
{"id":2121,"date":"2014-04-17T02:43:28","date_gmt":"2014-04-17T00:43:28","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=2121"},"modified":"2014-04-17T02:43:28","modified_gmt":"2014-04-17T00:43:28","slug":"jak-swiety-pieter-wroz-ze-swietym-janem-pohybali-do-grobu-poniezusa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2014\/04\/17\/jak-swiety-pieter-wroz-ze-swietym-janem-pohybali-do-grobu-poniezusa\/","title":{"rendered":"Jak \u015awi\u0119ty Pieter wroz ze \u015awi\u0119tym Janem pohybali do grobu Poniezusa"},"content":{"rendered":"<p>Jak \u015btyrej ewangeli\u015bci opisujom pierwse godziny po zmartwykwstaniu Poniezusa? Ano poc\u0105tkowo &#8211; pomijaj\u0105c drobne sceg\u00f3\u0142y &#8211; ik opisy som dosy\u0107 zgodne: najpierw o zmartwykwstaniu dowiadujom sie siumne niewiasty, potem te niewiasty idom z radosnom wie\u015bciom ku aposto\u0142om, ale aposto\u0142owie&#8230; nie za barzo fcom wierzy\u0107, ze tak pikno wiadomo\u015b\u0107 moze by\u0107 prowdziwo.<\/p>\n<p>Co dzieje sie dalej? C\u00f3z&#8230; dalej mozno odnie\u015b\u0107 wrazenie, ze cosi w tyk Ewangeliak sie nie zgadzo. \u015awi\u0119ty Jan pado, ze on i \u015awi\u0119ty Pieter pohybali do Poniezusowego grobu i tamok piknie sie przekonali, ze niewiasty goda\u0142y prowde. Z kolei wed\u0142ug \u015awi\u0119tego \u0141ukasa zmartwykwsta\u0142y Poniezus ukazo\u0142 sie aposto\u0142om w wiecerniku, oni sy\u0107ka jednak pomy\u015bleli, ze uwidzieli ducha&#8230; I w\u0142a\u015bnie tutok mozno by sie kapecke zdziwi\u0107. No bo skoro \u015awi\u0119ty Pieter i \u015awi\u0119ty Jan przekonali sie, ze Poniezus zyje, to cemu potem wroz z pozosta\u0142ymi aposto\u0142ami uznali, ze widzom ducha, a nie zywego Mesjasa? No cemu? Cyzby co najmniej jeden z ewangelist\u00f3w cosi pokrynci\u0142?<\/p>\n<p>Moi ostomili, nifto nic nie pokrynci\u0142. A te pozornom niezgodno\u015b\u0107 do sie piknie wyja\u015bni\u0107. I jo zaroz jom wyja\u015bnie. Haj.<\/p>\n<p>No wi\u0119c kie niewiasty opowiedzia\u0142y aposto\u0142om, co uwidzia\u0142y przy Poniezusowym grobie, to zaroz potem pohyba\u0142y podzieli\u0107 sie dobrom nowinom z inksymi ucniami Zbawiciela. Aposto\u0142owie tymcasem zac\u0119li g\u0142owi\u0107 sie nad tym, co od tyk siumnyk niewiast us\u0142yseli. \u015awi\u0119ty Tomas, znany z zami\u0142owania do empirycnyk dowod\u00f3w, pedzio\u0142 tak:<br \/>\n&#8211; S\u0142uchojcie, jo wom powiem, co o tym sy\u0107kim my\u015ble. Te niewiasty s\u0142y do grobu, coby nama\u015bci\u0107 cia\u0142o Poniezusa wonno\u015bciami. No i pewnie te wonno\u015bci mia\u0142y w\u0142a\u015bciwo\u015bci halucynogenne. Bidocki nawdycha\u0142y sie tego, co ze sobom nies\u0142y, a potem zac\u0119\u0142y mie\u0107 wizje, ze spotka\u0142y jakiegosi janio\u0142a, gwarz\u0105cego o zmartwykwstaniu. Typowy objaw zazycia r\u00f3znyk \u015brodk\u00f3w odurzaj\u0105cyk. Haj.<br \/>\n&#8211; Moze jest tak, jako pados? &#8211; pedzio\u0142 \u015awi\u0119ty Bart\u0142omiej, ft\u00f3ry, jak wie\u015b\u0107 niesie, by\u0142 w\u015br\u00f3d aposto\u0142\u00f3w najlepiej wyksta\u0142cony. &#8211; Ale coby mie\u0107 pewno\u015b\u0107, naleza\u0142oby zbada\u0107 sk\u0142ad chemicny tyk wonno\u015bci i wte dopiero mozno by goda\u0107, cy majom one w\u0142a\u015bciwo\u015bci halucynogenne cy nie.<br \/>\n&#8211; Takie badania poch\u0142on\u0119\u0142yby mn\u00f3stwo casu i mn\u00f3stwo dutk\u00f3w, ft\u00f3ryk nie momy, bo oddali\u015bmy cysorzowi co cysorskie &#8211; zauwazy\u0142 \u015awi\u0119ty Pieter. &#8211; Pro\u015bciej chyba bedzie, jak pohybom do Poniezusowego grobu i sam sprawdze, co sie tamok sta\u0142o. Jak wr\u00f3ce &#8211; zdom wom sceg\u00f3\u0142owom relacje.<\/p>\n<p>Nie cekaj\u0105c, co powiedzom pozostali aposto\u0142owie, \u015awi\u0119ty Pieter wybieg\u0142 z wiecernika i pohybo\u0142 ku grobowi.<\/p>\n<p>&#8211; Nie powinien i\u015b\u0107 sam, to zbyt niebezpiecne &#8211; stwierdzi\u0142 \u015awi\u0119ty Jan. &#8211; Przecie woko\u0142o jest pe\u0142no nasyk wrog\u00f3w. Najlepiej bedzie, jak pohybom za nim, a wy sie tutok dobrze zamknijcie i cekojcie na nas powr\u00f3t. <\/p>\n<p>No i zaroz \u015awi\u0119ty Jan tyz wybieg\u0142 do pola. Zac\u0105\u0142 goni\u0107 \u015awi\u0119tego Pietra. Tymcasem \u015awi\u0119ty Pieter&#8230; zatrzymo\u0142 sie w po\u0142owie drogi i zac\u0105\u0142 \u015bpekulowa\u0107:<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusiu! Jo se tak beztrosko biegne ku grobowi, a przecie&#8230; tamok na strazy stojom rzymscy \u017co\u0142nirze! Kie mnie uwidzom, mogom mnie here\u015btowa\u0107! I co teroz zrobi\u0107? Z jednej strony obieco\u0142ek swym kompanom sprawdzi\u0107, cy Poniezus zmartwykwsto\u0142, ba z drugiej &#8211; nie za barzo mom ochote zosta\u0107 kolejnym ukrzizowanym na Golgocie bidokiem. Je\u015bli juz mio\u0142byk zawisn\u0105\u0107 na krzizu &#8211; to wolo\u0142byk w jakimsi bardziej \u015bwiatowym miejscu, w takim Rzymie na przyk\u0142ad. Haj.<\/p>\n<p>Kie tak Pieter sto\u0142 i \u015bpekulowo\u0142 &#8211; dogoni\u0142 go \u015awi\u0119ty Jan.<\/p>\n<p>&#8211; O! &#8211; zawo\u0142o\u0142 najm\u0142odsy z aposto\u0142\u00f3w. &#8211; Co sie sta\u0142o, \u015awi\u0119ty Pietrze, ze\u015b sie zatrzymo\u0142?<br \/>\n&#8211; Jo&#8230; Yyy&#8230; Yyy&#8230; &#8211; \u015awi\u0119ty Pieter wstydzi\u0142 sie przyzna\u0107, ze strach go oblecio\u0142. &#8211; No, kolka mnie chyci\u0142a, ostomi\u0142y \u015awi\u0119ty Janie i musio\u0142ek na kwilecke przystan\u0105\u0107. A ty tyz biegnies sprawdzi\u0107, cy Poniezus zmartwykwsto\u0142?<br \/>\n&#8211; Baju\u015bci &#8211; potwierdzi\u0142 \u015awi\u0119ty Jan.<br \/>\n&#8211; No to biegnij, nie bede cie zatrzymywo\u0142 &#8211; pedzio\u0142 \u015awi\u0119ty Pieter. &#8211; Jo kwilecke odpocne i zaroz cie dogonie.<\/p>\n<p>I \u015awi\u0119ty Jan pobieg\u0142 dalej. Po kwili \u015awi\u0119ty Pieter tyz rusy\u0142, ale za barzo sie nie \u015bpiesy\u0142. Specjalnie nie doganio\u0142 towarzysa.<br \/>\n&#8211; Je\u015bli \u017co\u0142nirze chycnom \u015awi\u0119tego Jana &#8211; my\u015blo\u0142 se &#8211; jo zd\u0105ze piknie uciec.<\/p>\n<p>\u015awi\u0119ty Jan dobieg\u0142 do grobu. Od rozu uwidzio\u0142, ze gr\u00f3b jest piknie otwarty. Bez przesk\u00f3d mozno by\u0142o wej\u015b\u0107 do \u015brodka, ale Jan postanowi\u0142 pocka\u0107 na Pietra.<br \/>\n&#8211; We dw\u00f3k bedzie ra\u017aniej wchodzi\u0107 do tej ciemnej groty niz w pojedynke &#8211; pomy\u015blo\u0142.<\/p>\n<p>\u015awi\u0119ty Pieter za\u015b, kie dojrzo\u0142 prze\u015bwituj\u0105cy przez zaro\u015bla grobowiec, zatrzymo\u0142 sie znowu i zawo\u0142o\u0142 g\u0142o\u015bno:<br \/>\n&#8211; Hej! Hej! \u015awi\u0119ty Janie!<br \/>\n&#8211; To ty, \u015awi\u0119ty Pietrze?! &#8211; odkrzykn\u0105\u0142 Jan. &#8211; S\u0142yse cie, ale nie widze.<br \/>\n&#8211; Zaroz przyjde ku tobie &#8211; odpowiedzio\u0142 \u015awi\u0119ty Pieter. &#8211; Ale powiedz mi najpierw, cy nie widzis nika rzymskik \u017co\u0142nirzy?<br \/>\n&#8211; Cemu pytos? &#8211; spyto\u0142 \u015awi\u0119ty Jan.<br \/>\n&#8211; A&#8230; tak z cystej ciekawo\u015bci &#8211; odrzek\u0142 \u015awi\u0119ty Pieter.<br \/>\n&#8211; Rozgl\u0105dom sie woko\u0142o i nie widze zodnego &#8211; stwierdzi\u0142 Jan. &#8211; Widocnie abo uciekli przed zmartwykwsta\u0142ym Poniezusem, abo wyskocyli na wino.<\/p>\n<p>Wte dopiero \u015awi\u0119ty Pieter odwazy\u0142 sie podej\u015b\u0107 do grobu. Wnet obaj aposto\u0142owie wesli do jego wn\u0119trza.<\/p>\n<p>&#8211; Nimo tutok nikogo &#8211; stwierdzi\u0142 \u015awi\u0119ty Pieter. &#8211; Na ziemi lezy ino porzucony Ca\u0142un Tury\u0144ski. A tak poza tym nimo tutok nic.<br \/>\n&#8211; A zatem&#8230; niewiasty goda\u0142y prowde! &#8211; zawo\u0142o\u0142 Jan. &#8211; Poniezus zmartwykwsto\u0142! Skoro go tutok nimo, to znacy, ze piknie zmartwykwsto\u0142!<\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Ale sie \u015awi\u0119ty Jan uciesy\u0142! A \u015awi\u0119ty Pieter? C\u00f3z, z jednej strony tyz sie uciesy\u0142, ale z drugiej&#8230; zac\u0119\u0142o go gry\u017a\u0107 sumienie. No bo krucafuks! Uzmys\u0142owi\u0142 se, ze znowu stch\u00f3rzy\u0142! Dopiero co po trzykrotnym zaparciu sie Poniezusa postanowi\u0142, ze juz nigdy wi\u0119cej nie stch\u00f3rzy &#8211; i oto w drodze do grobu zn\u00f3w mu odwagi zabrak\u0142o! Kieby nie \u015awi\u0119ty Jan &#8211; to by do tego grobu nie dotor\u0142 wcale!<\/p>\n<p>Obaj aposto\u0142owie uznali, ze pora wr\u00f3ci\u0107 do cekaj\u0105cyk w wiecerniku kompan\u00f3w. No i rusyli w droge powrotnom. Ba w pewnej kwili Jan zauwazy\u0142, ze Pieter jest cosi markotny.<\/p>\n<p>&#8211; Ejze, \u015awi\u0119ty Pietrze! &#8211; zagodn\u0105\u0142 Jan. &#8211; Cemu mos mine jak Kain przy\u0142apany przez Pona B\u00f3cka na zabiciu Abla? <\/p>\n<p>\u015awi\u0119ty Pieter pocu\u0142, ze juz d\u0142uzej nie moze t\u0142umi\u0107 w sobie stra\u015bliwego frasunku. Musio\u0142 sie komusi zwierzy\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; C\u00f3z tu ukrywa\u0107, \u015awi\u0119ty Janie &#8211; westchn\u0105\u0142. &#8211; Powiem ci, co mnie tak turbuje.<br \/>\nNo i zaroz opowiedzio\u0142, jak to w drodze do grobu zatrzymo\u0142 sie wcale nie z powodu kolki, ino dlotego, ze przestrasy\u0142 sie mozliwo\u015bci spotkania rzymskik \u017co\u0142nirzy.<br \/>\n&#8211; Nawet wobec ciebie, \u015awi\u0119ty Janie, nie by\u0142ek w porz\u0105dku &#8211; wyzno\u0142 Pieter. &#8211; Pu\u015bci\u0142ek cie przodem, wiedz\u0105c, ze mozes sie natkn\u0105\u0107 na \u017co\u0142nirzy Pi\u0142ata, ft\u00f3rzy mogom cie here\u015btowa\u0107. Ca\u0142e scyn\u015bcie, ze tak sie nie sta\u0142o. Ale kieby sie sta\u0142o &#8211; nie m\u00f3g\u0142by\u015b licy\u0107 na pomoc z mojej strony.<br \/>\n&#8211; A, niekze ta &#8211; \u015awi\u0119ty Jan machn\u0105\u0142 r\u0119kom. &#8211; By\u0142o, min\u0119\u0142o. Mojo rado\u015b\u0107 ze zmartwykwstania Poniezusa jest tak wielko, ze nic jej nie zm\u0105ci.<br \/>\n&#8211; A mojom m\u0105ci m\u00f3j grzych &#8211; zoli\u0142 sie dalej \u015awi\u0119ty Pieter. &#8211; Pope\u0142ni\u0142ek grzych, bo narazi\u0142ek cie na niebezpiece\u0144stwo.<br \/>\n&#8211; Wies co, \u015awi\u0119ty Pietrze? &#8211; odpor\u0142 \u015awi\u0119ty Jan. &#8211; Cosi mi sie widzi, ze wkr\u00f3tce Poniezus do nom w\u0142adze odpuscania grzych\u00f3w. No to kie nom do &#8211; jo ci ten grzych od rozu piknie odpusce. Tak wi\u0119c nie turbuj sie juz wi\u0119cej, ino rozem przezywojmy piknom rado\u015b\u0107, ze Poniezus zawierchowo\u0142 nad \u015bmierzciom.<br \/>\n&#8211; \u0141atwo ci pedzie\u0107: nie turbuj sie &#8211; mrukn\u0105\u0142 \u015awi\u0119ty Pieter. &#8211; Jak moge sie nie turbowa\u0107, skoro wiem, ze jestem tch\u00f3rzem i sietniokiem?<br \/>\n&#8211; Przesadzos &#8211; pedzio\u0142 \u015awi\u0119ty Jan. &#8211; Kieby\u015b by\u0142 sietniokiem, to Poniezus nie godo\u0142by, ze do ci kluce do kr\u00f3lestwa niebieskiego.<br \/>\n&#8211; A niby komu powierzo sie kluce? &#8211; spyto\u0142 \u015awi\u0119ty Pieter. &#8211; Cieciowi! Zwyk\u0142emu cieciowi. Tak wi\u0119c nawet je\u015bli trafie do nieba, to bede tamok ino zwyk\u0142ym cieciem, bo na nic wi\u0119cej nie zas\u0142uguje.<br \/>\n&#8211; Znowu przesadzos. O zwyk\u0142ym cieciu Zbawiciel nie pedzio\u0142by, ze jest ska\u0142om.<br \/>\n&#8211; Faktycnie, nazwo\u0142 mnie ska\u0142om. A wies dlocego? Na pewno dlotego, ze ska\u0142a nimo rozumu. Jest g\u0142upio i bezmy\u015blno. Tak wi\u0119c piknie z twojej strony, ze pr\u00f3bujes mnie pociesy\u0107, ale prowda jest tako, ze jestem sietniokiem! Sietniokiem i \u015blus!<br \/>\n&#8211; Ponie B\u00f3cku! &#8211; zawo\u0142o\u0142 \u015awi\u0119ty Jan, ale nie na g\u0142os, ino w my\u015blak. &#8211; Wycerpa\u0142y mi sie argumenty. Ch\u0119tnie byk wyci\u0105g\u0142 tego bidoka z depresji, ale nie wiem jak! Cy nie m\u00f3g\u0142by\u015b zatem, Ponie B\u00f3cku, sprawi\u0107, coby \u015awi\u0119ty Pieter zabocy\u0142 sy\u0107ko, co wydarzy\u0142o sie od kwili jego wyrusenia z wiecernika? Piknie pytom.<\/p>\n<p>Cy Janowo pro\u015bba dos\u0142a do usu Pona B\u00f3cka? Ocywi\u015bcie ze dos\u0142a. Bo niby cemu mia\u0142aby nie doj\u015b\u0107? Ino Pon B\u00f3cek&#8230; by\u0142 akurat zaj\u0119ty dekorowaniem nieba na Wielkanoc. Zawo\u0142o\u0142 wi\u0119c nojduj\u0105cego sie najblizej janio\u0142ka:<br \/>\n&#8211; Hej, janio\u0142ecku! P\u00f3d\u017aze ku mnie.<br \/>\n&#8211; S\u0142uchom cie, Ponie B\u00f3cku &#8211; pedzio\u0142 janio\u0142ek pos\u0142usnie przybywaj\u0105c na zawo\u0142anie.<br \/>\n&#8211; Janio\u0142ecku ostomi\u0142y. Hipnijze na ziemie, a dok\u0142adnie do Jerozolimy. Tamok trza skasowa\u0107 kawa\u0142ecek pami\u0119ci jednemu aposto\u0142owi id\u0105cemu w tej kwili od grobu Syna Bozego. Skasuj mu te pami\u0119\u0107 od momentu, kie wyse\u0142 z wiecernika.<br \/>\n&#8211; Ale, Ponie B\u00f3cku &#8211; janio\u0142ek nie za barzo pali\u0142 sie do wykonania zadania &#8211; ty zrobis to lepiej niz jo, bo jeste\u015b piknie wsekmog\u0105cy.<br \/>\n&#8211; Owsem, jestem, ale wies, kielo jo mom juz rok\u00f3w? &#8211; spyto\u0142 Pon B\u00f3cek.<br \/>\n&#8211; Kielo? &#8211; fcio\u0142 sie dowiedzie\u0107 janio\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Niesko\u0144conom licbe! &#8211; odpowiedzio\u0142 Pon B\u00f3cek.<br \/>\n&#8211; To faktycnie sporo &#8211; musio\u0142 przyzna\u0107 janio\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Ano sporo, sporo &#8211; pedzio\u0142 Pon B\u00f3cek. &#8211; Nie to co ty, m\u0142odzioku, ft\u00f3ry mos telo rok\u00f3w co wsek\u015bwiat, cyli zaledwie siedem miliard\u00f3w. A jo juz jestem stary i nie moge zajmowa\u0107 sie sy\u0107kimi sprawami naroz. W tej kwili muse skupi\u0107 sie na wyryktowaniu w niebie piknyk \u015bwi\u0105t wielkanocnyk. Co nie jest \u0142atwe, bo to przecie pierwso Wielkanoc w dziejak \u015bwiata. Eh, kieby by\u0142a tutok Matka Bosko, to ona, jako siumno ga\u017adzina, na pewno by mi piknie cosi doradzi\u0142a. Ale ona dotrze tutok dopiero za jakisi cas, dlotego w sprawak organizacji zar\u00f3wno niebia\u0144skiej Wielkanocy, jak i niebia\u0144skiego Lanego Poniedzia\u0142ku jestem niestety zdany ino na siebie&#8230;<br \/>\n&#8211; To juz nie turbuj sie tym aposto\u0142em, Ponie B\u00f3cku. &#8211; Janio\u0142ek zrozumio\u0142, ze faktycnie przyda\u0142oby sie Stw\u00f3rcy kapecke pom\u00f3c. &#8211; Hipne do tej Jerozolimy i piknie zrobie to, o co mnie pytos.<\/p>\n<p>No i zaroz pohybo\u0142 na ziemie. Wnet noloz\u0142 sie w Jerozolimie. Tamok uwidzio\u0142 id\u0105cyk go\u015bci\u0144cem \u015awi\u0119tego Pietra i \u015awi\u0119tego Jana.<\/p>\n<p>&#8211; Na m\u00f3j dusiu! &#8211; zawo\u0142o\u0142 janio\u0142ek. &#8211; Jo tutok widze nie jednego aposto\u0142a, ino dw\u00f3k! I ft\u00f3remu z nik mom skasowa\u0107 pami\u0119\u0107? Chyba muse nazod hipn\u0105\u0107 do nieba i spyta\u0107 Pona B\u00f3cka&#8230; E, nie, Pon B\u00f3cek barzo zaj\u0119ty, nie bede mu g\u0142owy zawraco\u0142. Po prostu skasuje pami\u0119\u0107 obu aposto\u0142om. To nawet lepiej, bo w ten spos\u00f3b polecenie Pona B\u00f3cka bedzie wykonane w dwustu procentak! Haj.<\/p>\n<p>Ze swego janielskiego plecaka janio\u0142ek wyci\u0105g\u0142 barzo zmy\u015blne ustrojstwo, jakiego ani od Microsoftu, ani od Mackintosha nie kupicie. Za pomocom my\u015bli uruchomi\u0142 w tym ustrojstwie program kasuj\u0105cy ludzkom pami\u0119\u0107 (tak, tak! &#8211; to nowocesne urz\u0105dzenie jest wyposazone nie w ekran dotykowy, ino&#8230; my\u015blowy). I piknie sprawi\u0142, ze nie ino \u015awi\u0119ty Pieter, ale tyz \u015awi\u0119ty Jan zabocy\u0142 o sy\u0107kim, co sie wydarzy\u0142o od kwili ik wyj\u015bcia z wiecernika.*<\/p>\n<p>W tej sekundzie kie Janio\u0142ek zako\u0144cy\u0142 operacje kasowania pami\u0119ci, \u015awi\u0119ty Jan ca\u0142y cas radowo\u0142 sie zmartwykwstaniem Poniezusa, a \u015awi\u0119ty Pieter ca\u0142y cas biadoli\u0142:<br \/>\n&#8211; Jestem sietniokiem, jestem sietniokiem, jestem siet&#8230; Eee&#8230; \u015awi\u0119ty Janie, nie wies przypadkiem, cemu jo godom, ze jestem sietniokiem?<br \/>\n&#8211; Poj\u0119cia nimom &#8211; odpowiedzio\u0142 \u015awi\u0119ty Jan. &#8211; A jeste\u015b?<br \/>\n&#8211; No, chyba nie &#8211; pedzio\u0142 \u015awi\u0119ty Pieter. &#8211; W ko\u0144cu Poniezus godo\u0142, ze do mi kluce do nieba i godo\u0142, ze jestem ska\u0142om. To chyba nie moge by\u0107 takim zupe\u0142nym sietniokiem. Co o tym my\u015blis, \u015awi\u0119ty Janie?<br \/>\n&#8211; Sam juz nie wiem, co my\u015ble\u0107 &#8211; rzek\u0142 \u015awi\u0119ty Jan. &#8211; Nawet nie wiem, co my tutok robimy. Dlocego jeste\u015bmy tutok na polu, a nie w wiecerniku?<br \/>\n&#8211; Hmm&#8230; &#8211; zastanowi\u0142 sie \u015awi\u0119ty Pieter. &#8211; Boce telo, ze niewiasty pedzia\u0142y nom, ze Poniezus zmartwykwsto\u0142. Rusy\u0142ek do grobu sprawdzi\u0107, cy to prowda, a potem&#8230; M\u00f3g\u0142byk pedzie\u0107, ze film mi sie urwo\u0142, kieby nie to, ze nie za barzo wiem, co to jest film.<br \/>\n&#8211; Jo tyz boce, ze rusy\u0142ek do grobu, zaroz za tobom &#8211; pedzio\u0142 \u015awi\u0119ty Jan. &#8211; Ale tyz nie boce, co by\u0142o dalej. To sy\u0107ko chyba przez to, ze od momentu ukrzizowania Poniezusa nie zmruzyli\u015bmy oka. Musieli\u015bmy usn\u0105\u0107 w drodze do grobu i i\u015b\u0107 we \u015bnie. S\u0142yso\u0142ek, ze przy wielkim zm\u0119ceniu takie rzecy som mozliwe. We \u015bnie dotarli my do grobu, a potem we \u015bnie rusyli w droge powrotnom i obudzili sie dopiero w tej kwilecce.<br \/>\n&#8211; Mos racje, \u015awi\u0119ty Janie, tak musia\u0142o by\u0107. &#8211; \u015awi\u0119ty Pieter nie widzio\u0142 inksego logicnego wyja\u015bnienia zaniku pami\u0119ci w dw\u00f3k g\u0142owak naroz. &#8211; Ale w takim rozie chyba nie jest dobrze. No bo kieby przy grobie okaza\u0142o sie, ze Poniezus zmartwykwsto\u0142, to na pewno by\u015bmy piknie oprzytomnieli. Tak radosnom rzec to by\u015bmy bocyli, cho\u0107by\u015bmy byli nie wiem jak \u015bpi\u0105cy.<br \/>\n&#8211; Baju\u015bci &#8211; zgodzi\u0142 sie \u015awi\u0119ty Jan. &#8211; A wi\u0119c&#8230; Poniezus wcale nie zmartwykwsto\u0142. Zacne niewiasty musia\u0142y mie\u0107 halucynacje, tak jak podejrzewo\u0142 \u015awi\u0119ty Tomas.<\/p>\n<p>No i dwaj zasmuceni \u015bwi\u0119ci wr\u00f3cili do wiecernika. Kie wr\u00f3cili, pedzieli cekaj\u0105cym na nik kompanom, ze niestety zodnego zmartwykwstania nie by\u0142o. Sy\u0107ka aposto\u0142owie zmartwili sie stra\u015bnie i wyzbyli z\u0142udze\u0144, ze jesce kiedykolwiek ujrzom zywego Poniezusa. I dlotego w\u0142a\u015bnie, moi ostomili, byli tak barzo zaskoceni, kie wkr\u00f3tce Zbawiciel piknie ku nim przyby\u0142. Heeej! Ale kie juz przyby\u0142 &#8211; to nasta\u0142a dlo nik tak radosno Wielkanoc, ze rado\u015bniejsom trudno se wyobrazi\u0107. Bajako.<\/p>\n<p>Jo tyz zyce wom, ostomili, niewyobrazalnie radosnej Wielkanocy. Niek kolorowe pisanki sie ku wom \u015bmiejom. Niek cukrowe baranki tyz sie ku wom \u015bmiejom. I mazurki, i wselkie \u015bwi\u0105tecne potrawy&#8230; Niek \u015bmieje sie ku wom sy\u0107ko i sy\u0107ka. Weso\u0142yk \u015awi\u0105t! Hau!<\/p>\n<p><b>P.S.1.<\/b> A ten cwortek jest Wielkim Cwortkiem, ba zarozem&#8230; jest dniem <b>Gosickowyk<\/b> urodzin. Zdrowie <b>Gosicki<\/b>! \ud83d\ude00<\/p>\n<p><b>P.S.2.<\/b> Za\u015b najblizsy pi\u0105tek bedzie Wielkim Pi\u0105tkiem, ba zarozem &#8211; dniem <b>Aleckowyk<\/b> urodzin. No to zdrowie <b>Alecki<\/b>! \ud83d\ude00<\/p>\n<p>* P\u00f3\u017aniej, ale to dopiero p\u00f3\u017aniej, Pon B\u00f3cek przywr\u00f3ci\u0142 pami\u0119\u0107 \u015awi\u0119temu Janowi, coby \u015awi\u0119ty Jan m\u00f3g\u0142 opisa\u0107 ca\u0142om rzec w swojej ewangelii.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak \u015btyrej ewangeli\u015bci opisujom pierwse godziny po zmartwykwstaniu Poniezusa? Ano poc\u0105tkowo &#8211; pomijaj\u0105c drobne sceg\u00f3\u0142y &#8211; ik opisy som dosy\u0107 zgodne: najpierw o zmartwykwstaniu dowiadujom sie siumne niewiasty, potem te niewiasty idom z radosnom wie\u015bciom ku aposto\u0142om, ale aposto\u0142owie&#8230; nie za barzo fcom wierzy\u0107, ze tak pikno wiadomo\u015b\u0107 moze by\u0107 prowdziwo. Co dzieje sie dalej? [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2121"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2121"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2121\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2126,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2121\/revisions\/2126"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2121"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2121"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2121"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}