
{"id":192,"date":"2008-07-04T23:46:50","date_gmt":"2008-07-04T21:46:50","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=192"},"modified":"2008-07-04T23:46:50","modified_gmt":"2008-07-04T21:46:50","slug":"historia-ze-smutnym-zakonceniem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2008\/07\/04\/historia-ze-smutnym-zakonceniem\/","title":{"rendered":"Historia ze smutnym zako\u0144ceniem"},"content":{"rendered":"<p>&#8211; Powiedzcie mi jednom rzec, krzesny &#8211; zwr\u00f3ci\u0142ek sie do cornego kota mojej ga\u017adziny, kie niedowno na jeden dzie\u0144 jo i baca zesli z holi do wsi.<br \/>\n&#8211; Co mom wom pedzie\u0107? &#8211; spyto\u0142 kot.<br \/>\n&#8211; Ciekaw jestem &#8211; pedzio\u0142ek &#8211; cy to prowda, ze kie przebiegniecie wy komu\u015b droge, to przynosicie pecha?<br \/>\n&#8211; Eee&#8230; w\u0142a\u015bciwie to nie wiem.<br \/>\n&#8211; Nie wiecie? Jeste\u015bcie cornym kotem i nie wiecie? No to fto mo wiedzie\u0107?<br \/>\n&#8211; Ci, ft\u00f3rym jo te droge przebiegom.<br \/>\n&#8211; No, niby racja &#8211; przyzno\u0142ek. &#8211; W takim rozie zr\u00f3bmy eksperyment naukowy. Przejde sie od budy ku stajni, a wy przebiegnijcie mi droge. I wte uwidzimy, cy przyniesiecie mi pecha.<br \/>\n&#8211; A nie bocie sie, krzesny, ze cosi z\u0142ego wom sie przez to stonie?<br \/>\n&#8211; Jeste\u015bmy, mozno pedzie\u0107, naukowcami &#8211; odpowiedzio\u0142ek, no bo skoro ryktowali\u015bmy naukowy eksperyment, to chyba mieli\u015bmy prawo nazywa\u0107 siebie naukowcami? &#8211; A naukowiec, coby cosi osi\u0105gn\u0105\u0107, musi casem zaryzykowa\u0107.<br \/>\n&#8211; Niekze ta &#8211; zgodzi\u0142 sie kot. Niby cemu zre\u015btom mio\u0142by sie nie zgodzi\u0107? Przecie to jo ryzykowo\u0142ek, nie on.<\/p>\n<p>Rusy\u0142ek od budy. S\u0142ek, s\u0142ek i nagle &#8211; cho\u0107 nie moge pedzie\u0107, ze niespodziewanie &#8211; kot przebieg\u0142 mi droge.<br \/>\n&#8211; I co? &#8211; spyto\u0142 kot.<br \/>\nRozejrzo\u0142ek sie wok\u00f3\u0142.<br \/>\n&#8211; Chyba nic &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Ani na \u0142eb nic mi nie spad\u0142o, ani nie cuje, coby jakosi beskurcyja w rzy\u0107 mnie ugryz\u0142a&#8230; Nawet kapecki pecha nie pocu\u0142ek.<br \/>\n&#8211; A moze jo nie dzia\u0142om na zwierz\u0119ta, ino na ludzi? &#8211; zastanawio\u0142 sie kot. &#8211; Moze powinienek bacy abo ga\u017adzinie droge przebiec?<br \/>\n&#8211; Dojcie spok\u00f3j, krzesny! &#8211; prociwi\u0142ek sie. &#8211; A je\u015bli zrobis im krzywde?<br \/>\n&#8211; Bede przebiego\u0142 barzo ostroznie &#8211; zapewni\u0142 kot. &#8211; Od ostroznego przebiegni\u0119cia zodne niescyn\u015bcie ik nie spotko. Co najwyzej jakisi drobny niefart.<br \/>\nNo, skoro obieco\u0142, ze bedzie ostrozny, mog\u0142ek sie zgodzi\u0107.<\/p>\n<p>Po kwili baca wyse\u0142 z cha\u0142upy, bo postanowi\u0142 \u015bwagra odwiedzi\u0107. A kot od rozu droge mu przebieg\u0142. Baca by\u0142 jakisi zamy\u015blony i kota nawet nie zauwazy\u0142. My za\u015b nie zauwazyli, coby spotko\u0142 bace jakikolwiek pech.<\/p>\n<p>Pare minut p\u00f3\u017aniej z cha\u0142upy wys\u0142a ga\u017adzina, coby p\u00f3\u015b\u0107 do obory i wydoi\u0107 krowy. Kie s\u0142a, kot przebieg\u0142 jej droge. Ga\u017adzina &#8211; w odr\u00f3znieniu od bacy &#8211; od rozu zauwazy\u0142a, ze cosi cornego pod jej nogami smyk\u0142o.<br \/>\n&#8211; M\u00f3j ty bidoku! &#8211; zawo\u0142a\u0142a. &#8211; Kryncis sie wok\u00f3\u0142 mnie, bo wies, ze krowy ide doi\u0107 i fces mlecka! Pockoj kwilecke, zaroz dostonies.<br \/>\nNo i ga\u017adzina krowy wydoi\u0142a, a potem kapecke mleka nala\u0142a do miski i da\u0142a kotu do wypicia. Jej tyz zoden pech nie spotko\u0142. Za to kota spotka\u0142o scyn\u015bcie!<\/p>\n<p>&#8211; Chyba jednak ludzie jakiesi b\u017adziny o tyk cornyk kotak godajom &#8211; pedzio\u0142 kot zlizuj\u0105c ze swyk w\u0105s\u00f3w kropelki mleka.<br \/>\n&#8211; To jesce za wce\u015bnie, coby o tym przes\u0105dza\u0107 &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Sami ino baca i ga\u017adzina miescom sie w granicak b\u0142\u0119du statystycnego. Musimy zrobi\u0107 wi\u0119cej eksperyment\u00f3w.<br \/>\n&#8211; Ba na kim? &#8211; spyto\u0142 kot. &#8211; Poza bacom i ga\u017adzinom zodnyk ludzi w cha\u0142upie nimo.<br \/>\n&#8211; P\u00f3d\u017amy na droge &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Bedzies tamok przebiego\u0142 przed przechodz\u0105cymi lud\u017ami. A kie uznomy eksperyment za zako\u0144cony, to fto wie? Moze jego wyniki do jakiego\u015b naukowego pisma prze\u015blemy?<\/p>\n<p>No i po\u015bli my na droge i usiedli na pobocu. Zaroz my uwidzieli id\u0105com ku swej cha\u0142upie Janiele. Drepta\u0142a wolno i mamrota\u0142a pod nosem:<br \/>\n&#8211; Sory aj dont anderstend. Sory aj dont anderstend. Sory aj dont anderstend&#8230;<br \/>\nKie us\u0142yso\u0142ek, jak godo to samo po roz dwudziesty, kot hipn\u0105\u0142 i piknie droge jej przebieg\u0142.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusiu! &#8211; zawo\u0142a\u0142a Janiela. &#8211; A sk\u0105d tu ten corny ancykryst?!<br \/>\nPrzezegna\u0142a sie, a potem fcia\u0142a wr\u00f3ci\u0107 do tego swojego mamrotania, ale co\u015b jej nie wychodzi\u0142o:<br \/>\n&#8211; Sory aj&#8230; Sory aj&#8230; I jak to dalej by\u0142o? Zabocy\u0142ak! Zabocy\u0142ak, co trza odpowiedzie\u0107, kie znowu jakisi zagranicny turysta ku mnie zagodo! Sy\u0107ko przez tego cornego kocura! Pecha przynies\u0142!<br \/>\nI w\u015bciek\u0142o Janiela pos\u0142a dalej bezskutecnie pr\u00f3buj\u0105c se przybocy\u0107, co mia\u0142o by\u0107 po s\u0142owak &#8222;Sory aj&#8221;.<\/p>\n<p>Zaroz uwidzieli my id\u0105cego drogom so\u0142tysa. Kie by\u0142 juz on ino kilka metr\u00f3w od nos, kot przebieg\u0142 mu droge.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusiu! &#8211; wykrzykn\u0105\u0142 so\u0142tys. &#8211; Kot! Corny kot! Bedzie niescyn\u015bcie!<br \/>\nCa\u0142e so\u0142tysie cia\u0142o wpad\u0142o w pop\u0142och, ale w najwi\u0119ksy chyba jego nogi: prawo noga w panice skrynci\u0142a w lewom strone, lewo noga za\u015b pos\u0142a ku przodowi. Jaki by\u0142 tego skutek? Chyba sie domy\u015blocie: prawo noga podci\u0119\u0142a lewom i so\u0142tys prasn\u0105\u0142 na ziem.<br \/>\n&#8211; Wiedzio\u0142ek, ze niescyn\u015bcie bedzie! &#8211; So\u0142tys prawie ze sie pop\u0142ako\u0142. Od rozu postanowi\u0142 nika dalej nie i\u015b\u0107, ino wr\u00f3ci\u0107 do cha\u0142upy. A ze nie by\u0142 pewien, cy z powodu cornego kota nie cekajom go kolejne upadki, na wselki wypadek wr\u00f3ci\u0142 na cworakak.<br \/>\n&#8211; Co najwyzej, kie ftosi mnie spyto, cemu na cworakak chodze, powiem, ze korzonki mnie chyci\u0142y &#8211; pedzio\u0142 do siebie. I pose\u0142 tak, jako idzie niemowle, co to jesce nie umie na dw\u00f3k n\u00f3zkak stan\u0105\u0107.<\/p>\n<p>A po kwili us\u0142yseli my warkot samochodowego silnika. To Felek znad m\u0142aki, ft\u00f3ry jest najbogatsy we wsi, swoim mercedesem jecho\u0142. Ocywi\u015bcie jemu tyz kot droge przebieg\u0142.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusiu! &#8211; zawo\u0142o\u0142 Felek i z piskiem opon zatrzymo\u0142 auto. Otworzy\u0142 drzwi, wysiod\u0142 i zac\u0105\u0142 nerwowo chodzi\u0107 roz w jednom, roz w drugom strone.<br \/>\n&#8211; Pech! Bede mio\u0142 pecha! &#8211; biadoli\u0142. &#8211; Corny kot droge mi przebieg\u0142, wi\u0119c pech mnie nie ominie! Co robi\u0107?<br \/>\nNagle poloz\u0142 do samochodowego bagaznika, wyci\u0105gn\u0105\u0142 ze\u0144 taki wielki \u015bpikulec, a potem podese\u0142 do jednego ko\u0142a i&#8230; przebi\u0142 opone!<br \/>\n&#8211; No i prose, pech mnie spotko\u0142! &#8211; pedzio\u0142. &#8211; Skoda tej opony kapecke, ale skoro przez tego kota pech i tak by\u0142 nieunikniony, lepiej, coby w\u0142a\u015bnie takie niescy\u015bcie mi sie przytrafi\u0142o niz jakiesi duzo gorse.<br \/>\nPo kwili Felek wymieni\u0142 se uskodzone ko\u0142o na zapasowe. I pojecho\u0142 dalej.<\/p>\n<p>&#8211; I co o tym sy\u0107kim s\u0105dzi\u0107? &#8211; spyto\u0142 kot. &#8211; Bacy i ga\u017adzinie nie przynies\u0142ek pecha. A Janieli, so\u0142tysowi i Felkowi przynies\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Zauwazy\u0142ek jednom rzec &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Ani baca, ani ga\u017adzina, kie przebiegli\u015bcie im droge, nie zawo\u0142ali: &#8222;Na m\u00f3j dusiu!&#8221;. Natomiast Janiela, so\u0142tys i Felek &#8211; zawo\u0142ali.<br \/>\n&#8211; My\u015blicie wi\u0119c, krzesny, ze sy\u0107ko od tego jednego okrzyku zalezy?<br \/>\n&#8211; Zr\u00f3bmy jesce jednom, ostatniom pr\u00f3be &#8211; zaproponowo\u0142ek. &#8211; W\u0142a\u015bnie idzie ku nom Wincenty. Przebiegnijcie mu droge i uwidzimy, co z tego wyjdzie.<br \/>\nWincenty se\u0142 ra\u017ano przed siebie. W r\u0119ku mio\u0142 jakomsi siatke. Kot kwile odceko\u0142, a potem wartko wystartowo\u0142 ku drugiej stronie drogi.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusiu! &#8211; pod\u0142 g\u0142o\u015bny okrzyk. Ale to nie Wincenty tak zawo\u0142o\u0142, ino jo. A wiecie, jak jest &#8222;Na m\u00f3j dusiu!&#8221; po psiemu? &#8222;Hau!!!&#8221; Dok\u0142adnie tak &#8211; po ludzku jest z jednym wykrzyknikiem, a po psiemu jaz z trzema. No i Wincenty, us\u0142ysawsy znienacka moje haukni\u0119cie z trzema wykrzyknikami, wystrasy\u0142 sie, zrobi\u0142 gwa\u0142towny wymach r\u0119kami i&#8230; jego siatka pofrun\u0119\u0142a do wierchu. A potem wpad\u0142a do potoka, co to obok drogi se p\u0142ynie.<br \/>\n&#8211; Cemu zawo\u0142o\u0142e\u015b: &#8222;Na m\u00f3j dusiu!&#8221;? &#8211; zdziwi\u0142 sie kot.<br \/>\n&#8211; Z zakwytu &#8211; odpowiedzio\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Z zakwytu?<br \/>\n&#8211; Ano z zakwytu. Bo m\u00f3j psi nos wycu\u0142, ze Wincenty niesie w swej siatce jaz pi\u0119\u0107 flasek Smadnego Mnicha!<br \/>\n&#8211; Ino teroz ten Smadny Mnich jest w potoku &#8211; zauwazy\u0142 kot.<br \/>\nAno by\u0142&#8230; Krucafuks! Podesli my na skraj drogi i po\u017areli ku potokowi. Uwidzieli my, jak Wincenty wchodzi do potoka, coby sie dosta\u0107 do swej siatki. Kie sie dosto\u0142, wyci\u0105gn\u0105\u0142 jom na brzeg i sprawdzi\u0142, co jest w \u015brodku. Okaza\u0142o sie, ze sta\u0142o sie najgorse &#8211; sy\u0107kie flaski by\u0142y pot\u0142ucone! Sy\u0107kie pi\u0119\u0107! Musia\u0142y na jakisi wystaj\u0105cy z potoka kamie\u0144 trafi\u0107 i dlotego taki okrutny los je spotko\u0142! A Smadny Mnich &#8211; pop\u0142yn\u0105\u0142 ku Dunajcowi, coby potem pop\u0142yn\u0105\u0107 ku Wi\u015ble i na koniec ku Ba\u0142tykowi, ka by\u0107 moze ryby se ten pikny nap\u00f3j wypijom. A by\u0107 moze nie, bo nie wiem, cy ryby na piwie sie znajom.<\/p>\n<p>I tak to by\u0142o, moi ostomili. Pi\u0119\u0107 flasek Smadnego Mnicha sie zmarnowa\u0142o i juz nic nie bedzie w stanie tego odwr\u00f3ci\u0107. A jo opowiedzio\u0142ek wom te smutnom historie ku przestrodze. Pami\u0119tojcie: kie przebiegnie wom droge corny kot, to nigdy, absolutnie nigdy, pod zodnym pozorem nie wo\u0142ojcie: &#8222;Na m\u00f3j dusiu!&#8221; Hau!<\/p>\n<p><strong>P.S.<\/strong> Na m\u00f3j dusiu (kot nie przebiego w tej kwili zodnej drogi, ino na wyrku ga\u017adziny se \u015bpi, wi\u0119c teroz moge wznosi\u0107 ten okrzyk \u015bmia\u0142o \ud83d\ude42 )! We wtorek imieniny <strong>Babecki<\/strong> momy! No to zdrowie <strong>Babecki<\/strong>! \ud83d\ude42<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8211; Powiedzcie mi jednom rzec, krzesny &#8211; zwr\u00f3ci\u0142ek sie do cornego kota mojej ga\u017adziny, kie niedowno na jeden dzie\u0144 jo i baca zesli z holi do wsi. &#8211; Co mom wom pedzie\u0107? &#8211; spyto\u0142 kot. &#8211; Ciekaw jestem &#8211; pedzio\u0142ek &#8211; cy to prowda, ze kie przebiegniecie wy komu\u015b droge, to przynosicie pecha? &#8211; Eee&#8230; [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/192"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=192"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/192\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=192"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=192"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=192"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}