odwdzi\u0119cy\u0107 sie za to, ze dzi\u0119ki wom nie wpod\u0142ek w pu\u0142apke. Poc\u0105tkowo, jako wom godo\u0142ek, fcio\u0142ek naucy\u0107 sie cyta\u0107, coby posuka\u0107 ratunku dlo wasyk jagni\u0105t w literaturze weterynaryjnej. Ale potem wymy\u015bli\u0142ek inksy spos\u00f3b. Na scyn\u015bcie &#8211; jak sie okaza\u0142o &#8211; skutecny.<\/p>\n<p>Ano skutecny. Piknie skutecny! Jaz worce go opisa\u0107 w &#8222;Veterinary Research&#8221;. Ino tamok chyba nie publikujom artyku\u0142\u00f3w napisanyk przez zywine. Je\u015bli jednak tamtejso redakcja zmieni swoje nastawienie do autor\u00f3w nie-ludzi, to wroz z owym wilkiem, za drobne kie\u0142baskowe honorarium, ch\u0119tnie opisemy te niekonwencjonalnom metode walki z owcym wirusem. Ku piknemu pozytkowi i dlo bac\u00f3w, i dlo owiecek, i dlo sy\u0107kik, co lubiom oscypki i bundze. Hau! <\/p>\n<p><b>P.S.<\/b> No a do nasej Owcark\u00f3wki dwoje nowyk internetowyk w\u0119drowc\u00f3w zajrza\u0142o: <b>Anetecka<\/b> i <b>Jerzecek Pieculecek<\/b>. Powita\u0107 piknie nowyk go\u015bci! I ja\u0142owcowom ze Smadnym Mnichem pocynstowa\u0107! \ud83d\ude00<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Krucafuks! Nigdy wi\u0119cej takik d\u0142ugik \u0142ikend\u00f3w jak ten ostatni! Pogoda w tyk dniak by\u0142a kiepsko. A przez to, ze by\u0142a kiepsko, na nasom hole przys\u0142o stra\u015bnie ma\u0142o \u015bwarnyk turystek i siumnyk turyst\u00f3w. Tym samym nie barzo by\u0142o od kogo wy\u0142udza\u0107 pikne kanapki. Bajako. Nie to jednak by\u0142o najgorse. A co by\u0142o? To juz d\u0142uzso historia&#8230; [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1673"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1673"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1673\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1678,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1673\/revisions\/1678"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1673"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1673"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1673"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}