
{"id":2850,"date":"2018-10-11T02:15:51","date_gmt":"2018-10-11T01:15:51","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=2850"},"modified":"2018-10-11T02:15:51","modified_gmt":"2018-10-11T01:15:51","slug":"felek-wraco-z-kanady","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2018\/10\/11\/felek-wraco-z-kanady\/","title":{"rendered":"Felek wraco z Kanady"},"content":{"rendered":"<p>Jako godo\u0142ek wom w poprzednim wpisie &#8211; Felek wyrusy\u0142 do Kanady, coby tamok zakupi\u0107 od pona Dana Aykroyda piknom posiad\u0142o\u015b\u0107 nad Loughborough Lake (a wroz z niom &#8211; jak s\u0105dzi\u0142 &#8211; niezwyk\u0142ego hameryka\u0144skiego or\u0142a \ud83d\ude00 ). Heeej! Ca\u0142o mojo wie\u015b niecierpliwie ceka\u0142a na jego powr\u00f3t. No i wre\u015bcie sie doceka\u0142a. Kie ino Felkowe auto wjecha\u0142a do wsi, ludzie ocywi\u015bcie od rozu je rozpoznali. Ba zaroz za nim jecha\u0142o jesce jedno, nie wiadomo cyje, sy\u0107ka widzieli je po roz pierwsy. Co jesce ciekawse&#8230; kie te dwa pojazdy nolaz\u0142y sie pod Felkowym domem, to nie zatrzyma\u0142y sie, ani nawet nie zwolni\u0142y, ino pojecha\u0142y dalej. Kany? Krucafuks! Wnet sie wyja\u015bni\u0142o &#8211; ku mojej cha\u0142upie! Felkowy samochodzicek zatrzymo\u0142 sie tuz przy nasym obej\u015bciu. Samoch\u00f3d pod\u0105zaj\u0105cy za nim zrobi\u0142 dok\u0142adnie to samo. Po kwili Felek wysiod\u0142 ze swojego auta. Z tego drugiego za\u015b wyloz\u0142 pon, na ft\u00f3rego widok nie mog\u0142ek sie powstrzyma\u0107, coby nie zawo\u0142a\u0107 &#8222;Hauhauhauu!&#8221; Felek, przyzwycajony do mojego scekania, nie przej\u0105\u0142 sie mnom zbytnio. Ten drugi pon za\u015b zdawo\u0142 sie by\u0107 tak zapatrzony w Felka, ze chyba nie zwr\u00f3ci\u0142by na mnie uwagi, nawet kiebyk zasceko\u0142 o sto decybeli g\u0142o\u015bniej.<\/p>\n<p>Obaj zaroz wesli do nasej cha\u0142upy. Bacy akurat nie by\u0142o w domu. By\u0142a natomiast mojo ga\u017adzina i staro Ja\u015bkowo, co to jest najbidniejso w nasej wsi. Ja\u015bkowo wpad\u0142a ku nom nied\u0142ugo przed Felkiem, kie w drodze powrotnej ze sklepu postanowi\u0142a se kapecke z kimsi poplotkowa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Witojcie &#8211; pedzio\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; Witojcie &#8211; pedzia\u0142a mojo ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; Witojcie &#8211; pedzia\u0142a Ja\u015bkowo.<br \/>\n&#8211; <i>Good afternoon! Nice to meet you!<\/i> &#8211; pedzio\u0142 Felkowy kompan.<br \/>\n&#8211; Felu\u015b, a kogo ze\u015b ty tutok przyprowadzi\u0142? &#8211; zaciekawi\u0142a sie ga\u017adzina&#8230; i zac\u0119\u0142a nagle cosi kojarzy\u0107. &#8211; Zaroz! Kwilecke! O, Matko Bosko! O, Jezusicku! Cy to nie jest przypadkiem ten aktor, ze ft\u00f3rym mio\u0142e\u015b sie spotka\u0107 w Kanadzie? Ten, co zagro\u0142 w <i>Blues Brothers<\/i>?<br \/>\n&#8211; <i>Yes! Yes! Blues Brothers<\/i>! &#8211; wykrzykn\u0105\u0142 niepilok, ft\u00f3ry najwyra\u017aniej z ca\u0142ej wypowiedzi ga\u017adziny zrozumio\u0142 ino tytu\u0142 filmu. &#8211; <i>Have you seen this movie?<\/i><br \/>\n&#8211; Felek, co on godo? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; Pockojcie, krzesno, pockojcie, za duzo pyta\u0144 naroz &#8211; popyto\u0142 Felek. &#8211; No wi\u0119c po pierwse &#8211; tak, to jest pon Dan Aykroyd, ten z filmu <i>Blues Brothers<\/i>. Po drugie &#8211; jo go wcale tutok nie przyprowadzi\u0142ek. Sam sie wepcho\u0142.<br \/>\n&#8211; Nie godoj tak, Felu\u015b &#8211; prociwi\u0142a sie ga\u017adzina. &#8211; Jest teroz moim go\u015bciem, wi\u0119c wcale sie nie wepcho\u0142, ino wese\u0142. Go\u015b\u0107 w dom &#8211; B\u00f3g w dom. I \u015blus.<br \/>\n&#8211; Inacej by\u015bcie gwarzyli, kieby przycepi\u0142 sie do wos jako do mnie! &#8211; j\u0119kn\u0105\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; Jakze to? &#8211; odezwa\u0142a sie Ja\u015bkowo. &#8211; On sie do wos przycepi\u0142? Ba dlocego?<br \/>\n&#8211; To d\u0142ugo historia &#8211; pedzio\u0142 Felek.<br \/>\n&#8211; Nie skodzi, mom cas, opowiadoj &#8211; popyta\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; Jo tyz mom cas &#8211; zapewni\u0142a Ja\u015bkowo.<br \/>\n&#8211; Zaroz opowiem &#8211; rzek\u0142 Felek. &#8211; Ba chyba nie muse wom wyja\u015bnia\u0107, po co jo w og\u00f3le do tej Kanady polecio\u0142ek?<br \/>\n&#8211; Pewnie, ze nie! &#8211; potwierdzi\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Przecie przed ca\u0142om wsiom sie kwoli\u0142e\u015b, ze jedzies do tego pona, coby kupi\u0107 od niego niezwyk\u0142ego or\u0142a wroz z posiad\u0142o\u015bciom nad jakimsi jeziorem, zdoje sie, ze duzo wi\u0119ksym od nasego Pucu\u0142owskiego Stawu.<br \/>\n&#8211; I sy\u0107kim we wsi pokazywo\u0142e\u015b to swoje selfie z ponem Johnem Chiefem i or\u0142em &#8211; doda\u0142a Ja\u015bkowo.<br \/>\n&#8211; No w\u0142a\u015bnie&#8230; &#8211; westchn\u0105\u0142 Felek. &#8211; To selfie&#8230;<br \/>\n&#8211; No, godojze! &#8211; niecierpliwi\u0142a sie ga\u017adzina. &#8211; Co by\u0142o w tej Kanadzie?<br \/>\n&#8211; Juz godom &#8211; pedzio\u0142 Felek. &#8211; Ale to naprowde d\u0142ugo historia, wi\u0119c moze siednijmy sy\u0107ka.<\/p>\n<p>No i sy\u0107ka, pon Aykroyd tyz, siedli za sto\u0142em, na ft\u00f3rym ga\u017adzina piknie postawi\u0142a flaske \u0141\u0105ckiej \u015aliwowicy. Felek zac\u0105\u0142 swom opowie\u015b\u0107:<\/p>\n<p>&#8211; A wi\u0119c by\u0142o to tak. Zanim polecio\u0142ek spotka\u0107 sie z obecnym tutok ponem Aykroydem, barzo starannie wyryktowo\u0142ek sie do tego spotkania. Ocywi\u015bcie pami\u0119to\u0142ek przestroge pona Johna Chiefa, ze przy tym aktorze nie wolno zbocowa\u0107 o jego orle. Ani w og\u00f3le o zodnym inksym ptoku tego gatunku. Zastanawio\u0142ek sie ino, jak to zrobi\u0107, coby kupi\u0107 tego or\u0142a, a zarozem w trakcie kupna nie napomkn\u0105\u0107 o nim ani s\u0142owem? Na scyn\u015bcie &#8211; cho\u0107 wiecie, ze u mnie sie nie przelewo &#8211; uda\u0142o mi sie zebra\u0107 dutki na sakramencko dobrego prawnika, ft\u00f3ry umowe kupna napiso\u0142 w taki spos\u00f3b, ze s\u0142owo &#8222;orze\u0142&#8221; nie pad\u0142o w niej ani rozu, ba z jej tre\u015bci jednoznacnie wynika\u0142o, ze jo wroz z tom posiad\u0142o\u015bciom nad Loughborough Lake kupuje tyz tego drapieznika. Kie umowa by\u0142a gotowo &#8211; pozosta\u0142o mi spotka\u0107 sie z ponem Aykroydem i nam\u00f3wi\u0107 go do podpisania jej w takiej formie, jakom wyryktowo\u0142 m\u00f3j prawnik. No i polecio\u0142ek do Kanady. A potem wynaj\u0119tym autem pojecho\u0142ek nad to pikne jezioro Loughborough. Okaza\u0142o sie, ze pon Aykroyd jest tamok obecny. Piknie uda\u0142o mi sie z nim spotka\u0107. Cho\u0107 kie pedzio\u0142ek mu, ze fce kupi\u0107 jego tutejsom posiad\u0142o\u015b\u0107 &#8211; on rzek\u0142, ze jego ziemia nad tym jeziorem nie jest na sprzedaz i nigdy nie bedzie. Na m\u00f3j dusiu! &#8211; pomy\u015blo\u0142ek se &#8211; cyzby zabocy\u0142, ze fce jom sprzeda\u0107? Ba zaroz se u\u015bwiadomi\u0142ek, ze taki hyrny aktor jako on na pewno mo na g\u0142owie wiele woznyk spraw, wi\u0119c to i owo mog\u0142o umkn\u0105\u0107 z jego pami\u0119ci. Tak wi\u0119c spokojnie wyci\u0105g\u0142ek ze swej tecki gotowom umowe i pedzio\u0142ek, ze tak cy siak, jo barzo ch\u0119tnie kupie jego w\u0142o\u015bci nad Loughborough Lake. Pon Aykroyd powt\u00f3rzy\u0142, ze one nie som na sprzedaz. No to jo zaproponowo\u0142ek dwa rozy wyzsom cene. On zn\u00f3w odm\u00f3wi\u0142, ale&#8230; zauwazy\u0142ek, ze tym rozem juz mniej zdecydowanie. Wi\u0119c jo zn\u00f3w podwoi\u0142ek oferte. I wte &#8211; pon Aykroyd piknie sie zgodzi\u0142. Na m\u00f3j dusicku! Sy\u0107ko wskazywa\u0142o na to, ze zaroz bede w\u0142a\u015bcicielem tej ziemi! I zarozem posiadacem najbardziej niezwyk\u0142ego or\u0142a na \u015bwiecie! Wpiso\u0142ek ino w tre\u015b\u0107 umowy uzgodnionom cene. Pon Aykroyd wzi\u0105\u0142 do r\u0119ki pikne wiecne pi\u00f3ro. I juz, juz mio\u0142 z\u0142ozy\u0107 podpis&#8230; kie nagle zadzwoni\u0142 mi telefon. Nawet nie wiem, fto to dzwoni\u0142. Nie by\u0142a to ocywi\u015bcie odpowiednio kwila na rozmowe, wi\u0119c wyci\u0105g\u0142ek telefon z kieseni ino po to, coby sie od rozu roz\u0142\u0105cy\u0107. I wte&#8230; w po\u015bpiechu wcis\u0142ek cosi nie tak jak trza, przez co na ekraniku otworzy\u0142o sie to moje selfie z ponem Johnem Chiefem i towarzys\u0105cym mu or\u0142em.<br \/>\n&#8222;Ooo!&#8221; &#8211; zawo\u0142o\u0142 pon Aykroyd, kie uwidzio\u0142 zdj\u0119cie. &#8211; &#8222;Fajno fotka. A fto to jest ten ch\u0142op, co stoi tutok obok wos?&#8221;<br \/>\n&#8222;Jak to?&#8221; &#8211; zdziwi\u0142ek sie. &#8211; &#8222;Nie poznojecie swojego wys\u0142annika, pona Johna Chiefa?&#8221;<br \/>\n&#8222;Nigdy w zyciu go nie widzio\u0142ek&#8221; &#8211; zapewni\u0142 mnie pon Aykroyd. &#8211; &#8222;Ale ciekawy jest ten ptok na jego ramieniu. Cy to jakisi orze\u0142?&#8221;<br \/>\n&#8222;O, Jezusicku! Ponie Aykroyd!&#8221; &#8211; zawo\u0142o\u0142ek przerazony, bocuj\u0105c przestroge pona Chiefa. &#8211; &#8222;Nie wymawiojcie tego s\u0142owa!&#8221;<br \/>\n&#8222;Jakiego s\u0142owa mom nie wymawia\u0107?&#8221; &#8211; spyto\u0142 pon Aykroyd. &#8211; &#8222;Idzie wom o s\u0142owo \u201aorze\u0142\u2019?&#8221;<br \/>\n&#8222;Nieeee!!!&#8221; &#8211; wrzasn\u0105\u0142ek. By\u0142ek pewien, ze za kwile ten bidok zmieni sie w zywom pochodnie. W narozniku salonu zauwazy\u0142ek ga\u015bnice. Bez namys\u0142u chyci\u0142ek jom i wnet ku gospodorzowi domu wystrzeli\u0142 pot\u0119zny strumie\u0144 piany. Po paru sekundak pon Aykroyd od st\u00f3p do g\u0142\u00f3w by\u0142 ca\u0142y bielusie\u0144ki. Przybocowo\u0142 teroz jednego z tyk duch\u00f3w, ze ft\u00f3rymi walcy\u0142 w filmie <i>Ghostbusters<\/i>.<br \/>\n&#8222;Cy\u015bcie powariowali, panocku?&#8221; &#8211; spyto\u0142 pon Aykroyd. &#8211; &#8222;Co wy kruca robicie?&#8221;<br \/>\n&#8222;Jak to co?&#8221; &#8211; odrzek\u0142ek. &#8211; &#8222;Ratuje wom zycie! Wiem sy\u0107ko o tej stra\u015bliwej kl\u0105twie, przez ft\u00f3rom nifto z wasej rodziny nie moze pedzie\u0107 \u201aorze\u0142\u2019, bo wnet sp\u0142onie zywcem!&#8221;<br \/>\n&#8222;Cy wy za b\u017adziny godocie?&#8221; &#8211; Pon Aykroyd by\u0142 coroz bardziej zdumiony. &#8211; &#8222;Jo nie moge pedzie\u0107 \u201aorze\u0142\u2019? Mio\u0142byk sie przez to zapali\u0107? No to pos\u0142uchojcie: orze\u0142, orze\u0142, orze\u0142, orze\u0142, orze\u0142! I co? Zapali\u0142ek sie?&#8221;<br \/>\nC\u00f3z&#8230; nie da\u0142o sie ukry\u0107, ze nie. Nawet ma\u0142y dymek sie z niego nie ulotni\u0142. Jesce roz pokazo\u0142ek mu tego selfia i spyto\u0142ek: &#8222;Wi\u0119c nie znocie c\u0142eka z tego zdj\u0119cia i nie jeste\u015bcie w\u0142a\u015bcielem widniej\u0105cego tutok or\u0142a?&#8221;<br \/>\n&#8222;Powtarzom, ze na ocy tego c\u0142eka nie widzio\u0142ek. I nigdy nie posiado\u0142ek zodnego or\u0142a&#8221; &#8211; pedzio\u0142 pon Aykroyd. &#8211; &#8222;Ba je\u015bli, panocku, nadal fcecie kupi\u0107 te mojom posiad\u0142o\u015b\u0107&#8230;&#8221;<br \/>\n&#8222;Juz nie fce&#8221; &#8211; przerwo\u0142ek mu. &#8211; &#8222;Tak naprowde to mi zaleza\u0142o na orle, nie na wasej ziemi. Skoro jednak ten orze\u0142 nie jest was&#8230;&#8221;<br \/>\nKrucafuks! Z\u0142y, ze ftosi podsy\u0142 sie pod jakiegosi Johna Chiefa i wyryktowo\u0142 mi g\u0142upi \u015bpas, si\u0119g\u0142ek po swojom tecke, coby schowa\u0107 w niej niepotrzebnom juz do nicego umowe. W zdenerwowaniu chyci\u0142ek te tecke do g\u00f3ry nogami. A ze by\u0142a niedomkni\u0119to &#8211; sy\u0107ko sie z niej wysypa\u0142o, w tym jedzenie, ft\u00f3re wzi\u0105\u0142ek ze sobom na droge, a w\u015br\u00f3d tego jedzenia &#8211; zakupiony od wasego ch\u0142opa oscypek. <\/p>\n<p>&#8211; <i>Oh! Os-sipek! Os-sipek! Yes! Yes! Yes!<\/i> &#8211; Pon Aykroyd potela siedzio\u0142 znudzony, nicego nie rozumiej\u0105c z Felkowej opowie\u015bci. Ale kie us\u0142ys\u0142o\u0142 nazwe tego nasego piknego g\u00f3ralskiego sera, to nagle sie ozywi\u0142. &#8211; <i>Os-sipek! Os-sipek! The most excellent cheese in the world! Oh, my God! I love it so much!!!<\/i><br \/>\n&#8211; Felek, a teroz co on godo? &#8211; spyta\u0142a ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; No&#8230; &#8211; rzek\u0142 Felek &#8211; mozno pedzie\u0107, ze zakocho\u0142 sie w oscypku.<br \/>\n&#8211; Co takiego? &#8211; zdziwi\u0142a sie ga\u017adzina.<br \/>\n&#8211; Pos\u0142uchojcie, krzesno, co by\u0142o dalej &#8211; popyto\u0142 Felek. &#8211; Kie pon Aykroyd uwidzio\u0142 tego oscypka, to spyto\u0142, co to jest i cemu tak piknie pachnie. No to jo z cystej uprzejmo\u015bci zaproponowo\u0142ek, coby skostowo\u0142. Krucafuks! To by\u0142 m\u00f3j b\u0142\u0105d! M\u00f3j sakramencki wielki b\u0142\u0105d! Wystarcy\u0142 jeden gryz, coby ten ch\u0142op po prostu rozkocho\u0142 sie w tym serze. Pedzio\u0142, ze to i\u015bcie niebia\u0144ski smak, ze nigdy w zyciu nie jod\u0142 nic r\u00f3wnie piknego i ze koniecnie musi pojecha\u0107 ze mnom do Polski, do miejsca, ka ryktujom tak niezwyk\u0142om smakowito\u015b\u0107. Pedzio\u0142ek, ze moge mu da\u0107 adresy paru bac\u00f3w, w tym wasego, ale on na to rzek\u0142, ze nimo casu suka\u0107 tyk bac\u00f3w na w\u0142asnom r\u0119ke, wi\u0119c bedzie sie trzymo\u0142 mnie, coby jak najsybciej wroz ze mnom nole\u017a\u0107 sie w oscypkowej krainie. No i od tej pory ws\u0119dy za mnom \u0142azi. Kie wsiod\u0142ek w auto, coby pojecha\u0107 do Ottawy na lotnisko &#8211; on wsiod\u0142 w swoje i pojecho\u0142 za mnom. Pare rozy pr\u00f3bowo\u0142ek go zgubi\u0107. Najpierw zatrzymo\u0142ek sie na jednej stacji benzynowej i pos\u0142ek do toalety, coby tamok przez okno wydosta\u0107 sie do pola i uciec &#8211; okaza\u0142o sie, ze on przejrzo\u0142 m\u00f3j zamiar, obese\u0142 stacje, stan\u0105\u0142 pod oknem toalety i tamok juz na mnie ceko\u0142. Kolejne pr\u00f3by zmylenia go tyz sie nie powiod\u0142y. I tak przyby\u0142 wroz ze mnom do Polski, do Krakowa, potem do Nowego Targu i wre\u015bcie tutok do nasej wsi. Dlotego w\u0142a\u015bnie od rozu skierowo\u0142ek sie ku wom, krzesno, z wielkom pro\u015bbom o ratunek. Piknie pytom &#8211; pom\u00f3zcie mi, zr\u00f3bcie cosi, coby ten c\u0142ek zostawi\u0142 mnie wre\u015bcie w spokoju!<\/p>\n<p>&#8211; Jo se my\u015ble, ze moge pom\u00f3c &#8211; odpowiedzia\u0142a ga\u017adzina. &#8211; Ja\u015bkowo w\u0142a\u015bnie goda\u0142a mi, jak to zyje sie jej coroz trudniej: nimo juz si\u0142y drew do pieca wrzuca\u0107, nimo si\u0142y nosi\u0107 siatki z zakupami, nawet zwyk\u0142e pokrojenie chleba to juz dlo niej k\u0142opot. No to niekze ten pon Aykroyd zamiesko u niej i pomago jej w codziennyk cynno\u015bciak. Je\u015bli tak zrobi &#8211; to jo nam\u00f3wie mojego ch\u0142opa, coby roz w ty\u017aniu ryktowo\u0142 dlo niego wielkiego piknego oscypka.<br \/>\n&#8211; Ale taki hyrny aktor mio\u0142by w mojej rozwalaj\u0105cej sie cha\u0142upie zamieska\u0107? &#8211; Ja\u015bkowo mia\u0142a w\u0105tpliwo\u015bci. &#8211; Przecie u mnie nawet nie mio\u0142by ka spa\u0107! Mom ino wyrko po moim Ja\u015bku, \u015bwie\u0107 Ponie nad jego dusom, stare, trzesc\u0105ce, z dziurawym siennikiem, ze ft\u00f3rego s\u0142oma wy\u0142azi i wbijo sie w rzy\u0107.<br \/>\n&#8211; Krzesny &#8211; ga\u017adzina zwr\u00f3ci\u0142a sie do Felka. &#8211; Przet\u0142umaccie nasemu go\u015bciowi, o cym my tutok godomy i spytojcie go, cy przystoje na takie warunki w zamian za jednego oscypka ty\u017aniowo. <\/p>\n<p>No i Felek przet\u0142umacy\u0142. Pon Aykroyd wys\u0142ucho\u0142 go uwoznie, a potem u\u015bmiechn\u0105\u0142 sie od ucha do ucha i pedzio\u0142 kr\u00f3tko:<br \/>\n&#8211; <i>Deal!<\/i><br \/>\n&#8211; Co? Dyl? Pon Aykroyd fce da\u0107 dyla? &#8211; zmartwi\u0142a sie Ja\u015bkowo.<br \/>\n&#8211; Wr\u0119c przeciwnie! &#8211; uspokoi\u0142 jom Felek. &#8211; Zgodzi\u0142 sie!<\/p>\n<p>Baju\u015bci, pon Aykrod tak rozmi\u0142owo\u0142 sie w smaku oscypka, ze dlo niego got\u00f3w by\u0142 nawet spa\u0107 pod go\u0142ym niebem na najbardziej niewygodnym wyrku \u015bwiata i jesce nosi\u0107 starom Ja\u015bkowom na plecak ws\u0119dy, kany ona by se zazycy\u0142a.<\/p>\n<p>I tak oto, ostomili, dzi\u0119ki mojej ga\u017adzinie sy\u0107ka som zadowoleni: pon Aykroyd &#8211; bo mo zapewniony sta\u0142y dost\u0119p do swojego ukochanego sera, Felek &#8211; bo pon Aykroyd wre\u015bcie sie od niego odcepi\u0142, Ja\u015bkowo &#8211; bo mo darmowom pomoc w cha\u0142upie, a m\u00f3j baca, bo&#8230; na m\u00f3j dusiu! &#8211; kielo znocie bac\u00f3w mog\u0105cyk pokwoli\u0107 sie tym, ze ryktujom oscypki dlo hyrnej hollywoodzkiej gwiozdy? <\/p>\n<p>Alecka tyz powinna by\u0107 zadowolono &#8211; skoro pon Aykroyd miesko teroz w mojej wsi, u Ja\u015bkowej, to znacy, ze jego cha\u0142upa nad Loughborough Lake jest w tej kwili wolno. I w sumie nawet dobrze by by\u0142o, kieby Alecka z Jerzoreckiem przeprowadzili sie tamok. Przecie to taki pikny domecek! No to skoda by by\u0142o, kieby tak sto\u0142 pusty i sie marnowo\u0142. Hau!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jako godo\u0142ek wom w poprzednim wpisie &#8211; Felek wyrusy\u0142 do Kanady, coby tamok zakupi\u0107 od pona Dana Aykroyda piknom posiad\u0142o\u015b\u0107 nad Loughborough Lake (a wroz z niom &#8211; jak s\u0105dzi\u0142 &#8211; niezwyk\u0142ego hameryka\u0144skiego or\u0142a \ud83d\ude00 ). Heeej! Ca\u0142o mojo wie\u015b niecierpliwie ceka\u0142a na jego powr\u00f3t. No i wre\u015bcie sie doceka\u0142a. Kie ino Felkowe auto wjecha\u0142a [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2850"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2850"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2850\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2853,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2850\/revisions\/2853"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2850"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2850"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2850"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}