
{"id":2483,"date":"2016-03-26T19:52:24","date_gmt":"2016-03-26T18:52:24","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=2483"},"modified":"2016-03-26T19:52:24","modified_gmt":"2016-03-26T18:52:24","slug":"felkowo-swieconka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2016\/03\/26\/felkowo-swieconka\/","title":{"rendered":"Felkowo \u015bwi\u0119conka"},"content":{"rendered":"<p>Na m\u00f3j dusiu! Wiecie, co dzisiok zadzia\u0142o sie w mojej wsi? Ano&#8230; poc\u0105tkowo wygl\u0105da\u0142o na to, ze bedzie to tako samo Wielko Sobota, jako jest u nos co roku. Jak zwykle w salce parafialnej przy nasym ko\u015bciele stan\u0105\u0142 st\u00f3\u0142, na ft\u00f3rym od rana do popo\u0142udnia mozno by\u0142o stawia\u0107 kosyki z pokarmami, coby ksi\u0105dz piknie je po\u015bwi\u0119ci\u0142. I jak zwykle m\u00f3j baca z mojom ga\u017adzinom przybyli tamok ze swoim piknym kosykiem. Kie za\u015b przybyli, to na miejscu zastali Janiele, starom Ja\u015bkowom, Staska Kowanieckiego z dzieciakami i jesce pare inksyk os\u00f3b. Nie by\u0142o natomiast ksi\u0119dza. Sy\u0107ka cekali na pojawienie sie abo wikarego, abo probosca. W pewnej kwili da\u0142o sie s\u0142yse\u0107, ze ftosi wese\u0142 do sieni, przez ft\u00f3rom trza by\u0142o przej\u015b\u0107, coby dosta\u0107 sie do salki. Fto to by\u0142? Ksi\u0105dz cy jesce jeden parafianin ze \u015bwi\u0119conkom? I nagle rozleg\u0142 sie \u0142oskot, ft\u00f3remu towarzysy\u0142 okrzyk:<br \/>\n&#8211; O, krucafuks!!! <\/p>\n<p>Sy\u0107ka wartko wyjrzeli do sieni. A tamok &#8211; lezo\u0142 na pod\u0142odze Felek znad m\u0142aki, co to jest najbogatsy w mojej wsi. Kwile polezo\u0142 i poj\u0119co\u0142, a potem pomalu\u0107ku zac\u0105\u0142 sie podnosi\u0107 i rozciera\u0107 obola\u0142om rzy\u0107. Co sie sta\u0142o? Ano bidok nadepn\u0105\u0142 na ma\u0142y samochodzik, ft\u00f3ry zgubi\u0142o najm\u0142odse dziecko Staska Kowanieckiego. Samochodzik pojecho\u0142 do przodu, wi\u0119c Felkowo noga tyz pojecha\u0142a i&#8230; poci\u0105g\u0142a za sobom swego w\u0142a\u015bciciela. Kapecke ucierpia\u0142a przy tym Felkowo \u015bwi\u0119conka &#8211; bidny kosyk lezo\u0142 teroz pod \u015bcianom, a woko\u0142o wala\u0142o sie to, co jesce przed kwileckom by\u0142o piknie pouk\u0142adane w jego \u015brodku. Heeej! Cego tamok nie by\u0142o! I kawa\u0142ecek bu\u0142ki sprowadzonej ekspresowo kurierem z Paryza, i salami z samiu\u0107kiego Mediolanu, i s\u00f3l z Morza Martwego, pare inksyk rarytas\u00f3w i&#8230; ca\u0142kiem sporo piknyk dwustuz\u0142otowyk banknot\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Felek, co ty? &#8211; zaciekawi\u0142a sie mojo ga\u017adzina. &#8211; Dutki w kosyku przynies\u0142e\u015b po\u015bwi\u0119ci\u0107?<br \/>\n&#8211; A co, nie wolno? &#8211; Felek odpowiedzio\u0142 pytaniem na pytanie. &#8211; Od downa przynose je w kozdom Wielkom Sobote. Ino wse by\u0142y one na dnie kosyka, dlotego potela ze\u015bcie nic o nik nie wiedzieli.<br \/>\n&#8211; To ciekawe &#8211; rzek\u0142 Stasek Kowaniecki. &#8211; A cy chociaz przybywo ci tyk dutk\u00f3w od tego, ze je \u015bwi\u0119cis?<br \/>\n&#8211; C\u00f3z&#8230; &#8211; Felek podrapo\u0142 sie po g\u0142owie. &#8211; Na rozie&#8230; chyba nie za barzo. Furt bidny jestem! Ledwo wystarco mi na to, coby z g\u0142odu nie umre\u0107. Ale nie poddoje sie i co roku pr\u00f3buje. Moze kiesik ksi\u0105dz po\u015bwi\u0119ci mi te dutki na telo skutecnie, ze piknie mi ik przyb\u0119dzie?<br \/>\n&#8211; Felek, a moze ty pope\u0142nios b\u0142\u0105d? &#8211; zac\u0105\u0142 \u015bpekulowa\u0107 m\u00f3j baca. &#8211; Skoro k\u0142adzies swe dutki na dnie kosyka, to woda \u015bwi\u0119cono do nik nie dociero, bo ostoje na pokarmak, ft\u00f3re som na wierchu. Je\u015bli fces, coby ta woda skropi\u0142a twoje dutki, musis je u\u0142ozy\u0107 na wierchu, nie na spodzie.<br \/>\n&#8211; Baco! Racja! Jeste\u015bcie genialni! &#8211; zawo\u0142o\u0142 Felek. <\/p>\n<p>I wartko pozbiero\u0142 sy\u0107ko, co mu sie z kosyka powysypywa\u0142o. Ba tym rozem banknoty u\u0142ozy\u0142 na wierchu &#8211; tak jak m\u00f3j baca mu doradzi\u0142. No i zaroz postawi\u0142 sw\u00f3j kosyk na stole, tuz obok wiklinowej tacy, do ft\u00f3rej wierni mogli wrzuca\u0107 datki na potrzeby parafii.<br \/>\n&#8211; Dutki obok dutk\u00f3w bedom sie dobrze cu\u0142y &#8211; mrukn\u0105\u0142 do siebie. <\/p>\n<p>Po paru sekundak &#8211; do salki wese\u0142 ko\u015bcielny.<br \/>\n&#8211; Za kwileckie bedzie tutok probosc &#8211; oznajmi\u0142 sy\u0107kim obecnym.<br \/>\nI nagle&#8230; gymba mu sie syroko rozdziawi\u0142a.<br \/>\n&#8211; O, Jezusicku! &#8211; zawo\u0142o\u0142. &#8211; Jesce nigdy w Wielkom Sobote ofiary na parafie nie by\u0142y jaz tak hojne! Same banknoty! I to jakie! Dwustuz\u0142otowe! E, lepiej wartko zaniese te pieni\u0105zki proboscowi, coby sie nie pogubi\u0142y. <\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Ko\u015bcielny by\u0142 dzisiok jakosi tak stra\u015bnie roztargniony, ze Felkowy kosyk z dutkami pomyli\u0142 z ko\u015bcielnom tacom! Zanim ftokolwiek zd\u0105zy\u0142 zareagowa\u0107 &#8211; ko\u015bcielny chyci\u0142 kosyk Felka i rusy\u0142 ku wyj\u015bciu. <\/p>\n<p>&#8211; St\u00f3jcie! Krzesny! St\u00f3jcie! &#8211; rykn\u0105\u0142 Felek. &#8211; To moje! Waso taca lezy obok!<br \/>\n&#8211; Aaa&#8230; przepytuje piknie &#8211; wyb\u0105ko\u0142 ko\u015bcielny, ft\u00f3ry teroz dopiero zorientowo\u0142 sie w swej pomy\u0142ce. <\/p>\n<p>I juz fcio\u0142 odda\u0107 kosycek Felkowi, kie nagle&#8230; pomi\u0119dzy obu ch\u0142op\u00f3w wes\u0142a Janiela. Gro\u017anie po\u017are\u0142a prosto w ocy Felka i pedzia\u0142a:<br \/>\n&#8211; Ostowcie to! Ten kosyk &#8211; z kwilom, kie wzi\u0105\u0142 go ko\u015bcielny &#8211; sto\u0142 sie w\u0142asno\u015bciom Ko\u015bcio\u0142a.<br \/>\n&#8211; Zwariowali\u015bcie, krzesno? &#8211; spyto\u0142 Felek. &#8211; Niby cemu cosi, cego ko\u015bcielny ledwie dotkn\u0105\u0142, mia\u0142oby od rozu przechodzi\u0107 na w\u0142asno\u015b\u0107 Ko\u015bcio\u0142a?<br \/>\n&#8211; Bo skoro boski s\u0142uga wzi\u0105\u0142 ten kosyk, to znacy, ze tak fcio\u0142 Pon B\u00f3cek &#8211; odrzek\u0142a Janiela. &#8211; I teroz je\u015bli spr\u00f3bujecie ten kosyk zabra\u0107- pope\u0142nicie ci\u0119zki grzych. Grzych \u015bwi\u0119tokradztwa!<br \/>\n&#8211; No to co najwyzej sie wyspowiadom &#8211; pedzio\u0142 Felek. <\/p>\n<p>I wyci\u0105gn\u0105\u0142 r\u0119ke, coby odebra\u0107 kosyk od ko\u015bcielnego, ale Janiela momentalnie z\u0142apa\u0142a kropid\u0142o, ft\u00f3re leza\u0142o na stole i s\u0142uzy\u0142o w tym dniu do \u015bwi\u0119cenia pokarm\u00f3w. Zaroz zac\u0119\u0142a tym kropid\u0142em t\u0142uc Felka po g\u0142owie. <\/p>\n<p>&#8211; A, mos! A, mos! &#8211; wo\u0142a\u0142a. &#8211; Ty bezbozniku! Ty poganinie! Ty diasku!<br \/>\n&#8211; Au\u0107! Au\u0107! &#8211; wykrzykiwo\u0142 Felek. &#8211; Ratunku! Zabiercie ode mnie te wariotke!<\/p>\n<p>I na to sy\u0107ko do salki wese\u0142 ksi\u0105dz probosc.<br \/>\n&#8211; Co tu si\u0119 dzieje? &#8211; spyto\u0142 zaskocony.<br \/>\n&#8211; Ostomi\u0142y jegomo\u015bciu &#8211; pedzia\u0142a Janiela. &#8211; Ten oto fudament fcio\u0142 okra\u015b\u0107 parafie! Bezwstydnie fcio\u0142 okra\u015b\u0107 nas \u015awi\u0119ty Ko\u015bci\u00f3\u0142 Powsechny! I to w Wielkom Sobote! Trza werede ekskomunikowa\u0107!<br \/>\n&#8211; No dobrze, a tak naprawd\u0119 to co si\u0119 sta\u0142o? &#8211; spyto\u0142 probosc, ft\u00f3ry ocywi\u015bcie dobrze wiedzio\u0142 o Felkowej mi\u0142o\u015bci do dutk\u00f3w, ale nie za barzo fcia\u0142o mu sie wierzy\u0107, coby ta mi\u0142o\u015b\u0107 mia\u0142a Felka pchn\u0105\u0107 do okradania parafii.<\/p>\n<p>No i wte mojo ga\u017adzina spokojnie opowiedzia\u0142a, co tutok przed kwileckom zas\u0142o.<br \/>\n&#8211; Ot, zwycajno pomy\u0142ka ko\u015bcielnego i stela ta ca\u0142o sarpacka &#8211; podsumowa\u0142a na koniec.<br \/>\n&#8211; Pomy\u0142ka, nie pomy\u0142ka &#8211; znowu odezwa\u0142a sie Janiela &#8211; dutki, ft\u00f3re roz trafi\u0142y w ko\u015bcielne r\u0119ce, juz na wieki wiek\u00f3w powinny naleze\u0107 do Ko\u015bcio\u0142a. I fto takie dutki fcio\u0142by zabra\u0107, to tak jakby zabiero\u0142 je samemu Poniezusowi.<br \/>\n&#8211; Anielciu! Sancta simplicitas! &#8211; zawo\u0142o\u0142 probosc, nie mog\u0105c powstrzyma\u0107 sie od \u015bmiechu.<br \/>\n&#8211; Nie rozumiem po angielsku &#8211; pedzia\u0142a Janiela. &#8211; Nie wiedzia\u0142ak zre\u015btom, ze ksi\u0105dz probosc tyz juz uleg\u0142 modzie na uzywanie angielskik s\u0142\u00f3w.<br \/>\n&#8211; Mi te\u017c nic o tym nie wiadomo. &#8211; Probosc zn\u00f3w sie za\u015bmio\u0142. &#8211; A &#8222;sancta simplicitas&#8221; znaczy: &#8222;\u015bwi\u0119ta naiwno\u015bci&#8221;.<br \/>\n&#8211; Ze jak? \u015awi\u0119to? O, Jezusicku! \u015awi\u0119to! Jestem \u015bwi\u0119to! Sam ksi\u0105dz probosc to przyzno\u0142! &#8211; uciesy\u0142a sie Janiela. Na s\u0142owo &#8222;naiwno\u015b\u0107&#8221; jakosi nie zwr\u00f3ci\u0142a uwagi.<\/p>\n<p>Probosc tymcasem zwr\u00f3ci\u0142 sie do ko\u015bcielnego:<br \/>\n&#8211; Prosz\u0119 odda\u0107 Felkowi jego koszyk.<br \/>\n&#8211; Huraaa! &#8211; uciesy\u0142 sie Felek, kie odzysko\u0142 swojom w\u0142a\u015bno\u015b\u0107 i prawie pod sufit podskocy\u0142. &#8211; Niek zyje nas ksi\u0105dz probosc! Najsprawiedliwsy jegomo\u015b\u0107, jakiego znom!<\/p>\n<p>I rzuci\u0142 sie duchownemu na syje i zac\u0105\u0142 go bo\u015bka\u0107 w policki. Na m\u00f3j dusiu! Mio\u0142 Felek scyn\u015bcie, ze nas probosc jest taki, jaki jest, a nie taki jak&#8230; na przik\u0142ad probosc z s\u0105siedniej parafii. Bo nas probosc i ten z s\u0105siedniej parafii som zgodni, ze nie mozno s\u0142uzy\u0107 Ponu B\u00f3ckowi i mamonie, ale na tym zgodno\u015b\u0107 ik pogl\u0105d\u00f3w sie ko\u0144cy. Probosc z s\u0105siedniej parafii uwazo, ze skoro mamone wida\u0107, a Pona B\u00f3cka nie &#8211; to lepiej s\u0142uzy\u0107 mamonie (znacy sie, chyba nigdy tak g\u0142o\u015bno nie pedzio\u0142, ale tak sie zachowuje, jak by tak w\u0142a\u015bnie my\u015blo\u0142). Natomiast nas probosc godo, ze lepiej s\u0142uzy\u0107 Ponu B\u00f3ckowi, bo z mamony wse moze nos ftosi okra\u015b\u0107, natomiast coby ftosi komusi ukrod\u0142 Pona B\u00f3cka &#8211; to sie jesce nigdy nie zdarzy\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Czy mo\u017cemy ju\u017c zacz\u0105\u0107 \u015bwi\u0119ci\u0107 pokarmy? &#8211; spyto\u0142 probosc, jednoce\u015bnie pr\u00f3buj\u0105c wyswobodzi\u0107 sie z Felkowyk obj\u0119\u0107.<br \/>\n&#8211; Jednom kwilecke jesce &#8211; popyta\u0142a mojo ga\u017adzina. &#8211; Jo se my\u015ble, ze Janiela mia\u0142a cyn\u015bciowo racje. Cyn\u015bciowo. No bo skoro ko\u015bcielny wzi\u0105\u0142 te Felkowe dutki, to mozno pedzie\u0107, ze je noloz\u0142. A skoro je noloz\u0142, to Ko\u015bcio\u0142owi nalezy sie 10 procent\u00f3w nole\u017anego.<br \/>\n&#8211; Eee, bez przesady &#8211; Probosc machn\u0105\u0142 r\u0119kom.<br \/>\n&#8211; S\u0142yseli\u015bcie, krzesno? Bez przesady! &#8211; Felek skwapliwie popor\u0142 jegomo\u015bcia. &#8211; Ksi\u0105dz nie fce tyk dutk\u00f3w.<br \/>\n&#8211; A fto pedzio\u0142, ze mos je da\u0107 ksi\u0119dzowi? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina, robi\u0105c przy tym takom hultajskom mine, jakom musio\u0142 robi\u0107 Janosik, kie zabiero\u0142 bogatym, coby odda\u0107 bidnym. &#8211; Ty mos je da\u0107 starej Ja\u015bkowej.<br \/>\n&#8211; Ja\u015bkowej? Cemu Ja\u015bkowej? &#8211; Felek zrobi\u0142 wielkie ocy. &#8211; Teroz to jo juz zupe\u0142nie nic nie rozumiem.<br \/>\n&#8211; No przecie to proste &#8211; rzek\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Te dziesi\u0119\u0107 procent\u00f3w nalezy sie Ko\u015bcio\u0142owi. A g\u0142owom Ko\u015bcio\u0142a tutok na ziemi jest papiez Francisek. A Francisek, jak ino zosto\u0142 papiezem, to od rozu pedzio\u0142, ze fcio\u0142by Ko\u015bcio\u0142a dlo ludzi bidnyk. A najbidniejso w nasej parafii jest Ja\u015bkowo. Wi\u0119c dutki nalezom sie jej. <\/p>\n<p>No i sy\u0107ka obecni w salce zgodzili sie z ga\u017adzinom. Nawet Felek, wprowdzie niech\u0119tnie, ale wolo\u0142 nie ryzykowa\u0107, ze przez ca\u0142e \u015bwi\u0119ta sy\u0107ka we wsi bedom godali, jako to z niego kutwa. Jedno ino Ja\u015bkowo sie prociwi\u0142a, bo by\u0142o jej zwycajnie g\u0142upio. Ale ga\u017adzina upar\u0142a sie, ze Ja\u015bkowo musi te dutki przyj\u0105\u0107, bo je\u015bli nie przyjmie i jakimsi przipadkiem o jej odmowie dowie sie sam Francisek, to bedzie mu przykro, ze ftosi odrzuco pomoc Ko\u015bcio\u0142a, a jak bedzie mu przykro, to bedzie mio\u0142 popsutom ca\u0142om Wielkanoc. Wte Ja\u015bkowo ust\u0105pi\u0142a, bo nie fcia\u0142a psu\u0107 papiezowi \u015bwi\u0105t. I c\u00f3z&#8230; by\u0142a zak\u0142opotano, ale tyz zadowolono, bo teroz mog\u0142a pohyba\u0107 do sklepu, pokiela by\u0142 jesce cynny i narobi\u0107 piknyk przed\u015bwi\u0105tecnyk zakup\u00f3w. Ga\u017adzina tyz by\u0142a zadowolono, ze uda\u0142o jej sie zrobi\u0107 pikny dobry ucynek. Felek&#8230; w sumie tyz by\u0142 zadowolony. Bo wprowdzie odzysko\u0142 ino 90 procent\u00f3w \u015bwi\u0119conkowyk dutk\u00f3w, ale przecie lepse 90 procent\u00f3w niz nic. Zadowolono tyz by\u0142a Janiela &#8211; bo sam ksi\u0105dz probosc (przynajmniej w jej mniemaniu) uzno\u0142 jom za \u015bwi\u0119tom. Tak wi\u0119c pare os\u00f3b w mojej wsi bedzie mia\u0142o w te Wielkanoc pikne powody do zadowolenia. I wom, ostomili, zyce, coby\u015bcie wy tyz je mieli. Nie ino do zadowolenia, ale tyz do wielkiej rado\u015bci. Weso\u0142yk \u015awi\u0105t sy\u0107kim! Hau! <\/p>\n<p><b>P.S.1.<\/b> A w pierwsy cwortek po \u015bwi\u0119tak, 31 marca, <b>Profesoreckowe<\/b> urodziny bedom. No to zdrowie <b>Profesorecka<\/b>! \ud83d\ude42<\/p>\n<p><b>P.S.2.<\/b> Dzie\u0144 p\u00f3\u017aniej za\u015b &#8211; bedom imieniny <b>Wawelokowe<\/b>. Zdrowie <b>Waweloka<\/b>! \ud83d\ude42 <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na m\u00f3j dusiu! Wiecie, co dzisiok zadzia\u0142o sie w mojej wsi? Ano&#8230; poc\u0105tkowo wygl\u0105da\u0142o na to, ze bedzie to tako samo Wielko Sobota, jako jest u nos co roku. Jak zwykle w salce parafialnej przy nasym ko\u015bciele stan\u0105\u0142 st\u00f3\u0142, na ft\u00f3rym od rana do popo\u0142udnia mozno by\u0142o stawia\u0107 kosyki z pokarmami, coby ksi\u0105dz piknie je [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2483"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2483"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2483\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2484,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2483\/revisions\/2484"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2483"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2483"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2483"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}