
{"id":246,"date":"2009-02-22T00:27:46","date_gmt":"2009-02-21T23:27:46","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=246"},"modified":"2009-02-23T21:28:49","modified_gmt":"2009-02-23T20:28:49","slug":"kielbaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaasa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2009\/02\/22\/kielbaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaasa\/","title":{"rendered":"Kie\u0142baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaasa"},"content":{"rendered":"<p>Na m\u00f3j dusiu! Cyzby spe\u0142ni\u0142 sie sen sy\u0107kik ps\u00f3w? <a href=\"http:\/\/www.wrzuta.pl\/audio\/lsD0BAOdKb\/sen_psa\">Ten sen<\/a>, o ft\u00f3rym tak piknie pon Ga\u0142czy\u0144ski napiso\u0142, a pon Chy\u0142a za\u015bpiewo\u0142? No bo dowiedzio\u0142ek sie, ze daleko, daleko na po\u0142udnie od Turbacza wyryktowano tak wielkom kie\u0142base, ze mozno by jom je\u015b\u0107, i je\u015b\u0107, i je\u015b\u0107, i je\u015b\u0107, i je\u015b\u0107&#8230; i nawet po\u0142owa nie by\u0142aby jesce zjedzono! Pos\u0142uchojcie:<\/p>\n<p><em>Kilkuset mieszka\u0144c\u00f3w chorwackiego miasta Vinkovci w Slawonii mog\u0142o pocz\u0119stowa\u0107 si\u0119 kawa\u0142kiem grillowanej kie\u0142basy o d\u0142ugo\u015bci 530 metr\u00f3w. By\u0142a to zapewne najd\u0142u\u017csza na \u015bwiecie kie\u0142basa, a zrobili j\u0105 miejscowi masarze licz\u0105c na pobicie rekordu \u015bwiata. Ok. 400 kg mi\u0119sa wieprzowego, 10 kg soli, 2,5 kg papryki w proszku, 3,5 kg czosnku u\u017cyto, by w ci\u0105gu dw\u00f3ch dni wyprodukowa\u0107 ten monstrualny przysmak.<\/em><\/p>\n<p>Napisali o tym na <a href=\"http:\/\/wiadomosci.onet.pl\/1916865,69,item.html\">Onecie<\/a>, w <a href=\"http:\/\/wiadomosci.gazeta.pl\/Wiadomosci\/1,80279,6277628,Chorwaci_jedli_najdluzsza_na_swiecie_kielbase.html\">Gazecie<\/a>, w <a href=\"http:\/\/wiadomosci.wp.pl\/kat,1342,title,Mogli-sie-poczestowac-najdluzsza-kielbasa,wid,10850873,wiadomosc.html?ticaid=1783b\">Wirtualnej Polsce<\/a> i mozliwe, ze jesce kasi, ale juz dalej nie suko\u0142ek. Na m\u00f3j dusiu! Taki wyr\u00f3b to juz nawet trudno kie\u0142basom nazwa\u0107! To jest racej kie\u0142baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaasa!<\/p>\n<p>Kie jo o tym przecyto\u0142ek, o tej kie\u0142basie ogromnej (to znacy kie\u0142baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaasie, ale juz dlo uproscenia bede w skr\u00f3cie piso\u0142), to od rozu zbocy\u0142ek ten storodowny mit grecki, jak to poni Ariadna podarowa\u0142a herosowi Tezeusowi k\u0142\u0119bek nici. Z niciom tom pon Tezeus wese\u0142 do wielkiego labiryntu, w \u015brodku ft\u00f3rego grasowa\u0142a beskurcyja Minotaur. W\u0119druj\u0105c po labiryntowyk korytorzak nieustrasony Grek ca\u0142y cas rozwijo\u0142 otrzymany od poni Ariadny k\u0142\u0119bek, piknie w ten spos\u00f3b zaznacaj\u0105c se droge powrotnom. Jaze nagle poziro &#8211; zza rogu wychodzi ten oble\u015bniok Minotaur! Beskurcyja ocywi\u015bcie fcia\u0142a pona Tezeusa pozre\u0107, ale ten miec chyci\u0142 i tak jom tym miecem prasn\u0105\u0142, ze ancykryst pod\u0142 niezywy na ziem. Zwyci\u0119ski heros, dzi\u0119ki tej piknej nici, bez trudu trafi\u0142 do wyj\u015bcia z labiryntu. I potem od rozu pose\u0142 do \u015bwarnej poni Ariadny, ft\u00f3ro tymcasem zd\u0105zy\u0142a wpa\u015b\u0107 mu w oko, a on jej. Heeej! Pikny mit! Ale kieby poni Ariadna zamiast nici da\u0142a ponu Tezeusowi te kie\u0142base z Vinkovc\u00f3w &#8211; to by\u0142by jesce pikniejsy! Bo tak d\u0142uga\u015bnom kie\u0142basom tyz przecie mozno by by\u0142o zaznaca\u0107 droge powrotnom. A pon Tezeus, po zwyci\u0119stwie nad Minotaurem, nie ino by nie zab\u0142\u0105dzi\u0142, ale jesce przy okazji piknie by sie najod\u0142. Tym samym poni Ariadna trafi\u0142aby do serca herosa nie inacej jako przez zo\u0142\u0105dek &#8211; i wte na pewno historia ik mi\u0142o\u015bci nie sko\u0144cy\u0142aby sie tak smutno, ze jaz nie fce mi sie tutok o tym goda\u0107.<\/p>\n<p>A wiecie o cym jesce pomy\u015blo\u0142ek, kie przycyto\u0142ek o tym niezwyk\u0142ym osi\u0105gni\u0119ciu masorzy z Vinkovc\u00f3w? Ano o tym, coby sie zaroz tamok wybra\u0107. Ba nie w celak turystycnyk, ino zb\u00f3jnickik. Pose\u0142byk jo &#8211; pomy\u015blo\u0142ek &#8211; ku tej Slawonii, zakrod\u0142byk sie do tej masarni, coby te 530-metrowom kie\u0142base wykra\u015b\u0107. A potem rusy\u0142byk ku domowi, z dumom ci\u0105gn\u0105c za sobom zdobyc tak d\u0142ugom, ze kieby postawi\u0107 jom pionowo, to nawet nad Tajpej, cyli najwyzsom cha\u0142upom \u015bwiata by wierchowa\u0142a! Fto wie? Moze kiebyk tak se\u0142, to mieska\u0144cy mijanyk przeze mnie miast wychodziliby na ulice, coby z kwiatami i orkiestrom mnie wita\u0107? Moze burmistrzowie wyg\u0142asaliby na mojom ce\u015b\u0107 pikne przem\u00f3wienia i nadawali honorowe obywatelstwo ik miejscowo\u015bci? W ko\u0144cu w wi\u0119kso\u015bci miast nie co dzie\u0144 widuje sie psa z ponadp\u00f3\u0142kilometrowym kie\u0142basianym ogonem.<\/p>\n<p>Ale jo wcale nie dlo hyru i nie dlo honorowyk obywatelstw te kie\u0142base byk porwo\u0142. Jo pomy\u015blo\u0142ek racej o tym, coby pocynstowa\u0107 go\u015bci Owcark\u00f3wki! Jak my\u015blicie? Cy te 530 metr\u00f3w biez\u0105cyk kie\u0142basy wystarcy\u0142oby dlo sy\u0107kik? I dlo tyk komentuj\u0105cyk, i dlo tyk, co komentorzy nie ryktujom, ale cytajom? Jo se my\u015ble, ze by starcy\u0142o.<\/p>\n<p>Cemu jo zatem do tyk Vinkovc\u00f3w nie pos\u0142ek? No, cemu? A bo, moi ostomili, w tym, co jo o tej kie\u0142basie wycyto\u0142ek, nie noloz\u0142ek najwozniejsej informacji. R\u00f3zne wozne noloz\u0142ek, ale najwozniejsej &#8211; nie. Jako widzicie, w tej wiadomo\u015bci, co wom tutok powt\u00f3rzy\u0142ek, podali nazwe miasta, we ft\u00f3rym ten specja\u0142 wyryktowano, podali, jakik uzyto sk\u0142adnik\u00f3w, ba nic nie pedzieli o tym&#8230; cy to by\u0142o smacne! Owsem, pad\u0142o okre\u015blenie <em>przysmak<\/em>, ale cosi mi sie widzi, ze autor tekstu uzy\u0142 go ino po to, coby nie powtarza\u0107 zbyt cynsto s\u0142owa <em>kie\u0142basa<\/em>. Nie rozumiem cemu zre\u015btom &#8211; przecie to takie pikne s\u0142owo!<\/p>\n<p>No w kozdym rozie, ostomili, jo wole pocynstowa\u0107 wos wypr\u00f3bowanym jad\u0142em, cyli wykradzionom ga\u017adzinie ja\u0142owcowom. Bo kie jakiegosi jedzenia jest duzo, to nie musi wcale znacy\u0107, ze ono jest smacne. Niby pon Karol Marks pedzio\u0142, ze ilo\u015b\u0107 przechodzi w jako\u015b\u0107, ale to \u015bwiadcy ino o tym, ze pon Marks chyba nigdy nie jod\u0142 kie\u0142basy.<\/p>\n<p>Jo nie godom, ze ilo\u015b\u0107 nie jest wozno. Ocywi\u015bcie ze jest. Ale jako\u015b\u0107 wozniejso! No bo pobi\u0107 taki rekord d\u0142ugo\u015bci kie\u0142basy w\u0142a\u015bciwie m\u00f3g\u0142by kozdy &#8211; wystarcy kr\u00f3tki kurs jej ryktowania, odpowiedni sprz\u0119t, odpowiednio duzo surowca, no i cierpliwo\u015b\u0107. Wprowdzie takim barzo poc\u0105tkuj\u0105cym masorzom wys\u0142oby pewnie jakiesi niejadalne paskudztwo &#8211; ale to nic nie skodzi. S\u0142o przecie o d\u0142ugo\u015b\u0107, nie o smak. Natomiast kieby s\u0142o o smak w\u0142a\u015bnie, kieby ftosi zrobi\u0142 kie\u0142base smacniejsom od najsmacniejsej &#8211; oooo! &#8211; to juz by\u0142aby \u015btuka! Dlotego jo piknie gratuluje tym, co najd\u0142uzsom kie\u0142base \u015bwiata wyryktowali. Ale kie dowiem sie, fto wyryktowo\u0142 <strong>najsmacniejsom<\/strong> &#8211; temu pogratuluje jesce pikniej. Hau!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na m\u00f3j dusiu! Cyzby spe\u0142ni\u0142 sie sen sy\u0107kik ps\u00f3w? Ten sen, o ft\u00f3rym tak piknie pon Ga\u0142czy\u0144ski napiso\u0142, a pon Chy\u0142a za\u015bpiewo\u0142? No bo dowiedzio\u0142ek sie, ze daleko, daleko na po\u0142udnie od Turbacza wyryktowano tak wielkom kie\u0142base, ze mozno by jom je\u015b\u0107, i je\u015b\u0107, i je\u015b\u0107, i je\u015b\u0107, i je\u015b\u0107&#8230; i nawet po\u0142owa nie by\u0142aby [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/246"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=246"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/246\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=246"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=246"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=246"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}