
{"id":2224,"date":"2014-07-28T01:32:02","date_gmt":"2014-07-27T23:32:02","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=2224"},"modified":"2014-07-28T01:35:09","modified_gmt":"2014-07-27T23:35:09","slug":"pikne-spotkanie-z-poniom-temidom","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2014\/07\/28\/pikne-spotkanie-z-poniom-temidom\/","title":{"rendered":"Pikne spotkanie z poniom Temidom"},"content":{"rendered":"<p>Na m\u00f3j dusiu! Wiecie, fto w ostatni pi\u0105tek przyse\u0142 na mojom hole? Pon policjant! Prowdziwy! W piknym policyjnym mundurze. Kie przyse\u0142, to spyto\u0142 juhas\u00f3w, kany jest m\u00f3j baca. Juhasi odpowiedzieli, ze w bac\u00f3wce siedzi i pucy oscypki. Pon policjant wese\u0142 wi\u0119c do bac\u00f3wki, przywito\u0142 sie z bacom i pedzio\u0142, ze suko&#8230; mnie.<\/p>\n<p>&#8211; O, Jezusicku! &#8211; zawo\u0142o\u0142 baca. &#8211; Psa mi fcecie here\u015btowa\u0107? Jo wiem, ze beskurcyja z niego stra\u015bno. Ale cy jaz tako, coby zamyka\u0107 go w here\u015bcie?<br \/>\n&#8211; Spokojnie, baco &#8211; oze\u015bmio\u0142 sie policjant. &#8211; Waszemu psu nic nie grozi. Jest on tylko potrzebny w post\u0119powaniu przeciwko pewnemu k\u0142usownikowi.<br \/>\n&#8211; K\u0142usownikowi? &#8211; zdumio\u0142 sie baca. &#8211; Jakiemu k\u0142usownikowi?<\/p>\n<p>Ha! Baca ocywi\u015bcie o nicym nie wiedzio\u0142. Ale mi nietrudno by\u0142o sie domy\u015bli\u0107, ze idzie o tego sietnioka, ft\u00f3ry &#8211; jako wiecie z poprzedniego wpisu &#8211; dzi\u0119ki Marynie Krywaniec i mnie wpod\u0142 w r\u0119ce straznik\u00f3w parku narodowego.<\/p>\n<p>&#8211; Szczeg\u00f3\u0142\u00f3w nie znam &#8211; pedzio\u0142 pon policjant. &#8211; Wiem tyle, \u017ce mam zabra\u0107 psa na rozpraw\u0119 w S\u0105dzie Rejonowym w Nowym Targu. Po rozprawie &#8211; oczywi\u015bcie z powrotem go tu odprowadz\u0119.<br \/>\n&#8211; E, nie musicie odprowadza\u0107, ponie w\u0142adzo &#8211; pedzio\u0142 baca. &#8211; Ten rozb\u00f3jnik sam tutok na hole trafi. Haj.<\/p>\n<p>No i rusy\u0142ek wroz z ponem policjantem w droge. Po\u015bli my niebieskim \u015blakiem do Bukowiny Waksmundzkiej, a potem zielonym do Kowa\u0144ca. Pod D\u0142ugom Polanom ceka\u0142o na nos policyjne auto, ft\u00f3re powiez\u0142o nos przez centrum Nowego Targu ku takiej jednej piknie nowocesnej cha\u0142upie. Przy wej\u015bciu do niej widnia\u0142a cyrwono tablicka z bio\u0142ym napisem: S\u0104D REJONOWY. Pon policjant wprowadzi\u0142 mnie do \u015brodka. We\u015bli my w jakisi korytorz, a tamok &#8211; uwidzio\u0142ek ca\u0142kiem \u015bwarnom poniom, ft\u00f3ro przybocowa\u0142a poniom Ally McBeal. Siedzia\u0142a se na krzese\u0142ku, przy stoliku z obrusem zwisaj\u0105cym jaz do samiu\u0107kiej pod\u0142ogi.<\/p>\n<p>&#8211; Pani prokurator &#8211; pedzio\u0142 pon policjant. &#8211; Oto ten pies.<\/p>\n<p>Pani prokurator? Cyli to jednak nie by\u0142a poni Ally McBeal. Bo ona przecie jest adwokatkom, nie prokuratorkom. Haj. Ale tak w og\u00f3le ta prokuratorka by\u0142a chyba stra\u015bnie fajno. Piknie uradowa\u0142a sie na m\u00f3j widok. Kucn\u0119\u0142a przy mnie i zac\u0119\u0142a mi septa\u0107 do ucha:<br \/>\n&#8211; Piesku, wiem, kim jeste\u015b, bo czytam twojego bloga w Polityce. Zaraz rozpocznie si\u0119 rozprawa przeciwko k\u0142usownikowi, o kt\u00f3rym opowiedzia\u0142e\u015b w swoim ostatnim wpisie. Niestety&#8230; sprawa nie b\u0119dzie \u0142atwa, bo ten \u0142obuz za\u0142atwi\u0142 sobie \u015bwietnego adwokata. Ale z twoj\u0105 pomoc\u0105 &#8211; mo\u017ce si\u0119 uda? Pomo\u017cesz?<\/p>\n<p>Zamerdo\u0142ek ogonem, bo tylko w taki spos\u00f3b mog\u0142ek da\u0107 zna\u0107, ze ocywi\u015bcie, ze pomoge.<\/p>\n<p>&#8211; Cudownie! &#8211; uciesy\u0142a sie prawnicka, ba po kwili&#8230; zrobi\u0142a zatroskanom mine.<br \/>\n&#8211; Jest jeszcze jeden k\u0142opot &#8211; pedzia\u0142a. &#8211; Potrzebny b\u0119dzie t\u0142umacz z j\u0119zyka psiego na ludzki. Znalaz\u0142am takiego, ale on tu jeszcze nie dotar\u0142. Nie wiem dlaczego. Od rana dzwoni\u0119 do niego na kom\u00f3rk\u0119 &#8211; ale on nie odbiera&#8230;<\/p>\n<p>Krucafuks! Jaki jest najlepsy psi spos\u00f3b na ludzki frasunek? Ano&#8230; lizn\u0105\u0107 c\u0142owieka po kufie. Wi\u0119c i jo tak zrobi\u0142ek z poniom prokuratorkom. Chyba kapecke pomog\u0142o, bo sie u\u015bmiechn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Piesku &#8211; pedzia\u0142a po kwili, juz nie septem. &#8211; Proponuj\u0119, \u017ceby\u015b schowa\u0142 si\u0119 pod tym tutaj stolikiem, \u017ceby ten k\u0142usownik i jego obro\u0144ca nie zauwa\u017cyli ci\u0119 przed rozpocz\u0119ciem rozprawy. Im bardziej b\u0119d\u0105 zaskoczeni powo\u0142aniem ci\u0119 na \u015bwiadka &#8211; tym lepiej.<\/p>\n<p>Uzno\u0142ek, ze poni prokuratorka mo racje. Bez kwili zw\u0142oki wloz\u0142ek pod stolik, ft\u00f3ry &#8211; jako juz wom godo\u0142ek &#8211; przykryty by\u0142 obrusem si\u0119gaj\u0105cym jaz do pod\u0142ogi. Tak wi\u0119c by\u0142a to znakomito kryj\u00f3wka. <\/p>\n<p>&#8211; Co\u015b podobnego! &#8211; zawo\u0142o\u0142 zdumiony policjant. &#8211; Pies bez protest\u00f3w wykona\u0142 pani polecenie! Czy pani, opr\u00f3cz tego, \u017ce jest prokuratorem, jest r\u00f3wnie\u017c treserem zwierz\u0105t?<br \/>\n&#8211; Powiedzmy&#8230; \u017ce wiem co\u015b nieco\u015b o psach. Zw\u0142aszcza o tym &#8211; odpowiedzia\u0142a  tajemnico poni prokuratorka.<\/p>\n<p>Dalsom rozmowe przerwa\u0142o pojawienie sie w korytorzu dw\u00f3k ch\u0142op\u00f3w. Jednym z nik by\u0142&#8230; ten sakramencki k\u0142usownik! Jaz mio\u0142ek ochote warkn\u0105\u0107 gniewnie, ale kiebyk to zrobi\u0142 &#8211; zdradzi\u0142byk sietniokowi swojom obecno\u015b\u0107. K\u0142usownikowi towarzysy\u0142 jakisi ch\u0142op. Przez malu\u015bkom dziurke w obrusie uwidzio\u0142ek, ze wygl\u0105do on jak pon William Conrad. Telo ino, ze mio\u0142 on duzo bardziej antypatycny wyraz kufy. Fto to by\u0142? Ano adwokat k\u0142usownika. Tym samym mio\u0142ek kolejny dow\u00f3d na to, ze w zyciu jest inacej niz w filmie &#8211; bo w &#8222;Gliniarzu i prokuratorze&#8221; pon Conrad zajmowo\u0142 sie przecie oskarzaniem bandyt\u00f3w, a nie bronieniem ik. Bajako.<\/p>\n<p>Po kwilecce przysli ci dwaj straznicy Tatrza\u0144skiego Parku Narodowego, ft\u00f3ryk mio\u0142ek okazje pozna\u0107 podcas zatrzymania k\u0142usownika. Przys\u0142y tyz jakiesi trzy podejrzane typki. Widzio\u0142ek ik pierwsy roz w zyciu. Okaza\u0142o sie, ze sy\u0107ka trzej byli \u015bwagrami k\u0142usownika. Mieli zeznawa\u0107 jako \u015bwiadkowie obrony.<\/p>\n<p>W pewnej kwili otworzy\u0142y sie drzwi, obok ft\u00f3ryk sto\u0142 m\u00f3j stolik-kryj\u00f3wka. Te drzwi prowadzi\u0142y na sale rozpraw. W progu stan\u0105\u0142 s\u0105dowy wo\u017any i pedzio\u0142, ze s\u0119dzia zapraso na rozprawe. Poni prokurator, k\u0142usownik i jego obro\u0144ca wesli do \u015brodka. \u015awiadkowie &#8211; na rozie zostali na korytorzu. Dzi\u0119ki swojemu piknemu psiemu s\u0142uchowi barzo dobrze s\u0142yso\u0142ek, co dzieje sie za drzwiami. Najpierw pon s\u0119dzia odcyto\u0142 zarzuty, a potem spyto\u0142, cy oskarzony przyznoje sie do winy.<\/p>\n<p>&#8211; Nie przyznoje sie, wysoki s\u0105dzie! &#8211; zawo\u0142o\u0142 k\u0142usownik. &#8211; Nigdy w zyciu nawet do g\u0142owy mi nie przys\u0142o, coby zapolowa\u0107 na najmniejsego cho\u0107by \u015bwistacka! Jestem niewinny!<br \/>\n&#8211; A czy oskar\u017cony potwierdza &#8211; pyto\u0142 dalej pon s\u0119dzia &#8211; \u017ce dnia 18 lipca 2014 roku przebywa\u0142, wbrew przepisom, na terenie Tatrza\u0144skiego Parku Narodowego poza wyznaczonymi szlakami?<br \/>\n&#8211; No, temu zaprzecy\u0107 nie moge &#8211; pedzio\u0142 k\u0142usownik. &#8211; Ale to przecie wcale nie znacy, ze jo polowo\u0142ek na \u015bwistaki.<br \/>\n&#8211; Co w takim razie oskar\u017cony robi\u0142 poza szlakiem? &#8211; docieko\u0142 pon s\u0119dzia.<br \/>\n&#8211; Zab\u0142\u0105dzi\u0142ek, wysoki s\u0105dzie. Zwycajnie zab\u0142\u0105dzi\u0142ek &#8211; sk\u0142amo\u0142 k\u0142usownik. &#8211; By\u0142ek na wyciecce do Morskiego Oka z trzema \u015bwagrami. Ca\u0142y cas piknie trzymali my sie \u015blaku, tak jak parkowe przepisy nakazujom. Ba nagle pojawi\u0142a sie g\u0119sto mg\u0142a. Stra\u015bnie g\u0119sto! No i jo w tej mgle straci\u0142ek kontakt ze \u015bwagrami i zgubi\u0142ek droge. Tylko i wy\u0142\u0105cnie dlotego noloz\u0142ek sie jo poza \u015blakiem. Przysi\u0119gom na Pona B\u00f3cka!<br \/>\n&#8211; Wysoki s\u0105dzie &#8211; g\u0142os zabra\u0142a poni prokuratorka. &#8211; Poniewa\u017c oskar\u017cony twierdzi, \u017ce zab\u0142\u0105dzi\u0142 we mgle, chcia\u0142abym przedstawi\u0107 dokument z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Z tego dokumentu jednoznacznie wynika, \u017ce 18 lipca \u017cadnej mg\u0142y w Tatrach nie by\u0142o. Wnosz\u0119 o do\u0142\u0105czenie tego dokumentu do materia\u0142u dowodowego.<br \/>\n&#8211; Sprzeciw, wysoki s\u0105dzie! &#8211; wypali\u0142 adwokat k\u0142usownika. &#8211; Dokument, na kt\u00f3ry powo\u0142uje si\u0119 oskar\u017cenie, jest bezwarto\u015bciowy. S\u0142u\u017cby meteorologiczne dzia\u0142aj\u0105 w obserwatorium na Kasprowym Wierchu, a nie na szlaku, kt\u00f3rym w\u0119drowa\u0142 m\u00f3j klient. Sk\u0105d wi\u0119c meteorolodzy mog\u0105 wiedzie\u0107, czy na tym szlaku by\u0142a w\u00f3wczas mg\u0142a czy nie? Mog\u0142o przecie\u017c nie by\u0107 jej w ca\u0142ych Tatrach, ale w tym jednym miejscu &#8211; wyj\u0105tkowo mog\u0142a si\u0119 pojawi\u0107. Taka zupe\u0142nie lokalna.<br \/>\n&#8211; Zupe\u0142nie lokalna mg\u0142a? &#8211; za\u015bmia\u0142a sie poni prokuratorka. &#8211; W\u0105tpi\u0119.<br \/>\n&#8211; W\u0105tpi pani? &#8211; spyto\u0142 adwokat, a na jego kufie pojawi\u0142 sie z\u0142o\u015bliwy u\u015bmiesek. &#8211; No to skoro pani w\u0105tpi, to ja nie\u015bmia\u0142o chcia\u0142bym przypomnie\u0107, \u017ce fundamentaln\u0105 zasad\u0105 w prawie karnym jest rozstrzyganie wszelkich w\u0105tpliwo\u015bci na korzy\u015b\u0107 oskar\u017conego. Nale\u017cy zatem uzna\u0107, \u017ce mg\u0142a by\u0142a. By\u0107 mo\u017ce bardzo kr\u00f3tkotrwa\u0142a, ale to wystarczy\u0142o, \u017ceby m\u00f3j klient zab\u0142\u0105dzi\u0142.<\/p>\n<p>Poni prokuratorka westchn\u0119\u0142a. Na rozie zrezygnowa\u0142a z dalsego zabierania g\u0142osu.<\/p>\n<p>Wezwano pierwsego \u015bwiadka. By\u0142 nim jeden ze straznik\u00f3w parku. Wese\u0142 on na sale, po cym na polecenie s\u0105du z\u0142ozy\u0142 przyrzecenie, ze bedzie godo\u0142 samom ino prowde. Nast\u0119pnie zac\u0105\u0142 zeznawa\u0107. Opowiedzio\u0142 sy\u0107ko tak, jak by\u0142o: ze by\u0142 z kolegom na patrolu i wte natrafi\u0142 na oskarzonego, ft\u00f3ry sam sie przyzno\u0142 do polowacek na \u015bwistaki. Adwokat k\u0142usownika zaroz zac\u0105\u0142 zasypywa\u0107 \u015bwiadka pytaniami:<br \/>\n&#8211; Czy \u015bwiadek widzia\u0142, jak m\u00f3j klient poluje na \u015bwistaki?<br \/>\n&#8211; Nie &#8211; przyzno\u0142 straznik.<br \/>\n&#8211; A mo\u017ce \u015bwiadek znalaz\u0142 przy moim kliencie jakiego\u015b upolowanego \u015bwistaka?<br \/>\n&#8211; Te\u017c nie &#8211; pedzio\u0142 straznik.<br \/>\n&#8211; To mo\u017ce chocia\u017c miejsce, w kt\u00f3rym \u015bwiadek spotka\u0142 mojego klienta, znajdowa\u0142o si\u0119 w bezpo\u015bredniej blisko\u015bci jakich\u015b \u015bwistaczych nor?<br \/>\n&#8211; No&#8230; &#8211; straznik kwilecke sie zastanowi\u0142. &#8211; Znam Tatry do\u015b\u0107 dobrze, ale nie znam wszystkich miejsc, w kt\u00f3rych przebywaj\u0105 \u015bwistaki&#8230;<br \/>\n&#8211; Prosz\u0119 odpowiedzie\u0107 na pytanie &#8211; rzek\u0142 uprzejmie, ba barzo kategorycnie pon adwokat. &#8211; Czy \u015bwiadkowi wiadomo cokolwiek o tym, \u017ceby m\u00f3j klient znajdowa\u0142 si\u0119 w bezpo\u015bredniej blisko\u015bci \u015bwistaczych nor?<br \/>\n&#8211; No&#8230; nie.<br \/>\nPon adwokat zblizy\u0142 sie do do straznika i zrobi\u0142 mine, jakby fcio\u0142 go zabi\u0107 wzrokiem.<br \/>\n&#8211; To na jakiej podstawie &#8211; spyto\u0142 &#8211; \u015bwiadek zatrzyma\u0142 mojego klienta?<br \/>\n&#8211; Ju\u017c m\u00f3wi\u0142em. Poza faktem, \u017ce przebywa\u0142 w niedozwolonym miejscu &#8211; pochwali\u0142 si\u0119, \u017ce jego przodkowie polowali na \u015bwistaki i \u017ce teraz on sam to robi.<br \/>\n&#8211; Wysoki s\u0105dzie &#8211; pedzio\u0142 adwokat. &#8211; M\u00f3j klient chcia\u0142by wyja\u015bni\u0107, dlaczego tak si\u0119 pochwali\u0142.<br \/>\n&#8211; Juz wyja\u015bniom &#8211; pedzio\u0142 k\u0142usownik. &#8211; Jo, wysoki s\u0105dzie, by\u0142ek w stra\u015bliwym stresie z powodu tego, ze zab\u0142\u0105dzi\u0142ek. Przez ten stres jaz rozum mi odebra\u0142o i godo\u0142ek stra\u015bne b\u017adziny. To, co godo\u0142ek ponom straznikom o \u015bwistakak, to tyz by\u0142a b\u017adzina. B\u017adzina nie maj\u0105co nic wsp\u00f3lnego z rzecywisto\u015bciom.<br \/>\n&#8211; Wysoki s\u0105d sam widzi, \u017ce wyja\u015bnienie mojego klienta brzmi sensownie &#8211; stwierdzi\u0142 pon adwokat. &#8211; Kt\u00f3\u017c m\u00f3g\u0142by by\u0107 tak lekkomy\u015blny, \u017ceby stra\u017cnikom parku narodowego dobrowolnie przyznawa\u0107 si\u0119 do k\u0142usownictwa? To jasne, \u017ce m\u00f3j klient &#8211; wystraszony, zagubiony, bezbronny, sam w nieznanym sobie lesie &#8211; zacz\u0105\u0142 odchodzi\u0107 od zmys\u0142\u00f3w i gdy spotka\u0142 stra\u017cnik\u00f3w, to pl\u00f3t\u0142 bez sensu, co mu tylko \u015blina na j\u0119zyk przynios\u0142a.<\/p>\n<p>Zaroz wezwano kolejnego \u015bwiadka, cyli drugiego straznika. Ba jego zeznania nicego nowego do sprawy nie wnies\u0142y.<\/p>\n<p>&#8211; Czy oskar\u017cenie ma jeszcze jakich\u015b \u015bwiadk\u00f3w? &#8211; spyto\u0142 pon s\u0119dzia.<br \/>\n&#8211; No&#8230; w zasadzie tak &#8211; pedzia\u0142a niepewnie poni prokuratorka.<br \/>\nO, kruca! Musia\u0142a mie\u0107 na my\u015bli mnie!<br \/>\n&#8211; Co to znaczy: w zasadzie? &#8211; spyto\u0142 pon s\u0119dzia.<br \/>\n&#8211; Wysoki s\u0105dzie &#8211; rzek\u0142a poni prokuratorka. &#8211; Ten \u015bwiadek&#8230; jak by to powiedzie\u0107&#8230; nie m\u00f3wi w naszym j\u0119zyku. Potrzebny jest t\u0142umacz, ale z niewiadomych przyczyn jeszcze si\u0119 tu nie zjawi\u0142. Czy mo\u017cna zatem prosi\u0107, \u017ceby\u015bmy najpierw przes\u0142uchali \u015bwiadk\u00f3w obrony? Mo\u017ce w mi\u0119dzyczasie t\u0142umacz tu wreszcie dotrze?<\/p>\n<p>Na scyn\u015bcie pon s\u0119dzia przychyli\u0142 sie do pro\u015bby prokuratorki. Tak wi\u0119c mio\u0142ek jesce kapecke casu. Ino kany kruca nojdowo\u0142 sie ten t\u0142umac? Inkso sprawa, ze nie wiedzio\u0142ek, kim on by\u0142. Kimsi ze Zwi\u0105zku Kynologicnego cy jak? Niestety przed rozprawom by\u0142o za ma\u0142o casu, coby poni prokuratorka zd\u0105zy\u0142a mi to pedzie\u0107.<\/p>\n<p>Tymcasem pierwsy ze \u015bwagr\u00f3w k\u0142usownika zosto\u0142 wezwany na sale.<\/p>\n<p>&#8211; Co \u015bwiadkowi wiadomo o tym, co robi\u0142 oskar\u017cony w dniu 18 lipca bie\u017c\u0105cego roku? &#8211; spyto\u0142 pon s\u0119dzia.<br \/>\n&#8211; Ano, ostomi\u0142y wysoki s\u0105dzie, jo by\u0142ek z nim &#8211; i jesce dwoma moimi bra\u0107mi &#8211; na wyciecce do Morskiego Oka.<\/p>\n<p>Krucafuks! Teroz juz by\u0142o jasne, ze k\u0142usownik uzgodni\u0142 ze swymi \u015bwagrami &#8211; i najpewniej tyz z adwokatem &#8211; ze bedom wciska\u0107 s\u0105dowi bojke o niewinnej wyciecce.<\/p>\n<p>&#8211; No i mg\u0142a nagle zrobi\u0142a sie stra\u015bno &#8211; godo\u0142 dalej \u015bwagier k\u0142usownika. &#8211; I wte, wysoki s\u0105dzie, ten bidok sie w tej mgle zgubi\u0142. Przysi\u0119gom na Pona B\u00f3cka, ze tak w\u0142a\u015bnie by\u0142o.<\/p>\n<p>Pon s\u0119dzia zado\u0142 kolejne pytonie:<br \/>\n&#8211; A czy \u015bwiadkowi wiadomo co\u015b o tym, \u017ceby oskar\u017cony para\u0142 si\u0119 k\u0142usownictwem? W szczeg\u00f3lno\u015bci polowaniem na \u015bwistaki?<br \/>\n&#8211; Wysoki s\u0105dzie! M\u00f3j \u015bwagier? On by nawet muchy nie skrziwdzi\u0142! A co dopiero \u015bwistaka! On wr\u0119c brzydzi sie k\u0142usownictwem! Furt s\u0142yse, jak on godo: &#8222;Och! Jak jo nienawidze tyk k\u0142usownik\u00f3w! A k\u0142usownik\u00f3w poluj\u0105cyk na \u015bwistaki nienawidze najbardziej!&#8221; Tak w\u0142a\u015bnie godo, wysoki s\u0105dzie. Przysi\u0119gom na \u015awi\u0119tom Tr\u00f3jce, ze tak godo.<\/p>\n<p>Co by\u0142o potem? Ano wezwano na sale drugiego \u015bwagra k\u0142usownika, a potem trzeciego. Obaj &#8211; co by\u0142o \u0142atwe do przewidzenia &#8211; powt\u00f3rzyli historyjke o zab\u0142\u0105dzeniu oskarzonego we mgle. I obaj przysi\u0119gali na Pona B\u00f3cka, ze nic nie zmy\u015blajom. Na m\u00f3j dusiu! Mi\u0142osierdzie Pona B\u00f3cka faktycnie musi by\u0107 niesko\u0144cone! Bo kieby by\u0142o &#8211; to Stw\u00f3rca chyba by nie zdzierzy\u0142 i prasn\u0105\u0142by piorunem w rzy\u0107 kozdego z tyk \u0142garzy.<\/p>\n<p>&#8211; A co z tym obcoj\u0119zycznym \u015bwiadkiem? &#8211; pon s\u0119dzia ponownie zwr\u00f3ci\u0142 sie do poni prokuratorki. &#8211; Mo\u017cemy go tu wreszcie poprosi\u0107?<br \/>\nPoni prokuratorka westchn\u0119\u0142a.<br \/>\n&#8211; Wysoki s\u0105dzie &#8211; pedzia\u0142a. &#8211; Bez t\u0142umacza to mo\u017ce by\u0107&#8230; troch\u0119 skomplikowane. Ale&#8230; c\u00f3\u017c&#8230; spr\u00f3bujmy.<br \/>\nI rzek\u0142a do pona wo\u017anego:<br \/>\n&#8211; Niech pan powiei stoj\u0105cemu na korytarzu policjantowi, \u017ceby wprowadzi\u0142 \u015bwiadka.<\/p>\n<p>Zaroz wes\u0142ek wroz z ponem policjantem na sale. Uwidzio\u0142ek znane juz sobie kufy i dwie jesce potela nieznane: pona s\u0119dziego i siedz\u0105cej przy jego biurku poni protokolantki.<\/p>\n<p>&#8211; Czy to jaki\u015b \u017cart?! &#8211; zawo\u0142o\u0142 na m\u00f3j widok obro\u0144ca k\u0142usownika. &#8211; Wysoki s\u0105dzie! To kpina z wymiaru sprawiedliwo\u015bci! Pies ma zeznawa\u0107 jako \u015bwiadek? Jeste\u015bmy w s\u0105dzie, nie w cyrku!<br \/>\n&#8211; Wysoki s\u0105dzie &#8211; odrzek\u0142a na to spokojnie poni prokuratorka. &#8211; Skoro obrona ma tu jakie\u015b obiekcje, to bardzo prosz\u0119, niech wska\u017ce, w kt\u00f3rym paragrafie &#8222;Kodeksu post\u0119powania karnego&#8221; jest powiedziane, \u017ce \u015bwiadek nie mo\u017ce by\u0107 psem.<\/p>\n<p>Ha! To starcie uda\u0142o sie prokuratorce wygra\u0107. Obro\u0144ca musio\u0142 przyzna\u0107, ze faktycnie nimo takiego paragrafu. Pon s\u0119dzia &#8211; cho\u0107 mio\u0142 barzo niewyra\u017anom mine &#8211; zgodzi\u0142 sie, cobyk zeznawo\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Hm&#8230; Zastanawiam si\u0119 tylko, jak\u0105 wag\u0119 b\u0119dzie mia\u0142o z\u0142o\u017cone od takiego \u015bwiadka przyrzeczenie prawdom\u00f3wno\u015bci &#8211; pedzio\u0142. &#8211; Zatem je\u015bli strony wyra\u017c\u0105 zgod\u0119, proponuj\u0119 w my\u015bl artyku\u0142u 187, paragrafu 3 &#8222;Kodeksu post\u0119powania karnego&#8221; odst\u0105pi\u0107 od odebrania przyrzeczenia.<\/p>\n<p>Poni prokuratorka pedzia\u0142a, ze sie zgadzo. Pon adwokat za\u015b machn\u0105\u0142 ino r\u0119kom. Wte pon s\u0119dzia &#8211; nadal maj\u0105c niewyra\u017anom mine &#8211; zwr\u00f3ci\u0142 sie ku mnie:<br \/>\n&#8211; No wi\u0119c&#8230; yyy&#8230; yyy&#8230; poprosz\u0119 \u015bwiadka&#8230; yyy&#8230; o podanie swojego imienia i nazwiska.<br \/>\n&#8211; Hau! Hau! &#8211; odpowiedzio\u0142ek.<br \/>\nPoni protokolantka zrobi\u0142a wielkie ocy.<br \/>\n&#8211; Wysoki s\u0105dzie, jak ja mam to zapisa\u0107? &#8211; spyta\u0142a pona s\u0119dziego.<\/p>\n<p>S\u0119dzia zdj\u0105\u0142 okulary.<br \/>\n&#8211; O, mamo, mia\u0142a\u015b racj\u0119 &#8211; j\u0119kn\u0105\u0142 tak cichutko, ze nifto, fto mo ino ludzki s\u0142uch, nie mio\u0142 sans go us\u0142yse\u0107 &#8211; powinienem by\u0142 i\u015b\u0107 na medycyn\u0119, nie na prawo.<\/p>\n<p>Tymcasem ten \u0142oter k\u0142usownik w\u0142a\u015bnie przybocy\u0142 se, ze spotko\u0142 mnie podcas swojej wyprawy na \u015bwistaki. Zaroz sepn\u0105\u0142 o tym swemu adwokatowi do ucha. Opr\u00f3c adwokata &#8211; ino jo do\u0142ek rade to septanie dos\u0142yse\u0107. Adwokat zaroz wsto\u0142 i pedzio\u0142:<br \/>\n&#8211; Wysoki s\u0105dzie. Artyku\u0142 185 &#8222;Kodeksu post\u0119powania karnego&#8221; stanowi, \u017ce <i>mo\u017cna zwolni\u0107 od z\u0142o\u017cenia zeznania<\/i> [&#8230;]<i> osob\u0119 pozostaj\u0105c\u0105 z oskar\u017conym w szczeg\u00f3lnie bliskim stosunku osobistym<\/i>. Ten pies jak najbardziej jest w bliskim stosunku z moim klientem, bo \u0142asi\u0142 si\u0119 do niego w chwili, gdy m\u00f3j klient zosta\u0142 zatrzymany przez stra\u017cnik\u00f3w parku narodowego. Panowie stra\u017cnicy z pewno\u015bci\u0105 to potwierdz\u0105. Czy\u017c nie?<\/p>\n<p>Obaj straznicy potwierdzili. Krucafuks! Kie ko\u0142o tej nied\u017awiedziej jaskini \u0142asi\u0142ek sie do tego ancykrysta, my\u015blo\u0142ek, ze sprytnie pomagom sprawie. A teroz&#8230; wys\u0142o na to, ze racej zaskodzi\u0142ek.<\/p>\n<p>&#8211; A zatem, wysoki s\u0105dzie &#8211; zn\u00f3w g\u0142os zabro\u0142 adwokat &#8211; zgodnie ze wspomnianym przeze mnie artyku\u0142em, wnosz\u0119 o zwolnienie \u015bwiadka.<br \/>\nPoni prokuratorka zerwa\u0142a sie z miejsca.<br \/>\n&#8211; Wysoki s\u0105dzie! &#8211; zawo\u0142a\u0142a. &#8211; W zacytowanym przez obron\u0119 artykule jest mowa, \u017ce <b>mo\u017cna<\/b> \u015bwiadka zwolni\u0107, a nie, \u017ce <b>trzeba<\/b>.<br \/>\n&#8211; S\u0105d przychyla si\u0119 do wniosku obrony &#8211; pedzio\u0142 pon s\u0119dzia, ft\u00f3ry najwyra\u017aniej mio\u0142 wielkom ochote, coby ca\u0142a ta sprawa zako\u0144cy\u0142a sie jak najsybiej. &#8211; \u015awiadek zostaje wykluczony z dalszego post\u0119powania. Czy strony maj\u0105 jeszcze jakich\u015b innych \u015bwiadk\u00f3w?<\/p>\n<p>Mi\u0119dzy wiersami mozno by\u0142o wycyta\u0107 b\u0142aganie, coby juz ik nie mia\u0142y.<\/p>\n<p>&#8211; Ja nie mam &#8211; pedzio\u0142 pon adwokat.<br \/>\n&#8211; Ja&#8230; &#8211; zac\u0119\u0142a poni prokurator. &#8211; No&#8230; wiem, \u017ce \u015bwiadkiem poczyna\u0144 oskar\u017conego by\u0142a jeszcze pewna orlica.<br \/>\n&#8211; Orlica! &#8211; rykn\u0105\u0142 adwokat. &#8211; I kto jeszcze? Mo\u017ce jaka\u015b krowa? A mo\u017ce \u017caba? Nasza pani prokurator chyba min\u0119\u0142a si\u0119 z powo\u0142aniem. Powinna pracowa\u0107 w zoo.<br \/>\n&#8211; Panie mecenasie, prosz\u0119 powstrzyma\u0107 si\u0119 od osobistych wycieczek wzgl\u0119dem drugiej strony &#8211; upomnio\u0142 adwokata pon s\u0119dzia. &#8211; Kontynuujemy rozpraw\u0119.<\/p>\n<p>Potem poni prokutatorka wyg\u0142osi\u0142a swojom mowe, po niej obro\u0144ca wyg\u0142osi\u0142 swojom, a na koniec wypowiedzio\u0142 sie oskarzony, ft\u00f3ry po roz kolejny zapewni\u0142, ze nigdy w zyciu na zodne \u015bwistaki nie polowo\u0142. Nast\u0105pi\u0142a kr\u00f3tko przerwa, a kie sie sko\u0144cy\u0142a -s\u0119dzia og\u0142osi\u0142 wyrok. Jak ten wyrok brzmio\u0142? Ano tak, jak naleza\u0142o sie spodziewa\u0107: \u0142oter zosto\u0142 uniewinniony z braku dowod\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Huraaa!!! &#8211; krzykn\u0105\u0142 uradowany k\u0142usownik. &#8211; Jestem niewinny! Jestem niewinny!<\/p>\n<p>On i jego trzej \u015bwagrowie zac\u0119li skaka\u0107 z rado\u015bci. Obro\u0144ca, wielce z siebie zadowolony, wartko opu\u015bci\u0142 sale. S\u0119dzia tyz poma\u0142u zac\u0105\u0142 sie zbiera\u0107 do wyj\u015bcia. Bidno poni prokuratorka siedzia\u0142a milc\u0105co. W pewnej kwili k\u0142usownik wykono\u0142 w jej strone brzy\u0107ki gest. Na scyn\u015bcie ona chyba tego nie zauwazy\u0142a.<\/p>\n<p>Wre\u015bcie k\u0142usownik wroz z trzema towarzys\u0105cymi mu ch\u0142opami rusy\u0142 ku wyj\u015bciu. Mijaj\u0105c po drodze mnie, sykn\u0105\u0142:<br \/>\n&#8211; A z ciebie, kundlu, zrobie psi smalec.<br \/>\n&#8211; Wrrrr! &#8211; odpowiedzio\u0142ek, co w t\u0142umaceniu na ludzki znacy: &#8222;Pr\u0119dzej jo z twojej rzyci zrobie tatara.&#8221;<\/p>\n<p>Cw\u00f3rka triumfuj\u0105cyk bejdok\u00f3w wys\u0142a na korytorz. Sekunde potem&#8230;<br \/>\n&#8211; Aaaaaaaaaaaaaa!!! &#8211; da\u0142y sie s\u0142yse\u0107 jakiesi sakramencko przera\u017aliwe krzyki.<br \/>\nTo k\u0142usownik i jego \u015bwagrowie tak sie wydarli. Po kwili ca\u0142o cw\u00f3rka nicym pociski armatnie wpad\u0142a nazod na sale rozpraw. Ostatni z nik w pop\u0142ochu trzasn\u0105\u0142 drzwiami i zamkn\u0105\u0142 je na zasuwke. Na m\u00f3j dusiu! Alez oni mieli bio\u0142e kufy! Jakby je w jakim Wizirze wyprano cy nie wiem tam w cym!<\/p>\n<p>K\u0142usownik z\u0142apo\u0142 za r\u0119kaw oniemia\u0142ego s\u0119dziego, ft\u00f3ry w\u0142a\u015bnie fcio\u0142 opu\u015bci\u0107 sale tylnym wyj\u015bciem.<\/p>\n<p>&#8211; Wysoki s\u0105dzie! Wysoki s\u0105dzie! &#8211; skamlo\u0142 k\u0142usownik. &#8211; Jo sie przyznoje! Przyznoje sie do sy\u0107kiego! Jo od downa poluje na \u015bwistaki!<br \/>\n&#8211; Co takiego? &#8211; S\u0119dzia chyci\u0142 sie za wis\u0105cy pod jego syjom zabot. Chyba pomyli\u0142 go z krawatem,bo fcio\u0142 go rozlu\u017ani\u0107. Niefc\u0105co tak sarpn\u0105\u0142, ze oderwo\u0142 ten zabot od swej s\u0119dziowskiej togi. A skoro juz oderwo\u0142 &#8211; to zac\u0105\u0142 sie nim wachlowa\u0107. Najwyra\u017aniej brakowa\u0142o mu powietrza.<br \/>\n&#8211; Jak \u017cyj\u0119, nie widzia\u0142em takiego procesu &#8211; stwierdzi\u0142. &#8211; Wolno wiedzie\u0107, co pana tak znienacka sk\u0142oni\u0142o do przyznania si\u0119 do winy?<br \/>\n&#8211; Wysoki s\u0105dzie &#8211; zac\u0105\u0142 wyja\u015bnia\u0107 klusownik. &#8211; Jo wys\u0142ek przed kwileckom ze \u015bwagrami na korytorz, a tamok&#8230; diaski! Prowdziwe diaski! Przys\u0142y zabra\u0107 nos do piek\u0142a za to, ze\u015bmy tak stra\u015bnie tutok wyonacyli wysoki s\u0105d. Wi\u0119c jo piknie pytom, skazcie mnie za k\u0142usownictwo. Dojcie mi jak najsurowsy wyrok. Wte diaski uwidzom, ze sprawiedliwo\u015bci sta\u0142o sie zado\u015b\u0107 i moze ostawiom nos w spokoju?<br \/>\n&#8211; Nie mog\u0119 pana skaza\u0107 &#8211; pedzio\u0142 s\u0119dzia. &#8211; Wyrok ju\u017c zapad\u0142.<br \/>\n&#8211; Ale nie jest prawomocny, prowda? &#8211; spyto\u0142 k\u0142usownik z nadziejom w g\u0142osie.<br \/>\n&#8211; No, nie jest &#8211; potwierdzi\u0142 s\u0119dzia.<br \/>\n&#8211; Uf! No to jest jesce nadzieja &#8211; odetchn\u0105\u0142 k\u0142usownik. &#8211; Wi\u0119c jo od rozu sk\u0142adom apelacje i na s\u0105dzie apelacyjnym piknie sie przyznom do sy\u0107kik swyk polowacek na \u015bwistaki.<br \/>\n&#8211; A jo sie przyznom do kradziezy drzewa z cudzego lasa &#8211; dodo\u0142 jeden ze \u015bwagr\u00f3w k\u0142usownika. Widocnie po tym rzekomym spotkaniu z diaskami on tyz wolo\u0142, coby dosi\u0119g\u0142a go racej sprawiedliwo\u015b\u0107 ludzko niz diabelsko.<br \/>\n&#8211; A jo sie przyznom, ze sprzedawo\u0142ek ceprom rozwodnione piwo &#8211; pedzio\u0142 drugi \u015bwagier k\u0142usownika.<br \/>\n&#8211; A jo &#8211; ze osuko\u0142ek Urz\u0105d Skarbowy na dwaj\u015bcia tysi\u0119cy &#8211; pedzio\u0142 trzeci \u015bwagier.<br \/>\n&#8211; Dobrze, s\u0105d zajmie si\u0119 tym wszystkim, ale p\u00f3\u017aniej &#8211; pedzio\u0142 pon s\u0119dzia. &#8211; Teraz prosz\u0119 ju\u017c opu\u015bci\u0107 sal\u0119. Do widzenia panom.<\/p>\n<p>Ale k\u0142usownik i jego \u015bwagrowie za nic w \u015bwiecie nie fcieli zn\u00f3w wychodzi\u0107 na korytorz. Bali sie, ze diaski dalej tamok cekajom. Ub\u0142agali w ko\u0144cu pona s\u0119dziego, coby pozwoli\u0142 im ewakuowa\u0107 sie tylnym wyj\u015bciem.<\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Pikne to by\u0142o, ale&#8230; o co s\u0142o z tymi diaskami? Worce by\u0142o sprawdzi\u0107. Jak tylko pon wo\u017any nazod otworzy\u0142 zamkni\u0119te przez tyk sietnik\u00f3w drzwi, wybieg\u0142ek na korytorz. A tamok&#8230; O, Jezusicku! M\u00f3j przyjaciel Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b i jego najwierniejsi wojownicy! Stali w swoik tradycyjnyk india\u0144skik strojak i byli wymalowani w barwy wojenne. Jak ftosi by\u0142 takim g\u0142uptokiem jak ten k\u0142usownik i jego \u015bwagrowie &#8211; to faktycnie m\u00f3g\u0142 pomy\u015ble\u0107, ze to diaski.<\/p>\n<p>&#8211; Wodzu! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek uradowany nieocekiwanym spotkaniem.<br \/>\n&#8211; Kud\u0142aty bracie! &#8211; zawo\u0142o\u0142 w\u00f3dz w psim j\u0119zyku.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusiu, wodzu! Co cie tutok do Nowego Targu sprowadzo?<br \/>\n&#8211; O, to d\u0142ugo historia &#8211; pedzio\u0142 w\u00f3dz. &#8211; Od jednej poni prokurator z wasego kraju przyse\u0142 do mojego rezerwatu e-mail, ze ty, kud\u0142aty bracie, bedzies \u015bwiadkiem w rozprawie przeciwko jakiemusi k\u0142usownikowi. Potrzebny by\u0142 jednak t\u0142umac z j\u0119zyka psiego na ludzki. No i poni prokurator pyta\u0142a mnie w tym mailu, cy jo nie m\u00f3g\u0142byk by\u0107 tym t\u0142umacem. Na m\u00f3j dusiu! Mojemu kud\u0142atemu bratu nie mog\u0142ek odm\u00f3wi\u0107! Wroz z moimi najwierniejsymi wojownikami od rozu rusy\u0142ek w droge. Wkr\u00f3tce wyl\u0105dowali my na lotnisku w mie\u015bcie, na ft\u00f3re godajom Fort Kraka, abo jakosi podobnie. Potem wsiedli my w autobus i pojechali trasom, ft\u00f3rom blade kufy w tym kraju nazwywajom &#8211; zdoje sie &#8211; Zakopianka Trail. Ca\u0142o bida w tym, ze na tej trasie by\u0142 stra\u015bliwy korek. Na domiar z\u0142ego, kasi na lotnisku zgubi\u0142ek swom kom\u00f3rke, a ino na niej mio\u0142ek zapisany telefon do poni prokuratorki. Nie mog\u0142ek wi\u0119c nawet jej uprzedzi\u0107, ze z powodu korka sp\u00f3\u017animy sie na rozprawe.<\/p>\n<p>Krucafuks! No to teroz juz by\u0142o jasne, cemu poni prokuratorka nie mog\u0142a dodzwoni\u0107 sie do t\u0142umaca, o ft\u00f3rym mi goda\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; W ko\u0144cu dojechali my tutok &#8211; godo\u0142 dalej w\u00f3dz. &#8211; A ze pomy\u015bleli my, ze ta rozprawa to bedzie element wojny obro\u0144c\u00f3w przyrody z k\u0142usownikami, przed wej\u015bciem na sale rozpraw wystroili my sie tak, jak w casak Dzikiego Zachodu nasi przodkowie stroili sie do walki&#8230;<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusiu! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek. &#8211; Barzo dobrze, wodzu, ze\u015bcie sie tak wystroili!<\/p>\n<p>I teroz z kolei jo opowiedzio\u0142ek wodzowi, jak sy\u0107ko sko\u0144cy\u0142o sie dobrze tylko dzi\u0119ki temu, ze on i jego wojownicy zostali wzi\u0119ci za diask\u00f3w.<\/p>\n<p>Po kwilecce podes\u0142a ku nom poni prokuratorka. Zaprosi\u0142a mnie i moik india\u0144skik przyjaci\u00f3\u0142 do takiej jednej barzo piknej korcmy, ka r\u00f3zne pikne rzecy do jedzenia dajom. I do picia tyz! Po drodze uwazali my ino, coby nie natkn\u0105\u0107 sie na k\u0142usownika i jego \u015bwagr\u00f3w &#8211; nie fcieli my, coby sie zorientowali, ze istoty, ft\u00f3re uwidzieli w s\u0105dowym korytorzu, nie by\u0142y zodnymi diab\u0142ami.<\/p>\n<p>Kie juz my do korcmy wesli, to piknie ze\u015bmy uccili nas wsp\u00f3lny sukces w walce o ochrone dzikiej zywiny na Podholu. Jo wiem, ze nie wygrali my z k\u0142usownictwem wojny, ino jednom zaledwie bitwe. Ale wygra\u0107 bitwe &#8211; to tyz piknie. Hau!<\/p>\n<p><b>P.S.<\/b> Pikny wtorek przed nomi. A to dlotego, ze w tym dniu <b>Grzesickowe<\/b> urodziny bedom. Zdrowie <b>Grzesicka<\/b>! \ud83d\ude00<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na m\u00f3j dusiu! Wiecie, fto w ostatni pi\u0105tek przyse\u0142 na mojom hole? Pon policjant! Prowdziwy! W piknym policyjnym mundurze. Kie przyse\u0142, to spyto\u0142 juhas\u00f3w, kany jest m\u00f3j baca. Juhasi odpowiedzieli, ze w bac\u00f3wce siedzi i pucy oscypki. Pon policjant wese\u0142 wi\u0119c do bac\u00f3wki, przywito\u0142 sie z bacom i pedzio\u0142, ze suko&#8230; mnie. &#8211; O, Jezusicku! [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2224"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2224"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2224\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2225,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2224\/revisions\/2225"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2224"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2224"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2224"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}