
{"id":268,"date":"2009-04-30T01:07:58","date_gmt":"2009-04-29T23:07:58","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=268"},"modified":"2009-04-30T01:07:58","modified_gmt":"2009-04-29T23:07:58","slug":"vicky-cristina-barcelona-turbacz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2009\/04\/30\/vicky-cristina-barcelona-turbacz\/","title":{"rendered":"Vicky Cristina Barcelona Turbacz"},"content":{"rendered":"<p>Kiesik juz wom godo\u0142ek, ze jeden z juhas\u00f3w mojego bacy zabiero na hole laptopa. A ostatnio inksy juhas przynies\u0142 na te hole di-wi-di z filmem <em>Vicky Cristina Barcelona<\/em>, co to pon Woody Allen go wyrezyserowo\u0142. Sk\u0105d ten juhas wzi\u0105\u0142 ten film &#8211; tego to jo nie wiem. Bo w sklepak to chyba jesce nie mozno go dosta\u0107? No ale sk\u0105dsi wzi\u0105\u0142 i dzi\u0119ki temu w ostatniom niedziele baca, sy\u0107ka juhasi i jo mieli pikny seans filmowy.<\/p>\n<p>I jak? Warto i\u015b\u0107 na to do kina? Ocywi\u015bcie kozdy zrobi, jako bedzie fcio\u0142. Ale jo byk radzi\u0142 wom tak: je\u015bli mozecie i\u015b\u0107 &#8211; to id\u017acie, je\u015bli nie mozecie &#8211; to zr\u00f3bcie cosi, coby m\u00f3c. Bo jo se my\u015ble, ze film jest pikny.<\/p>\n<p>Kogo my tamok widzimy? Ano \u015bwarnom poniom Scarlett Johansson w roli Cristiny, \u015bwarnom poniom Rebecce Hall w roli Vicky i pona Javiera Bardema, co to nie wiem, cy jest przystojny, ale kie dziewcyny go uwidzom, to bedom wiedzia\u0142y. A w po\u0142owie filmu pojawio sie jesce \u015bwarno poni Pen\u00e9lope Cruz. I kie ona sie pojawio, to &#8211; na m\u00f3j dusiu! &#8211; zupe\u0142nie jakby gorzo\u0142ki do herbaty dolano! Jak wiadomo, kie do herbaty dolejecie gorzo\u0142ecki, ryktuj\u0105c w ten spos\u00f3b herbatke g\u00f3ralskom, to zaroz powstoje zupe\u0142nie inksy nap\u00f3j, nap\u00f3j o smaku ognistym. Z filmem pona Allena jest podobnie &#8211; pod dodaniu do\u0144 temperamentnej poni Penelopy od rozu bardziej ognistego smaku on nabiero. Jo nie godom, ze pierwso po\u0142owa filmu jest gorso &#8211; jest po prostu inkso. I telo.<\/p>\n<p>Ino wiecie co? Film jest pikny, ale&#8230; w sumie smutny. Smutny, bo opowiado o tym, ze kozdy c\u0142ek suko mi\u0142o\u015bci swojego zycia, suko, suko i suko&#8230; ale nie nojduje. Co najwyzej przez kwilecke my\u015bli, ze noloz\u0142, ba zaroz odkrywo, ze to mu sie tak ino zdawa\u0142o. Ani mocno st\u0105paj\u0105cy po ziemi reali\u015bci nie mogom tej mi\u0142o\u015bci nole\u017a\u0107, ani bujaj\u0105cy w ob\u0142okak marzyciele, ani wolni jako ptoki arty\u015bci&#8230; Nifto! A kie kasik wychynie jakiesi store dobre ma\u0142ze\u0144stwo, to pr\u0119dzej cy p\u00f3\u017aniej wyjdzie na jaw, ze owsem, jest ono store, ale wcale nie dobre. Na m\u00f3j dusiu! Cyzby rzecywi\u015bcie by\u0142o na tym \u015bwiecie jaz tak \u017ale? Bo jo pod Turbaczem jakosi tego nie zauwazy\u0142ek. Owsem, w mojej wsi i we wsiak okolicnyk nojduje jo casem bidok\u00f3w, co to w mi\u0142o\u015bci majom scyn\u015bcia nie wi\u0119cej niz poni Vicki i poni Cristina. Som tacy, co to nie mog\u0105c nole\u017a\u0107 swojej drugiej po\u0142\u00f3wki, wybierajom zywobycie samotnika, abo zak\u0142adajom habit, abo bierom \u015blub z podobnym im bidokiem, ino przeciwnej p\u0142ci, coby potem wsp\u00f3lnie udawa\u0107, ze mi\u0142ujom sie jako pon Romeo i poni Julia. I najcyn\u015bciej z biegiem casu udawanie to coroz gorzej wychodzi. Ale jo, ostomili, nojduje tyz w swoik stronak wiele ma\u0142ze\u0144stw ca\u0142kiem udanyk, udanyk i barzo udanyk! Jo nie godom, ze w takik ma\u0142ze\u0144stwak nie zdarzajom sie sarpacki. Zdarza\u0107 sie zdarzajom. Ino one to som jako przelotny dyscyk w pogodny letni dzie\u0144, dyscyk, co to pokropi, pokropi i wartko przechodzi. I za kwilecke juz nifto nie bocy, ze w og\u00f3le cosi pada\u0142o. Kie pozirom na cepr\u00f3w przyjezdzaj\u0105cyk na wakacje pod Turbacz &#8211; to tyz widze wiele par, ft\u00f3re som zywym dowodem na to, ze <em>czas nie ostudzi ludzkich serc, gdy mocna mi\u0142o\u015b\u0107 p\u0142onie<\/em> &#8211; w odr\u00f3znieniu od pona Fogga i poni Mirskiej wolo\u0142ek to pedzie\u0107 niz za\u015bpiewa\u0107, bo kiebyk za\u015bpiewo\u0142, to by sy\u0107ka z Owcark\u00f3wki uciekli.<\/p>\n<p>Cemu wi\u0119c jo, zwyk\u0142y pies pasterski, widze to, cego \u015bwiatowej s\u0142awy rezyser nie widzi? No cemu? Aaa! Juz wiem! Pewnie pon Allen nigdy nie by\u0142 pod Turbaczem! By\u0142 w r\u00f3znyk miejscak, ale pod Turbaczem &#8211; nigdy! Zdoje sie, ze najwi\u0119cej casu to on w Nowym Jorku sp\u0119dzo. No i widocnie \u015bwiat widziany spod Statui Wolno\u015bci cy inksego Empajer Stejt Bilding nie wygl\u0105do tak piknie jako \u015bwiat widziany spod Turbacza. A zatem&#8230; trza pona Allena w Gorce zaprosi\u0107! Niek pozyje se mi\u0119dzy nomi! Niek pogodo z g\u00f3rolami i zaprzyja\u017ani sie z nimi! Z przyjezdzaj\u0105cymi pod Turbacz ceprami tyz niek pogodo i sie zaprzyja\u017ani! I wte zaroz zacnie ryktowa\u0107 filmy r\u00f3wnie pikne jako do tej pory, ale za to duzo bardziej optymistycne. Niek ftosi &#8211; krucafuks &#8211; zabiere pona Allena pod Turbacz! Hau!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kiesik juz wom godo\u0142ek, ze jeden z juhas\u00f3w mojego bacy zabiero na hole laptopa. A ostatnio inksy juhas przynies\u0142 na te hole di-wi-di z filmem Vicky Cristina Barcelona, co to pon Woody Allen go wyrezyserowo\u0142. Sk\u0105d ten juhas wzi\u0105\u0142 ten film &#8211; tego to jo nie wiem. Bo w sklepak to chyba jesce nie mozno [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/268"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=268"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/268\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=268"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=268"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=268"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}