
{"id":285,"date":"2009-07-16T00:34:54","date_gmt":"2009-07-15T22:34:54","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=285"},"modified":"2009-07-16T12:34:46","modified_gmt":"2009-07-16T10:34:46","slug":"najpikniejsy-dzien-tyznia-to-cwortek","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2009\/07\/16\/najpikniejsy-dzien-tyznia-to-cwortek\/","title":{"rendered":"Najpikniejsy dzie\u0144 ty\u017ania to cwortek"},"content":{"rendered":"<p>Godajom ludzie, ze downo, downo temu, w storozytnej Grecji zy\u0142 barzo m\u0105dry pon, co to nazywo\u0142 sie Arystoteles. My ocywi\u015bcie wiemy, ze on wcale nie w Grecji zy\u0142, ino na Podholu, a dok\u0142adniej w Gronkowie. I nie nazywo\u0142 sie Arystoteles, ino Tadek Pudzisz.* Ale to, ze by\u0142 barzo m\u0105drym c\u0142ekiem, to jest akurat prowda. Jaki by\u0142 jego pogl\u0105d na zycie? Pon Tatarkiewicz opiso\u0142 to tak:<\/p>\n<p><em>Trafnym, rozumnym stosunkiem do l\u0119ku jest <\/em>[&#8230;] <em>m\u0119stwo; jest ono \u015brodkiem mi\u0119dzy tch\u00f3rzostwem a zuchwalstwem. Tak samo zn\u00f3w hojno\u015b\u0107 jest trafnym stosunkiem do d\u00f3br zewn\u0119trznych, jest \u015brodkiem mi\u0119dzy rozrzutno\u015bci\u0105 a sk\u0105pstwem. Podobnie w ka\u017cdej dziedzinie mo\u017cna i nale\u017cy znale\u017a\u0107 odpowiedni &#8222;\u015brodek&#8221;.<\/em>**<\/p>\n<p>W kozdej? Na m\u00f3j dusiu! Jak w kozdej to w kozdej! W ty\u017aniu tyz! A co jest w \u015brodku ty\u017ania? Cwortek ocywi\u015bcie. Przed nim jest poniedzia\u0142ek, wtorek i \u015broda &#8211; cyli trzy dni. Po nim pi\u0105tek, sobota i niedziela &#8211; tyz trzy dni. A wi\u0119c cwortek to pikny arystotelesowski \u015brodek! Z\u0142oty \u015brodek!<\/p>\n<p>Teroz dopiero widze, ze w swoik ostatnik trzek wpisak stra\u015bnie sie myli\u0142ek. Pr\u00f3bowo\u0142ek dociec, ft\u00f3ry dzie\u0144 ty\u017ania jest najpikniejsy: cy poniedzia\u0142ek, cy wtorek, cy \u015broda&#8230; Ale na m\u00f3j dusiu! Cy mozno podwaza\u0107 to, co pedzio\u0142 sam pon Arystoteles? Jeden z najwi\u0119ksyk m\u0119droli w historii \u015bwiata? Jo byk nawet nie \u015bmio\u0142 cegosi takiego robi\u0107. Cwortek zatem jest najpikniejsy! Bezdyskusyjnie, bezapelacyjnie i bezspornie! A cwortkowe po\u0142udnie, cyli samiu\u0107ki \u015brodek \u015brodkowego dnia &#8211; to juz w og\u00f3le kwila niebia\u0144sko pikno! Zacynom nawet podejrzewa\u0107, ze w niebie ca\u0142y cas wse jest cwortkowe po\u0142udnie.<br \/>\nAaa&#8230;! Ino cosi se przybocy\u0142ek&#8230; No bo jedni gwarzom, ze cwortek jest cwortym dniem ty\u017ania, ale inksi &#8211; ze wbrew swej nazwie tak naprowde to on jest pi\u0105ty. Kieby zatem te drugom wersje przyj\u0105\u0107, to cwortek wcale dniem \u015brodkowym by nie by\u0142. Co w tej sprawie gwarzy <a href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Czwartek\">Wikipedia<\/a>? Ano to: <em>Czwartek &#8211; czwarty dzie\u0144 tygodnia. W tradycji biblijnej &#8211; chrze\u015bcija\u0144skiej i \u017cydowskiej, gdzie za pierwszy dzie\u0144 tygodnia uznawana jest niedziela, czwartek jest dniem pi\u0105tym. <\/em>Bajako. No ale skoro cwortek jest dniem pi\u0105tym wed\u0142ug <strong>tradycji biblijnej<\/strong>, to jo proponuje coby\u015bmy rozstrzygn\u0119li sprawe w duchu tolerancji religijnej i uznali go tutok za dzie\u0144 cworty. Pon B\u00f3cek na pewno nie pogniewo sie na nos za to, ze my tutok w dniak ty\u017ania kapecke pomajstrowali. A kie sie dowie, ze my to zrobili bocuj\u0105c o tolerancji, to nawet nos piknie pokwoli.<\/p>\n<p>Zre\u015btom za sceg\u00f3lnym uhonorowaniem cwortku przemawio jesce jedno. Bocycie moze, co g\u0142\u00f3wny bohater <em>Chatki Puchatka<\/em> pedzio\u0142 roz Prosiaczkowi? Pedzio\u0142 tak: <em>B\u0119dziemy chodzi\u0107 z tego powodu, \u017ce dzi\u015b jest Czwartek. B\u0119dziemy chodzi\u0107 i \u017cyczy\u0107 ka\u017cdemu Bardzo Szcz\u0119\u015bliwego Czwartku. Chod\u017amy, Prosiaczku.<\/em>***<\/p>\n<p>Kubu\u015b Puchatek sam o sobie gwarzy\u0142, ze jest MISIEM O BARZO MA\u0141YM ROZUMKU. Ale sy\u0107ko wskazuje na to, ze tak naprowde ten jego ROZUMEK by\u0142 MA\u0141Y w takim samym sensie, w jakim pon Sokrates nie wiedzio\u0142 NIC. Tak wi\u0119c to na pewno nie przypadek, ze ten najhyrniejsy nied\u017awied\u017a \u015bwiata zycy\u0142 scyn\u015bliwego cwortku. On barzo dobrze wiedzio\u0142, co robi. Mi zatem nie pozostoje juz nic inksego, jak wyrazi\u0107 piknom rado\u015b\u0107, ze cwortek momy w\u0142a\u015bnie dzisiok. Ten najlepsy dzie\u0144 w ca\u0142ym ty\u017aniu! Huraaa! Piknego cwortku, ostomili! Hau!<\/p>\n<p>* J. Tischner, <em>Historia filozofii po g\u00f3ralsku<\/em>, Krak\u00f3w 1997, s. 128.<br \/>\n** W. Tatarkiewicz, <em>Historia filozofii<\/em>, t. 1, Warszawa 2003, s. 119.<br \/>\n*** A.A. Milne, <em>Kubu\u015b Puchatek. Chatka Puchatka<\/em>, prze\u0142. I. Tuwim, Warszawa 1997, s. 277.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Godajom ludzie, ze downo, downo temu, w storozytnej Grecji zy\u0142 barzo m\u0105dry pon, co to nazywo\u0142 sie Arystoteles. My ocywi\u015bcie wiemy, ze on wcale nie w Grecji zy\u0142, ino na Podholu, a dok\u0142adniej w Gronkowie. I nie nazywo\u0142 sie Arystoteles, ino Tadek Pudzisz.* Ale to, ze by\u0142 barzo m\u0105drym c\u0142ekiem, to jest akurat prowda. Jaki [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/285"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=285"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/285\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=285"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=285"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=285"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}