
{"id":267,"date":"2009-04-22T23:36:00","date_gmt":"2009-04-22T22:36:00","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=267"},"modified":"2009-04-26T14:46:34","modified_gmt":"2009-04-26T12:46:34","slug":"jak-przodek-mojego-bacy-spotkol-sie-z-ku-klux-klanem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2009\/04\/22\/jak-przodek-mojego-bacy-spotkol-sie-z-ku-klux-klanem\/","title":{"rendered":"Jak przodek mojego bacy spotko\u0142 sie z Ku Klux Klanem"},"content":{"rendered":"<p>Opowiado\u0142ek juz wom kiesik, jak to przodek mojego bacy pom\u00f3g\u0142 ponu Lincolnowi wygra\u0107 wojne secesyjnom. I o tym, jak pom\u00f3g\u0142 Indianom pokona\u0107 pona Custera. I jak ponu Pi\u0142sudskiemu pom\u00f3g\u0142 bolsewik\u00f3w pobi\u0107. Ale o tym, jak doprowadzi\u0142 Ku Klux Klan do upadku, to jo wom jesce nie godo\u0142ek. To znacy pedzio\u0142ek, ze to zrobi\u0142, ale nie pedzio\u0142ek jak. No to powiem teroz.<\/p>\n<p>Z tym Ku Klux Klanem, ostomili, to by\u0142o tak, ze powsto\u0142 on zaroz po wojnie secesyjnej, ba w ci\u0105gu kilu rok\u00f3w hameryka\u0144ski rz\u0105d piknie sie z tymi sietniokami rozprawi\u0142 i potem przez prawie p\u00f3\u0142 wieku by\u0142 z nimi wzgl\u0119dny spok\u00f3j. Jaze nasto\u0142 rok 1915 i wte ta formacja sie odrodzi\u0142a. Poc\u0105tkowo by\u0142a ona nielicno. Ba w 1920 roku &#8211; jako napiso\u0142 pon Colin Flint &#8211; <em>pojawili sie w jej seregak publicy\u015bci Edward Young Clarke i Elizabeth Tyler, ft\u00f3rzy ozywili te organizacje g\u0142os\u0105c has\u0142a prohameryka\u0144skie, antykatolickie, antyimigranckie, antymurzy\u0144skie i antysemickie. Has\u0142om tym towarzysy\u0142y wezwania do wielkiej moralnej krucjaty przeciwko przemytnikom alkoholu, rozpustnikom, skorumpowanym biznesmenom i w og\u00f3le kozdemu, fto nie stosuje sie do zasad spo\u0142ecnego wsp\u00f3\u0142zycia. Tako kampania zaowocowa\u0142a wzrostem licebno\u015bci ku-klux-klanowc\u00f3w i na poc\u0105tku rok\u00f3w dwudziestyk XX wieku by\u0142y ik juz \u015btyry miliony.<\/em>*<\/p>\n<p>Tym ft\u00f3rzy spytajom, o co s\u0142o z tymi przemytnikami alkoholu, przybocuje, ze w Hameryce by\u0142y to casy prohibicji. Prohibicji, ft\u00f3rom Ku Klux Klan gorliwie popiero\u0142. Tak wi\u0119c u takiego zatwardzia\u0142ego ku-klux-klanowca nie by\u0142o nawet co licy\u0107 na cho\u0107by jednom flaske Smadnego Mnicha. Ale niekze ta. Gorzej, ze te fudamenty zac\u0119\u0142y coroz bardziej wp\u0142ywa\u0107 na hameryka\u0144skom polityke. W paru stanak uda\u0142o im sie wprowadzi\u0107 swoik zwolennik\u00f3w do Kongresu i na urz\u0119dy gubernator\u00f3w. Zwi\u0105zany z nimi by\u0142 tyz jeden z hameryka\u0144skik prezydent\u00f3w &#8211; pon Warren Harding.** Robi\u0142o sie wi\u0119c coroz bardziej gro\u017anie krucafuks!<\/p>\n<p>Tymcasem pon Edward Young Clarke sto\u0142 sie w Ku Klux Klanie kim\u015b w rodzaju sarej eminencji. Poc\u0105tkowo organizacji wychodzi\u0142o to na dobre. Zyskiwa\u0142a ona nie ino nowyk c\u0142onk\u00f3w, ale tyz ca\u0142kiem sporo dutk\u00f3w. Dzi\u0119ki obrotno\u015bci tego pona w 1922 roku do kasy Klanu wp\u0142ywa\u0142o co najmniej 10 tysi\u0119cy dolar\u00f3w dziennie.*** I wte pon Clarke uzno\u0142, ze organizacja zrobi\u0142a sie wystarcaj\u0105co pot\u0119zno, coby zaw\u0142adn\u0105\u0107 ca\u0142om Hamerykom. Zac\u0105\u0142 ryktowa\u0107 tajne plany, o ft\u00f3ryk wiedzia\u0142o ino \u015btyrdziestu jego najbardziej zaufanyk wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w. A coby jego knowania nie wys\u0142y przedwce\u015bnie na jaw, kupi\u0142 se pewnom storom, opusconom rezydencje po\u015br\u00f3d pustkowi Dzikiego Zachodu i tamok swoik kompan\u00f3w zaprosi\u0142, coby z ik pomocom nada\u0107 swym planom ostatecny ksta\u0142t.<\/p>\n<p>Ba niedaleko tej rezydencji by\u0142 rezerwat, ka zyli se Indianie, a wroz z nimi przodek mojego bacy, ft\u00f3rego zona &#8211; jako juz kiesik wom godo\u0142ek &#8211; by\u0142a c\u00f3rkom hyrnego wodza Czejen\u00f3w. No i jeden Indianin z tego rezerwatu, o imieniu Ciekawski Nied\u017awied\u017a, wybro\u0142 sie roz &#8211; ot, tak z ciekawo\u015bci &#8211; ku tej rezydencji. A kie odkry\u0142, ze ftosi w \u015brodku siedzi, zakrod\u0142 sie i pods\u0142ucho\u0142 rozmowe, jakom ku-klux-klanowcy tamok prowadzili. Kie dowiedzio\u0142 sie, co pon Clarke knuje, zaroz do przodka mojego bacy pohybo\u0142.<br \/>\n&#8211; Bio\u0142y bracie! Bio\u0142y bracie! &#8211; zawo\u0142o\u0142. &#8211; Blade kufy z Ku Klux Klanu zebra\u0142y sie w storej cha\u0142upie ko\u0142o rezerwatu! Jest ik telo co \u015btyry rozy palc\u00f3w u obu r\u0105k!<br \/>\n&#8211; Ku Klux Klan tutok? &#8211; zdziwi\u0142 sie przodek mojego bacy. &#8211; Co oni fcom tu robi\u0107?<br \/>\n&#8211; Pods\u0142ucho\u0142ek ik rozmowe &#8211; pedzio\u0142 Ciekawski Nied\u017awied\u017a. &#8211; Ukwalowujom, jak by tu opanowa\u0107 ca\u0142om Hameryke, a potem zrobi\u0107 z niej kraj bez Murzyn\u00f3w, bez Zyd\u00f3w, bez katolik\u00f3w i w og\u00f3le bez kogokolwiek, fto jest inksy jako oni!<br \/>\n&#8211; Krucafuks! &#8211; zakl\u0105\u0142 przodek bacy. &#8211; Trza bedzie cosi z tym zrobi\u0107!<br \/>\n&#8211; Moze zwo\u0142omy sy\u0107kik Indian z rezerwatu, napadniemy na nik i oskalpujemy? &#8211; zaproponowo\u0142 Ciekawski Nied\u017awied\u017a.<br \/>\n&#8211; Skoda trudu, cyrwony bracie &#8211; pedzio\u0142 przodek bacy. &#8211; Przecie oni chodzom w tyk swoik dziwacnyk kapturak, wi\u0119c i tak nie bedzie wida\u0107, ze som oskalpowani.<br \/>\n&#8211; No to mozno im te kaptury zabra\u0107 &#8211; zauwazy\u0142 Indianin.<br \/>\n&#8211; Ano mozno &#8211; zgodzi\u0142 sie przodek bacy. &#8211; Ale nawet kie tyk \u015btyrdziestu ancykryst\u00f3w oskalpujemy, to zostanom jesce \u015btyry miliony inksyk. W akcie zemsty mogom nas\u0142a\u0107 na nos wielkom armie i wte nie domy im rady.<br \/>\n&#8211; Co zatem robi\u0107, bio\u0142y bracie? &#8211; spyto\u0142 Ciekawski Nied\u017awied\u017a.<br \/>\n&#8211; Mom pewien pomys\u0142 &#8211; pedzio\u0142 g\u00f3rol. &#8211; Ba muse jak najpr\u0119dzej nole\u017a\u0107 sie w tej storej rezydencji, zanim te sietnioki stamt\u0105d wyjadom i zacnom wciela\u0107 swe plany w zycie!<\/p>\n<p>Ciekawski Nied\u017awied\u017a wartko noloz\u0142 przodkowi bacy najlepsego konia w ca\u0142ym rezerwacie. G\u00f3rol od rozu dosiod\u0142 tego konia i ku storej rezydencji pogno\u0142. Kie tamok dotor\u0142, podese\u0142 do drzwi i zapuko\u0142. Otworzy\u0142 mu jeden z kompan\u00f3w pona Clarke&#8217;a.<br \/>\n&#8211; Cego? &#8211; spyto\u0142 nieuprzejmie ku-klux-klanowiec.<br \/>\n&#8211; A, witojcie, panocku &#8211; pedzio\u0142 przodek mojego bacy. &#8211; Jade z daleka i kapecke zg\u0142odnio\u0142ek. Uwidzio\u0142ek te cha\u0142upe i pomy\u015b\u0142olek se, ze moze dosto\u0142byk tutok cosi do jedzenia?<br \/>\nZanim ku-klux-klanowiec zd\u0105zy\u0142 sie odezwa\u0107, ku drzwiom podese\u0142 sam pon Clarke i zawo\u0142o\u0142:<br \/>\n&#8211; Nimos tu cego suka\u0107, niepiloku! Lepiej rusoj wartko w dalsom droge, bo inacej poza\u0142ujes!<br \/>\n&#8211; Oh! Co za stanowco\u015b\u0107! Co za dumno postawa! &#8211; Przodek mojego bacy udo\u0142, ze pon Clarke mu zaimponowo\u0142. &#8211; To wy pewnie z Ku Klux Klanu jeste\u015bcie? Bo ino w Ku Klux Klanie som takie siumne ch\u0142opy! No nie?<br \/>\nPon Clarke nie by\u0142 zadowolony, ze ftosi obcy odkry\u0142, ze tutok narada Ku Klux Klanu sie odbywo.<br \/>\n&#8211; Dobrze wom radze, wyno\u015bcie sie st\u0105d i wartko zaboccie, ze\u015bcie tutok byli!<br \/>\n&#8211; Moge sie wynie\u015b\u0107, niekze ta &#8211; pedzio\u0142 przodek bacy. &#8211; Dziwie sie ino, ze hyrny Ku Klux Klan siedzi se tutok spokojnie, kie niedaleko st\u0105d nojduje sie miastecko, ka sami Murzyni mieskajom i stra\u015bnie sie z wos \u015bmiejom!<br \/>\n&#8211; \u015amiejom sie z nos? &#8211; oburzy\u0142 sie pon Clarke. &#8211; Z nos? Najlepsyk syn\u00f3w tego kraju?<br \/>\n&#8211; Dok\u0142adnie tak, panocku &#8211; pedzio\u0142 przodek mojego bacy. &#8211; Jakomsi godzine temu przejezdzo\u0142ek przez to miastecko i godom wom &#8211; ani jednego bio\u0142ego tamok nie uwidzio\u0142ek! Byli sami corni i cosi godali, ze majom w planie sy\u0107kik Murzyn\u00f3w przenie\u015b\u0107 z Afryki do Hameryki&#8230;<br \/>\n&#8211; Niedocekanie ik!!! &#8211; rykn\u0105\u0142 pon Clarke. &#8211; Mozecie nos wartko zaprowadzi\u0107 do tego murzy\u0144skiego miastecka?<br \/>\n&#8211; Nie jest mi ono po drodze &#8211; pedzio\u0142 przodek bacy &#8211; ale dlo tak genialnego ku-klux-klanowca, na jakiego wy mi wygl\u0105docie, to jo zrobie sy\u0107ko!<br \/>\nPiknie to po\u0142echta\u0142o pr\u00f3zno\u015b\u0107 pona Clarke&#8217;a, ze zosto\u0142 nazwany genialnym. Zaroz kazo\u0142 swoim kompanom pozak\u0142ada\u0107 stroje organizacyjne i rusy\u0107 na murzy\u0144skie miastecko.<br \/>\n&#8211; Ponie Clarke, a co z planami opanowania Hameryki? &#8211; spytali ku-klux-klanowcy.<br \/>\n&#8211; P\u00f3\u017aniej! &#8211; zadecydowo\u0142 pon Clarke. &#8211; Teroz pojedziemy da\u0107 cornuchom naucke! Spalimy to ik miasto! Haha!<br \/>\n&#8211; Hahaha! &#8211; zarechotali ku-klux-klanowcy. I zaroz pozak\u0142adali te swoje ku-klux-klanowe kiecki, a na g\u0142owy powci\u0105gali kaptury. Wsiedli na konie, na ft\u00f3ryk tutok przyjechali (bo autem w te strony dojecha\u0107 sie nie da\u0142o) i rusyli za przodkiem mojego bacy. A kany przodek bacy ik poprowadzi\u0142? Ano ku takiemu zupe\u0142nie opusconemu miastecku. By\u0142o to jedno z wielu <a href=\"http:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Ghost_towns#United_States\">miast-duch\u00f3w<\/a>, jakie do dzisiok mozno na Dzikim Zachodzie uwidzie\u0107.<br \/>\n&#8211; Co tutok sie dzieje? &#8211; spyto\u0142 zdziwiony pon Clarke. &#8211; Przecie tutok nikogo nimo! Cy to jakisi \u015bpas? Je\u015bli tak, to poza\u0142ujes, niepiloku!<br \/>\n&#8211; Nic z tego nie rozumiem, panocku &#8211; pedzio\u0142 przodek mojego bacy udaj\u0105c zak\u0142opotanie. &#8211; Przecie by\u0142ek dzisiok tutok i miasto by\u0142o zamieska\u0142e! Przysi\u0119gom na mojom mi\u0142o\u015b\u0107 do Ku Klux Klanu, ze prowde godom!<br \/>\n&#8211; No to co sie w takim rozie sta\u0142o, ze teroz miasto jest puste? &#8211; spyto\u0142 pon Clarke.<br \/>\n&#8211; Wyja\u015bnienie moze by\u0107 ino jedno &#8211; pedzio\u0142 przodek bacy. &#8211; Murzyni odkryli, ze jedziemy tutok i zd\u0105zyli uciec.<br \/>\n&#8211; Skoda &#8211; westchn\u0105\u0142 pon Clarke. &#8211; Zapowiada\u0142a sie pikno zabawa!<br \/>\n&#8211; Daleko pewnie nie uciekli &#8211; pedzio\u0142 przodek bacy. &#8211; Pewnie schronili sie w zydowskim miastecku, ft\u00f3re jest niedaleko st\u0105d.<br \/>\n&#8211; Cooo?! &#8211; wykrzykn\u0105\u0142 pon Clarke. &#8211; Niedaleko st\u0105d jest jakiesi zydowskie miastecko?<br \/>\n&#8211; Ano jest &#8211; pedzio\u0142 przodek bacy. &#8211; Przejezdzo\u0142ek przez nie, zanim trafi\u0142ek do tego tutok miastecka murzy\u0144skiego. Sami Zydzi tamok mieskajom! A kie tamt\u0119dy przejezdzo\u0142ek, to us\u0142yso\u0142ek, jak godajom, ze trza zmieni\u0107 plany \u015awiatowej Organizacji Syjonistycnej i sy\u0107kik Zyd\u00f3w sprowadzi\u0107 do Hameryki zamiast do Palestyny.<br \/>\n&#8211; Tak godali? &#8211; Kufa pona Clarke&#8217;a jaz scyrwieni\u0142a sie z gniewu. &#8211; Musicie nos tamok zaprowadzi\u0107! Rozprawimy sie z nimi!<br \/>\n&#8211; Ocywi\u015bcie, panocku &#8211; zgodzi\u0142 sie przodek mojego bacy.<br \/>\nI poprowadzi\u0142 ku-klux-klanowc\u00f3w tak, ze po dw\u00f3k godzinak jazdy nole\u017ali sie&#8230; w tym samym mie\u015bcie-duchu, co poprzednio! Ino wjechali do tego miasta od drugiej strony i jakosi nie zorientowali sie, ze dopiero co tutok byli.<br \/>\n&#8211; Oto, panocku, miastecko Zyd\u00f3w, o ft\u00f3rym wom godo\u0142ek &#8211; pedzio\u0142 g\u00f3rol do pona Clarke&#8217;a.<br \/>\n&#8211; No dobrze, a kany ci Zydzi? &#8211; spyto\u0142 pon Clarke. &#8211; Zywego ducha tutok nimo!<br \/>\n&#8211; Rzecywi\u015bcie! &#8211; zawo\u0142o\u0142 przodek bacy udaj\u0105c, ze dopiero teroz to zauwazy\u0142. &#8211; Widocnie oni tyz sie dowiedzieli, ze tutok jedziemy i uciekli. Pewnie schronili sie w tym katolickim miastecku, co to jest o dwie godziny drogi st\u0105d.<br \/>\n&#8211; O jakim katolickim miastecku wy godocie? &#8211; zaciekawi\u0142 sie pon Clarke.<br \/>\n&#8211; O tym, przez ft\u00f3re przejezdzo\u0142ek, zanim trafi\u0142ek do tego miastecka zydowskiego &#8211; pedzio\u0142 przodek bacy. &#8211; Sami katolicy tamok mieskajom! I s\u0142yso\u0142ek, jak godajom, ze nalezy przenie\u015b\u0107 papieza z Rzymu do Hameryki wroz z calu\u015bkom Bazylikom \u015awi\u0119tego Pietra. Pedzieli, ze skoro mozno by\u0142o przewie\u017a\u0107 Statue Wolno\u015bci z Europy do Hameryki, to Bazylike \u015awi\u0119tego Pietra tyz bedzie mozno.<br \/>\n&#8211; Weredy jedne! &#8211; zez\u0142o\u015bci\u0142 sie pon Clarke. &#8211; Ale nic im z tyk plan\u00f3w nie wyjdzie! Wce\u015bniej spalimy ik miasto! Zaprowad\u017acie nos tamok wartko!<br \/>\n&#8211; Zaroz wos zaprowadze &#8211; pedzio\u0142 przodek mojego bacy. &#8211; Rusojcie za mnom.<br \/>\nPrzodek bacy pogno\u0142 konia przed siebie, a pon Clarke i pozostali ku-klux-klanowcy rusyli za nim. A przodek bacy zrobi\u0142 jesce jedno k\u00f3\u0142ko i&#8230; po roz trzeci zaprowadzi\u0142 ik do tego samego opusconego miastecka.<br \/>\n&#8211; O, krucafuks! &#8211; zawo\u0142o\u0142 udaj\u0105c zaskocenie. &#8211; Zdoje sie, ze zn\u00f3w my nie zd\u0105zyli!<br \/>\nTymcasem pon Clarke zac\u0105\u0142 cosi podejrzewa\u0107.<br \/>\n&#8211; To dziwnie &#8211; pedzio\u0142 &#8211; ale mom jakiesi takie wrazenie, ze to miasto katolik\u00f3w jest barzo podobne do tamtego miasta Zyd\u00f3w. A tamto miasto Zyd\u00f3w by\u0142o barzo podobne do miasta Murzyn\u00f3w, ka ze\u015bcie na samym poc\u0105tku nos zaprowadzili&#8230;<br \/>\n&#8211; Nimo w tym nic dziwnego &#8211; odpowiedzio\u0142 przodek bacy. &#8211; Murzyni, Zydzi, katolicy&#8230; oni sy\u0107ka som tacy sami! A skoro som tacy sami, to takie same miasta ryktujom.<br \/>\n&#8211; No, co racja, to racja. &#8211; Pon Clarke nie m\u00f3g\u0142 sie nie zgodzi\u0107 z logicnym wywodem g\u00f3rola. &#8211; Skoda ino, ze my ca\u0142y dzie\u0144 zmarnowali. Telo my sie dzisiok naje\u017adzili i nie uda\u0142o nom sie dopa\u015b\u0107 ani jednego Murzyna, ani jednego Zyda i ani jednego katolika! Buuuuu!<br \/>\nKie pon Clarke to godo\u0142, po jego kufie zac\u0119\u0142y sp\u0142ywa\u0107 \u0142zy, ft\u00f3re wartko przemocy\u0142y jego ku-klux-klanowom kiecke. Przodek mojego bacy poklepo\u0142 go po plecak.<br \/>\n&#8211; Nie p\u0142akojcie, panocku, nie p\u0142akojcie &#8211; zac\u0105\u0142 pociesa\u0107. &#8211; Jak fcecie, moge wos zaprowadzi\u0107 do cha\u0142upy c\u0142eka, co to jest harnasiem sy\u0107kik Murzyn\u00f3w, Zyd\u00f3w i katolik\u00f3w. Spalicie mu te cha\u0142upe i wte od rozu humor sie wom poprawi.<br \/>\n&#8211; Harna\u015b sy\u0107kik Murzyn\u00f3w, Zyd\u00f3w i katolik\u00f3w? &#8211; zdziwi\u0142 sie pon Clarke poci\u0105gaj\u0105c nosem. &#8211; Istnieje ftosi taki?<br \/>\n&#8211; A, istnieje, panocku, istnieje &#8211; pedzio\u0142 g\u00f3rol. &#8211; Kolor sk\u00f3ry mo corny jako smo\u0142a i wyznoje on judaizm i katolicyzm jednoce\u015bnie.<br \/>\n&#8211; Judaizm i katolicyzm jednoce\u015bnie? &#8211; pon Clarke by\u0142 coroz bardziej zdziwiony. &#8211; Jak to mozliwe?<br \/>\n&#8211; Ano mozliwe &#8211; pedzio\u0142 przodek bacy. &#8211; Sy\u0107kie soboty przesiaduje w zydowskiej synagodze, a sy\u0107kie niedziele &#8211; w ko\u015bciele katolickim!<br \/>\n&#8211; Murzyn, Zyd i katolik w jednym! &#8211; Pon Clarke zgrzytn\u0105\u0142 z\u0119bami. &#8211; To nas potr\u00f3jny wr\u00f3g!!!<br \/>\n&#8211; To jak? &#8211; spyto\u0142 przodek bacy. &#8211; Mom wos ku niemu zaprowadzi\u0107?<br \/>\n&#8211; Jesce pytocie? Prowad\u017acie! &#8211; zawo\u0142o\u0142 pon Clarke. &#8211; Piknie usmazymy nasego potr\u00f3jnego wroga!<br \/>\nPon Clarke otor\u0142 \u0142zy, a g\u00f3rol poprowadzi\u0142 ku-klux-klanowc\u00f3w ku cha\u0142upie, we ft\u00f3rej rzekomo miesko\u0142 murzy\u0144ski zydo-katolik. W rzecywisto\u015bci, ostomili, by\u0142a to&#8230; rezydencja pona Clarke&#8217;a! Ale ku-klux-klanowcy byli tak juz strudzeni wielogodzinnom jazdom, ze tego nie zauwazyli. W dodatku by\u0142a juz ciemno noc, wi\u0119c w ciemno\u015bciak tym trudniej by\u0142o te cha\u0142upe rozpozna\u0107.<br \/>\n&#8211; Po\u017arejcie, panocku &#8211; pedzio\u0142 przodek bacy do pona Clarke&#8217;a wskazuj\u0105c na rezydencje. &#8211; Oto jeste\u015bmy na miejscu.<br \/>\n&#8211; Ale w tej cha\u0142upie nie pali sie zodne \u015bwiat\u0142o &#8211; zauwazy\u0142 jeden z towarzys\u0105cyk ponu Clarke&#8217;owi ku-klux-klanowc\u00f3w. &#8211; Cyzby i tym rozem nasemu przeciwnikowi uda\u0142o sie uciec?<br \/>\n&#8211; E, na pewno sie nie uda\u0142o &#8211; pedzio\u0142 przodek bacy. &#8211; Przecie noc jest, wi\u0119c nie m\u00f3g\u0142 zauwazy\u0107, ze nadjezdzomy.<br \/>\n&#8211; No to cemu tamok jest ciemno? &#8211; spyto\u0142 ku-klux-klanowiec.<br \/>\n&#8211; Bo teroz juz nos zauwazy\u0142, wi\u0119c specjalnie pogasi\u0142 \u015bwiat\u0142a, coby my my\u015bleli, ze go w \u015brodku nimo &#8211; pedzio\u0142 g\u00f3rol.<br \/>\n&#8211; Jeste\u015bcie pewni? &#8211; spyto\u0142 ku-klux-klanowiec.<br \/>\n&#8211; Ca\u0142kowicie! Zre\u015btom ten pon, b\u0119d\u0105c geniusem &#8211; tutok baca wskazo\u0142 na pona Clarke&#8217;a &#8211; na pewno tyz sie tego domy\u015bli\u0142. Prowda, panocku?<br \/>\n&#8211; Ocywi\u015bcie, ze prowda! &#8211; skwapliwie potwierdzi\u0142 pon Clarke, barzo zadowolony, ze zn\u00f3w zosto\u0142 nazwany geniusem. &#8211; Nie oci\u0105ga\u0107 sie, ino do roboty! Spalmy wartko tego zydo-katolickiego cornucha!<br \/>\n&#8211; Spalmy go! Spalmy! &#8211; zawo\u0142ali ku-klux-klanowcy. A potem otocyli rezydencje, powybijali w oknak syby i zac\u0119li wrzuca\u0107 do \u015brodka zapalone pochodnie. Zaroz cha\u0142upa tak sie kurzy\u0142a, ze nawet z barzo daleka wielkom \u0142une by\u0142o wida\u0107.<br \/>\n&#8211; Pikny widok &#8211; ciesy\u0142 sie pon Clarke siedz\u0105c na koniu i poziraj\u0105c na swoje dzie\u0142o zniscenia. &#8211; Ino cemu ten murzy\u0144ski zydo-katolik nie wybiego z wrzaskiem do pola?<br \/>\n&#8211; To proste &#8211; odpowiedzio\u0142 przodek mojego bacy. &#8211; Sparalizowa\u0142o go ze strachu, wi\u0119c nie moze sie rusy\u0107. A ze z tego strachu nawet mowe mu odj\u0119\u0142o, to nie wrzescy.<br \/>\n&#8211; Pewnie mocie racje. Hehe! &#8211; zarechoto\u0142 pon Clarke.<br \/>\nNagle jednego z jego kompan\u00f3w cosi tkn\u0119\u0142o.<br \/>\n&#8211; Kwilecke! &#8211; zawo\u0142o\u0142. &#8211; Jo chyba te cha\u0142upe rozpoznoje!<br \/>\n&#8211; Jak to? &#8211; zdziwi\u0142 sie pon Clarke, ale zaroz i jego o\u015bwieci\u0142o. &#8211; O, krucafuks! Jo tyz rozpoznoje! To przecie mojo cha\u0142upa!<br \/>\nPon Clarke zeskocy\u0142 z konia i pohybo\u0142 ku otacaj\u0105cym jego rezydencje ku-klux-klanowcom.<br \/>\n&#8211; Sta\u0107! Sta\u0107! &#8211; wo\u0142o\u0142. &#8211; Zga\u015bcie wartko ten ogie\u0144!<br \/>\n&#8211; A to cemu? &#8211; zdziwili sie ku-klux-klanowcy. &#8211; Odk\u0105d to gasimy domy cornuch\u00f3w zamiast je pali\u0107?<br \/>\n&#8211; Nie widzicie g\u0142uptoki, ze to mojo rezydencja sie kurzy?! &#8211; wrzasn\u0105\u0142 pon Clarke.<br \/>\nTeroz dopiero sy\u0107ka ku-klux-klanowcy uwidzieli, co tak naprowde podpalili. Rzucili sie do pobliskiego potoka, po\u015bci\u0105gali ze swyk g\u0142\u00f3w kaptury i nape\u0142niwsy je wodom pr\u00f3bowali ugasi\u0107 ogie\u0144. Ale by\u0142o juz za p\u00f3\u017ano. Cha\u0142upa pona Clarke&#8217;a przybocowa\u0142a wielkom watre, ft\u00f3rom zgasi\u0107 by teroz mog\u0142o ino jakiesi oberwanie chmury. Na to sie jednak nie zanosi\u0142o, bo nocka by\u0142a pogodno.<\/p>\n<p>Zrozpacony pon Clarke podese\u0142 do ognia na telo blisko, na kielo m\u00f3g\u0142. Poziro\u0142, poziro\u0142, poziro\u0142, jaze&#8230; zac\u0105\u0142 sie histerycnie \u015bmia\u0107:<br \/>\n&#8211; Hahaha! Jak piknie sie pali! Haha! To sie naprowde piknie pali! Piknie! Piknie! Tralala! Mojo cha\u0142upa sie pali! Hahaha! Haha!<\/p>\n<p>Pon Clarke zwariowo\u0142! Najzwycajniej w \u015bwiecie zwariowo\u0142! Ca\u0142y cas sie \u015bmiej\u0105c zac\u0105\u0142 ta\u0144cy\u0107 wok\u00f3\u0142 swej rezydencji, a kie dostrzego\u0142 jakisi lez\u0105cy na ziemi suchy patyk, to podnosi\u0142 go i dorzuco\u0142 do ognia. Oniemiali ku-klux-klanowcy nie barzo wiedzieli, co robi\u0107. Nagle pon Clarke hipn\u0105\u0142 na swego konia i pogalopowo\u0142 kasi przed siebie.<br \/>\n&#8211; Ponie Clarke! &#8211; zawo\u0142ali ku-klux-klanowcy. &#8211; Kany pon tak p\u0119dzi?! Ponie Clarke! Niek pon pocko na nos!<\/p>\n<p>No i sy\u0107ka ku-klux-klanowcy pognali za ponem Clarkem. Przodek mojego bacy poziro\u0142 na nik tak d\u0142ugo, jaze rozp\u0142yn\u0119li sie w mrokak nocy. A potem z\u0142owi\u0142 se w potoku t\u0142ustego \u0142ososia i piknie go upiek\u0142 w ogniu dogasaj\u0105cego pozaru. Po smakowitej kolacji przespo\u0142 sie pod drzewem, rano za\u015b wr\u00f3ci\u0142 do swyk india\u0144skik przyjaci\u00f3\u0142.<\/p>\n<p>Wkr\u00f3tce do rezerwatu dos\u0142y wie\u015bci, ze w kilku miasteckak Dzikiego Zachodu widziano jakiegosi sale\u0144ca, ft\u00f3ry p\u0119dzi\u0142 na koniu ryc\u0105c ze \u015bmiechu, a za nim p\u0119dzi\u0142o kilkudziesi\u0119ciu je\u017ad\u017ac\u00f3w b\u0142agaj\u0105c go, coby sie wre\u015bcie zatrzymo\u0142.<\/p>\n<p>Po pewnym casie pon Clarke wr\u00f3ci\u0142 na wsch\u00f3d Stan\u00f3w, ba zdrowyk zmys\u0142\u00f3w juz nie odzysko\u0142. Zac\u0105\u0142 jakiesi dziwne operacje z finansami Ku Klux Klanu ryktowa\u0107 i tak jak jesce niedowno zapewnio\u0142 swej organizacji pikne dochody, to teroz doprowadzi\u0142 jom na skraj bankructwa.**** W ko\u0144cu wiosnom 1923 roku zmusono go do wyst\u0105pienia z Ku Klux Klanu.***** P\u00f3\u017aniej &#8211; jako gwarzy <a href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Ku_Klux_Klan\">Wikipedia<\/a> &#8211; zac\u0105\u0142 on g\u0142osi\u0107, ze jest nowym wcieleniem Juliusa Cezara i Dalaj Lamy. Jaze w rocku 1932 zamkli go w \u015bpitalu dlo ob\u0142\u0105kanyk.<\/p>\n<p>A Ku Klux Klan &#8211; bez organizacyjnyk zdolno\u015bci pona Clarke&#8217;a &#8211; zac\u0105\u0142 podupada\u0107. Hamerykanie masowo ze\u0144 sie wypisywali. W roku 1927 by\u0142o juz tamok ino 321 tysi\u0119cy c\u0142onk\u00f3w, rok p\u00f3\u017aniej o po\u0142owe mniej, a pod koniec dekady &#8211; zaledwie 37 tysi\u0119cy.****** Teroz jest ik podobno 6 tysi\u0119cy. Cyli o 6 tysi\u0119cy za duzo&#8230; Co to jednak jest w por\u00f3wnaniu z kilkoma milionami nieca\u0142y wiek temu! No i zapewne jaz po dzi\u015b dzie\u0144 kozdego ku-klux-klanowca dr\u0119com od casu do casu nocne kosmary &#8211; kie \u015bni mu sie przodek mojego bacy. Hau!<\/p>\n<p><strong>P.S.1.<\/strong> Dzisiok momy \u015bwi\u0119tego Wojciecha. Pora z bacom i owieckami na hole rusa\u0107, coby siedzie\u0107 tamok jaz do \u015bwi\u0119tego Micha\u0142a. Ale trza bocy\u0107, ze dzisiok som tyz <strong>Motyleckowe<\/strong> imieniny. Zdrowie <strong>Motylecka<\/strong>! \ud83d\ude00<\/p>\n<p><strong>P.S.2.<\/strong> A na jutro trza wyryktowa\u0107 tort. Nawet dwa torty: z okazji urodzin <strong>Plumbumeckowyk<\/strong> i <strong>Alfredzikowyk<\/strong>. Zdrowie <strong>Plumbumecki<\/strong> i <strong>Alfredzicka<\/strong>! \ud83d\ude00<\/p>\n<p><strong>P.S.3.<\/strong> A je\u015bli po cwortku i po pi\u0105tku zabawowy nastr\u00f3j nom nie przejdzie &#8211; ta barzo dobrze. Bo z kolei na niedziele trza wyryktowa\u0107 tort z okazji <strong>Alseckowyk<\/strong> urodzin. Zrowie <strong>Alsecki<\/strong>! \ud83d\ude00<\/p>\n<p>* C. Flint, <em>Rigth-Wing Resistance to the Process of American Hegemony: the Changing Political Geography of Nativism in Pennsylvania, 1920-1998<\/em>, &#8222;Political Geography&#8221; 2001, No. 20, s. 767.<br \/>\n** A. Bartnicki, K. Micha\u0142ek, I. Rusinowa, <em>Encyklopedia historii Stan\u00f3w Zjednoczonych Ameryki. Dzieje polityczne (od Deklaracji Niepodleg\u0142o\u015bci do wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci)<\/em>, Warszawa 1992, s. 182.<br \/>\n*** Ch.C. Alexander, <em>Kleagles and Cash: the Ku Klux Klan as a Business Organization, 1915-1930<\/em>, &#8222;The Business History Review&#8221; 1965, Vol. 39, No. 3, s. 355-356.<br \/>\n**** Ibidem, s. 356.<br \/>\n***** Ibidem, s. 357.<br \/>\n****** Ibidem, s. 365.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Opowiado\u0142ek juz wom kiesik, jak to przodek mojego bacy pom\u00f3g\u0142 ponu Lincolnowi wygra\u0107 wojne secesyjnom. I o tym, jak pom\u00f3g\u0142 Indianom pokona\u0107 pona Custera. I jak ponu Pi\u0142sudskiemu pom\u00f3g\u0142 bolsewik\u00f3w pobi\u0107. Ale o tym, jak doprowadzi\u0142 Ku Klux Klan do upadku, to jo wom jesce nie godo\u0142ek. To znacy pedzio\u0142ek, ze to zrobi\u0142, ale nie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/267"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=267"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/267\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=267"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=267"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=267"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}