
{"id":2844,"date":"2018-10-04T02:06:31","date_gmt":"2018-10-04T01:06:31","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=2844"},"modified":"2018-10-04T02:11:33","modified_gmt":"2018-10-04T01:11:33","slug":"felek-leci-do-kanady","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2018\/10\/04\/felek-leci-do-kanady\/","title":{"rendered":"Felek leci do Kanady"},"content":{"rendered":"<p>I zn\u00f3w przyse\u0142 \u015awi\u0119ty Micha\u0142. Jak co roku &#8211; 29 wrze\u015bnia. I zn\u00f3w &#8211; jak co roku w tym dniu &#8211; wroz z bacom i owieckami opu\u015bcili my nasom piknom hole pod Turbaczem i zesli do wsi. <\/p>\n<p>No i co w tej nasej wsi s\u0142ycha\u0107? Ano&#8230; przez pierwsyk pare dni nie zadzia\u0142o sie nic sceg\u00f3lnego. Ale wcora &#8211; od strony Nowego Targu przyjecha\u0142o jakiesi wielkie corne auto. Sun\u0119\u0142o pomalu\u015bku go\u015bci\u0144cem, jaze zatrzyma\u0142o sie pod cha\u0142upom Felka znad m\u0142aki, co to jest najbogatsy w mojej wsi. Z samochodu wysiod\u0142 pon w piknym garniturze od Armaniego abo inksego Versace. Kufe mio\u0142&#8230; takom kapecke egzotycnom, \u015bniadom i pomarsconom. Jego w\u0142osy by\u0142y siwe i d\u0142ugie. Ale jak d\u0142ugie! Zoden ch\u0142op w mojej wsi takik nimo. A dziewcyny &#8211; ino nieft\u00f3re. Haj.<\/p>\n<p>Teroz jednak bedzie najciekawse, ostomili: na jego prawym ramieniu siedzio\u0142&#8230; ogromny drapiezny ptok. Na m\u00f3j dusiu! R\u00f3zne juz cudoki przybywa\u0142y w te strony. Ale kogosi takiego to nawet nasi najstarsi g\u00f3role nie widzieli. Jesce starse od tyk g\u00f3roli okolicne wiersycki tyz nie.<\/p>\n<p>Tajemnicy ceper z ptokiem na ramieniu podese\u0142 do otacaj\u0105cego Felkowom cha\u0142upe p\u0142ota. <\/p>\n<p>&#8211; Dzie\u0144 dobry! &#8211; zawo\u0142o\u0142 g\u0142o\u015bno, ale nie po g\u00f3ralsku, i w og\u00f3le nie po polsku, ino po angielsku z p\u00f3\u0142nocnohameryka\u0144skim akcentem. &#8211; Moge wej\u015b\u0107?<\/p>\n<p>Na pi\u0119trze cha\u0142upy otworzy\u0142o sie okno i wyjrzo\u0142 przez nie Felek. <\/p>\n<p>&#8211; A wy\u015bcie fto? &#8211; spyto\u0142, tyz po angielsku, bo domy\u015bli\u0142 sie, ze po nasemu to on z tym ch\u0142opem racej nie pogodo.<br \/>\n&#8211; Nazywom sie John Chief &#8211; przedstawi\u0142 sie nieznajomy. &#8211; Reprezentuje interesy pona Dana Aykroyda.<br \/>\n&#8211; Jakiego Dana Aykroyda? &#8211; zdziwi\u0142 sie Felek. &#8211; Chyba nie tego hollywoodzkiego aktora?<br \/>\n&#8211; A kog\u00f3zby inksego? &#8211; odpor\u0142 John Chief. &#8211; Je\u015bli istnieje na tym \u015bwiecie jakisi inksy Dan Aykroyd, to na pewno nie taki, ft\u00f3ry mio\u0142by cokolwiek interesuj\u0105cego do zaproponowania tak siumnemu i hyrnemu biznesmenowi jako wy.<br \/>\n&#8211; A c\u00f3z to za propozycja? &#8211; zaciekawi\u0142 sie Felek.<br \/>\n&#8211; Tako, dzi\u0119ki ft\u00f3rej mozecie zarobi\u0107 wielkom g\u00f3re dutk\u00f3w &#8211; pad\u0142a odpowied\u017a.<br \/>\n&#8211; Wielkom g\u00f3re dutk\u00f3w? &#8211; Felkowi nagle ocy zab\u0142ys\u0142y jak ostrze ciupagi w s\u0142onku. &#8211; Wchod\u017acie, panocku, wchod\u017acie! Zaprasom piknie!<\/p>\n<p>No i pon John Chief wese\u0142 do Felkowego domu. Tamok za\u015b zosto\u0142 popytony do salonu.<\/p>\n<p>&#8211; Godoli\u015bcie cosi o dutkak &#8211; przybocy\u0142 Felek, kie juz obaj nole\u017ali sie w tym salonie. &#8211; Nie zebyk by\u0142 do nik jakosi sceg\u00f3lnie przywi\u0105zany, ale&#8230; no, tak z cystej ciekawo\u015bci spytom: kielo dok\u0142adnie mozno zarobi\u0107?<br \/>\n&#8211; To zalezy od wasej pomys\u0142owo\u015bci, panocku &#8211; odpowiedzio\u0142 pon Chief, a Felek z niecierpliwo\u015bciom ceko\u0142, jaz go\u015b\u0107 przejdzie do konkret\u00f3w. &#8211; Widzicie tego ptoka na moim ramieniu? To siumny orze\u0142 hameryka\u0144ski. A jego w\u0142a\u015bcielem jest w\u0142a\u015bnie pon Dan Aykroyd, ft\u00f3ry fce go jednak sprzeda\u0107. Ba nie byle komu! On fce go sprzeda\u0107 komusi, fto bedzie w stanie zapewni\u0107 tej zywinie odpowiednie warunki zywobycia. Dlotego wys\u0142o\u0142 mnie w\u0142a\u015bnie ku wom, bo wie, ze wy sie piknie nadojecie.<br \/>\n&#8211; Hmm&#8230; &#8211; Felek sie zamy\u015bli\u0142. Z jednej strony ciesy\u0142o go, ze sam hyrny pon Aykroyd nie ino go zno, ale tak piknie mu ufo. Ba zac\u0105\u0142 tyz \u015bpekulowa\u0107, cy kupno tego or\u0142a rzecywi\u015bcie przyniesie mu jakiesi zyski? Nawet je\u015bli bedzie to nabytek nie byle jakiego kinowego gwiozdora?<br \/>\n&#8211; Nie pedzio\u0142ek jesce sy\u0107kiego &#8211; godo\u0142 dalej pon Chief. &#8211; Panocku, to nie jest taki zwycajny orze\u0142. O, nie! On rozumie ludzkom mowe i zrobi sy\u0107ko, o co go popytocie.<br \/>\n&#8211; Niemozliwe! &#8211; zawo\u0142o\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; Niemozliwe? &#8211; Pon Chief tajmnico sie u\u015bmiechn\u0105\u0142. A potem zwr\u00f3ci\u0142 sie do ptoka:<br \/>\n&#8211; Orze\u0142ecku, przefru\u0144 z mojego prawego ramienia na lewe.<br \/>\nI orze\u0142 przefrun\u0105\u0142, tak jak pon Chief mu kazo\u0142.<br \/>\n&#8211; A teroz, orze\u0142ecku, wr\u00f3\u0107 sie nazod na moje prawe ramie.<br \/>\nI orze\u0142 wr\u00f3ci\u0142.<br \/>\n&#8211; A teroz si\u0105d\u017a na mojej g\u0142owie.<br \/>\nDrapieznik pos\u0142usnie wykono\u0142 polecenie.<\/p>\n<p>&#8211; Widzicie, panocku? &#8211; spyto\u0142 pon Chief nasego Felka.<br \/>\n&#8211; E, tam &#8211; Felek machn\u0105\u0142 r\u0119kom. &#8211; Tanie \u015btucki, ft\u00f3ryk mozno naucy\u0107 najg\u0142upsom kure w mojej wsi.<br \/>\n&#8211; Cyzby? &#8211; za\u015bmio\u0142 sie pon Chief. &#8211; No to teroz wy wymy\u015blcie jakiesi polecenie i wydojcie je temu oto stworzeniu. <\/p>\n<p>Felek kwilecke sie zastanowi\u0142. Nagle zachichoto\u0142 , a potem pedzio\u0142 tak:<br \/>\n&#8211; Hej! Orze\u0142ecku, w trowie pod mojom cha\u0142upom zgubi\u0142ek wcora jednego grosika, ft\u00f3ry wypod\u0142 mi z portfela. Mozes by\u0107 tak dobry i odnole\u017a\u0107 mi go?<\/p>\n<p>Orze\u0142 wyfrun\u0105\u0142 przez otwarte okno do pola. Po\u017are\u0142 w d\u00f3\u0142 swoim orlim wzrokiem i zaroz w\u015br\u00f3d \u017ad\u017abe\u0142 trowy dojrzo\u0142 malusie\u0144kom jednogrosowom monetecke. Sfrun\u0105\u0142, ostroznie chyci\u0142 jom w dzi\u00f3b i po kwili wr\u0119cy\u0142 oniemia\u0142emu Felkowi.<\/p>\n<p>&#8211; Na m\u00f3j dusiu! &#8211; wykrzykn\u0105\u0142 Felek. &#8211; Baju\u015bci! Ta beskurcyja to skarb! Ponie Chief, kupuje tego ptoka! Bez wzgl\u0119du na cene &#8211; jo go kupuje!<br \/>\n&#8211; Nie tak pr\u0119dko, panocku &#8211; rzek\u0142 pon Chief. &#8211; Musicie jesce cosi wiedzie\u0107. Pon Aykroyd sprzedo go wom pod warunkiem, ze kupicie tyz rozleg\u0142om posiad\u0142o\u015b\u0107 nad jeziorem Loughborough w Kanadzie. To rodzinne strony tego or\u0142a i je\u015bli nie b\u0119dzie ik od casu do casu odwiedzo\u0142, to pomre z wielkiej t\u0119sknicy i wte nie bedziecie mieli z niego zodnego pozytku.<br \/>\n&#8211; Rozumiem &#8211; pedzio\u0142 Felek. &#8211; W takim rozie ocywi\u015bcie jo te posiad\u0142o\u015b\u0107 tyz kupie.<br \/>\n&#8211; I jesce jedno. &#8211; Pon John Chief zrobi\u0142 powoznom mine. &#8211; Kie bedziecie juz dobija\u0107 z ponem Aykroydem interesu, to pod zodnym pozorem nie zbocujcie mu o tym orle.<br \/>\n&#8211; Jak to? &#8211; zdumio\u0142 sie Felek.<br \/>\n&#8211; Delikatno sprawa &#8211; westchn\u0105\u0142 pon Chief. &#8211; Ot\u00f3z downo, downo temu, dziadek pona Aykroyda kurzy\u0142 se fajke pokoju wroz z jednym z kanadyjskik wodz\u00f3w Indian. No i pech fcio\u0142, ze kie \u00f3w przodek poci\u0105gn\u0105\u0142 se z fajecki, to nagle wylecio\u0142 z niej kawa\u0142ecek rozpalonego tytoniu i frun\u0105\u0142 na wodzowski pi\u00f3ropus. Na m\u00f3j dusiu! Pi\u00f3ropus sie zapali\u0142 i sp\u0142on\u0105\u0142 dosc\u0119tnie! W\u00f3dz na scyn\u015bcie w pore \u015bci\u0105gn\u0105\u0142 go z g\u0142owy, ale i tak by\u0142 niepociesony. To by\u0142 jego ulubiony pi\u00f3ropus! Pikny pi\u00f3ropus z piknyk orlik pi\u00f3r! W\u00f3dz w wielkiej z\u0142o\u015bci rzuci\u0142 osobliwom kl\u0105twe na ca\u0142y r\u00f3d Aykroyd\u00f3w: je\u015bli ftokolwiek z tego rodu wym\u00f3wi s\u0142owo &#8222;orze\u0142&#8221;&#8230; wnet stonie w ogniu i sp\u0142onie zywcem. Paru blizsyk i dalsyk krewnyk pona Aykroyda niestety spotka\u0142o to niescyn\u015bcie. Jednego dlotego, ze my\u015blo\u0142, ze ta kl\u0105twa to bzdura, pozosta\u0142yk za\u015b dlotego, ze w takik cy inksyk okolicno\u015bciak wym\u00f3wili to s\u0142owo w roztargnieniu.<br \/>\n&#8211; Brrr! Stra\u015bne &#8211; wzdrygn\u0105\u0142 sie Felek.<br \/>\n&#8211; Ano stra\u015bnie &#8211; zgodzi\u0142 sie pon Chief. &#8211; Tak wi\u0119c jaz po dzi\u015b dzie\u0144 pon Aykroyd i sy\u0107ka jego kuzyni furt musom barzo sie pilnowa\u0107. Rozumiecie teroz, cemu on fce sprzeda\u0107 tego ptoka? Po prostu boi sie, ze je\u015bli sie go nie pozb\u0119dzie, to kiesik przez nieuwage wym\u00f3wi nazwe tego gatunku i wte jego tyz dopodnie ta okrutno kl\u0105twa.<br \/>\n&#8211; Bidok &#8211; westchn\u0105\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; C\u00f3z &#8211; pon Chief wzrusy\u0142 ramionami. &#8211; Nic na to nie poradzicie. Mozecie ino, kie juz sie z nim spotkocie, barzo uwaza\u0107, coby nie napomkn\u0105\u0107 o tym ptoku nawet w formie aluzji. Nie fcecie chyba ryzykowa\u0107, ze pon Aykroyd niefc\u0105cy powie &#8222;orze\u0142&#8221; z tragicnym dlo siebie skutkiem?<br \/>\n&#8211; Nie! Ocywi\u015bcie ze nie! &#8211; zapewni\u0142 Felek. &#8211; Kie sie juz spotkomy &#8211; ani s\u0142owa o orle!<br \/>\nPon Chief zator\u0142 r\u0119ce.<br \/>\n&#8211; No to &#8211; pedzio\u0142 po kwili &#8211; chyba juz nic tu po mnie. Pozostoje wom, panocku, hyba\u0107 do Kanady, spotka\u0107 sie z moim chlebodawcom i piknie podpisa\u0107 umowe kupna.<br \/>\n&#8211; Pohybom jak najpr\u0119dzej &#8211; oznajmi\u0142 Felek. &#8211; Ba zanim sie pozegnomy, moze zrobimy se selfie?<br \/>\n&#8211; A, niekze ta &#8211; zgodzi\u0142 sie pon Chief. <\/p>\n<p>Felek wyci\u0105gn\u0105\u0142 ajfona i pstrykn\u0105\u0142 selfie sobie, swojemu go\u015bciowi i or\u0142u. <\/p>\n<p>I sie pozegnali. Zaroz potem Felek rzuci\u0142 sie do komputra, suka\u0107 samolota do Kanady. Wys\u0142annik pona Aykroyda za\u015b, wroz z piknym or\u0142em, pose\u0142 do swego auta i wnet odjecho\u0142. Dotor\u0142 do Nowego Targu i tamok oddo\u0142 auto do wypozycalni samochod\u00f3w, ft\u00f3ro &#8211; tak nawiasem m\u00f3wi\u0105c &#8211; nalezy do nasego Felka, ba Felek jakosi nie zorientowo\u0142 sie, ze to by\u0142a jego w\u0142asno\u015b\u0107. <\/p>\n<p>Po wyj\u015bciu z wypozycalni orze\u0142 odlecio\u0142 w kierunku Tater, pon Chief za\u015b pospacerowo\u0142 ku Dunajcowi. A nad tym Dunajcem spotko\u0142 sie&#8230; ze mnom. Wiecie cemu? Hahahahaha! Bo ten ca\u0142y pon John Chief to nie by\u0142 zoden John Chief, ino&#8230;. m\u00f3j stary dobry znajomy z india\u0144skiego rezerwatu w Hameryce &#8211; wielki w\u00f3dz Przezi\u0119biony \u0141oso\u015b, ft\u00f3ry prowdopodobnie jako jedyny c\u0142owiek na \u015bwiecie rozumie mowe ps\u00f3w. Godo\u0142ek wom juz o swoik spotkaniak z nim we wpisak z 8 i 12 listopada 2007 rocku, a potem jesce we wpisie z 25 listopada 2011 rocku.<\/p>\n<p>Kim natomiast by\u0142 ten towarzys\u0105cy mu rzekomy orze\u0142 hameryka\u0144ski? C\u00f3z&#8230; rzecywi\u015bcie by\u0142 to orze\u0142. Telo ino, ze nie hameryka\u0144ski, ino&#8230; naso pocciwo Maryna Krywaniec. Bajako.<\/p>\n<p>I juz wom piknie wyja\u015bniom, o co s\u0142o w tej ca\u0142ej hecy. Jak pewnie bocycie, <a href=\"https:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/2018\/08\/15\/o-wyzsosci-polskik-pilkorzy-nad-polskimi-lekkoatletami\/#comment-186730\"> naso Alecka fcia\u0142a kiesik kupi\u0107 piknom cha\u0142upe nad piknym kanadyjskim jeziorem Loughborough. Ale to jej sie nie uda\u0142o, bo pojawi\u0142 sie pon Dan Aykroyd, ft\u00f3ry za te samom cha\u0142upe zaproponowo\u0142 duzo wi\u0119cej dutk\u00f3w niz Alecka by\u0142a w stanie uzbiera\u0107<\/a>. No i kie sie o tym dowiedzio\u0142ek, to pogodo\u0142ek z Marynom i wyryktowali my pikny zb\u00f3jnicki plan: pohybomy do Hameryki P\u00f3\u0142nocnej, wroz z Indianami pod wodzom Przezi\u0119bionego \u0141ososia napadniemy na te cha\u0142upe nad Loughborough Lake, zajmiemy jom i oddomy Alecce. Ba potem nas\u0142y nos w\u0105tpliwo\u015bci: ryktowa\u0107 zb\u00f3jnicko-india\u0144ski atak przeciwko komusi, fto tak piknie rozbawi\u0142 ca\u0142y \u015bwiat w filmie <i>Blues Brothers<\/i>? To by\u0142by chyba barzo ci\u0119zki grzych! Wi\u0119c zmienili my plany. Postanowili\u015bmy, ze doprowadzimy do tego, coby nas Felek kupi\u0142 te ca\u0142om posiad\u0142o\u015b\u0107 od pona Aykroyda. Wte zabieremy te cha\u0142upe nie hyrnemu komikowi, ino Felkowi, ft\u00f3ry nigdy nikogo nie rozbawi\u0142 w zodnej komedii, wi\u0119c napa\u015b\u0107 na niego nawet je\u015bli tyz by\u0142aby grzychem &#8211; to duzo lzejsym. <\/p>\n<p>Skontaktowo\u0142ek sie mailowo z wodzem Przezi\u0119bionym \u0141ososiem, a on barzo ch\u0119tnie zgodzi\u0142 sie nom pom\u00f3c. I przyjecho\u0142 do samiu\u0107kiej Polski, coby &#8211; jako juz wiecie &#8211; uda\u0107 przed Felkiem wys\u0142annika pona Aykroyda.<\/p>\n<p>Jak na rozie &#8211; sy\u0107ko piknie idzie po nasej my\u015bli. Felek juz zarezerwowo\u0142 lot do Kanady i w\u0142a\u015bnie ryktuje sie do podr\u00f3zy. Co bedzie dalej &#8211; o tym ocywi\u015bcie piknie opowiem wom na tym blogu.<\/p>\n<p>Ba tak w og\u00f3le, to sami widzicie, ostomili, ze nas plan nimo zodnyk s\u0142abyk punkt\u00f3w i po prostu nimo prawa sie nie uda\u0107. Tak wi\u0119c Alecka juz teroz moze spokojnie zamawia\u0107 firme przeprowadzkowom, coby wnet m\u00f3c zamieska\u0107 w wymarzonym domecku nad piknym jezioreckiem Loughborough. Hau!<\/p>\n<p><b>P.S.1.<\/b> A pod ostatnim wpisem tr\u00f3jka nowyk go\u015bci pojawi\u0142a sie w Owcark\u00f3wce: <b>Kavicek<\/b>, <b>Devinecek<\/b> i <b>Bukrabacek<\/b>. Powita\u0107 <b>Kavicka<\/b>, <b>Devinecka<\/b> i <b>Bukrabacka<\/b> barzo piknie! \ud83d\ude42<\/p>\n<p><b>P.S.2.<\/b> Za\u015b w \u0142o\u0144ski wtorek by\u0142a pikno rocnica \u015blubu <b>Alecki<\/b> i <b>Jerzorecka<\/b>. No to zdrowie <b>Po\u0144stwa Aleckowyk<\/b>! I piknie zycmy im, coby im sie dobrze zy\u0142o w tym piknym domecku nad Lougborough Lake, ft\u00f3ry juz wkr\u00f3tce stonie sie ik w\u0142asno\u015bciom \ud83d\ude42 <\/p>\n<p><b>P.S.3.<\/b> Dzisiok za\u015b imieniny <b>Bobickowe<\/b>. Ostomili &#8211; zdrowie nasego <b>Bobicka<\/b>, coby mu sie piknie na tyk Niebieskik Holak wiod\u0142o \ud83d\ude42<\/p>\n<p><b>P.S.4.<\/b> W najblizscom sobote &#8211; <b>Jasiecek Juhas<\/b> swojom rocnice \u015blubu bedzie mio\u0142. No to pikne zdrowie <b>Po\u0144stwa Jasieckowyk<\/b>! \ud83d\ude42 <\/p>\n<p><b>PS.5.<\/b> W niedziele &#8211; <b>EMTeSi\u00f3demeckowe<\/b> urodziny i imieniny zarozem. Zatem podw\u00f3jne zdrowie nasej <b>EMTeSi\u00f3demecki<\/b>! \ud83d\ude42 <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>I zn\u00f3w przyse\u0142 \u015awi\u0119ty Micha\u0142. Jak co roku &#8211; 29 wrze\u015bnia. I zn\u00f3w &#8211; jak co roku w tym dniu &#8211; wroz z bacom i owieckami opu\u015bcili my nasom piknom hole pod Turbaczem i zesli do wsi. No i co w tej nasej wsi s\u0142ycha\u0107? Ano&#8230; przez pierwsyk pare dni nie zadzia\u0142o sie nic sceg\u00f3lnego. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2844"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2844"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2844\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2848,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2844\/revisions\/2848"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2844"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2844"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2844"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}