
{"id":2113,"date":"2014-04-12T02:09:11","date_gmt":"2014-04-12T00:09:11","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=2113"},"modified":"2014-04-12T02:10:25","modified_gmt":"2014-04-12T00:10:25","slug":"guma-guar","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2014\/04\/12\/guma-guar\/","title":{"rendered":"Guma guar"},"content":{"rendered":"<p>Niedowno przed nasom cha\u0142upe zajecha\u0142a ci\u0119zar\u00f3wka. Fto niom przyjecho\u0142? Ano Felek znad m\u0142aki, co to jest najbogatsy w mojej wsi. Ci\u0119zar\u00f3wka zatrzyma\u0142a sie na skraju obej\u015bcia i po kwili piknie wysiod\u0142 z niej Felek. Jego kufa u\u015bmiecha\u0142a sie od ucha do ucha. Ciekawy by\u0142ek, co on kruca znowu wymy\u015bli\u0142? Naleza\u0142o sie spodziewa\u0107, ze niebawem sie dowiem. On za\u015b pose\u0142 na ty\u0142 auta i wyci\u0105g\u0142 stamtela p\u0119katy worek. Co by\u0142o w worku? Tego na rozie nie wiedzio\u0142ek. Haj.<\/p>\n<p>Felek zarzuci\u0142 worek na plecy i rusy\u0142 ku nasej cha\u0142upie. Bez pukania nacisn\u0105\u0142 klamke, wloz\u0142 do sieni, a z sieni do kuchni, ka siedzia\u0142a na sto\u0142ecku mojo ga\u017adzina i obiera\u0142a grule na obiad.<\/p>\n<p>&#8211; Witojcie, krzesno. Uff! &#8211; st\u0119kn\u0105\u0142 Felek i zrzuci\u0142 w\u00f3r na pod\u0142oge.<br \/>\n&#8211; Witoj, Felu\u015b &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina. &#8211; A co ze\u015b ty mi tutok przynies\u0142?<br \/>\n&#8211; Zaroz wom powiem, krzesno. Ba najpierw&#8230; powiedzcie mi, cy mocie w zamrazalniku lody?<br \/>\n&#8211; Mom &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Mom, bo wnuki barzo je lubiom. A co? Mocie na nie ochote?<br \/>\n&#8211; Nie, nie &#8211; zaprzecy\u0142 Felek. &#8211; Ale cy mogliby\u015bcie, krzesno, wyci\u0105gn\u0105\u0107 na kwilecke te lody i sprawdzi\u0107 na opakowaniu, jaki jest ik sk\u0142ad?<br \/>\n&#8211; Dziwno pro\u015bba, ale niekze ta &#8211; mruk\u0142a ga\u017adzina.<\/p>\n<p>Podnies\u0142a sie z krzes\u0142a i wytar\u0142a r\u0119ce w \u015bcierke. Podes\u0142a do lod\u00f3wki, otworzy\u0142a zamrazalnik i wyj\u0119\u0142a ze\u0144 pude\u0142ko lod\u00f3w. Po\u017are\u0142a na wypisane na pude\u0142ku sk\u0142adniki i zac\u0119\u0142a cyta\u0107 na g\u0142os:<br \/>\n&#8211; Mleko w prosku, \u015bmietana w prosku, cekolada, olej ro\u015blinny, guma guar&#8230;<br \/>\n&#8211; Wystarcy &#8211; przerwo\u0142 ga\u017adzinie Felek. &#8211; A mocie moze chrzan?<br \/>\n&#8211; No, mom.<br \/>\n&#8211; A mozecie sprawdzi\u0107 jego sk\u0142ad?<\/p>\n<p>Ga\u017adzina schowa\u0142a lody, wyci\u0105g\u0142a z lod\u00f3wki s\u0142oik chrzanu i zn\u00f3w zac\u0119\u0142a cyta\u0107 na g\u0142os:<br \/>\n&#8211; Korze\u0144 chrzanu, woda, kwasek cytrynowy, guma guar&#8230;<br \/>\n&#8211; Do\u015b\u0107 &#8211; Felek zn\u00f3w ga\u017adzinie przerwo\u0142. &#8211; A mocie jakisi dzem?<br \/>\n&#8211; Rozumiem, ze jego sk\u0142ad tyz mom sprawdzi\u0107 &#8211; domy\u015bli\u0142a sie ga\u017adzina.<\/p>\n<p>Zaroz wyj\u0119\u0142a z safki s\u0142oik dzemu truskawkowego. I zac\u0119\u0142a cyta\u0107 to, co wydrukowano na naklejce:<br \/>\n&#8211; Truskawka, pektyna, guma guar&#8230; Na m\u00f3j dusiu! Znowu guma guar!<br \/>\n&#8211; No w\u0142a\u015bnie &#8211; pedzio\u0142 Felek. &#8211; Ta guma guar jest w kozdym jedzeniu. Abo prawie w kozdym: w piecywie, w przetworak owocowyk, w \u015bmietanie&#8230;<br \/>\n&#8211; Nie w mojej \u015bmietanie! &#8211; prociwi\u0142a sie ga\u017adzina. &#8211; W mojej jedynym sk\u0142adnikiem jest mleko od moik kr\u00f3w.<br \/>\n&#8211; No dobrze &#8211; zgodzi\u0142 sie Felek &#8211; ale kieby\u015bcie kupili \u015bmietane w sklepie, to tyz ta guma guar by w niej by\u0142a.<br \/>\n&#8211; Felu\u015b &#8211; ga\u017adzina wskaza\u0142a na przyniesiony przez Felka worek &#8211; cy to, co\u015b przynies\u0142 w tym worze, mo cosi wsp\u00f3lnego z tom gumom?<br \/>\n&#8211; Owsem, mo &#8211; potwierdzi\u0142 Felek. &#8211; W worku som nasiona piknej azjatyckiej ro\u015bliny o nazwie <i>Cyamopsis tetragonoloba<\/i>.<br \/>\n&#8211; Jakiej? <i>Cyna mopsy swetra gondolowa<\/i>? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\nFelek zignorowo\u0142 to pytanie i godo\u0142 dalej:<br \/>\n&#8211; Z tej w\u0142a\u015bnie ro\u015bliny ryktuje sie owom gume guar, ft\u00f3ro wierchuje obecnie w przemy\u015ble spozywcym. Cemu &#8211; tego nie wiem. Ale faktem jest, ze wierchuje. Wi\u0119c przynies\u0142ek wom, krzesno, te nasionka, coby\u015bcie obsiali nimi swe pole.<br \/>\n&#8211; Ale pedzio\u0142e\u015b, ze to jest azjatycko ro\u015blinka &#8211; zauwazy\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Cy ona bedzie fcia\u0142a rosn\u0105\u0107 w nasym klimacie?<br \/>\n&#8211; Juz jo wyryktuje tutok taki pikny mikroklimat, ze bedzie fcia\u0142a rosn\u0105\u0107 &#8211; zapewni\u0142 Felek. &#8211; Jo se juz sy\u0107ko dok\u0142adnie policy\u0142ek i wiem, ze inwestycja zwr\u00f3ci mi sie piknie.<br \/>\n&#8211; Ale jo byk wola\u0142a, coby na moim polu ros\u0142o to co wse: grule, owies&#8230; &#8211; zac\u0119\u0142a wylica\u0107 ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusiu, krzesno! &#8211; zawo\u0142o\u0142 Felek. &#8211; My\u015blo\u0142ek, ze\u015bcie m\u0105dry c\u0142ek, a widze, ze wy w og\u00f3le nic nie rozumiecie! Grule? Owies? Kielo dutk\u00f3w na tym zarabiocie? No kielo? Tymcasem na gumie guar, skoro mo tak syrokie zastosowanie, mozno zbi\u0107 fortune! Prowdziwom fortune! Jak zrobicie, co wom radze, to rozem jom zbijemy! Wy zarobicie, bo kie rozmnozycie na swym polu te ro\u015bline, to bedziecie sprzedawali mi jej nasiona. Jo zarobie, bo bede przeinaco\u0142 te nasiona na gume guar i bede sprzedawo\u0142 jom po konkurencyjnyk cenak na ca\u0142ym Podholu. A nawet w ca\u0142ej Ma\u0142opolsce! W ca\u0142ej Polsce! I w ca\u0142ej Unii Europejskiej! A je\u015bli Putin wre\u015bcie sie uspokoi &#8211; to w Rosji tyz.<br \/>\n&#8211; Spokojnie, Felu\u015b, spokojnie. &#8211; Ga\u017adzina pog\u0142adzi\u0142a Felka po ramieniu. &#8211; Zanim zacnies s\u0142a\u0107 Putinowi na Kreml te swojom gume, wyja\u015bnij mi jesce jednom rzec. No bo widze, ze fces, coby uprawy, ft\u00f3re ryktowano w nasej wsi od wiek\u00f3w, zamieni\u0107 na cosi, co nigdy tutok nie ros\u0142o. Fces tyz zmieni\u0107 tutejsy klimat. Cy zastanowi\u0142e\u015b sie, jakie to sy\u0107ko moze mie\u0107 skutki dlo \u015brodowiska wok\u00f3\u0142 nasej wsi?<br \/>\n&#8211; Wystarcy, ze wiem, jakie skutki bedom dlo mnie i dlo wos &#8211; dutki! Duzo dutk\u00f3w! Na m\u00f3j dusicku! Stra\u015bnie duzo!<\/p>\n<p>Kie Felek piknie sie zakwyco\u0142, jak duzo tyk dutk\u00f3w zarobi, ga\u017adzina postanowi\u0142a si\u0119gn\u0105\u0107 po ksi\u0105zke poni Bosackiej i poni Koz\u0142owskiej-Wojciechowskiej o jedzeniu. Zaroz zac\u0119\u0142a jom przegl\u0105da\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Felek &#8211; rzek\u0142a po kwili &#8211; pos\u0142uchoj, tutok pisom, ze od tej twojej gumy guar zdarzajom sie u ludzi przipadki <i>reakcji alergicznych w postaci zaburze\u0144 \u017co\u0142\u0105dkowo-jelitowych, astmy i egzemy kontaktowej.<\/i>*<br \/>\n&#8211; Phi &#8211; Felek machn\u0105\u0142 r\u0119kom. &#8211; Skoro tylko sie zdarzajom, to nimo sie cym przejmowa\u0107. Po oscypkak od wasego bacy pewnie tyz zdarzajom sie takie cy inkse zaburzenia.<\/p>\n<p>O, kruca! Kie ga\u017adzina us\u0142ysa\u0142a, ze Felek por\u00f3wnuje oscypka mojego bacy do jakiegosi pospolitego sk\u0142adnika wselenijakiego zarcia, to zgrzyt\u0142a z\u0119bami i&#8230; jak nie zac\u0119\u0142a t\u0142uc Felka po g\u0142owie ksi\u0105zkom poni Bosackiej i poni Koz\u0142owskiej-Wojciechowskiej! Ciekawe cy autorki spodziewa\u0142y sie, ze ik ksi\u0105zka bedzie s\u0142uzy\u0142a nie ino do cytania, ale tyz do walenia po \u0142bie? Tego niestety nie wiem.<\/p>\n<p>&#8211; Au! Au! O, Jezusicku! Co wy robicie, krzesno! &#8211; wo\u0142o\u0142 Felek pr\u00f3buj\u0105c zas\u0142ania\u0107 g\u0142owe r\u0119kami. &#8211; To boli!<br \/>\n&#8211; I barzo dobrze, ze boli! &#8211; zawo\u0142a\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Nie bedzies, ancykry\u015bcie, obrazo\u0142 oscypk\u00f3w mojego ch\u0142opa! Nie bedzies! Nie bedzies!<br \/>\n&#8211; Juz dobrze, nie bede &#8211; zgodzi\u0142 sie Felek. &#8211; Ino juz przesto\u0144cie mnie bi\u0107.<br \/>\n&#8211; Przestone &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina &#8211; ale zabieroj stela worek z tym plugastwem i nigdy wi\u0119cej nie fce od ciebie s\u0142yse\u0107 o zodnej gumie guar!<\/p>\n<p>Felek potulnie wzi\u0105\u0142 worek i nazod zabro\u0142 go na ci\u0119zar\u00f3wke. I zaroz odjecho\u0142. Nie min\u0119\u0142o duzo casu, jak do ga\u017adziny zadzwoni\u0142a Janiela.<br \/>\n&#8211; Krzesno &#8211; odezwo\u0142 sie g\u0142os Janieli w s\u0142uchawce &#8211; to prowda, ze\u015bcie nie fcieli wzi\u0105\u0107 nasion od Felka?<br \/>\n&#8211; Ano prowda &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina, nie zdziwiono ani kapecke, ze s\u0105siadka juz o sy\u0107kim wie, bo przecie wiadomo, ze w g\u00f3ralskik wsiak wiadomo\u015bci rozchodzom sie tak wartko, ze by\u0107 moze jedno ino \u015bwiat\u0142o jest jesce sybse, a by\u0107 moze nawet ono nie.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusiu! To moze i jo nie powinnak bra\u0107? &#8211; zafrasowa\u0142a sie Janiela.<br \/>\n&#8211; A wi\u0119c i ku tobie Felek przyby\u0142 z tymi nasionkami &#8211; rzek\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; Zeby ino ku mnie! &#8211; zawo\u0142a\u0142a Janiela. &#8211; Ku sy\u0107kim we wsi przyby\u0142. I sy\u0107kik zapewni\u0142, ze bedom z tego barzo pikne dutki. Ba ino wy jedni tyk nasion nie fcieli\u015bcie. Cemu?<br \/>\n&#8211; Bo to, co ten Felek planuje, moze sie \u017ale sko\u0144cy\u0107 dlo przyrody nasyk g\u00f3r.<br \/>\n&#8211; E, tam &#8211; rzek\u0142a Janiela. &#8211; I tak z tutejsej przyrody nie momy zbyt wielkiego zysku. Za to z gumy guar &#8211; je\u015bli Felek nos nie wyonaco &#8211; mozemy mie\u0107.<\/p>\n<p>Ga\u017adzina zrozumia\u0142a, ze wznios\u0142ymi argumentami nie przekono Janieli. Naleza\u0142o uzy\u0107 argument\u00f3w bardziej przyziemnyk.<\/p>\n<p>&#8211; Jest jesce jedno sprawa &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Ta guma guar moze ryktowa\u0107 zaburzenia zo\u0142\u0105dkowo-jelitowe, astme i egzeme.<br \/>\n&#8211; O, Jezusicku! Tego nie wiedzia\u0142ak! &#8211; przyzna\u0142a Janiela. &#8211; Ale&#8230; jak jo nie bede tyk nasiom jad\u0142a, ino swe pole nimi obsieje, to&#8230; chyba nic mi nie grozi?<\/p>\n<p>Ga\u017adzina fcia\u0142a sie oze\u015bmia\u0107, ale sie powstrzyma\u0142a i rzek\u0142a \u015bmierztelnie powoznym tonem:<br \/>\n&#8211; Cy jo wiem? S\u0142ysa\u0142ak, ze c\u0142owiek moze upi\u0107 sie przez sk\u00f3re oparami alkoholu. To moze przebywanie w\u015br\u00f3d zapach\u00f3w skodliwyk ro\u015blin tyz moze by\u0107 skodliwe?<br \/>\n&#8211; O, Jezusmaryjo!!! &#8211; Janiela wpad\u0142a w panike. &#8211; No to co jo zrobi\u0142ak! Co mi strzeli\u0142o do \u0142ba, ze zgodzi\u0142ak sie przyj\u0105\u0107 od Felka takom zaraze! Krzesno, porad\u017acie cosi! Co robi\u0107?<\/p>\n<p>Ga\u017adzinie coroz trudniej by\u0142o powstrzyma\u0107 \u015bmiech.<\/p>\n<p>&#8211; Prosto sprawa &#8211; rzek\u0142a. &#8211; Kie nadejdzie noc, zabiercie te sy\u0107kie nasiona i wysypcie przed Felkowom cha\u0142upom. Kie rano Felek je zobacy, to pomy\u015bli, ze wysypa\u0142y mu sie z tej jego ci\u0119zar\u00f3wki.<br \/>\n&#8211; A jak za pare ty\u017ani Felek spyto, cemu mi nic na polu nie wyros\u0142o z tyk nasion, ft\u00f3re on mi do\u0142?<br \/>\n&#8211; To tyz prosto sprawa. Powiecie mu, ze kury wom sy\u0107ko wyzar\u0142y.<br \/>\nUradowano Janiela podzi\u0119kowa\u0142a ga\u017adzinie za piknom porade i sie roz\u0142\u0105cy\u0142a. Ga\u017adzina ledwo od\u0142ozy\u0142a s\u0142uchawke&#8230; jak znowu ftosi zadzwoni\u0142. Tym rozem by\u0142 to so\u0142tys.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusiu! Krzesno! &#8211; So\u0142tys sprawio\u0142 wrazenie rozgor\u0105ckowanego. &#8211; Dzwonie do wos i dzwonie, a tutok furt zaj\u0119te. Ale niekze ta. Fcio\u0142ek z womi pogoda\u0107, bo dowiedzio\u0142ek sie, ze nie fcieli\u015bcie wzi\u0105\u0107 od Felka nasion, ze ft\u00f3ryk mozno ryktowa\u0107 piknom gume guar.<br \/>\n&#8211; A cemu godocie, ze ta guma jest pikno? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; Jak to cemu? Felek pedzio\u0142, ze dzi\u0119ki niej mozno zarobi\u0107 pikne dutki &#8211; odpowiedzio\u0142 so\u0142tys.<br \/>\n&#8211; A pedzio\u0142, ze mozno tyz zarobi\u0107 dolegliwo\u015bci zo\u0142\u0105dkowo-jelitowe? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina. &#8211; I to nie ino od jedzenia tej gumy, ale tyz od wdychania zapach\u00f3w ro\u015blin, ze ft\u00f3ryk jest ryktowano?<br \/>\n&#8211; O, kruca!!! &#8211; Nawet przez telefon by\u0142o cu\u0107, ze so\u0142tys w tej kwilecce stra\u015bnie sie spoci\u0142. &#8211; Jo nie moge se pozwoli\u0107 na takie dolegliwo\u015bci! Nie na p\u00f3\u0142 roku przed wyborami samorz\u0105dowymi! Przecie ludzie bedom sie ino \u015bmiali z takiego so\u0142tysa, ft\u00f3remu we flakak bedzie cosi furka\u0142o. I nie bedom fcieli na mnie g\u0142osowa\u0107. Krzesno! Pom\u00f3zcie!<br \/>\n&#8211; Nie turbujcie sie, krzesny &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina spokojnym g\u0142osem. &#8211; Kie przyjdzie nocka, to te sy\u0107kie nasionka, ft\u00f3re Felek wom do\u0142, podrzucicie po cichutku pod jego cha\u0142upe. Felek furt mo g\u0142owe tak zaprz\u0105tni\u0119tom interesami, ze na pewno nic nie zauwazy.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusicku! &#8211; uciesy\u0142 sie so\u0142tys. &#8211; Uratowany jestem! Uratowany! Dzi\u0119kuje wom krzesno piknie!<\/p>\n<p>Ga\u017adzina roz\u0142\u0105cy\u0142a sie, ale dwie sekundy nie up\u0142yn\u0119\u0142y, jak telefon zadzwoni\u0142 po roz kolejny.<\/p>\n<p>&#8211; Halo &#8211; rzek\u0142a do s\u0142uchawki.<br \/>\n&#8211; To jo, Wincenty &#8211; odezwo\u0142 sie g\u0142os z drugiej strony.<br \/>\n&#8211; Witojcie, krzesny &#8211; odpowiedzia\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Pewnie fcieli\u015bcie spyta\u0107, cemu nie wzi\u0119\u0142ak od Felka nasion?<br \/>\n&#8211; Sk\u0105d wiedzieli\u015bcie? &#8211; zdziwi\u0142 sie Wincenty.<br \/>\n&#8211; Po prostu wiedzia\u0142ak &#8211; odpar\u0142a ga\u017adzina. &#8211; A teroz s\u0142uchojcie, co wom powiem. Ta ro\u015blina, ze ft\u00f3rej ryktowano jest guma guar, jest sakramencko niebezpiecno. Od samego przebywania w jej poblizu mozno nabawi\u0107 sie dolegliwo\u015bci zo\u0142\u0105dkowyk, egzemy i jeden Pon B\u00f3cek racy wiedzie\u0107, jakik jesce stra\u015bliwyk niescyn\u015b\u0107. Ale nie frasujcie sie, bo jest na to rada. Wystarcy, ze nocom zakradniecie sie pod Felkowom cha\u0142upe, wysypiecie mu te sy\u0107kie nasiona pod p\u0142otem &#8211; i po k\u0142opocie. Haj.<\/p>\n<p>Wincenty podzi\u0119kowo\u0142 za rade i na tym rozmowa sie sko\u0144cy\u0142a. Ale do ga\u017adziny zac\u0119li wydzwania\u0107 kolejni mieska\u0144cy wsi. Sy\u0107kim ga\u017adzina poradzi\u0142a to samo: coby potajemnie zwr\u00f3cili Felkowi otrzymane od niego nasiona.<\/p>\n<p>Pod koniec dnia mojo ga\u017adzina cu\u0142a sie kapecke zm\u0119cono. Pos\u0142a wi\u0119c spa\u0107 duzo wce\u015bniej niz baca. I spa\u0142aby d\u0142ugo, kieby nie to, ze z samiu\u0107kiego ranka&#8230; zadzwoni\u0142 telefon.<\/p>\n<p>&#8211; Odbierz, ojciec &#8211; rzek\u0142a do bacy zaspano ga\u017adzina. &#8211; Jo wcora telo sie przez ten telefon nagoda\u0142ak, ze chyba na najblizsy rok mi wystarcy.<\/p>\n<p>No i baca odebro\u0142. Ale zaroz pedzio\u0142:<br \/>\n&#8211; Matka, to do ciebie. Felek dzwoni.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusiu! &#8211; rzek\u0142a ga\u017adzina, kie przej\u0119\u0142a s\u0142uchawke od bacy. &#8211; Cego ty, Felek, fces o tak wcesnej porze?<br \/>\n&#8211; Przepytuje piknie, krzesno &#8211; pedzio\u0142 Felek &#8211; ale sta\u0142o sie cosi stra\u015bnie dziwnego. I chyba ino wy &#8211; jako najm\u0105drzejsy c\u0142ek we wsi &#8211; bedziecie umieli to wyja\u015bni\u0107. Wyobro\u017acie se, ze obudzi\u0142ek sie wce\u015bnie rano, bo fcio\u0142ek jecha\u0107 do Krakowa na takie jedno spotkanie biznesowe. Zloz\u0142ek z wyrka, po\u017are\u0142ek przez okno i &#8211; wiecie co uwidzio\u0142ek? Zalegaj\u0105ce przed mojom cha\u0142upom nasiona <i>Cyamopsis tetragonoloba<\/i>. Ca\u0142om ha\u0142de tyk nasion! Sk\u0105d one sy\u0107kie sie u mnie wzi\u0119\u0142y?<br \/>\n&#8211; C\u00f3z moge sie ino domy\u015bla\u0107 &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Kiesik wycyta\u0142ak w skolnym podr\u0119cniku mojego wnuka, ze nieft\u00f3re organizmy rozmnazajom sie przez p\u0105ckowanie. Pewnie te nasiona, ft\u00f3re wcora po cha\u0142upak rozwozi\u0142e\u015b, tyz p\u0105ckujom. Podejrzewom, ze zgubi\u0142e\u015b pare nasionecek pod swojom cha\u0142upom i przez nocke one ci sie piknie rozmnozy\u0142y.<br \/>\n&#8211; Ba w takik ilo\u015bciak? &#8211; nie dowierzo\u0142 Felek. &#8211; Tak to przecie nawet kr\u00f3liki sie nie mnozom!<br \/>\n&#8211; Kr\u00f3liki moze nie &#8211; odpar\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Ale teroz wre\u015bcie zacynom rozumie\u0107, cemu producenci zywno\u015bci pakujom te gume guar do kozdego jedzenia. Im po prostu tyz te sakramenckie nasiona rozmnazajom sie niesamowicie, wi\u0119c fc\u0105c pozby\u0107 sie ik nadmiaru, pchajom je, kany popadnie &#8211; do lod\u00f3w, do dzem\u00f3w, do \u015bmietany&#8230;<br \/>\n&#8211; O, Jezusicku! &#8211; biadoli\u0142 Felek. &#8211; No to naryktowo\u0142ek se bidy! Przecie jak te nasiona bedom sie tak rozmnaza\u0142y, to ca\u0142o mojo cha\u0142upa w nik utonie! Ca\u0142o naso wie\u015b! Pockojcie, krzesno, muse ko\u0144cy\u0107, bo nimo casu do stracenia. Muse sie tego diabelstwa jak najsybciej pozby\u0107.<\/p>\n<p>Felek b\u0142yskiem pohybo\u0142 do stoj\u0105cej pod jego cha\u0142upom ci\u0119zar\u00f3wki. Za\u0142adowo\u0142 na niom te sy\u0107kie nasiona, ft\u00f3re &#8211; jak wm\u00f3wi\u0142a mu ga\u017adzina &#8211; rozmnozy\u0142y sie w ci\u0105gu nocy. Wnet pomkn\u0105\u0142 ci\u0119zar\u00f3wkom ku Dunajcowi. Po drodze cudowo\u0142 ino, cemu pod inksymi cha\u0142upami nimo wielkik ha\u0142d nasion, skoro obdarowo\u0142 nimi ca\u0142om wie\u015b. Ale w ko\u0144cu sy\u0107ko se wyt\u0142umacy\u0142 &#8211; pewnie inksi wce\u015bniej zauwazyli, ze to plugastwo stra\u015bnie sie mnozy i juz zd\u0105zyli wywie\u017a\u0107 je precki daleko stela.<\/p>\n<p>Kie Felek dojecho\u0142 do Dunajca, wysypo\u0142 nad jego brzegiem sy\u0107kie nasiona, oblo\u0142 je benzynom&#8230; i zwycajnie podpali\u0142. A potem hipn\u0105\u0142 do ci\u0119zar\u00f3wki i w uciekaca &#8211; jakby te nasionka mia\u0142y n\u00f3zki i mog\u0142y pr\u00f3bowa\u0107 go goni\u0107.<\/p>\n<p>Za nied\u0142ugo Felek nazod by\u0142 we wsi. Dojecho\u0142 do swej cha\u0142upy, a wysiadaj\u0105c godo\u0142 do siebie:<br \/>\n&#8211; Nigdy wi\u0119cej gumy guar! Nigdy wi\u0119cej gumy guar! Nigdyyyyy!!!<\/p>\n<p>I zaroz zac\u0105\u0142 wydzwania\u0107 do sy\u0107kik swoik firm ryktuj\u0105cyk zywno\u015b\u0107 i poleci\u0142 im, ze je\u015bli posiadajom w swoik zapasak jakomsi gume guar, to majom jej sie natychmiast pozby\u0107. Natychmiast i \u015blus. Zagrozi\u0142 surowymi karami dyscyplinarnymi w rozie niewykonania polecenia.<\/p>\n<p>No i c\u00f3z&#8230; moi ostomili, kie w najblizsej przys\u0142o\u015bci wybierecie sie do jakiegosi sklepu spozywcego, to mozecie pocyta\u0107 se, jakie som sk\u0142adniki sprzedawanego tamok jedzenia. Sami uwidzicie, w jak wielu produktak spozywcyk nojduje sie guma guar. Casem jednak natraficie na taki, ka tej gumy nie bedzie. A kie natraficie, to&#8230; ca\u0142kiem mozliwe, ze bedzie to produkt z firmy nalez\u0105cej do nasego Felka. Hau!<\/p>\n<p>* K. Bosacka, M. Koz\u0142owska-Wojciechowska, <i>Czy wiesz co jesz? Poradnik konsumenta, czyli na co zwraca\u0107 uwag\u0119, robi\u0105c codzienne zakupy<\/i>. Publicat, Pozna\u0144 2013, s. 223.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Niedowno przed nasom cha\u0142upe zajecha\u0142a ci\u0119zar\u00f3wka. Fto niom przyjecho\u0142? Ano Felek znad m\u0142aki, co to jest najbogatsy w mojej wsi. Ci\u0119zar\u00f3wka zatrzyma\u0142a sie na skraju obej\u015bcia i po kwili piknie wysiod\u0142 z niej Felek. Jego kufa u\u015bmiecha\u0142a sie od ucha do ucha. Ciekawy by\u0142ek, co on kruca znowu wymy\u015bli\u0142? Naleza\u0142o sie spodziewa\u0107, ze niebawem sie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2113"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2113"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2113\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2120,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2113\/revisions\/2120"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2113"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2113"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2113"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}