
{"id":1757,"date":"2013-07-16T00:52:35","date_gmt":"2013-07-15T22:52:35","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=1757"},"modified":"2013-09-10T11:31:04","modified_gmt":"2013-09-10T09:31:04","slug":"balsam-na-rozum","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2013\/07\/16\/balsam-na-rozum\/","title":{"rendered":"Balsam na rozum"},"content":{"rendered":"<p>Mojo ga\u017adzina by\u0142a pare dni temu w Krakowie. A kie tamok by\u0142a, to pos\u0142a na zakupy do Galerii Krakowskiej. No i w jednym sklepie w tej Galerii dali jej darmowom pr\u00f3bke piknego balsamu do r\u0105k. Ga\u017adzina przyj\u0119\u0142a podarunek, a po powrocie do wsi dok\u0142adnie przecyta\u0142a, co by\u0142o napisane na opakowaniu. A co by\u0142o? Ano nojdowo\u0142 sie tamok mi\u0119dzy inksymi spis sk\u0142adnik\u00f3w, wroz z informacjom, jakie z nik wynikajom pozytki. Jedno rzec w tym spisie tak piknie rozbawi\u0142a ga\u017adzine, ze zaroz pohyba\u0142a na nasom hole i pokaza\u0142a balsam mojemu bacy.<!--more--><\/p>\n<p>Uda\u0142o mi sie ukradkiem zrobi\u0107 zdj\u0119cie tej pr\u00f3bki. Po\u017arejcie.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/olejek.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1758\" title=\"olejek\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/olejek.jpg\" alt=\"\" width=\"491\" height=\"73\" srcset=\"\/owczarek\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/olejek.jpg 491w, \/owczarek\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/olejek-300x44.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 491px) 100vw, 491px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Zdj\u0119cie niestety nie jest wyra\u017ane, ale to dlotego, ze ryktowo\u0142ek je w po\u015bpiechu (akurat by\u0142 na holi turysta, ft\u00f3ry kupowo\u0142 od mojego bacy oscypki, a ga\u017adzina na kwile od\u0142ozy\u0142a ten balsam na \u0142awecke, wi\u0119c jo wartko wyci\u0105g\u0142ek z plecaka turysty aparat fotograficny, zrobi\u0142ek zdj\u0119cie, wartko przegro\u0142ek je na laptopa, a potem nazod wrzuci\u0142ek aparat do plecaka, zanim ftokolwiek z ludzi zd\u0105zy\u0142 zorientowa\u0107 sie, co jo robie). Je\u015bli wi\u0119c nie mozecie przecyta\u0107 tego, co na powyzsej fotce podkre\u015blone jest na cyrwono, to piknie wyja\u015bniom, ze jest tamok napisane: <em>Olejek cytrynowy &#8211; od\u015bwie\u017ca umys\u0142<\/em>.<\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Od\u015bwiezo umys\u0142? Ciekawe jak? W jaki spos\u00f3b balsam do r\u0105k mio\u0142by od\u015bwieza\u0107 umys\u0142? C\u00f3z&#8230; moze to dzia\u0142o na zasadzie samospe\u0142niaj\u0105cego sie proroctwa? To znacy c\u0142owiek po przecytaniu takiej infomacji, zacyno \u015bpekulowa\u0107: Hmm&#8230; Balsam jest do r\u0105k, a dzia\u0142o na g\u0142owe? Jak to mozliwe?<\/p>\n<p>I zacyno my\u015ble\u0107 nad rozwi\u0105zaniem tej zagadki. My\u015bli, my\u015bli, my\u015bli&#8230; A wiadomo, ze im wi\u0119cej ftosi my\u015bli, tym lepiej dlo jego sprawno\u015bci umys\u0142owej. A jak umys\u0142 sprawniejsy, to i \u015bwiezsy. I tak oto cel wyznacony przez producenta balsamu zostoje piknie osi\u0105gni\u0119ty. Bajako.<\/p>\n<p>Ale jest tyz inkso mozliwo\u015b\u0107. Zwr\u00f3\u0107my uwage na to, ze tym dobrocynnym dlo umys\u0142u sk\u0142adnikiem jest olejek cytrynowy. A jak cytrynowy, to znacy, ze jest w nim witamina C. Cyli witamina, dzi\u0119ki ft\u00f3rej c\u0142ek jest zdrowsy. Jak za\u015b g\u0142osi hyrne has\u0142o: w zdrowym ciele zdrowy duch. A kie duch bedzie zdrowy, to ocywi\u015bcie umys\u0142owi wyjdzie tylko na dobre. Bedzie piknie rozja\u015bniony. I \u015blus.<\/p>\n<p>Ba wiecie co? Ten sk\u0142adnik moze dzia\u0142a\u0107 w jesce inksy spos\u00f3b. Kozdemu przecie &#8211; abo prawie kozdemu &#8211; od casu do casu zdarzo sie podrapa\u0107 po g\u0142owie. Kie za\u015b podrapie sie ftosi, fto mo r\u0119ce wysmarowane tym balsamem, to ocywi\u015bcie mimowolnie wetrze ten \u015brodek w sk\u00f3re g\u0142owy. Stamtela za\u015b balsam bez trudu przeniknie do pobliskiego m\u00f3zgu. I co sie stonie z m\u00f3zgiem, kie pikno cytrynka do niego wniknie? Nietrudno sie domy\u015bli\u0107. Wystarcy se przybocy\u0107, co sie dzieje, kie c\u0142owiek skostuje soku z cytryny &#8211; robi stra\u015bliwy grymas. A kie robi grymas &#8211; to na kufie ryktujom sie zmarscki. No i z m\u00f3zgiem tak samo &#8211; jemu tyz od cytryny robiom sie zmarscki. Inksymi s\u0142owy: robi sie bardziej pofa\u0142dowany. A wiadomo, ze im bardziej pofa\u0142dowany m\u00f3zg &#8211; tym m\u0105drzejsy. I telo. W takim wypadku ino worce zaleca\u0107, coby owym balsamem porz\u0105dnie smarowa\u0107 cubki palc\u00f3w. Bo to one przede sy\u0107kim majom stycno\u015b\u0107 z g\u0142owom, po ft\u00f3rej c\u0142ek sie drapie.<\/p>\n<p>No i tak, ostomili, cho\u0107 w pierwsej kwili zdziwi\u0142ek sie stra\u015bnie, jak balsam do r\u0105k moze by\u0107 jednoce\u015bnie balasmem na rozum, to po przemy\u015bleniu sprawy juz sie nie dziwie. Sami widzicie, ze mozno to sy\u0107ko piknie naukowo wyt\u0142umacy\u0107. I tak se nawet my\u015ble, ze opr\u00f3c tego starodownego powiedzenia &#8222;Przez zo\u0142\u0105dek do serca&#8221; mog\u0142oby istnie\u0107 jesce jedno: &#8222;Przez r\u0119ce do rozumu&#8221;. Hau!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mojo ga\u017adzina by\u0142a pare dni temu w Krakowie. A kie tamok by\u0142a, to pos\u0142a na zakupy do Galerii Krakowskiej. No i w jednym sklepie w tej Galerii dali jej darmowom pr\u00f3bke piknego balsamu do r\u0105k. Ga\u017adzina przyj\u0119\u0142a podarunek, a po powrocie do wsi dok\u0142adnie przecyta\u0142a, co by\u0142o napisane na opakowaniu. A co by\u0142o? Ano nojdowo\u0142 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1757"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1757"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1757\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1843,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1757\/revisions\/1843"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1757"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1757"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1757"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}