
{"id":2969,"date":"2019-12-08T01:36:53","date_gmt":"2019-12-08T00:36:53","guid":{"rendered":"http:\/\/owczarek.blog.polityka.pl\/?p=2969"},"modified":"2019-12-08T01:36:53","modified_gmt":"2019-12-08T00:36:53","slug":"i-jesce-jedno-ksiazka-pona-piatka-i-jesce-jedno-ksiazka-pona-wohllebena","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/2019\/12\/08\/i-jesce-jedno-ksiazka-pona-piatka-i-jesce-jedno-ksiazka-pona-wohllebena\/","title":{"rendered":"I jesce jedno ksi\u0105zka pona Pi\u0105tka i jesce jedno ksi\u0105zka pona Wohllebena"},"content":{"rendered":"\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Tak sie jakosi dzieje, ze kielo rozy wpodnie mi w \u0142apy najnowso ksi\u0105zka pona Tomasza Pi\u0105tka\u2026 to zaroz tyz trafio ku mnie jedno z ksi\u0105zek pona Petera Wohllebena. Juz dwa rozy tak sie zdarza\u0142o (godo\u0142ek o tym we wpisak 4 sierpnia 2017 i 4 grudnia 2018 rocku), a niedowno\u2026 zdarzy\u0142o sie po roz trzeci. Przipadek? Tak s\u0105dze. Bo chyba nie fatum. Fatumy majom zazwycaj ciekawse rzecy do robienia niz dobieranie owcarkom podhala\u0144skim lektur.<\/p>\n\n\n\n<p>O cym tym rozem pon Pi\u0105tek napiso\u0142? Cy tytu\u0142owy bohater jego najnowsej ksi\u0105zki jest ten sam, co dw\u00f3k poprzednik? Nie, tym rozem jest inksy. Ale tematyka podobno &#8211; rozmaite corne charaktery, maj\u0105ce blizse lub dalse zwi\u0105zki z ponem Putinem i jego niezbyt sympatycnymi kompanami. Piknie wida\u0107, ze pon autor znowu napracowo\u0142 sie sakramencko. Fto po\u017are na przypisy, zaroz uwidzi, jak wiele trza by\u0142o tamok prze\u015bledzi\u0107 dokument\u00f3w z IPN-u i jak wiele r\u00f3\u017cnyk publikacji przecyta\u0107. A do tego jesce ca\u0142o kupa informacji od naocnyk \u015bwiadk\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Cy ponu Pi\u0105tkowi uda\u0142o sie dowiedzie\u0107 sy\u0107kiego, cego fcio\u0142? No\u2026niestety nie. Cemu? C\u00f3z\u2026 cyn\u015b\u0107 dokument\u00f3w zagin\u0119\u0142a. Cyn\u015b\u0107 \u015bwiadk\u00f3w juz nie zyje, a inksi zyjom, ba nie sy\u0107ka fcom z ponem redaktorem goda\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Pomy\u015blo\u0142ek se wi\u0119c, ze jo &#8211; jako ten najwi\u0119ksy przyjaciel c\u0142owieka &#8211; moze powinienek jakosi pom\u00f3c ponu autorowi w dotarciu do fakt\u00f3w potela dlo niego nieosi\u0105galnyk? Ino &#8211; krucafuks &#8211; jak to zrobi\u0107? Przejrzo\u0142ek jego ksi\u0105zke jesce roz, w nadziei, ze nojde cosi, co mnie nagle ol\u015bni. Potem przejrzo\u0142ek znowu. Nie bede godo\u0142, jak ta ksi\u0105zecka zac\u0119\u0142a wygl\u0105da\u0107 po kilkakrotnym przekartkowaniu moimi owcarkowymi \u0142apami. Ba kie po roz kolejny zac\u0105\u0142ek jom wertowa\u0107, to\u2026 nagle zwr\u00f3ci\u0142ek uwage na jednom pozornie ma\u0142o woznom informacje. A dok\u0142adniej &#8211; na wzmianke o takim jednym ch\u0142opie, ft\u00f3ry przez pewien cas by\u0142 dyrektorem Hortexu.*<\/p>\n\n\n\n<p>Na m\u00f3j dusiu! Jak to sie sta\u0142o, ze wce\u015bniej na to nie wpod\u0142ek? Hortex! Krucafuks! Hortex! Firma, ft\u00f3ro &#8211; jak wiadomo &#8211; ryktuje r\u00f3zne soki. A z cego te soki som? Ocywi\u015bcie z owoc\u00f3w. Kany za\u015b owoce rosnom? Ano\u2026 na piknyk drzewak i krzakak.<\/p>\n\n\n\n<p>I w tej kwilecce u\u015bwiadomi\u0142ek se, ze pon Pi\u0105tek, zbieraj\u0105c materia\u0142y do swojej ksi\u0105zki, godo\u0142 z barzo wieloma lud\u017ami, ale\u2026 z ani jednym drzewem! A przecie niejedno z nik musia\u0142o by\u0107 \u015bwiadkiem niejednego spotkania opisanyk przez niego ancykryst\u00f3w. Skoro za\u015b tak &#8211; to te drzewa majom na pewno wiele ciekawego do opowiedzenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Ftosi moze spyta\u0107: Niby jak mia\u0142yby one cokolwiek pedzie\u0107? Przecie drzewa nie godajom! &#8211; Hahahaaaaa! Prowda, moi ostomili, jest tako, ze\u2026 godajom. Godajom piknie! Telo ino, ze w inksy spos\u00f3b niz wy ludzie. Moze sie o tym przekona\u0107 kozdy, fto przecyto w\u0142a\u015bnie te ksi\u0105zecke pona Wohllebena, ft\u00f3rom ostatnio przecyto\u0142ek jo. Tytu\u0142 jej brzmi: &#8222;O czym szumi\u0105 drzewa&#8221;.**<\/p>\n\n\n\n<p>Dowiecie sie stamtela na przik\u0142ad tego, ze drzewa majom\u2026 w\u0142asny internet. Zre\u015btom duzo bardziej ekologicny od wasego ludzkiego. Bo ik internetem jest\u2026 grzybnia. Ona to &#8211; jak sie okazuje &#8211; s\u0142uzy nie ino do ryktowania podgrzybk\u00f3w i prowdziwk\u00f3w, ale tyz do przekazywania informacji. <\/p>\n\n\n\n<p>Pos\u0142uchojcie, co pon Wohlleben o tym gwarzy: <em>Znajd\u017a internet grzyb\u00f3w! W tym celu rozgarnij g\u00f3rn\u0105 warstw\u0119 le\u015bnej \u015bci\u00f3\u0142ki. Tam gdzie jest mokro i wida\u0107 ju\u017c zbutwia\u0142e li\u015bcie, zaczyna si\u0119 internet. Cienkie bia\u0142e pasma, kt\u00f3re krzy\u017cuj\u0105 si\u0119 ze sob\u0105 i biegn\u0105 we wszystkich kierunkach, s\u0105 czym\u015b w rodzaju g\u0142\u00f3wnego przewodu. To nimi drzewa przesy\u0142aj\u0105 wiadomo\u015b\u0107. Nie martw si\u0119 &#8211; je\u015bli we\u017amiesz z ziemi kilka nitek grzyb\u00f3w, nie wy\u0142\u0105czysz le\u015bnego internetu. Wiadomo\u015bci b\u0119d\u0105 po prostu przesy\u0142ane okr\u0119\u017cn\u0105 drog\u0105 wok\u00f3\u0142 niewielkiej wyrwy.<\/em>***<\/p>\n\n\n\n<p>Heeej! Wasi ludzcy informatycy powinni pomy\u015ble\u0107 o cymsi takim zamiast tyk syckik \u015bwiat\u0142owod\u00f3w. A pon Pi\u0105tek &#8211; tak mi sie widzi &#8211; moze hipn\u0105\u0107 z laptopem i jakimsi kabelkiem USB do lasa. Tamok za\u015b &#8211; m\u00f3g\u0142by jednom ko\u0144c\u00f3wke kabelka wetkn\u0105\u0107 do komputra, a drugom wepchn\u0105\u0107 w jakomsi grzybnie, ft\u00f3rom w tym lesie nojdzie. Skoro grzybnia to internet, to\u2026 na ekranie laptopa powinien wy\u015bwietli\u0107 sie komunikat, ze wykryto nowe po\u0142\u0105cenie. I wte pon Pi\u0105tek m\u00f3g\u0142by piknie wystuka\u0107 na klawiaturze na przik\u0142ad takie s\u0142owa: <em>Hej, heeej! Ostomi\u0142e drzewa! Jestem pon redaktor Tomasz Pi\u0105tek, dziennikorz \u015bledcy. Pr\u00f3buje jo tropi\u0107 brzy\u0107kie sprawki r\u00f3znyk cornyk charakter\u00f3w. Cy jest w\u015br\u00f3d wos takie drzewo, ft\u00f3re mog\u0142oby mi pom\u00f3c?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Zdziwiliby\u015bcie sie, ostomili, kieby na monitorze pona Pi\u0105tka pojawi\u0142a sie odpowied\u017a ze strony drzew? Jo &#8211; jesce niedowno zdziwi\u0142byk sie stra\u015bnie. Ale teroz, po lekturze pona Wohllebena &#8211; ani kapecke.<\/p>\n\n\n\n<p>Ocywi\u015bcie mog\u0142yby sie tutok zrodzi\u0107 dwie w\u0105tpliwo\u015bci. Jedno jest to tako, ze przecie ludzie nie znajom drzewnego j\u0119zyka. Cy zatem pon Pi\u0105tek by\u0142by w stanie porozumie\u0107 sie ze \u015bwiatem ro\u015blin? Spokojnie. M\u00f3g\u0142by. On jest przecie z wyksta\u0142cenia lingwistom. Wi\u0119c na pewno se piknie poradzi.<\/p>\n\n\n\n<p>Drugo za\u015b w\u0105tpliwo\u015b\u0107 jest tako, ze kieby pon redaktor zac\u0105\u0142 goda\u0107 z drzewami, to cy corne charaktery nie postanowi\u0142yby robi\u0107 tak samo? Moze tyz zac\u0119\u0142yby gwarzy\u0107 z bukami, d\u0119bami i inksymi lipami w celu wci\u0105gni\u0119cia ik do jakiejsi mafii? Ale tutok tyz by\u0142byk spokojny. No bo cy jest znany cho\u0107 jeden przipadek, coby w ci\u0105gu milion\u00f3w rok\u00f3w istnienia drzew na nasej planecie cho\u0107 jedno z nik zachowa\u0142o sie niegodziwie? Ano\u2026 chyba nimo. Przipadki, kie drzewo przygniet\u0142o c\u0142owieka ocywi\u015bcie sie nie licom, bo wte winne jest nie drzewo, ino wiater, ft\u00f3ry je przewr\u00f3ci\u0142. A zatem drzewa som w porz\u0105dku. One tylko z porz\u0105dnymi lud\u017ami bedom wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142y. Natomiast z weredami &#8211; nimo takiej opcji. I hau!<\/p>\n\n\n\n<p>*Tomasz Pi\u0105tek, <em>Morawiecki i jego tajemnice<\/em>. Arbitror, Warszawa 2019, s. 43.<\/p>\n\n\n\n<p>**I jest tamok pikny rozdzia\u0142 pt.: &#8222;Czy drzewa potrafi\u0105 m\u00f3wi\u0107?&#8221; (Peter Wohlleben, <em>O czym szumi\u0105 drzewa<\/em>, t\u0142. Ewa Kochanowska. Otwarte, Krak\u00f3w 2018, s. 38-40).<\/p>\n\n\n\n<p>*** Op.cit., s. 43. Tak w og\u00f3le pon Wohlleben o komunikacji mi\u0119dzydrzewowej piso\u0142 tyz w inksej swojej ksi\u0105zce, <em>Sekretne \u017cycie drzew<\/em>, o cym zre\u015btom tyz juz godo\u0142ek ponad dwa roki temu, we wpisie z 4 sierpnia 2017 rocku.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na m\u00f3j dusiu! Tak sie jakosi dzieje, ze kielo rozy wpodnie mi w \u0142apy najnowso ksi\u0105zka pona Tomasza Pi\u0105tka\u2026 to zaroz tyz trafio ku mnie jedno z ksi\u0105zek pona Petera Wohllebena. Juz dwa rozy tak sie zdarza\u0142o (godo\u0142ek o tym we wpisak 4 sierpnia 2017 i 4 grudnia 2018 rocku), a niedowno\u2026 zdarzy\u0142o sie po [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2969"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2969"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2969\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2970,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2969\/revisions\/2970"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2969"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2969"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/owczarek\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2969"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}