
{"id":1893,"date":"2013-10-30T23:40:36","date_gmt":"2013-10-30T22:40:36","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=1893"},"modified":"2013-10-30T23:40:36","modified_gmt":"2013-10-30T22:40:36","slug":"jak-dutki-felka-znad-mlaki-uratowaly-hameryke","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2013\/10\/30\/jak-dutki-felka-znad-mlaki-uratowaly-hameryke\/","title":{"rendered":"Jak dutki Felka znad m\u0142aki uratowa\u0142y Hameryke"},"content":{"rendered":"<p>Na m\u00f3j dusiu! Ale bida by\u0142a w Hameryce! Stra\u015bno bida! Teroz juz po sy\u0107kim, ale &#8211; jak pewnie bocycie &#8211; jesce dwa ty\u017anie temu ten kraj pogr\u0105zony by\u0142 w kryzysie budzetowym. Kryzysie, ft\u00f3ry wzi\u0105\u0142 sie stela, ze pon Obama fcio\u0142 ukwalowa\u0107 budzet wroz z reformom systemu opieki zdrowotnej. No i demokraci, kie sie o tym dowiedzieli, to pedzieli, ze pomys\u0142 jest pikny. Ale republikanie &#8211; wr\u0119c przeciwnie, stwierdzili, ze ta reforma jest g\u0142upio i ze je\u015bli rozem z niom budzet mo by\u0107 ukwalowany, to lepiej, coby budzetu nie by\u0142o wcale. Co sie przez to w Hameryce dzia\u0142o &#8211; to wie kozdy, fto cho\u0107 pobieznie \u015bledzi\u0142 w tym casie wiadomo\u015bci ze \u015bwiata. Haj.<\/p>\n<p>Jo wte akurat, jako wiecie, by\u0142ek w rezerwacie Nawah\u00f3w w Arizonie. A kie stamtela wr\u00f3ci\u0142ek i kie nazod noloz\u0142ek sie w mojej wsi, to wloz\u0142ek do swej budy, zwin\u0105\u0142ek sie w k\u0142\u0119bek i fcio\u0142ek kapecke odpoc\u0105\u0107 po trudak podr\u00f3zy. Ba d\u0142ugo nie polezo\u0142ek, jak z wierchu dose\u0142 ku mnie jakisi sakramencki huk odrzutowyk silnik\u00f3w. Po kwili przed budom stan\u0105\u0142 kot mojej ga\u017adziny.<br \/>\n&#8211; Krzesny! &#8211; zawo\u0142o\u0142. &#8211; Wielki samolot kr\u0105zy nad nasom wsiom! Nie wiem, cy to nie jest przipadkiem Air Force One.<br \/>\n&#8211; Air Force One?! &#8211; wykrzykn\u0105\u0142ek. &#8211; Co wy za b\u017adziny godocie? Przecie to samolot hameryka\u0144skiego prezydenta! Niby cemu mio\u0142by on tutok lata\u0107? Coby okolice Turbacza z lotu ptoka pozwiedza\u0107 cy jak?<br \/>\n&#8211; A sk\u0105d jo to mom wiedzie\u0107? &#8211; odpor\u0142 kot. &#8211; Ruscie swom rzy\u0107 i sami sprawd\u017acie.<\/p>\n<p>Wygramoli\u0142ek sie niech\u0119tnie z budy. Faktycnie, jakisi ca\u0142kiem spory odrzutowiec lato\u0142 nad nasymi g\u0142owami. Po kwili&#8230; z samolota wyskocy\u0142o kilkano\u015bcie os\u00f3b. Zaroz pootwiera\u0142y sie tym osobom pikne spadochrony i pomalu\u0107ku zac\u0119\u0142y one opada\u0107 na ziem. Jakosi tak instynktownie wyculi my wroz z kotem, ze kierujom sie one ku Felkowi znad m\u0142aki, co to jest najbogatsy w mojej wsi. Krucafuks! Cosi dziwnego ryktowa\u0142o sie tutok. Ino nie barzo wiadomo by\u0142o co. Pohybali my we dw\u00f3k ku Felkowej cha\u0142upie. Kie my tamok dobiegli, spadochroniorze w\u0142a\u015bnie l\u0105dowali nieopodal. Wygl\u0105da\u0142o na to, ze jeden z nik by\u0142 piknie chroniony przez pozosta\u0142yk. Fto to by\u0142?&#8230; O, Jezusicku! Zaroz go rozpozno\u0142ek! To by\u0142&#8230; pon Barack Obama! Obama we w\u0142asnej osobie! W mojej wsi! Uwierzycie? No&#8230; chyba uwierzycie, bo przecie jo wse ino prowde tutok godom.<\/p>\n<p>Pon Obama uwolni\u0142 sie od spadochrona i zaroz &#8211; otocony przez piknie uzbrojonyk ochroniorzy &#8211; rusy\u0142 ku Felkowemu obej\u015bciu. Felek wnet wyse\u0142 niespodziewanym go\u015bciom naprzeciw. Najwyra\u017aniej by\u0142 zaskocony tom wizytom nie mniej niz jo z kotem. Kie rozpozno\u0142 hameryka\u0144skiego prezydenta &#8211; ma\u0142o nie zemdlo\u0142!<br \/>\n&#8211; Good morning! &#8211; zawo\u0142o\u0142 piknie rozpromieniony pon Obama. &#8211; You are Mr. Felek of the Mlaka, aren&#8217;t you?<br \/>\n&#8211; Ye&#8230; ye&#8230; ye&#8230; yes, I am &#8211; wykrztusi\u0142 z siebie Felek, ft\u00f3ry, jako juz kiesik wom godo\u0142ek, piknie naucy\u0142 sie angielskiego, kie zrozumio\u0142, ze pomoze mu to w interesak.<\/p>\n<p>No i zaroz pikno rozmowa w tym w\u0142a\u015bnie j\u0119zyku sie potocy\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Ostomi\u0142y ponie prezydencie &#8211; rzek\u0142 Felek &#8211; witom piknie w moik stronak, ale&#8230; co wy w\u0142a\u015bciwie tutok robicie?<br \/>\n&#8211; Moze lepiej wejd\u017amy do cha\u0142upy i wte pogodomy &#8211; zaproponowo\u0142 pon Obama.<br \/>\nNo i sy\u0107ka wesli do cha\u0142upy. Na scyn\u015bcie my z kotem wiedzieli, kany trza sie zakra\u015b\u0107, coby tyz dosta\u0107 sie do \u015brodka. Felek zaprowadzi\u0142 go\u015bci do salonu.<br \/>\n&#8211; Mr. Felek &#8211; rzek\u0142 pon Obama, kie juz sy\u0107ka w tym salonie sie nole\u017ali &#8211; wolo\u0142byk, coby absolutnie nifto nie dowiedzio\u0142 sie o nasym spotkaniu. Mom nadzieje, ze dochowocie tajemnicy?<br \/>\n&#8211; Tajemnica w mojej wsi?! &#8211; zawo\u0142o\u0142 Felek. &#8211; Ponie prezydencie, jo nie wiem, jak to jest w g\u00f3rskik wsiak w Hameryce, ale w g\u00f3rskik wsiak w Polsce &#8211; sy\u0107ka sy\u0107ko o sy\u0107kik wiedzom. Nie wiadomo jak to sie dzieje, ale tak w\u0142a\u015bnie jest i \u015blus. Za\u0142oze sie, ze w ci\u0105gu p\u00f3\u0142 godziny ca\u0142o mojo wie\u015b bedzie wiedzia\u0142a, ze jeste\u015bcie u mnie.<br \/>\n&#8211; W ci\u0105gu p\u00f3\u0142 godziny? Ca\u0142o wie\u015b? Haha! Dobry \u015bpas! &#8211; Pon Obama zac\u0105\u0142 sie \u015bmia\u0107, a kie jego ochroniorze uwidzieli, ze ik przyw\u00f3dca sie \u015bmieje, to uznali, ze oni tyz powinni.<br \/>\n&#8211; Ale do rzecy, Mr. Felek &#8211; pedzio\u0142 po kwili pon Obama. &#8211; Jak wom na pewno wiadomo, m\u00f3j kraj noloz\u0142 sie w wielkiej bidzie. Republikanie w Kongresie nie fcom ukwalowa\u0107 budzetu, a przez to, ze nie fcom go ukwalowa\u0107, to dziejom sie stra\u015bnie rzecy: urz\u0119dy som niecynne, muzeumy tyz som niecynne, nawet parki narodowe som niecynne! Jak tak dalej p\u00f3dzie, to nied\u0142ugo niecynny bedzie ca\u0142y kraj! Calu\u015bki!<br \/>\n&#8211; No, wsp\u00f3\u0142cuje piknie, ostomi\u0142y ponie prezydencie, ale musieli\u015bcie jaz tutok przylatywa\u0107, coby mi, prostemu Felkowi, o tym goda\u0107? &#8211; cudowo\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; Mr. Felek &#8211; pedzio\u0142 na to pon Obama. &#8211; Przylecio\u0142ek tutok, bo wiem, ze wy mozecie mojemu krajowi piknie pom\u00f3c. Kie zgodzicie sie da\u0107 kapecke dutk\u00f3w na wyryktowanie u nos tego nowego systemu zdrowotnego, to wte republika\u0144scy kongresmeni uwidzom, ze system ten ino w nieduzej cyn\u015bci bedzie ryktowany z dutk\u00f3w federalnyk. Kie za\u015b to uwidzom, to mom nadzieje, ze zgodzom sie wre\u015bcie zatwierdzi\u0107 nowy budzet. Bajako.<br \/>\n&#8211; Ale cemu to w\u0142a\u015bnie moik dutk\u00f3w potrzebujecie? &#8211; nie m\u00f3g\u0142 zrozumie\u0107 Felek. &#8211; Ma\u0142o to mocie w\u0142asnyk miliarder\u00f3w?<br \/>\n&#8211; Kapecke ik momy &#8211; przyzno\u0142 pon Obama. &#8211; I nieft\u00f3rzy z nik nawet piknie zgodzili sie dofinansowa\u0107 ten system. Ale niestety telo, co oni dali, to ci\u0105gle za ma\u0142o, coby przekona\u0107 tyk upartyk republikan\u00f3w. Dlotego postanowili my posuka\u0107 pomocy od jakiegosi bogaca za granicom. Najlepsi z najlepsyk agent\u00f3w CIA zac\u0119li suka\u0107, fto by\u0142by tutok najbardziej odpowiedni. Sukali, sukali, sukali&#8230; jaz nole\u017ali wos.<br \/>\n&#8211; Krucafuks! &#8211; zakl\u0105\u0142 Felek po polsku. &#8211; Cy te g\u0142uptoki z CIA my\u015blom, ze jo jestem jakisi \u015awi\u0119ty Miko\u0142aj cy jak?<br \/>\n&#8211; Co godocie, panocku? &#8211; spyto\u0142 pon Obama.<br \/>\n&#8211; E, nic, nic, ostomi\u0142y ponie prezydencie &#8211; pedzio\u0142 Felek, tym rozem zn\u00f3w po angielsku. &#8211; Godom, ze wasym agentom musia\u0142o sie cosi pokie\u0142basi\u0107, bo prowda jest tako, ze jo nimom zodnyk dutk\u00f3w.<br \/>\n&#8211; Zodnyk dutk\u00f3w? &#8211; zdziwi\u0142 sie pon Obama. &#8211; A ta luksosowo cha\u0142upa? A te auta w wasym obej\u015bciu? A te obrazy, co wisom woko\u0142o na \u015bcianak, to chyba nie som jakiesi tanie reprodukcje?<br \/>\n&#8211; A bo u nos w Polsce jest taki zwycaj, ze sy\u0107ka zyjom na kredyt &#8211; pedzio\u0142 Felek. &#8211; I jo tyz sy\u0107ko, co tutok mom, to dzi\u0119ki kredytom, ft\u00f3ryk nigdy w zyciu nie dom rady sp\u0142aci\u0107. Prowda jest tako, ponie prezydencie, ze jo nimom nic. Bidok jestem i telo.<br \/>\n&#8211; Skoda, stra\u015bno skoda&#8230; &#8211; zafrasowo\u0142 sie pon Obama. &#8211; Byli\u015bcie ostatniom nadziejom dlo mojego kraju&#8230;<\/p>\n<p>I zrobi\u0142 tak zmartwionom mine, ze jaz zol Felkowe serce \u015bcisn\u0105\u0142. I kieby Felek by\u0142 kapecke &#8211; ino kapecke! &#8211; mniej sk\u0105py, to zaroz przyzno\u0142by sie, ze jednak dutki mo i to ca\u0142kiem sporo.<\/p>\n<p>&#8211; Ponie prezydencie! &#8211; zawo\u0142o\u0142 nagle jeden z ochroniorzy. &#8211; Pod cha\u0142upom jakisi t\u0142um zac\u0105\u0142 sie zbiera\u0107!<\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Faktycnie! Chyba sy\u0107ka mieska\u0144cy mojej wsi przybyli pod Felkowy dom!<\/p>\n<p>&#8211; T\u0142um? &#8211; zdziwi\u0142 sie pon Obama. &#8211; Cyzby wys\u0142o na jaw, ze jo tutok jestem? M\u00f3j pobyt w tyk stronak mio\u0142 by\u0107 \u015bci\u015ble tajny!<br \/>\n&#8211; Hahaha! \u015aci\u015ble tajny! &#8211; za\u015bmio\u0142 sie Felek. &#8211; Przecie godo\u0142ek, ze w p\u00f3\u0142 godziny ca\u0142o wie\u015b bedzie wiedzia\u0142a, ze tutok jeste\u015bcie. Ale\u015bcie mi nie wierzyli, ino my\u015bleli\u015bcie, ze jo \u015bpasuje.<br \/>\n&#8211; Niedobrze &#8211; zafrasowo\u0142 sie najwozniejsy z ochroniorzy. &#8211; Nie spodziewali my sie tutok spotkania z ca\u0142ym t\u0142umem ciekawskik. A przecie w tej zbieraninie moze by\u0107 jakisi zamachowiec!<br \/>\n&#8211; Zamachowiec? Tutok? &#8211; Felek zn\u00f3w sie za\u015bmio\u0142. &#8211; Od rozu wida\u0107, panocku, ze jeste\u015bcie w tej wsi po roz pierwsy.<\/p>\n<p>Ba widz\u0105c zdenerwowanie pona bodyguardowego, podese\u0142 do okna, otworzy\u0142 je, wyjrzo\u0142 do pola i zawo\u0142o\u0142:<br \/>\n&#8211; Ludzie! Id\u017acie do dom\u00f3w! Bo ino bidnyk prezydenckik ochroniorzy stresujecie!<br \/>\n&#8211; Nie tak wartko, Felek &#8211; pedzio\u0142 na to stoj\u0105cy na cele t\u0142umu so\u0142tys. &#8211; Najpierw powiedz nom, co robi u ciebie sam pon Obama?<br \/>\n&#8211; C\u00f3z &#8211; odpor\u0142 Felek wzrusaj\u0105c ramionami &#8211; drobne nieporozumienie i telo. Pon Obama my\u015blo\u0142, ze jo mom duzo dutk\u00f3w.<br \/>\n&#8211; A nimos? &#8211; g\u0142os zabra\u0142a J\u00f3zka spod grapy. &#8211; Przecie kozdy wie, ze mos ik telo, ze m\u00f3g\u0142by\u015b temu ponu drugi Bio\u0142y Dom wybudowa\u0107.<br \/>\n&#8211; A nawet drugi Manhattan &#8211; dodo\u0142 Wincenty.<br \/>\n&#8211; I drugie American Dream &#8211; doda\u0142a Janiela. &#8211; Jo wprowdzie nie boce, co to za budowla, ale s\u0142ysa\u0142ak kiesik, ze jest w Hameryce cosi takiego, co tak sie w\u0142a\u015bnie nazywo.<\/p>\n<p>No i sy\u0107ka zac\u0119li se \u015bpasowa\u0107 z Felkowego kutwiarstwa. Wte odezwa\u0142a sie mojo ga\u017adzina:<br \/>\n&#8211; S\u0142uchojcie, to musi by\u0107 jakosi barzo powozno sprawa. Skoro pon Obama zdecydowo\u0142 sie przylecie\u0107 po dutki jaz tutok, do nasego Felka, to znacy, ze barzo musi tyk dutk\u00f3w potrzebowa\u0107. I je\u015bli ik nie dostonie &#8211; to pewnie nie bedzie mio\u0142 z cym wraca\u0107 do tej swojej Hameryki i juz na wse zostonie w nasej wsi.<br \/>\n&#8211; Chyba mos, matka, racje &#8211; pedzio\u0142 stoj\u0105cy obok ga\u017adziny m\u00f3j baca. &#8211; Ino kie on w tej nasej wsi zostonie, to co bidok bedzie tutok robi\u0142?&#8230; Wiem! Juz wiem! Zatrudnie go u siebie jako juhasa!<br \/>\n&#8211; Barack Obama juhasem?! &#8211; wykrzykn\u0105\u0142 Felek. &#8211; Tego byk sie po wos, baco, nie spodziewo\u0142, ze mozecie mie\u0107 takie g\u0142upie pomys\u0142y.<br \/>\n&#8211; A niby cemu g\u0142upie? &#8211; obrusy\u0142 sie baca. &#8211; Kie bidok zamiesko w nasej wsi, to przecie bedzie musio\u0142 z cegosi zy\u0107! No to nauce go ryktowa\u0107 oscypki, nauce pilnowa\u0107 owiecek i bedzie z niego pikny juhas!<br \/>\n&#8211; Wybijcie se to, baco, z g\u0142owy! I w og\u00f3le niek sy\u0107ka wybijom se z g\u0142owy, coby ten pon zamiesko\u0142 u nos! &#8211; prociwi\u0142 sie Felek. &#8211; Przecie ten c\u0142owiek narazi\u0142 sie po\u0142owie \u015bwiata! Iranowi, Syrii, Al-Kaidzie, talibom&#8230; Je\u015bli tutok zamiesko, to przyci\u0105gnie ku nom armie terroryst\u00f3w i r\u00f3znyk inksyk ancykryst\u00f3w! I co bedzie z moimi interesami, kie mi\u0119dzynarodowi terrory\u015bci zacnom sie tutok panosy\u0107? Na m\u00f3j dusiu! To jo juz lepiej dom mu telo dutk\u00f3w, kielo fce, byleby tutok d\u0142uzej nie zostawo\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Mr. Felek, o cym wy godocie z tymi lud\u017ami? &#8211; wtr\u0105ci\u0142 nagle pon Obama. &#8211; Jo nie znom polskiego. O cym wy godocie?<br \/>\n&#8211; Yyy&#8230; yyy&#8230; &#8211; st\u0119ko\u0142 Felek. &#8211; A, niewozne. Ponie prezydencie, dom wom jednak dutki. Dom wom telo, kielo trza, coby ten was kryzys budzetowy wre\u015bcie sie sko\u0144cy\u0142.<br \/>\n&#8211; Jak to? &#8211; zdziwi\u0142 sie pon Obama. &#8211; Przecie godoli\u015bcie przed kwileckom, ze zodnyk dutk\u00f3w nie mocie.<br \/>\n&#8211; A, pare grosy jakosi sie nojdzie. &#8211; pedzio\u0142 Felek. &#8211; Dom wom te dutki, ino wracojcie juz do domu, bo poni Michelle na pewno juz stra\u015bnie sie za womi st\u0119skni\u0142a.<br \/>\n&#8211; Mojo Michelle! Mojo ostomi\u0142o Michellecka! &#8211; Pon Obama wyra\u017anie sie wzrusy\u0142. &#8211; Mocie racje, Mr. Felek. Wracom do domu. Ba najpierw niekze wom piknie podzi\u0119kuje. Od casu pona Ko\u015bciuszki i pona Pu\u0142askiego zoden Polak nie przys\u0142uzy\u0142 sie Hameryce tak piknie jako wy.<\/p>\n<p>Prezydent wy\u015bcisko\u0142 piknie Felka. A potem jeden z ochroniorzy kasi zatelefonowo\u0142 i w ci\u0105gu kwadransa od strony Lubania przylecio\u0142 pikny helikopter, do ft\u00f3rego hameryka\u0144ski prezydent wsiod\u0142 wroz z ca\u0142om swojom obstawom. Wnet \u015bmig\u0142owiec wznies\u0142 sie do wierchu i odlecio\u0142.<\/p>\n<p>A nast\u0119pnego dnia&#8230; po \u015bwiecie ozes\u0142a sie wie\u015b\u0107, ze hameryka\u0144ski Kongres przyj\u0105\u0142 wre\u015bcie pikny budzet. Sy\u0107kie stany &#8211; od Florydy po Alaske i od Maine po Hawaje &#8211; odetchn\u0119\u0142y z ulgom. Nie wiedzia\u0142y ino, ze to dzi\u0119ki nasemu Felkowi mog\u0142y tak piknie odetchn\u0105\u0107.<\/p>\n<p>Heeej! A kieby jednak Felek dutk\u00f3w ponu Obamie nie do\u0142&#8230; I kieby wskutek tego pon Obama zosto\u0142 juhasem u mojego bacy&#8230; To wte &#8211; na m\u00f3j dusiu! &#8211; mieliby my takiego juhasa, jakiego jesce nie mio\u0142 zoden baca w calu\u015bkiej historii karpackiego pasterstwa! No ale niekze ta. Hau!<\/p>\n<p><b>P.S.<\/b> A pod ostatnim wpisem uwidzio\u0142ek, ze przyby\u0142 ku Owcark\u00f3wce nowy go\u015b\u0107 &#8211; <b>Pawe\u0142ecek Markiewicek<\/b>. Powita\u0107 <b>Pawe\u0142ecka Markiewicka<\/b> barzo piknie! \ud83d\ude00<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na m\u00f3j dusiu! Ale bida by\u0142a w Hameryce! Stra\u015bno bida! Teroz juz po sy\u0107kim, ale &#8211; jak pewnie bocycie &#8211; jesce dwa ty\u017anie temu ten kraj pogr\u0105zony by\u0142 w kryzysie budzetowym. Kryzysie, ft\u00f3ry wzi\u0105\u0142 sie stela, ze pon Obama fcio\u0142 ukwalowa\u0107 budzet wroz z reformom systemu opieki zdrowotnej. No i demokraci, kie sie o tym [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1893"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1893"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1893\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1896,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1893\/revisions\/1896"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1893"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1893"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1893"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}