
{"id":1999,"date":"2014-02-01T01:19:13","date_gmt":"2014-02-01T00:19:13","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=1999"},"modified":"2014-02-21T13:05:21","modified_gmt":"2014-02-21T12:05:21","slug":"banan-i-rekawice","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2014\/02\/01\/banan-i-rekawice\/","title":{"rendered":"Banan i r\u0119kawice"},"content":{"rendered":"<p><em>Ale zimno, ale mr\u00f3z, ci heca z tem Celsjuszem! Ci\u0105gle minus a nie plus&#8230;<\/em> &#8211; <a href=\"http:\/\/krokus1956.wrzuta.pl\/audio\/91TemiVO7DV\/jarema_stepowski_-_zloty_kciuk\">\u015bpiewo\u0142 pon Jarema St\u0119powski<\/a> w przerwak mi\u0119dzy zbieraniem suchego chleba dlo konia a wozeniem ludzi jako warsiawski taks\u00f3wkorz. W najblizsyk dniak racej nie bedzie okazji do zbocowania tej piosnki, bo w ca\u0142ym nasym piknym kraju ma by\u0107 ca\u0142kiem ciep\u0142o, nawet tamok, ka teroz jest jesce kapecka mrozu. Ino co potem? Krucafuks! Sy\u0107ko mozliwe. Bocymy przecie, jak to w \u0142o\u0144skim rocku sy\u0107ka juz cekali na Wielkanoc&#8230; i wte dopiero zima sie zac\u0119\u0142a! Jaz pisanki pozamarza\u0142y, a wielkanocny baranek wygl\u0105do\u0142 jak \u015awi\u0119ty Miko\u0142aj. Haj.<!--more--><\/p>\n<p>Tak wi\u0119c, ostomili, na wselki wypadek jesce nie rezygnujcie z ciep\u0142yk ubra\u0144, ino miejcie je w pogotowiu. A moze worce rozejrze\u0107 sie za jakimisi nowymi zimowymi ciuchami? Na przik\u0142ad za r\u0119kawicami? Jak fcecie, moge wom piknie podpowiedzie\u0107, jakie r\u0119kawice powinni\u015bcie se kupi\u0107. W najnowsym &#8222;N.p.m.-ie&#8221; jest o nik ca\u0142y artyku\u0142. I mozno tamok nole\u017a\u0107 takom oto rade:<\/p>\n<p><em>Dobrze zaprojektowana i uszyta techniczna r\u0119kawica powinna<\/em> [&#8230;] <em>mie\u0107 lekko \u0142ukowaty profil i przypomina\u0107 swym kszta\u0142tem banan. Tak uszyty model jest zgodny z naturalnym, anatomicznym wygi\u0119ciem naszej rozlu\u017anionej d\u0142oni.<\/em>*<\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Jazek struchlo\u0142, kie przecyto\u0142ek te s\u0142owa. Cemu? No bo banan, cho\u0107 jest owocem istniej\u0105cym od starodownyk cas\u00f3w, to jednak w Europie rozpowsechni\u0142 sie dopiero w XIX wieku. A wce\u015bniej? O, Jezusicku! Wce\u015bniej musia\u0142o by\u0107 stra\u015bnie! Sy\u0107kim Europejcykom musia\u0142y sakramencko marzn\u0105\u0107 d\u0142onie, bo &#8211; z braku piknego bananowego wzorca &#8211; nie mieli bidoki prawid\u0142owo wyryktowanyk r\u0119kawic! Jakie straty z tego powodu ponies\u0142a ludzko\u015b\u0107? Na pewno niema\u0142e. Z pewno\u015bciom pon Rubens namalowo\u0142by wi\u0119cej piknyk obraz\u00f3w, a pon Szekspir napiso\u0142by wi\u0119cej piknyk dramt\u00f3w, kieby nie to, ze w zmarzni\u0119tyk d\u0142oniak trudno by\u0142o utrzyma\u0107 zar\u00f3wno p\u0119dzel, jak i pi\u00f3ro. \u0141atwiej mieli W\u0142osi, zyj\u0105cy w takim klimacie, ka r\u0119kawice som rzadko potrzebne. I dlotego w\u0142a\u015bnie w epoce &#8222;przedbananowej&#8221; W\u0142ochy piknie wierchowa\u0142y nad zimniejsom cyn\u015bciom Europy pod wzgl\u0119dem ilo\u015bci pisorzy, artyst\u00f3w i uniwersytet\u00f3w. Natomiast dzisiok &#8211; kie dzi\u0119ki bananom porz\u0105dne r\u0119kawice som juz w powsechnym uzyciu &#8211; kultura i nauka w krajak p\u00f3\u0142nocnej Europy, P\u00f3\u0142nocnej<br \/>\nHameryki cy wschodniej Azji juz nie som tak barzo w tyle za kulturom i naukom Italii. Haj.<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c je\u015bli fcecie posi\u0105\u015b\u0107 naprowde dobre r\u0119kawice, to najpierw musicie wybra\u0107 sie do warzywniaka i tamok kupi\u0107 banana. Potem idziecie z tym bananem do sklepu odziezowego i mozecie zac\u0105\u0107 sukanie odpowiednik r\u0119kawicek. Por\u00f3wnujecie je z bananem. Je\u015bli ksta\u0142tem som one do tego owoca podobne &#8211; mozecie kupowa\u0107. Je\u015bli nie &#8211; precki z takim plugastwem! Niek sprzedawca zwr\u00f3ci je producentowi, bo r\u0119kawice, ft\u00f3re nie som bananoksta\u0142tne, do nicego sie nadajom i \u015blus.<\/p>\n<p>A po udanyk zakupak, kie juz w domu bedziecie &#8211; piknie mozecie se tego banana zje\u015b\u0107. Ino sie nie pomylcie! Zjedzcie banana, nie r\u0119kawice! W ko\u0144cu skoro jedno bedzie ksta\u0142tem podobne do drugiego, to o pomy\u0142ke nietrudno. Bajako.<\/p>\n<p>Bocujcie zarozem, ze banan &#8211; opr\u00f3c wielu barzo cennyk sk\u0142adnik\u00f3w &#8211; <a href=\"http:\/\/www.med-health.net\/Too-Many-Bananas.html\">zawiero tryptofan, cyli aminokwas powoduj\u0105cy senno\u015b\u0107<\/a>. Kiesik nie wzi\u0119li tego pod uwage zagranicni skockowie narciarscy, ft\u00f3rzy podejrzeli nasego Adasia Ma\u0142ysza trzymaj\u0105cego bu\u0142ke z bananem. My\u015bleli, ze on zje jedno i drugie. A tymcasem bu\u0142ke owsem, Ada\u015b mio\u0142 po to, coby jom zje\u015b\u0107. Ale w banana to on zaopatrzy\u0142 sie nie w celak konsumpcyjnyk, ino po to, coby za jego pomocom nole\u017a\u0107 se jak najlepse r\u0119kawice do wyst\u0105pienia na skocni. Zagranicne ekipy na to nie wpad\u0142y i zac\u0119\u0142y karmi\u0107 bananami swoik skock\u00f3w. No i skockowie ci&#8230; senni wchodzili na skocnie, senni skakali i furt przegrywali z nasym Adasiem. Haj.<\/p>\n<p>No, mom nadzieje, ze teroz juz wiecie sy\u0107ko, jak prawid\u0142owo nalezy grza\u0107 r\u0119ce w zimniejse dni. Je\u015bli takie dni nadejdom &#8211; trzymojcie sie ciep\u0142o, ostomili! I byle do wiosny. Do nie wymagaj\u0105cej r\u0119kawicek piknej wiosny. Hau!<\/p>\n<p><strong>P.S.<\/strong> A w najblizsy wtorek momy <strong>Motyleckowe<\/strong> urodziny. I gdziekolwiek on sie podziewo &#8211; zdrowie nasego <strong>Motylecka<\/strong> \ud83d\ude00<\/p>\n<p>* J. Tomaszewski, <em>Gdy marzn\u0105 palce<\/em>, &#8222;N.p.m. &#8211; magazyn turystyki g\u00f3rskiej&#8221; 2014, nr 2 (155), s. 63.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ale zimno, ale mr\u00f3z, ci heca z tem Celsjuszem! Ci\u0105gle minus a nie plus&#8230; &#8211; \u015bpiewo\u0142 pon Jarema St\u0119powski w przerwak mi\u0119dzy zbieraniem suchego chleba dlo konia a wozeniem ludzi jako warsiawski taks\u00f3wkorz. W najblizsyk dniak racej nie bedzie okazji do zbocowania tej piosnki, bo w ca\u0142ym nasym piknym kraju ma by\u0107 ca\u0142kiem ciep\u0142o, nawet [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1999"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1999"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1999\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2052,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1999\/revisions\/2052"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1999"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1999"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1999"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}