
{"id":230,"date":"2008-12-21T23:53:14","date_gmt":"2008-12-21T22:53:14","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=230"},"modified":"2008-12-28T21:51:53","modified_gmt":"2008-12-28T20:51:53","slug":"list-do-mikolaja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2008\/12\/21\/list-do-mikolaja\/","title":{"rendered":"List do Miko\u0142aja"},"content":{"rendered":"<p>Siedzieli my se z kotem nad wykradzionom ga\u017adzinie kie\u0142basom ja\u0142owcowom, gwarzyli o tym i o owym, no i jakosi tak rozmowa zes\u0142a na Felka znad m\u0142aki, co to jest najbogatsy w nasej wsi.<\/p>\n<p>&#8211; To wom powiem, krzesny &#8211; odezwo\u0142ek sie &#8211; ze jaki ten Felek jest, taki jest, ale trza mu to przyzna\u0107, ze rok temu przed \u015bwi\u0119tami, barzo \u0142adnie sie wobec storej Ja\u015bkowej zachowo\u0142.<br \/>\n&#8211; No, nie zrobi\u0142 tego sam &#8211; przybocy\u0142 kot. &#8211; My mu w tym \u0142adnym zachowaniu kapecke pomogli.<br \/>\n&#8211; Kapecke &#8211; zgodzi\u0142ek sie. &#8211; A tak poza tym&#8230; no&#8230; troche sie bidok ostanio nacierpio\u0142, kie z nasej winy w \u015bpitalu w Krakowie go zamkli.<br \/>\n&#8211; Ku cemu wy zmierzocie, krzesny &#8211; zaciekawi\u0142 sie kot &#8211; ze tak dobrze o Felku godocie?<br \/>\n&#8211; A, \u015bwi\u0119ta idom, \u015bwi\u0105tecno atmosfera&#8230; &#8211; pedzio\u0142ek w zamy\u015bleniu. &#8211; W taki cas to nie fce sie o kimkolwiek \u017ale goda\u0107, ino o sy\u0107kik dobrze. A do tego tak se pomy\u015blo\u0142ek, ze wypada\u0142oby Felkowi jakosi wynagrodzi\u0107 te przygode ze \u015bpitalem. Moze wyryktujmy mu na \u015bwi\u0119ta jakisi pikny prezent?<br \/>\n&#8211; Ino jaki? Dutki? &#8211; spyto\u0142 kot.<br \/>\n&#8211; Eee, godocie, krzesny. Dutki nie nadajom sie na \u015bwi\u0105tecny prezent!<br \/>\n&#8211; Nadajom, nie nadajom&#8230; umiecie wymieni\u0107 cho\u0107by jednom rzec, ft\u00f3ro da\u0142aby Felkowi wi\u0119cej rado\u015bci?<br \/>\n&#8211; No&#8230; nie umiem &#8211; musio\u0142ek przyzna\u0107.<\/p>\n<p>By\u0142o zatem postanowione &#8211; za\u0142atwimy Felkowi, coby w najblizse \u015awi\u0119ta dutki w prezencie dosto\u0142. A w jaki spos\u00f3b? To proste! Trza list do Miko\u0142aja wyryktowa\u0107! No i kie baca i ga\u017adzina nie widzieli, to jo zakrod\u0142ek sie do cha\u0142upy i na komputrowej drukarce wydrukowo\u0142ek taki oto list:<\/p>\n<p><em>Ostomi\u0142y \u015awi\u0119ty Miko\u0142aju. Piknie Cie pytomy, coby\u015b do\u0142 Felkowi pod choinke kapecke dutk\u00f3w. Wprowdzie teroz to jest kryzys finansowy, wi\u0119c pewnie nawet u Ciebie nie jest z dutkami najlepiej, ale kieby\u015b do\u0142 Felkowi telo, kielo mozes, to by\u0142oby piknie! Hau i miau!<\/em><\/p>\n<p>&#8211; A cemu &#8222;hau&#8221; jest na pierwsym, a &#8222;miau&#8221; dopiero na drugim miejscu? &#8211; spyto\u0142 kot.<br \/>\n&#8211; Napiso\u0142ek w porz\u0105dku alfabetycnym &#8211; odpowiedzio\u0142ek. &#8211; Ale mnie tam sy\u0107ko jedno. Je\u015bli fcecie, coby &#8222;miau&#8221; by\u0142o pierwse&#8230;<br \/>\n&#8211; Pewnie ze fce! &#8211; zawo\u0142o\u0142 kot.<br \/>\nAle po kr\u00f3tkim namy\u015ble zmieni\u0142 zdanie.<br \/>\n&#8211; Abo niek zostonie jak jest &#8211; pedzio\u0142. &#8211; Bo kie &#8222;hau&#8221; bedzie drugie, to bedziecie sie kwoli\u0107, ze do wos naleza\u0142o ostatnie s\u0142owo.<\/p>\n<p>No i tre\u015b\u0107 listu pozosta\u0142a bez zmian.<br \/>\n&#8211; A jak to wy\u015blemy do Miko\u0142aja? &#8211; spyto\u0142 kot.<br \/>\n&#8211; Zwycajnie &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; P\u00f3dziemy na pocte i wrzucimy ten list do skrzynki.<br \/>\n&#8211; Do skrzynki!? &#8211; wykrzykn\u0105\u0142 kot. &#8211; Zabocyli\u015bcie, ze kie naso ga\u017adzina powysy\u0142a\u0142a poctom kartki na Wielkanoc, to dopiero w listopadzie podochodzi\u0142y one do adresat\u00f3w? Je\u015bli dzisiok wrzucicie do poctowej skrzynki list do Miko\u0142aja, to dobrze bedzie, kie dojdzie na wakacje.<br \/>\n&#8211; Tyz prowda &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; W takim rozie wystrzelimy list pro\u015bciutko do nieba.<br \/>\n&#8211; A sk\u0105d wiecie, ze Miko\u0142aj jest w niebie? Nieft\u00f3rzy godajom, ze zyje na biegunie p\u00f3\u0142nocnym. A inksi &#8211; ze w Laponii.<br \/>\n&#8211; Ba kie nas list dojdzie na biegun p\u00f3\u0142nocny, a okaze sie, ze Miko\u0142aja tamok nimo, to wte co? List zamarznie i telo! W taki lodowy prostok\u0105cik sie zamieni! Kie wy\u015blemy do Laponii, a Miko\u0142aja tamok nie bedzie, to jesce gorzej &#8211; list zostonie zjedzony przez renifery i zamieni sie nie powiem w co. Ale kie list trafi do nieba, to nawet kie Miko\u0142aj tamok nie miesko &#8211; bedzie dobrze. Bo Pon B\u00f3cek we\u017amie ten nas list, po\u017are i powie: &#8222;Na moj dusicku! Przecie to nie do mnie, ino do Miko\u0142aja! No ale na scyn\u015bcie jestem Ponem B\u00f3ckiem, ft\u00f3ry wie sy\u0107ko, wi\u0119c Miko\u0142ajowy adres ocywi\u015bcie tyz piknie znom i zaroz prze\u015ble list tamok, ka trza&#8221;.<br \/>\n&#8211; No dobrze, krzesny &#8211; odrzek\u0142 na to kot. &#8211; Ba jak fcecie ten list do nieba wystrzeli\u0107? Mocie jakomsi armate abo inksom wyrzutnie rakietowom?<br \/>\n&#8211; Nie martwcie sie, juz jo wiem, co robi\u0107 &#8211; odpowiedzio\u0142ek.<\/p>\n<p>Bo rzecywi\u015bcie wiedzio\u0142ek. Nast\u0119pny dzie\u0144 to by\u0142 cwortek &#8211; dzie\u0144 jarmaku w Nowym Targu. Pohybo\u0142ek do miasta z samiu\u0107kiego ranka. Pos\u0142ek na jarmak. Wartko noloz\u0142ek stoisko, ka taki jeden oble\u015bny ch\u0142op fajerwerki na Sylwestra sprzedawo\u0142. Podes\u0142ek do stoiska, chyci\u0142ek jednom rakiete w z\u0119by i uciekaca!<br \/>\n&#8211; Oddawoj to, beskurcyjo! &#8211; wrzasn\u0105\u0142 sprzedawca i ciskaj\u0105c przekle\u0144stwami pohybo\u0142 za mnom.<br \/>\nGoni\u0142 mnie przez p\u00f3\u0142 godziny. Kiebyk fcio\u0142, to byk ucieko\u0142 sybciej i od rozu ch\u0142opa daleko z ty\u0142u zostawi\u0142. Ale specjalnie ucieko\u0142ek wolniej, coby sprawdzi\u0107 cy on cho\u0107 roz sie w swyk przekle\u0144stwak powt\u00f3rzy. Godom wom: nie powt\u00f3rzy\u0142 sie ani rozu!<\/p>\n<p>Wr\u00f3ci\u0142ek z rakietom do wsi. Przecyto\u0142ek instrukcje obs\u0142ugi &#8211; napisali tamok, ze rakiete trza wsadzi\u0107 do jakiejsi pustej flaski i podpali\u0107 lont. No to, coby post\u0105pi\u0107 zgodnie z instrukcjom, wykrod\u0142ek bacy jednom smadno-mnichowom flaske. Pustom cy pe\u0142nom? A, zgadnijcie \ud83d\ude09<\/p>\n<p>Trza by\u0142o jesce zdoby\u0107 cosi do podpalenia lontu. Na scyn\u015bcie ga\u017adzina dosta\u0142a na Miko\u0142ajki takom podr\u0119cnom zapalarke do \u015bwiec. Kot piknie wykrod\u0142 jom z cha\u0142upy. Jak to dobrze, ze takie urz\u0105dzenie wymy\u015blili! Bo zapali\u0107 ogie\u0144 zapa\u0142kami, kie jest sie kotem abo psem, to nie\u0142atwo rzec. Tak wi\u0119c zabrali my, list, rakiete, flaske i zapalarke i rusyli ku grapie nad J\u00f3zkom. Po drodze zabrali my jesce noleziony pod p\u0142otem kawa\u0142ecek \u015bnurka. Wesli my na grape. Tamok ludzie prawie nigdy nie chodzom, wi\u0119\u0107 nifto nie powinien nom przeskadza\u0107.<\/p>\n<p>Najpierw wypili my Smadnego Mnicha (tak, tak, zgadli\u015bcie &#8211; wykrod\u0142ek pe\u0142nom flaske \ud83d\ude00 ). Potem mozno juz by\u0142o wsadzi\u0107 rakiete do opr\u00f3znionej butelki. Za pomocom nolezionego \u015bnurka przywi\u0105zali my do rakiety nas list.<br \/>\n&#8211; Krzesny &#8211; odezwo\u0142 sie nagle kot. &#8211; A cy nimo niebezpiece\u0144stwa, ze ta rakieta spodnie na wie\u015b i jakomsi cha\u0142upe zapali?<br \/>\n&#8211; Eee &#8211; odpowiedzio\u0142ek. &#8211; Ta rakieta jest tak wyryktowano, coby calu\u0107ko spali\u0142a sie w powietrzu, zanim spodnie na ziem. Miejmy ino nadzieje, ze zanim sie spoli, ftosi w niebie zd\u0105zy nas list przekwyci\u0107.<br \/>\n&#8211; Ale jednak &#8211; nie ust\u0119powo\u0142 kot &#8211; jest pewno mozliwo\u015b\u0107, ze rakieta spodnie na wie\u015b.<br \/>\n&#8211; Jedno na milion! &#8211; zapewni\u0142ek.<br \/>\nPedzio\u0142ek to z tak wielkim przekonaniem, ze kot od rozu zamilk\u0142. Podpalili my lont i dlo bezpiece\u0144stwa oddalili sie kapecke od flaski. Po kwilecce najpierw da\u0142o sie s\u0142yse\u0107 BUMMM!!! A potem &#8211; WIUUUU!!! Rakieta pohyba\u0142a ku niebu. Poziraj\u0105c na niom kot musio\u0142 sie ze mnom zgodzi\u0107 &#8211; mozliwo\u015b\u0107, coby ona na wie\u015b spod\u0142a, by\u0142a jedno na milion. Ba w pewnym momencie rakieta przesta\u0142a lecie\u0107 do wierchu i skierowa\u0142a sie ku do\u0142owi. Powinna jednak zaroz piknie sie wypali\u0107. Prawdopodobie\u0144stwo, ze pra\u015bnie w jednom z cha\u0142up wynosi\u0142o w tej kwili nie jeden na milion, ino jeden na tysi\u0105c &#8211; ale to w dalsym ci\u0105gu barzo niewiele. Ino &#8211; krucafuks! &#8211; ta beskurcyja jakosi nie fcia\u0142a sie wypali\u0107! Prawdopodobie\u0144stwo wypadku wzros\u0142o do jednego na sto, potem do jednego na dziesi\u0119\u0107, a potem&#8230; O, Jezusicku! Sta\u0142o sie pewne, ze ta sakramencko rakieta na wie\u015b spodnie! I wiecie, kany ona zmierza\u0142a? Ku Felkowej cha\u0142upie! Z grapy barzo dobrze by\u0142o te cha\u0142upe wida\u0107. Felek nojdowo\u0142 sie w\u0142a\u015bnie przed niom i najwyra\u017aniej nie by\u0142 \u015bwiadom, co p\u0119dzi w jego strone. Sto\u0142 se przed swoim nowo kupionym barzo drogim autem i godo\u0142 przez kom\u00f3rke. Przednie drzwi do auta by\u0142y otwarte. Wygl\u0105da\u0142o na to, ze Felek w\u0142a\u015bnie z niego wysiod\u0142, kie nagle jego kom\u00f3rka zadzwoni\u0142a.<\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Zeby tylko ta rakieta nie trafi\u0142a w samego Felka! Na scyn\u015bcie min\u0119\u0142a go o centymetry. Ale za to&#8230; wpad\u0142a przez otwarte drzwi do \u015brodka auta! Zanim Felek zd\u0105zy\u0142 mrugn\u0105\u0107, jego pikny pojazd stan\u0105\u0142 w p\u0142omieniak. Felek przez moment poziro\u0142 na to oniemia\u0142y, a zaroz potem zac\u0105\u0142 krzyce\u0107 cosi do kom\u00f3rki. Ba po kwili&#8230; Na m\u00f3j dusiu! Nie zgadniecie, co zrobi\u0142! Zac\u0105\u0142 skaka\u0107 z rado\u015bci! Ta\u0144cy\u0142 wok\u00f3\u0142 p\u0142on\u0105cego wozu i ciesy\u0142 sie jak dziecko! Wroz z kotem pozirali my na to sy\u0107ko i w\u0142asnym ocom nie wierzyli, ze Felek z takiej straty sie raduje.<br \/>\n&#8211; Krzesny &#8211; odezwo\u0142 sie kot &#8211; rozumiecie cosi z tego?<br \/>\n&#8211; Cosi mi sie widzi, ze Felek zwariowo\u0142 &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; To, co sie sta\u0142o, wywo\u0142a\u0142o u niego tak wielki wstrz\u0105s, ze po prostu zwariowo\u0142!<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusiu! &#8211; zawo\u0142o\u0142 kot. &#8211; No to znowu zamknom bidoka w \u015bpitalu! I to przed samiu\u0107kimi \u015bwi\u0119tami! Bedzie trza go znowu ze \u015bpitala odbija\u0107!<br \/>\n&#8211; Moze \u0142atwiej bedzie nie dopu\u015bci\u0107, coby sie tamok noloz\u0142? &#8211; zac\u0105\u0142ek sie zastanawia\u0107.<br \/>\n&#8211; Mozecie sie, krzesny, ja\u015bniej wyrazi\u0107, co mocie na my\u015bli? &#8211; spyto\u0142 kot.<br \/>\n&#8211; Mom pewien pomys\u0142 &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Musimy podpali\u0107 Felkowi jego drugie auto. To wywo\u0142o u niego kolejny wstrz\u0105s i wte moze z powrotem znormalnieje?<br \/>\n&#8211; Nie mocie lepsego pomys\u0142u? &#8211; spyto\u0142 kot.<br \/>\n&#8211; Na rozie niestety nimom &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; A w kozdej kwili ftosi moze wezwa\u0107 do zwariowanego Felka pogotowie. Trza sie po\u015bpiesy\u0107!<\/p>\n<p>No i wartko pohybali my w d\u00f3\u0142. Kie byli my juz we wsi, uwidzieli my Felka, ft\u00f3ry w\u0142a\u015bnie&#8230; dochodzi\u0142 do nasej cha\u0142upy! Zaroz zapuko\u0142 do drzwi. Mojo ga\u017adzina otworzy\u0142a mu i zaprosi\u0142a do \u015brodka. Stan\u0105\u0142ek pod oknem i zac\u0105\u0142ek pods\u0142uchiwa\u0107, o cym tamok w cha\u0142upie godajom.<br \/>\n&#8211; Na moj dusiu! &#8211; wo\u0142o\u0142 Felek. &#8211; Krzesno! Na m\u00f3j dusiu! Nawet nie wiecie, jakie scyn\u015bcie mnie spotka\u0142o!<br \/>\n&#8211; S\u0142ysa\u0142ak, ze auto ci sie spali\u0142o &#8211; odpowiedzia\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\nNic dziwnego, ze juz o tym wiedzia\u0142a. W mojej wsi wie\u015bci rozchodzom sie tak wartko, ze takie TVN24 to mog\u0142oby ino pozazdro\u015bci\u0107.<br \/>\n&#8211; I co? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina. &#8211; To ze\u015b auto straci\u0142, to mo by\u0107 dlo ciebie takie scyn\u015bcie?<br \/>\n&#8211; Jest tak, jako godocie, krzesno! &#8211; pedzio\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusiu! &#8211; wykrzykn\u0119\u0142a ga\u017adzina. &#8211; To\u015b ty chyba nie ino auto, ale tyz rozum straci\u0142!<br \/>\n&#8211; O, krucafuks! &#8211; pedzio\u0142ek septem do kota. &#8211; Niedobrze. Ga\u017adzina juz wie, ze Felek zwariowo\u0142. Pewnie zaroz bedzie po pogotowie dzwoni\u0142a.<br \/>\n&#8211; Pockojcie, krzesno, pockojcie &#8211; pedzio\u0142 Felek. &#8211; Opowiem wom sy\u0107ko od poc\u0105tku. No wi\u0119c zajecho\u0142ek autem przed swojom cha\u0142upe. Ledwo wysiod\u0142ek, zadzwoni\u0142a mojo kom\u00f3rka. To w\u0142a\u015bciciel salonu samochodowego dzwoni\u0142. Dzwoni\u0142, coby mnie ostrzec, bo okaza\u0142o sie, ze w modelu, ft\u00f3ry jo kupi\u0142ek, cyn\u015b\u0107 egzemloprzy wyryktowano z wadom konstrukcyjnom &#8211; cosi tamok pokie\u0142basili w elektryce i przez to te auta zupe\u0142nie znienacka sie zapalajom!<br \/>\n&#8211; Cyli to twoje tyz by\u0142o z tom felernom elektrykom? &#8211; domy\u015bli\u0142a sie ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; Tak w\u0142a\u015bnie musia\u0142o by\u0107 &#8211; pedzio\u0142 Felek. &#8211; I zanim ten w\u0142a\u015bciciel salonu sko\u0144cy\u0142 goda\u0107, m\u00f3j w\u00f3z ni z tego, ni z owego nagle zac\u0105\u0142 sie pali\u0107! Jo wi\u0119c wo\u0142om do telefonu: &#8222;Krucafuks!!! Nie mogli\u015bcie, panocku, ostrzec mnie kapecke wce\u015bniej? W\u0142a\u015bnie w tej kwilecce moje auto sie kurzy! Do rzyci z takim autem! Juz nigdy w zyciu nic od wos nie kupie!!!&#8221; Na moj dusiu! Krzesno! Ale ten ch\u0142op zac\u0105\u0142 mnie przeprasa\u0107! Ale sie kajo\u0142 w imieniu firmy! Ale mi kadzi\u0142, ze jestem dlo nik barzo cennym klientem! Piknie pyto\u0142, cobyk nie rezygnowo\u0142 z ik us\u0142ug. Obieco\u0142, ze wartko dostarcom mi nowy w\u00f3z &#8211; tym rozem ze sprawnom elektrykom. A coby zrekompensowa\u0107 stres, na ft\u00f3ry mnie narazili, zap\u0142acom mi pikne odskodowanie!<br \/>\nUfff! Teroz mog\u0142ek odetchn\u0105\u0107. Felek wcale nie zwariowo\u0142! Naprowde mio\u0142 pow\u00f3d do rado\u015bci! Ponowne zamkni\u0119cie w \u015bpitalu mu nie grozi\u0142o!<br \/>\n&#8211; No, no, Felu\u015b &#8211; Nie mog\u0142ek tego widzie\u0107, ale domy\u015blom sie, ze ga\u017adzina pokiwa\u0142a z uznaniem g\u0142owom. &#8211; Takie scyn\u015bcie tuz przed \u015bwi\u0119tami cie spotka\u0142o&#8230; To tak jakby\u015b od samiu\u0107kiego Miko\u0142aja to odskodowanie dosto\u0142!<br \/>\n&#8211; A zeby\u015bcie to wiedzieli, krzesno! &#8211; zgodzi\u0142 sie Felek. &#8211; Odskodowanie mo wp\u0142yn\u0105\u0107 na moje konto dok\u0142adnie dwudziestego cwortego grudnia. Rozumiecie? W Wigilie! To rzecywi\u015bcie jakby prezent od Miko\u0142aja!<\/p>\n<p>Eh, co ta ga\u017adzina z Felkiem plotom! Przecie to nie zodne JAKBY, ino to JEST prezent od Miko\u0142aja! Ale niekze ta. My z kotem wiemy, jako jest prowda. Hau!<\/p>\n<p><strong>P.S.<\/strong> Heeej! Moi ostomili. Przez najblizse dni telo sie bedzie w cha\u0142upie dzia\u0142o, ze nie wiem, kie nast\u0119pny roz do Owcark\u00f3wki zajrze. Dlotego juz teroz zyce wom duzo rado\u015bci i duzo \u015bmiechu przez calu\u0107kie \u015awi\u0119ta. A kie one przeminom &#8211; to ta rado\u015b\u0107 i ten \u015bmiech niek trwajom dalej. Tego zyce Alecce, Anecce Chocho\u0142owskiej, Anecce Holenderskiej, Anecce Schroniskowej, Appanickowi, Alfredzickowi, Arkadieckowi, Babecce, Badzieleckowi, Bajecce (gdziekolwiek teroz ona jest &#8211; wse bedzie z nomi!), Basiecce, BlejkKocickowi, Dydyjecce, Emilecce, EMTeSi\u00f3demecce, Enzeckowi, Fomeckowi, Gosicce, Grazynecce, Grzesickowi, Helenecce, Heretickowi, Hokeckowi, Hortensjecce, Innocencickowi, Jagusicce, Janickowi, Jarutecce, Jasieckowi, J\u0119drzejeckowi, J\u00f3zefickowi, Lacheckowi, KaeSicce, Kapisonecce, Kasiecce, Mietecce, Misieckowi, Moguncjuseckowi, Mordechajeckowi, Motyleckowi, Mysecce, NieLacheckowi, Okonickowi, Olecce, Orecce, Paffeckowi, Pikwickowi (Pikwicek tak jak Bajecka &#8211; wse bedzie w\u015br\u00f3d nos!), Poni Agnieszce, Poni Dorotecce, Poni Basi i Ponu Pietrowi (Rudolfowi ocywi\u015bcie tyz!), Plumbumecce, Profesoreckowi, Sebastianickowi, Sygilarecce, Teresecce, TesTeqeckowi, TyzAlecce, Ubukruleckowi, Wawelokowi, Zabecce, Zbyseckowi, Zeeneckowi, no i sy\u0107kim Blogowicom z blizsego i dalsego s\u0105siedztwa, sy\u0107kim Politykowym Redaktorom i sy\u0107kim tym, co do Owcark\u00f3wki zagl\u0105dajom, ino komentorzy nie ryktujom. Weso\u0142yk \u015awi\u0105t! \ud83d\ude42<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Siedzieli my se z kotem nad wykradzionom ga\u017adzinie kie\u0142basom ja\u0142owcowom, gwarzyli o tym i o owym, no i jakosi tak rozmowa zes\u0142a na Felka znad m\u0142aki, co to jest najbogatsy w nasej wsi. &#8211; To wom powiem, krzesny &#8211; odezwo\u0142ek sie &#8211; ze jaki ten Felek jest, taki jest, ale trza mu to przyzna\u0107, ze [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/230"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=230"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/230\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=230"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=230"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=230"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}