
{"id":2500,"date":"2016-05-14T01:36:27","date_gmt":"2016-05-14T00:36:27","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=2500"},"modified":"2016-05-14T01:43:23","modified_gmt":"2016-05-14T00:43:23","slug":"pikny-powod-do-dumy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2016\/05\/14\/pikny-powod-do-dumy\/","title":{"rendered":"Pikny pow\u00f3d do dumy"},"content":{"rendered":"<p>Jakisi cas temu godo\u0142ek tutok w Owcark\u00f3wce, ze cytom ksi\u0105zke pona Wajraka o wilkak. No i &#8211; juz przecyto\u0142ek. Na m\u00f3j dusiu! Fcio\u0142byk pedzie\u0107, ze ksi\u0105zka jest barzo pikno. Ale powiem tak: owsem, jest pikno, ba nie do ko\u0144ca. Jednak to &#8222;nie do ko\u0144ca&#8221; w zodnym wypadku nie jest winom autora! To jest, ostomili, wina ludzi, przez ft\u00f3ryk wilki furt ginom od karabinowyk kul abo jesce gorzej &#8211; od wnyk\u00f3w. Pon Wajrak za\u015b&#8230; c\u00f3z&#8230; musio\u0142 o tyk nieweso\u0142yk rzecak opowiedzie\u0107, bo inacej jego ksi\u0105zka by\u0142aby po prostu wybrakowano.<\/p>\n<p>Krucafuks! Precki z polowackami na \u015blebodne wilki! Wiadomo wprowdzie, ze casem som to niez\u0142e beskurcyje, bo na owiecki mojego bacy dybiom, ale &#8211; jak wiecie cho\u0107by z mojego bloga &#8211; jest to problem, ze ft\u00f3rym jo i moi owcarkowi kompani doskonale se radzimy. Ludzko &#8222;pomoc&#8221; nie jest nom tutok ani kapecke potrzebno. Zre\u015btom sam pon Wajrak pado, ze cho\u0107 wi\u0119kso\u015b\u0107 ps\u00f3w cuje przed swoimi dzikimi krewniakami wielkiego stracha, to som wyj\u0105tki, takie jak <i>owczarki podhala\u0144skie, kt\u00f3re pilnuj\u0105 owiec i nie boj\u0105 si\u0119 wilk\u00f3w. Pewien baca w Bieszczadach opowiada\u0142 mi, \u017ce owczarki potrafi\u0105 znakomicie broni\u0107 owiec, bo wilki zwykle uciekaj\u0105 na widok wielkiej bia\u0142ej ujadaj\u0105cej bestii. A \u017ceby naprawd\u0119 mie\u0107 z wilkami spok\u00f3j, trzeba mie\u0107 przynajmniej kilka takich ps\u00f3w. Bo je\u015bli jest tylko jeden, to cz\u0119\u015b\u0107 wilczej watahy odci\u0105ga go od owiec, a druga cz\u0119\u015b\u0107 je porywa. Gdy za\u015b owczark\u00f3w jest kilka i s\u0105 od male\u0144ko\u015bci z\u017cyte z owcami, wilki nie maj\u0105 szans.<\/i>* Piknie napisane! Jo i moi kompani &#8211; Dunaj, Harna\u015b i Mody\u0144 &#8211; piknie dzi\u0119kujemy ponu autorowi za te s\u0142owa uznania dlo nos! Haj.<\/p>\n<p>Ba to sy\u0107ko nie zmienio faktu, ze ca\u0142o naso cw\u00f3rka piknie wilki sanuje. Walcymy z nimi &#8211; ale je sanujemy. A co wi\u0119kso\u015b\u0107 Europejcyk\u00f3w o nik my\u015bli? Ano to, ze som one krwiozercymi potworami, ft\u00f3re nie robiom nic inksego, jak ino furt sukajom jakiegosi Cyrwonego Kapturka i jego babci, coby je obie zje\u015b\u0107. Tymcasem prowda jest tako, ze je\u015bli jakikolwiek Cyrwony Kapturek spotko w lesie cho\u0107by i ca\u0142om watahe, to zanim zd\u0105zy pomy\u015ble\u0107 &#8222;O, Jezusicku!&#8221; &#8211; wilki ucieknom. Ucieknom wartko, bo tak stra\u015bnie bojom sie c\u0142owieka, ze nawet w kupie nie odwazom sie go zaatakowa\u0107. Zre\u015btom zwyk\u0142y c\u0142ek nimo prawie zodnyk sans na spotkanie z tymi drapieznikami. One wolom schodzi\u0107 wom, ludziom, z drogi, zanim je zauwazycie. Wi\u0119kse sanse mo tutok do\u015bwiadcony tropiciel &#8211; ale i on musi sie nie\u017ale natrudzi\u0107, zanim uwidzi nie ino wilce \u015blady, ale tyz tyk, co te \u015blady ryktujom. Haj.<\/p>\n<p>Od starodownyk cas\u00f3w wilki bezlito\u015bnie t\u0119piono. A skutek tego t\u0119pienia jest taki, ze na zach\u00f3d od Polski prawie juz ik nimo. Bocycie pewnie jak Anecka niedowno goda\u0142a, jako wielko sensacja by\u0142a w ca\u0142ej Holandii, bo po roz pierwsy od wielu, wielu rok\u00f3w uwidziano w tym kraju wilka. Bajako.<\/p>\n<p>Kapecke tej zywiny zyje na P\u00f3\u0142wyspie Skandynawskim. Ale w por\u00f3wnaniu z Polskom &#8211; naprowde ino kapecke. Mimo to &#8211; ci potomkowie walecnyk Wiking\u00f3w trzynsom sie przed nimi jak jakosi galaretka. Najgorzej jest podobno w Norwegii. <i>Gdy by\u0142em tam w 2008 roku<\/i> &#8211; zbocowuje pon Wajrak &#8211; <i>rz\u0105d, aby uspokoi\u0107 ogarni\u0119t\u0105 strachem opini\u0119 publiczn\u0105, zaplanowa\u0142 wielkie polowanie na wilki. A \u017cy\u0142o ich w\u00f3wczas w tym<\/i> [&#8230;] <i>kraju oko\u0142o 30. Zapyta\u0142em norweskiego ministra \u015brodowiska Erika Solheima, czy urz\u0105dzanie odstrza\u0142u przy tak niewielkiej liczbie zwierz\u0105t nie jest wielkim b\u0142\u0119dem, a wr\u0119cz absurdem. Odpali\u0142, \u017ce my w Europie nie mamy poj\u0119cia, co to znaczy \u017cy\u0107 w\u015br\u00f3d dzikich zwierz\u0105t. Na moment mnie zatka\u0142o, ale po chwili z\u0142o\u015bliwie poinformowa\u0142em ministra, \u017ce owszem, wiemy, bo w promieniu 20 kilometr\u00f3w od mojego domu \u017cyje tyle wilk\u00f3w co w ca\u0142ej Norwegii.<\/i>**<\/p>\n<p>Haha! Pon Wajrak nie napiso\u0142, co na te s\u0142owa pedzio\u0142 pon minister, ale podejrzewom, ze nic, bo dolno sc\u0119ka opad\u0142a mu pewnie jaz do samej ziemi, przez co bidok nic juz nie m\u00f3g\u0142 goda\u0107, ino wartko musio\u0142 hyba\u0107 do \u015bpitala, coby przywr\u00f3cili mu kufe do stanu uzywalno\u015bci. Haj.<\/p>\n<p>No a jak to jest z nasymi polskimi wilkami? W sumie &#8211; ca\u0142kiem nie\u017ale. A w por\u00f3wnaniu z inksymi krajami &#8211; barzo piknie! Wprowdzie u nos jesce w casak PRL-u mozno by\u0142o na nie bezkarnie polowa\u0107. A pa\u0144stwo nawet wyp\u0142aca\u0142o nagrody za ik zastrzelenie! Ba od cas\u00f3w gierkowskik &#8211; pomalu\u0107ku, pomalu\u0107ku prawo w tej materii zac\u0119\u0142o sie przeinaca\u0107 na korzy\u015b\u0107 wilk\u00f3w. Po upadku komunizmu za\u015b &#8211; by\u0142o jesce lepiej! Jaz w rocku 1998 ca\u0142kowicie zakazano polowa\u0144 na te zywine. Pon Wajrak nimo w\u0105tpliwo\u015bci, ze <i>to zas\u0142uga pr\u0119\u017cnie dzia\u0142aj\u0105cych organizacji chroni\u0105cych przyrod\u0119, ale te\u017c nastroj\u00f3w spo\u0142ecznych. &#8211; Pami\u0119tam, \u017ce w uzasadnieniu do rozporz\u0105dzenia obejmuj\u0105cego wilki ochron\u0105 w pierwszych zdaniach by\u0142o napisane, \u017ce dzieje si\u0119 tak r\u00f3wnie\u017c z woli spo\u0142ecze\u0144stwa, kt\u00f3re domaga si\u0119 jego ochrony &#8211; opowiada\u0142 mi niedawno mi\u0142o\u015bnik wilk\u00f3w prof. Andrzej Bereszy\u0144ski. Co\u015b w tym jest. Sympatia by\u0142a wtedy i my\u015bl\u0119, \u017ce wci\u0105\u017c jest ca\u0142kowicie po stronie wilk\u00f3w, kt\u00f3re s\u0105 symbolem niezale\u017cno\u015bci i nieokie\u0142znanej wolno\u015bci, a nie po stronie uzbrojonych w sztucery i cz\u0119sto powi\u0105zanych z w\u0142adz\u0105 pan\u00f3w w niby-tyrolskich kapeluszach.<\/i>***<\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusicku! Je\u015bli tak w\u0142a\u015bnie jest &#8211; to momy tutok pikny pow\u00f3d do dumy! Pikniejsy niz wiele inksyk. No bo z cego Polacy som dumni? Ano&#8230; je\u015bli wierzy\u0107 <a href=\"http:\/\/badania.net\/z-czego-dumni-sa-polacy\/\">temu sondazowi <\/a>, to przede sy\u0107kim z go\u015bcinno\u015bci, patriotyzmu i polskiej kuchni. Ba kie idzie o go\u015bcinno\u015b\u0107, to jo wcale nie jestem taki pewien, cy wierchujemy tutok nad inksymi narodami. Z tego, co gwarzom r\u00f3zni bywali w \u015bwiecie ludzie, wyniko, ze&#8230; hmm&#8230; niekoniecnie. A patriotyzm? Krucafuks! Po pierwse to niestety niekany jest wi\u0119cej nacjonalizmu i ksenofobii niz patriotyzmu. A po drugie, bocujmy o jednej z polskik cech narodowyk &#8211; zami\u0142owaniu do kombinowania. Przecie to nase polskie kombinowanie barzo cynsto dzieje sie ze skodom dlo kraju! Mniejsom lub wi\u0119ksom. Wi\u0119c skoro wielu Polak\u00f3w barzo lubi skodzi\u0107 krajowi, to kany ten patriotyzm? Z kolei kuchnia polsko &#8211; owsem, bywo pikno. Ba ca\u0142o bida w tym, ze coby w kuchni wyryktowa\u0107 jakomsi potrawe, to najpierw w jakimsi sklepie trza kupi\u0107 pikne sk\u0142adniki (no, nieft\u00f3rzy sami se je ryktujom, ale ino nieft\u00f3rzy). A w sklepie spozywcym, w dzisiejsyk casak, wcale nie tak \u0142atwo o sk\u0142adniki, ft\u00f3re nie mia\u0142yby w sobie ani gumy guar, ani oleju palmowego, ani antybiotyk\u00f3w, ani benzoesanu sodu, ani jakisik sakramenckik polepsacy, ft\u00f3re tak naprowde powinny nazywa\u0107 sie pogarsacami. Stra\u015bnie duzo jest tego plugastwa w tym sklepowym jedzonku. Oj, stra\u015bnie! I dlotego w\u0142a\u015bnie cho\u0107 nadal mozno o polskiej kuchni pedzie\u0107 wiele dobrego, to niestety nie to, ze jest ona tak samo pikno jak drzewiej. <\/p>\n<p>Tak wi\u0119c widzicie, ostomili, niby som powody do dumy, ba kie po\u015bpekulowa\u0107 nad nimi kapecke &#8211; to zaroz ryktujom sie w\u0105tpliwo\u015bci: cy rzecywi\u015bcie jest sie cym kwoli\u0107? Kie jednak idzie o podej\u015bcie Polak\u00f3w do wilk\u00f3w &#8211; to owsem, jest! Kwolmy sie zatem piknie! Kwolmy sie, ze wi\u0119kso\u015b\u0107 z nos jest przeciwno wybijaniu tej dzikiej i \u015blebodnej zywiny. Ze w walce my\u015bliwyk z wilkami piknie kibicujemy tym drugim! I ze jednom z najbardziej porusaj\u0105cyk nos piosnek jest <i>Ob\u0142awa<\/i> pona Kaczmarskiego. Niek zyjom sympatycy wilk\u00f3w! Cyli &#8211; niek zyjemy my! Hau!<\/p>\n<p><b>P.S.1.<\/b> A wiecie, co jesce w tej ksi\u0105zce wycyto\u0142ek? Ze kieby ftosi spotko\u0142 w lesie wilka i fcio\u0142 zrobi\u0107 mu zdj\u0119cie, to powinien wartko zas\u0142oni\u0107 swojom kufe aparatem fotograficnym. Cemu? Bo &#8211; jak wyja\u015bnio pon Wajrak &#8211; <i>ludzka twarz to jest to, czego zwierz\u0119ta najbardziej si\u0119 boj\u0105 i co najlepiej wida\u0107 w lesie.<\/i>**** Przy okazji wyja\u015bnio sie, cemu wilki nie cytajom blog\u00f3w Polityki &#8211; bo w kozdym z tyk blog\u00f3w wida\u0107 twarz autora. Mojego tez nie cytajom, bo owcark\u00f3w &#8211; jako juz wiecie &#8211; tyz sie bojom. Tak wi\u0119c jesce jedno dobro rada: je\u015bli fcecie ryktowa\u0107 bloga cytanego przez wilki &#8211; nie umiescojcie tamok swoik zdj\u0119\u0107! <\/p>\n<p><b>P.S.2.<\/b> I jesce jednom ciekawom rzec tamok wycyto\u0142ek. O ponu profesorze Shipmanie z Pensylwanii. Ale&#8230; to juz jest racej temat na osobny wpis. <\/p>\n<p><b>P.S.3.<\/b> Piknie przybocowuje, ze w najblizsom \u015brode, 18 maja, bedom urodziny <b>PonioBlejkKocickowe<\/b>, <b>Heleneckowe<\/b> i <b>Misieckowe<\/b>. No to zdrowie <b>Poni BlejkKocikowej<\/b>, <b>Helenecki<\/b> i <b>Misiecka<\/b>! \ud83d\ude42 <\/p>\n<p><b>P.S.4.<\/b> A nast\u0119pnego dnia, 19 maja, to na Niebieskiej Holi bedzie pewnie pikne przyj\u0119cie, pe\u0142ne piknyk smako\u0142yk\u00f3w. Bo jo nie wierze, coby <b>Pon Pieter<\/b>, maj\u0105cy w tym dniu swoje urodziny, nie wyryktowo\u0142 na takom okazje cegosi specjalnego. Ale my, tutok na ziemi, tyz wte wypijmy piknie zdrowie <b>Pona Pietra<\/b>! \ud83d\ude42 <\/p>\n<p><b>P.S.5.<\/b> A 25 maja &#8211; kolejne pikne urodziny, <b>Margeckowe<\/b> tym rozem. No to zdrowie <b>Margecki<\/b>! \ud83d\ude42 <\/p>\n<p><b>P.S.6.<\/b> I&#8230; z urodzin przerzucomy sie na imieniny. 26 maja bedom imieniny nasej <b>Plumbumecki<\/b>. No to nie pr\u00f3znujemy w tym dniu, ino zdrowie <b>Plumbumecki<\/b> pijemy piknie! \ud83d\ude42 <\/p>\n<p><b>P.S.7.<\/b> 29 maja z kolei &#8211; <b>Mageckowe<\/b> imieniny obchodzimy. Piknie obchodzimy i piknie pijemy zdrowie <b>Magecki<\/b>! \ud83d\ude42 <\/p>\n<p><b>P.S.8.<\/b> A maj ko\u0144cymy piknym \u015bwi\u0119towaniem <b>Mieteckowyk<\/b> imienin. Ostomili, zdrowie <b>Mietecki<\/b>! \ud83d\ude42 <\/p>\n<p>* A. Wajrak, <i>Wilki<\/i>. Agora, Warszawa 2015, s. 166.<br \/>\n** Ibidem, s. 70.<br \/>\n*** Ibidem, s. 123.<br \/>\n**** Ibidem, s. 258.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jakisi cas temu godo\u0142ek tutok w Owcark\u00f3wce, ze cytom ksi\u0105zke pona Wajraka o wilkak. No i &#8211; juz przecyto\u0142ek. Na m\u00f3j dusiu! Fcio\u0142byk pedzie\u0107, ze ksi\u0105zka jest barzo pikno. Ale powiem tak: owsem, jest pikno, ba nie do ko\u0144ca. Jednak to &#8222;nie do ko\u0144ca&#8221; w zodnym wypadku nie jest winom autora! To jest, ostomili, wina [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2500"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2500"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2500\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2506,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2500\/revisions\/2506"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2500"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2500"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2500"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}