
{"id":2475,"date":"2016-03-15T01:02:15","date_gmt":"2016-03-15T00:02:15","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=2475"},"modified":"2016-03-15T01:02:15","modified_gmt":"2016-03-15T00:02:15","slug":"juzek-i-jozek","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2016\/03\/15\/juzek-i-jozek\/","title":{"rendered":"Juzek i J\u00f3zek"},"content":{"rendered":"<p>Przecyto\u0142ek se jo niedowno barzo fajnom ksi\u0105zke pona Romualda Romana, zatytu\u0142owanom <i>Zakopia\u0144ski dom wariat\u00f3w<\/i>. Nietrudno sie domy\u015bli\u0107, ze rzec jest o stolicy Skalnego Podhola. A o cym dok\u0142adniej? Ano g\u0142\u00f3wnie (cho\u0107 nie tylko) o ludziak, ft\u00f3rzy zyli pod Tatrami w casak PRL-u. Na m\u00f3j dusiu! Mozno sie piknie u\u015bmia\u0107, kie cyto sie te ksi\u0105zecke. Ino z jednego rozdzia\u0142u sie nie \u015bmio\u0142ek. Ba nie dlotego, ze nie by\u0142 \u015bmiesny, ino dlotego, ze coby go zrozumie\u0107, to trza zna\u0107 zasady brydza. A jo niestety nie znom (no bo &#8211; kruca &#8211; nawet kiebyk zno\u0142, to jaki mio\u0142byk z tego pozytek? &#8211; i tak moje owcarkowe \u0142apy nie som przystosowane do trzymania kart). Wi\u0119c je\u015bli ftosi z wos, ostomili, zno sie na tej piknej grze, to jo piknie pytom, coby przecyto\u0142 ten rozdzia\u0142, a potem wyt\u0142umacy\u0142 mi, o co tamok idzie. Haj.<\/p>\n<p>W swojej ksi\u0105zce pon Roman piknie \u015bpasuje i z g\u00f3roli, i z cepr\u00f3w. Najwi\u0119cej za\u015b &#8211; \u015bpasuje z samego siebie. I kapecke tyz ze swej zony Jolanty. C\u00f3z, widocnie pozowoli\u0142a mu na to, co \u015bwiadcy zre\u015btom o tym, ze musi to by\u0107 barzo m\u0105dro osoba, maj\u0105co do siebie pikny dystans. Bajako. Jest tamok na przik\u0142ad tako scenka z cas\u00f3w, kie poni Jola pracowa\u0142a w biurze ZWW. Co to takiego to ZWW? To skr\u00f3t od Zakopia\u0144skik War\u015btat\u00f3w Wzorcowyk, ft\u00f3re by\u0142y (i chyba nadal som) podhala\u0144skim oddzia\u0142em hyrnej Cepelii. W tykze War\u015btatak &#8211; jak zbocowuje pon Roman &#8211; <i>po g\u00f3ralsku rozmawia\u0142o ze sob\u0105 osiemdziesi\u0105t procent pracownik\u00f3w, a ca\u0142a reszta, nawet je\u015bli nie m\u00f3wi\u0142a tutejsz\u0105 <\/i>lingua franca<i>, doskonale rozumia\u0142a, co do niej m\u00f3wiono. Z jednym wyj\u0105tkiem &#8211; Joli.<\/i><\/p>\n<p>Co z tego wynik\u0142o? Ano&#8230; pos\u0142uchojcie.<\/p>\n<p><i>Wp\u00f3\u0142 do si\u00f3dmej rano zaspana Jola jedzie autobusem do pracy.<\/i><br \/>\n<i>Obok stoi Stanis\u0142aw G\u0105sienica z ca\u0142ym workiem zrobionych przez siebie kierpc\u00f3w.<\/i><br \/>\n<i>Znaj\u0105 si\u0119 z pracy.<\/i><br \/>\n<i>&#8211; Dzie\u0144 dobry, pani Jolu.<\/i> [&#8230;]<br \/>\n<i>&#8211; Dzie\u0144 dobry, panie Staszku.<\/i> [&#8230;] <i>Jak pan si\u0119 czuje?<\/i><br \/>\n<i>&#8211; Eeee, nijako.<\/i><br \/>\n<i>&#8211; Oooo&#8230; A co si\u0119 sta\u0142o?<\/i><br \/>\n<i>&#8211; Niby nic. Ino&#8230; ino wiecie&#8230; juzek si\u0119 dawno nie napi\u0142.<\/i><br \/>\n<i>&#8211; Tak?<\/i><br \/>\n<i>&#8211; Tak, pani Jolu, prowde godom.<\/i><br \/>\n<i>&#8211; A&#8230; Jaki J\u00f3zek?<\/i><br \/>\n<i>&#8211; Wto?<\/i><br \/>\n<i>&#8211; Pytam, bo mo\u017ce go znam.<\/i><br \/>\n<i>&#8211; A kogo?<\/i><br \/>\n<i>&#8211; Tego J\u00f3zka.<\/i><br \/>\n<i>&#8211; A sk\u0105d\u017ce wam jaki\u015b J\u00f3zek w g\u0142owie? Swego ch\u0142opa ju\u017c ni mocie?<\/i><br \/>\n<i>&#8211; Ten J\u00f3zek, o kt\u00f3rym pan wspomina\u0142.<\/i><br \/>\n<i>&#8211; Jo zem wom nie godo\u0142 o zodnym J\u00f3zku.<\/i><br \/>\n<i>&#8211; To prosz\u0119 jeszcze raz powt\u00f3rzy\u0107, jak mi pan odpowiedzia\u0142 na pytanie, jak si\u0119 pan czuje.<\/i><br \/>\n<i>&#8211; Pedzio\u0142ek wom, ze juzek si\u0119 dawno nie napi\u0142.<\/i><br \/>\n<i>&#8211; No wi\u0119c jednak m\u00f3wi\u0142 pan o J\u00f3zku.<\/i><br \/>\n<i>&#8211; Nie. Jo wom godo\u0142ek, ze ju-zek, czyli ja, si\u0119 dawno nie napi\u0142.<\/i><br \/>\n<i>&#8211; To pan, panie Staszku, jest teraz J\u00f3zek czy Staszek?<\/i><br \/>\n<i>&#8211; Jezu! Wy nic rozumu nie mocie! Pedzio\u0142ek wom, s\u0142uchojcie uwa\u017cnie: juzek si\u0119 dawno&#8230; co oznacza \u017ce ju\u017c od dawna nie pi\u0142em. Rozumiecie teroz?<\/i><br \/>\n<i>&#8211; Oczywi\u015bcie, \u017ce rozumiem. Pan, panie Staszku, od dawna nie pije. Natomiast ten, kt\u00f3ry pije, to jest jaki\u015b pan J\u00f3zek, kt\u00f3rego ja nie znam.<\/i><br \/>\n<i>&#8211; Jezusie i wszyscy \u015bwienci, trzymojcie mnie! J\u00f3zka ni mo! Jestem ino jo, Staszek!<\/i><br \/>\n<i>&#8211; Tak, tak, bo pan, gdy pan nie pije, nazywa si\u0119 Staszek, a gdy pan pije, to wo\u0142aj\u0105 na pana J\u00f3zek. Ale\u017c to sprytne!<\/i><br \/>\n<i>&#8211; Pani Jolu, id\u017acie ju\u017c do tego biura i biercie sie za swoje numerki, bo jak zacniecie wiencej do ludzi godo\u0107, to sie bendom dzio\u0142y stra\u015bne rzecy!<\/i>*<\/p>\n<p>Heeej! Cyz nie pikno to by\u0142a rozmowa? No przecie ze pikno! Ale&#8230; sami widzicie &#8211; worce, coby kozdy godoj\u0105cy z g\u00f3rolem ceper s\u0142ucho\u0142 swego rozm\u00f3wcy barzo, ale to barzo uwaznie. Bo dobrze by by\u0142o, coby taki ceper wiedzio\u0142, kie pado s\u0142owo &#8222;juzek&#8221;, a kie &#8222;J\u00f3zek&#8221;. Kieby mio\u0142 w\u0105tpliwo\u015bci &#8211; najlepiej, coby jak najsybciej je rozwio\u0142. Jak to zrobi\u0107? A, mozno spyta\u0107 na przik\u0142ad tak:<br \/>\n&#8211; Panie Staszku drogi. Bardzo pi\u0119knie pan gada, ale ten autobus jest niesamowicie g\u0142o\u015bny i przez to nie za dobrze pana s\u0142ysz\u0119. Czy pan mo\u017ce wspomnia\u0142 o jakim\u015b J\u00f3zku? <\/p>\n<p>Je\u015bli rozmowa &#8211; w odr\u00f3znieniu od tej, jakom odby\u0142a poni Jola &#8211; nie jest prowadzono w autobusie, mozno spyta\u0107 inacej:<br \/>\n&#8211; Panie Staszku, strasznie mocno dzisiaj wieje i wiatr zag\u0142usza pa\u0144skie s\u0142owa. Czy dobrze mi si\u0119 zdaje, \u017ce przed chwil\u0105 napomkn\u0105\u0142 pan o jakim\u015b J\u00f3zku?<\/p>\n<p>A je\u015bli akurat nie duje zoden wiater, to mozno spyta\u0107 tak:<br \/>\n&#8211; Ponie Staszku, ale cisza! A\u017c w uszach dzwoni! Ale to dzwonienie niestety zak\u0142\u00f3ca mi odbi\u00f3r pa\u0144skiego g\u0142osu. Pan chyba o jakim\u015b J\u00f3zku m\u00f3wi\u0142 &#8211; zgadza si\u0119?<\/p>\n<p>No i g\u00f3rol abo potwierdzi, abo zaprzecy, ale stonie sie jasne, cy pedzio\u0142 &#8222;juzek&#8221; cy &#8222;J\u00f3zek&#8221;. A wte nie bedzie juz grozi\u0142o, ze <i>sie bendom dzio\u0142y stra\u015bne rzecy<\/i>. Hau!<\/p>\n<p><b>P.S.1.<\/b> Na m\u00f3j dusiu! W poprzedni poniedzia\u0142ek <b>Profesoreckowe<\/b> imieniny by\u0142y! No to cho\u0107 calu\u015bki tydzie\u0144 juz min\u0105\u0142 &#8211; piknie wypijmy zdrowie <b>Profesorecka<\/b>! \ud83d\ude42 <\/p>\n<p><b>P.S.2<\/b> Z kolei w ostatniom niedziele by\u0142y <b>Hortensjeckowe<\/b> imieniny i <b>Ma\u0142gosieckowe<\/b> urodziny. Zdrowie <b>Hortensjecki<\/b> i <b>Ma\u0142gosiecki<\/b>! \ud83d\ude42<\/p>\n<p><b>P.S.3.<\/b> Najblizsy cwortek tyz bedzie imieninowo-urodzinowy. Bo bedom imieniny <b>Zbyseckowe<\/b> i urodziny <b>J\u0119drzejeckowe<\/b>. Zdrowie <b>Zbysecka<\/b> i J\u0119drzejecka! \ud83d\ude42<\/p>\n<p>* R. &#8222;Aldek&#8221; Roman, <i>Zakopia\u0144ski dom wariat\u00f3w<\/i>. Wydawnictwo Annapurna, Warszawa 2015, s. 131-132.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przecyto\u0142ek se jo niedowno barzo fajnom ksi\u0105zke pona Romualda Romana, zatytu\u0142owanom Zakopia\u0144ski dom wariat\u00f3w. Nietrudno sie domy\u015bli\u0107, ze rzec jest o stolicy Skalnego Podhola. A o cym dok\u0142adniej? Ano g\u0142\u00f3wnie (cho\u0107 nie tylko) o ludziak, ft\u00f3rzy zyli pod Tatrami w casak PRL-u. Na m\u00f3j dusiu! Mozno sie piknie u\u015bmia\u0107, kie cyto sie te ksi\u0105zecke. Ino [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2475"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2475"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2475\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2476,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2475\/revisions\/2476"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2475"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2475"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2475"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}