
{"id":293,"date":"2009-08-09T16:22:12","date_gmt":"2009-08-09T14:22:12","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=293"},"modified":"2009-08-09T16:22:12","modified_gmt":"2009-08-09T14:22:12","slug":"pikno-pscelo-tajemnica","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2009\/08\/09\/pikno-pscelo-tajemnica\/","title":{"rendered":"Pikno pscelo tajemnica"},"content":{"rendered":"<p>Cy zastanawiali\u015bcie sie kiesik nad tym, sk\u0105d tako malu\u015bko psco\u0142a wie, jak ryktowa\u0107 pikne miodowe plastry? Przecie c\u0142owiek, coby wyryktowa\u0107 cha\u0142upe, to musi najpierw p\u00f3\u015b\u0107 na politechnike, ucy\u0107 sie kilka rok\u00f3w, pozdawa\u0107 ca\u0142om kupe egzamin\u00f3w, wre\u015bcie zdoby\u0107 dyplom inzyniera i dopiero wte moze jakisi domek postawi\u0107. Ftosi moze tutok pedzie\u0107: &#8222;A downi g\u00f3role? Oni inzynierami nie byli, a jakie pikne cha\u0142upy ryktowali!&#8221; Tyz prowda. Ba oni przecie tyz z tymi umiej\u0119tno\u015bciami sie nie rodzili. Sy\u0107kiego musieli sie naucy\u0107 od g\u00f3roli storsyk od siebie. A potem kolejne g\u00f3ralskie pokolenie ucy\u0142o sie od nik.<\/p>\n<p>No a tako psco\u0142a nie ucy sie nicego. Kr\u00f3lowa godo jej: &#8222;Ryktuj plaster&#8221; &#8211; i ona ryktuje. Od rozu wie, jak to robi\u0107 i mowy nawet nimo, coby jakisi nadz\u00f3r budowlany dopatrzy\u0142by sie w jej robocie jakiegokolwiek partactwa.<\/p>\n<p>Tego lata postanowi\u0142ek, ze muse wre\u015bcie te wielkom pscelom tajemnice pozna\u0107. Pohybo\u0142ek z holi na d\u00f3\u0142, ku cha\u0142upie \u015bwagra mojego bacy, co to pod lasem mo kilka uli. Podes\u0142ek ku jednej pscole siedz\u0105cej na kwiatku i spyto\u0142ek jom:<br \/>\n&#8211; Krzesno, umiecie pikny plaster wyryktowa\u0107?<br \/>\n&#8211; Pewnie ze umiem &#8211; odpowiedzia\u0142a psco\u0142a.<br \/>\n&#8211; A ka ze\u015bcie te umiej\u0119tno\u015b\u0107 nabyli? &#8211; pyto\u0142ek dalej.<br \/>\n&#8211; Jak to ka? To przecie proste! Umiem ryktowa\u0107 plastry, bo&#8230;<br \/>\nW tym momencie przerwa\u0142a. Zamy\u015bli\u0142a sie.<br \/>\n&#8211; Krucafuks! Sk\u0105d jo to w\u0142a\u015bciwie mom te umiej\u0119tno\u015b\u0107? Hmmm&#8230;<br \/>\nNie widzio\u0142ek tego dobrze, bo nimom najlepsego wzroku, ale chyba zmarscy\u0142a w zamy\u015bleniu to swoje malu\u015bkie pscele c\u00f3\u0142ko.<br \/>\n&#8211; Sk\u0105d jo wiem, jak plastry ryktowa\u0107?&#8230; &#8211; pyta\u0142a siebie samom. &#8211; A sk\u0105d wiem, ft\u00f3ry nektar jest pikny, a ft\u00f3ry brzy\u0107ki?&#8230; A cy ten nektar to w og\u00f3le istnieje? Moze &#8211; jako pon George Berkeley godo\u0142 &#8211; on jest ino wte, kie jo go widze?&#8230; A sk\u0105d jo w og\u00f3le wiem, fto to by\u0142 pon Berkeley?&#8230; I sk\u0105d wiem, kim jo jestem?&#8230;<\/p>\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Po roz pierwsy w swoim owcarkowym zywobyciu uwidzio\u0142ek psco\u0142e pracuj\u0105com intelektualnie, a nie fizycnie! D\u0142ugo ona jednak w ten spos\u00f3b nie popracowa\u0142a, bo zaroz dwie inkse podfrun\u0119\u0142y ku niej.<br \/>\n&#8211; Natychmiast do ula! &#8211; zawo\u0142a\u0142y obie naroz.<br \/>\n&#8211; Kwilecke, jo teroz my\u015ble &#8211; odpowiedzia\u0142a mojo nowo znajomo.<br \/>\n&#8211; To rozkaz kr\u00f3lowej! &#8211; zawo\u0142a\u0142y tamte dwie.<\/p>\n<p>Na s\u0142owo &#8222;kr\u00f3lowa&#8221; psco\u0142a stan\u0119\u0142a w powietrzu na bacno\u015b\u0107. I zaroz pos\u0142usnie za tamtymi dwiema do ula polecia\u0142a. Krucafuks! Cego ta kr\u00f3lowa mog\u0142a od niej fcie\u0107? Podes\u0142ek do ula i przy\u0142ozy\u0142ek ucho do \u015bcianki.<br \/>\n&#8211; Co ty se my\u015blis, beskurycjo?! &#8211; do\u0142 sie s\u0142yse\u0107 zza tej \u015bcianki g\u0142os tak stanowcy, ze musio\u0142 do samej kr\u00f3lowej naleze\u0107. &#8211; Zamiast nektar na mi\u00f3d zbiera\u0107, to godos se z jakimsi psem? My\u015blis, ze mi\u00f3d to sam sie zrobi?<br \/>\n&#8211; Prze&#8230; prze&#8230;pytuje piknie waso wy&#8230; wy&#8230; wy&#8230;soko\u015b\u0107 &#8211; j\u0105ka\u0142a sie psco\u0142a.<br \/>\n&#8211; Teroz jestem dlo wos nie ino mojom wysoko\u015bciom, ale tyz s\u0119dziom, prokutatorem, adwokatem i sy\u0107kimi dwunastoma przysi\u0119g\u0142ymi &#8211; oznajmi\u0142a kr\u00f3lowa. &#8211; Za z\u0142amanie dyscypliny pracy skazuje cie na \u015bmierz\u0107!<br \/>\n&#8211; Fcia\u0142ak zwr\u00f3ci\u0107 uwage, ze w krajak Unii Europejskiej nimo mozliwo\u015bci wydania wyroku \u015bmierzci &#8211; zauwazy\u0142a nie\u015bmia\u0142o psco\u0142a.<br \/>\n&#8211; Hmm. To prowda. Cosi to unijne prawo jest zbyt pob\u0142azliwe &#8211; burk\u0142a kr\u00f3lowa.<br \/>\n&#8211; C\u00f3z&#8230; placida lex, sed lex &#8211; westchn\u0119\u0142a psco\u0142a.<br \/>\n&#8211; E, ta sentecja to chyba jakosi inacej brzmia\u0142a? &#8211; pedzia\u0142a kr\u00f3lowa. &#8211; Niekze ta. Skazuje cie na wygnanie. Precki z ula!<\/p>\n<p>Krucafuks! Dlo takiej psco\u0142y sam juz nie wiem, ft\u00f3ry wyrok gorsy: smierz\u0107 cy wygnanie. Chyba powinienek cosi zrobi\u0107. W ko\u0144cu to jo te bidocke w k\u0142opoty wrobi\u0142ek. Unies\u0142ek przedniom \u0142ape do wierchu i pazurem podrapo\u0142ek bok ula. Zaroz z jego wn\u0119trza wyskocy\u0142a pscelo straznicka.<br \/>\n&#8211; A ty tu cego, niepiloku? &#8211; spyta\u0142a. &#8211; Jak nie fces mie\u0107 zaroz mojego z\u0105d\u0142a w rzyci, to lepiej st\u0105d wartko hyboj.<br \/>\n&#8211; Juz ide, juz ide &#8211; pedzio\u0142ek. &#8211; Fcio\u0142ek ino zawiadomi\u0107, ze ten nied\u017awied\u017a juz se pose\u0142.<br \/>\n&#8211; Jaki nied\u017awied\u017a? &#8211; spyta\u0142a straznicka.<br \/>\n&#8211; No ten, co fcio\u0142 sie do wasego ula dobra\u0107 i ca\u0142y mi\u00f3d wom wyje\u015b\u0107. I sy\u0107kie wase larwy tyz.<br \/>\nKr\u00f3lowa, kie us\u0142ysa\u0142a, co godom, tyz zaroz do pola wylecia\u0142a.<br \/>\n&#8211; Nied\u017awied\u017a?! &#8211; zawo\u0142a\u0142a przerazono. &#8211; Na m\u00f3j dusiu! Nied\u017awied\u017a! Zniscy nas ul! Zniscy ca\u0142y dorobek nasego roju! Bedziemy musieli nowego ula suka\u0107! A kie przed zimom nie nojdziemy, to juz po nos! O, Jezusickuuu!<br \/>\n&#8211; Spokojnie, waso wysoko\u015b\u0107 &#8211; pedzio\u0142ek do kr\u00f3lowej. &#8211; Przecie godom, ze ten nied\u017awied\u017a juz se pose\u0142.<br \/>\n&#8211; Jak to pose\u0142? &#8211; Kr\u00f3lowa nie dowierza\u0142a. &#8211; Tak zwycajnie se pose\u0142? Z tak piknego miodu zrezygnowo\u0142? Musio\u0142by by\u0107 g\u0142uptokiem, a nie nied\u017awiedziem!<br \/>\n&#8211; By\u0142 prowdziwym nied\u017awiedziem &#8211; zapewni\u0142ek kr\u00f3lowom. &#8211; Ale pedzio\u0142ek mu, ze ca\u0142y mi\u00f3d zabro\u0142 wom pscelorz, a w zamian do\u0142 wom jakisi ohydny s\u0142odzik. I pedzio\u0142ek mu jesce, ze w tym s\u0142odziku som takie paskudne konserwanty, ze nied\u017awiedziom kud\u0142y od tego wy\u0142azom i robiom sie go\u0142e jako c\u0142owiek na plazy nudyst\u00f3w. No i kie ten nied\u017awied\u017a to us\u0142yso\u0142, to zaroz se pose\u0142.<br \/>\n&#8211; Zbawco! &#8211; zawo\u0142a\u0142a wdzi\u0119cno kr\u00f3lowa. &#8211; Nas r\u00f3j nigdy ci tego nie zabocy! Od dzisiok bedzies dostawo\u0142 od nos po\u0142owe wyryktowanego przez nos miodu.<br \/>\n&#8211; Dzi\u0119kuje, nie trza &#8211; odpowiedzio\u0142ek. &#8211; No chyba ze umiecie ryktowa\u0107 mi\u00f3d nie ino z nektaru, ale tyz z kie\u0142basy ja\u0142owcowej. A tak poza tym, to nie mnie sie nalezy nagroda, ino jednej z wasyk poddanyk, co to w pore tego nied\u017awiedzia dojrza\u0142a i wartko popyta\u0142a mnie o pomoc.<br \/>\n&#8211; Na m\u00f3j dusicku! &#8211; zawo\u0142a\u0142a kr\u00f3lowa. &#8211; Teroz dopiero widze, ze zachowa\u0142ak sie jak najg\u0142upsy trute\u0144, a nie monarchini ze znamienitej dynastii Ha-bzzz-burg\u00f3w! Fcia\u0142ak nies\u0142usnie ukara\u0107 najbardziej zas\u0142uzonom z moik poddanyk!<\/p>\n<p>Kr\u00f3lowa wr\u00f3ci\u0142a sie wartko do ula. Zaroz zwo\u0142a\u0142a ca\u0142y r\u00f3j na walne zebranie i przed sy\u0107kimi psco\u0142ami piknie pokwoli\u0142a &#8222;bohaterskom zbawicielke&#8221;. W zamian za tak pikne zas\u0142ugi mojo znajomo psco\u0142a zosta\u0142a sowicie wynagrodzono &#8211; dosta\u0142a dziesi\u0119\u0107 minut urlopu wypocynkowego. Psco\u0142a cu\u0142a sie niezwykle zascycono takim darem, bo w historii tego roju jesce sie nie zdarzy\u0142o, coby kr\u00f3lowa zezwoli\u0142a komusi na tak d\u0142ugi odpocynek.<\/p>\n<p>Ino jo krucafuks dalej nie wiem, sk\u0105d takie malu\u015bkie owady wiedzom, jak plastry ryktowa\u0107? Ale na wselki wypadek &#8211; coby juz nikogo wi\u0119cej nie naraza\u0107 &#8211; nie bede docieko\u0142. Sk\u0105d one to wiedzom? Po prostu wiedzom i telo. Hau!<\/p>\n<p><strong>P.S.<\/strong> A juz w najblizsy poniedzia\u0142ek naso <strong>Plumbumecka<\/strong> bedzie \u015bwarnom ponnom m\u0142odom. No to zycmy <strong>Plumbumecce<\/strong> i <strong>Ponu Plumbumeckowemu<\/strong>, coby piknie rozem zyli d\u0142ugo i scynsliwie \ud83d\ude00<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Cy zastanawiali\u015bcie sie kiesik nad tym, sk\u0105d tako malu\u015bko psco\u0142a wie, jak ryktowa\u0107 pikne miodowe plastry? Przecie c\u0142owiek, coby wyryktowa\u0107 cha\u0142upe, to musi najpierw p\u00f3\u015b\u0107 na politechnike, ucy\u0107 sie kilka rok\u00f3w, pozdawa\u0107 ca\u0142om kupe egzamin\u00f3w, wre\u015bcie zdoby\u0107 dyplom inzyniera i dopiero wte moze jakisi domek postawi\u0107. Ftosi moze tutok pedzie\u0107: &#8222;A downi g\u00f3role? Oni inzynierami [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/293"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=293"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/293\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=293"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=293"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=293"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}