
{"id":2488,"date":"2016-04-16T00:45:54","date_gmt":"2016-04-15T23:45:54","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=2488"},"modified":"2016-04-18T00:30:58","modified_gmt":"2016-04-17T23:30:58","slug":"puenta-bedzie-za-trzy-roki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2016\/04\/16\/puenta-bedzie-za-trzy-roki\/","title":{"rendered":"Puenta bedzie za trzy roki"},"content":{"rendered":"<p>Wcora mojo ga\u017adzina robi\u0142a zakupy w nasym wiejskim sklepiku. A ten sklepik to nalezy do Felka znad m\u0142aki, co to jest u nos najbogatsy. No i kie ga\u017adzina tamok wes\u0142a, to zasta\u0142a w \u015brodku paru inksyk mieska\u0144c\u00f3w wsi, zaj\u0119tyk bardziej plotkowaniem niz kupowaniem (i nimo w tym nic dziwnego, ostomili, bo w wielu g\u00f3ralskik sklepak miejscowi sprawiajom wrazenie, jakby przysli tamok g\u0142\u00f3wnie po to, coby se pogoda\u0107, a nie po to, coby cosi kupi\u0107). Nagle&#8230; przed wej\u015bcie zajecho\u0142 wielki pikny motocykl marki Yamaha. Siedzio\u0142 na nim ch\u0142op ubrany w corny kapelus, cornom kurtke, cornom kosule i corne portki. Jego ocy zas\u0142ania\u0142a corno maska. Na m\u00f3j dusiu! Zorro na motorze! Ba zaroz mia\u0142o sie okaza\u0107, ze nie jest on tak \u015blachetny jak jego disnejowski pierwowz\u00f3r. Bo ten &#8211; jak ino zloz\u0142 z tego motora i wese\u0142 do sklepu, to zza po\u0142y kurtki wyci\u0105g\u0142&#8230; stra\u015bnego pistolca! Wystrzeli\u0142 w sufit, a potem zawo\u0142o\u0142:<br \/>\n&#8211; To jest napad! Sy\u0107ka r\u0119ce do g\u00f3ry! I pod \u015bciane!<\/p>\n<p>Przerazeni ludziska pos\u0142usnie podnie\u015bli r\u0119ce do wierchu. Ino mojo ga\u017adzina \u015bmia\u0142o rusy\u0142a ku ch\u0142opu, fc\u0105c \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 mu te maske z kufy, ba po kwili mach\u0142a r\u0119kom i ustawi\u0142a sie pod \u015bcianom wroz z inksymi. Ca\u0142y cas jednak dziwnie sie u\u015bmiecha\u0142a. Sklepowo tyz fcia\u0142a p\u00f3\u015b\u0107 pod \u015bciane, ale zamaskowany ch\u0142op zawo\u0142o\u0142 ku niej:<br \/>\n&#8211; Ty st\u00f3j! Otwieroj kase i wyci\u0105goj z niej dutki. Sy\u0107kie!<\/p>\n<p>I c\u00f3z bidno sklepowo mia\u0142a zrobi\u0107? Wyci\u0105g\u0142a na wierch ca\u0142y dzisiejsy utarg i wr\u0119cy\u0142a bandziorowi. Ten za\u015b poupycho\u0142 dutki w kieseniak i pedzio\u0142:<br \/>\n&#8211; A teroz&#8230; sy\u0107ka mocie stan\u0105\u0107 kufami do \u015bciany i licy\u0107 do pi\u0119ciu tysi\u0119cy. Pokiela nie sko\u0144cycie licy\u0107, nie wolno wom ani rusa\u0107 sie z miejsca, ani nika dzwoni\u0107. Fto mnie nie pos\u0142ucho &#8211; zginie! Zrozumiano?<br \/>\n&#8211; Zrozumiano &#8211; odpowiedzia\u0142a mojo ga\u017adzina ga\u017adzina ze \u015bmiechem, a ca\u0142o re\u015bta &#8211; z wielkim przej\u0119ciem. <\/p>\n<p>Rabu\u015b wybieg\u0142 ze sklepu, hipn\u0105\u0142 na sw\u00f3j motor, w\u0142\u0105cy\u0142 silnik i z pr\u0119dko\u015bciom dwukrotnie wi\u0119ksom, niz to jest dozwolone w terenie zabudowanym, odjecho\u0142 w strone Dunajca. Sy\u0107ka ludzie w sklepie za\u015b, zwr\u00f3ceni kufami do \u015bciany, zac\u0119li licy\u0107 do pi\u0119ciu tysi\u0119cy. Sy\u0107ka &#8211; z wyj\u0105tkiem mojej ga\u017adziny, ft\u00f3ro od rozu rusy\u0142a do pola. <\/p>\n<p>&#8211; Ej! Krzesno! &#8211; zawo\u0142ali ludzie. &#8211; Juz sko\u0144cyli\u015bcie licy\u0107?<br \/>\n&#8211; Jo juz sie w swoim zywobyciu nalicy\u0142ak wystarcaj\u0105co &#8211; odpowiedzia\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; Lepiej uwazojcie! To moze by\u0107 barzo niebezpiecny przest\u0119pca! I nawet je\u015bli nimo go juz w sklepie, to moze by\u0107 kasi w poblizu.<br \/>\n&#8211; To st\u00f3jcie tutok dalej i liccie se do tyk pi\u0119ciu tysi\u0119cy. A nawet do dziesi\u0119ciu, jak mocie ochote &#8211; oze\u015bmia\u0142a sie ga\u017adzina i se pos\u0142a. Kany? Ano do Felkowej cha\u0142upy. Felek wpu\u015bci\u0142 jom do \u015brodka, przywito\u0142 sie, a nast\u0119pnie spyto\u0142:<br \/>\n&#8211; Co wos, krzesno, sprowadzo ku mnie?<br \/>\n&#8211; Ano &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina &#8211; fcia\u0142ak sie dowiedzie\u0107, po co napod\u0142e\u015b na sw\u00f3j w\u0142asny sklep?<br \/>\n&#8211; Co takiego?! &#8211; Felek wygl\u0105do\u0142 na zupe\u0142nie zaskoconego. A przynajmniej staro\u0142 sie na takiego wygl\u0105da\u0107. &#8211; By\u0142 napad na m\u00f3j sklep? O, Jezusicku! Trza zawiadomi\u0107 policje!<br \/>\n&#8211; Hehehe! Przesto\u0144, Felu\u015b, udawa\u0107 &#8211; za\u015bmia\u0142a sie ga\u017adzina. &#8211; Napastnik by\u0142 twojego wzrostu, mio\u0142 twojom sylwetke, poruso\u0142 sie jak ty i godo\u0142 twoim g\u0142osem. I fces mi wm\u00f3wi\u0107, ze to nie by\u0142e\u015b ty?<br \/>\n&#8211; Pewnie ze nie jo! &#8211; zapiero\u0142 sie Felek. &#8211; Niby cemu mio\u0142byk napada\u0107 na samego siebie?<br \/>\n&#8211; Tego w\u0142a\u015bnie fcia\u0142ak sie dowiedzie\u0107 &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; Musio\u0142byk by\u0107 chyba wariotem, coby robi\u0107 takie rzecy &#8211; obrusy\u0142 sie Felek. &#8211; A zapewniom wos, ze nie jestem.<br \/>\nGa\u017adzina zachichota\u0142a.<br \/>\n&#8211; C\u00f3z&#8230; &#8211; rzek\u0142a. &#8211; Skoro godos, ze to nie ty &#8211; to znacy, ze nie ty. Ale w takim razie jo juz se p\u00f3de, bo muse odsuka\u0107 tego rabusia. Kie wybiego\u0142 ze sklepu, to z kieseni wypod\u0142 mu dwuz\u0142otowy pieni\u0105zek. Fce wi\u0119c ch\u0142opa odnole\u017a\u0107, coby mu tego pieni\u0105zka odda\u0107.<\/p>\n<p>I ga\u017adzina rusy\u0142a ku wyj\u015bciu. Ba Felek hipn\u0105\u0142 nagle ku niej, chyci\u0142 jom za ramie i zawo\u0142o\u0142:<br \/>\n&#8211; Ej, krzesno! Oddawojcie mi moje dwa z\u0142ote!<br \/>\nGa\u017adzina zn\u00f3w zachichota\u0142a.<br \/>\n&#8211; Jak to: twoje? &#8211; spyta\u0142a. &#8211; Przecie one nie som twoje, ino tego ch\u0142opa, ft\u00f3ry napod\u0142 na tw\u00f3j sklep.<br \/>\n&#8211; Nooo&#8230; yyy&#8230; &#8211; Felek zac\u0105\u0142 sie j\u0105ka\u0107. &#8211; A, niekze ta. Przyznoje. To jo napod\u0142ek. Mozecie juz mi te dwa z\u0142ote odda\u0107?<\/p>\n<p>Ga\u017adzina wyci\u0105g\u0142a portmonetke, pogrzeba\u0142a w niej, wyj\u0119\u0142a dwuz\u0142otowom monete i poda\u0142a Felkowi. Felek skwapliwie te monete chyci\u0142 i schowo\u0142 w kieseni.<br \/>\n&#8211; No to jak? &#8211; spyta\u0142a. &#8211; Wyt\u0142umacys mi wre\u015bcie, po co\u015b wyryktowo\u0142 te hece z napadem?<br \/>\n&#8211; No bo &#8211; pedzio\u0142 Felek &#8211; teroz bedzie \u015bledztwo. I mom nadzieje, ze ono piknie wykoze, fto tego rabunku dokono\u0142.<br \/>\n&#8211; Ze co? &#8211; zdumia\u0142a sie ga\u017adzina. &#8211; Chyba fcio\u0142e\u015b pedzie\u0107, ze mos nadzieje, ze \u015bledztwo nicego nie wykoze?<br \/>\n&#8211; Pedzio\u0142ek to, co fcio\u0142ek pedzie\u0107 &#8211; upiero\u0142 sie Felek. &#8211; Fce, coby wys\u0142o na jaw, ze to by\u0142ek jo.<br \/>\n&#8211; O, Jezusicku! Przecie mozes p\u00f3\u015b\u0107 za to do here\u015btu!<br \/>\n&#8211; Here\u015bt here\u015btem, ale najwozniejse, coby wybuch\u0142 skandal.<br \/>\n&#8211; Skandal? Na m\u00f3j dusiu! A do cego potrzebny ci skandal?<br \/>\n&#8211; Oj, krzesno, krzesno &#8211; Felek pokiwo\u0142 g\u0142owom z politowaniem. &#8211; Godajom we wsi, ze\u015bcie m\u0105dry c\u0142ek, ale na biznesie to jo widze, ze wy sie zupe\u0142nie nie znocie. <\/p>\n<p>Po tyk s\u0142owak Felek wyci\u0105g\u0142 tableta, w\u0142\u0105cy\u0142 internet, a potem pokazo\u0142 ga\u017adzinie <a href=\"http:\/\/kopalniawiedzy.pl\/skandal-CEO-korporacja-dyrektor-wykonawczy-akcje,21880\">artyku\u0142 opublikowany przez portal kopalniawiedzy.pl<\/a>. A w tym artykule napisali tak: <\/p>\n<p><i> Naukowcy z University of Sussex doszli do wniosku, \u017ce skandale, w kt\u00f3re zamieszani s\u0105 szefowie wielkich firm cz\u0119sto&#8230; przynosz\u0105 firmom korzy\u015bci. Okaza\u0142o si\u0119 bowiem, \u017ce po pierwszym zawahaniu cen akcji firmy, dochodzi do korekty i cena cz\u0119sto wzrasta do poziomu wy\u017cszego ni\u017c w firmach, w kt\u00f3rych nie by\u0142o skandalu.<\/i> [&#8230;] <i>Naukowcy z Sussex przyjrzeli si\u0119 80 skandalom w ameryka\u0144skich korporacjach z lat 1993-2011, w kt\u00f3re zamieszani byli CEO* firm. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce w ci\u0105gu miesi\u0105ca od ujawnienia skandalu cena akcji firmy spada\u0142a od 6,5 do 9,5 procent. Na jednym skandalu posiadacze akcji tych firm tracili \u015brednio 1,9 miliarda dolar\u00f3w. Jednak sytuacja taka nie trwa\u0142a wiecznie. Trzy lata po skandalu<\/i> [&#8230;] <i>papiery firmy sprawowa\u0142y si\u0119 na gie\u0142dzie r\u00f3wnie dobrze jak konkurencji, w kt\u00f3rej nie wybuch\u0142 \u017caden skandal. Co wi\u0119cej, w przypadku ka\u017cdej z tych firm kilka lat po skandalu cena papier\u00f3w by\u0142a wy\u017csza ni\u017c firm, kt\u00f3rych szefostwo nie dokona\u0142o \u017cadnych bulwersuj\u0105cych czyn\u00f3w.<\/i> <\/p>\n<p>&#8211; Felek &#8211; rzek\u0142a ga\u017adzina, kie to przecyta\u0142a &#8211; cy tobie idzie o to, ze kie ozejdzie sie hyr, ze\u015b obrabowo\u0142 w\u0142asny sklep, to najpierw bedzie on przynosi\u0142 straty, ale za trzy roki te straty przeinacom sie w pikne zyski?<br \/>\n&#8211; No! Wre\u015bcie zacynocie rozumie\u0107 &#8211; uciesy\u0142 sie Felek. &#8211; Ten sklepik &#8211; to ino eksperyment. Je\u015bli okaze sie, ze jo za te trzy roki faktycnie bede mio\u0142 z tego sklepiku piknie zyski, to podobnie zrobie z pozosta\u0142ymi swoimi firmami. W kozdej z nik wyryktuje jo jakisi pikny skandal, odcekom trzy roki i&#8230; Heeeej! Ale bedzie piknie! Dutk\u00f3w przyb\u0119dzie mi co niemiara!<br \/>\n&#8211; Wies co, Felek? &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Jo juz muse lecie\u0107 do cha\u0142upy.<br \/>\n&#8211; Juz idziecie? &#8211; spyto\u0142 Felek. &#8211; A jo nicym wos nie poc\u0119stowo\u0142ek. Moze chociaz socku pomara\u0144cowego by\u015bcie sie napili?<br \/>\n&#8211; Nie, muse juz i\u015b\u0107 &#8211; pedzia\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Przybocy\u0142ak se, ze ostawi\u0142ak na ogniu gotuj\u0105com sie zupe. <\/p>\n<p>I po\u015bpiesnie wybieg\u0142a do pola. Cemu tak nagle postanowi\u0142a wyj\u015b\u0107? Cy dlotego, ze wiedzia\u0142a, ze jak Felek dobrowolnie c\u0119stuje sockiem, to znacy, ze ten socek musi by\u0107 przeterminowany? Nie, wcale nie dlatego. Ona uciek\u0142a, bo d\u0142uzej juz nie by\u0142a w stanie powstrzyma\u0107 sie od sakramenckiego \u015bmiechu. Jak ino oddali\u0142a sie od Felkowej cha\u0142upy o pare krok\u00f3w, to dosta\u0142a takik chichotek, ze jaze sie od nik sp\u0142aka\u0142a.<br \/>\n&#8211; Hahaha! Haha! Haha! &#8211; za\u015bmiewa\u0142a sie. &#8211; To fudament jeden! Ale wymy\u015bli\u0142! Hahahahahaha! Na m\u00f3j dusiu! Worce by\u0142o po\u015bwi\u0119ci\u0107 te dwa z\u0142ote, coby sie dowiedzie\u0107, co temu ancymonowi strzeli\u0142o do \u0142ba! Hahaha! O, Jezusicku! Hahaha! Haha!<\/p>\n<p>Felek w tym samym casie mamroto\u0142 do siebie:<br \/>\n&#8211; Jedno mnie dziwi. Cemu ga\u017adzina ot tak po prostu odda\u0142a mi ca\u0142e dwa z\u0142ote? Przecie mog\u0142a zachowa\u0107 te dutki i udawa\u0107, ze w og\u00f3le ik nie nolaz\u0142a&#8230; Aaa! Juz wiem! Ona musi by\u0107 bogato! Bogatso ode mnie! I dlotego jej na tyk dw\u00f3k z\u0142otyk nie zaleza\u0142o. No, no! Fto by sie tego spodziewo\u0142. Niby tako zwycajno osoba, a kasi wielkie bogactwa ukrywo! <\/p>\n<p>I c\u00f3z, ostomili. Pewnie na koniec spodziewocie sie, ze je te opowie\u015b\u0107 jakosi pikne spuentuje? Tak by wypada\u0142o, ale&#8230; nie zrobie tego. Cemu? No bo &#8211; krucafuks &#8211; przecie nie jestem prorokiem.** Nie wiem, cy faktycnie z powodu Felkowego napadu ten jego sklep zacnie przynosi\u0107 zyski cy nie. Pockojmy wi\u0119c spokojnie. Pockojmy, jaz te trzy roki up\u0142ynom. A kie up\u0142ynom &#8211; i kie juz bedzie wiadomo, jak \u00f3w napad na wp\u0142yn\u0105\u0142 Felkowe interesy &#8211; wte dopiero bedzie puenta. Hau!<\/p>\n<p><b>P.S.1.<\/b> Heeej! W tym miesi\u0105cu budowyk \u015bwi\u0105t momy niema\u0142o! Najpierw, juz w najblizsom niedziele &#8211; <b>Gosickowe<\/b> urodziny bedom. Zdrowie <b>Gosicki<\/b>! \ud83d\ude42 <\/p>\n<p><b>P.S.2.<\/b> A po niedzieli &#8211; jak zwykle poniedzia\u0142ek. Ale nie taki zwycajny poniedzia\u0142ek, ino nadzwycajny &#8211; bo wte z kolei bedom <b>Aleckowe<\/b> urodziny. Zdrowie <b>Alecki<\/b>! \ud83d\ude42 <\/p>\n<p><b>P.S.3.<\/b> W pi\u0105tek 22 kwietnia &#8211; zn\u00f3w \u015bwi\u0119tujemy. Bedziemy zycy\u0107 scyn\u015bcia <b>Fusillecce<\/b> i <b>Ponu Fusilleckowemu<\/b>, bo to bedzie pikno rocnica ik \u015blubu. Zdrowie <b>Wiecnie M\u0142odej Pary<\/b>! \ud83d\ude42 <\/p>\n<p><b>P.S.4.<\/b> W sobote 23 kwietnia &#8211; opr\u00f3c tego, ze w tym dniu jo bede z bacom na hole se\u0142 &#8211; bedom <b>Motyleckowe<\/b> imieniny. Zdrowie <b>Motylecka<\/b>! \ud83d\ude42 <\/p>\n<p><b>P.S.5.<\/b> Niedziela 24 kwietnia za\u015b zn\u00f3w urodzinowo bedzie &#8211; bo w tym dniu naso <b>Plumbumecka<\/b> sie urodzi\u0142a. Zdrowie <b>Plumbumecki<\/b>! \ud83d\ude42 <\/p>\n<p><b>P.S.6.<\/b> Na kolejny poniedzia\u0142ek urodzin nie przewidujemy, ale na wtorek 26 kwietnia &#8211; juz tak! Urodziny <b>Alseckowe<\/b>! No to zdrowie <b>Alsecki<\/b>! \ud83d\ude42 <\/p>\n<p>* Jak by sie fto pyto\u0142, CEO to &#8211; wed\u0142ug Wikipedii &#8211; dyrektor generalny. Skr\u00f3t od: &#8222;Chief Executive Officer&#8221;, abo: &#8222;Cudowny Egzemplorz Oberprezesa&#8221;.<br \/>\n** TesTeqecek, <i>Teraz!<\/i>. Onepress, Gliwice 2015, s. [jak poznom strone, to jom ocywi\u015bcie podom, haj].<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wcora mojo ga\u017adzina robi\u0142a zakupy w nasym wiejskim sklepiku. A ten sklepik to nalezy do Felka znad m\u0142aki, co to jest u nos najbogatsy. No i kie ga\u017adzina tamok wes\u0142a, to zasta\u0142a w \u015brodku paru inksyk mieska\u0144c\u00f3w wsi, zaj\u0119tyk bardziej plotkowaniem niz kupowaniem (i nimo w tym nic dziwnego, ostomili, bo w wielu g\u00f3ralskik sklepak [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2488"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2488"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2488\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2491,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2488\/revisions\/2491"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2488"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2488"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2488"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}