
{"id":2287,"date":"2014-12-30T23:49:34","date_gmt":"2014-12-30T22:49:34","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=2287"},"modified":"2014-12-30T23:49:34","modified_gmt":"2014-12-30T22:49:34","slug":"krucafuks-po-co-ik-rozsadzac","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2014\/12\/30\/krucafuks-po-co-ik-rozsadzac\/","title":{"rendered":"Krucafuks! Po co ik rozsadza\u0107?"},"content":{"rendered":"<p>Wiecie co, ostomili? Te wase ludzkie saw\u0142ar-wiwry to som casem dziwne. No bo po\u017arejcie cho\u0107by <a href=\"http:\/\/www.logo24.pl\/Logo24\/10,136836,17176876,Organizujesz_uroczysty_obiad__Zobacz__jak_rozsadzic.html#BoxLS3img\">tutok<\/a>. Kie po\u017arecie, uwidzicie takiego pona w z\u00f3\u0142tej musce. Pona, ft\u00f3ry godo, kany nalezy sadza\u0107 go\u015bci podcas ryktowania przyj\u0119cia przy stole. Pierwso minuta godki &#8211; niekze ta. Ba potem ten pon pado tak:<\/p>\n<p> <i>Nie rozsadzamy bardzo m\u0142odych ma\u0142\u017ce\u0144stw, ale ma\u0142\u017ce\u0144stwa z d\u0142u\u017cszym sta\u017cem powinni\u015bmy rozsadza\u0107, nie powinny siedzie\u0107 razem przy stole. Dlaczego? Bo b\u0119d\u0105 rozmawiali tylko i wy\u0142\u0105cznie ze sob\u0105, a przy stole przecie\u017c chodzi o to, \u017ceby tworzy\u0142a si\u0119 dyskusja.<\/i><\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Tako w\u0142a\u015bnie jest zasada saw\u0142ar-wiwru? W\u0142a\u015bnie tako? Cyli kie pon w z\u00f3\u0142tej musce zaprosi mojego bace i mojom ga\u017adzine na obiad, to baca nie bedzie m\u00f3g\u0142 siedn\u0105\u0107 se ko\u0142o ga\u017adziny? No, krucafuks! Przecie skoro baca z ga\u017adzinom zyjom ze sobom od barzo downa, to znacy, ze jest im ze sobom dobrze. A skoro jest im dobrze &#8211; to po kiego diaska ik rozsadza\u0107? A! No tak&#8230; Podobno po to, coby nie godali tylko i wy\u0142\u0105cnie ze sobom. Ale cy pon w z\u00f3\u0142tej musce wie, ze oni barzo cynsto godajom o barzo ciekawyk rzecak? A dzi\u0119ki temu, ze godajom o ciekawyk rzecak, to kie som na przyj\u0119ciak, re\u015bta go\u015bci barzo ch\u0119tnie ik rozmowy s\u0142ucho. S\u0142ucho i&#8230; po paru minutak piknie do\u0142\u0105co do rozmowy. I juz przestoje to by\u0107 rozmowa ino bacy z ga\u017adzinom. A wte &#8211; wbrew temu, cego obawio sie pon w z\u00f3\u0142tej musce &#8211; dyskusja przy stole wcale nie kuleje, ino barzo piknie sie rozkrynco. Haj.<\/p>\n<p>A tak poza tym&#8230; teroz wre\u015bcie zacynom rozumie\u0107, cemu dzisiok w\u015br\u00f3d m\u0142odyk ma\u0142ze\u0144stw momy tak wiele rozwod\u00f3w. To sy\u0107ko chyba przez tego saw\u0142ar-wiwra w\u0142a\u015bnie! No bo co sie dzieje, kie na przyj\u0119cie przychodzi para tak m\u0142odo, ze jesce nie zd\u0105zy\u0142a powyd\u0142ubywa\u0107 z w\u0142os\u00f3w sy\u0107kiego weselnego ryzu? Ano poziro na starom pare i widzi, ze baba siedzi osobno, a ch\u0142op osobno. Kie to widzi, my\u015bli se tak: &#8211; O, Jezusicku! Alez oni daleko od siebie siedzom! Niby zyjom rozem &#8211; ale tutok, przy tym stole, zupe\u0142nie tego nie wida\u0107. Cy nos za dziesi\u0119\u0107 abo dwaj\u015bcia rok\u00f3w ceko to samo? Ano&#8230; pewnie tak&#8230; A w takim rozie&#8230; cy worce ceka\u0107 te dziesi\u0119\u0107 rok\u00f3w ino na to, coby sie przekona\u0107, ze rozem to my jeste\u015bmy juz ino na papierze? E, chyba nie worce. Nie worce i \u015blus. Lepiej od rozu sie rozwie\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Natomiast kieby stare ma\u0142ze\u0144stwa nie by\u0142y rozsadzane, to poziraj\u0105ce na nie m\u0142ode ma\u0142ze\u0144stwa my\u015bla\u0142yby tak: &#8211; Heeeeej! Co za pikny widok! Sakramencko pikny! Tyk dwoje ludzick\u00f3w juz tak downo temu sie pobra\u0142o&#8230; a furt som rozem! No to co my? Gorsi? O, nie! Nie mozemy by\u0107 gorsi! Mowy nimo! Bedziemy piknie i starannie piel\u0119gnowali sy\u0107ko to, co nos \u0142\u0105cy. Ca\u0142emu \u015bwiatu pokozemy, ze my tyz umiemy wsp\u00f3lnie przezy\u0107 d\u0142ugie, d\u0142ugie roki. Haj.<\/p>\n<p>Jo ocywi\u015bcie nie winie tego bidnego pona w z\u00f3\u0142tej musce, ze zasady saw\u0142ar-wiwru som takie, jakie som. W ko\u0144cu to racej nie on te zasady ryktowo\u0142. On ino przekazo\u0142 je internautom. Ba tak se my\u015ble, ze w tym ca\u0142ym saw\u0142ar-wiwrze przyda\u0142oby sie pare zmian. Zmian, dzi\u0119ki ft\u00f3rym pary (nie ino ma\u0142ze\u0144skie zre\u015btom) furt bedom mia\u0142y ochote na d\u0142ugie i pikne wsp\u00f3lne zywobycie, a nie na rozstanie w gniewie po paru rokak znajomo\u015bci. Abo i po paru miesi\u0105cak cy nawet ty\u017aniak. Niekze ten saw\u0142ar-wiwr s\u0142uzy temu, coby sy\u0107ka dlo sy\u0107kik byli tak stra\u015bnie fajni, ze nikomu z nikim nie bedzie sie fcia\u0142o ani rozwodzi\u0107, ani rozstawa\u0107, ani zrywa\u0107 mniej lub bardziej zazy\u0142ej przyja\u017ani. Tego w\u0142a\u015bnie zyce sy\u0107kim na ten Nowy Rocek, do ft\u00f3rego &#8211; na m\u00f3j dusicku! &#8211; w tej kwili jest juz blizej niz z Turbacza na Kiczore! No to do siego roku, ostomili! Do siego roku! Hau!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wiecie co, ostomili? Te wase ludzkie saw\u0142ar-wiwry to som casem dziwne. No bo po\u017arejcie cho\u0107by tutok. Kie po\u017arecie, uwidzicie takiego pona w z\u00f3\u0142tej musce. Pona, ft\u00f3ry godo, kany nalezy sadza\u0107 go\u015bci podcas ryktowania przyj\u0119cia przy stole. Pierwso minuta godki &#8211; niekze ta. Ba potem ten pon pado tak: Nie rozsadzamy bardzo m\u0142odych ma\u0142\u017ce\u0144stw, ale ma\u0142\u017ce\u0144stwa [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2287"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2287"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2287\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2288,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2287\/revisions\/2288"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2287"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2287"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2287"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}