
{"id":2333,"date":"2015-03-31T21:43:32","date_gmt":"2015-03-31T20:43:32","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=2333"},"modified":"2015-03-31T21:43:32","modified_gmt":"2015-03-31T20:43:32","slug":"jak-poniezus-z-osiolkiem-ukwalowol","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2015\/03\/31\/jak-poniezus-z-osiolkiem-ukwalowol\/","title":{"rendered":"Jak Poniezus z osio\u0142kiem ukwalowo\u0142"},"content":{"rendered":"<p>Cemu baranek jest symbolem Wielkanocy? To na pewno wiecie. Cemu jest nim tyz kurcok? To chyba tyz wiecie, a fto nie wie, ten przynajmniej sie domy\u015blo. Ba jakim cudem w\u015br\u00f3d zywiny symbolizuj\u0105cej te \u015bwi\u0119ta noloz\u0142 sie zaj\u0105c? Ha! Tutok sprawa jest bardziej skomplikowano. Ale zaroz postarom sie wom sy\u0107ko piknie wyja\u015bni\u0107. A zatem&#8230; <\/p>\n<p>By\u0142 rok 33 nasej ery. Zbliza\u0142a sie Niedziela Palmowo. Poniezus juz wiedzio\u0142, ze wroz z aposto\u0142ami sp\u0119dzi ten dzie\u0144 w Jerozolimie. Rusy\u0142 wi\u0119c wroz z nimi ku temu hyrnemu miastu. \u015ali, \u015bli&#8230; a kie juz zblizali sie do jego mur\u00f3w, Poniezus zauwazy\u0142, ze aposto\u0142owie som kapecke strudzeni w\u0119dr\u00f3wkom. Postanowi\u0142 wi\u0119c zrobi\u0107 ma\u0142y post\u00f3j. No i zaroz aposto\u0142owie piknie porozsiadali sie w cieniak drzew. Poniezus za\u015b hipn\u0105\u0142 do pobliskiego potoka, coby przynie\u015b\u0107 im \u015bwiezej wody. Przy potoku za\u015b ujrzo\u0142 starego os\u0142a, ft\u00f3ry sto\u0142 nad brzegiem z opusconym \u0142bem i spokojnie ch\u0142epto\u0142 orze\u017awiaj\u0105com wodzicke.<\/p>\n<p>&#8211; Hej! Osio\u0142ecku! &#8211; zawo\u0142o\u0142 Poniezus. &#8211; Jo cie piknie znom!<br \/>\n&#8211; A jo wos nie &#8211; burkn\u0105\u0142 osio\u0142, niezadowolony, ze ftosi przeskadzo mu gasi\u0107 pragnienie.<br \/>\n&#8211; Znos mnie, znos &#8211; za\u015bmio\u0142 sie Poniezus.<br \/>\nZdumiony osio\u0142 przesto\u0142 pi\u0107 i unies\u0142 \u0142eb do wierchu.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusicku! &#8211; zawo\u0142o\u0142. &#8211; Rozumiecie, co jo godom? Wy, c\u0142owiek, rozumiecie mowe zywiny?<br \/>\n&#8211; Kiesik to cie nie dziwi\u0142o. &#8211; Poniezus dalej sie \u015bmio\u0142.<br \/>\n&#8211; Kiesik? &#8211; Osio\u0142 by\u0142 coroz bardziej zdumiony. &#8211; To znacy kie?<br \/>\n&#8211; Ano&#8230; &#8211; rzek\u0142 Poniezus &#8211; najpierw w stajence betlejemskiej, a potem podcas uciecki do Egiptu, kie \u015awi\u0119ty J\u00f3zef posadzi\u0142 na twoim grzbiecie Matke Boskom i mnie, coby ratowa\u0107 nos przed zawistnym Herodem.<\/p>\n<p>Teroz dopiero os\u0142u rozja\u015bni\u0142o sie w g\u0142owie.<br \/>\n&#8211; O, Jezusicku! To Jezusicek! &#8211; wykrzykn\u0105\u0142. &#8211; Jezusicek we w\u0142asnej osobie!<br \/>\nA potem uradowany rzuci\u0142 sie Zbawicielowi na syje, tak ze kieby Poniezus nie uzy\u0142 swej boskiej mocy, to obaj prasliby na ziem i poturlali do potoka.<\/p>\n<p>&#8211; Jezusicku! Ostomi\u0142y Jezusicku! &#8211; wo\u0142o\u0142 osio\u0142. &#8211; No, piknie pytom, wyboc, ze jo cie nie pozno\u0142, ale&#8230; kie ostatni roz cie widzio\u0142ek, to by\u0142e\u015b malu\u015bkom dziecinom. Do malu\u015bkiego z\u0142\u00f3bka piknie sie mie\u015bci\u0142e\u015b! Na m\u00f3j dusiu! Kielo to juz rok\u00f3w min\u0119\u0142o! Kielo rok\u00f3w!<br \/>\n&#8211; Oficjalnie &#8211; trzydzie\u015bci trzy &#8211; pedzio\u0142 Poniezus. &#8211; A faktycnie jesce wi\u0119cej. Tak cy siak&#8230; piknie jest spotka\u0107 znajomego z cas\u00f3w dzieci\u0144stwa.<br \/>\n&#8211; Baju\u015bci, piknie &#8211; zgodzi\u0142 sie osio\u0142. &#8211; Nie bede godo\u0142, co dzia\u0142o sie ze mnom przez te sy\u0107kie roki, bo przecie jako Pon B\u00f3cek barzo dobrze to wies. Ba ty, Jezusicku, co porabio\u0142e\u015b?<br \/>\n&#8211; Heeej! D\u0142ugo by goda\u0107 &#8211; pedzio\u0142 Poniezus. &#8211; By\u0142o wiele przyjemnyk zdarze\u0144, jak uzdrawianie choryk cia\u0142 i &#8211; co wozniejse &#8211; uzdrawianie choryk dus. By\u0142y tyz rzecy nieprzyjemne, jak s\u0142owne sarpacki z fanatykami religijnymi, przekonanymi, ze na przykazaniak Pona B\u00f3cka znajom sie lepiej niz sam Pon B\u00f3cek. Ba najgorse niestety dopiero przede mnom &#8211; o, tamok.<br \/>\nWymawiaj\u0105c s\u0142owo &#8222;tamok&#8221;, Poniezus wskazo\u0142 w strone Jerozolimy.<br \/>\n&#8211; Ostomi\u0142y Jezusicku &#8211; rzek\u0142 osio\u0142 &#8211; w takim rozie moze lepiej by by\u0142o, coby\u015b tamok nie se\u0142?<br \/>\n&#8211; Muse i\u015b\u0107 &#8211; odpowiedzio\u0142 Poniezus. &#8211; Muse, cho\u0107 wiem, ze kie przyb\u0119de do Jerozolimy, to najblizsy pi\u0105tek bedzie dlo mnie stra\u015bliwym dniem. Ale zapewniom cie, osio\u0142ecku, ze sy\u0107ko dobrze sie sko\u0144cy.<br \/>\n&#8211; A, skoro sie dobrze sko\u0144cy &#8211; to co inksego &#8211; pedzio\u0142 uspokojony osio\u0142. &#8211; A cy moge ci, Jezusicku, kapecke potowarzysy\u0107 w twej drodze?<br \/>\n&#8211; Cemu nie &#8211; odpowiedzio\u0142 Poniezus. &#8211; M\u00f3g\u0142byk nawet wjecha\u0107 do miasta na twym grzbiecie. Jecho\u0142byk na tobie jak za downyk dobryk cas\u00f3w, kie jo by\u0142ek ma\u0142ym Jezuskiem, a ty m\u0142odym siumnym osio\u0142kiem.<br \/>\nPoniezus sie rozmarzy\u0142, ba osio\u0142&#8230; zrobi\u0142 niewyra\u017anom mine.<br \/>\n&#8211; To nie jest dobry pomys\u0142 &#8211; pedzio\u0142 osio\u0142. &#8211; Widzis, Jezusicku, jo nie jestem juz m\u0142odym, silnym siuhajem. Mom juz swoje roki. Reumatyzm mi dokuco. Si\u0142y juz nie takie jak downiej. Nie wiem, cy dom rade cie ponie\u015b\u0107.<br \/>\n&#8211; C\u00f3z, trudno &#8211; pedzio\u0142 Poniezus. &#8211; Jaz tutok dos\u0142ek na piechote, to do samej Jerozolimy tyz dojde.<br \/>\n&#8211; Nie, Jezusicku! &#8211; prociwi\u0142 sie osio\u0142. &#8211; Syn Bozy do jednej z najwi\u0119ksyk metropolii antycnego \u015bwiata mio\u0142by hyba\u0107 na w\u0142asnyk nogak? Mom propozycje. W pobliskiej wsi jest obej\u015bcie, ft\u00f3rego gazdowie hodujom mojego wnuka. Moze w\u0142a\u015bnie ten m\u00f3j wnuk by cie ponies\u0142?<br \/>\nPoniezus podrapo\u0142 sie po g\u0142owie.<br \/>\n&#8211; Cy to nie bedzie przypadkiem nepotyzm? &#8211; zastanawio\u0142 sie. &#8211; Nie! Na scyn\u015bcie nie! Wartko oceni\u0142ek w swej boskiej g\u0142owie sy\u0107kie okolicne osio\u0142ki i widze, ze tw\u00f3j wnuk jest w\u015br\u00f3d nik naj\u015blachetniejsy. M\u0142odziutki jest, ba piknie \u015blachetny. Bedzie sie nadawo\u0142. Popytom dw\u00f3k aposto\u0142\u00f3w, coby mi go przyprowadzili. Haj.<\/p>\n<p>A nast\u0119pnego dnia by\u0142o tak, jak to Ewangeli\u015bci opisali &#8211; Poniezus wjecho\u0142 do Jerozolimy na m\u0142odym osio\u0142ecku. A kie wjezdzo\u0142, na ulice wyleg\u0142y wiwatuj\u0105ce t\u0142umy. Tuz przy Jezusie krocy\u0142 \u015awi\u0119ty Pieter. W pewnej kwili aposto\u0142 odezwo\u0142 sie do Zbawiciela:<br \/>\n&#8211; Muse przyzna\u0107, ostomi\u0142y Jezusicku, ze barzo dostojnie na tym osio\u0142ku wygl\u0105dos.<br \/>\n&#8211; A jo muse przyzna\u0107 &#8211; pedzio\u0142 Poniezus &#8211; ze to o\u015bl\u0119 jest barzo sympatycne. I tak se my\u015ble&#8230; moze by ukwalowa\u0107, coby osio\u0142ek sto\u0142 sie jednym z symboli Wielkanocy? Na pami\u0105tke tego, ze mojom m\u0119ke i zmartwykwstanie poprzedzi\u0142 pikny wjazd do Jerozolimy na tej siumnej zywinie? To jest na rozie ino lu\u017ano propozycja&#8230;<br \/>\n&#8211; Barzo pikno propozycja! &#8211; zakwyci\u0142 sie \u015awi\u0119ty Pieter. &#8211; Niekze wi\u0119c sympatycno zywina z d\u0142ugimi usami bedzie w przys\u0142o\u015bci symbolem Wielkanocnyk \u015awi\u0105t!<\/p>\n<p>Co sie dzia\u0142o w kolejnyk dniak &#8211; to wiecie: ostatnio wiecerza, pojmanie Poniezusa przez pos\u0142usnyk arcykap\u0142anowi radyka\u0142\u00f3w, droga krzyzowo&#8230; ba potem &#8211; pikne zmartwykwstanie.<\/p>\n<p>No i nied\u0142ugo po owym zmartwykwstaniu Poniezus postanowi\u0142 odwiedzi\u0107 znajome osio\u0142ki. Wybro\u0142 sie na ma\u0142y spacer pod Jerozolime i wnet natrafi\u0142 na m\u0142odzioka, na ft\u00f3rym jecho\u0142 se podcas niedownej Niedzieli Palmowej. <\/p>\n<p>&#8211; Witoj, osio\u0142ecku! &#8211; zawo\u0142o\u0142 Poniezus.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusiu! &#8211; wykrzykn\u0105\u0142 osio\u0142ek. &#8211; Ty zyjes, Jezusicku! Piknie zyjes! A jesce trzy dni temu, kie zapu\u015bci\u0142ek sie pod Golgote, to na w\u0142asne ocy widzio\u0142ek, ze by\u0142e\u015b zupe\u0142nie martwy!<br \/>\n&#8211; C\u00f3z, przeinacy\u0142ek kapecke porz\u0105dek rzecy &#8211; pedzio\u0142 Poniezus u\u015bmiechaj\u0105c sie przy tym. &#8211; Potela zycie mia\u0142o sw\u00f3j kres, a \u015bmierz\u0107 nie mia\u0142a. Od tej pory jednak bedzie na odwyrtke. No ale tak w og\u00f3le to co u ciebie, osio\u0142ecku?<br \/>\n&#8211; A, dzi\u0119kuje, sy\u0107ko dobrze &#8211; odpowiedzio\u0142 osio\u0142ek. &#8211; Gorzej z moim dziadkiem. Siedzi w krzokak i sie turbuje.<br \/>\n&#8211; Cymze sie turbuje? &#8211; spyto\u0142 Poniezus.<br \/>\n&#8211; A bo on, jak na pewno bocys Jezusicku, nam\u00f3wi\u0142 cie, coby\u015b przyby\u0142 do Jerozolimy na moim grzbiecie, nie na jego. Ba wkr\u00f3tce potem, kie sy\u0107ko przemy\u015blo\u0142, to zac\u0105\u0142 sie frasowa\u0107, ze jo to jestem jesce m\u0142ody \u017arebak, ze nimom telu si\u0142 co doros\u0142y osio\u0142 i ze nie dom rady nie\u015b\u0107 cie w taki upa\u0142 przez dusne miasto. Mio\u0142 wyrzuty sumienia, ze wrobi\u0142 mnie w zbyt trudne zadanie i bo\u0142 sie, ze na ulicak Jerozolimy jo moge zwycajnie zas\u0142abn\u0105\u0107.<br \/>\n&#8211; Ale przecie nic takiego sie nie sta\u0142o &#8211; stwierdzi\u0142 Poniezus. &#8211; Poza tym tw\u00f3j dziadek powinien zna\u0107 mnie na telo dobrze, coby wiedzie\u0107, ze nie pozwoli\u0142byk, aby sta\u0142a ci sie cho\u0107by najmniejso krziwda.<br \/>\n&#8211; Baju\u015bci &#8211; pedzio\u0142 osio\u0142ek. &#8211; Ale wies, Jezusicku, jak to jest z nadopieku\u0144cymi dziadkami. Nic z\u0142ego mi sie nie sta\u0142o, ale jego i tak gryzie sumienie. Godom mu, ze nimo cym sie turbowa\u0107, ale on nie fce mnie s\u0142ucha\u0107. Furt powtarzo ino, ze jest najgorsym dziadkiem na \u015bwiecie.<br \/>\n&#8211; To depresja &#8211; zdiagnozowo\u0142 Poniezus. &#8211; Ale w takim rozie p\u00f3d\u017amy we dw\u00f3k pedzie\u0107 mu, ze jo w\u0142a\u015bnie zmartwykwsto\u0142ek. Na pewno humor piknie mu sie poprawi.<br \/>\n&#8211; Pewnie tak &#8211; zgodzi\u0142 sie m\u0142ody osio\u0142. &#8211; Ba co bedzie w przys\u0142o\u015bci? Jo w tej Jerozolimie barzo dobrze s\u0142yso\u0142ek, jake\u015bcie godali ze \u015awi\u0119tym Pietrem, ze osio\u0142ek stonie sie symbolem Wielkanocy.<br \/>\n&#8211; Zgadzo sie, tak ze\u015bmy godali &#8211; przybocy\u0142 se Poniezus.<br \/>\n&#8211; No w\u0142a\u015bnie&#8230; &#8211; kontynuowo\u0142 osio\u0142ek. &#8211; A to oznaco, ze w przys\u0142o\u015bci, kie bedzie zblizo\u0142 sie Wielki Tydzie\u0144, to w kioskak bedom sprzedawane \u015bwi\u0105tecne widok\u00f3wki z osio\u0142kami, w sklepak bedom wielkanocne ozd\u00f3bki z obrazkami osio\u0142k\u00f3w, a dzieci bedom dostawa\u0142y od doros\u0142yk pikne cekoladowe osio\u0142ki.<br \/>\n&#8211; No to kie w przys\u0142o\u015bci bedzies poziro\u0142 na to sy\u0107ko z nieba &#8211; rzek\u0142 Poniezus &#8211; chyba mi\u0142o ci bedzie? W ko\u0144cu to sy\u0107ko bedzie na twojom ce\u015b\u0107!<br \/>\n&#8211; Baju\u015bci &#8211; odpor\u0142 osio\u0142ek. &#8211; Ba m\u00f3j bidny dziadek&#8230; co po\u017are w taki cas na dowolny osio\u0142kowy akcent &#8211; bedzie mu sie przybocowa\u0142a ta jego &#8222;wina&#8221;. Wina, ft\u00f3rom sam se wm\u00f3wi\u0142, ale nie zmienio to faktu, ze bedzie sie frasowo\u0142.<br \/>\n&#8211; Tyz prowda. &#8211; Poniezus podrapo\u0142 sie po g\u0142owie. &#8211; Ale sam s\u0142yso\u0142e\u015b, ostomi\u0142y osio\u0142ecku, jak \u015awi\u0119ty Pieter pedzio\u0142: &#8222;Niekze wi\u0119c sympatycno zywina z d\u0142ugimi usami bedzie w przys\u0142o\u015bci symbolem Wielkanocnyk \u015awi\u0105t&#8221;. A jo juz obieco\u0142ek \u015awi\u0119temu Pietrowi, ze cokolwiek zwi\u0105ze na ziemi, to bedzie tyz zwi\u0105zane w niebie. Nie moge cofn\u0105\u0107 danego mu s\u0142owa, bo kiebyk cofn\u0105\u0142, to co za Pon B\u00f3cek by\u0142by ze mnie!<br \/>\n&#8211; Ale moze \u015awi\u0119ty Pieter nie godo\u0142 tyk s\u0142\u00f3w <i>ex cathedra<\/i>? &#8211; spyto\u0142 osio\u0142ek z nadziejom w g\u0142osie.<br \/>\n&#8211; Z tonu, jakiego uzy\u0142, wynika\u0142o niestety, ze godo\u0142 &#8211; westchn\u0105\u0142 Poniezus. Stra\u015bnie mu by\u0142o skoda, ze nie moze udzieli\u0107 inksej odpowiedzi.<br \/>\nOsio\u0142ek posmutnio\u0142. Poniezus zac\u0105\u0142 g\u0142adzi\u0107 zywine po karku, ba to niewiele bidoka pociesy\u0142o. Jednak po kwili namys\u0142u&#8230; osio\u0142ek nagle sie ozywi\u0142 i popyto\u0142:<br \/>\n&#8211; Jezusicku ostomi\u0142y. Cy m\u00f3g\u0142by\u015b jesce roz powt\u00f3rzy\u0107, co pedzio\u0142 \u015awi\u0119ty Pieter?<br \/>\n&#8211; No&#8230; ze sympatycno zywina z d\u0142ugimi usami bedzie symbolem Wielkanocy.<br \/>\n&#8211; Cyli nie uzy\u0142 s\u0142owa &#8222;osio\u0142&#8221;! &#8211; zauwazy\u0142 osio\u0142ek. &#8211; Jezusicku, a moze opr\u00f3c os\u0142\u00f3w istnieje jesce jakosi inkso &#8222;sympatycno zywina z d\u0142ugimi usami&#8221;? I moze w\u0142a\u015bnie ona mog\u0142aby by\u0107 symbolem tyk \u015bwi\u0105t?<br \/>\n&#8211; Pockoj, osio\u0142ecku, niekze sie zastanowie &#8211; pedzio\u0142 Poniezus. &#8211; W ko\u0144cu podcas stwarzania \u015bwiata naryktowo\u0142ek telo gatunk\u00f3w, ze muse kapecke pomy\u015ble\u0107, coby je sy\u0107kie ogarn\u0105\u0107. Hmm&#8230; Moze pachyrukhos? E, bez sensu. To wymar\u0142y gatunek, o ft\u00f3rym poza paroma paleontologami ma\u0142o fto bedzie wiedzio\u0142. No to moze kangur? Tyz bez sensu. Pokiela Australia nie zostonie odkryto, mieska\u0144cy Starego \u015awiata nawet nie bedom mieli poj\u0119cia, co to za zywina. Hmm&#8230; Hmm&#8230; O! Mom! Juz mom! Zaj\u0105c! Niek zaj\u0105c, w zast\u0119pstwie os\u0142a, symbolizuje piknom Wielkanoc!<\/p>\n<p>Heeej! Osio\u0142ek uciesy\u0142 sie piknie. I piknie podzi\u0119kowa\u0142 Poniezusowi za zaosc\u0119dzenie dziadkowi przykryk wspomnie\u0144 w przys\u0142o\u015bci. A potem we dw\u00f3k posli do starego os\u0142a z radosnom wie\u015bciom o zmartwykwstaniu Syna Bozego. <\/p>\n<p>No i c\u00f3z, ostomili. Przed nomi kolejne \u015bwi\u0119ta. Juz od \u0142adnyk paru dni sklepy pe\u0142ne som r\u00f3znyk towar\u00f3w przybocowuj\u0105cyk Wielkanoc. A w\u015br\u00f3d tyk towar\u00f3w &#8211; ca\u0142e mn\u00f3stwo wizerunk\u00f3w sympatycnego zaj\u0105cka. Ba teroz juz piknie wiecie, ze pierwotnie to wcale nie mio\u0142 by\u0107 zaj\u0105cek, tylko inkso zywinka z d\u0142ugimi usami. Bajako. <\/p>\n<p>No a tak w og\u00f3le to Weso\u0142yk \u015awi\u0105t sy\u0107kim zyce! I weso\u0142yk pisanek! I weso\u0142yk babek wielkanocnyk! I weso\u0142yk mazurk\u00f3w tyz! Za\u015b wody na \u015amigus-Dyngus &#8211; jak zwykle kozdemu wed\u0142ug gustu. Hau!<\/p>\n<p><b>P.S.<\/b> Ba jesce przed Wielkanocom, w najblizsy pi\u0105tek, bedziemy mieli tutok inkse pikne \u015bwi\u0119to &#8211; rocnice \u015blubu <b>Poni Basi<\/b> i <b>Pona Pietra<\/b>. Zdrowie nasej <b>Ostomi\u0142ej Siumnej Pary<\/b> z s\u0105siedztwa! \ud83d\ude00<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Cemu baranek jest symbolem Wielkanocy? To na pewno wiecie. Cemu jest nim tyz kurcok? To chyba tyz wiecie, a fto nie wie, ten przynajmniej sie domy\u015blo. Ba jakim cudem w\u015br\u00f3d zywiny symbolizuj\u0105cej te \u015bwi\u0119ta noloz\u0142 sie zaj\u0105c? Ha! Tutok sprawa jest bardziej skomplikowano. Ale zaroz postarom sie wom sy\u0107ko piknie wyja\u015bni\u0107. A zatem&#8230; By\u0142 rok [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2333"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2333"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2333\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2334,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2333\/revisions\/2334"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2333"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2333"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2333"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}