
{"id":283,"date":"2009-07-14T01:08:27","date_gmt":"2009-07-13T23:08:27","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=283"},"modified":"2009-07-14T01:08:27","modified_gmt":"2009-07-13T23:08:27","slug":"najpikniejsy-dzien-tyznia-to-wtorek","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2009\/07\/14\/najpikniejsy-dzien-tyznia-to-wtorek\/","title":{"rendered":"Najpikniejsy dzie\u0144 ty\u017ania to wtorek"},"content":{"rendered":"<p>W swoim ostatnim wpisie jo godo\u0142ek, ze poniedzia\u0142ek jest najpikniejsym dniem. Ale wiecie co, ostomili? Zmieni\u0142ek zdanie. Poniedzia\u0142ek wcale nie jest najpikniejsy. Jest najgorsy! Cemu zatem wce\u015bniej godo\u0142ek inacej? A bo nie wzi\u0105\u0142ek pod uwage tego, co wy, ludzie, o poniedzia\u0142ku my\u015blicie. A przecie powinienek wzi\u0105\u0107! Co by\u0142by ze mnie za przyjaciel c\u0142owieka, kiebyk nie wzi\u0105\u0142!<\/p>\n<p>Zado\u0142ek se wi\u0119c pytanie, ft\u00f3re powinienek zada\u0107 duzo wce\u015bniej: cym dlo wos jest pierwsy dzie\u0144 ty\u017ania? Zastanawio\u0142ek sie nad tym, zastanawio\u0142ek, jaze po\u017are\u0142ek na komentorz Alecki, ka zbocy\u0142a ona ten hyrny film pona Chmielewskiego <em>Nie lubi\u0119 poniedzia\u0142ku<\/em>. No i od rozu mom gotowom odpowied\u017a! Cy ftosi s\u0142yso\u0142 o filmie <em>Nie lubi\u0119 wtorku<\/em>? Abo <em>Nie lubi\u0119 \u015brody<\/em>? Abo <em>Nie lubi\u0119 dowolnego inksego dnia niz poniedzia\u0142ek <\/em>? Mozecie spr\u00f3bowa\u0107 posuka\u0107 na takim Filmwebie na przyk\u0142ad. Jo pr\u00f3bowo\u0142ek i nie noloz\u0142ek. Ftosi moze pedzie\u0107, ze <em>Nie lubi\u0119 poniedzia\u0142ku<\/em> to film polski, a to znacy ino telo, ze tego dnia nie lubiom w Polsce, za\u015b za granicom moze by\u0107 inacej. Jo jednak od rozu godom: nie jest inacej. Kieby by\u0142o, to pon Bob Geldof nie \u015bpiewo\u0142by <em>I don&#8217;t like Mondays<\/em>. A przecie \u015bpiewo.<\/p>\n<p>Pr\u00f3buj\u0105c dowie\u015b\u0107 w poprzednim wpisie, ze poniedzia\u0142ek jest pikny, por\u00f3wnywo\u0142ek go do pierwsego dnia nowego roku. Ale potem u\u015bwiadomi\u0142ek se, ze nie wzi\u0105\u0142ek pod uwage jednej woznej rzecy &#8211; pierwsy dzie\u0144 roku jest wse dniem wolnym od pracy. A pierwsy dzie\u0144 ty\u017ania? Barzo rzadko jest wolny. Barzo rzadko. Cynsto za to jest on &#8211; sewski. Bajako! Ft\u00f3z z nos o sewskim poniedzia\u0142ku nie s\u0142yso\u0142! I kieby tego typu poniedzia\u0142ek &#8211; zgodnie ze swom nazwom &#8211; dr\u0119cy\u0142 tylko sewc\u00f3w, to by\u0142oby jesce p\u00f3\u0142 bidy. Ale wiadomo przecie, ze r\u00f3wnie dobrze moze on dopa\u015b\u0107 sewca, jaki i astrofizyka, astronoma, aktuariusa, administratora baz danyk i sy\u0107kie inske profesje wymienione w oficjalnej <a href=\"http:\/\/www.praca.gov.pl\/index.php?page=klasyfikacja_zawodow\">Klasyfikacji zawod\u00f3w i specjalno\u015bci<\/a>. Tak przy okazji to jo fcio\u0142byk poinformowa\u0107 tw\u00f3rc\u00f3w owej Klasyfikacji, ze som tamok pewne braki &#8211; nie noloz\u0142ek zawod\u00f3w bacy i juhasa. Som tyz b\u0142\u0119dy. Na przyk\u0142ad wymieniono tamok zaw\u00f3d strza\u0142owego. Hmm&#8230; Strza\u0142owy? To na pewno idzie o Indianina. Ba w tej Klasyfikacji napisali, ze strza\u0142owy, to jest taki pon, co to <em>wykonuje roboty strza\u0142owe celem skruszenia przewidzianej do urobienia ska\u0142y lub w\u0119gla<\/em>. Co za b\u017adzina! Indianin nie urabio zodnyk ska\u0142, ino bizony i blade twarze! No chyba ze mo w\u0142a\u015bnie ten sewski poniedzia\u0142ek, to wte rzecywi\u015bcie moze mu sie sy\u0107ko pokie\u0142basi\u0107 i moze zac\u0105\u0107 urabia\u0107 zupe\u0142nie cosi inksego niz powinien. Tak, tak, moi ostomili, Indianie tyz mogom mie\u0107 sewskie poniedzia\u0142ki. Skoro inksi ludzie je majom, to jo nie widze powodu, coby siumni cyrwonosk\u00f3rzy nie mogli ik mie\u0107.<\/p>\n<p>Heeej! Godajom, ze przyjaciele nasyk przyjaci\u00f3\u0142 som nasymi przyjaci\u00f3\u0142mi. Tym samym wrogowie nasyk przyjaci\u00f3\u0142 som nasymi wrogami. Skoro zatem poniedzia\u0142ek jest wrogiem c\u0142owieka &#8211; to moim tyz! Nie moge wi\u0119c juz d\u0142uzej poniedzia\u0142ku kwoli\u0107. Muse odwo\u0142a\u0107 sy\u0107ko, co pedzio\u0142ek w poprzednim wpisie. I odwo\u0142uje. A nawet odscekuje, co akurat w moim przypadku jest barzo \u0142atwe.<\/p>\n<p>No dobrze. Ale w takim rozie ft\u00f3ry dzie\u0144 jest najpikniejsy? To chyba jasne &#8211; ten, ft\u00f3remu do nast\u0119pnego poniedzia\u0142ku najdalej. Cyli wtorek! Na m\u00f3j dusiu! Wtorek! W ten w\u0142a\u015bnie dzie\u0144 mozemy se pedzie\u0107: Ufff, sko\u0144cy\u0142 sie ten sakramencki poniedzia\u0142ek i nast\u0119pny dopiero za se\u015b\u0107 dni.<\/p>\n<p>Moi ostomili. Za nomi najgorsy dzie\u0144 ty\u017ania. By\u0142o, min\u0119\u0142o. Ciesmy sie tym, co momy teroz. Ciesmy sie wtorkiem! Tym najwspanialsym dniem sie ciesmy! Niniejsym piknego wtorku sy\u0107kim zyce! Hau!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W swoim ostatnim wpisie jo godo\u0142ek, ze poniedzia\u0142ek jest najpikniejsym dniem. Ale wiecie co, ostomili? Zmieni\u0142ek zdanie. Poniedzia\u0142ek wcale nie jest najpikniejsy. Jest najgorsy! Cemu zatem wce\u015bniej godo\u0142ek inacej? A bo nie wzi\u0105\u0142ek pod uwage tego, co wy, ludzie, o poniedzia\u0142ku my\u015blicie. A przecie powinienek wzi\u0105\u0107! Co by\u0142by ze mnie za przyjaciel c\u0142owieka, kiebyk nie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/283"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=283"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/283\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=283"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=283"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=283"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}