
{"id":193,"date":"2008-07-09T02:00:10","date_gmt":"2008-07-09T00:00:10","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=193"},"modified":"2008-07-09T09:09:47","modified_gmt":"2008-07-09T07:09:47","slug":"jak-janioly-i-diably-graly-w-pilke-noznom","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2008\/07\/09\/jak-janioly-i-diably-graly-w-pilke-noznom\/","title":{"rendered":"Jak janio\u0142y i diab\u0142y gra\u0142y w pi\u0142ke noznom"},"content":{"rendered":"<p>Moi ostomili, jo wiem, mio\u0142ek w najblizsym casie nic nie goda\u0107 o pi\u0142ce noznej. No ale okaza\u0142o sie, ze jest tutok jesce jedno pal\u0105co sprawa do wyja\u015bnienia. A w\u0142a\u015bciwie nie telo pal\u0105co, co&#8230; SPALONO. Bo najpierw <strong>Enzecek<\/strong> zwr\u00f3ci\u0142 na to uwage, a potem tyz <strong>Badzielecek<\/strong>, <strong>TesTeqecek<\/strong> i <strong>TyzAlecka<\/strong>, ze nie barzo wiadomo, sk\u0105d w pi\u0142ce noznej wzi\u0105\u0142 sie spalony? Sprawa ta przy okazji piknie zainspirowa\u0142a poetycko <strong>Bobicka<\/strong>, a zaroz po nim <strong>TesTeqecka<\/strong> i <strong>J\u0119drzejecka<\/strong>. Mnie za\u015b zainspirowa\u0142o to sy\u0107ko do bada\u0144 naukowyk. No i &#8211; moi ostomili &#8211; juz wiem, sk\u0105d ten spalony sie wzi\u0105\u0142! I zaroz wom tutok sy\u0107ko wyja\u015bnie. Ino coby wyja\u015bni\u0107, to trza sie cofn\u0105\u0107 w barzo, barzo odleg\u0142e casy, jaz do si\u00f3demgo dnia od momentu stworzenia \u015bwiata. Co sie sta\u0142o w tym dniu? To wie kozdy &#8211; Pon B\u00f3cek, kie juz wyryktowo\u0142 sy\u0107ko, co wyryktowa\u0107 trza by\u0142o, postanowi\u0142 se piknie odpoc\u0105\u0107. Ino niek nifto nie my\u015bli, ze Pon B\u00f3cek odpocywo tak, ze lezy i nic nie robi! O, nie! Pon B\u00f3cek woli aktywny wypocynek! I dlotego owego si\u00f3dmego dnia postanowi\u0142 zrobi\u0107 se wyciecke na Turbacz. Kie za\u015b tamok dose\u0142, zapragn\u0105\u0142 p\u00f3\u015b\u0107 jesce na Luba\u0144 i stamt\u0105d ku Dunajcowi. Zese\u0142 wi\u0119c z Turbacza na Hole D\u0142ugom, a potem pose\u0142 przez Kiczore, Prze\u0142\u0119c Knurowskom i Studzionki. Kie dose\u0142 do Kotelnicy, zatrzymo\u0142 sie, coby rosn\u0105cyk tamok malinek skostowa\u0107. Nagle z malinowyk krzak\u00f3w wyskocy\u0142&#8230; satan! Ten ancykryst i wereda satan! Pon B\u00f3cek zakwycony takim spotkaniem nie by\u0142, ale przez zwyk\u0142om uprzejmo\u015b\u0107 pedzio\u0142:<br \/>\n&#8211; Witojcie. Co u wos?<br \/>\n&#8211; A, do rzyci! &#8211; burkn\u0105\u0142 satan. &#8211; Dusno w tym piekle stra\u015bnie, a klimatyzacja nie dzia\u0142o. G\u00f3r nimo tamok zodnyk, ino sy\u0107ko jest stra\u015bnie p\u0142askie. I nawet zimnego piwa nie mozno sie napi\u0107, bo w piekielnej temperaturze kozde piwo natychmiast przestoje by\u0107 zimne.<br \/>\n&#8211; A widzis! &#8211; zawo\u0142o\u0142 Pon B\u00f3cek. &#8211; To po co\u015b sie buntowo\u0142? Po co\u015b pr\u00f3bowo\u0142 Niebieskie Wierchy pokry\u0107 autostradami, wielopi\u0119trowymi hotelami i sieciom fast-food\u00f3w, cho\u0107 jo t\u0142umacy\u0142ek, ze wierchy w niebie majom na wse pozosta\u0107 dzikie? Kieby\u015b wroz z paroma inksymi janio\u0142ami nie prociwio\u0142 sie moim planom, dalej by\u015b se w niebie zy\u0142, rze\u015bkie powietrze wdycho\u0142, po piknyk g\u00f3rak w\u0119drowo\u0142, a zimnego piwa mio\u0142by\u015b telo, kielo by\u015b ino fcio\u0142.<br \/>\nSatan &#8211; na my\u015bl o utraconym niebie &#8211; zgrzytn\u0105\u0142 ze z\u0142o\u015bci z\u0119bami, jaz iskry pos\u0142y i pare z nik poparzy\u0142o Pona B\u00f3cka w bosom stope.<br \/>\n&#8211; Au! &#8211; zawo\u0142o\u0142 Pon B\u00f3cek, bo diabelskie iskry piekom barzo bole\u015bnie.<br \/>\n&#8211; Hehehe! &#8211; za\u015bmio\u0142 sie satan, bo on wse sie \u015bmieje z cudzego niescyn\u015bcia. A potem postanowi\u0142 Ponu B\u00f3ckowi dopiec nie ino iskrami, ba tyz s\u0142owami:<br \/>\n&#8211; Moze warunki w piekle pikne nie som, ale za to jakie pikne towarzystwo! Kozdy diask to weso\u0142y kompan i siumny ch\u0142op! A te janio\u0142y, co nie zbuntowa\u0142y sie i w niebie zosta\u0142y? Ciury same! Hehehe! Ciury!<br \/>\n&#8211; Cooo?! Moi janio\u0142owie to ciury?! &#8211; oburzy\u0142 sie Pon B\u00f3cek.<br \/>\n&#8211; Ciury! Ciury! Ciury! &#8211; wykrzykiwo\u0142 satan fc\u0105c zdenerwowa\u0107 Pona B\u00f3cka jesce bardziej.<br \/>\n&#8211; Te janio\u0142y, ft\u00f3ryk ty ciurami nazywos, w kozdej konkurencji pokonajom twoje diaski! &#8211; wypali\u0142 Pon B\u00f3cek.<br \/>\n&#8211; W kozdej? &#8211; spyto\u0142 satan u\u015bmiechaj\u0105c sie z\u0142o\u015bliwie.<br \/>\n&#8211; W kozdej! &#8211; odpowiedzio\u0142 Pon B\u00f3cek, pr\u00f3buj\u0105c nada\u0107 swej odpowiedzi zdecydowany ton, cho\u0107 ten u\u015bmiesek na sata\u0144skiej kufie kapecke go niepokoi\u0142.<br \/>\n&#8211; No dobrze &#8211; pedzio\u0142 satan. &#8211; A co powies, Ponie B\u00f3cku, na mec pi\u0142ki noznej pomi\u0119dzy diaskami a janio\u0142ami?<br \/>\n&#8211; Moze by\u0107 &#8211; zgodzi\u0142 sie Pon B\u00f3cek. Niepokoi\u0142o go coroz bardziej, co ten ksi\u0105ze ciemno\u015bci knuje, ale przecie nie m\u00f3g\u0142 sie nie zgodzi\u0107, bo wys\u0142oby na to, ze on, Pon B\u00f3cek, boi sie konfrontacji z satanem.<br \/>\n&#8211; No to kany i kie wyryktujemy ten mec? &#8211; spyto\u0142 satan.<br \/>\n&#8211; Niek bedzie za tydzie\u0144 &#8211; zaproponowo\u0142 Pon B\u00f3cek. &#8211; A kany? Wyjd\u017amy z lasa, to wybieremy miejsce.<br \/>\nSatan sie zgodzi\u0142. Zesli obaj z Kotelnicy, skryncili w prawo, przesli kawa\u0142ecek przez las, jaze na polane nad Hubom wysli. W dali l\u015bni\u0142y w s\u0142onku pikne tatrza\u0144skie wiersycki.<br \/>\n&#8211; Mec bedzie tamok &#8211; pedzio\u0142 Pon B\u00f3cek wskazuj\u0105c na Krupowy Wierch.<br \/>\n&#8211; Na tym stromym wierchu? &#8211; zdziwi\u0142 sie satan. &#8211; Jak tamok boisko pi\u0142karskie wyryktowa\u0107?<br \/>\n&#8211; Juz wy sie o to nie b\u00f3jcie &#8211; pedzio\u0142 Pon B\u00f3cek. &#8211; W se\u015b\u0107 dni wyryktowo\u0142ek wsek\u015bwiat, to my\u015blicie, ze w ci\u0105gu ty\u017ania jednego boiska nie bede umio\u0142 wyryktowa\u0107?<br \/>\nSatan musio\u0142 przyzna\u0107, ze Pon B\u00f3cek s\u0142usnie godo. Ukwalowano zatem, ze mec bedzie za tydzie\u0144 w wybranym przez Pona B\u00f3cka miejscu.<\/p>\n<p>Potem satan kasik se pose\u0142, a Pon B\u00f3cek skierowo\u0142 sie ku Krupowemu Wierchowi. To by\u0142 taki wierch, ft\u00f3ry mio\u0142 wysoko\u015b\u0107 2656 metr\u00f3w nad poziomem morza. Ale Pon B\u00f3cek wartko zr\u00f3wno\u0142 go z ziemiom i wyryktowo\u0142 tamok pikne boisko pi\u0142karskie, z bramkami, chor\u0105giewkami na naroznikak i sy\u0107kimi liniami, jakie som na takim boisku potrzebne. A miejsce to, jako ze przesta\u0142o by\u0107 wierchem, zmieni\u0142o nazwe na: R\u00f3wie\u0144 Krupowo. Dzisiok tury\u015bci przyjezdzajom do Zakopanego, pozirajom na te R\u00f3wie\u0144 i cudujom: jak to sie sta\u0142o, ze ws\u0119dy woko\u0142o g\u00f3ry i doliny, a to jedno miejsce jest p\u0142askie jako st\u00f3\u0142? A wyja\u015bnienie jest proste: to miejsce musia\u0142o by\u0107 p\u0142askie, coby mozno by\u0142o rozegra\u0107 tutok pierwsy w dziejak \u015bwiata mec pi\u0142ki noznej.<\/p>\n<p>Kie boisko by\u0142o gotowe, naleza\u0142o wyryktowa\u0107 druzyne na mec z piek\u0142em. Zwo\u0142o\u0142 wi\u0119c Pon B\u00f3cek sy\u0107kik swoik janio\u0142\u00f3w i wybro\u0142 spo\u015br\u00f3d nik zawodnik\u00f3w do pi\u0142karskiej reprezentacji nieba. I zac\u0105\u0142 z nimi trenowa\u0107. Na m\u00f3j dusiu! Ale co to byli za pi\u0142korze! Skaranie boskie! Przywykli do r\u00f3znyk janielskik zaj\u0119\u0107, ale nie do pi\u0142ki, zupe\u0142nie nie potrafili gra\u0107! Kieby nie umieli trafi\u0107 do bramki, by\u0142oby moze p\u00f3\u0142 bidy &#8211; ale oni nawet nogom w pi\u0142ke nie trafiali! Poziraj\u0105c na nik Pon B\u00f3cek \u0142apo\u0142 sie za g\u0142owe i wo\u0142o\u0142:<br \/>\n&#8211; Co jo mom za pi\u0142korzy! Co jo mom za pi\u0142korzy! Je\u015bli tak bedom z diaskami grali, to przegromy pi\u0119\u0107dziesi\u0105t do zera i satan bedzie sie ze mnie \u015bmio\u0142 do ko\u0144ca Ksi\u0119gi Rodzaju! Abo jesce d\u0142uzej!<br \/>\nNo, ale na scyn\u015bcie Pon B\u00f3cek w sy\u0107kim jest doskona\u0142y. Jako trener pi\u0142karski tyz. Tak reprezentacje janio\u0142\u00f3w wytrenowo\u0142, ze juz po ty\u017aniu kozdy napastnik w ik druzynie by\u0142 jako tysi\u0105c pon\u00f3w Pele, kozdy obro\u0144ca jako tysi\u0105c pon\u00f3w Beckenbauer\u00f3w, a bramkorz to by\u0142 jako tysi\u0105c pon\u00f3w Jaszin\u00f3w.<\/p>\n<p>Przyse\u0142 poranek \u015btyrnastego dnia od stworzenia \u015bwiata. Na R\u00f3wni Krupowej spotka\u0142y sie reprezentacje nieba i piek\u0142a. Z s\u0119dzi\u00f3w zrezygnowano, bo nie by\u0142o kogo na nik powo\u0142a\u0107: ludzi na \u015bwiecie by\u0142o wte ino dwoje, a s\u0119dzi\u00f3w potrzeba przecie trzek &#8211; g\u0142\u00f3wnego i dw\u00f3k bocnyk.<\/p>\n<p>Rozpoc\u0105\u0142 sie mec. Janio\u0142y do rozu rusy\u0142y do ataku. Diab\u0142y rozpacliwie broni\u0142y sie na w\u0142asnym polu karnym. Wida\u0107 by\u0142o wyra\u017anie, ze janielsko druzyna jest lepso, ale&#8230; gola jakosi nie mog\u0142a strzeli\u0107. Janielskie strza\u0142y na bramke przeciwnika by\u0142y dziwnie nieporadne. Pi\u0142ka ci\u0105gle mija\u0142a te bramke o kilkana\u015bcie, a casem nawet o kilkadziesi\u0105t metr\u00f3w.<br \/>\n&#8211; Co sie dzieje? &#8211; spyto\u0142 Pon B\u00f3cek, kie sko\u0144cy\u0142a sie pierwso po\u0142owa. &#8211; Cemu nie mozecie strzeli\u0107 gola, cho\u0107 nad diaskami piknie wierchujecie?<br \/>\n&#8211; Bo te diaski stra\u015bnie \u015bmierdzom siarkom &#8211; odpowiedzia\u0142y janio\u0142y. &#8211; Kie dobiegomy do ik bramki i zblizomy sie do skupionyk pod niom jedenastu przeciwnik\u00f3w, to ten ik siarkowy od\u00f3r jest tak niezno\u015bny, ze nie jeste\u015bmy w stanie przy\u0142ozy\u0107 sie do oddania porz\u0105dnego strza\u0142u.<br \/>\nPon B\u00f3cek pedzio\u0142 na to tak:<br \/>\n&#8211; Musicie se zatka\u0107 nosy. Wte nie bedziecie culi tego smrodu.<br \/>\n&#8211; Znakomity pomys\u0142, Ponie B\u00f3cku! &#8211; uciesy\u0142y sie janio\u0142y. &#8211; Jak mogli my sami na to nie wpa\u015b\u0107! No&#8230; w\u0142a\u015bciwie to wiadomo jak &#8211; jeste\u015bmy ino zwyk\u0142ymi janio\u0142ami, a nie Ponami B\u00f3ckami.<br \/>\nZaroz kozdy janielski pi\u0142korz wyrwo\u0142 se ze skrzyde\u0142 pare pi\u00f3r i zatko\u0142 se nimi nos. Teroz juz nieba\u0144sko reprezentacja nie musia\u0142a przejmowa\u0107 sie brzy\u0107kim zapachem strony przeciwnej.<\/p>\n<p>Zac\u0119\u0142a sie drugo po\u0142owa. Janio\u0142y zn\u00f3w rusy\u0142y do ataku. Ale diab\u0142y broni\u0142y sie jesce bardziej zaciekle niz przed przerwom. W dodatku zac\u0119\u0142y gra\u0107 nieprzepisowo! Tak stra\u015bnie kopa\u0142y w nogi janielskik zawodnik\u00f3w, ze kozdy s\u0119dzia za co\u015b takiego zaroz by do\u0142 cyrwonom kartke. Ale niestety, jako juz godo\u0142ek, s\u0119dziego nie by\u0142o, wi\u0119c diaski mog\u0142y faulowa\u0107 bezkarnie, uniemozliwiaj\u0105c janio\u0142om zdobycie gola. Drugo po\u0142owa sie sko\u0144cy\u0142a, a wynik by\u0142 0:0. Coby zatem przekona\u0107 sie, fto mo lepsyk pi\u0142korzy, trza by\u0142o wyryktowa\u0107 dogrywke. Tymcasem janio\u0142y, poobijane, poranione od diabelskik fauli, ledwo sta\u0142y na nogak.<br \/>\n&#8211; Ponie B\u00f3cku! &#8211; zalili sie janielscy pi\u0142korze. &#8211; Juz nie domy rady! Je\u015bli diaski w dogrywce dalej bedom tak nos faulowa\u0142y, to na pewno nie strzelimy gola, niejednego pewnie za to stracimy!<br \/>\n&#8211; Trza zmieni\u0107 taktyke &#8211; pedzio\u0142 Pon B\u00f3cek. &#8211; Nie bedziecie w dogrywce atakowa\u0107, ino zejdziecie do g\u0142\u0119bokiej defensywy. Niek teroz atakujom frasy. A kie bedom atakowa\u0107, wy wyryktujecie kontratak i wte strzelicie piknego gola.<\/p>\n<p>Jako Pon B\u00f3cek wymy\u015bli\u0142, tak janio\u0142y zrobi\u0142y. Ledwo zac\u0119\u0142a sie dogrywka, janio\u0142y cof\u0142y sie na w\u0142asne pole karne i pozwoli\u0142y atakowa\u0107 diab\u0142om. A kie juz sy\u0107ka diabelscy pi\u0142korze, opr\u00f3c bramkorza, nole\u017ali sie pod janielskom bramkom, reprezentacja nieba rusy\u0142a do kontrataku. Heeej! To by\u0142 dopiero kontratak! Diaski zg\u0142up\u0142y. Nie wiedzia\u0142y co robi\u0107. Nie by\u0142y w stanie dogoni\u0107 p\u0119dz\u0105cyk ku ik bramce janielskik napastnik\u00f3w. Wydawa\u0142o sie, ze jesce kwila i bedzie 1:0 dlo nieba. Ale nagle satan krzykn\u0105\u0142 ku swym zawodnikom rezerwowym:<br \/>\n&#8211; Chybojcie na boisko! Wartko!<br \/>\nNo i sy\u0107ka rezerwowi diabelscy pi\u0142korze, a by\u0142o ik jedenastu, w mig wbiegli na boisko. I juz po kwili janielscy napastnicy lezeli pofaulowani. Diab\u0142y przechwyci\u0142y pi\u0142ke i zn\u00f3w ku janielskiej bramce rusy\u0142y. Na m\u00f3j dusiu! Teroz janio\u0142om by\u0142o sakramencko ci\u0119zko gra\u0107! Bo oni ca\u0142y cas grali w jedenastke, a pi\u0142korzy druzyny przeciwnej by\u0142o dwudziestu dw\u00f3k! Janielscy obro\u0144cy dwoili sie i troili, coby nie straci\u0107 bramki. Do ko\u0144ca pierwsej po\u0142owy dogrywki jako\u015b uda\u0142o im sie nie straci\u0107. Ale cy w drugiej tyz sie udo?<\/p>\n<p>&#8211; Ponie B\u00f3cku! &#8211; j\u0119ca\u0142y utrudzone janio\u0142y, kie w po\u0142owie dogrywki nast\u0119powa\u0142a zmiana stron boiska. &#8211; Diask\u00f3w jest dwa rozy telo, co nos! Musis da\u0107 nom do pomocy sy\u0107kik rezerwowyk!<br \/>\n&#8211; Nie moge &#8211; pedzio\u0142 Pon B\u00f3cek. &#8211; Zgodnie z przepisami moze wos gra\u0107 tylko jedenastu.<br \/>\n&#8211; Ale diabelskik pi\u0142korzy tyz powinno by\u0107 tylko jedenastu &#8211; t\u0142umacy\u0142y janio\u0142y. &#8211; Skoro oni mogli z\u0142ama\u0107 przepisy, to my tyz mozemy.<br \/>\n&#8211; Nie mozemy. &#8211; Pon B\u00f3cek by\u0142 nieugi\u0119ty. &#8211; Cokolwiek sie stonie, reprezentacja nieba musi przestrzega\u0107 zasad fair-play! Musi i \u015blus!<br \/>\n&#8211; To co momy robi\u0107, coby wygra\u0107? &#8211; spyta\u0142y janio\u0142y.<br \/>\n&#8211; Trza jesce roz zmieni\u0107 taktyke &#8211; pedzio\u0142 Pon B\u00f3cek. &#8211; Niek sy\u0107ka skupiom sie na obronie bramki, jeden ino janio\u0142 Gabriereiro niek zostonie na po\u0142owie przeciwnika. Bro\u0144cie bramki i wo\u0142ojcie: <em>Na m\u00f3j dusiu! Na m\u00f3j dusiu! Je\u015bli ca\u0142o druzyna diask\u00f3w zaatakuje nasom bramke, to na pewno gola nom strzelom!<\/em> No i kie juz sy\u0107kie diaski opr\u00f3c bramkorza bedom pod wasom bramkom, niek ftosi kopnie pi\u0142ke tak mocno, coby do Gabriereira dolecia\u0142a, a wte Gabriereiro chybnie ku diabelskiej bramce i strzeli piknego gola.<\/p>\n<p>Kie zac\u0119\u0142a sie drugo po\u0142owa dogrywki, janio\u0142y zrobi\u0142y, jako Pon B\u00f3cek poleci\u0142. Od rozu cof\u0142y sie pod w\u0142asnom bramke, jeden ino Gabriereiro na po\u0142owie przeciwnika zosto\u0142.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusiu! Na m\u00f3j dusiu! &#8211; wo\u0142a\u0142y janio\u0142y. &#8211; Je\u015bli ca\u0142o druzyna diask\u00f3w zaatakuje nasom bramke, to na pewno gola nom strzelom!<br \/>\n&#8211; S\u0142ysycie, co te pukwy wo\u0142ajom? &#8211; uciesy\u0142y sie diaski. &#8211; Juz mi\u0119knom! Rusomy sy\u0107ka do ataku! Zaroz strzelimy im telo goli, kielo jest k\u0142ak\u00f3w na ciele nasego najciemniejsego w\u0142adcy!<br \/>\nNo i sy\u0107kie diaski rusy\u0142y ku janielskiej bramce. Z ca\u0142ej ik druzyny jeden ino bramkorz na swojej po\u0142owie pozosto\u0142. Janio\u0142y ino na to ceka\u0142y. Przechwyci\u0142y pi\u0142ke i poda\u0142y jom do Gabriereiro. Gabriereiro zaroz pogno\u0142 ku bramce przeciwnika. Przerazony bramkorz diask\u00f3w jaz sie przez pomy\u0142ke przezegno\u0142. Juz, juz Gabriereiro do pola karnego dobiego\u0142, kie nagle&#8230; satan zerwo\u0142 sie z \u0142awki trenerskiej, podlecio\u0142 do bocnej linii boiska, wyci\u0105gn\u0105\u0142 z kieseni p\u0142omie\u0144 ognia piekielnego i cisn\u0105\u0142 nim przed siebie. Ogie\u0144 spod\u0142 tuz przed stopami niebia\u0144skiego napastnika. Zaroz w poprzek ca\u0142ego boiska zrobi\u0142a sie tak stra\u015bno ognisto \u015bciana, ze do ko\u0144ca dogrywki zoden z janio\u0142\u00f3w nie by\u0142 w stanie przez niom przej\u015b\u0107. Teroz juz mowy nie by\u0142o, coby diab\u0142om gola strzeli\u0107. Na scyn\u015bcie diab\u0142y, mimo dwukrotnej przewagi licebnej, tyz nie strzeli\u0142y. Dogrywka sie sko\u0144cy\u0142a i nadal by\u0142o 0:0.<\/p>\n<p>Co dalej? Wiadomo &#8211; rzuty karne. To one mia\u0142y ostatecnie rozstrzygn\u0105\u0107, fto wygro. I wiecie, co wte satan zrobi\u0142? Kasi na kwile znikn\u0105\u0142, ale zaroz na R\u00f3wie\u0144 Krupowom wr\u00f3ci\u0142, ci\u0105gn\u0105c za sobom piecony udziec z brontozaura. Wezwo\u0142 ku sobie swego bramkorza i kazo\u0142 mu ten udziec wartko zje\u015b\u0107. Bramkorz nie barzo mio\u0142 na to ochote, j\u0119co\u0142, ze pr\u0119dzej p\u0119knie, niz to sy\u0107ko zje, ale satan pedzio\u0142:<br \/>\n&#8211; Zjadoj abo chlusne ci w ocy wodom \u015bwi\u0119conom!<br \/>\n&#8211; Nie! Lito\u015bci! &#8211; zawo\u0142o\u0142 fras. &#8211; To juz lepiej zjem ten udziec!<br \/>\nI zjod\u0142. A kie zjod\u0142, to zrobi\u0142 sie tak gruby, ze ca\u0142om bramke sobom wype\u0142ni\u0142! No i kie rzuty karne sie zac\u0119\u0142y, to ocywi\u015bcie strzelenie mu gola by\u0142o niemozliwo\u015bciom! Janielski bramkorz Borufa\u0142 zrozumio\u0142, ze teroz najwi\u0119cej zalezy od niego. Do\u0142 wi\u0119c z siebie sy\u0107ko, coby zodnego karnego nie przepu\u015bci\u0107. Kozdo z druzyn wykona\u0142a po pi\u0119\u0107 karnyk. No i ani jednej, ani drugiej nie uda\u0142o sie strzeli\u0107 gola. Nadal nie by\u0142o zwyci\u0119zcy. Tak wi\u0119c teroz obie druzyny mia\u0142y strzela\u0107 po rozie, tak d\u0142ugo, jaz jedno z nik strzeli gola, a drugo nie &#8211; i wte zwyci\u0119zca bedzie wre\u015bcie wy\u0142oniony. No i zac\u0119\u0142o sie: strzelajom janio\u0142y &#8211; nimo gola, strzelajom diaski &#8211; nimo gola, zn\u00f3w strzelajom janio\u0142y &#8211; nimo gola, zn\u00f3w strzelajom diaski &#8211; i tyz gola nimo&#8230; Setno kolejka w ryktowaniu rzut\u00f3w karnyk, tysi\u0119cno, milionowo&#8230; Ci\u0105gle zodno ze stron nie moze gola strzeli\u0107. Bramkorz janio\u0142\u00f3w pozostawo\u0142 niepokonany dzi\u0119ki swym umiej\u0119tno\u015bciom, a bramkorz diask\u00f3w &#8211; dzi\u0119ki swym rozmiarom.<\/p>\n<p>Ale wiecie, co z bramkorzem diask\u00f3w zac\u0119\u0142o sie dzia\u0107? Pomalu\u0107ku chud\u0142. W ko\u0144cu schud\u0142 na telo, ze mi\u0119dzy jego bokami a s\u0142upkami bramki by\u0142a juz odleg\u0142o\u015b\u0107 na \u015brednice pi\u0142ki. Tak, tak moi ostomili &#8211; juz w tamtyk casak uprawianie sportu ryktowa\u0142o scuplejsom sylwetke!<\/p>\n<p>Nast\u0105pi\u0142a milion pierwso kolejka w rzutak karnyk. Teroz strzela\u0107 mio\u0142 janio\u0142 Gabriereiro. Po\u017are\u0142 on na bramke, bramkorza, skupi\u0142 sie piknie, wzi\u0105\u0142 rozbieg, strzeli\u0142 i&#8230; Na m\u00f3j dusiu! Pi\u0142ka z trudem bo z trudem, ale jakosi przecis\u0142a sie mi\u0119dzy s\u0142upkiem bramki a cielskiem diabelskiego bramkorza! By\u0142 gol! 1:0 dlo janio\u0142\u00f3w! Ino cy teroz diaski nie wyr\u00f3wnajom? Bramkorz Borufa\u0142 do tej pory broni\u0142 doskonale, ale by\u0142 juz sakramencko zm\u0119cony. Cu\u0142 wyra\u017anie, ze tym rozem nie zdo\u0142o diabelskiego strza\u0142u obroni\u0107. A tutok karnego ryktowa\u0107 mio\u0142 najlepsy diabelski strzelec! No i ten najlepsy diabelski strzelec ustawi\u0142 pi\u0142ke 10 metr\u00f3w od linii bramkowej &#8211; wiadomo, ze powinien 11, ale fudament osukiwo\u0142! W dodatku cichcem zamieni\u0142 pi\u0142ke sk\u00f3rzanom na zelaznom, bo pomy\u015blo\u0142 se, ze nawet kie bramkorz obroni strza\u0142, to tako zelazno pi\u0142ka palce mu wy\u0142amie i potem piknie wleci do siatki. Podst\u0119pny diask zrobi\u0142 pare krok\u00f3w w ty\u0142, stan\u0105\u0142, podbieg\u0142 do pi\u0142ki, kopn\u0105\u0142 jom i&#8230; O, krucafuks! Okaza\u0142o sie, ze diabe\u0142 by\u0142 tak pewny siebie, ze nie skoncentrowo\u0142 sie nalezycie, a przez to tak stra\u015bnie, ale to stra\u015bnie spud\u0142owo\u0142! Jaze mu rogi zwiotca\u0142y ze wstydu i zac\u0119\u0142y zwisa\u0107 mu z g\u0142owy jako dwa brzy\u0107kie farfocle. Zelazno pi\u0142ka za\u015b polecia\u0142a daleko, daleko od bramki. Dolecia\u0142a jaz do Doliny Ko\u015bcieliskiej, wbi\u0142a sie w skaliste g\u00f3rskie zboce i zac\u0119\u0142a dr\u0105zy\u0107 w nim korytorz. Kie trafia\u0142a na twardsom ska\u0142e, to odbija\u0142a sie od niej i dr\u0105zy\u0142a w inksym miejscu. W ten spos\u00f3b powsto\u0142 w zbocu prowdziwy podziemny labirynt. No, ale takie bywajom skutki, kie pi\u0142ke, w dodatku zelaznom, kopnie najlepsy diabelski pi\u0142korz. A jaskinie, ft\u00f3ro w ten spos\u00f3b powsta\u0142a, nazwano Jaskiniom Mylnom &#8211; od pomylonego strza\u0142u, jaki \u00f3w pi\u0142korz wykono\u0142. Mec zako\u0144cy\u0142 sie zwyci\u0119stwem janio\u0142\u00f3w. Piknym zwyci\u0119stwem!<\/p>\n<p>&#8211; No &#8211; mrukn\u0105\u0142 do siebie zadowolony Pon B\u00f3cek. &#8211; I niek teroz satan powie, ze moi janio\u0142owie to ciury!<br \/>\nA potem zac\u0105\u0142 o przys\u0142o\u015bci pi\u0142ki noznej rozmy\u015bla\u0107:<br \/>\n&#8211; Heeej! Przyjdzie taki cas, ze sport ten barzo sie ludziom spodobo. Powstanom kluby pi\u0142karskie, ligi, stadiony, a na mistrzostwa \u015bwiata w pi\u0142ce noznej bedom \u015bci\u0105ga\u0142y wielkie t\u0142umy kibic\u00f3w. Jedno mnie ino niepokoi. Jo przecie tego satana dobrze znom &#8211; kie roz zrobi\u0142 cosi z\u0142o\u015bliwego, bedzie pr\u00f3bowo\u0142 zrobi\u0107 to znowu i kie jakisi ludzki pi\u0142korz nojdzie sie w podobnym po\u0142ozeniu, co Gabriereiro w drugiej po\u0142owie dogrywki, to ten ancykryst satan znowu bedzie pr\u00f3bowo\u0142 podpali\u0107 boisko! A dlo ludzi taki piekielny ogie\u0144 moze by\u0107 barzo niebezpiecny! Muse co\u015b z tym zrobi\u0107!<\/p>\n<p>Pon B\u00f3cek pomy\u015blo\u0142, pomy\u015blo\u0142 i wymy\u015bli\u0142: wyryktowo\u0142 przepis, ze nie moze bra\u0107 udzia\u0142u w akcji pi\u0142korz, co to podobnie jak janio\u0142 Gabriereiro nojdzie sie blizej bramki przeciwnika niz pi\u0142ka, a jednoce\u015bnie nie bedzie mio\u0142 przed sobom co najmniej dw\u00f3k zawodnik\u00f3w druzyny przeciwnej. I teroz kie jakisi pi\u0142korz na takiej pozycji sie nojdzie, to godo sie, ze jest na <strong>spalonym<\/strong> &#8211; na pami\u0105tke spalenia boiskowej trowy przez w\u0142adce piek\u0142a.<\/p>\n<p>Teroz nieft\u00f3rzy gwarzom, ze spalony w pi\u0142ce noznej jest bez sensu. A on wcale bez sensu nie jest! Pon B\u00f3cek specjalnie go wymy\u015bli\u0142, coby chroni\u0107 pi\u0142korzy przed sata\u0144skom z\u0142o\u015bliwo\u015bciom. Hau!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Moi ostomili, jo wiem, mio\u0142ek w najblizsym casie nic nie goda\u0107 o pi\u0142ce noznej. No ale okaza\u0142o sie, ze jest tutok jesce jedno pal\u0105co sprawa do wyja\u015bnienia. A w\u0142a\u015bciwie nie telo pal\u0105co, co&#8230; SPALONO. Bo najpierw Enzecek zwr\u00f3ci\u0142 na to uwage, a potem tyz Badzielecek, TesTeqecek i TyzAlecka, ze nie barzo wiadomo, sk\u0105d w pi\u0142ce [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/193"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=193"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/193\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=193"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=193"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=193"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}