
{"id":2093,"date":"2014-03-08T00:33:54","date_gmt":"2014-03-07T23:33:54","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=2093"},"modified":"2014-03-08T00:33:54","modified_gmt":"2014-03-07T23:33:54","slug":"jak-strugnac-lufe-w-kufe-i-nie-wyjsc-na-beskurcyje","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2014\/03\/08\/jak-strugnac-lufe-w-kufe-i-nie-wyjsc-na-beskurcyje\/","title":{"rendered":"Jak strugn\u0105\u0107 lufe w kufe i nie wyj\u015b\u0107 na beskurcyje?"},"content":{"rendered":"<p>Do niedowna nie wiedzio\u0142ek, ze istnieje takie casopismo, co to mo tytu\u0142 &#8222;Grazia&#8221;. Ale teroz juz piknie wiem. I nawet mio\u0142ek niedowno w swoik \u0142apak jeden z ostatnik numer\u00f3w. Noloz\u0142ek tamok felieton poni Pauliny M\u0142ynarskiej. O cym on by\u0142? Ano o tym jak to jest z r\u00f3znymi pretensjami w\u015br\u00f3d g\u00f3roli, a jak w\u015br\u00f3d cepr\u00f3w. U g\u00f3roli wygl\u0105do to tak, ze kie <i>dochodzi tu do konflikt\u00f3w &#8211; a z uwagi na wrodzony temperament Podhalan dochodzi, i to cz\u0119sto &#8211; mo\u017cna sta\u0107 si\u0119 \u015bwiadkiem spi\u0119cia s\u0142ownego, kt\u00f3rego kwiecisto\u015b\u0107 i pomys\u0142owo\u015b\u0107 przechodzi wszelkie ceperskie poj\u0119cie. Gdy to nie wystarcza, zawsze mo\u017cna, a nawet trzeba &#8222;strugn\u0105\u0107&#8221; przeciwnikowi &#8222;lufe w kufe&#8221;<\/i> [&#8230;] <i>i raczej nie s\u0142yszy si\u0119 o tym, \u017ce kto\u015b si\u0119 na kogo\u015b obrazi\u0142, strzeli\u0142 lub strzeli\u0142a focha i nie wiadomo o co mu\/jej chodzi. Wiadomo i to od razu.<\/i>*<\/p>\n<p>Jak za\u015b wed\u0142ug felietonistki majom sie te rzecy u cepr\u00f3w? W sumie dosy\u0107 dziwnie. Ceper, ft\u00f3ry mo jakisi zol do inksego cepra, nie wyja\u015bni, o co mu idzie, ino bedzie chodzi\u0142 obrazony i nabzdycony. A zapytany, co sie sta\u0142o, odpowie, ze nic&#8230; i dalej bedzie sie nabzdyco\u0142. Haj.<\/p>\n<p>Kielo racji jest w tym felietonie &#8211; r\u00f3zni r\u00f3znie mogom ukwalowa\u0107. Ale prowdom jest, ze obrazalscy istniejom. Jedni mogom goda\u0107, ze jest ik duzo, drudzy, ze ma\u0142o. Jedni mogom twierdzi\u0107, ze som tyz obrazalscy g\u00f3role, drudzy, ze nie. Ale faktem jest, ze obrazalscy istniejom na tej plancie i \u015blus. Nie ino ludzie &#8211; psy, koty i konie tyz, o cym pewnie wielu z wos mia\u0142o okazje piknie sie przekona\u0107.**<\/p>\n<p>No i poni M\u0142ynarska pedzia\u0142a, ze sy\u0107ka obrazalscy dra\u017aniom jom stra\u015bnie. <i>Ja ju\u017c wol\u0119 &#8222;lufe w kufe&#8221;<\/i> &#8211; wyzna\u0142a &#8211; <i>oczywi\u015bcie nie dos\u0142ownie, tylko s\u0142ownie<\/i>*** Hmm&#8230; ino cemu s\u0142ownie? Pytom cemu, bo problem w tym, ze s\u0142ownie chyba sie nie do. Prowdziwo lufa w kufe musi by\u0107 dos\u0142owno. Inacej to bedzie podr\u00f3ba. I do prowdziwej, dos\u0142ownej lufy bedzie sie mia\u0142a tak ja mi\u00f3d \u015btucny do pscelego. Haj. <\/p>\n<p>Tak wi\u0119c, ostomili, kie spotkocie poniom M\u0142ynarskom kasi na \u015blaku i przez jakisi przypadek dojdzie mi\u0119dzy womi a niom do jakiegosi nieporozumienia, to mozecie mie\u0107 problem. Bo co wte powinni\u015bcie zrobi\u0107? Strugn\u0105\u0107 lufe w kufe? To by by\u0142o nie\u0142adnie. A kieby jesce w dodatku tym strugaj\u0105cym by\u0142 ch\u0142op &#8211; no to juz skaranie boskie! Przecie dzentelmen nie bedzie damy bi\u0142. Ba z drugiej strony&#8230; poni M\u0142ynarska wyra\u017anie o te lufe w kufe pyto&#8230;<\/p>\n<p>Krucafuks! I tak \u017ale, i tak niedobrze. Cy jest jakiesi trzecie wyj\u015bcie? Na scyn\u015bcie jest! Moi ostomili, je\u015bli traficie w okolice, ka poni M\u0142ynarska cynsto sie krynci, cyli na przyk\u0142ad do Ko\u015bcieliska, to wse miejcie przy sobie dwa malu\u015bkie plasterki oscypka. Cemu dwa? A bo w starodownyk casak, kie najgorsym stopniem w skole by\u0142a nie jedynka, ino dw\u00f3ja, to ucniowie r\u00f3znie na te dw\u00f3je godali, mi\u0119dzy inksymi nazywali jom <b>lufom<\/b>. Wi\u0119c w rozie cego &#8211; dojcie poni M\u0142ynarskiej, te dwa plasterki, inksymi s\u0142owy: dojcie jej <b>lufe<\/b> plasterk\u00f3w. I popytojcie jom, coby skostowa\u0142a. Je\u015bli zje, to tym samym wsadzi je do swej kufy, cyli cel bedzie piknie osi\u0105gni\u0119ty &#8211; dostonie od wos lufe w kufe, ale kulturalnie, bez robienia krziwdy. Ocywi\u015bcie mozecie te poniom poc\u0119stowa\u0107 tyz cymsi inksym, niekoniecnie oscypkiem. Ale wozne, coby tego cegosi by\u0142y dwie \u015btuki. Ino wte owom &#8222;lufe w kufe&#8221; bedzie mozno uskutecni\u0107. No&#8230; moze mozno w jesce jeden spos\u00f3b &#8211; zaprosi\u0107 do korcmy na lufe, cyli na kielisecek gorzo\u0142ki. Bajako.<\/p>\n<p>I jesce jedno fcio\u0142byk pedzie\u0107. Ftosi moze pr\u00f3bowa\u0107 dowie\u015b\u0107, ze zoden spos\u00f3b dawania w kufe nie jest kulturalny, bo niekulturalne jest samo s\u0142owo &#8222;kufa&#8221;. Ba jo byk sie z tym nie zgodzi\u0142. To znacy owsem, jest ono niekulturalne w j\u0119zyku ceprowskim. Ba w g\u00f3ralskim &#8211; moim owcarkowym zdaniem &#8211; s\u0142owo &#8222;kufa&#8221; jest pikne. Sakramencko pikne i \u015blus! Hau!<\/p>\n<p>* P. M\u0142ynarska, <i>Republika obra\u017conych<\/i>, &#8222;Grazia&#8221; 2014, nr 1 (30), s. 37.<br \/>\n** Naprowde konie tyz umiom sie obrazi\u0107. Pod Turbaczem na przik\u0142ad by\u0142 kiesik taki jeden ko\u0144, chyba pracoholik, bo obrazo\u0142 sie na swego gazde wte, kie&#8230; ten gazda do pracy w polu zamiast konia, bro\u0142 traktor. To jest fakt autentycny. Haj.<br \/>\n*** P. M\u0142ynarska, op.cit., s. 37.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Do niedowna nie wiedzio\u0142ek, ze istnieje takie casopismo, co to mo tytu\u0142 &#8222;Grazia&#8221;. Ale teroz juz piknie wiem. I nawet mio\u0142ek niedowno w swoik \u0142apak jeden z ostatnik numer\u00f3w. Noloz\u0142ek tamok felieton poni Pauliny M\u0142ynarskiej. O cym on by\u0142? Ano o tym jak to jest z r\u00f3znymi pretensjami w\u015br\u00f3d g\u00f3roli, a jak w\u015br\u00f3d cepr\u00f3w. U [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2093"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2093"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2093\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2097,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2093\/revisions\/2097"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2093"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2093"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2093"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}