
{"id":223,"date":"2008-11-24T01:36:17","date_gmt":"2008-11-24T00:36:17","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=223"},"modified":"2008-11-24T01:36:17","modified_gmt":"2008-11-24T00:36:17","slug":"badomy-felka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2008\/11\/24\/badomy-felka\/","title":{"rendered":"Badomy Felka"},"content":{"rendered":"<p>Ze jo i kot mojej ga\u017adziny lubimy tak od casu do casu r\u00f3zne badania naukowe przeprowadza\u0107 &#8211; to juz wiecie. Ino ostatnio jakosi nie barzo mogli my sie zdecydowa\u0107, co by tak jesce zbada\u0107. Nieocekiwanie <strong>Alecka<\/strong> podsun\u0119\u0142a nom pomys\u0142 &#8211; Felek znad m\u0142aki! Ten, co to jest najbogatsy w nasej wsi! Jego momy zbada\u0107? Cemu nie! Zbadomy! Postanowili my, ze zmierzymy go, zwazymy, sprawdzimy temperature, zrobimy mu prze\u015bwietlenie klatki piersiowej, EKG, EEG, USG, piknom tomografie&#8230; Heeej! Cego my mu nie zrobimy! A w jaki spos\u00f3b? Tego my jesce nie wiedzieli. Ale w ko\u0144cu taki pon Edison, kie zac\u0105\u0142 ryktowa\u0107 zar\u00f3wke, to wiedzio\u0142, z cego zrobi \u017carnik? Ano nie wiedzio\u0142. A i tak zar\u00f3wke wyryktowo\u0142! No to my sie we\u017amiemy za badanie Felka jako pon Edison za ryktowanie zar\u00f3wki: zacniemy bada\u0107, a potem sie obacy, co dalej.<\/p>\n<p>Kany najlepiej takie badania prowadzi\u0107? Najpierw pomy\u015bleli my o \u015bpitalu w Nowym Targu. Ale tamok za duzo ludzi sie krynci. Przeskadzali by nom ino. Na scyn\u015bcie naso wie\u015b jest jednom z tyk, co to mo w\u0142asny Samodzielny Publicny Wiejski O\u015brodek Zdrowia. Moze nimo on telo sprz\u0119tu medycnego co nowotarski \u015bpital, ale za to o \u00f3smej z wiecora sy\u0107ko juz jest tamok na g\u0142ucho zamkni\u0119te, wi\u0119c mozno spokojnie wselkie badania ryktowa\u0107. A najlepiej zac\u0105\u0107 je o dziesi\u0105tej, bo wte juz ludzie w cha\u0142upak siedzom i abo telewizje ogl\u0105dajom, abo do spania sie ryktujom, ale na pewo nie zwracajom uwagi, co sie w O\u015brodku Zdrowia dzieje. Ino jak \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 tamok Felka dok\u0142adnie na te godzine? Nole\u017ali my na to spos\u00f3b. Na komputrowej drukarce mojego bacy wydrukowo\u0142ek og\u0142osenie i w pi\u0105tkowy poranek podrzuci\u0142ek je Felkowi pod drzwi. Og\u0142osenie by\u0142o takie:<\/p>\n<p>RADA POWIATU NOWOTARSKIEGO<br \/>\nW TROSCE O ZDROWIE NASZEJ SPO\u0141ECZNO\u015aCI<br \/>\nOG\u0141ASZA AKCJ\u0118 POD HAS\u0141EM<br \/>\n&#8222;DARMOWA NOC MEDYCZNA&#8221;<br \/>\nPOD PATRONATEM PANI MINISTER ZDROWIA.<br \/>\nNIE ZMARNUJ OKAZJI! ZADBAJ O ZDROWIE!<br \/>\nDZI\u015a O GODZ. 22.00 ZG\u0141O\u015a SI\u0118 DO SWOJEJ PRZYCHODNI<br \/>\nNA DARMOWE BADANIA LEKARSKIE,<br \/>\nA OTRZYMASZ UFUNDOWANY PRZEZ STAROST\u0118 NOWOTARSKIEGO<br \/>\nBON O WARTO\u015aCI 100 Z\u0141OTYCH NA ZAKUPY<br \/>\nW DOWOLNYM SKLEPIE SPO\u017bYWCZYM W NOWYM TARGU.<\/p>\n<p>Kie Felek noloz\u0142 takie og\u0142osenie, to jaze nie m\u00f3g\u0142 doceka\u0107 sie wiecora! Tak mu by\u0142o pilno do tego bona za sto z\u0142otyk! Heeej! Dlo st\u00f3wki to on by pozwoli\u0142 se obie r\u0119ce i nogi amputowa\u0107! A co dopiero p\u00f3\u015b\u0107 na zwycajne badania! Spytocie pewnie, cemu Felkowi tak na jednej st\u00f3wce zalezy, skoro mo miliony? Na to pytanie nifto we wsi nie zno\u0142 odpowiedzi. Ale my z kotem mieli nadzieje, ze dzi\u0119ki nasym naukowym badaniom ta zagadka zostonie wre\u015bcie rozwik\u0142ano.<\/p>\n<p>Kie dochodzi\u0142a godzina dziesi\u0105to z wiecora, Felek hipn\u0105\u0142 do auta i pogno\u0142 do O\u015brodka Zdrowia.<br \/>\n&#8211; Jest tam ftosi? &#8211; spyto\u0142 pukaj\u0105c do drzwi. Nifto nie odpowiedzio\u0142. Felek nacisn\u0105\u0142 klamke i uwidzio\u0142, ze drzwi som otwarte. A by\u0142y otwarte, bo dwie godziny wce\u015bniej, kie juz sy\u0107ka ludzie opu\u015bcili O\u015brodek, kot dosto\u0142 sie do jego wn\u0119trza przez jakomsi \u015bpare i piknie poodsuwo\u0142 sy\u0107kie zasuwki.<br \/>\n&#8211; Jest tam ftosi? &#8211; znowu spyto\u0142 Felek wchodz\u0105c do pocekalni.<br \/>\nCisa. Nagle Felek zauwazy\u0142 stoj\u0105com na stoliku flaske wody mineralnej. Pod flaske wsuni\u0119to by\u0142a kartecka, na ft\u00f3rej wydrukowany by\u0142 taki tekst:<\/p>\n<p><em>Szanowny pacjencie. Wyszli\u015bmy na moment, \u017ceby porozkleja\u0107 w okolicy par\u0119 plakat\u00f3w propaguj\u0105cych akcj\u0119 DARMOWA NOC MEDYCZNA. Prosimy, poczekaj chwil\u0119, a w oczekiwaniu na nasz powr\u00f3t napij si\u0119 na koszt Narodowego Funduszu Zdrowia stoj\u0105cej tu wody, bogatej w cenne dla organizmu sk\u0142adniki mineralne. Z hipokratesowskim pozdrowieniem<\/em><br \/>\n<em>PERSONEL O\u015aRODKA<\/em><\/p>\n<p>Wiecie, fto ten tekst wydrukowo\u0142? Domy\u015blili\u015bcie sie na pewno \ud83d\ude09 No to nie muse goda\u0107. Felek napi\u0142 sie wody &#8211; tak naprowde wcale nie na kost NFZ-u, ino na sw\u00f3j w\u0142asny, bo jo te wode z jego hurtowni wykrod\u0142ek. Cy ona rzecywi\u015bcie by\u0142a bogato w sk\u0142adniki mineralne? W\u0142a\u015bciwie to niewozne. Wozne ze by\u0142a bogato w prosek nasenny, ft\u00f3rego rozem z kotem ze\u015bmy do \u015brodka nasypali. Podzia\u0142o\u0142 on na Felka sybciej niz my sie tego spodziewali &#8211; zac\u0105\u0142 usypia\u0107 na stoj\u0105co! Zaroz kot i jo wyskocyli zza kontuaru oddzielaj\u0105cego pocekalnie od recepcji, ka ze\u015bmy ukryli sie, jak ino Felek do O\u015brodka wese\u0142. Chyci\u0142ek Felka za portki i zaci\u0105g\u0142ek do gabinetu zabiegowego, ka sta\u0142a tako waga lekarsko ze wzrostomierzem, co to musia\u0142a bocy\u0107 jesce casy cysorza Franciska J\u00f3zefa, a przynajmniej towarzysa Wies\u0142awa. Nieprzytomny Felek pos\u0142usnie se\u0142 za mnom, pow\u0142\u00f3c\u0105c nogami i poziraj\u0105c b\u0142\u0119dnym wzrokiem kasi w dal. Ze pies i kot sie przy nim kryncom &#8211; to zupe\u0142nie do niego nie dociera\u0142o.<\/p>\n<p>Wci\u0105g\u0142ek Felka na wage. Kot hipn\u0105\u0142 na wagowom miarke i barzo sprawnie, jakby robi\u0142 to codziennie, sprawdzi\u0142, kielo Felek wazy &#8211; 90 kilo. Ino trza bocy\u0107, ze telo wazy\u0142 nie on sam, ino wroz z ubraniem i dutkami, ft\u00f3rymi wypachne mio\u0142 sy\u0107kie kiesenie. Potem, przebieraj\u0105c \u0142apami, kot zac\u0105\u0142 ustawia\u0107 wzrostomierz, coby zmierzy\u0107, kielo Felek mo wzrostu. Wys\u0142o, ze 160 centymetr\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Eee, to chyba za ma\u0142o jak na Felka &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Zmierzcie go, krzesny, jesce roz.<br \/>\nKot zmierzy\u0142 Felka ponownie. I tym rozem wys\u0142o &#8211; metr pi\u0119\u0107dziesi\u0105t. Z trzecim rozem &#8211; metr \u015btyrdzie\u015bci pi\u0119\u0107!<br \/>\n&#8211; Krzesny! Co wy tu za \u015bpasy robicie?! &#8211; kapecke sie ze\u017ali\u0142ek. &#8211; Jesce pare rozy go zmierzycie i wyjdzie wom, ze jest mniejsy od wos!<br \/>\n&#8211; Zodnyk \u015bpas\u00f3w nie robie! &#8211; obrusy\u0142 sie kot. &#8211; Ino on coroz bardziej sie garbi i coroz bardziej kolana sie pod nim uginajom. Dlotego obiektywnie on jest ca\u0142y cas tego samego wzrostu, ale subiektywnie &#8211; coroz mniejsy.<\/p>\n<p>Kot mio\u0142 racje. Nie by\u0142o sensu mierzy\u0107 Felka w takim stanie. Skoda, ze wce\u015bniej my tego nie przewidzieli. Mozno by\u0142o przecie wykra\u015b\u0107 z ga\u017adzininej suflady centymetr krawiecki i za jego pomocom zmierzy\u0107 Felka lez\u0105cego. No ale cy kozdy naukowiec moze sy\u0107ko z g\u00f3ry przewiedzie\u0107?<\/p>\n<p>\u015aci\u0105g\u0142ek Felka z wagi i zaprowadzi\u0142ek na pobliskom lezanke. Felek legn\u0105\u0142 na plecak, wyci\u0105gn\u0105\u0142 sie i zac\u0105\u0142 g\u0142o\u015bno chrapa\u0107.<\/p>\n<p>Tymcasem kot suko\u0142 termometra. Wre\u015bcie nolozl go w safie. Ino by\u0142 pewien k\u0142opot: coby wepchn\u0105\u0107 termometr Felkowi pod pache, trza by\u0142o \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 mu kurtke i kosule. Cy nie obudzimy go, kie zacniemy go rozbiera\u0107? Pewno\u015bci my nie mieli. Na scyn\u015bcie przybocyli my se, ze w hameryka\u0144skik filmak termometry wk\u0142adane som pacjentom nie pod pache, ino do gymby. To by\u0142o \u0142atwiejse niz rozbieranie! Wartko wepchli my termometr mi\u0119dzy Felkowe z\u0119by. Ale Felek obyrtn\u0105\u0142 sie na bok i&#8230; trrrach! Termometr sie po\u0142amo\u0142. Kulki rt\u0119ci potocy\u0142y sie po pod\u0142odze. A kot jak to kot &#8211; rzuci\u0142 sie za tymi kulkami w pogo\u0144.<\/p>\n<p>&#8211; No wiecie co, krzesny? &#8211; skarci\u0142ek swojego wsp\u00f3\u0142badaca. &#8211; Coby naukowiec za kuleckami sie uganio\u0142?<br \/>\n&#8211; A, racja &#8211; zgodzi\u0142 sie ze mnom kot i od rozu spowaznio\u0142.<\/p>\n<p>Uprz\u0105tli my to, co po tym termometrze zosta\u0142o, zw\u0142asca spod Felka piknie ze\u015bmy sy\u0107ko wymietli, coby se kufy nie pokalecy\u0142. My przecie fcieli zbada\u0107 go dlo dobra nauki, a nie na o\u0142tarzu tejze nauki go sk\u0142ada\u0107.<\/p>\n<p>A potem zac\u0119li my sie zastanawia\u0107, cym teroz zmierzymy temperature?<br \/>\n&#8211; Po\u017arejcie ku oknu, krzesny! &#8211; zawo\u0142o\u0142 nagle kot. &#8211; Tamok tyz jest termometr!<br \/>\n&#8211; Racja! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek.<\/p>\n<p>A co! Termometr to termometr. Co z tego, ze zaokienny, nie lekarski? Otworzyli my okno i z trudem bo z trudem, ale jakosi oderwali my od niego ten termometr. Ino cy jego tyz Felek nie po\u0142amie?<\/p>\n<p>&#8211; Mom pomys\u0142! &#8211; pedzio\u0142 kot. &#8211; Widzio\u0142ek w safie mn\u00f3stwo bandaz\u00f3w. Mozemy tymi bandazami przywi\u0105za\u0107 Felka do wyrka i wte nie bedzie sie nom wierci\u0142.<\/p>\n<p>Pomys\u0142 by\u0142 pikny! Cho\u0107 obwi\u0105zanie ca\u0142ego Felka wroz z lezankom kapecke casu nom zaj\u0119\u0142o. W dodatku ca\u0142y cas bali my sie, coby sie nom nagle nie zbudzi\u0142. Ale na scyn\u015bcie ca\u0142y cas spo\u0142 jako ten suse\u0142. Zaroz wepchli my Felkowi do gymby ten odcepiony od okna termometr. Nie do\u0142 sie on tak g\u0142\u0119boko wepchn\u0105\u0107 jako ten lekarski, ale niekze ta. No i wys\u0142o, ze Felek mo&#8230; 32 stopnie pona Celsjusa! Na m\u00f3j dusiu! Cy to mozliwe, coby mio\u0142 jaze tak stra\u015bne os\u0142abienie? Nie, chyba nie. Ale w takim rozie dzi\u0119ki nasym badaniom juz dokonali my jednego naukowego odkrycia: termometr zaokienny nie nadoje sie do mierzenia ludziom temperatury. Mom nadzieje, ze juz od przys\u0142ego roku akademickiego sy\u0107kik student\u00f3w medycyny bedom o tym ucy\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Co robimy dalej? &#8211; spyto\u0142ek.<br \/>\n&#8211; W safie opr\u00f3c termometra i plastra noloz\u0142ek jesce pikny elektronicny ci\u015bnieniomierz &#8211; pedzio\u0142 kot. &#8211; Zmierzmy Felkowi ci\u015bnienie.<br \/>\n&#8211; Dobro my\u015bl! &#8211; zgodzi\u0142ek sie z kotem.<\/p>\n<p>Kot wyci\u0105gn\u0105\u0142 z safy ci\u015bnieniomierz. Dobrze ze by\u0142a za\u0142\u0105cono do\u0144 instrukcja, bo nie barzo my wiedzieli, jak to ustrojstwo obs\u0142ugiwa\u0107. Ino by\u0142 nowy k\u0142opot: zmierzy\u0107 Felkowi temperature bez \u015bci\u0105gania kurtki jakosi sie da\u0142o, ale jak teroz zmierzymy mu ci\u015bnienie? Przecie do tego go\u0142e ramie jest potrzebne! Niestety r\u0119kawa kurtki nijak sie nie da\u0142o podwin\u0105\u0107. A coby te kurtke z Felka \u015bci\u0105gn\u0105\u0107, musieliby my najpierw uwolni\u0107 go z bandazowyk wi\u0119z\u00f3w. A tego przed zako\u0144ceniem nasyk bada\u0144 woleli my nie robi\u0107, coby Felek znowu cego nie popsu\u0142. Trudno &#8211; zmierzymy mu ci\u015bnienie przez kurtke. Podsun\u0119li my ku lezance krzes\u0142o i na nim postawili ten ca\u0142y ci\u015bnieniomierz. R\u0119kawem ci\u015bnieniomierza owin\u0105\u0142ek Felkowe ramie.<\/p>\n<p>&#8211; W\u0142\u0105cy\u0107? &#8211; spyto\u0142 kot stoj\u0105c nad przyciskami elektronicnego urzadzenia.<br \/>\n&#8211; W\u0142\u0105cojcie &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Ino b\u0105d\u017acie ostrozni! Nie str\u0105\u0107cie tego na ziem, bo to musia\u0142o kostowa\u0107 sporo dutk\u00f3w.<\/p>\n<p>O, krucafuks!!! Ale sietniok ze mnie! Jak mog\u0142ek przy Felku cosi takiego pedzie\u0107! Na sam d\u017awi\u0119k s\u0142owa &#8222;dutki&#8221; Felek od rozu sie obudzi\u0142! On to s\u0142owo rozumie w kozdym j\u0119zyku! Nawet w psim!<br \/>\n&#8211; Co si\u0119 dzieje? Co jo tutok robie? &#8211; spyto\u0142 Felek. &#8211; Sk\u0105d ten pies i kot sie tu wzi\u0119\u0142y? I cemu jo sie rusy\u0107 nie moge? Chyba mnie porwali! Ratunku!!! Ratunkuuu!!! Na pomoc!!!<br \/>\n&#8211; Niek to diasi! &#8211; zakl\u0105\u0142 kot. &#8211; Moze posuka\u0107 w safie chloroformu?<br \/>\n&#8211; Nimo na to casu &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; S\u0142yse, ze ftosi tutok idzie. Pewnie juz te Felkowe wrzaski us\u0142yso\u0142.<br \/>\n&#8211; Tego tylko brakowa\u0142o &#8211; westchn\u0105\u0142 kot. &#8211; Nie wiecie, fto to moze by\u0107?<br \/>\n&#8211; Po zapachu poznoje, ze to nas wiejski dokt\u00f3r &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Ino cego on tutok suko o tej godzinie?<\/p>\n<p>Odpowied\u017a na to pytanie poznali my nast\u0119pnego dnia. Okaza\u0142o sie, ze J\u00f3zka spod grapy przed po\u0142ozeniem sie spa\u0107, wyjrza\u0142a przez okno i uwidzia\u0142a, ze w O\u015brodku Zdrowia \u015bwieci sie \u015bwiat\u0142o. Zdziwiono stra\u015bnie zadzwoni\u0142a do doktora, no i dokt\u00f3r zaroz ku o\u015brodkowi pop\u0119dzi\u0142, coby sprawdzi\u0107, co sie tamok dzieje.<\/p>\n<p>Wroz z kotem wartko ze\u015bmy wyskocyli do pocekalni. Ale tamok us\u0142yseli my zblizaj\u0105ce sie ku drzwiom wej\u015bciowym kroki! Droge uciecki mieli my odci\u0119tom! Kot rozejrzo\u0142 sie. Uwidzio\u0142 wis\u0105cy na wiesaku lekarski fartuch. Hipn\u0105\u0142 i skry\u0142 sie w tym fartuchu, ucepiwsy sie materia\u0142u pazurami. Jo ukry\u0142ek sie za uchylonymi drzwiami do gabinetu zabiegowego.<\/p>\n<p>&#8211; Krzesny! &#8211; zawo\u0142o\u0142 kot z g\u0142\u0119bi fartucha. &#8211; Nojd\u017acie se lepsom kryjowke! Co bedzie, kie dokt\u00f3r za te drzwi zajrzy?<br \/>\n&#8211; Bede sto\u0142 nieruchomo &#8211; odpowiedzio\u0142ek. &#8211; Moze wte pomy\u015bli, ze by\u0142 tutok projektant wn\u0119trz, ft\u00f3ry postanowi\u0142 postawi\u0107 w pocekalni wypchanego owcarka?<\/p>\n<p>Pon dokt\u00f3r wese\u0142 do \u015brodka. Od rozu pohybo\u0142 ku gabinetowi zabiegowemu, sk\u0105d dochodzi\u0142y wo\u0142ania Felka o pomoc.<br \/>\n&#8211; Pan Felek?! &#8211; zawo\u0142o\u0142 zdumiony dokt\u00f3r. &#8211; Co tu si\u0119 sta\u0142o? Domy\u015blam si\u0119, \u017ce jakie\u015b dzieciaki zrobi\u0142y panu g\u0142upi kawa\u0142?<br \/>\n&#8211; Zodnyk dzieciak\u00f3w jo tu nie widzio\u0142ek &#8211; odrzek\u0142 Felek. &#8211; Jo przys\u0142ek tutok na te &#8222;Darmowom noc medycnom&#8221;. A kie przys\u0142ek, to jakosi tak stra\u015bnie spa\u0107 mi sie zafcia\u0142o. No i usn\u0105\u0142ek. Mio\u0142ek nawet pikny sen: \u015bni\u0142o mi sie, ze jestem hameryka\u0144skim miliarderem i nazywom sie nie Felek, ino ROKEFELEK. A potem nagle sie obudzi\u0142ek na tej lezance i uwidzio\u0142ek, ze pies i kot mierzom mi ci\u015bnienie&#8230;<br \/>\n&#8211; Pies i kot ci\u015bnienie panu mierzy\u0142y?! &#8211; przerwo\u0142 Felkowi oniemia\u0142y dokt\u00f3r. &#8211; Co pan opowiada? I o jakiej &#8222;Darmowej nocy medycznej&#8221; pan m\u00f3wi?<br \/>\n&#8211; Jak to o jakiej? &#8211; odrzek\u0142 Felek. &#8211; O tej akcji w ca\u0142ym Powiecie Nowotarskim. Przecie nawet na tej kartce, co w pocekalni pod flaskom lezy, wyra\u017anie jest napisane, ze personel tego o\u015brodka pose\u0142 rozwiesa\u0107 we wsi plakaty propaguj\u0105ce te akcje.<\/p>\n<p>S\u0142ys\u0105c te s\u0142owa kot wyskocy\u0142 spod fartucha, hipn\u0105\u0142 na stolik, zabro\u0142 te kartke, o ft\u00f3rej Felek godo\u0142 i zaroz znowu w fartuchu sie ukry\u0142. U\u0142amek sekundy p\u00f3\u017aniej dokt\u00f3r wyse\u0142 z gabinetu i zatrzymo\u0142 sie, jak ino pr\u00f3g przekrocy\u0142. Rozejrzo\u0142 sie po pocekalni i po kwili wr\u00f3ci\u0142 ku Felkowi.<\/p>\n<p>&#8211; Panie Felku &#8211; pedzio\u0142 &#8211; rzeczywi\u015bcie stoi tam jaka\u015b butelka po wodzie mineralnej. Widocznie kto\u015b j\u0105 zostawi\u0142, a sprz\u0105taczka zapomnia\u0142a wyrzuci\u0107. Ale zapewniam pana, \u017ce \u017cadnej kartki tam nie ma.<br \/>\n&#8211; Musi by\u0107! &#8211; Felek upiero\u0142 sie przy swoim. &#8211; Prowde godom! Tak samo jak prowde godom, ze pies i kot mierzy\u0142y mi ci\u015bnienie! Chyba nawet przybocuje se, cyjo to zywina!<br \/>\n&#8211; Hmmm&#8230; ciekawy przypadek &#8211; pedzio\u0142 dokt\u00f3r ni to do siebie, ni do Felka. &#8211; Przez ca\u0142\u0105 swoj\u0105 praktyk\u0119 lekarsk\u0105 nie zetkn\u0105\u0142em si\u0119 jeszcze z urojeniem, \u017ce zwierz\u0119ta ci\u015bnienie komu\u015b mierz\u0105. Musz\u0119 chyba podzwoni\u0107 do paru koleg\u00f3w, kt\u00f3rzy s\u0105 lepszymi specjalistami ni\u017c ja.<br \/>\n&#8211; A niek se pon dzwoni, do kogo fce &#8211; westchn\u0105\u0142 zrezygnowany Felek. &#8211; Ale cy m\u00f3g\u0142by pon uwolni\u0107 mnie z tyk sakramenckik wi\u0119z\u00f3w?<br \/>\n&#8211; Lepiej nie &#8211; stwierdzi\u0142 dokt\u00f3r. &#8211; Poj\u0119cia nie mam, co to za dziwna choroba pana dopad\u0142a, \u017ce pan o tym psie i kocie dziwne rzeczy opowiada. Dlatego lepiej b\u0119dzie, je\u015bli na razie pozostanie pan zwi\u0105zany, \u017ceby pan sobie jakiej\u015b krzywdy nie zrobi\u0142, panie Felku.<br \/>\n&#8211; Jakom krzywde mio\u0142byk se zrobi\u0107?! &#8211; zez\u0142o\u015bci\u0142 sie Felek, ale po kwili zrobi\u0142 sie \u0142agodniejsy. &#8211; Ponie doktorze, piknie pytom, niek mnie pon uwolni. Jo ponu moge nawet zap\u0142aci\u0107&#8230;<br \/>\n&#8211; Mowy nie ma! &#8211; prociwi\u0142 sie gwa\u0142townie dokt\u00f3r. &#8211; Przecie\u017c kto\u015b tu mo\u017ce nas pods\u0142uchiwa\u0107 albo nagrywa\u0107! I chce pan, panie Felku, \u017cebym sta\u0142 si\u0119 bohaterem historii pod tytu\u0142em &#8222;Doktor G. 2&#8221;?<\/p>\n<p>Dokt\u00f3r wyse\u0142 z gabinetu i udo\u0142 sie do recepcji. Tamok nojdowo\u0142 sie jedyny w o\u015brodku aparat telefonicny. Dokt\u00f3r wyci\u0105gn\u0105\u0142 spod kontuaru jakisi notes. Chyba mio\u0142 w nim zapisane telefony do swoik koleg\u00f3w po fachu. Kot wychyli\u0142 sie zza po\u0142y fartucha i poziraj\u0105c ku mnie zac\u0105\u0142 wskazywa\u0107 \u0142apom na gabinet zabiegowy. Poc\u0105tkowo nie wiedzio\u0142ek, o co mu idzie. Ba nagle zrozumio\u0142ek! Okno w gabinecie nadal by\u0142o otwarte! A dokt\u00f3r by\u0142 w\u0142a\u015bnie barzo zaj\u0119ty przegl\u0105daniem notesa! Je\u015bli mieli my st\u0105d uciec, to teroz by\u0142a najlepso po temu okazja! Opu\u015bcili my swoje kryj\u00f3wki i wpodli do gabinetu zabiegowego.<\/p>\n<p>&#8211; Ponie doktorze! Ponie doktorze! &#8211; zawo\u0142o\u0142 Felek na nas widok. &#8211; Ten pies i kot znowu som tutok!<br \/>\n&#8211; Tak, tak, oczywi\u015bcie &#8211; pedzio\u0142 dokt\u00f3r, a g\u0142os jego \u015bwiadcy\u0142 o tym, ze nadal skupiony jest na swym notesie. &#8211; Prosz\u0119, panie Felku, wzi\u0105\u0107 g\u0142\u0119boki oddech i si\u0119 odpr\u0119\u017cy\u0107. Wszystko b\u0119dzie dobrze.<\/p>\n<p>Nie cekali my, coby sprawdzi\u0107, cy Felek pos\u0142ucho fachowej rady doktora i we\u017amie g\u0142\u0119boki oddech. Wyskocyli my przez okno, ft\u00f3re na nase scyn\u015bcie ci\u0105gle by\u0142o otwarte. Przebiegli my na drugom strone jezdni i ukryli sie za krzakiem. Stamt\u0105d pozirali my, co bedzie dalej. S\u0142yseli my, jak dokt\u00f3r wraco do gabinetu i uspokajo Felka, zapewniaj\u0105c go, ze pomoc wkr\u00f3tce nadejdzie. I rzecywi\u015bcie nades\u0142a. Od strony Nowego Targu przyjecha\u0142a karetka. Zatrzyma\u0142a sie przed O\u015brodkiem Zdrowia. Z karetki wysiad\u0142o dw\u00f3k ros\u0142yk sanitariusy i wes\u0142o do O\u015brodka. Wkr\u00f3tce wysli wroz z lezankom i przywi\u0105zanym do niej Felkiem, ft\u00f3ry ca\u0142y cas krzyco\u0142, ze jest zdrowy i zodnyk uroje\u0144 nie mio\u0142. Za sanitariusami se\u0142 nas dokt\u00f3r i \u0142agodnie t\u0142umacy\u0142 Felkowi, zeby nicym sie nie przejmowo\u0142, bo na pewno nojdzie sie jakisi pos\u00f3b na wylecenie tej tajemnicej choroby. Sanitariuse zapakowali lezanke z Felkiem do karetki i karetka rusy\u0142a.<br \/>\n&#8211; Na pewno wszystko b\u0119dzie dobrze, panie Felku!!! &#8211; wo\u0142o\u0142 dokt\u00f3r w strone odjezdaj\u0105cego wozu, cho\u0107 w\u0105tpie, coby w tym momencie Felek go s\u0142yso\u0142.<\/p>\n<p>Co by\u0142o dalej &#8211; o tym ca\u0142o wie\u015b dowiedzia\u0142a sie juz w sobote rano. Felek trafi\u0142 do \u015apitala Uniwersyteckiego w Krakowie, ka najwi\u0119kse m\u0119drole medycne zbadajom, sk\u0105d sie wzi\u0119\u0142y te urojenia, o ft\u00f3re pos\u0105dzano Felka&#8230; no&#8230; niezupe\u0142nie s\u0142usnie. Ale za to wiadomo przynajmniej, ze naukowe badania Felka bedom kontynuowane! I teroz nie byle fto bedzie go bado\u0142! Profesory Collegium Medicum z samiu\u0107kiego Ujotu! Hau!<\/p>\n<p><strong>P.S.<\/strong> A we wtorek, moi ostomili, <strong>Borsuckowe<\/strong> urodziny bedziemy mieli. No to zdrowie <strong>Borsucka<\/strong>! \ud83d\ude42<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ze jo i kot mojej ga\u017adziny lubimy tak od casu do casu r\u00f3zne badania naukowe przeprowadza\u0107 &#8211; to juz wiecie. Ino ostatnio jakosi nie barzo mogli my sie zdecydowa\u0107, co by tak jesce zbada\u0107. Nieocekiwanie Alecka podsun\u0119\u0142a nom pomys\u0142 &#8211; Felek znad m\u0142aki! Ten, co to jest najbogatsy w nasej wsi! Jego momy zbada\u0107? Cemu [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/223"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=223"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/223\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=223"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=223"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=223"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}