
{"id":18,"date":"2006-09-27T10:30:43","date_gmt":"2006-09-27T08:30:43","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=18"},"modified":"2010-02-09T22:59:09","modified_gmt":"2010-02-09T21:59:09","slug":"beskurcyja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2006\/09\/27\/beskurcyja\/","title":{"rendered":"Beskurcyja"},"content":{"rendered":"<p>Obieco\u0142ek Alecce, ze osobny wpis po\u015bwi\u0119ce s\u0142owu &#8222;beskurcyja&#8221;. No to w\u0142a\u015bnie teroz obietnice swojom spe\u0142niom.<\/p>\n<p>Pow\u0119sy\u0142ek kapecke tu i tam za tym s\u0142owem. Znaloz\u0142ek nawet takie forum dyskusyjne po\u015bwi\u0119cone polskim gwarom. I tamok tyz nad beskurcyjom sie zastanawiano. Ftosi wysun\u0105\u0142 teorie, ze to po\u0142\u0105cenie bestii ze skurcybykiem, ale mnie cosik tutok nie pasowa\u0142o: bo coby bestia \u0142\u0105cy\u0142a sie z pieknom, to s\u0142yso\u0142ek, ale coby po\u0142\u0105cy\u0142a sie ze skurcybykiem &#8211; o tym nie s\u0142yso\u0142ek nigdy.<\/p>\n<p>Ftosi inksy zastanawio\u0142 sie, cy to s\u0142owo przypadkiem z j\u0119zyka w\u0119gierskiego nie pochodzi. Nie by\u0142o to wcale g\u0142upie rozumowanie, bo drzewiej nasi g\u00f3role z W\u0119grami barzo c\u0119sto sie stykali. Zajrzo\u0142ek nawet do s\u0142ownika w\u0119giersko-polskiego, ale tamok s\u0142owo najbardziej zblizone do beskurcyjej to &#8222;beskatulyaz&#8221;, co znacy &#8222;segregowa\u0107&#8221;. No ale przecie &#8222;beskurcyja&#8221; nie znacy &#8222;segregator&#8221;, beskurcyja moze co najwyzej narobi\u0107 ba\u0142aganu w tym, co wce\u015bniej ftosi inksy starannie posegregowo\u0142. S\u0142ownik nie by\u0142 jednak jaze tak duzy, coby sy\u0107kie w\u0119gierskie s\u0142owa wymieni\u0107. I my\u015blo\u0142ek nawet o tym, coby wys\u0142a\u0107 i-meila do jakiego uherskiego uniwersytetu i popyta\u0107 o te beskurcyje, ale rozmy\u015bli\u0142ek sie. W ko\u0144cu jak bratankowie majom teroz takie stra\u015bne k\u0142opoty, to chyba nimo sensu jakimi\u015b beskurcyjami g\u0142owy im zawraca\u0107?<\/p>\n<p>Wre\u015bcie postanowi\u0142ek wzorem Szerloka Holmsa zbada\u0107 pochodzenie beskurcyjej metodom dedukcji. Zastosowo\u0142ek swojom w\u0142asnom, owcarkowom metode dedukcyjnom, nak\u0142oni\u0142ek kota ga\u017adziny, coby zosto\u0142 moim drogim \u0141otsonem i&#8230; oto do cego dosli\u015bmy, pos\u0142uchojcie.<\/p>\n<p>Dawno, dawno temu, w casak, ft\u00f3re bocom ino najstorsi g\u00f3role i najstorsi tury\u015bci, na dworcu PKS w Nowym Targu dzia\u0142y sie dziwne rzecy. Ci\u0105gle gin\u0119\u0142y jakie\u015b autobusy. Cy to kierowcy przynapici nie przychodzili do pracy, cy jaki fras tamok grasowo\u0142 i te autobusy psu\u0142 &#8211; nie wiadomo, ale dzie\u0144 w dzie\u0144 okazywa\u0142o sie, ze jaki\u015b autobus mio\u0142 by\u0107, ale go nimo. A pon dyzurny ruchu cierpliwie og\u0142aso\u0142 o tym przez dworcowe megafony. I og\u0142aso\u0142 to jednym tchem, takim barzo osobliwym tonem, przypominaj\u0105cym co\u015b pomi\u0119dzy wo\u0142aniem przekupy na jarmaku a okrzykiem kaprala wydaj\u0105cego rozkazy seregowcom:<\/p>\n<p>&#8211; Autobus-do-Kacwina-na-godzin\u0119-jedenast\u0105-zero-zero-w-dniu-dzisiejszym-nie-odjedziee!<\/p>\n<p>Nawet nie barzo wiem, cy fc\u0105c jak najwierniej odtworzy\u0107 brzmienie tego komunikatu powinienek na ko\u0144cu do\u0107 jednom literke &#8222;e&#8221; cy dwie, powinno by\u0107 chyba p\u00f3\u0142torej, ale nie wiem, jak sie pise p\u00f3\u0142tora &#8222;e&#8221;.<\/p>\n<p>Kie ludziska cekaj\u0105cy na autobus do Kacwina us\u0142yseli ten komunikat, zaroz wydawali j\u0119k zawodu. A zanim ten j\u0119k ucich\u0142, z megafonu se\u0142 juz kolejny komunikat:<\/p>\n<p>&#8211; Autobus-do-Jurgowa-na godzin\u0119-jedenast\u0105-dziesi\u0119\u0107-w-dniu-dzisiejszym-nie-odjedziee!<\/p>\n<p>No i zaroz zacynali j\u0119ce\u0107 ci, co do Jurgowa fcieli pojecha\u0107, a juz po kwili zacyna\u0142y im wt\u00f3rowa\u0107 kolejne j\u0119ki, bo pon dyzurny ruchu zn\u00f3w sie odezwo\u0142:<\/p>\n<p>&#8211; Autobus-do-Lipnicy-Ma\u0142ej-na-godzin\u0119-jedenast\u0105-trzydzie\u015bci-pi\u0119\u0107-w-dniu-dzisiejszym-nie-odjedziee.<\/p>\n<p>No i tak wskutek p\u0142yn\u0105cyk z dworcowyk megafon\u00f3w og\u0142ose\u0144, nim jedni ludzie ko\u0144cyli j\u0119ce\u0107, to drudzy zacynali. Je\u015bli w skole uwazali\u015bcie na lekcjak muzyki, to wiecie, ze takie co\u015b nazywo sie polifonia.<\/p>\n<p>Z kolei kie ludzie przestawali j\u0119ce\u0107, to zacynali z\u0142orzecy\u0107:<\/p>\n<p>&#8211; Co sie dzieje krucafuks! Gubiom autobusy w tym PKS-ie cy jak? Na kozde trzy autobusy ino dwa kursujom! Wcora by\u0142o tak samo! I przedwcora! Tyz na kozde trzy autobusy ino dwa kursowa\u0142y! Psio ma\u0107! Codziennie na kozde trzy autobusy ino dwa kursujom!<\/p>\n<p>No i zdarzy\u0142o sie roz, ze na tym dworcu w Nowym Targu pojawi\u0142 sie probosc z Ochotnicy G\u00f3rnej (s\u0142yn\u0105cy z tego, ze w swojej parafii wesela bezalkoholowe propagowo\u0142). Ten ochotnicki probosc mio\u0142 cosik do za\u0142atwienia w Nowym Targu, a potem fcio\u0142 zwycajnie wr\u00f3ci\u0107 autobusem do domu. Ledwo dose\u0142 do stanowiska, ze ft\u00f3rego odjezdza\u0142y autobusy do Ochotnicy, kie nagle po ca\u0142ym dworcu rozbrzmia\u0142a kolejno niemi\u0142o wiadomo\u015b\u0107:<\/p>\n<p>&#8211; Autobus-do-Ochotnicy-G\u00f3rnej-na-godzin\u0119-pi\u0119tnast\u0105-dwadzie\u015bcia-w-dniu-dzisiejszym-nie-odjedziee!<\/p>\n<p>Krucafuks! Tego probosca ma\u0142o co umia\u0142o wyprowadzi\u0107 z r\u00f3wnowagi, ale tym rozem i on j\u0119kn\u0105\u0142, a potem i on mio\u0142 ochote wrzasn\u0105\u0107 w\u015bciekle: &#8222;Na kozde trzy autobusy ino dwa kursujom!&#8221; Ale ze by\u0142 z niego barzo praktycny c\u0142ek, to uzno\u0142, ze okrzyk &#8222;Na kozde trzy autobusy ino dwa kursujom!&#8221; jest za d\u0142ugi, wi\u0119c trza to skr\u00f3ci\u0107. Jako ksi\u0105dz mio\u0142 za sobom nauke j\u0119zyka \u0142aci\u0144skiego w seminarium i wiedzio\u0142, ze &#8222;dwa na trzy&#8221; to po \u0142acinie: &#8222;bes&#8221;. No to zamiast wo\u0142a\u0107 &#8222;Na kozde trzy autobusy ino dwa kursujom!&#8221; zakrzykn\u0105\u0142 to samo, ale w skr\u00f3cie:<\/p>\n<p>&#8211; Bes kursujom! Bes kursujom! Bes kursujom!<\/p>\n<p>Jegomo\u015b\u0107 by\u0142 wysoki, a g\u0142os mio\u0142 dono\u015bny i dlotego ludzie od rozu zwr\u00f3cili na niego uwage. Ale w panuj\u0105cym na dworcu tumulcie nie barzo zrozumieli, co wo\u0142o. Jaki\u015b \u015bmielsy gazda podse\u0142 do niego i zapyto\u0142:<\/p>\n<p>&#8211; Niek bedzie pokwolony! Co ze\u015bcie zawo\u0142ali, jegomo\u015bciu? Bo jakosi nie dos\u0142yso\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Bes kursujom &#8211; powt\u00f3rzy\u0142 ochotnicki probosc. &#8211; To c\u0119\u015bciowo po \u0142acinie.<\/p>\n<p>Zaroz jakosi ciekawsko ceperka spyta\u0142a gazde:<\/p>\n<p>&#8211; Co ten ksi\u0105dz zawo\u0142a\u0142?<br \/>\n&#8211; Bes-kursyjom &#8211; pedzio\u0142 gazda (przekr\u0119caj\u0105c przy tym cwortom literke od ko\u0144ca).<br \/>\n&#8211; A co to po g\u00f3ralsku znaczy? &#8211; docieka\u0142a ceperka.<br \/>\n&#8211; To nie po g\u00f3ralsku, to po \u0142acinie &#8211; pedzio\u0142 gazda. A ze lubi\u0142 uchodzi\u0107 za uconego, to od rozu dodo\u0142:<br \/>\n&#8211; To taki egzorcym na odgonienie frasa, z winy ft\u00f3rego ci\u0105gle brakuje tutok autobus\u00f3w.<\/p>\n<p>A z tom ceperkom by\u0142 jaki\u015b ceper. No i ta ceperka pedzia\u0142a temu ceprowi, ze ksi\u0105dz zawo\u0142o\u0142: &#8222;Beskursyjam&#8221;. Potem ten ceper pedzio\u0142 stoj\u0105cej obok ga\u017adzinie, ze ksi\u0105dz zawo\u0142o\u0142: &#8222;Beskursyja&#8221;, tamta ga\u017adzina za\u015b przekaza\u0142a komu\u015b, ze to zawo\u0142anie brzmia\u0142o: &#8222;Beskurcyja&#8221;. No i to s\u0142owo &#8222;beskurcyja&#8221; rozes\u0142o sie najpierw po Nowym Targu, potem po Podholu, a potem po ca\u0142ej Ma\u0142opolsce.<\/p>\n<p>Cas mijo\u0142, w Ochotnicy G\u00f3rnej probosc sie zmieni\u0142, autobusy z Nowego Targu zac\u0119\u0142y lepiej je\u017adzi\u0107, a ludzie w ko\u0144cu zabocyli, sk\u0105d s\u0142owo &#8222;beskurcyja&#8221; sie wzi\u0119\u0142o, ale bocyli, ze wi\u0105za\u0142o sie ono z cym\u015b denerwuj\u0105cym. I dlotego teroz &#8222;beskurcyja&#8221; po g\u00f3ralsku znacy mniej wi\u0119cej telo co po ceprowsku &#8222;nicpo\u0144&#8221;. No a sk\u0105d sie wzi\u0119\u0142o s\u0142owo &#8222;nicpo\u0144&#8221; &#8211; niek jaki\u015b owcarek nizinny do tego dojdzie. Jo juz nie bede. Hau!<\/p>\n<p>P.S. 1. Pikne podzi\u0119kowania nalezom sie g\u00f3rolom z Kamienicy i Ochotnicy G\u00f3rnej za pomoc w tropieniu tej ca\u0142ej beskurcyjej. Dzi\u0119ki nim dowiedzio\u0142ek sie na przyk\u0142ad tego, ze jak zajedziecie do Kamienicy, to tamok musicie m\u00f3wi\u0107 nie: beskurcyja, ino: bestercyja.<\/p>\n<p>P.S. 2. Witom piknie nowego go\u015bcia w mojej budzie: Bosicka! I ca\u0142y cas za sy\u0107kie komentorze piknie dzi\u0119kuje! Skoda stra\u015bno, ze nie moge wartko na te komentorze odpowiada\u0107, bo casu mom telo, kielo mom. Ale dobrze, ze chociaz na cytanie ik sy\u0107kik casu starco \ud83d\ude42<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Obieco\u0142ek Alecce, ze osobny wpis po\u015bwi\u0119ce s\u0142owu &#8222;beskurcyja&#8221;. No to w\u0142a\u015bnie teroz obietnice swojom spe\u0142niom. Pow\u0119sy\u0142ek kapecke tu i tam za tym s\u0142owem. Znaloz\u0142ek nawet takie forum dyskusyjne po\u015bwi\u0119cone polskim gwarom. I tamok tyz nad beskurcyjom sie zastanawiano. Ftosi wysun\u0105\u0142 teorie, ze to po\u0142\u0105cenie bestii ze skurcybykiem, ale mnie cosik tutok nie pasowa\u0142o: bo coby [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=18"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=18"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=18"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=18"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}