
{"id":2523,"date":"2016-07-11T01:25:43","date_gmt":"2016-07-11T00:25:43","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=2523"},"modified":"2016-07-11T01:27:20","modified_gmt":"2016-07-11T00:27:20","slug":"pon-trudeau-pod-turbaczem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2016\/07\/11\/pon-trudeau-pod-turbaczem\/","title":{"rendered":"Pon Trudeau pod Turbaczem"},"content":{"rendered":"<p>Na m\u00f3j dusiu! Najpierw TesTeqecek napiso\u0142, ze pon Trudeau mo sie ze mnom spotka\u0107. Potem Alecka da\u0142a do zrozumienia, ze takie spotkanie jest ca\u0142kiem mozliwe. No i kie siedzio\u0142ek se pod ja\u0142owcem i ryktowo\u0142ek komentorz z zapytaniem, sk\u0105d oni bierom takie informacje, uwidzio\u0142ek nagle, ze mi\u0119dzy smrekami na skraju holi krynci sie jakisi ceper. Zdziwi\u0142ek sie, bo by\u0142o juz dosy\u0107 p\u00f3\u017ano i o tej porze tury\u015bci to juz racej siedzom w schroniskak abo inksyk pensjonatak. Jesce bardziej sie zdziwi\u0142ek, kie uwidzio\u0142ek, ze ten ceper&#8230; macho ku mnie r\u0119kom! Zamk\u0142ek laptopa nalez\u0105cego do Staska Kowanieckiego, jednego z juhas\u00f3w mojego bacy. Odnies\u0142ek to ustrojstwo tamok, ka Stasek je ostawi\u0142. I zaroz pohybo\u0142ek ku nieznajomemu.<\/p>\n<p>&#8211; Witoj, owcarku! Mi\u0142o cie widzie\u0107! &#8211; zawo\u0142o\u0142 tajemnicy ch\u0142op. Godo\u0142 po angielsku, co ocywi\u015bcie nie robi\u0142o mi r\u00f3znicy, bo jo przecie rozumio\u0142ek go instynktownie.<br \/>\n&#8211; Pozw\u00f3l, ze sie przedstawie &#8211; godo\u0142 dalej &#8211; jestem Justin Pierre James Trudeau, premier Kanady. <\/p>\n<p>O, krucafuks!!! A wi\u0119c jednak Alecka z TesTeqeckiem mieli racje! On naprowde przyjecho\u0142 spotka\u0107 sie ze mnom! Skoda ino, ze wte jesce nie wiedzio\u0142ek, ze Magecka fcia\u0142a go pozdrowi\u0107, bo kiebyk wiedzio\u0142, to ocywi\u015bcie piknie byk to zrobi\u0142 w jej imieniu.<\/p>\n<p>&#8211; Znom twojego bloga &#8211; pokwoli\u0142 sie pon premier. &#8211; To znacy&#8230; jo sam go nie cytom, bo nie znom polskiego. Ale piknie mi go t\u0142umacy jeden z moik doradc\u00f3w. <\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! No to teroz juz przynajmniej wiedzio\u0142ek, sk\u0105d on mnie zno. Nadal jednak nie wiedzio\u0142ek, po co tutok przyby\u0142. Ale wnet piknie sie to wyja\u015bni\u0142o, bo zaroz pedzio\u0142: <\/p>\n<p>&#8211; Wies co, piesku? Telo ze\u015b na tym swoim blogu rozpisywo\u0142 sie o piknym smaku oscypka, ze jo zrobi\u0142ek sie stra\u015bnie ciekaw, jak taki serecek moze smakowa\u0107? Dlotego mom ku tobie piknom pro\u015bbe: cy m\u00f3g\u0142by\u015b wykra\u015b\u0107 dlo mnie jednego oscypka od swojego bacy? Ino jednego. Piknie pytom. Barzo, ale to barzo fce wiedzie\u0107, jak on smakuje.<\/p>\n<p>No&#8230; wykra\u015b\u0107 mog\u0142ek. Cemu nie? Dziwi\u0142o mnie ino, dlocego nie p\u00f3dzie on po prostu do bacy i se nie kupi? W ko\u0144cu pon Trudeau to nie Felek znad m\u0142aki, wi\u0119c racej nie idzie o to, ze skoda mu dutk\u00f3w. Ba on zdawo\u0142 sie cyta\u0107 w moik my\u015blak, bo zaroz pedzio\u0142 tak:<br \/>\n&#8211; Pewnie cudujes, cemu w\u0142a\u015bnie ciebie pytom o pomoc? Powiem ci. Jak na pewno wies, teroz jest scyt NATO. Sy\u0107ka przyw\u00f3dcy natowskik pa\u0144stw siedzom we Warsiawie i ukwalowujom. Podcas jednej z przerw, w kuluarak, dowiedzio\u0142ek sie, ze w polskim j\u0119zyku s\u0142owo &#8222;szczyt&#8221; oznaco nie ino spotkanie najwozniejsyk ludzi, ale tyz pikny wierscycek. Kie sie tego dowiedzio\u0142ek, to pomy\u015blo\u0142ek o g\u00f3rak. A kie pomy\u015blo\u0142ek o g\u00f3rak, to przybocy\u0142 mi sie oscypek. I nagle tak wielko ch\u0119\u0107 skostowania tego serka mnie nas\u0142a, ze nie mog\u0142ek wytrzyma\u0107. Musio\u0142ek koniecnie hipn\u0105\u0107 w te wase polskie g\u00f3ry, coby zdoby\u0107 tego rarytasa. Po prostu musio\u0142ek i \u015blus!<\/p>\n<p>Pokiwo\u0142ek g\u0142owom ze zrozumieniem. A pon Trudeau kontynuowo\u0142:<br \/>\n&#8211; Ba nie fce, coby potem ftosi sie mnie cepio\u0142, ze jo se beztrosko ryktuje wyprawe po oscypki akurat wte, kie som tak wozne obrady. Dlotego postanowi\u0142ek, ze przy pomocy najbardziej zaufanyk ludzi wymkne sie nocom, odsukom ciebie i popytom o pomoc. A jak juz tego oscypka bede mio\u0142, to przed \u015bwitem wr\u00f3ce do Warsiawy. Teroz juz rozumies, cemu zalezy mi na tym, coby zoden c\u0142owiek mnie tutok nie widzio\u0142? <\/p>\n<p>Ocywi\u015bcie, ze rozumio\u0142ek. Przecie kieby m\u00f3j baca i juhasi dowiedzieli sie, ze przyby\u0142 tutok premier zza Wielkiej Wody &#8211; to za godzine wiedzia\u0142aby o tym ca\u0142o mojo wie\u015b. A za dwie godziny &#8211; ca\u0142e Podhole. I wte juz niewiele trza by by\u0142o, coby dowiedzia\u0142a sie o tym ca\u0142o globalno wioska. <\/p>\n<p>&#8211; Hau-u! &#8211; pedzio\u0142ek, co w t\u0142umaceniu na j\u0119zyk ludzki brzmi: Ostomi\u0142y ponie premierze, zaroz piknie wom przyniesie najpikniejsego oscypka, jakiego ino nojde. <\/p>\n<p>Pon Trudeau racej nie zrozumio\u0142, co godom, ale chyba sie domy\u015bli\u0142, ze zgadzom sie mu pom\u00f3c, bo pedzio\u0142:<br \/>\n&#8211; Dzi\u0119ki, piesku. <\/p>\n<p>No i pohybo\u0142ek ku bac\u00f3wce. Wykradonie oscypka &#8211; jako chyba wiecie &#8211; to nie by\u0142a dlo mnie pierwsyzna. \u0141atwo pos\u0142o. Niezauwazony ani przez bace, ani przez juhas\u00f3w w\u015blizg\u0142ek sie do bac\u00f3wki, a po kwili wys\u0142ek z niej z wielkim piknym owieckowym serkiem w z\u0119bak. Ino cy nie bedzie sie pon Trudeau brzydzi\u0142 skostowa\u0107 tego po mnie? C\u00f3z, widocnie nie, skoro sam mnie pyto\u0142 o takom przys\u0142uge. <\/p>\n<p>Nagle&#8230; od lasa dobieg\u0142o przera\u017aliwe wo\u0142anie:<br \/>\n&#8211; Help! Help! Oh, my God! Heeeelp!!! <\/p>\n<p>O, Jezusicku! Co sie sta\u0142o? Upu\u015bci\u0142ek oscypka i pohybo\u0142ek ku lasowi. Pozirom i widze, ze &#8211; o, kruca! &#8211; pon premier jakby osalo\u0142! Krzyco\u0142 i rzuco\u0142 sie od smreka do smreka! Cemu? Wnet to odkry\u0142ek. Cyrwone mr\u00f3wki go zaatakowa\u0142y! Chyba ca\u0142e wielkie mrowisko oblaz\u0142o tego bidoka!<\/p>\n<p>&#8211; Jaki pikny zapach! Jaki pikny s\u0142odki zapach! &#8211; wo\u0142a\u0142y mr\u00f3wki. &#8211; Ino kany jest jego \u017ar\u00f3d\u0142o? <\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Sy\u0107ko zrozumio\u0142ek. Pon Trudeau, jako rodowity Kanadyjcyk, by\u0142 ca\u0142y przesi\u0105kni\u0119ty zapachem swego narodowego specja\u0142u &#8211; syropu klonowego. To nie jest tak mocny zapach, coby\u015bcie wy ludzie byli w stanie go wycu\u0107, ale my psy &#8211; owsem. No i mr\u00f3wki &#8211; jak wida\u0107 &#8211; tyz. <\/p>\n<p>Zanim zd\u0105zy\u0142ek pomy\u015ble\u0107, jak pom\u00f3c niescyn\u015bliwcowi, nadbieg\u0142 m\u00f3j baca z juhasami: Staskiem Kowanieckim, Wojtkiem Murzynem i J\u00f3zkiem Smrekiem. Us\u0142ysawsy stra\u015bliwe wrzaski, przylecieli sprawdzi\u0107, fto to tak krzycy i cemu. <\/p>\n<p>&#8211; Panocku, co sie dzieje? &#8211; zapyto\u0142 m\u00f3j baca.<br \/>\n&#8211; Please! Help me! &#8211; wo\u0142o\u0142 pon Trudeau. &#8211; I&#8217;m attacked by the army of horrible ants!<br \/>\n&#8211; On godo chyba po angielsku? &#8211; odgod\u0142 Wojtek Murzyn.<br \/>\n&#8211; Baju\u015bci &#8211; zgodzi\u0142 sie baca. &#8211; To pewnie Anglik, ft\u00f3ry jest przeciw Brexitowi, wi\u0119c coby nie nole\u017a\u0107 sie poza Uniom, postanowi\u0142 zamieska\u0107 w nasyk g\u00f3rak.<br \/>\n&#8211; Nie wiem, cy to Anglik, cy Hamerykanin, cy inksy Australijcyk &#8211; pedzio\u0142 Stasek Kowaniecki, ft\u00f3ry jako jedyny c\u0142ek na tej holi umie goda\u0107 w j\u0119zyku pona Johna Cleese&#8217;a i pona Rowana Atkinsona. &#8211; Wiem, ze potrzebuje pomocy, bo mr\u00f3wki sie do niego dobra\u0142y.<br \/>\n&#8211; No to pom\u00f3zmy! &#8211; pedzio\u0142 J\u00f3zek Smrek. &#8211; Zbiermy z niego te malu\u015bkie beskurcyje.<\/p>\n<p>A to dobre! Pon Trudeau jako Telimena, a baca i jego juhasi jako pony Tadeusze!<\/p>\n<p>&#8211; Mom lepsy pomys\u0142 &#8211; pedzio\u0142 baca. &#8211; We\u017amy pona do watry. I potrzymojmy go w uchodz\u0105cym z tej watry g\u0119stym dymie. Moze wte te weredy ucieknom?<\/p>\n<p>Wnet baca ze Staskiem Kowanieckim chycili pona Trudeau za r\u0119ce, a Wojtek Murzyn z J\u00f3zkiem Smrekiem za nogi. Pon Trudeau, furt gryziony niemi\u0142osiernie przez te ma\u0142e cyrwone diaski, mioto\u0142 sie stra\u015bnie. Ale g\u00f3role pasaj\u0105cy owiecki to silne ch\u0142opy &#8211; dali rade go utrzyma\u0107. I rusyli biegiem ku watrze. Ba zanim zd\u0105zyli do niej dobiec, mr\u00f3wki zac\u0119\u0142y goda\u0107 mi\u0119dzy sobom: <\/p>\n<p>&#8211; Dziwne. Cujemy na tym ch\u0142opie piknom s\u0142odyc, ale nijak nie mozemy jej nole\u017a\u0107. Ale&#8230; tutok jest \u015btyrek inksyk ch\u0142op\u00f3w. Moze na nik nojdziemy cosi dobrego?<\/p>\n<p>No i&#8230; o, kruca! Wi\u0119kso\u015b\u0107 tyk sakramenckik owad\u00f3w zlaz\u0142a z pona Trudeau i wes\u0142a na bace i juhas\u00f3w! Teroz juz sy\u0107ka stali sie ofiarami tyk ancykryst\u00f3w. Kieby ftosi akurat przechodzi\u0142 przez mojom hole, uwidzio\u0142by niezwyk\u0142y widok: pi\u0119ciu ch\u0142op\u00f3w &#8211; z cego jeden w garniturze, a \u015btyrek w g\u00f3ralskik portkak i flanelowyk kosulak &#8211; tarzaj\u0105cyk sie po ziemi i wzywaj\u0105cyk na pomoc Pona B\u00f3cka i sy\u0107kik mozliwyk \u015bwi\u0119tyk. <\/p>\n<p>Moi owcarkowi kompani &#8211; Harna\u015b, Dunaj i Mody\u0144 &#8211; podesli ku mnie zaciekawieni. <\/p>\n<p>&#8211; Mozecie, krzesny, wyja\u015bni\u0107, co sie tutok dzieje? &#8211; spytali. &#8211; I fto to jest ten niepilok, co wroz z nasym bacom i juhasami ryktuje tutok jakiesi dziwne akrobacje?<br \/>\n&#8211; To nie jest taki zwycajny niepilok &#8211; odpowiedzio\u0142ek. &#8211; To pon Trudeau, premier samiu\u0107kiej Kanady. A to, co oni ryktujom, to nie som zodne akrobacje, ino obrona przed mr\u00f3wkami, ft\u00f3re wymy\u015bli\u0142y se, coby posuka\u0107 u pona premiera syropu klonowego.<br \/>\n&#8211; A co to takiego ten syrop klonowy? &#8211; spyto\u0142 Mody\u0144.<\/p>\n<p>G\u0142upie pytonie? Moze i g\u0142upie, ale dlo mnie &#8211; by\u0142o ono jak jab\u0142ko, ft\u00f3re pras\u0142o pona Newtona w \u0142eb. Wiedzio\u0142ek juz, jak moge tym pi\u0119ciu bidokom pom\u00f3c. <\/p>\n<p>&#8211; To pikny przysmak, hyrny w ca\u0142ej Kanadzie &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Pon Trudeau fcio\u0142 przys\u0142a\u0107 tutok pare becek tego przysmaku. Ale chyba jednak nie przy\u015ble.<br \/>\n&#8211; A to cemu? &#8211; spyto\u0142 Dunaj.<br \/>\n&#8211; C\u00f3z&#8230; &#8211; rzek\u0142ek, a potem specjalnie zac\u0105\u0142ek goda\u0107 g\u0142o\u015bno i wyra\u017anie. &#8211; Pon Trudeau, dlo ft\u00f3rego ochrona przyrody jest barzo woznom rzecom, fcio\u0142 sie jakosi przys\u0142uzy\u0107 kawa\u0142eckowi polskiej przyrody. Jego wyb\u00f3r pod\u0142 na cyrwone mr\u00f3wki w okolicak Turbacza. Postanowi\u0142 obdarowa\u0107 je klonowym syropem. Specjalnie przyjecho\u0142 tutok, coby osobi\u015bcie zbada\u0107, jak duzo tego syropu trza tutok przys\u0142a\u0107. No ale skoro te mr\u00f3wki potraktowa\u0142y go tak, jak widzicie, to&#8230;<br \/>\n&#8211; O, Jezusicku! O, Jezusicku! &#8211; zac\u0119\u0142y wo\u0142a\u0107 mr\u00f3wki. &#8211; S\u0142ysycie, co godo ten wielki kud\u0142aty pies? Ostowmy tyk ch\u0142op\u00f3w! Ostowmy ik wartko, bo inacej stracimy sanse na piknom dostawe piknego kanadyjskiego syropu! <\/p>\n<p>No i zaroz poz\u0142azi\u0142y i z pona premiera, i z bacy, i ze sy\u0107kik juhas\u00f3w. I piknie, karnie, wr\u00f3ci\u0142y do mrowiska.<\/p>\n<p>&#8211; Ufff! &#8211; ca\u0142o pi\u0105tka ocala\u0142yk odetch\u0142a z ulgom. <\/p>\n<p>Baca po\u017are\u0142 na pona Trudeau. Widz\u0105c, ze bidok ci\u0105gle jesce jest roztrz\u0119siony po tym, co przed kwileckom przezy\u0142, popyto\u0142 go, coby siod\u0142 wroz z nim i juhasami przy watrze i odpoc\u0105\u0142 kapecke. Kanadyjcyk piknie przyj\u0105\u0142 zaprosenie. Siedn\u0105\u0142 przy watrze i zaroz piknie zosto\u0142 poc\u0119stowany Smadnym Mnichem, bundzem, kie\u0142basom, a przed sy\u0107kim&#8230; tym, po co tutok przyby\u0142 &#8211; piknym oscypkiem!<\/p>\n<p>I rozkrynci\u0142a sie rozmowa. Stasek ocywi\u015bcie s\u0142uzy\u0142 za t\u0142umaca. G\u00f3role wypytywali przybysa, sk\u0105d jest, cym sie zajmuje i o r\u00f3zne inkse rzecy. Pon Trudeau pedzio\u0142, ze pochodzi z Hameryki P\u00f3\u0142nocej i ze z zawodu jest urz\u0119dnikiem pa\u0144stwowym. Na pozosta\u0142e pytania tyz odpowiado\u0142 wymijaj\u0105co, coby nie zdradzi\u0107 sie, kim jest. Ino w pewnej kwili J\u00f3zek Smrek nachyli\u0142 sie do ucha bacy i sepn\u0105\u0142:<br \/>\n&#8211; Baco, cy ten ch\u0142op nie jest przipadkiem podobny do tego kanadyjskiego premiera&#8230; Zaroz&#8230; Jak on sie nazywo? Wysi\u0142ko? Nie. Mozo\u0142o? Nie, tyz nie. O! Juz wiem! Trudo!<br \/>\nBaca pomy\u015blo\u0142 kwilecke, po cym odsepn\u0105\u0142:<br \/>\n&#8211; Owsem, kapecke podobny. Ale tamten mo scuplejsom kufe. <\/p>\n<p>Faktycnie &#8211; pon Trudeau, po tym jak mr\u00f3wki go pok\u0105sa\u0142y, by\u0142 kapecke opuchni\u0119ty, zw\u0142asca na kufie w\u0142a\u015bnie. Ba dzi\u0119ki temu wygl\u0105do\u0142 nieco inacej niz zwykle.<\/p>\n<p>Heeej! Wygl\u0105da\u0142o na to, ze kanadyjskiemu go\u015bciowi barzo dobrze goda\u0142o sie z g\u00f3rolami. Ale c\u00f3z &#8211; musio\u0142 wraca\u0107 na te obrady NATO. Podnies\u0142 si\u0119 wi\u0119c, piknie podzi\u0119kowo\u0142 za go\u015bcine i pedzio\u0142, ze niestety musi rusa\u0107 w droge, bo \u015bpiesy sie na takie jedno barzo wozne spotkanie. No i pozegno\u0142 sie z bacom i juhasami. A na droge dosto\u0142 jesce dwa pikne oscypki. Tak wi\u0119c sw\u00f3j cel piknie osi\u0105gn\u0105\u0142: skostowo\u0142 oscypka, ba zarozem uda\u0142o mu sie pozosta\u0107 piknym incognitem.<\/p>\n<p>Ale wiecie co, ostomili? Przyda\u0142oby sie, coby ten pon Trudeau przys\u0142o\u0142 teroz na mojom hole pare becek syropu klonowego. No bo po tym, co nagodo\u0142ek g\u0142o\u015bno przy mr\u00f3wkak, je\u015bli on tego syropu nie przy\u015ble &#8211; mr\u00f3wki bedom mnie mia\u0142y za stra\u015bliwego k\u0142amcucha! I wstyd bedzie stra\u015bny. Bajako. Skoro jednak jo piknie pomog\u0142ek ponu Trudeau&#8230; to mom nadzieje, ze teroz on pomoze mi. Hau!<\/p>\n<p><b>P.S.1.<\/b> A w \u0142o\u0144ski pi\u0105tek, 8 lipca, by\u0142y <b>Babeckowe<\/b> imieniny. No to zdrowie <b>Babecki<\/b>! \ud83d\ude42 <\/p>\n<p><b>P.S.2.<\/b> Za\u015b 22 lipca bedziemy mogli \u015bwi\u0119towa\u0107 <b>Madgareckowe<\/b> imieniny i <b>Ponio-Agnieskowe<\/b> urodziny. Zdrowie <b>Madgarecki<\/b> i <b>Poni Agnieski<\/b>! \ud83d\ude42 <\/p>\n<p><b>P.S.3<\/b> A 26 lipca &#8211; bedzie \u015bwi\u0119towanie potr\u00f3jne. Bo imieniny bedom mia\u0142y <b>Fusillecka<\/b>, <b>Anecka Holendersko<\/b> i <b>Anecka Schroniskowo<\/b>. No to pikne zdrowie <b>Fusillecki<\/b>, <b>Anecki Holenderskiej<\/b> i  <b>Anecki Schroniskowej<\/b>! \ud83d\ude42<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na m\u00f3j dusiu! Najpierw TesTeqecek napiso\u0142, ze pon Trudeau mo sie ze mnom spotka\u0107. Potem Alecka da\u0142a do zrozumienia, ze takie spotkanie jest ca\u0142kiem mozliwe. No i kie siedzio\u0142ek se pod ja\u0142owcem i ryktowo\u0142ek komentorz z zapytaniem, sk\u0105d oni bierom takie informacje, uwidzio\u0142ek nagle, ze mi\u0119dzy smrekami na skraju holi krynci sie jakisi ceper. Zdziwi\u0142ek [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2523"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2523"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2523\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2526,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2523\/revisions\/2526"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2523"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2523"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2523"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}