
{"id":264,"date":"2009-03-31T21:32:12","date_gmt":"2009-03-31T20:32:12","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=264"},"modified":"2009-03-31T21:32:12","modified_gmt":"2009-03-31T20:32:12","slug":"wielko-wyprawa-maryny-krywaniec","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2009\/03\/31\/wielko-wyprawa-maryny-krywaniec\/","title":{"rendered":"Wielko wyprawa Maryny Krywaniec"},"content":{"rendered":"<p>Heeej! To to juz prawie dwa miesi\u0105ce min\u0119\u0142y, jak 10 lutego o godzinie 22.44 naso Anecka skostnia\u0142ymi od zimna palcami wyryktowa\u0142a taki komentorz:<\/p>\n<p><em>A mnie z\u0105b na z\u0105b nie trafia, bo u nas ju\u017c czwarty raz grzejnik reperuj\u0105 i ci\u0105gle NIC. Skurczybyk nie chce pracowa\u0107, mo\u017ce by tak po Owcarkowe pogotowie zadzwoni\u0107?!<\/em><\/p>\n<p>&#8211; Krucafuks! &#8211; pomy\u015blo\u0142ek se, kie to przecyto\u0142ek. &#8211; No to trza jakosi Anecce pom\u00f3c. I chyba nawet wiem, jak to zrobi\u0107.<\/p>\n<p>Pohybo\u0142ek ku Tatrom i odsuko\u0142ek Maryne Krywaniec. Opowiedzio\u0142ek jej, jaki Anecka mo problem.<br \/>\n&#8211; Rozumiem, krzesny &#8211; pedzia\u0142a Maryna &#8211; ze fcecie, cobyk jo do tego wasego Owcarkowego Pogotowia wst\u0105pi\u0142a i rusy\u0142a ku Anecce z pomocom?<br \/>\n&#8211; O to fcio\u0142ek wos piknie popyta\u0107 &#8211; pedzio\u0142ek.<br \/>\n&#8211; No to skoro tak piknie pytocie &#8211; odrzek\u0142a Maryna &#8211; to jo polece do tej Holandii i spr\u00f3buje ten grzejnik naprawi\u0107. Cho\u0107 przyznom sie wom scyrze, ze jesce nigdy w zyciu zodnego grzejnika na zreperowa\u0142ak. Ale c\u00f3z&#8230; kiesik musi by\u0107 ten pierwsy roz.<br \/>\n&#8211; Wiecie co, krzesno? &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Jo nie wyklucom, ze kasi g\u0142\u0119boko drzemie w wos pikny talent do naprawiania ludzkik grzejnik\u00f3w. Ale tego Aneckowego moze lepiej nie rusojcie. Przynajmniej na rozie.<br \/>\n&#8211; No to jak jo naprawie cosi, cego mom nie rusa\u0107? &#8211; zdziwi\u0142a sie Maryna.<br \/>\n&#8211; Powiem wom, jaki jest m\u00f3j plan &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Tak se pomy\u015blo\u0142ek, ze mozecie spr\u00f3bowa\u0107 skrzykn\u0105\u0107 kilka inksyk or\u0142\u00f3w i polecie\u0107 do Holandii ca\u0142om gromadom. Tamok odsukocie Aneckowom cha\u0142upe. Pr\u0119dzej cy p\u00f3\u017aniej przyjdzie do niej ekipa naprawiaj\u0105co grzejniki. Ino ta ekipa to jakiesi fudamenty krucafuks! Naprawiajom, naprawiajom i naprawi\u0107 nie mogom!<br \/>\n&#8211; A to ciury! &#8211; oburzy\u0142a sie Maryna.<br \/>\n&#8211; W\u0142a\u015bnie &#8211; zgodzi\u0142ek sie z orlicom. &#8211; Kie wi\u0119c ta ekipa przyjdzie do Anecki kolejny roz, to pozirojcie uwaznie przez okno, coby uwidzie\u0107, cy wre\u015bcie naprawili porz\u0105dnie to, co juz downo naprawi\u0107 powinni. A je\u015bli cosi sknocom &#8211; zaatakujcie ik, kie bedom pr\u00f3bowali wyj\u015b\u0107 z cha\u0142upy.<br \/>\n&#8211; My\u015blicie, krzesny, ze przestrasom sie nasyk atak\u00f3w? &#8211; spyta\u0142a Maryna.<br \/>\n&#8211; Przestrasom sie na pewno &#8211; pedzio\u0142ek z przekonaniem. &#8211; Wiem, jak ludzie bojom sie ataku ptok\u00f3w, bo widzio\u0142ek na jednym filmie pona Hiczkoka. Atakujcie ik wi\u0119c, dop\u00f3ki nie naprawiom porz\u0105dnie Aneckowego grzejnika. Dopiero kie naprawiom &#8211; to pu\u015bcicie ik wolno.<br \/>\n&#8211; Plan pikny! &#8211; pokwoli\u0142a Maryna. &#8211; Ino jak jo te Anecke nojde?<br \/>\n&#8211; My\u015ble, ze powinni\u015bcie zrobi\u0107 tak &#8211; pedzio\u0142ek &#8211; kie juz dotrzecie do Holandii, to nas\u0142uchujcie, cy ftosi po polsku nie godo. A je\u015bli na kogosi takiego traficie i ten ftosi bedzie sie zoli\u0142, ze ci\u0105gle mo zepsuty grzejnik &#8211; to wte bedziecie wiedzieli, ze to Anecka.<br \/>\n&#8211; A jak trafi\u0107 do tej Holandii? &#8211; pyta\u0142a dalej Maryna.<br \/>\n&#8211; Wykrodne z cha\u0142upy mape Europy i pokaze wom droge &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Mom nadzieje, ze wte traficie? Umiecie, krzesno, rozpozna\u0107 holenderski j\u0119zyk?<br \/>\n&#8211; Ino polski i s\u0142owacki &#8211; pedzia\u0142a Maryna. &#8211; I jesce kapecke miemiecki.<br \/>\n&#8211; W takim rozie mom pewien pomys\u0142 &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; P\u00f3d\u017amy ku mojej wsi.<\/p>\n<p>Kie nole\u017ali my sie w mojej wsi, zaroz wykrod\u0142ek kom\u00f3rke Felkowi znad m\u0142aki, co to jest u nos najbogatsy. Z tej kom\u00f3rki postanowi\u0142ek zadzwoni\u0107 do Holandii. A dok\u0142adniej &#8211; do najhyrniejsej holenderskiej firmy, cyli do Filipsa. Trza ino by\u0142o nole\u017a\u0107 w internecie ik numer. Kie noloz\u0142ek i zadzwoni\u0142ek, telefon odebra\u0142a jakosi poni i pedzia\u0142a cosi po holendersku. Jo odpowiedzio\u0142ek &#8222;Hau!&#8221; Wte ta poni znowu zac\u0119\u0142a goda\u0107 cosi po holendersku. Jo znowu odpowiedzio\u0142ek &#8222;Hau!&#8221; Poni zac\u0119\u0142a sie denerwowa\u0107 i krzyce\u0107. A kie jo pedzio\u0142ek &#8222;Hau!&#8221; po roz trzeci, to sie roz\u0142\u0105cy\u0142a. Ale jo nagro\u0142ek ca\u0142om te rozmowe, bo ta Felkowo kom\u00f3rka to jest tako pikno, ze mozno na niej sy\u0107kie rozmowy nagrywa\u0107. Pokazo\u0142ek Marynie, jak w tym urz\u0105dzeniu odtwarzo sie nagrania.<br \/>\n&#8211; We\u017acie ten telefon, krzesno &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Dzi\u0119ki niemu bedziecie wiedzieli, jak brzmi holendersko mowa. Kie w wasej podr\u00f3zy takom mowe us\u0142ysycie, to bedzie znacy\u0142o, ze oto w Holandii jeste\u015bcie.<br \/>\nOrlica chyci\u0142a kom\u00f3rke w swe \u015bpony i pedzia\u0142a:<br \/>\n&#8211; No to jo juz lece. Trza sie \u015bpiesy\u0107! Im pr\u0119dzej do Holandii dotre, tym kr\u00f3cej Anecka bedzie marz\u0142a.<br \/>\nI zaroz pofrun\u0119\u0142a do wierchu.<br \/>\n&#8211; Krzesno! Pockojcie jesce kwilecke! &#8211; zawo\u0142ek za niom.<br \/>\nAle ona abo mnie nie s\u0142ysa\u0142a, abo my\u015bla\u0142a, ze juz wie sy\u0107ko, co wiedzie\u0107 powinna. Krucafuks! Przecie jo mio\u0142ek jesce pokaza\u0107 jej mape Europy, coby wyt\u0142umacy\u0107 jej, ka lezy Holandia! C\u00f3z&#8230; Moze jakosi bez tej mapy trafi? Nie by\u0142o inksego wyj\u015bcia jak pocka\u0107 na jej powr\u00f3t. Ale ceko\u0142ek d\u0142ugo. Duzo d\u0142uzej niz sie tego spodziewo\u0142ek. Co kilka dni wybiero\u0142ek sie w Tatry, coby popyta\u0107 tamtejsom zywine, cy Maryna nie wr\u00f3ci\u0142a. Ale ci\u0105gle dowiadywo\u0142ek sie ino tego, ze od downa nifto jej w Tatrak nie widzio\u0142. Na m\u00f3j dusiu! Co jej sie mog\u0142o sta\u0107? Zab\u0142\u0105dzi\u0142a? Jakiesi niesyn\u015bcie jej sie w podr\u00f3zy przytrafi\u0142o? Bo do Anecki chyba nie dotar\u0142a? Kieby dotar\u0142a, to Anecka chyba zbocy\u0142aby cosi, ze siedzi z niom w cha\u0142upie ca\u0142o ekipa od naprawiania grzejnik\u00f3w, bo jakiesi or\u0142y tej ekipy wypu\u015bci\u0107 nie fcom?<\/p>\n<p>Zac\u0105\u0142ek sie niepokoi\u0107. Jaze w \u0142o\u0144skim ty\u017aniu, w nocy z pi\u0105tku na sobote, kie baca z ga\u017adzinom juz piknie spali, a jo ogl\u0105do\u0142ek se w komputrze Aleckowe zdj\u0119cia z Afryki, ftosi nagle w sybe zapuko\u0142. Po\u017are\u0142ek ku oknu. O, Jezusicku!!! To Maryna Krywaniec dziobem stuka\u0142a! Hip\u0142ek ku oknu, chyci\u0142ek klamke z\u0119bami i wpu\u015bci\u0142ek orlice do \u015brodka.<br \/>\n&#8211; Krucafuks! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek, ba nie za g\u0142o\u015bno, coby baca z ga\u017adzinom sie nie pobudzili. &#8211; Co sie z womi dzia\u0142o przez telo casu?<br \/>\n&#8211; Oj, krzesny, to d\u0142ugo historia &#8211; pedzia\u0142a Maryna<br \/>\n&#8211; Nocka przed nomi tyz d\u0142ugo &#8211; odpowiedzio\u0142ek. &#8211; Opowiadojcie. Uda\u0142o sie wom naprawi\u0107 Aneckowy grzejnik? Bo Anecka nic nie zbocowa\u0142a, coby spotka\u0142a sie z womi.<br \/>\n&#8211; Sy\u0107kiego sie zaroz piknie dowiecie &#8211; zapewni\u0142a mnie Maryna. &#8211; Ale niek zacne od poc\u0105tku.<br \/>\n&#8211; No to godojcie &#8211; popyto\u0142ek. &#8211; Stra\u015bnie jestem ciekaw, jak uda\u0142a sie waso misja. I bywalcy Owcark\u00f3wki tyz na pewno ch\u0119tnie sie dowiedzom.<br \/>\n&#8211; No wi\u0119c, krzesny &#8211; zac\u0119\u0142a Maryna &#8211; na poc\u0105tek wybra\u0142ak sie do jednego bo\u0107ka, ft\u00f3ry mo chore skrzyd\u0142o, wi\u0119c nie moze odlatywa\u0107 na zime do ciep\u0142yk kraj\u00f3w i teroz zyje u jednego gazdy, ft\u00f3ry sie nim piknie zaopiekowo\u0142. Ba drzewiej, kie ten bociek by\u0142 zdr\u00f3w, to kawa\u0142 \u015bwiata zwiedzi\u0142! Postanowi\u0142ak wi\u0119c odwiedzi\u0107 go i spyta\u0107, cy nie by\u0142 on kiesik w Holandii. No i okaza\u0142o sie, ze by\u0142! I piknie wyja\u015bni\u0142 mi &#8211; jak ptok ptokowi &#8211; jak trza lecie\u0107, coby tamok trafi\u0107. Potem &#8211; zgodnie z wasym planem &#8211; popyta\u0142ak pare tatrza\u0144skik or\u0142\u00f3w, coby polecia\u0142y wroz ze mnom. No i rusyli my w podr\u00f3z. Lecieli my, lecieli, lecieli, jaze dolecieli nad takom wielkom wode. Duzo wi\u0119ksom niz najwi\u0119ksy staw w Tatrak!<br \/>\n&#8211; Hmm&#8230; &#8211; zastanowi\u0142ek sie. &#8211; Duzo wi\u0119ksom niz najwi\u0119ksy staw w Tatrak? To jakiesi spore jezioro musia\u0142o by\u0107. Jakie jezioro mogli\u015bcie uwidzie\u0107 w drodze do Holandii? Moze Gop\u0142o?<br \/>\n&#8211; Tego to jo nie wiem, jak sie ta woda nazywa\u0142a &#8211; pedzia\u0142a Maryna.<br \/>\n&#8211; A widzieli\u015bcie tamok kr\u00f3la Popiela? &#8211; spyto\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Racej nie &#8211; odpowiedzia\u0142a Maryna.<br \/>\n&#8211; No to musia\u0142o by\u0107 Gop\u0142o &#8211; stwierdzi\u0142ek. &#8211; Bo to jezioro poznoje sie po tym, ze nimo nad nim Popiela. A nimo &#8211; bo go mysy zjad\u0142y.<br \/>\n&#8211; No w kozdym rozie przelecieli my nad tom wielkom wodom i znowu byli my nad l\u0105dem &#8211; Maryna opowiada\u0142a dalej. &#8211; A na tym l\u0105dzie &#8211; na m\u00f3j dusiu! &#8211; stra\u015bnie dziwacne budowle by\u0142y! Mia\u0142y one taki ksta\u0142t jak dach wiezycki ko\u015bci\u00f3\u0142ka w Dolinie Chocho\u0142owskiej!<br \/>\n&#8211; Cyli cosi, co wygl\u0105da\u0142o jak piramidy &#8211; stwierdzi\u0142ek, kie przybocy\u0142ek se wygl\u0105d tego dachu. &#8211; To pewnie by\u0142y tak zwane Piramidy Wielkopolskie. S\u0142yso\u0142ek kiesik, ze kasi na po\u0142udnie od Poznania som takie storodowne kurhany, co to sie Piramidami Wielkopolskimi nazywajom.<br \/>\n&#8211; Moze to i te kurhany by\u0142y &#8211; Maryna nie zaprzeca\u0142a. &#8211; Kie my je min\u0119li, to po pewnym casie uwidzieli my pod sobom wielkie po\u0142acie piachu.<br \/>\n&#8211; Barzo wielkie? &#8211; spyto\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Sakramencko! &#8211; odpowiedzia\u0142a Maryna.<br \/>\n&#8211; A, to chyba wiem, co to mog\u0142o by\u0107 &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Pewnie lecieli\u015bcie nad Poznaniem, ft\u00f3ry ryktuje pikny stadion na Euro 2012. A coby taki stadion z prowdziwego zdarzenia wyryktowa\u0107, to na pewno potrzeba barzo duzo piasku do produkcji betonu. Kie widzieli\u015bcie sakramencko duzo piachu, to znacy, ze przelatywali\u015bcie nad wielkim placem budowy.<br \/>\n&#8211; Skoro tak godocie, to widocnie tak by\u0142o &#8211; pedzia\u0142a orlica. &#8211; Ba w ko\u0144cu min\u0119li my ten plac i potem lecieli nad terenem, ka by\u0142o ca\u0142e mn\u00f3stwo barzo dziwnej zywiny. Takiej, jakiej jo w Tatrak nigdy nie widzia\u0142ak!<br \/>\n&#8211; A jak ta zywina wygl\u0105da\u0142a? &#8211; zaciekawi\u0142ek sie.<br \/>\n&#8211; No, by\u0142y tamok na przyk\u0142ad barzo dziwne konie. Duzo wi\u0119kse niz u nos. A najdziwniejse w tyk koniak by\u0142o to, ze one mia\u0142y stra\u015bnie d\u0142ugie syje!<br \/>\n&#8211; To wy chyba o zyrafak godocie? &#8211; zac\u0105\u0142ek sie domy\u015bla\u0107.<br \/>\n&#8211; O tym to jo dopiero od wos s\u0142yse, ze jest taki gatunek konia, co sie nazywo zyrafa &#8211; pedzia\u0142a Maryna.<br \/>\n&#8211; No, tego to jo nie by\u0142byk taki pewien, cy to jest gatunek konia &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Ba zastanawiom sie, kany wy\u015bcie mogli takom zyrafe uwidzie\u0107? Juz wiem! W zoo! Pewnie nad hyrnym berli\u0144skim zoo przelatywali\u015bcie.<br \/>\n&#8211; Moze i tak &#8211; pedzia\u0142a orlica. &#8211; Jo tam nie wiem, jak takie zoo wygl\u0105do, bo u nos w Tatrak cegosi takiego nimo. Moze by\u0142o drzewiej, w casak Saba\u0142y, ale teroz nimo.<br \/>\n&#8211; No ale godojcie, krzesno, co by\u0142o dalej. Dolecieli\u015bcie wre\u015bcie do tej Holandii?<br \/>\n&#8211; Ano w ko\u0144cu my dolecieli &#8211; pedzia\u0142a Maryna. &#8211; Dolecieli i&#8230; wnet uda\u0142o nom sie nole\u017a\u0107 Anecke!<br \/>\n&#8211; Nole\u017ali\u015bcie Anecke? &#8211; Cu\u0142ek, ze teroz zacnie sie najciekawso cyn\u015b\u0107 Maryninej opowie\u015bci. &#8211; I po cym jom poznali\u015bcie? Goda\u0142a po polsku i zoli\u0142a sie, ze mo zimny grzejnik?<br \/>\n&#8211; Goda\u0142a po polsku &#8211; pedzia\u0142a Maryna. &#8211; Ale na zoden grzejnik sie nie zoli\u0142a. M\u00f3wi\u0142a ino, ze downo juz nie wyryktowa\u0142a zodnego komentorza pod politykowymi blogami.<br \/>\n&#8211; A to musia\u0142a by\u0107 Anecka &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Bo jo nie znom nikogo inksego w Holandii, co to by komentorze pod politykowymi blogami ryktowo\u0142. Ale powiedzcie, co uda\u0142o sie wom za\u0142atwi\u0107 w sprawie grzejnika?<br \/>\n&#8211; Okaza\u0142o sie, ze nic nie trza za\u0142atwia\u0107 &#8211; pedzia\u0142a Maryna. &#8211; Bo tamok, w tej Holandii, by\u0142o juz ca\u0142kiem ciep\u0142o. Widocnie zanim my tamok dolecieli, to zima sie z tego kraju wynios\u0142a, a wiosna zago\u015bci\u0142a na dobre.<br \/>\n&#8211; No c\u00f3z&#8230; &#8211; pedzio\u0142ek &#8211; Piknie wom dzi\u0119kuje, ze\u015bcie na pomoc ku Anecce rusyli. Inkso rzec, ze kie do tej Holandii dolecieli\u015bcie, to pomoc nie by\u0142a juz potrzebno.<br \/>\n&#8211; Nic nie skodzi &#8211; pedzia\u0142a Maryna. &#8211; Pomoc by\u0142a juz niepotrzebno, ale co my sie nazwiedzali, to nase! A teroz juz sie z womi pozegnom, bo wpad\u0142ak tutok ino, coby o nasej wyprawie opowiedzie\u0107, ba fce juz lecie\u0107 do siebie, bo mi sie za moimi Tatrami zackni\u0142o.<br \/>\nPozegnali my sie i juz Maryna mia\u0142a wyfrun\u0105\u0107 przez okno do pola, kie nagle po\u017are\u0142a na komputer mojego bacy i zawo\u0142a\u0142a: Oooo!<br \/>\n&#8211; Co za &#8222;Oooo&#8221;? &#8211; spyto\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Widze, ze mocie na tym komputrze zdj\u0119cie Anecki!<br \/>\n&#8211; Co wy godocie, krzesno! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek. &#8211; To nie jest Anecka, tylko Alecka! Alecka w Po\u0142udniowej Afryce! Ona niedowno w RPA by\u0142a i swoje fotki z podr\u00f3zy umie\u015bci\u0142a w internecie. W\u0142a\u015bnie se je ogl\u0105do\u0142ek, kie ze\u015bcie do mnie wpadli.<br \/>\n&#8211; Ale to nie jest fotka Alecki w Afryce, tylko Anecki w Holandii &#8211; upiera\u0142a sie Maryna. &#8211; Przecie dopiero co tamok by\u0142ak, wi\u0119c wiem, co godom.<br \/>\n&#8211; Zapewniom wos, ze na tej fotce jest Alecka w Afryce &#8211; pedzio\u0142ek.<br \/>\n&#8211; A jo zapewniom, ze to Anecka w Holandii &#8211; pedzia\u0142a Maryna.<br \/>\nCoby udowodni\u0107 orlicy, ze sie myli, pokazo\u0142ek jej inkse afryka\u0144skie zdj\u0119cia Alecki. I wiecie, co Maryna pedzia\u0142a? Ze ona widocki z tyk zdj\u0119\u0107 piknie rozpoznoje i z ca\u0142om pewno\u015bciom som to widocki holenderskie!<br \/>\n&#8211; O! A na tym zdj\u0119ciu to nawet jo jestem! &#8211; zauwazy\u0142a. &#8211; Piknie boce, jak Anecka jecha\u0142a autem z takim jednym ponem. No i ten pon zrobi\u0142 zdj\u0119cie temu koniowi, co to nazywocie go zyrafom. O, widzicie? Tutok jo fruwom! &#8211; To m\u00f3wi\u0105c, Maryna wskaza\u0142a dziobem na pewien punkt na monitorze komputra. &#8211; Akurat od\u0142\u0105cy\u0142ak sie na kwilecke od pozosta\u0142yk or\u0142\u00f3w, coby sie lepiej temu dziwnemu koniowi przyjrze\u0107.<br \/>\nFaktycnie! Po\u017arejcie na <a href=\"http:\/\/alicja.homelinux.com\/news\/RPA-Marzec.2009\/Kruger_Park-17-19.03\/33.Zyrafa%20zapozowala.jpg\">te fotke<\/a>! Nad zyrafom, na tle b\u0142\u0119kitu nieba, mozno uwidzie\u0107 malu\u015bkom cornom plamke! To Maryna! Ba sk\u0105d ona sie na tym zdj\u0119ciu wzi\u0119\u0142a? Coroz mniej z tego sy\u0107kiego rozumio\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Pockojcie, krzesno &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Trza tutok cosi wyja\u015bni\u0107. Wr\u00f3\u0107my moze do poc\u0105tku wasej opowie\u015bci. Godoli\u015bcie, ze jakisi bocian pedzio\u0142 wom, jak trafi\u0107 do Holandii?<br \/>\n&#8211; Tak w\u0142a\u015bnie by\u0142o &#8211; pedzia\u0142a Maryna. &#8211; Mia\u0142ak ze sobom te Felkowom kom\u00f3rke, co to mi jom przed wyprawom dali\u015bcie. Odtworzy\u0142ak bo\u0107kowi te wasom rozmowe z holenderskom firmom. A bociek, kie us\u0142yso\u0142 holenderski j\u0119zyk, to pedzio\u0142, ze by\u0142 w kraju, ka w takim w\u0142a\u015bnie j\u0119zyku godajom. No i piknie wyja\u015bni\u0142 mi, jak do tego kraju trafi\u0107.<br \/>\n&#8211; Hmmm? &#8211; zastanawio\u0142ek sie g\u0142o\u015bno. &#8211; Bociek wys\u0142ucho\u0142 mojej rozmowy z holenderskom firmom? Wys\u0142ucho\u0142 rozmowy&#8230;<br \/>\nJaz nagle ol\u015bni\u0142o mnie.<br \/>\n&#8211; Jasne! &#8211; zawo\u0142o\u0142ek.<br \/>\n&#8211; Co jasne? &#8211; spyta\u0142a Maryna.<br \/>\n&#8211; Sy\u0107ko jasne, krzesno! Sy\u0107ko jasne! Nie wiem, cy wiecie, ze nieft\u00f3re nase bociany, kie lecom do ciep\u0142yk kraj\u00f3w, to docierajom jaz do po\u0142udniowyk kra\u0144c\u00f3w afryka\u0144skiego kontynentu. No i widocnie ten was bocian tyz kiesik tamok dotor\u0142. A w Republice Po\u0142udniowej Afryki jednym z j\u0119zyk\u00f3w urz\u0119dowyk jest afrykanerski. Ten afrykanerski za\u015b od holenderskiego sie wywodzi. I dlotego w\u0142a\u015bnie wasemu bo\u0107kowi holendersko mowa zda\u0142a sie znajomo! I telo!<br \/>\n&#8211; A wi\u0119c ten bocian to mnie do Afryki zamiast do Holandii wys\u0142o\u0142! &#8211; Teroz Maryna tyz juz sy\u0107ko rozumia\u0142a. &#8211; No c\u00f3z, pocciwe ptasysko fcia\u0142o dobrze.<br \/>\n&#8211; Ano fcia\u0142o dobrze &#8211; zgodzi\u0142ek sie z Marynom. &#8211; Ino teroz juz wiem, ze ta wielko woda, nad ft\u00f3rom lecieli\u015bcie, to by\u0142o nie Gop\u0142o, ino Morze \u015ar\u00f3dziemne. Te piramidy to by\u0142y nie wielkopolskie, ino prowdziwie egipskie. Ten piach to nie by\u0142 plac budowy, ino Sahara. No a te zyrafy nie by\u0142y w zodnym zoo, ino w swoim naturalnym \u015brodowisku krucafuks!<br \/>\n&#8211; Zol ino Anecki &#8211; zauwazy\u0142a Maryna. &#8211; Jej grzejnik pozosto\u0142 nienaprawiony i bidocka dalej marznie.<br \/>\n&#8211; Nie martwcie sie, krzesno. Z tego, co wiem, juz nie marznie &#8211; uspokoi\u0142ek Maryne. &#8211; Tamok w Holandii podobno juz si\u0119 piknie ociepli\u0142o. Zatem jedyne, co mozemy teroz zrobi\u0107, to wypi\u0107 zdrowie Aneckowego grzejnika, coby w nast\u0119pnom zime grzo\u0142 piknie zamiast sie psu\u0107.<br \/>\nMaryna pedzia\u0142a, ze to dobry pomys\u0142. No to zakrod\u0142ek sie do kuchni i wyci\u0105g\u0142ek z lod\u00f3wki flaske Smadnego Mnicha. A potem zaprosili my jesce kota do towarzystwa i wypili zdrowie Aneckowego grzejnika. Miejmy nadzieje, ze to wypicie piknie poskutkuje i ze za rok Anecka nie bedzie musia\u0142a znowu pisa\u0107, ze jej z\u0105b na z\u0105b nie trafio. Hau!<\/p>\n<p><strong>P.S.1.<\/strong> Urodzinowe zdrowie <strong>Profesorecka<\/strong> ca\u0142y cas mozemy pi\u0107. A kie ten dzie\u0144 sie sko\u0144cy i zacnie nast\u0119pny, to kufli nie odstawiojmy, ino nape\u0142nijmy je ponownie, coby ucci\u0107 <strong>Wawelokowe<\/strong> imieniny. Zdrowie <strong>Waweloka<\/strong>! \ud83d\ude00<\/p>\n<p><strong>P.S.2.<\/strong> Potem bedzie przerwa w picu zdrowia, ale tylko jednodniowo. Bo w pi\u0105tek, ostomili, bedzie rocnica \u015blubu <strong>Poni Basi<\/strong> i <strong>Pona Pietra<\/strong>. Zdrowie M\u0142odej Pary! \ud83d\ude00<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Heeej! To to juz prawie dwa miesi\u0105ce min\u0119\u0142y, jak 10 lutego o godzinie 22.44 naso Anecka skostnia\u0142ymi od zimna palcami wyryktowa\u0142a taki komentorz: A mnie z\u0105b na z\u0105b nie trafia, bo u nas ju\u017c czwarty raz grzejnik reperuj\u0105 i ci\u0105gle NIC. Skurczybyk nie chce pracowa\u0107, mo\u017ce by tak po Owcarkowe pogotowie zadzwoni\u0107?! &#8211; Krucafuks! &#8211; [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/264"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=264"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/264\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=264"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=264"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=264"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}