
{"id":197,"date":"2008-07-27T02:56:38","date_gmt":"2008-07-27T00:56:38","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=197"},"modified":"2008-07-27T02:56:38","modified_gmt":"2008-07-27T00:56:38","slug":"dach-storej-jaskowej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2008\/07\/27\/dach-storej-jaskowej\/","title":{"rendered":"Dach storej Ja\u015bkowej"},"content":{"rendered":"<p>Krucafuks! Ale dyscu ostatnio napada\u0142o! I to w r\u00f3znyk cyn\u015bciak \u015bwiata! W Holandii u <strong>Anecki<\/strong> la\u0142o, w Kanadzie u <strong>Alecki<\/strong> la\u0142o, no i na Podholu tyz! Na holi, ka teroz najwi\u0119cej casu sp\u0119dzom, to nie by\u0142o jesce tak \u017ale &#8211; dyscowo woda od rozu sp\u0142yn\u0119\u0142a ku do\u0142owi. Ale tamok w dole &#8211; to juz gorso sprawa. Zre\u015btom na r\u00f3znyk portalak internetowyk mozecie na zdj\u0119ciak uwidzie\u0107, co to sie na po\u0142udniu Polski porobi\u0142o. W wielu wsiak wiele sk\u00f3d te ulewy naryktowa\u0142y. A w cha\u0142upince storej Ja\u015bkowej, co to jest w mojej wsi najbidniejso, dach w casie tyk ulew zac\u0105\u0142 przecieka\u0107. Ja\u015bkowo musia\u0142a jaz w trzek miejscak poustawia\u0107 gorcki, coby pod\u0142oga jej nie zmok\u0142a. Na m\u00f3j dusiu! A przecie mog\u0142a kogo\u015b we wsi o pomoc popyta\u0107! Na pewno ftosi by sie noloz\u0142, coby jej dach naprawi\u0142.<\/p>\n<p>Im wi\u0119cej ftosi sp\u0119dzi\u0142 casu pod Turbaczem, tym wi\u0119cej pewnie zno takik historii, jak to komu\u015b przytrafi\u0142o sie jakiesi niescyn\u015bcie i wte ca\u0142o wie\u015b, a nawet ludzie ze wsi s\u0105siednik \u015bpiesyli ku bidokowi z pomocom. Cy dalej od Turbacza tyz som tacy solidarni s\u0105siedzi? Mom nadzieje, ze som.<\/p>\n<p>No ale Ja\u015bkowo abo wstydzi\u0142a sie popyta\u0107 o pomoc, abo nie fcia\u0142a nikomu robi\u0107 k\u0142opotu &#8211; i nikomu nie pedzia\u0142a, ze z sufitu jej kapie. Siedzia\u0142a ino w cha\u0142upie i s\u0142ucha\u0142a tego dziwacnego koncertu, ft\u00f3ry brzmio\u0142 jakosi tak: kap, chlup, plusk, kap, chlup, plusk, kap&#8230;<\/p>\n<p>Ca\u0142e scyn\u015bcie, ze kot mojej ga\u017adziny w\u0142\u00f3c\u0105c sie po wsi tak z ciekawo\u015bci przez okno ku niej zajrzo\u0142 i wte uwidzio\u0142, co sie tamok dzieje. Zaroz polecio\u0142 ku mnie na hole i pedzio\u0142, co uwidzio\u0142. No to zostawi\u0142ek owiecki pod opiekom inksyk owcark\u00f3w i zes\u0142ek w d\u00f3\u0142. Porozumio\u0142ek sie z psami we wsi. Ukwalowali my, ze trza Ja\u015bkowej pom\u00f3c. I kie noc zapad\u0142a, cyn\u015b\u0107 z nos zakrad\u0142a sie do hurtowni Felka znad m\u0142aki, coby wynie\u015b\u0107 stamt\u0105d zapas plasteliny uscelniaj\u0105cej. Pozosta\u0142e psy pos\u0142y ku sklepikowi spozywcemu, co to tyz do Felka nalezy. A przed tylnym wej\u015bciem do tego sklepiku sto\u0142 ca\u0142kiem spory stosik pustyk skrzynek po piwie. No i pomalu\u0107ku, skrzynka po skrzynce, zawlekli my je sy\u0107kie ku cha\u0142upie Ja\u015bkowej.<\/p>\n<p>Ja\u015bkowo spa\u0142a juz, zm\u0119cono ca\u0142odziennym s\u0142uchaniem kapania do trzek gorck\u00f3w. Tym lepiej dlo nos! Nie uwidzi nasej akcji! Zaroz pod samiu\u0107kom cha\u0142upom wyryktowali my z przytasconyk skrzynek piknom piramide. Po tej piramidze mogli my dosta\u0107 sie na dach. No i wzi\u0119li my sie do roboty. Dysc pado\u0142 ca\u0142y cas, ale my, wiejskie psy, takimi b\u017adzinami sie nie przejmujemy. Maj\u0105c do pomocy nas pikny psi w\u0119ch, bez trudu nole\u017ali my te sakramenckie dziury w dachu. Wystarcy\u0142o zatka\u0107 je uscelniacem z Felkowej hurtowni i \u015blus. No to pozatykali my. Uwijali my sie tak wartko, ze niejeden ludzki fachowiec by nom pozazdro\u015bci\u0142! Pewnie kieby Francuzi nos w tym momencie uwidzieli, to zac\u0119liby do rob\u00f3t remontowyk sprowadza\u0107 polskie psy zamiast polskik hydraulik\u00f3w. Ale w imieniu sy\u0107kik ps\u00f3w z mojej wsi moge polskik hydraulik\u00f3w uspokoi\u0107 &#8211; nom pod Turbaczem jest tak dobrze, ze nika sie nie rusomy. Ledwo sko\u0144cyli my robote, jak pies J\u00f3zki spod grapy zawo\u0142o\u0142:<br \/>\n&#8211; Uwaga! Cuje zapach c\u0142owieka! Ftosi tutok idzie!<br \/>\n&#8211; O, kruca! &#8211; zakl\u0105\u0142 pies Wincentego. &#8211; Moze sie kapecke zdziwi\u0107, kie gromade ps\u00f3w na dachu Ja\u015bkowej uwidzi. Co robimy?<br \/>\n&#8211; Kieby my mieli skrzypce, to mogliby my udawa\u0107 skrzypki na dachu &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Ale nie momy. No to sy\u0107ka na d\u00f3\u0142 i uciekaca w las!<\/p>\n<p>I sy\u0107kie psy zac\u0119\u0142y wartko zbiega\u0107 po skrzynkowej piramidzie na ziem, a potem hyba\u0107 mi\u0119dzy smreki. Ostatni by\u0142ek jo. Hip\u0142ek z dachu na skrzynki i&#8230; Krucafuks! W jednej ze skrzynek by\u0142a dziura! I w tej dziurze mojo przednio \u0142apa utk\u0142a! Pr\u00f3bowo\u0142ek sie oswobodzi\u0107, ale skurcy\u0142a sie ta dziura cy jak? No bo bez trudu mojo \u0142apa tamok wes\u0142a, ale nijak nie fcia\u0142a wyj\u015b\u0107!<\/p>\n<p>A tymcasem zza zakr\u0119tu wyse\u0142 ten c\u0142ek, ft\u00f3rego pies J\u00f3zki jako pierwsy pocu\u0142. C\u0142ek ten se\u0142 slalomem, co wcale mnie nie zdziwi\u0142o, bo wiedzio\u0142ek, fto to by\u0142 &#8211; jeden z najwi\u0119ksyk pijok\u00f3w we wsi. Sarp\u0142ek \u0142apom jesce roz. Nie uda\u0142o sie. Znowu sarp\u0142ek, z ca\u0142ej si\u0142y i&#8230; \u0141UBUDUM!!! Na m\u00f3j dusicku!!! Naso piramida ze skrzynek z hukiem sie zawali\u0142a! Telo ino, ze przy okazji mojo \u0142apa wre\u015bcie sta\u0142a sie \u015blebodno. Ba jednoce\u015bnie pocu\u0142ek, ze skrzynki spod \u0142ap mi uciekajom i na kwile zawis\u0142ek w powietrzu! Zac\u0105\u0142ek ryktowa\u0107 takie ruchy, jakbyk pr\u00f3bowo\u0142 p\u0142ywa\u0107, cho\u0107 przecie by\u0142ek nad ziemiom, a nie w wodzie. To sy\u0107ko trwa\u0142o ino u\u0142amek sekundy, bo ocywi\u015bcie zaroz na ziem pras\u0142ek. Dobrze ze na mi\u0119kkiej trowie wyl\u0105dowo\u0142ek.<\/p>\n<p>No i leze plackiem na tej trowie. Jedno ze skrzynek za\u015b kwilowo pe\u0142ni role awangardowego kapelusa na moim \u0142bie. Cy pijok jest wystarcaj\u0105co pijany, coby tej ca\u0142ej hecy nie zauwazy\u0142? Niestety nie! Zatrzymo\u0142 sie i po\u017are\u0142 tamok, ka w\u0142a\u015bnie zawali\u0142a sie naso skrzynkowo konstrukcja. Cy mnie dojrzo\u0142 &#8211; tego nie by\u0142ek pewien. Na rozie sto\u0142 i poziro\u0142. Poziro\u0142 i sto\u0142. Lez\u0105c nieruchomo zac\u0105\u0142ek sie zastanawia\u0107, cy bedzie tak sto\u0142 jaz do rana.<br \/>\n&#8211; Jako pikno katastrofa! &#8211; mrukn\u0105\u0142 wre\u015bcie daj\u0105c dow\u00f3d, ze klasyka literacko nie jest mu ca\u0142kiem obco. &#8211; Ale tak poza tym mog\u0142aby ta Ja\u015bkowo zachowywa\u0107 sie w \u015brodku nocy cisej! Ludzi we wsi pobudzi!<br \/>\nTo powiedziawsy pijok obyrtn\u0105\u0142 sie i se pose\u0142. Ale tymcasem us\u0142yso\u0142ek chrobot w cha\u0142upie. Ja\u015bkowo wsta\u0142a! Nic dziwnego. Ten \u0142oskot wal\u0105cej sie sterty skrzynek chyba nawet trupa by obudzi\u0142. Nie by\u0142o kwili do stracenia. Podnios\u0142ek sie wartko i hip\u0142ek mi\u0119dzy smreki do\u0142\u0105caj\u0105c do pozosta\u0142yk ps\u00f3w. W ostatniej kwili, bo zaroz Ja\u015bkowo drzwi otworzy\u0142a.<br \/>\n&#8211; Co to by\u0142o? Co to by\u0142o? &#8211; pyta\u0142a samom siebie. &#8211; Diaski jakie\u015b?<br \/>\nNie zwracaj\u0105c uwagi na ci\u0105gle padaj\u0105cy dysc, wys\u0142a z cha\u0142upy, coby sie rozejrze\u0107.<br \/>\n&#8211; O, Jezusicku! &#8211; krzykn\u0119\u0142a po kwili. &#8211; Ocywi\u015bcie, ze to diaski! Telo skrzynek po piwie! Ft\u00f3z inksy m\u00f3g\u0142by tutok telo tego poznosi\u0107! Diaski jakomsi pijackom orgie wyrytkowa\u0142y! I to pod mojom cha\u0142upom!<br \/>\nPrzerazono Ja\u015bkowo pogna\u0142a do swego domu, zamk\u0142a drzwi na zasuwe, a potem jesce zac\u0119\u0142a podpiera\u0107 je sy\u0107kim, co ino w r\u0119ke jej wpad\u0142o. Jednoce\u015bnie g\u0142o\u015bno pyta\u0142a Pona B\u00f3cka o ratunek. A my pytali Pona B\u00f3cka, coby cosi wymy\u015bli\u0142. No bo &#8211; kruca &#8211; g\u0142upio wys\u0142o! Fcieli my bidocce pom\u00f3c, a tymcasem nap\u0119dzili my jej stracha. Podesli my ku cha\u0142upie, ostroznie, coby Ja\u015bkowo nos nie uwidzia\u0142a. Wi\u0119kse psy stan\u0119\u0142y na tylnyk \u0142apak, przednimi opar\u0142y sie o \u015bciane i ostroznie zajrza\u0142y w okno. Ja\u015bkowo wznosi\u0142a pod drzwiami zapore z krzese\u0142, drew, storyk but\u00f3w, podusek i juz nie boce, co tamok jesce by\u0142o. Uzywa\u0142a przy tym ino jednej r\u0119ki. W drugiej \u015bciska\u0142a odkr\u0119conom butelecke wody \u015bwi\u0119conej, zapewne coby chlusn\u0105\u0107 w ocy frasowi, kieby znienacka zaatakowo\u0142. Nagle &#8211; przystan\u0119\u0142a. Rozejrza\u0142a sie po cha\u0142upie.<br \/>\n&#8211; Chyba z sufitu przesta\u0142o kapa\u0107! &#8211; pedzia\u0142a.<br \/>\nNo! Wre\u015bcie to zauwazy\u0142a!<br \/>\n&#8211; Ale przecie dysc ci\u0105gle pado, zatem&#8230; O, Jezusicku! &#8211; uciesy\u0142a sie. &#8211; Ftosi naprawi\u0142 mi dach! A wi\u0119c to nie mog\u0142y by\u0107 diaski! To by\u0142y janio\u0142y! Janio\u0142y dach mi zreperowa\u0142y!<br \/>\nHeeej! Skoda, ze\u015bcie nie widzieli, jak przerazono twarz Ja\u015bkowej zmienio sie w twarz scyn\u015bliwom! Sakramencko scyn\u015bliwom! Po roz drugi w ci\u0105gu ostatnik kilku minut Ja\u015bkowo sie przezegna\u0142a.<br \/>\n&#8211; Ino ciekawe&#8230; &#8211; zastanowi\u0142a sie po kwili. &#8211; Skoro to by\u0142y janio\u0142y, to sk\u0105d telo skrzynek po piwie pod mojom cha\u0142upom? Cy to znacy, ze janio\u0142y tyz je pijom? Hmm&#8230; Widocnie pijom!<\/p>\n<p>I tak oto Ja\u015bkowo uzna\u0142a, ze uda\u0142o jej sie piknie wyja\u015bni\u0107, co wydarzy\u0142o sie pod jej cha\u0142upom. Zadowolono zgasi\u0142a \u015bwiat\u0142o i po\u0142ozy\u0142a sie do wyrka. D\u0142uzej pod jej domem my juz nie zostali. Po cichu zabrali my te sy\u0107kie skrzynki po piwie i zatascyli je na miejsce, cyli pod Felkowy sklepik. Co najwyzej rano Ja\u015bkowo pomy\u015bli, ze janio\u0142ki z powrotem je do nieba wzi\u0119\u0142y.<\/p>\n<p>No a potem sy\u0107kie psy rozes\u0142y sie do swyk cha\u0142up. Ino jo pos\u0142ek na hole ku owieckom. Dysc nie ust\u0119powo\u0142, \u015blizgo\u0142ek sie na stromej, b\u0142otnistej perci, ale i tak s\u0142ek barzo zadowolony, ze uda\u0142o sie Ja\u015bkowej pom\u00f3c i z jesce jednego powodu: wre\u015bcie wiem, ze nie jestem jedyny we wsi, co to uwazo, ze piwo jest nie ino na ziemi, ale w niebie tyz! Hau!<\/p>\n<p><strong>P.S.<\/strong> Nie zd\u0105zy\u0142ek wklei\u0107 tego wpisu na imieniny <strong>Anecki Holenderskiej<\/strong> i <strong>Anecki Schroniskowej<\/strong>, ale ocywi\u015bcie zdrowie ik piknie pi\u0142ek. I jako widze, budowice tyz pili! \ud83d\ude42<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Krucafuks! Ale dyscu ostatnio napada\u0142o! I to w r\u00f3znyk cyn\u015bciak \u015bwiata! W Holandii u Anecki la\u0142o, w Kanadzie u Alecki la\u0142o, no i na Podholu tyz! Na holi, ka teroz najwi\u0119cej casu sp\u0119dzom, to nie by\u0142o jesce tak \u017ale &#8211; dyscowo woda od rozu sp\u0142yn\u0119\u0142a ku do\u0142owi. Ale tamok w dole &#8211; to juz gorso [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/197"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=197"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/197\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=197"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=197"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=197"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}