
{"id":224,"date":"2008-11-28T01:11:49","date_gmt":"2008-11-28T00:11:49","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=224"},"modified":"2008-12-03T22:11:19","modified_gmt":"2008-12-03T21:11:19","slug":"mis-plusowy-a-kwestia-dzikozachodnio","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2008\/11\/28\/mis-plusowy-a-kwestia-dzikozachodnio\/","title":{"rendered":"Mi\u015b plusowy a kwestia dzikozachodnio"},"content":{"rendered":"<p>Dowiedzio\u0142ek jo sie, ze w ostatni wtorek by\u0142 mi\u0119dzynarodowy Dzie\u0144 Plusowego Misia. Na m\u00f3j dusiu! W dzisiejsyk casak to juz coroz trudniej o dzie\u0144, ft\u00f3ry nie by\u0142by Dniem Cego\u015b Tam. Ale jo tam nie narzekom. Dop\u00f3ki \u015bwi\u0119towanie Dnia Tego Abo Tamtego nie jest obowi\u0105zkowe &#8211; niekze ta.<\/p>\n<p>No a je\u015bli o te plusowe misie idzie, to nie do sie ukry\u0107, ze wielu z wos, ludzi, mo w swoim zywobyciu taki cas, kie taki mi\u015b jest dlo wos wielkim, ale to barzo wielkim przyjacielem. Tako jest prowda. A skoro tako jest prowda, to worce, coby kozdy wiedzio\u0142, jakiej krainie te mi\u015bki zawdzi\u0119cajom tak wielki hyr &#8211; Dzikiemu Zachodowi, moi ostomili! Jo wcale nie \u015bpasuje! Fto mi nie wierzy, niek pocyto dowolnom ksi\u0105zke o zyciu pona Teddy&#8217;ego Roosevelta. Ten pon urodzi\u0142 sie r\u00f3wno p\u00f3\u0142tora wieku temu w samiu\u0107kim Nowym Jorku. Heeej! Stra\u015bnie w\u0105t\u0142y i s\u0142abowity by\u0142 to c\u0142ek! Chuchro takie, ze kieby\u015bcie kapecke mocniej w jego strone dmuchli &#8211; to bidok by na ziem prasn\u0105\u0142! Dobrze, ze chociaz rozumu mu nie brakowa\u0142o i pikne sko\u0142y poko\u0144cy\u0142, z Harvardem w\u0142\u0105cnie. Bo kieby nie mio\u0142 ani si\u0142, ani rozumu, to pewnie zodno dziewcyna by go nie fcia\u0142a. Na scyn\u015bcie maja\u0107 ten rozum spodobo\u0142 sie \u015bwarnej poni Alice Hathaway Lee, ft\u00f3ro barzo ch\u0119tnie za niego wys\u0142a. Cy zyli rozem d\u0142ugo i scyn\u015bliwie? Scyn\u015bliwie &#8211; tak. D\u0142ugo&#8230; niestety nie. Ledwie trzy i p\u00f3\u0142 roku od \u015blubu min\u0119\u0142o, jak bidno Alice pomar\u0142a. A zaledwie kilkana\u015bcie godzin p\u00f3\u017aniej na Teddy&#8217;ego spod\u0142 kolejny cios &#8211; pomar\u0142a jego matka. Teddy by\u0142 za\u0142amany. Zanosi\u0142o sie na to, ze ten bidok, co i tak marnie wygl\u0105do\u0142, zmarnieje do re\u015bty. I wte &#8211; coby oderwa\u0107 sie od sy\u0107kiego, co go z dotykcasowym zyciem \u0142\u0105cy\u0142o &#8211; wyrusy\u0142 na Dziki Zach\u00f3d. Poc\u0105tkowo mog\u0142o sie wydawa\u0107, ze to stra\u015bnie g\u0142upi pomys\u0142. Bo Teddy sto\u0142 sie tamok po\u015bmiewiskiem kowboj\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Hahaha! &#8211; za\u015bmiewali sie ci kowboje na jego widok. &#8211; Widzicie tego sietnioka? Co tako dedu\u0142a robi na Dzikim Zachodzie, ft\u00f3ry jest krajem ino dlo zdrowyk, silnyk ch\u0142op\u00f3w?<br \/>\n&#8211; Hahaha! A widzicie te jego wielkie z\u0119by? Wygl\u0105do jako koliberek ze sc\u0119kami aligatora!<br \/>\n&#8211; Hahaha! A tego jego okulary tyz nie lepse! M\u00f3g\u0142by chociaz nie pokazywa\u0107 sie ludziom, dop\u00f3ki medycyna nie pocyni post\u0119p\u00f3w i nie wynojdzie \u015bkie\u0142 kontaktowyk! Bo w tyk okularak to on wygl\u0105do jako kojot, ft\u00f3ry siod\u0142 na kaktusie! Hahaha!<\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Naprowde bidny by\u0142 ten Teddy Roosevelt! Wydawa\u0142oby sie, ze na jego miejscu to nic, ino oskalpowa\u0107 sie, a potem powiesi\u0107. Ale Teddy to by\u0142 c\u0142ek, ft\u00f3ry mio\u0142 jakisi taki wrodzony talent do zjednywania sobie ludzi. I tyk kowboj\u00f3w &#8211; co to tak stra\u015bnie \u015bpasowali z niego &#8211; tyz se zjedno\u0142! Piknie sie z nimi zaprzyja\u017ani\u0142! A Dziki Zach\u00f3d zac\u0105\u0142 mu sie barzo podoba\u0107. I duchowyk si\u0142, i fizycnyk piknie mu tamok przyby\u0142o. W ci\u0105gu kilku miesi\u0119cy sto\u0142 sie ci\u0119zy o jakiesi 15 kilo. I to nie dlotego, ze uty\u0142, ino dlotego, ze zm\u0119znio\u0142!<\/p>\n<p><em>Na m\u00f3j dusiu!<\/em> &#8211; napiso\u0142 w li\u015bcie do rodziny. &#8211; <em>Ten kraj coroz bardziej we mnie wierchuje! Jest niezwyk\u0142y, cudny i pikny pod kozdym wzgl\u0119dem!<\/em>*<\/p>\n<p>A wiele rok\u00f3w p\u00f3\u017aniej tak sw\u00f3j pobyt na Dzikim Zachodzie zbocowo\u0142:<\/p>\n<p><em>W tym kraju zy\u0142o sie \u015blebodnie, cho\u0107 nielekko<\/em> [&#8230;] <em>Piknie my tamok wiedzieli, co to jest trud i zn\u00f3j, g\u0142\u00f3d i pragnienie. Heeej! Widzio\u0142ek jo ch\u0142op\u00f3w, po ft\u00f3ryk \u015bmierztecka przychodzi\u0142a zupe\u0142nie znienacka, kie pracowali przy koniak i krowak abo kie jakiesi sakramenckie sarpacki ryktowa\u0142y sie mi\u0119dzy nimi. Ale &#8211; krucafuks! &#8211; culi my, ze to nie\u0142atwe zywobycie wes\u0142o nom w krew. Naso praca przydawa\u0142a nom kwo\u0142y, a nase zycie &#8211; rado\u015bci.<\/em>**<\/p>\n<p>Kie w ko\u0144cu wr\u00f3ci\u0142 sie on do swej cha\u0142upy we wschodniej Hameryce, to by\u0142 juz zupe\u0142nie inksy Teddy Roosevelt niz ten, co na Dziki Zach\u00f3d pojecho\u0142. Znocie powie\u015b\u0107 pona Londona <em>Bellew Zawierucha<\/em>?*** Jej tytu\u0142owy bohater to c\u0142ek, ft\u00f3ry by\u0142 stra\u015bliwym fajt\u0142apom. Ale pop\u0142yn\u0105\u0142 roz na Alaske i tamok&#8230; przemieni\u0142 sie w siumnego, silnego i zaradnego ch\u0142opa! Z Teddym Rooseveltem by\u0142o podobnie. Telo ino, ze historia Teddy&#8217;ego jest prowdziwo.<\/p>\n<p>Cas mijo\u0142. Teddy by\u0142 coroz bardziej sanowany, jaze sto\u0142 sie hameryka\u0144skim prezydentem. Prezydentem, ft\u00f3ry &#8211; o cym ma\u0142o fto wie &#8211; nie ino wielkom politykom sie zajmowo\u0142, ale tyz ochronom przyrody, we ft\u00f3rej rozmi\u0142owo\u0142 sie, kie na tym Dzikim Zachodzie przebywo\u0142. A ze tamok rozmi\u0142owo\u0142 sie on tyz w zywobyciu pe\u0142nym wyzwa\u0144, to w tym Bio\u0142ym Domu stra\u015bnie mu sie za takim zywobyciem ckni\u0142o. Dlotego kie roz &#8211; by\u0142o to 1902 rocku &#8211; zago\u015bci\u0142 u gubernatora stanu Missisipi, zaroz zapragn\u0105\u0142 wybra\u0107 sie na polowanie w tamtejsyk lasak, coby cho\u0107 kapecke pocu\u0107 sie tak, jako drzewiej cu\u0142 sie mi\u0119dzy kowbojami. Ino to polowanie jakosi mu nie s\u0142o. Wiecie kielo zywiny ustrzeli\u0142? Zodnej! I wte pod koniec dnia towarzys\u0105ce mu ch\u0142opy nolaz\u0142y kasi ma\u0142ego nied\u017awiadka, chyci\u0142y go i przywi\u0105za\u0142y do drzewa. A potem pokaza\u0142y bidocka Rooseveltowi i zac\u0119\u0142y wo\u0142a\u0107:<br \/>\n&#8211; Ponie prezydencie! Ponie prezydencie! Oto stra\u015bliwy nied\u017awied\u017a! Ustrzelcie go wartko i to bedzie waso pikno my\u015bliwsko zobyc!<\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Nie wiem, jakim g\u0142uptokiem trza by\u0107, coby my\u015ble\u0107, ze Teddy Roosevelt strzeli do bezbronnego stworzenia! Ocywi\u015bcie ze nie strzeli\u0142! Wolo\u0142 wr\u00f3ci\u0107 z polowania z nicym! I wr\u00f3ci\u0142. A hyr o jego zachowaniu pose\u0142 po ca\u0142ej Hameryce. Nawet w &#8222;The Washington Post&#8221; o tym napisali, a pracuj\u0105cy w redakcji tego pisma grafik, pon Clifford Berryman przedstawi\u0142 to wydarzenie na takim oto <a href=\"http:\/\/www.vw.vccs.edu\/vwhansd\/his122\/Teddy\/Images\/TRtoonBear.jpg\">obrazku<\/a>. Obrazek sto\u0142 sie piknie znany w ca\u0142yk Stanak. Ba dlo mnie duzo pikniejso jest inkso ilustracja nawi\u0105zuj\u0105co do tego wydarzenia, <a href=\"http:\/\/www.usd116.org\/yr\/aboutyr\/images\/aa_roosevelt_bears_1_e.jpg\">o tako<\/a>.<\/p>\n<p>A pewien nowojorski producent plusowyk misi\u00f3w, pon Morris Michtom wpod\u0142 na pomys\u0142, coby te niezwyk\u0142om historie prezydenckiego polowania na sw\u00f3j spos\u00f3b wykorzysta\u0107. Postanowi\u0142 nada\u0107 swoim misiom imie Teddy. Wys\u0142o\u0142 ino do Roosevelta pytanie, cy sie na to zgadzo. Roosevelt odpowiedzio\u0142, ze tak. I wte produkcja &#8222;prezydenckik&#8221; misi\u00f3w zaroz piknie rusy\u0142a. Wnet okaza\u0142o sie, ze nole\u017a\u0107 dziecko, co by nie fcia\u0142o takiego misia mie\u0107, jest rzecom sakramencko trudnom.<\/p>\n<p>No i teroz juz wiecie, cemu mi\u015b plusowy to po angielsku: <strong>teddy bear<\/strong>. Zre\u015btom w Polsce tyz kiesik na takom zabawke goda\u0142o sie: <strong>mi\u015b teddy<\/strong>. A jak jest plusowy mi\u015b po miemiecku? <strong>Teddyb\u00e4r<\/strong>. A po fi\u0144sku? <strong>Teddykarhu<\/strong>. Z kolei u <strong>Anecki<\/strong> jest <strong>teddybeer<\/strong>, a u <strong>Plumbumecki <\/strong>&#8211; <strong>teddybjorn<\/strong>. Jakim za\u015b powodzeniem po dzi\u015b dzie\u0144 taki mi\u015b sie ciesy &#8211; to kozdy moze uwidzie\u0107 w dowolnym sklepie z zabawkami. Ba kieby Teddy Roosevelt nie pojecho\u0142 w swoim casie na ten Dziki Zach\u00f3d, nie odmieni\u0142 sie tamok, nie rozmi\u0142owo\u0142 w \u015blebodzie i przygodzie, wyzwaniak i polowaniak&#8230; To fto wie, jak by sie historia plusowyk misi\u00f3w potocy\u0142a? Hau!<\/p>\n<p><b>P.S.<\/b> We cwortek podw\u00f3jne swi\u0119to w budzie: imieniny <b>Basiecki-Basiecki<\/b>, ft\u00f3ro jest tutok z nomi ca\u0142y cas, i <b>Basiecki-Mysecki<\/b>, ft\u00f3ro ostatnio do Owcark\u00f3wki nie zagl\u0105do, ale tak naprowde tyz ci\u0105gle jest z nomi. Zdrowie obu <b>Basiecek<\/b>! \ud83d\ude42<\/p>\n<p>* R.V. Hine, <em>The American West. An Interpretative History<\/em>, Glenview 1984, s. 151-152.<br \/>\n** G.E. White, <em>The Eastern Establishment and the Western Experience. The West of Frederick Remington, Theodore Roosevelt and Owen Wister<\/em>, New Haven 1985, s. 91.<br \/>\n*** A je\u015bli mocie w cha\u0142upie ksi\u0105zke pona Londona pod tytu\u0142em <em>Wyga<\/em> to jest to ta samo powie\u015b\u0107, ino inkse wydanie pod inacej przet\u0142umaconym tytu\u0142em.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dowiedzio\u0142ek jo sie, ze w ostatni wtorek by\u0142 mi\u0119dzynarodowy Dzie\u0144 Plusowego Misia. Na m\u00f3j dusiu! W dzisiejsyk casak to juz coroz trudniej o dzie\u0144, ft\u00f3ry nie by\u0142by Dniem Cego\u015b Tam. Ale jo tam nie narzekom. Dop\u00f3ki \u015bwi\u0119towanie Dnia Tego Abo Tamtego nie jest obowi\u0105zkowe &#8211; niekze ta. No a je\u015bli o te plusowe misie idzie, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/224"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=224"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/224\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=224"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=224"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=224"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}